Dodaj do ulubionych

gdy facet nie ma już ochoty...

10.04.08, 01:42
urodziłam nam dziecko i odkąd zostałam mamą, przestałam być dla
mojego faceta (taty malucha) kobietą; przez pierwsze pół roku
jeszcze się podmawiałam - wykręcał się niewyspaniem, brakiem sił,
wczesną godziną wstawania; gdy mnie do siebie w końcu "dopuścił"
(dwa razy w pierwszym półroczu naszego rodzicielstwa) - było
beznadziejnie: pozwolił mi zrobić swoje, i tyle mego; prawie mnie
nie dotknął (ustami, dłońmi); wiele razy próbowałam porozmawiać -
urywał rozmowy; odpuściłam - stwierdziłam, że wreszcie i jemu się
zachce - nie zachciało się do dzisiaj (minęło 15 miesięcy); któregoś
wieczoru raz jeszcze wróciłam do naszego (on mówi: mojego) problemu -
powiedział, że nie kocha się ze mną, bo po prostu stracił ochotę,
ale nie na mnie, tylko generalnie na seks; zaproponowałam byśmy
udali się do jakiegoś specjalisty, który pomógłby nam chociaz
spokojnie o tym porozmawiać, bo ilekroć zaczynałam ten temat,
kończyło się kłótnią; zareagował ostro, że jeśli ktoś z nas ma
problem, to raczej ja, bo jestem zafiksowana na seksie; sytuacja
jest patowa; nie wiem, co mam dalej robić; nie chcę zrezygnować z
seksu, bo go lubię (lubiłam), ale i nie chcę seksu na siłę, z
facetem, który nie ma na to ochoty - zasługuję na więcej; powoli
odechciewa mi się czekać na jego "przebudzenie" (a zostało czekanie,
bo kusić już próbowałam wielokrotnie - nie "zaskoczył" ani razu, a
ja nie jestem k..., swoją godność mam); choć rodzina jest dla mnie
najważniejsza (tak zostałam wychowana), nie wiem, czy wytrwam w tym
poście z konieczności dla jej dobra; karcę się za tą niepewność, bo
wartości, które zestawiam, są nieporównywalne; ale po prostu chce mi
się kochać jak ja pier... co Wy o tym, drogie panie, panowie?
Obserwuj wątek
    • pachpachpach Re: gdy facet nie ma już ochoty... 10.04.08, 01:50
      Rozumiem, zwariowałabym bez seksu. Ale wydaje mi się, że z tym tak jest, że im
      więcej się go ma, tym więcej się go chce, a jeśli nie kochaliście się tyle
      czasu, to facet się odzwyczaił i odwykł- gdyby raz poszło, poszło by więcej
      razy. Mówisz, że próbowałaś kusić? Ale kupiłaś super-seksowną bieliznę, byłaś u
      fryzjera, nakremowałaś się i zrobiłaś na bóstwo? Cholera, oni są na takie rzeczy
      baardzo mało odporni. A jeśli naprawdę nic nie skutkuje, to problem musi tkwić
      gdzieś głębiej... Sama nie wiem, wrzuć mu hiszpańską muchę albo viagrę do
      herbatki ;)) i bądź niedostępna początkowo a później się skuś- jak raz
      "zaskoczy" to może zaskoczy na stałe... ;)
      • silic Re: gdy facet nie ma już ochoty... 10.04.08, 02:20
        Ale kupiłaś super-seksowną bieliznę, byłaś u
        > fryzjera, nakremowałaś się i zrobiłaś na bóstwo? Cholera, oni są na takie rzeczy
        > baardzo mało odporni.

        Co ty wiesz o mężczyznach.... matka ubrana w bieliznę jest dalej matką.
        Widocznie dla pana przestała być obiektem seksualnym i już. Trzeba było nie mieć
        dziecka. Skup się lepiej na rodzinie a na przebieranie nogami bierz brom.
    • bertrada Re: gdy facet nie ma już ochoty... 10.04.08, 02:20
      Idźcie do seksuologa albo znajdź sobie kochanka. ;)
      • kamyk-zielony Re: gdy facet nie ma już ochoty... 10.04.08, 06:58
        A "rodziliście" razem?
        • nie.grzeczna.kobieta Re: gdy facet nie ma już ochoty... 10.04.08, 08:51
          dla mnie odpowiedzi są dwie:
          albo koleś jest chory i nie może lub nie chce
          albo kogoś ma

          jeszcze nie spotkałam się z teorią aby faect odwykł od seksu:DDD
          • cloclo80 Re: gdy facet nie ma już ochoty... 10.04.08, 11:15
            Na pewno nie odwykł tylko załatwia to na boku. Założycielka wątku nie napisała
            zbyt wiele, być może facio został odepchnięty i zajmowała sie tylko i wylacznie
            dzieckiem. Drugi motyw to coś w rodzaju antykoncepcji. De facto 100% skuteczna
            metoda to sie po prostu nie pukać i może zastosować ją również facet. Może
            naoglądał się czegoś przy porodzie i teraz nie zrobi nic by cała akcja
            powtórzyła sie.
          • mini_kks Re: gdy facet nie ma już ochoty... 11.04.08, 10:01
            Sama to chciałam napisać. Zazwyczaj problem jest odwrotny: to kobieta traci ochotę.
    • simon_r Re: gdy facet nie ma już ochoty... 10.04.08, 08:53
      Kurcze... jakie to typowe.. mężatka z malutkim dzieckiem, której mąż nie ma
      ochoty na seks.
      Kiedyś stwierdziłem, ze takie właśnie kobiety to najłatwiejszy cel na podryw.
      Praktycznie nie trzeba było się mocno starać, wystarczyło okazać ciut
      zainteresowania i taka pani była moja. I na dodatek bezpieczeństwo pełne, że nie
      będzie chciała się żenić ani nic z tych rzeczy.
      Po jakimś czasie (ok. pół roku) gdy taka niewiasta z racji bycia pożądaną i
      spełnioną zaczynała pięknieć to również jej mąż zaczynał nagle się nią
      interesować... a ja biedny byłem porzucany :((... i tak ze cztery razy!!.

      I niech mi tu kto powie, że nie ma przypadków gdy zdrada bywa pożyteczna :P

      -------------------
      Jak schudnąć?..
      • bertrada Re: gdy facet nie ma już ochoty... 10.04.08, 08:57
        I Ty simonie_r też? A ja myślałam, że na tego typu zachowania
        monopol na najwspanialszyon. ;P
        • simon_r Re: gdy facet nie ma już ochoty... 10.04.08, 08:57
          Ja zaprzestałem takich praktyk parę lat temu... za stary już jestem :P

          -------------------
          Jak schudnąć?..
          • bertrada Re: gdy facet nie ma już ochoty... 10.04.08, 08:59
            Akurat. Każdy tak mówi. ;P
            • simon_r Re: gdy facet nie ma już ochoty... 10.04.08, 09:02
              Oj miałem wtedy kryzys związany z toksycznym małżeństwem... więc bzykałem co
              popadnie mszcząc sie na wrednych babach :P

              Teraz mam jedną kobietę którą kocham i jakoś mi to nie przechodzi od 4 lat..

              -------------------
              Jak schudnąć?..
              • bertrada Re: gdy facet nie ma już ochoty... 10.04.08, 09:06
                > Oj miałem wtedy kryzys związany z toksycznym małżeństwem... więc
                bzykałem co
                > popadnie mszcząc sie na wrednych babach :P

                Mówisz co popadnie. A jakby ci w ręce wpadła np posłanka Sobecka to
                też byś bzyknął? ;P
                • simon_r Re: gdy facet nie ma już ochoty... 10.04.08, 09:12
                  Bez przesady... rozmawiajmy o kobietach a nie o kaszalotach skrzyżowanych ze
                  smokiem wawelskim.

                  -------------------
                  Jak schudnąć?..
                  • selica Re: gdy facet nie ma już ochoty... 10.04.08, 09:25
                    Przyboczna straż złożona z krzepkich ministrantów już po Ciebie idzie :PPPPP
      • nie.grzeczna.kobieta simon 10.04.08, 08:57
        ale 15-msc dziecko już nie jest takie małe.
        Co innego posiadanie niemowlaka przyssanego do matki na 24h, matka w
        szlafroku bozy dzien, wymęczona, niezadbana itd. Z facetem musi byc
        cos nie tak i tyle:)

        • simon_r Re: simon 10.04.08, 08:59
          Ależ nie!!... te o których piszę miały dzieci ponad roczne właśnie.
          Matka z przyssanym maluchem wcale nie ma ochoty na seks.. to się zaczyna gdy
          dziecko podrośnie.
          -------------------
          Jak schudnąć?..
          • nie.grzeczna.kobieta Re: simon 10.04.08, 09:01
            simon_r napisał:

            > Matka z przyssanym maluchem wcale nie ma ochoty na seks..

            jak to nie ma jak ma:)))) Moze nie miec na początku/jakies pierwsze
            3 msc/ ale pozniej już wiekszość ma ochotę:)

            • simon_r Re: simon 10.04.08, 09:03

              Ok.. niech nawet i ma.. ale brak jej możliwości logistycznych ;))

              -------------------
              Jak schudnąć?..
              • nie.grzeczna.kobieta Re: simon 10.04.08, 09:05
                simon_r napisał:

                >
                > Ok.. niech nawet i ma.. ale brak jej możliwości logistycznych ;))
                >
                że co????
                Jako matka dzieciom nie za bardzo kumam o co chodzi.
                Ale każdy facet po takim poście/weźmie chociż 6 tygodni połogu/ ma
                ochotę na seks i kobieta też. Ma i to też czyni:)
                Wytłumaczm i prosze zdolności logistyczne????;)
                • simon_r Re: simon 10.04.08, 09:11
                  MOŻLIWOŚCI nie zdolności!

                  Matce z przyssanym maluchem raczej ciężko po pierwsze wyjść z domu po drugie
                  kogoś poznać i po trzecie zorganizować sobie warunki do bzykniecia się na boku..

                  No chyba, że bierzemy pod uwagę własny dom i jakiegoś hydraulika :P
                  Ale żadna rozsądna osoba takich mozliwości pod uwagę brać nie powinna gdyz jak
                  mawiają rosjanie "nie jebiosz gdie żywiosz"
                  -------------------
                  Jak schudnąć?..
                  • jaka.to.melodiaa Re: simon 10.04.08, 09:16
                    simon_r napisał:

                    > No chyba, że bierzemy pod uwagę własny dom i jakiegoś hydraulika :P
                    > Ale żadna rozsądna osoba takich mozliwości pod uwagę brać nie powinna gdyz jak
                    > mawiają rosjanie "nie jebiosz gdie żywiosz"

                    A tak z ciekawości zapytam,gdzie poznawałeś takie kobiety ? Gdzie je znajdywać ? ;p
                    • simon_r Re: simon 10.04.08, 09:18
                      hej!!!... podobno zamierzasz gdzieś się wybrać ze swoją panią?!!!
                      A tu takie pytania:P
                      -------------------
                      Jak schudnąć?..
                      • jaka.to.melodiaa Re: simon 10.04.08, 09:20
                        simon_r napisał:

                        > hej!!!... podobno zamierzasz gdzieś się wybrać ze swoją panią?!!!
                        > A tu takie pytania:P

                        Bo kiedyś się nad tym zastanawiałem i do dzisiaj nie potrafię tego rozkminić,gdzie sięzdobywa takie "niezadbane" kobiety...
                        Nie zmieniaj tematu,gdzie szukałeś ?! ;p
                        • simon_r Re: simon 10.04.08, 09:26
                          No dobra... zdradzę Ci to. Dwie były z pracy poderwane na imprezkach
                          integracyjnych a dwie pozostałe z netu :))

                          -------------------
                          Jak schudnąć?..
                          • jaka.to.melodiaa Re: simon 10.04.08, 09:29
                            simon_r napisał:

                            > No dobra... zdradzę Ci to. Dwie były z pracy poderwane na imprezkach
                            > integracyjnych a dwie pozostałe z netu :))

                            Z netu ? Szkda że nie ma stron przeznaczonych specjalnie dla takich pań w necie,bo randkowych serwisów na onecie czy interii podchodze sceptycznie...
                            • simon_r Re: simon 10.04.08, 09:44
                              Szkoda???.... A jednak coś tu korci :D

                              -------------------
                              Jak schudnąć?..
                              • jaka.to.melodiaa Re: simon 10.04.08, 09:51
                                simon_r napisał:

                                > Szkoda???.... A jednak coś tu korci :D
                                >

                                Ja akurat jestem wierny i nie mógłbym zdradzić.Ale gdyby Ona mnie zostawiła,to nie powiem- chętnie bym coś wykombinował :]
                  • nie.grzeczna.kobieta Re: simon 10.04.08, 09:20
                    simon_r napisał:

                    > MOŻLIWOŚCI nie zdolności!
                    >
                    > Matce z przyssanym maluchem raczej ciężko po pierwsze wyjść z domu
                    po drugie
                    > kogoś poznać i po trzecie zorganizować sobie warunki do bzykniecia
                    się na boku.
                    > .
                    >
                    > No chyba, że bierzemy pod uwagę własny dom i jakiegoś hydraulika :P
                    > Ale żadna rozsądna osoba takich mozliwości pod uwagę brać nie
                    powinna gdyz jak
                    > mawiają rosjanie "nie jebiosz gdie żywiosz"

                    ok
                    tylko mi bardziej chodzi o niechęć męza zalozycielki do swojej
                    kobiety/bo matką to ona jest dla wlasnego dziecka a nie dla faceta/.
                    15msc bez seksu z wlasną kobietą nie jest normalne i nikt mi nie
                    wmówi, że facet moze nie miec ochoty. Chyba, że ta kobieta
                    faktycznie wyglada jak posłanka wczesniej tu przywołana tfu tfu
                    Sobecka:))))
                    • cloclo80 Re: simon 10.04.08, 11:08
                      Jeśli trzepie kapucyna i ogląda porno to nie ma żadnego powodu, żeby miał ochotę.
    • justysialek Re: gdy facet nie ma już ochoty... 10.04.08, 09:21
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15128
      Tu jest fajne forum, na którym jest więcej osób z takimi problemami.
      Użyj wyszukiwarki, bo ten temat wiele razy się juz przewijał - to
      dośc typowe, ten syndrom ma nawet jakąś nazwę, ale nie będę się
      wymądrzać, bo ekspertem nie jestem. W każdym razie chodzi o to, że
      mężczyzna przestaje traktować matkę swojego dziecka jako obiekt
      seksualny. Może być to spowodowane strachem (np trudna ciąża, poród)
      przed zrpbieniem jej krzywdy bądź prze kolejną ciążą!!! Może tez być
      wynikiem specyficznego podejścia do seksu i kobiet - czyli kobieta,
      z którą się kocham to "dziwka" a matka to "świętość". Może tez być
      to spowodowane tym, że był przy porodzie i ma dość na razie ;-( W
      każdym z tych przypadków problem jest wasz wspólny i wspólnie
      powinniście sobie z nim radzić.
      A on swoją agresję niech do kieszeni schowa - uświadom mu (nie bądź
      delikatna), jakie to dla ciebie ważne i jakie konsekwencje mogą
      wynikać z dalszego unikania przez niego tematu!
      Oczywiście powód może być jeszcze inny - jego agresja wobec ciebie
      jest niepokojąca.

      I jeszcze jedno - masz pełne prawo do czucia pożądania, do
      odczuwania potrzeby bliskości, bycia kochaną, szanowaną i
      uwielbianą!!! Niech ci nikt nie wmówi, że jest inaczej. A twój mąż,
      jeśli cię kocha, to nie powinien na te potrzeby pozostać obojętny!
      • wbita_w_jego_cien Re: gdy facet nie ma już ochoty... 10.04.08, 09:36
        Najpierw pomyslalam ma inna, ale tacy chociaz pozory robia. A te dwa
        razy z seksem to wydaje mi sie ze on ma jakies problemy na tle
        psychologicznym, boi sie do tego przyznac i nawet nie chce sie udac
        do specjalisty;]
        Maly psycholog :P
    • minasz Re: moze pocwicz? 10.04.08, 09:32
      coverswww.met-art.com/met-art_covers/080320-GWYNETH-LUCA-HELIOS-131-6616.html
      z nia pewnie by poszedł hehe
    • nemi24 Re: gdy facet nie ma już ochoty... 10.04.08, 09:56
      Jak sie nazywa facet, ktory "Chce" a "Nie może"?
      -impotent

      A Jak sie nazywa facet, ktory "MOże" aa "Nie chce"???

      -SKU..EL :)
    • modliszka24 Re: gdy facet nie ma już ochoty... 10.04.08, 10:51
      On powinien się leczyć Wie że jest dziecko i jest pewny że ma kobietę gospodynię
      domowa ,ma gdzie wracać On myśli tylko o sobie Coś mi się zdaję że jeszcze
      trochę on znajdzie sobie kogoś ,to już jest taki typ
      • nemi24 Re: gdy facet nie ma już ochoty... 10.04.08, 11:07
        Dokładnie. A za jakis czas namowi cie na kolejne dziecko, zebys sie
        nim zajela a jemu dala spokoj.
        Mysle, ze cie nie kocha. A ozenil, bo cchial miec ulozone zycie, i
        swiety spokoj. Myslal ze nie trafi mu sie lepsza zona.
    • speedymika Re: gdy facet nie ma już ochoty... 10.04.08, 12:07
      mam to samo chociaz nie jestem (jeszcze) mama... w zasadzie od zamieszkania
      razem sie zaczelo... czyli juz 4 rok mija, tyle ze bardziej powolny proces. od
      raz w tygodniu do raz w miesiacu ostatnio...
      rozmowy tez nic nie daja, do lekarza nie pojdzie, wiec co mi zostaje??? jestem
      typowy skorpionek, i nie zamierzam zyc w celibacie (sex raz w miesiacu to dla
      mnie jak celibat).
      ja mam takie podejscie:
      jak po urodzeniu dziecka, okresie pologu itp, kiedy odzyskam pelna zdolnosc
      bojowa, nic sie nie zmieni - coz, beda mu rogi rosly i tyle... probowalam
      rozmawiac, namowic na lekarza, skoro nie chce to znaczy ze mu nie zalezy zeby
      sie ukladalo miedzy nami, a to mnie zwalnia z lojalnosci. moje potrzeby tez sa
      wazne, i powinien chciec sie postarac, tak jak ja staram sie aby jego byly
      zaspokajane. rodziny tez nie rozwale, no chyba ze naprawde sie zacznie calkiem zle..
      a co Ty zrobisz...w takich delikatnych sprawach trudno doradzac, ale pamietaj ze
      Twoje potrzeby powinny byc dla niego tak samo ważne jak wlasne. a skoro nie sa i
      nie ma checi rozmowy to ....
      • takatitimama Re: gdy facet nie ma już ochoty... 11.04.08, 01:01
        wielkie dzięki, że daliście się zaprosić do rozmowy; o tym, co
        dzieje się ze mną i u mnie w TYM zakresie łatwiej mi rozmawiać z
        obcymi, bo moi przyjaciele są w wiekszości naszymi przyjaciółmi i to
        mnie blokuje;
        urodziłam przez cesarkę, więc mój facet nie naoglądał się mnie "w
        akcji" - wiem, że wspólny poród bywa dla mężczyzn traumą - nas to
        ominęło (decyzja lekarzy); pierwsze tygodnie z maluchem to czas
        adaptacji do nowych ról i obowiązków - do łóżka wchodziliśmy z
        jedynym marzeniem: by udało się chwilę pospać (mały dawał czadu,
        zwłaszcza w nocy); raz i drugi M. poszedł spać do pokoju obok, żeby
        wyspać się do pracy... i tak już zostało; wydawało mi się to
        rozsądne, bo M. wstaje do pracy, a ja siedzę z synalkiem w domu
        (dorabiam jedynie popołudniami na przysłowiowe "waciki" -
        telepraca); może to był gwóźdź do trumny naszej intymności... dodam
        jeszcze, że jesteśmy ze sobą od 10 lat (przez cały ten czas z TYM
        wszystko było OK) i dziecko nas nie zaskoczyło (było planowane i
        oczekiwane) ani nie "zmusiło" do bycia razem; nie jesteśmy jednak
        małżeństwem (w sumie nawet nie wiem, czemu);
        piszcie proszę, potrzebuję świeżego i z dystansu spojrzenia na moją
        sprawę - przepracowałam ją w głowie setki razy... sama już nic nie
        wymyslę...
        • bertrada Re: gdy facet nie ma już ochoty... 11.04.08, 01:06
          Jak już wcześniej wspomniałam, jedynym rozsądnym wyjściem z sytuacji
          jest wizyta u seksuologa. ;)
        • fettinia Re: gdy facet nie ma już ochoty... 11.04.08, 09:55
          Dziecko po 10 latach zwiazku to mala rewolucja.Chocby najbardziej wyczekane i
          wymarzone:)Opcji moze byc kilka.Albo poczul sie odrzucony i odstawiony na boczny
          tor i sie zablokowal.Albo po urodzeniu dziecka przestalas byc juz tak
          atrakcyjna(zmeczona,rozstepy,blizny itp),albo hmm..ma kogos..Jasne,ze Ich tez
          czasem "boli glowa"-ale 15 miesiecy to troche dlugo..
          Poza tym,jesli maluch spi w dalszym ciagu z wami w pokoju tez moze byc
          blokada.Coz-mezczyzni sa rozni i nigdy nie wiadomo co ktoremu sie w glowie legnie:)
          Moze romantyczna kolacja przy swiecach i conieco sobie wzajemnie wyjasnic?:)
      • nely211 Re: gdy facet nie ma już ochoty... 11.04.08, 09:17
        Przecież decydując się na przyprawianie Mu rogów właśnie "rozwalisz" rodzinę.I
        słusznie zresztą stracisz godność i będziesz postrzegana jako osoba w 100%
        winna.Kim w przyszłości będziesz w oczach dziecka?Teraz myślisz,że mężowi
        dokopiesz zdradą ale tak naprawdę dokopiesz sobie."Kto sieje wiatr zbiera
        burze".Za brak pożycia małżeńskiego otrzymasz nawet rozwód
        kościelny(?).Niezależnie od tego jak będzie przewiduj skutki swoich
        decyzji.Powodzenia.
        • nely211 W/w do speedymika 11.04.08, 09:20
          • nie_alicja Re: W/w do speedymika 11.04.08, 12:55
            rozmawiałam niedawno z takim facetem.
            zaprzestał seksu z żoną, bo "przestała go pociągać".
            dlaczego? bo tak.
            zmieniła się, zbrzydła? nie.
            chce coś z tym zrobić? nie.
            a co robi?
            szuka atrakcji u innych kobiet, ona niczego się nie domysla i też
            zrozumieć nie może, czemu nie może zaciągnąć go do łóżka.

            jakkolwiek by to zwać, wiąże sie z silnym zobojętnieneim na
            partrnera.
            obawiam się, że to prosta bezmiłość.
        • zimna_suka Re: gdy facet nie ma już ochoty... 11.04.08, 13:22
          A jesteś w 100% pewna że on nie ma innej kobiety gdzieś na boku?A
          może zaczeło go kręcić coś innego , np zaspokajanie się oglądając
          pornole lub w neci przed kamerkami , bo to ostatnio modne .Radzę Ci
          go dokładnie , lae dyskretnie poobserwować , bo to podejrzana sprawa
          jest.

          Jeśli okaże się że naprawde sex go już nie jara idzcie do sexuologa
          lub zdobądz tabletki na zwiększenie jego libido hihi o dodaj do
          herbatki:D
          • takatitimama Re: gdy facet nie ma już ochoty... 12.04.08, 00:11
            to, że ma kogoś, albo szuka - odrzucam; powiem wprost: on przestał o
            siebie dbać (kąpiel to jego max, perfum nie tyka, ciuchy kupuję mu
            ja, bo powoli wstyd...); w tym stanie estetycznym wiele nie zdziała,
            nawet gdyby chciał, ale wcale nie chce, jak sądzę; depresja
            (poporodowa - tylko czemu on??)? też raczej nie - w pozostałych
            aspektach funkcjonowania wszystko jest ok; a co do mojej
            atrakcyjności - znajomi faceci mówią, że mamowanie mi służy :) a
            jeśli tak (a sama czuję, że tak jest :)) to jest ze mną całkiem
            dobrze :)) tym bardziej wkurza mnie, że ten mój taki oporny...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka