Dodaj do ulubionych

Uderzył mnie ... :((((((

21.03.08, 23:34
I to tak ze nie wiem co sie działo....była szarpanina i
nagle .....!!! poczułam tylko ból na całej twarzy i cieplą krew
spływająca wszedzie
Poł godziny siekała mi nad umywalką w lazience - wszystko pobrudzilam
Nawet we włosach ją mam To jakiś koszmar - bo rzcuoam jego rzeczy na
ziemie - bo prosze juz tydzien by je sprzatnął do szafki
Tak podle sie czuje :((((((((
Obserwuj wątek
    • anuska22 Re: Uderzył mnie ... :(((((( 21.03.08, 23:36
      bydlak i tyle!
      nikt nie ma prawa cie uderzyc!
    • lenka2001 Re: Uderzył mnie ... :(((((( 21.03.08, 23:37
      Ratuj się dziewczyno póki czas i uciekaj od tego psychola czym prędzej!:(
      • pendlare Re: Uderzył mnie ... :(((((( 22.03.08, 14:15
        uciekaj od niego czym predzej!
    • miimiimii Re: Uderzył mnie ... :(((((( 21.03.08, 23:37
      w prawdzie takich skrajności nie doświadczyłam.. tak prosto jest
      doradzać komuś innemu, samemu taplając się w podobnym gó..e.. nie
      powiem ci nieczego, o czym byś nie myślała..:)
      • agda17 Re: Uderzył mnie ... :(((((( 21.03.08, 23:40
        no comments
    • cloclo80 Re: Uderzył mnie ... :(((((( 22.03.08, 00:22
      Bardzo jestem ciekaw jak wyglądało to "proszenie" skoro zakończyło się łomotem.
      Coś mi się zdaje, że to nie było proszenie tylko nękanie i doszczekiwanie zza
      progu, a tego nie zniesie nawet święty.
      • poecia1 Re: Uderzył mnie ... :(((((( 22.03.08, 00:35
        Czyli usprawiedliwiasz to, że ja uderzył? Człowieku zastanów się 10
        razy zanim coś takiego napiszesz. Nic nie tłumaczy przemocy wobec
        drugiej osoby.
        A jak nie może znieść domniemanego "nękania" to niech odejdzie!
        • saksalainen zalezy od tego 22.03.08, 01:55
          ...co to znaczy "była szarpanina"
      • iberia.pl Re: Uderzył mnie ... :(((((( 22.03.08, 10:47
        cloclo80 napisał:

        > Bardzo jestem ciekaw jak wyglądało to "proszenie" skoro zakończyło
        się łomotem. Coś mi się zdaje, że to nie było proszenie tylko
        nękanie i doszczekiwanie zza progu, a tego nie zniesie nawet święty.

        nie bredz, chyba logiczne, ze trzeba po sobie sprzatc-czy sie myle?
        Prosila raz , drugi, trzeci, potem pewnie juz mniej mila byla, az w
        koncu rzucila mu to na podloge zeby do niego dotarlo-jak twoim
        zdaniem powinno to wygladac?
        Bo ja wychodze z zalozenia, ze do DOROSLEJ osoby mowi sie raz, tylko
        raz.Koniec, kropka.
        • leptosom Re: Uderzył mnie ... :(((((( 22.03.08, 11:50
          > Bo ja wychodze z zalozenia, ze do DOROSLEJ osoby mowi sie raz,
          tylko
          > raz.Koniec, kropka.
          >
          No właśnie!! Może on jej powtórzył 2 razy, zanim wystrzelił!
          • iberia.pl Re: Uderzył mnie ... :(((((( 22.03.08, 11:54
            leptosom napisał:

            > > Bo ja wychodze z zalozenia, ze do DOROSLEJ osoby mowi sie raz,
            > tylko > raz.Koniec, kropka.
            > >
            > No właśnie!! Może on jej powtórzył 2 razy, zanim wystrzelił!

            pogielo cie?powiedz, ze zartujesz tym swoim durnym tekstem.
            • leptosom Re: Uderzył mnie ... :(((((( 22.03.08, 12:30
              > pogielo cie?powiedz, ze zartujesz tym swoim durnym tekstem.
              >
              Jestem spokojny. Ale w kontakcie z niektórymi kobietami, zaczynam
              rozumieć mężczyzn, którzy mogą w pewnej sytuacji nie wytrzymać.
              Przypuszczam, że nie znamy całej prawdy. Powiedziane było jedynie,
              że ją uderzył. Może np. dusiła go?
              PS. pms daje znać?
              • iberia.pl Re: Uderzył mnie ... :(((((( 22.03.08, 13:11
                leptosom napisał:

                > > pogielo cie?powiedz, ze zartujesz tym swoim durnym tekstem.
                > >

                > Jestem spokojny. Ale w kontakcie z niektórymi kobietami, zaczynam
                > rozumieć mężczyzn, którzy mogą w pewnej sytuacji nie wytrzymać.

                Nie moj drogi!NIC nie usprawieliwia podniesienia reki na drugiego
                czlowieka-zauwaz, ze nie mowie tu o plci, bo to dziala w obie strony.

                > Przypuszczam, że nie znamy całej prawdy.

                jak to zwykle w watkach bywa.

                > Powiedziane było jedynie,
                > że ją uderzył. Może np. dusiła go?

                jasne....i jeszcze go pewnie oplula....

                > PS. pms daje znać?
                "uwielbiam" takie szowinistyczne osobiste wycieczki.NIE, nie mam
                pmsu-nie miewam go, i co ma piernik do wiatraka?
                • leptosom Re: Uderzył mnie ... :(((((( 22.03.08, 13:56
                  > > Jestem spokojny. Ale w kontakcie z niektórymi kobietami,
                  zaczynam rozumieć mężczyzn, którzy mogą w pewnej sytuacji nie
                  wytrzymać.
                  >
                  > Nie moj drogi!NIC nie usprawieliwia podniesienia reki na drugiego
                  > czlowieka-zauwaz, ze nie mowie tu o plci, bo to dziala w obie
                  strony.

                  A obrona konieczna?? A ratowanie życia uderzonego?

                  Niekiedy jeden taki przypadek, powoduje, że ludzie żyją długo i
                  szczęśliwie, a druga strona momentalnie "trzeźwieje". Jaka
                  oszczędność czasu! Bez wyjaśnień, terapii, dyskusji...

                  nie mam pmsu-nie miewam go, i co ?

                  Skoro Ci to odpowiada...
                  • iberia.pl Re: Uderzył mnie ... :(((((( 22.03.08, 14:01
                    leptosom napisał:

                    > > Nie moj drogi!NIC nie usprawieliwia podniesienia reki na
                    drugiego > czlowieka-zauwaz, ze nie mowie tu o plci, bo to dziala w
                    obie
                    > strony.
                    >
                    > A obrona konieczna?? A ratowanie życia uderzonego?

                    chwila moment, jaki zwiazek z opisana przez autorke sytuacja ma
                    obrona konieczna?Nie myl pojec.I nie odwracaj kota ogonem.


                    >
                    > nie mam pmsu-nie miewam go, i co ?
                    >
                    > Skoro Ci to odpowiada...

                    ??? a to jest jakis obowiazek miewania pmsu????Naprawde jestes taki
                    niemadry czy tylko udajesz?
                    • leptosom Re: Uderzył mnie ... :(((((( 22.03.08, 14:11
                      I nie odwracaj kota ogonem.
                      Nie odwracam. Albo autorka chce jedynie współczucia, albo uzyska od
                      nas prawdziwą pomoc. Człowiek niekiedy nie jest w stanie realnie
                      ocenić sytuację.
                      >
                      Naprawde jestes taki niemadry czy tylko udajesz?

                      Nie wiem, musiałbym przeprowadziić dłuższą rozmowę z samym sobą.
    • kasiaaaa24 Re: Uderzył mnie ... :(((((( 22.03.08, 08:23
      Moim zdaniem powinnaś to zgłosić na policje. A woja drogą, wcześniej
      był nie dawał oznak, że jest do tego zdolny? Boże, czemu kobiety są
      z tyranami...
      • oregano29 Re: Uderzył mnie ... :(((((( 22.03.08, 09:25
        Bydle. i nic więcej,. faceci uwazaja, sie za niewiadomo kogo. robia wokół siebie chlew niczym świnie a jak ktos raczy zwórocic im uwagę, to wielka obraza. Dziewczyno!! uciekaj od niego!!
    • butterflymk Re: Uderzył mnie ... :(((((( 22.03.08, 09:34
      po pierwsze nie ważne co Ty akurat powiedziałas czy zrobiłaś
      jest to nie dopuszczalne aby rzucać się złapami na człowieka
      i to jescze facet na kobietę...
      Już wiesz że gderanie nad głową jest żadnym skutecznym sposobem na wpływ na faceta
      nie ma o czy dyskutować , chyba już wiesz co robić...
    • vivian.darkbloom zerwij z nim jak najszybciej! 22.03.08, 10:04
      nie łudź sie, ze facet sie zmieni!
    • mini_kks Re: Uderzył mnie ... :(((((( 22.03.08, 10:27
      WIEJ!
    • dziadek_54 Re: Uderzył mnie ... :(((((( 22.03.08, 10:40
      Nie wiem co napisac, żal mi Cie :((
      Nic nie tłumaczy uderzenia kobiety , nie ma zadnego znaczenia co
      mowilas, czy robiłas. Nie dak sobie wmowic winy.
      100% winy lezy -po jego stronie.
    • iberia.pl Re: Uderzył mnie ... :(((((( 22.03.08, 10:44
      to teraz spakuj swoje albo jego rzeczy i do widzenia.
      • 83kimi Re: Uderzył mnie ... :(((((( 22.03.08, 11:06
        Idż na policję.
    • rachela27 Re: Uderzył mnie ... :(((((( 22.03.08, 11:17
      Co to znaczy szarpanina?
      Kto pierwszy wyskoczył do bicia?
    • liselle Re: Uderzył mnie ... :(((((( 22.03.08, 11:39
      Jak ja bym się odwinęła, jak bym mu przyładowała z pięści to by przez tydzień
      nie wiedział jak się nazywa. I nie są to czcze słowa. Już raz to zrobiłam :))
      • leptosom Re: Uderzył mnie ... :(((((( 22.03.08, 11:49
        liselle napisała:

        > Jak ja bym się odwinęła, jak bym mu przyładowała z pięści to by
        przez tydzień
        > nie wiedział jak się nazywa. I nie są to czcze słowa. Już raz to
        zrobiłam :))

        Komu? Pewnie padł...
        • liselle Re: Uderzył mnie ... :(((((( 22.03.08, 13:35
          > Komu? Pewnie padł..

          Komuś kto zasłużył. Ja nie jestem typem ofiary. A czy padł to nie wiem, nie czekałam na dalszy rozwój wypadków.:)

          Na pewno nieco nim zachwiało:)
          • leptosom Re: Uderzył mnie ... :(((((( 22.03.08, 13:58
            > > Komu? Pewnie padł..
            > Komuś kto zasłużył. Ja nie jestem typem ofiary. A czy padł to nie
            wiem, nie czekałam na dalszy rozwój wypadków.:)
            Nie żałujesz tego?
            > Na pewno nieco nim zachwiało:)
            Ze śmiechu? ;)
            • figgin1 Re: Uderzył mnie ... :(((((( 22.03.08, 17:17
              leptosom napisał:

              >
              > Ze śmiechu? ;)


              To, że ciebiue śmieszy jak dostajesz w mordę nie oznacza że kazdy to zboczenie
              podziela.
              • liselle Piękne :))))))))) 22.03.08, 20:24
            • liselle Re: Uderzył mnie ... :(((((( 22.03.08, 20:23
              > Nie żałujesz tego?

              oczywiście że żałuje, stare przysłowie mówi "chłop jak żaba silniejszy niż
              baba", a on jak żaba nie był :) I nie, nie był to również mój facet, a typ
              dyskotekowego don huana, który przeholował z chamskimi zagrywkami.

              > Ze śmiechu? ;)

              a tego to nie jestem na 100 % pewna bo nie widziałam. Mogę natomiast powiedzieć,
              że po tym zdarzeniu przez jakich czas bolały mnie kostki :P. Myślę więc, że jego
              gęba jakoś ucierpieć musiała. :)
      • kozica111 Re: Uderzył mnie ... :(((((( 22.03.08, 17:37
        "
        > Jak ja bym się odwinęła, jak bym mu przyładowała z pięści to by przez tydzień
        > nie wiedział jak się nazywa. I nie są to czcze słowa. Już raz to zrobiłam :))"

        Oj gorszej glupoty nie slyszalam, ciesz sie ze na slabeusza lub fujare trafilas,
        bo wielu by Ci tak oddalo zebys z ziemi nie wstała.Jedna z rad mojej matki to
        taka zeby nie podniesc nigdy reki na faceta i nie chodzi o to czy mu sie nalezy
        czy nie.W stanie afektu facet moze zrobic powazna krzywde, jest poprostu duzo
        silniejszy i trzeba myslec realnie.Znam panny ktore chojrakowały i na szczescie
        skonczylo sie tylko na wybitych zebach i zlamanym nosie - co Ci potym ze bedzie
        mial sprawe za pobicie? Ty zostajesz z krzywa przegroda i z implantami zamiast
        jedynek.
        Co wiecej nie byli to jacys psychopaci, w sumie dosc normalni faceci ktorzy
        poprostu nie zdzierzyli /co ich nie usprawiedliwia/ ale fakty i krzywy nos jest
        faktem.
        • liselle Re: Uderzył mnie ... :(((((( 22.03.08, 20:31
          Ja o tym przecież wiem doskonale. Ale dostałam ataku furii i żaden racjonalny
          argument by mnie nie powstrzymał. Jestem wtedy jak taran:)
          Nie znoszę krzywdzenia innych, niejednokrotnie zdarzyło mi się występować w
          obronie chociaż sprawa mnie nie dotyczyła. Ale w tym wypadku dotyczyła.

          Nie należę do "dużych" kobiet, jestem baletnicą, miałam więc przewagę bo
          kompletnie go zaskoczyłam. Facet nie spodziewał się po mnie takiej reakcji. Ale
          chodził, chodził aż wychodził.

          To nie znaczy, że namawiam do takich reakcji. Twoja mama mądrze radzi. Jednak
          kobieta też ma uczucia i też może działać w afekcie.
    • ryfkaa Re: Uderzył mnie ... :(((((( 22.03.08, 11:52
      zrobił to raz ,zrobi następny.nic nie usprawiedliwa przemocy.zastanów sie
      powaznie czy chcesz aby Twoja przyszlośc tak wyglądała-bicie bo cos mu nie
      pasuje....a sytuacji konfliktowych w małżeństwie,związku jest sporo.tylko ze nie
      przemocą się je rozwiązuje.
    • minasz Re: Uderzył mnie ... :(((((( 22.03.08, 12:24
      mogł byc facet na skraju wyczerpania nerwowego
      a ty dalej sie na nim pastqwiłas psychicznie - i to była jego jedyna metoda
      obrony albo było inaczej heheh
    • alunia78 Re: Uderzył mnie ... :(((((( 22.03.08, 12:37
      jak cię raz uderzył zrobi to ponownie zostaw tego debila
      • ferro2 Re: Uderzył mnie ... :(((((( 22.03.08, 14:37

        • simply_z Re: Uderzył mnie ... :(((((( 22.03.08, 15:40
          zauważcie też jakie to musialo być bicie ,skoro dziewczyna była
          zakrwawiona ,nie wyobrazam sobie tego ,moze uderzał o sciane lub cos
          takiego.Dla mnie to psychopata ,trzeba było isc na policję ,zrobic
          obdukcję i pozwać gnoja.Nie wolno tak tego zostawic
        • m.o.n.g.o.l Re: Uderzył mnie ... :(((((( 22.03.08, 17:23
          znaczy ze na meżczyzne mozna tak?

    • figgin1 do lekarza i na policję 22.03.08, 17:20
      Zrób obdukcję i wytocz mu sprawę.
    • dr.verte Re: Uderzył mnie ... :(((((( 22.03.08, 17:37
      julitaa20 napisała:

      > I to tak ze nie wiem co sie działo....była szarpanina i
      > nagle .....!!! poczułam tylko ból na całej twarzy i cieplą krew
      > spływająca wszedzie
      > Poł godziny siekała mi nad umywalką w lazience - wszystko
      pobrudzilam
      > Nawet we włosach ją mam


      Niezłe bzdury tu szklisz.To chyba nie walił z piąchy tylko cię jaką
      brzytwą zajechał....
      • senta.fa To nie są bzdury. Jeśli dostała w łuk brwiowy 22.03.08, 18:40
        To nie są bzdury. Jeśli dostała w łuk brwiowy to oczywiście, że to jak
        najbardziej możliwe, specjalisto od 7 boleści.
        • dr.verte Re: To nie są bzdury. Jeśli dostała w łuk brwiowy 22.03.08, 18:49

          taaa śnij dalej
    • faq Re: Uderzył mnie ... :(((((( 22.03.08, 18:38
      zrob obukcje i prokurator
    • brak.polskich.liter Kroki 22.03.08, 19:47
      1. Zgloszenie sie do lekarza, uzyskasz diagnoze i pomoc. Koniecznie domagaj sie
      sporzadzenia dokumentacji pisemnej z leczenia ze skutkow pobicia.
      2. Obdukcja (badanie jest platne i wykonywane przez lekarzy ze specjalnymi
      uprawnieniami). Zarowno opis z obdukcji, jak i dokumentacja z leczenia (pkt 1)
      maja moc dowodowa w przypadku sprawy w sadzie.
      3. Sprawa karna. Z obdukcji bedzie wynikac, ile dni trwal rozstroj zdrowia (tj.
      konsekwencje pobicia). Jesli ponizej 7 dni - sama musisz wniesc przeciwko
      sprawcy (sprawa z oskarzenia prywatnego), jesli powyzej 7 dni, sprawa bedzie sie
      toczyc z oskarzenia publicznego, na wniosek prokuratora.

      I tyle.

      BTW Doprecyzuj, co mialas na mysli, piszac, ze "byla szarpanina"? Kto kogo
      zaatakowal?
      • leptosom Re: Kroki 22.03.08, 19:52
        brak.polskich.liter napisała:
        > 1. Zgloszenie sie do lekarza, uzyskasz diagnoze i pomoc.
        Koniecznie domagaj sie
        > sporzadzenia dokumentacji pisemnej z leczenia ze skutkow pobicia.
        > 2. Obdukcja (badanie jest platne i wykonywane przez lekarzy ze
        specjalnymi
        > uprawnieniami). Zarowno opis z obdukcji, jak i dokumentacja z
        leczenia (pkt 1)
        > maja moc dowodowa w przypadku sprawy w sadzie.
        > 3. Sprawa karna. Z obdukcji bedzie wynikac, ile dni trwal rozstroj
        zdrowia (tj.
        > konsekwencje pobicia). Jesli ponizej 7 dni - sama musisz wniesc
        przeciwko
        > sprawcy (sprawa z oskarzenia prywatnego), jesli powyzej 7 dni,
        sprawa bedzie si
        > e
        > toczyc z oskarzenia publicznego, na wniosek prokuratora.
        >
        > I tyle.
        >
        > BTW Doprecyzuj, co mialas na mysli, piszac, ze "byla szarpanina"?
        Kto kogo zaatakowal?
        >
        Wiadomo. Ona była przy komputerze, on podszedł i uderzył. I odszedł..
        • kozica111 Re: Kroki 22.03.08, 20:49
          Nie wiadomo jak było, niestety sa podstawy by przyjac ze dziewczyna go szarpała
          a on sie odwinał.Trafił w łuk lub w nos i masakra.
          Oczywiście doniesienie moze miec miejsce ale ze swiadomoscia skutkow dla obu stron.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka