Dodaj do ulubionych

święta, a panowie

22.03.08, 18:45
czy Wasi mężczyźni pomagają coś przy pracach domowych związanych ze
świętami? Mój jest tak zajety pracą, że nie miałabym sumienia
zaprzęgać go do świątecznej gonitwy, dzisiaj jedynie zrobił szybkie
i małe zakupki, ale ja daję mu odpocząć, a jak to wygląda u Was?
Obserwuj wątek
    • rraaddeekk Re: święta, a panowie 22.03.08, 19:08
      jakie to specjalne prace domowe są zwiażane z tymi świętami?
      Choinki się nie ubiera ;-)

      Weekend dłuższy o jeden dzień i tyle :-(

      Niestety trzeba było dziś kupić więcej pieczywa... ot i całe
      przygotowania .
      Cóż.. we wtorek na sniadanie będzie tzreba jeść czerstwe... taki
      spadek został po rządach PiS :-(
      • justysialek Re: święta, a panowie 22.03.08, 19:24
        ?????

        No to widać, że ty w ogóle nie pomagasz... ;-(
        • rraaddeekk Re: święta, a panowie 22.03.08, 19:41
          zgadza się... nie pomagamy sobie nawzajem.
          Razem z partnerką korzystamy z weekendowego lenistwa.
          • justysialek Re: święta, a panowie 22.03.08, 20:21
            Czyli świąt nie obchodzicie.
            Jak się święta obchodzi zgodnie z religią i tradycją to pracy jest dużo (żeby
            nie było - my też się lenimy, bo jedziemy na gotowe ale nie będę nikomu w zwiąku
            z tym wmawiać, że przy świętach roboty nie ma!).
            • pamana Re: święta, a panowie 22.03.08, 23:37
              Skoro ktos obchodzi swieta to niech przestanie biadolic ze jest duzo roboty ,coz
              taka tradycja,komercja i tyle.

              chcesz leniuchowac ?prosze bardzo.

              Dla mnie to poprsotu dzien wolny i klopot zeby w niedziele jak normalny czlowiek
              w normalnym kraju nie moze kupic piwa :-/
              p.
              • justysialek Re: święta, a panowie 23.03.08, 14:16
                pamana napisała:

                > Skoro ktos obchodzi swieta to niech przestanie biadolic ze jest duzo roboty

                Ja właśnie nie rozumiem takiego podejścia! Jak jest dużo roboty to po prostu
                jest - i to jest fakt. A że ktoś robi to z własnej woli to już inna kwestia.
                Tak samo można powiedzieć - co tam za robota z remontem lub budową domu -
                przecież nikt ci nie kazał, chcesz się lenić to się leń!
                Do pracy też nie ma obowiązku chodzić, więc nie należy " biadolić"!

                A to, że kobieta chce by mąż jej pomagał to nie jest "biadolenie" w końcu on też
                później korzysta z owoców jej pracy. Jak ją kiedyś zabierze na święta np w góry
                i za wszystko zapłaci to nie będzie musiał pomagać!
                Co innego, jak kobieta robi coś, czego nikt od niej nie wymaga, nie jest to
                potrzebne i nikt z tego potem nie skorzysta (np 4 mazurka). Jednak rozmawiamy o
                normalnych ludziach i typowych świątecznych obowiązkach.
    • iberia.pl pracoholizm sie leczy 22.03.08, 19:26
      normalni ludzie pracuja od poniedzialku do piatku (pomijam zawody
      specyficzne), wiec coz on dzisiaj wielce pracowal????
      • silic Re: pracoholizm sie leczy 22.03.08, 22:55
        > normalni ludzie pracuja od poniedzialku do piatku

        Chyba w budżetówce.
        Zakupy w soboty robisz u jakichś dewiantów ? Usługi wszelakie są prowadzone
        przez nienormalnych ?
        • iberia.pl Re: pracoholizm sie leczy 22.03.08, 22:58
          silic napisał:

          > > normalni ludzie pracuja od poniedzialku do piatku
          >
          > Chyba w budżetówce.

          dobrze wiesz, ze nie.

          > Zakupy w soboty robisz u jakichś dewiantów ? Usługi wszelakie są
          prowadzone przez nienormalnych ?

          a gdzie zes sie tego doczytal ?
          umowmy sie:wiekszosc pracuje 5 dni w tyg-pomijam zawody/branze
          specyficzne czy sytuacje awaryjne.Czego sie czepiasz?
          • silic Re: pracoholizm sie leczy 22.03.08, 23:36
            >Czego sie czepiasz?

            Tego, że "normalni ludzie pracuja od poniedzialku do piatku ". Czyli pracujący w
            inne dni (sobotę i niedzielę) są nienormalni. Tego, że można pracować 5 dni w
            tygodniu pracując w soboty czy niedziele nie wzięłaś pod uwagę. Pojechałaś z
            leczeniem pracoholizmu zupełnie bez podstaw. Pomyśl zanim coś napiszesz.
            Tylko tyle i aż tyle.
            • iberia.pl Re: pracoholizm sie leczy 23.03.08, 10:45
              silic napisał:

              > >Czego sie czepiasz?
              >
              > Tego, że "normalni ludzie pracuja od poniedzialku do piatku ".
              Czyli pracujący w inne dni (sobotę i niedzielę) są nienormalni.

              badz laskaw nie przypisywac mi swoich chorych tekstow.
              Znasz takie pojecie jak ogol czy wiekszosc? Bo to wlasnie mialam na
              mysli .WIEKSZOSC ludzi pracuje 5 dni w tyg i generalnie jest to od
              poniedzialku do piatku.

              >Tego, że można pracować 5 dni w tygodniu pracując w soboty czy
              niedziele nie wzięłaś pod uwagę. Pojechałaś z
              > leczeniem pracoholizmu zupełnie bez podstaw. Pomyśl zanim coś
              napiszesz.
              > Tylko tyle i aż tyle.

              juz? lepiej sie poczules mentorku ?EOT.
              >
              • silic Re: pracoholizm sie leczy 25.03.08, 01:00
                > Znasz takie pojecie jak ogol czy wiekszosc? Bo to wlasnie mialam na
                > mysli .

                A znasz takie pojęcie jak telepatia ? Jak do tej pory niestety nie mam tej
                umiejętności. Może i coś miałaś na myśli ale ..."normalni ludzie pracuja od
                poniedzialku do piatku" - możesz wskazać w tym zdaniu słowa "większość" ,
                "ogół", "generalnie" ?
                Mnie się nie udało. Może nie pomyślałaś wystarczająco mocno. Następnym razem
                spróbuj napisać, to daje innym ludziom szansę na odbiór.

                > juz? lepiej sie poczules mentorku ?

                Moje samopoczucie nadal ok, ale widzę , że się motasz po napisaniu takiego
                bełkotu. Liczyłem, że może uda ci się dostrzec idiotyczność twoich uwag, ale
                ...z pustego to i Salomon nie naleje.

                >EOT.

                Zbyteczna fatyga. Wystarczyło chyba żebyś to pomyślała....
                • eleni80 Re: pracoholizm sie leczy 25.03.08, 01:06
                  > A znasz takie pojęcie jak telepatia ? Jak do tej pory niestety nie mam tej
                  > umiejętności. Może i coś miałaś na myśli ale ..."normalni ludzie pracuja od
                  > poniedzialku do piatku" - możesz wskazać w tym zdaniu słowa "większość" ,
                  > "ogół", "generalnie" ?
                  > Mnie się nie udało. Może nie pomyślałaś wystarczająco mocno. Następnym razem
                  > spróbuj napisać, to daje innym ludziom szansę na odbiór.

                  :D to pewnie jedna z tych pytających, gdzie są normalni mężczyźni? ;)
                  • iberia.pl Re: pracoholizm sie leczy 25.03.08, 10:06
                    eleni80 napisała:

                    >> :D to pewnie jedna z tych pytających, gdzie są normalni
                    mężczyźni? ;)

                    chcialas byc smieszna czy zabawna?Nie wyszlo ci ani jedno ani drugie.
            • diabel-tasmasnki Re: pracoholizm sie leczy 25.03.08, 09:49
              jeszcze wytarmoś jej cycki by łatwiej do niej dotarło
      • diamencik777 do: iberia.pl 25.03.08, 10:33
        nie wiem skąd taka uwaga, nie napisałam wcale, że mój mąż pracował w
        sobotę (a jeśli nawet, to co?), czytaj dokladnie!
    • conena Re: święta, a panowie 22.03.08, 19:46
      pomagają:) mój menszczyzna na szczęście bardzo lubi prace kuchenne, więc odwala
      kawał roboty:)
    • mala_mee Re: święta, a panowie 22.03.08, 20:44
      Nie musiał pomagać bo udało się wkręcić na święta do Rodziców. Ale jakby nie
      chciał pomagać to nie miałby co jeść. Ja też pracuję więc dlaczego ja mam robić
      a On leżeć :)))
      • silic Re: święta, a panowie 22.03.08, 22:52
        Skoro pracujesz znaczy się, że masz zawód specyficzny i jesteś nienormalna.
        Normalni pracują od poniedziałku do piątku...:)
        • iberia.pl Re: święta, a panowie 22.03.08, 22:59
          silic napisał:

          > Skoro pracujesz znaczy się, że masz zawód specyficzny i jesteś
          nienormalna.
          > Normalni pracują od poniedziałku do piątku...:)


          po pierwsze chciales byc smieszny czy zabawny?Nie wyszlo ci ani
          jedno ani drugie.Poza tym Mala nie napisala nigdzie, ze DZISIAJ
          pracowala....zatem nie odwracaj kota ogonem.
          • silic Re: święta, a panowie 22.03.08, 23:31
            > po pierwsze chciales byc smieszny czy zabawny?

            Chciałem być złośliwy.
            • iberia.pl Re: święta, a panowie 23.03.08, 10:46
              silic napisał:

              > > po pierwsze chciales byc smieszny czy zabawny?
              >
              > Chciałem być złośliwy.

              BRAVO!
            • mala_mee Re: święta, a panowie 23.03.08, 14:47
              Ale zasadniczo w moim kierunku???
              • silic Re: święta, a panowie 25.03.08, 01:01
                Ależ skąd.
                Ja tylko uderzyłem w stół, iberionożyce same się odezwały.
                • mala_mee Re: święta, a panowie 25.03.08, 10:37
                  :)))
    • ewik_75 Re: święta, a panowie 22.03.08, 23:09
      nie urządzamy tych świąt. jak już ktoś tutaj napisał - dłuższy
      weekend i tyle.

      Gdybyśmy jednak urządzali to byłoby po porstu gotowanie i malowanie
      jajek, plus może zamarynowanie jakieś mięsa, zeby w niedzielę tylko
      upiec. I mój MŻ nie dość, żeby to zrobił, to by jeszcze wymyślił
      resztę menu ;)

      Ja bym pewnie tylko upiekła jakąś drożdżówkę.

      To naprawdę tle robot?

      A co Wy robicie w ramach przygotowań do tych świąt?
      • justysialek Re: święta, a panowie 23.03.08, 14:24
        ewik_75 napisała:
        > A co Wy robicie w ramach przygotowań do tych świąt?

        Ja mam "rodzinną" rodzinę i rodzinne święta. Sama na szczęście mam mniej roboty,
        bo wyprawiają starsze pokolenia (w tym roku babcia w pierwszy dzień i ciocia w
        drugi). Ja więc tylko sprzątanie u siebie, a od piątku pomagam mamie - zakupy i
        gotowanie.
        Natomiast ta osoba, która zaprasza do siebie resztę rodziny na obiad (zwykle to
        trwa cały dzień) to już ma bardzo dużo roboty (rozrosła nam się rodzinka do 10
        osób). Staramy się pomagać (np dzielimy się wykonaniem potraw) i zamieniamy się
        (czyli każde kolejne święta wyprawia ktoś inny). Na szczęście nie ma u nas
        małych dzieci, bo byłoby jeszcze więcej rabanu.
    • bertrada Re: święta, a panowie 22.03.08, 23:09
      ...a panowie przy garach. A panie, co łatwo sprawdzić, dzisiaj cały
      dzień są na FK ;P
    • 83kimi Re: święta, a panowie 22.03.08, 23:17
      A ja sobie siedzę w domku z moim bratem, bo rodzice wyjechali, nie
      sprzątaliśmy, nie myliśmy okien, nie robiliśmy dużych zakupów,
      ugotowaliśmy jedynie jajka w cebuli i zanieśliśmy je do kościoła,
      mój brat zrobił salatkę, ja lasagne, jutro idę na wyżerkę do mojego
      faceta, żyć nie umierać... Po co się przemęczać przed świętami?
      • niesforna.blondynka Re: święta, a panowie 22.03.08, 23:24
        A my tam nic nie szykujemy, nie lubimy żadnych Świąt i na ogół
        wyjeżdżamy, teraz sobie siedzimy na nartach w Zakopcu i zlewamy
        jajka, baranki i całą resztę towarzystwa:P
    • marcin-z-lasu Re: święta, a panowie 23.03.08, 14:19
      Ja się byczę. Miałem ubrać choinkę z pisankami, ale śnieg się wziął i stopił.
      • nekomimimode Re: święta, a panowie 23.03.08, 14:57
        no tak ale wszyscy się byczycie czy ktoś za ciebie robotę odwala?
    • brak.polskich.liter Re: święta, a panowie 23.03.08, 14:52
      diamencik777 napisała:

      > jak to wygląda u Was?

      U nas wyglada to tak, ze ogladamy filmy, pijemy dobra kawe i wino, bzykamy sie i
      jest nam z ww. powodow bardzo milo :D

      Nie wiem, czy bierzesz pod uwage istnienie osob, ktore nie wykonuja zadnych prac
      domowych zwiazanych ze swietami i nigdzie nie gonia - bo zwyczajnie swiat nie
      obchodza.
      • angazetka Re: święta, a panowie 23.03.08, 14:57
        Jak wynika ze statystyk tych nieobchodzących jest kilka procent,
        niemal błąd statystyczny. Z reguły nawet jak ktoś jest niewierzący,
        to obchodzi, bo rodzina i tradycja...
        • brak.polskich.liter Re: święta, a panowie 23.03.08, 15:04
          Coz, kazdy ma wybor. Obowiazek celebrowania Swiat Wielkanocy/Bozego
          Narodzenia/innych nie figuruje w konstytucji. Jesli ktos decyduje sie obchodzic
          w wersji full wypas, bo "co ludzie powiedza?"/mamusia sie obrazi/tradycja, po
          czym zali sie, ze zmeczony, zagoniony a rodzine wredna, to jest...ekhem...
          inteligentny inaczej?
    • blondie_2 Re: święta, a panowie 25.03.08, 01:00
      ja mam sumienie, ale nie mam kija, sama harowałam
    • modliszka24 Re: święta, a panowie 25.03.08, 09:33
      moj facet wyjechal na Swieta na szkolenie wiec wszytsko go ominelo ale tak to to
      zawsze pomaga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka