Dodaj do ulubionych

Waszym zdaniem...

31.03.08, 15:21
Sprawa przedstawia sie tak:spotykalam sie przez rok z pewnym facetem,po czym
zdnia na dzien ucial ze mna kontakt,nie podajac przyczyny,po prostu
zniknal.Nie wiedzialam co sie stalo i nie spodziewalam sie tego
absolutnie.Dlatego przez pierwsze dwa dni probowalam sie z nim
skontaktowac.Dzwonilam,to albo mnie rozlaczal albo nie odbieral.napisalam wiec
smsa zeby napisal dlaczego, skoro nie ma odwagi porozmawiac.Nie odpisal.Bylo
mi przykro ale brak znaku najzwyczajniej mnie niepokil bo pomyslalam sobie,ze
moze cos mu sie stalo.Po tygodniu bylam juz pewna,ze zyje(ktos mi
powiedzial,ze go widzial itd.)Odpuscilam i pogodzilam sie z tym.Milczal
3miesiace,po czym sie odezwal wysylajac smsa co u mnie itd. i teraz jest
pytanie do Was,bo ja mam jeszcze mieszane uczucia.
1.odpisac i jednoczesnie wygarnac mu w dwoch zdaniach co o tym wszystkim
mysle(tak dla zasady, bo tego ze nie chce go juz znac jest pewne)
2.calkowicie zignorowac i odplacic sie tym samym,czyli milczec jak zakleta

Dzieki,za ewentualne wskazowki.
Obserwuj wątek
    • kichigai_ushi Re: Waszym zdaniem... 31.03.08, 15:30
      ja bym wygarnela. ale inteligentnie.
      generalnie naleze do tych czepialskich co kazdego szczegulu sie uczepia, ale w
      Twojej sytuacji moim zdaniem koles sobie na zbyt wiele pozwolil. ignorujac
      Ciebie nie okazał Ci szacunku- nie badz swinia, odpisz, ale daj mu tez do
      zrozumienia ze BARDZO cie rozczarowal, i ze nie czujesz sie zobowiazana pisac co
      u Ciebie.
      j abym tak zrobila. bez chamstwa, bez wiskow, poprostu.kulturalnie.
      powidzenia. daj znac co zrobilas, a jesli odpiszesz to jaki byl jego ruch?
      zaskakuja mnie tacy faceci, naprawde.
      chociaz sama ostatnio sie z moim exem tak zachowujemy ;/
    • zoe-zoe Re: Waszym zdaniem... 31.03.08, 15:31
      Ja stawiam na drudi wariant - całkowite zignorowanie!
      Moim zdaniem to gorsze niż wchodzenie z nim w dyskusję i wygarnianie
      mu czegokolwiek. Idnorując go, dasz mu do zrozumienia, że masz go w
      d....
    • mini_kks Re: Waszym zdaniem... 31.03.08, 15:33
      Zignoruj.
    • eevita Re: Waszym zdaniem... 31.03.08, 15:34
      a wytłumaczył się dlaczego sie nie odzywał? może leżał w szpitalu w
      spiączce albo kosmici go porwali i poddawali róznym neludzkim
      medycznym erksperymentom ( to sie podobno zdarza cześciej niz
      myslimy)..
    • kichigai_ushi Re: Waszym zdaniem... 31.03.08, 15:35
      ja nie mialam na mysli dyskutowania z nim, o nie.
      poprostu uwazam ze nie ma co sie znizac do poziomu kolesia ktory ja totalnie
      olal i jej unikal.
      mozna przeciez dac w inteligentny sposob do myslenia facetowi ze jest burakiem i
      ze mamy go gdzies.
      nie lubie sie znizac do takiego samego poziomu osob o ktorych zle mysle i uwazam.
      • marta7997 Re: Waszym zdaniem... 31.03.08, 15:40
        Stad moje wahania bo w przeciwienstwie do niektorych ja lubie jasne sytuacje.Bez
        wzgledu na to jak bardzo by mi sie nie podobaly.smsa dostalam przed
        godzina.jeszcze nie zdecydowalam.
    • menk.a Re: Waszym zdaniem... 31.03.08, 15:37
      marta7997 napisała:

      > 1.odpisac i jednoczesnie wygarnac mu w dwoch zdaniach co o tym
      wszystkim
      > mysle(tak dla zasady, bo tego ze nie chce go juz znac jest pewne)
      > 2.calkowicie zignorowac i odplacic sie tym samym,czyli milczec jak
      zakleta
      >
      > Dzieki,za ewentualne wskazowki.

      Odpisz, że dla niego umarła, nie istniejesz i żegnam. Nawet bez do
      widzenia.;)
      • menk.a Re: Waszym zdaniem... 31.03.08, 15:39
        Albo zapytaj kto on jest. A potem że nie znasz. Numer masz od
        wczoraj :P
        • jaceks20 Re: Waszym zdaniem... 31.03.08, 15:41
          brzydko, bardzo brzydko tak sciemniac i jeszcze propagowac:P
          • menk.a Re: Waszym zdaniem... 31.03.08, 15:43
            :PPP jakoś nie miałabym wyrzutów sumienia. Choć pewnie z innego
            powodu, niż owo ściemnianie.;)P
            • jaceks20 Re: Waszym zdaniem... 31.03.08, 15:58
              jestes o.k.r.o.p.n.a.
              xymenka zaniewska:P
              • menk.a Re: Waszym zdaniem... 31.03.08, 16:54
                jaceks20 napisał:

                > jestes o.k.r.o.p.n.a.

                Na szczęście zupełnie inaczej sama siebie oceniam ;P

                > xymenka zaniewska:P

                A to nazwisko... podobne do mojego. Te 2 pierwsze trzeba by zamienić
                na 3 inne litery;P
    • modliszka24 Re: Waszym zdaniem... 31.03.08, 21:07
      To drugie milcz jak zaklęta
      • marta7997 Re: Waszym zdaniem... 01.04.08, 07:13
        dzieki.
        • ansag Re: Waszym zdaniem... 01.04.08, 07:37
          Też tak uważam :)
          Tylko się nie skuś!
          • marta7997 Re: Waszym zdaniem... 01.04.08, 07:44
            nie skusze:)
    • avital84 Re: Waszym zdaniem... 01.04.08, 08:15
      A ja mimo wszystko chyba chciałabym wiedzieć co się stało.
      • selica Re: Waszym zdaniem... 01.04.08, 08:56
        A ja mimo wszystko chyba też. Faceci mają czasem trochę opóźnione reakcje ;)
      • akkknes Re: Waszym zdaniem... 01.04.08, 10:14
        kurde!!
        spotyka z chlopem , on nagle znika - i dziewczyna sie nam zali,
        czyli nie bylo setny znajomy, nie?? wiec mysle ze swoje i tak
        przecierpiala jak mozdzyla co mu sie stalo, czy zyje, itp...
        avital, chcialabys w tej sytuacji rozdrapywac stare rany??

        wiem madrze jest radzic, ale chcialabym tak wlasnie robic jak
        pisze...
    • kalina.tt Re: Waszym zdaniem... 01.04.08, 10:25
      Ja jestem taka, że muszę wygarnąć i pewnie na to miałabym ochotę, ale po
      ostatnim utarciu, takiemu jednemu nosa, mam okrutny niesmak i niedosyt, uważam,
      iż mądrzej jest ignorować i nie próbować niczego pokazywać, po prostu wymazać
      faceta z pamięci i zapomnieć.
      Z tym wygarnianiem to jest tak, że do delikwenta na ogół to nie dotrze, odwróci
      kota ogonem, zakręci, zamąci, nakłamie, zmanipuluje, może zaciągnie do łóżka lub
      nie, skończy się na tym, że zwali winę na Ciebie i tyle....zostanie niesmak,
      większa złość, bezsensowna sprawa, olej go.
    • kotkaaaa Re: Waszym zdaniem... 01.04.08, 10:55
      rany, po ile wy macie lat? bo ta historia zalatuje
      gimnazjalnym 'chodzeniem' ze soba

      oczywiscie zignoruj bezczelnego gnojka, nawet jak na niego wpadniesz
      na ulicy nie zaszczyc go jednym slowem
      • akkknes Re: Waszym zdaniem... 01.04.08, 10:58
        ja jestem prawie dwa razy starsza od gimnazjalistek i wiem ze takie
        rzeczy... to nie tylko w gimnazjum.
        na wylocie studiow tez mozna spotkac 'piotrusia pana' - wiecznego
        chlopca...

        kotkaaaa napisała: > rany, po ile wy macie lat? bo ta historia
        zalatuje > gimnazjalnym 'chodzeniem' ze soba
        • kotkaaaa Re: Waszym zdaniem... 01.04.08, 11:04
          w kazdym wieku sie zdarzaja, racja, ale nie rozumiem jak po wspolnym
          roku bycia razem wystarczy nie odebrac telefonu i juz sie znika?
          gdyby mi moj facet zniknal w podobny sposob juz wieczorem bylabym u
          niego w domu, balabym sie, ze cos mu sie stalo i musialabym to
          sprawdzic, ciekawe po ilu nieodebranych telefonach mozna uznac, ze
          facet skonczyl zwiazek? dziwaczna sytuacja...
          • akkknes Re: Waszym zdaniem... 01.04.08, 11:29
            kotkaaa, zebys wiedziala jakie kwiatki facet moza zasiac po 2och
            latach bycia razem... i latwo sie mowi, ze wieczorem bys u niego
            byla - uwierz.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka