Dodaj do ulubionych

Exs+nasze dziecko <> moj maz+rodzina

11.04.08, 09:29


Witam i o porade pytam. Mam 30lat,jestem od roku zona czlowieka ktorego
znam od dziecistwa.Zawsze traktowalam Go jak dobrego
kumpla,przyjaciela.Natomiast On mial zawsze do mnie skryta miete...Zanim
zostalismy para(jestesmy od 2,5roku-razem)To w moim zyciu wiele sie wydarzylo.
Jestem kobieta po przejsciach,z duzym bagazem doswiadczen.Mam za soba 7letni
zwiazek,ktory nie do konca jest tematem zamknietym.Ten zwiazek byl bardzo
burzliwy,wrecz toksyczny.Z tego zwiazku mamy owoc naszej milosci-4letniego
szkraba.Wychowywalismy go razem przez 1,5roku,potem nasze drogi sie
rozstaly-bo tak byc musialo.Mielismy straszne problemy finansowe,zarlismy sie
jak psy,ponizanie slowne i rekoczyny.Rozstanie bylo konieczne.Wylecial za
ocean.Od tamtej pory caly czas bylismy w kontakcie tel.listownym-raz
lepszym,raz gorszym. On tam,ja z dzieckiem tu,sama,bez rodziny(gdyz nie mam
rodzicow,rodzenstwa) Gdy dowiedzialam sie,ze nie wraca(a mi nie udalo sie
wyleciec)Stracilam nadzieje iz moze z tego cos jeszcze byc. W tym okresie
oswiadczyl mi sie moj obecny maz.Tak sie przypadkowo zlozylo,ze od 4miesiecy
jestem z mezem i z moim szkrabem,tam gdzie moj exs!Widzielismy sie juz kilka
razy,myslimy o sobie,tesknimy za soba. Moj maz nie pozwala mi spotykac sie z
nim,ale jest to nieuniknione gdyz mamy wspolne dziecko. JESTEM ROZDARTA-NIE
WIEM CO ZROBIC. Czym sie kierowac? Rozsadek podpowiada zostan przy
mezu,natomiast serce i dusza chce do bylego.Dziecko chce i do taty i do mojego
meza.Pokochal rodzine mojego meza,zreszta ja tez. Czy nie zalicze kolejnej
porazki odchodzac od meza? CZY MAMY SZANSE STWOZYC RAZEM Z EXS NORMALNA
RODZINE?PO TYM WSZYSTKIM? Prosze o
fachowa opinie,dziekuje i pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • kiribat Re: Exs+nasze dziecko <> moj maz+rodzina 11.04.08, 09:36
      Masz kochającego mężą i dzieciaka który go akceptuje.Czego chcieć więcej ? Niedość że wrócisz do faceta z którym CI już NIE WYSZŁO kiedyś to na dodatek chcesz zostawić męża który pokochał Ciebie i Twojego syna ? Zastanó się,co chcesz zrobić.Od momentu kiedy zacząłem czytać to forum,zauważyłem że Polski mają tendencje do wchodzenia w związki od razu skazane na niepowodzenie, i na niszczenie normalnych,cipełych związków z obecnymi partnerami.Nie wiem co w takim działąniu ciekawego ?
    • disa Re: Exs+nasze dziecko <> moj maz+rodzina 11.04.08, 09:40
      "ponizanie slowne i rekoczyny"
      zanim do niego wrocisz moze zapisz sie na boks
    • mnop2 Re: Exs+nasze dziecko <> moj maz+rodzina 11.04.08, 09:44
      czy jesteś naprawdę aż tak głupia, czy tylko mi się wydaje?
      • optym-alna Re: Exs+nasze dziecko <> moj maz+rodzina 11.04.08, 09:50
        Raczej naiwna.
    • kora3 Re: Exs+nasze dziecko <> moj maz+rodzina 11.04.08, 09:56
      chcesz fachowej porady? Dobre sobie...:)
      Na Twoje pytanie nikt Ci nie odpowie, ani tutuaj, ani na kozetce u
      fachowca ...

      Zastanów się, co Cię kreci w tym facecie? Wiem,ze są kobiety, które
      wola drani, ale czy nie jest u Ciebie tak, że kreci XCię w nim to,
      co było między wami KIEDYŚ? dawno to było już nie istnieje, tylki
      sentymentalnie to wsspominasz, bo terz jesteś od faceta niezalezna,
      spotkacie sie raz, czy dwa jest miły, bo i dlaczego ma nie być skoro
      niczego odeń nie chcesz?
      Pzryopominam Ci, ze to jest facet, który pomijajac już burzliwy
      zwiazek, zostawił Cię samą z dzieckiem i polecuial za ocean,
      wiedząc,z e nie masz nikogo, kto mógłby Wam pomóć! Latało mu to,
      rozumiesz?

      Teraz Wasze kontakty wyglądaja inaczej, bo masz oparcie w męzu, nie
      potrzebujesz nizcego od ekksa, to fajnie jest... Jaką masz
      gwarancję, ze kiedy znów byłbyjakis kryzys finansowy, czy inny kolo
      nie nawieje do Australii?:)

      Daj sobie z nmim spokój. Z dzieckiem inna sparwa - to jest jego
      ojciec, dziecko go zna i akceptuje i dbrze, ze ma z nim kontakt.
      Sprawe komplikuje fakt, iż Twój mąża pradopodobnie domyśla sie,ze cś
      tam iskrzy z Twojej strony do eksa i dlatego niechętnie pagtrzy na
      wasze kontakty, a dziecko jest tak małe, ze nie sposób by mogło
      kontaktowac sie z ojcem bez Twego, czty waszego z mezem udzialu ...

      Zrobisz jak zechcesz, ale serio pomysl 100 razy nad powrotem do
      eksa, bo to raczej niepwena "inwestycja" ...
      • optym-alna Re: 11.04.08, 10:09
        Dziekuje za dluga wypowiedz.Duzo w niej racji. >
        zwiazek, zostawił Cię samą z dzieckiem i polecuial za ocean,
        > wiedząc,z e nie masz nikogo, kto mógłby Wam pomóć! Latało mu to,
        > rozumiesz? Polecial bo ja tak chcialam,razem chcielismy.Wysylal nam kase na
        zycie.Teraz tez lozy na dziecko.
        • kora3 Re: 11.04.08, 10:22
          optym-alna napisała:

          > Dziekuje za dluga wypowiedz.Duzo w niej
          racji. >
          > zwiazek, zostawił Cię samą z dzieckiem i polecuial za ocean,
          > > wiedząc,z e nie masz nikogo, kto mógłby Wam pomóć! Latało mu to,
          > > rozumiesz? Polecial bo ja tak chcialam,razem chcielismy.

          OK, ale wiedząc, ze nie masz możliwosci polecieciec tam, jednak nie
          wracał...

          Wysylal nam ka
          > se na
          > zycie.Teraz tez lozy na dziecko.

          Łaski nie robi - ma dziecko to oczywiste, ze na nie łoży, to
          normalne - zaden wyczyn ...

          Wiesz, ja mam niejasne i być moze bledne, ale wrazenie, ze ty juz
          podjełąś decyzję, zeby wracac do eksa, ale chcesz po prostu od kogoś
          takiego "popchnięcia" w stylu "Tak, dobrze zrobisz, to wspanialy
          facet, daj mu szanse" - decyzję musisz podjąć sama, bo tylko Ty
          poniesiesz jej dobre, czy zle konsekwencje moja droga ...

          Prosisz o opinię - ludzie ją wyrazają, licz się z tym, ze moze ona
          być odmienna od takiej, jakiej oczekiwalabyś, zeby sie dobrze poczuc
          z tym co planujesz ...

          a tak na marginesie... hmmm. skoro ten gosc był taki słodki, ze
          trosczył się o Was z tej Hameryki słal kasiore, a ty nadal coś doń
          czujesz to po jakei lichoza mąz wychodziłąs za innego?
          Było czekać na mozliwoasc wyjazdu:)
          No tak, ale nie wiadomo było co i jak to się wyszło za maż, za od
          lat zakochanego goscia, a jak ten juz umożliwił wyjazd to w kąt z
          nim, bo eksio swietny ..
          Rób jak chcesz...
          • optym-alna Re: kora3 11.04.08, 10:30
            > Wiesz, ja mam niejasne i być moze bledne, ale wrazenie, ze ty juz
            > podjełąś decyzję, zeby wracac do eksa, ale chcesz po prostu od kogoś
            > takiego "popchnięcia" w stylu "Tak, dobrze zrobisz, to wspanialy
            > facet, daj mu szanse" - decyzję musisz podjąć sama, bo tylko Ty
            > poniesiesz jej dobre, czy zle konsekwencje moja droga ... NO WLASNIE,JAK
            DO TEJ PORY NIKT SIE NIE ZNALAZL KTO DAL BY MU SZANSE,ANI NA FORUM ANI
            PRYWATNIE.TO ZNACZY,ZE TACY LUDZIE SIE NIE ZMIENIAJA?? "PRZECIESZ PO WOJNIE JEST
            POKOJ"
            • kora3 Re: kora3 11.04.08, 10:56
              optym-alna napisała:

              >NO WLASNIE,
              > JAK
              > DO TEJ PORY NIKT SIE NIE ZNALAZL KTO DAL BY MU SZANSE,ANI NA FORUM
              ANI
              > PRYWATNIE.TO ZNACZY,ZE TACY LUDZIE SIE NIE ZMIENIAJA?? "PRZECIESZ
              PO WOJNIE JES
              > T
              > POKOJ"

              albo kilka lat pokoju i kolejna wojna Optymalna ... popatrz na
              Bliski wschód - na przykład ...:)

              Czy ludzie aż tak bardzo się zmieniają - nie wiem i nikt nie wie na
              dobra sprawę ...
              Potraktowałam Cię ostro, wybacz, ale skoro pytasz o rade osoby nie
              mające zadnego ineresu w Twojej takiej, czy innej decyzji, to zcy
              njie daje Ci do myślenia, ze wszsytkie mówią Ci to samo ?

              Styan ostrego zakochania moja droga ma to do siebie, ze nie
              przekonują człowieka na ogół żadne argumenty, zcy to od
              najblizszych, czy od przyjaciół, czy od terapeutow, czy obcych
              ludzi - dlatego dziewczyny wychozdą za alkoholików i recydywistów,
              dlatego dają "kolejna" - 122 szanse zdradzającemu partnerowi,
              dlatego "zapominają",z e były bite i lżone. Faceci wykazują jednak
              wiecej rozsadku na ogół w takich sytuacjach - cierpia, ale idą po
              rozum do głowy...

              Do eksa, zwłaszca gdy był wielką i młodzieńcza miloscia, wiele
              kobiet czuje sentyment. Nawet jak taka kochana osoba postąpila
              podle, z zcasem zle wspomnienkia sie zacieraja, a przywołuje sie te
              dobre, sprzed kryzysu i nimi żyje ...
              Pamietaj jednak, ze nie masz 18 lat, masz dziecko i meza - zastanów
              sie czy serio tak bardzo jesteś "zakochana", czy tez kochasz
              wspomnienia, te dobre, które przechowalas w sercu?
            • bupu Re: kora3 11.04.08, 14:02
              Ty daj szansę przede wszystkim sobie i swojemu dziecku.
          • garraretka A co z dzieckiem? 11.04.08, 23:05
            kora3 napisała:

            > Wiesz, ja mam niejasne i być moze bledne, ale wrazenie, ze ty juz
            > podjełąś decyzję, zeby wracac do eksa, ale chcesz po prostu od kogoś
            > takiego "popchnięcia" w stylu "Tak, dobrze zrobisz, to wspanialy
            > facet, daj mu szanse" - decyzję musisz podjąć sama, bo tylko Ty
            > poniesiesz jej dobre, czy zle konsekwencje moja droga ...

            Ja bym jednak dodała, że konsekwencje huśtawki emocjonalnej niedojrzałej matki
            poniesie nie tylko ona a - może przede wszystkim - dziecko. To ono powinno być
            priorytetem.
    • dzikoozka Re: Exs+nasze dziecko <> moj maz+rodzina 11.04.08, 10:03
      nie wracaj do exa!! Nie ma szans, zeby sie radykalnie zmienił. To
      tylko (i aż) chemia, ale chemia toksyczna. Będzie cudnie przez
      miesiąc, pół roku, potem znowu będziecie sie żarli. Weź sie w garść
      i przypomnij sobie wszystkie najgorsze chwile jakie z nim miałaś,
      chcesz, zeby dziecko to ogladało? Skrzywdzisz obecnego meża i swoje
      dziecko, i siebie też skrzywdzisz.
      • nie.grzeczna.kobieta to nie możliwe, że mozna być aż tak głupim 11.04.08, 10:06
        Facet Cie poniżał, bił, a Ty się jeszcze zastanawiasz.
        Jeżeli to nie glupota to odezwał sie w Tobie instykt psa ogrodnika-
        co zresztą tez jest głupie.
        • optym-alna Re: to nie możliwe, że mozna być aż tak głupim 11.04.08, 10:17
          ALE JA GO NADAL KOCHAM
          • optym-alna Re: to nie możliwe, że mozna być aż tak głupim 11.04.08, 10:23
            On zaluje tego co bylo,chce normalnie zyc.
          • kora3 skoro tak 11.04.08, 10:27
            to po co się pytasz ludzi co masz zrobić?:)
            Skopro tak go kochasz, ze nie trafiają do Ciebie argumenty i iopinie
            o które PROSIŁAS , to pakuj manaty i wracaj do eksa, tylko błagam
            nie zakładaj wątku potem "On mnie poniża i bije, co mam robic?",
            albo "Chce wracac do meza, ale on już nie chce", jak dostaniesz
            lanie, albo uznasz po pół roku, ze tearz "kochasz" meża, dobra?
            • optym-alna Re: 11.04.08, 10:37
              Pytam bo jestem rozdarta,miotam sie,a decyzji konkretnej nie podjelam.
              • polla.k Re: 11.04.08, 10:49
                optym-alna napisała:

                > Pytam bo jestem rozdarta,miotam sie,a decyzji konkretnej nie
                podjelam.

                Ale nie opieraj się na zdaniu osób, które tu piszą. To Twoje
                zycie...i nie tylko Twoje, tak naprawde zdecydujesz jeszcze o losie
                3 osób. Musisz być pewna tej decyzji.
              • kora3 Re: 11.04.08, 10:56
                optym-alna napisała:

                > Pytam bo jestem rozdarta,miotam sie,a decyzji konkretnej nie
                podjelam.


                i liczysz, ze forum ja podejmie?
            • nie.grzeczna.kobieta Re: skoro tak 11.04.08, 10:44
              kora3 napisała:

              > to po co się pytasz ludzi co masz zrobić?:)
              > Skopro tak go kochasz, ze nie trafiają do Ciebie argumenty i
              iopinie
              > o które PROSIŁAS , to pakuj manaty i wracaj do eksa, tylko błagam
              > nie zakładaj wątku potem "On mnie poniża i bije, co mam robic?",
              > albo "Chce wracac do meza, ale on już nie chce", jak dostaniesz
              > lanie, albo uznasz po pół roku, ze tearz "kochasz" meża, dobra?

              no wlasnie??? Po cholere zakladasz wątek z pytaniem na które sama
              znasz odpowiedź???? Sama czujesz instykntownie, że to się źle
              skończy i pewnie stąd Twoje wątpliwości. Jezeli cokolwiek podpoiwada
              Ci aby nie wracać do EKS to jest to dobra podpowiedź.
          • bupu Re: to nie możliwe, że mozna być aż tak głupim 11.04.08, 13:58
            ALE POMYŚL O SWOIM DZIECKU!
            • bupu Re: to nie możliwe, że mozna być aż tak głupim 11.04.08, 14:00
              Coś mi się za wcześnie pacnęło. Myślisz że Twojemu dziecku będzie najlepiej
              kiedy znowu będzie rosło w towarzystwie swoich, żrących sie jak psy, rodzicieli?
              Bo o ile któreś z was diametralnie się nie zmieniło ostatnimi czasy nie licz na
              to że ten związek będzie inny. Twoje dziecko potrzebuje bezpieczeństwa i
              stabilizacji. Możecie mu to dać, Ty i Twój eks?
    • modliszka24 Re: Exs+nasze dziecko <> moj maz+rodzina 11.04.08, 10:29
      Ja bym nie wracała do takiego złego związku Teraz masz normalny dom trzymaj się
      tego
      • nie.grzeczna.kobieta Re: Exs+nasze dziecko <> moj maz+rodzina 11.04.08, 10:45
        modliszka24 napisała:

        > Ja bym nie wracała do takiego złego związku Teraz masz normalny
        dom trzymaj się
        > tego

        ma normalny dom i chyba jej "sparingu" brakuje....
    • widokzmarsa Re: Exs+nasze dziecko <> moj maz+rodzina 11.04.08, 11:03
      pomijając w/w fachowe porady profesorów i docentów, powiem ci że masz szansę.
      Moją szansą pozostaje nie trafić na taką chorą pipę...
    • kotkaaaa Re: Exs+nasze dziecko <> moj maz+rodzina 11.04.08, 11:06
      ty chyba jestes niespelna rozumu?
      kochasz goscia, ktory cie lal? wiele rzeczy mozna wybaczyc, ale nie
      to. pojawia sie problemy i on na 300% znowu odreaguje na tobie jak
      na worku treningowym. mam tylko pytanie: koniecznie musisz sie o tym
      na wlasnej skorze przekonac?
      • kamyk-zielony Re: Exs+nasze dziecko <> moj maz+rodzina 11.04.08, 14:13
        Tak jak ktoś tu wcześniej zauważył-decyzję już podjęłaś. Jeżeli prawdą jest krótka charakterystyka, byłego związku, to szkoda mi Twojego dziecka. Ciebie mi nie szkoda, zawsze możesz podkulić ogon i po roku kolejnego mordobicia wrócić do obecnego męża czy znaleźć kogokolwiek innego, ale młody dzieciństwo i psychikę będzie miał zrytą. Motyle w brzuchu to sobie możesz mieć, ale spoczywa na Tobie obowiązek zapewnienia dziecku bezpiecznego dzieciństwa.
    • trzpjotka Re: Exs+nasze dziecko <> moj maz+rodzina 11.04.08, 15:11
      BEZWSTYDNICO! Powinnas do smierci dziekowac bogu, ze maz cie zechcial z
      dzieckiem. A ty tego nie doceniasz i chcesz temu wspanialomyslnemu czlowiekowi
      swinstwo wyrzadzic! Los powinien cie za te nikczemnosc surowo ukarac.
    • demonii.larua Re: Exs+nasze dziecko <> moj maz+rodzina 11.04.08, 15:18
      Ja go kocham, ja to, ja siamto... a gdzie w tym wszystkim jest dziecko?
      Kochasz gościa który Cie tłukł, wyszłaś za innego z jakiego powodu, też kochasz?
      głupie to wszystko... szkoda tylko dzieciaka.
    • ela.buu Re: Exs+nasze dziecko <> moj maz+rodzina 11.04.08, 17:19
      czulam podobnie
      porady znajdziesz na www.kobieceserca.pl/psychotesty.html
      sa tam tez testy czy masz syndrom "kochania za bardzo"

      www.kobieceserca.pl/czytelnia.html
      jest tez ksiazka
      merlin.pl/Kobiety-ktore-kochaja-za-bardzo_Robin-Norwood/browse/product/1,507614.html
      milego czytania i uwierz moze byc lepiej
    • optym-alna Re: Exs+nasze dziecko <> moj maz+rodzina 11.04.08, 17:29
      Mysle o dziecku,pragne by mial normalny dom.Mame i tate.
      • bupu Re: Exs+nasze dziecko <> moj maz+rodzina 11.04.08, 18:01
        No nie mów? To teraz uświadom sobie że Dom w którym mama i tata się bez przerwy
        kłócą, a co jakiś czas tatuś spuści mamusi łomot, domem normalnym nie jest. I
        zastanów się co chcesz temu dziecku zafundować.
      • kora3 Re: Exs+nasze dziecko <> moj maz+rodzina 11.04.08, 19:01
        optym-alna napisała:

        > Mysle o dziecku,pragne by mial normalny dom.

        No tak, jesteś przeciez matką - Polka, a w Polsce sprawienei
        krnabrnej babie łomotu przez pana meza jest dla niektórych norma ...

        Mame i tate.

        MA mamę i tatę - nie muszą mieszkać razem i dobrze o tym wiesz ...
    • optym-alna Re: Exs+nasze dziecko <> moj maz+rodzina 11.04.08, 19:01
      • lakiluk985 Re: Exs+nasze dziecko <> moj maz+rodzina 11.04.08, 20:48
        Mam pytanie to po co zawracałaś dupę mężowi z ślubem jak się oświadczył to
        trzeba było mu odmówić szkoda tylko faceta.
        Na jego miejscu nigdy nie brałbym rozwódki z dzieckiem bo z takimi to sam
        problem co innego związek bez zobowiązań a co innego ślub.

        Co za desperat że związał sie na stale z rozwódką która ma dziecko.
        • kora3 Re: Exs+nasze dziecko <> moj maz+rodzina 11.04.08, 20:53
          lakiluk985 napisał:

          > Mam pytanie to po co zawracałaś dupę mężowi z ślubem jak się
          oświadczył to
          > trzeba było mu odmówić szkoda tylko faceta.
          > Na jego miejscu nigdy nie brałbym rozwódki z dzieckiem bo z takimi
          to sam
          > problem co innego związek bez zobowiązań a co innego ślub.
          >
          > Co za desperat że związał sie na stale z rozwódką która ma dziecko.

          Nigdzie nie napisała ze jest rozweizdiona, moze dziecko jest ze
          zwiazku nieformalnego ?

          A z osobami z dzieckiem wiaze sie sporo ludzi, nie ejst to jakis
          ewenement...
          • lakiluk985 Re: Exs+nasze dziecko <> moj maz+rodzina 11.04.08, 22:32
            Mi nawet przez myśl nie przeszło żeby moc się związać w moim wypadku z osoba
            która ma dziecko, z młodymi mamuśkami można się pobawić ale nic więcej tak dla
            odmiany choć są większe luzy:P
            A tak to najlepsze są gorące 18:P przynajmniej nie trują o ślubie, i zawsze są
            młode:)
            • kora3 Re: Exs+nasze dziecko <> moj maz+rodzina 11.04.08, 23:15
              lakiluk985 napisał:

              > Mi nawet przez myśl nie przeszło żeby moc się związać w moim
              wypadku z osoba
              > która ma dziecko

              pewnie jesteś jeszcze na tyle niedoświadczony na polach róznych, ze
              nie przuchozdi ci do glowy, iz fakt, ze tobuie cos nie przyszło do
              glowy to innym tez nie przychodzi.. jak bedziesz starszy to
              zrozumiesz, ze to com jest dla Ciebie nie do zakceptowania, dla
              innych jest - serio ...


              , z młodymi mamuśkami można się pobawić ale nic więcej tak dla
              > odmiany choć są większe luzy:P

              mozliwe , nie jestem w temacie :) ale Ty chyba też nie ..

              > A tak to najlepsze są gorące 18:P przynajmniej nie trują o ślubie,
              i zawsze są
              > młode:)

              no nie zawsze - kiedyś skończą 2o lat i po herbacie :)
              • lakiluk985 Re: Exs+nasze dziecko <> moj maz+rodzina 11.04.08, 23:26
                Niestety masz racje z tym że skończą kiedyś 20, ehhh
                ale zawsze można zacząć znowu od początku z 18:)
                Facet zawsze może być dłużej młody i atrakcyjny nawet po tej 40:) pod warunkiem
                ze coś w życiu osiągnie i dba o siebie.
                • kora3 Re: Exs+nasze dziecko <> moj maz+rodzina 11.04.08, 23:32
                  lakiluk985 napisał:

                  > Niestety masz racje z tym że skończą kiedyś 20, ehhh

                  no, mam jeeszcze ghorszą wiadomść :( ale usiądź ...
                  Zaczynają potem chcieć prawdziwego seksu, a nie w porywach 15 minut
                  ui raptem 2 razy w ciagu nocy, wiec ... jest niewesoło ...


                  > ale zawsze można zacząć znowu od początku z 18:)

                  no tak doradzam, bo starsze jak wyzej ...

                  > Facet zawsze może być dłużej młody i atrakcyjny nawet po tej 40:)
                  pod warunkiem
                  > ze coś w życiu osiągnie i dba o siebie.

                  akurat w atrakcyjnosc faceta opo 40 stce nie watpię :)
                  i też uwazam, ze faceci powinni dbać o siebie tym bardziej,z e wielu
                  jest zabiedbanych - takze w młodym wieku.

                  ale ciekawa jestem co wg ciebie wyznacza pulap "osiagnąl coś w
                  życiu"? mozesz przybliżyć ..?
                  • lakiluk985 Re: Exs+nasze dziecko <> moj maz+rodzina 11.04.08, 23:46
                    Mam większe możliwości niż 15 minut 2 razy w ciągu nocy;)
                    Jestem długodystansowcem i lubię eksperymenty;)
                    Według mnie osiągnąć coś w życiu to znaczy dorobić się czegoś zdobyć pozycje nie
                    mogę być gorszy od swoich rodziców. Choć wiem że pieniądze to nie wszystko.
                    Im się jest wyżej tym upadek jest bardziej dotkliwy ale zawsze mogę liczyć na
                    ich wsparcie i ułatwienia zarówno materialne jak i duchowe:)

                    • lakiluk985 Re: Exs+nasze dziecko <> moj maz+rodzina 12.04.08, 00:03
                      Ale głównie trzeba liczyć na siebie, po skończeniu studiów a za niedługo to się
                      stanie mam zamiar położyć głównie nacisk na karierę i rozwój nie chce zakładać
                      rodziny. Mam zamiar dalej się kształcić.
                      • kora3 Re: Exs+nasze dziecko <> moj maz+rodzina 12.04.08, 00:18
                        lakiluk985 napisał:

                        > Ale głównie trzeba liczyć na siebie, po skończeniu studiów a za
                        niedługo to się
                        > stanie mam zamiar położyć głównie nacisk na karierę i rozwój nie
                        chce zakładać
                        > rodziny. Mam zamiar dalej się kształcić.

                        bardzo slusznie jestes o wiele za mlody by zakladać rodzine -
                        naprawde ..,
                        na moim roku 2 osoby chajtneły się w trakcie, jedna zaraz po ...
                        pozostałe - 3-5 lat po studiach ...
                        Ten facet, który zaraz po - zrobil chyba najwiekszą karierę w tej
                        branży, ale akurat to niczego nie dowodzi - reasumujac - masz racje
                        w tym temacie ...

                        Choć .. zdziwilby się ,z e mozna zrobić naprawde kariere i dobrze
                        zarabiaćdzieki temu, ze uczyniło się swoje hobby potem zawodem,
                        bedąc facetem i "wpadlwszy" w wieku lat 18 :) - no ale to
                        ewenement ...
                    • kora3 Re: Exs+nasze dziecko <> moj maz+rodzina 12.04.08, 00:14
                      lakiluk985 napisał:

                      > Mam większe możliwości niż 15 minut 2 razy w ciągu nocy;)

                      możliwe, statystyka temu przeczy :) ale moze jesteś jakiś
                      wyjatkowy :)

                      > Jestem długodystansowcem i lubię eksperymenty;)

                      :) a tak konkretniej ?:)
                      czy wyobrazasz sobie te eksperymenty, czy ju ż jakiś wyprobowałeś?

                      > Według mnie osiągnąć coś w życiu to znaczy dorobić się czegoś

                      konkretnie - czego?

                      zdobyć pozycje ni
                      > e
                      > mogę być gorszy od swoich rodziców.

                      slusznie poniekąd ...
                      Zwracaj uwagę na te teze maj,ac swoje dzieci kiedyś i oróbujac je
                      wychowywać ...

                      Choć wiem że pieniądze to nie wszystko.

                      no nie wszystko, ale nie żeby zaraz nie miec ..

                      > Im się jest wyżej tym upadek jest bardziej dotkliwy ale zawsze
                      mogę liczyć na
                      > ich wsparcie i ułatwienia zarówno materialne jak i duchowe:)
                      >
                      Zdobadz taki zawód, by upadek był poza przypadkami losowymi malo
                      prawdopodony...
                      • lakiluk985 Re: Exs+nasze dziecko <> moj maz+rodzina 12.04.08, 00:45
                        :) a tak konkretniej ?:)
                        > czy wyobrażasz sobie te eksperymenty, czy już jakiś wyprobowałeś?
                        > zdarzył sie trójkąt:) a tak to miłość grecka, francuska. Sex w nietypowych
                        miejscach tak dla urozmaicenia.


                        > > Według mnie osiągnąć coś w życiu to znaczy dorobić się czegoś
                        >
                        > konkretnie - czego?
                        > Mieszkania mam samochód też choć nie jest to żadna rewelacja 4letnie audi TT
                        mam także udziały w firmie ojca ale w sumie jestem zdany na laskę bądź niełaskę
                        jego to mnie boli trochę dlatego sam chciałbym coś nowego zacząć choć trochę mam
                        swoich oszczędności. Ale większości zawdzięczam rodzicom.

                        Zdobadz taki zawód, by upadek był poza przypadkami losowymi malo
                        > prawdopodony...

                        Nie rozumiesz mogę dać przykład znajomego którego ojciec był bogaty i co
                        niestety splajtował wystarczy że dopieprzy się US oni zawsze muszą coś znaleźć
                        czy słusznie czy niesłusznie.
                        Albo źle przewidzi przyszłościowe zmiany otoczenia rynku i zainwestuje gdzie nie
                        trzeba. Tak samo rozwody mogą wykończyć.

                        Naprawdę w życiu różnie bywa czy tego chcemy czy nie.
                        Choć trzeba być zawsze dobrej myśli i pozytywnie nastawionym:)


                        • kora3 Re: Exs+nasze dziecko <> moj maz+rodzina 12.04.08, 01:04
                          lakiluk985 napisał:

                          > :) a tak konkretniej ?:)
                          > > czy wyobrażasz sobie te eksperymenty, czy już jakiś wyprobowałeś?
                          > > zdarzył sie trójkąt:)

                          a tak to miłość grecka, francuska. Sex w nietypowyc
                          > h
                          > miejscach tak dla urozmaicenia.

                          eeeeeee, mylałam, ze młodzież czyms zaskoczy a tu starocie,
                          oklepane :)
                          >
                          >> > Mieszkania mam samochód też choć nie jest to żadna rewelacja
                          4letnie audi
                          > TT
                          > mam także udziały w firmie ojca ale w sumie jestem zdany na laskę
                          bądź niełaskę
                          > jego to mnie boli trochę


                          nie dziwie się .. jak mi się wydaje, boli Cię to, że niczego sie
                          jeszcze w zasazdie nie dorobuiles, dostaleś ww. dobra od rodziców.
                          To nie jest zarzut, bo jestes jeszcze w tym wuieku, kiedy malo kto
                          sam dorabia się czegos konkretnego, niemniej zalecam Ci mniej się
                          chwalić na tym polu.
                          Wiekszosc ludzi Cie znajacych zapewne wie, ze po prostru pochodzisz
                          z dosc zamoznej rodziny ito co masz - dostałeś, a jak nie wie,
                          szybko sie zoruientuje :)w tej sytuacji wychwalanie się jako osoby
                          bardzo przedsiębiorczej, jest tyleż nieuzasadnione co smieszne i
                          stawia Cię w szeregu osób określanych jako "koltun" i "burak"...

                          dlatego sam chciałbym coś nowego zacząć choć trochę ma
                          > m
                          > swoich oszczędności. Ale większości zawdzięczam rodzicom.

                          Dobrze, ze szczerze to przyznajesz, zwróc wszelako uwagę, jak
                          piszesz w popzrednich postach.. ma się wrazenie, ze pogardzasz
                          ludźmki, którzy tego nie mają, a siebie masz za wyjatkowo
                          uzdolnionego, bo udalo Ci sie zdobyć. Tymczasem ci, którzy tego nie
                          mają po prosttu maja najprawdopodobnuej mniej zamoznych rodziców, na
                          co na ogoł wplywu się nie ma ..
                          >
                          >
                          >
                          > Nie rozumiesz mogę dać przykład znajomego którego ojciec był
                          bogaty i co
                          > niestety splajtował wystarczy że dopieprzy się US oni zawsze
                          muszą coś znaleźć
                          > czy słusznie czy niesłusznie.

                          zostań wzietym prawnikiem oporadzisz sobie z US-em :) Rozumiesz? na
                          przyklad :)
                          .

                          Tak samo rozwody mogą wykończyć.
                          mozna się nie zenić i nie robic na bokku dzieci - zero ryzyka ...

                          >
                          > Naprawdę w życiu różnie bywa czy tego chcemy czy nie.
                          > Choć trzeba być zawsze dobrej myśli i pozytywnie nastawionym:)
                          zgadzam się, aczkolwiek należy realnie oceniać sytuację ...

                          >
        • optym-alna Re: Exs+nasze dziecko <> moj maz+rodzina 12.04.08, 00:55
          Odpowiadam na glupie pytanie:Nie zawracalam mezowi dupy ze
          slubem,jesli chodzi o scislosc,to on oswiadczal sie trzy razy.Za
          trzecim razem powiedzialam TAK.Sam sie pchal,gralam w otwarte
          karty.Wiedzial jak jest,wiedzial ze nie kocham Go tak jak by
          chcial.Powiedzial,ze bedzie czekac na moja milosc.Ja szanuje mojego
          meza,jestem wdzieczna za to co zrobil dla mnie.Staralam sie,staram
          sie pokochac Go cala soba ale to nie jest chyba mozliwe gdyz moje
          serce i dusza-nalezy do innego.A jesli chodzi o desperata-to nie
          zwiazal sie z rozwodka,tylko z panna.
          • lakiluk985 Re: Exs+nasze dziecko <> moj maz+rodzina 12.04.08, 01:02
            Facet naważył sobie piwa i musi je wypić jeśli wiedział na co sie pisze tak jak
            napisałaś to musi się liczyć z twoim odejściem i do nikogo nie może mieć
            pretensji tylko do siebie. Naprawdę dziwny facet cóż niektórzy maja talent do
            spieprzenia sobie życia ale to jest ich wyłączna sprawa.

            Pozdrawiam Miłej Nocy Dobranoc
            • optym-alna Re: Rowniez pozdrawiam i milej nocy. 12.04.08, 01:13
    • tina111 Re: Exs+nasze dziecko <> moj maz+rodzina 12.04.08, 08:15
      Wyjdzie w koncu na to, ze maz cie oleje i zostaniesz sama. Nie ma na tym swiecie
      az tylu facetow, ktorzy chca sobie wziac kobiete z dzieckiem. Ciesz sie, ze ten
      zaszczyt cie juz spotkal, bo moze zaden cie juz nie zechce z bekartem.
      • optym-alna Re: tina111!!!! 13.04.08, 01:33
        tina111 napisała:

        > Wyjdzie w koncu na to, ze maz cie oleje i zostaniesz sama. Nie ma
        na tym swieci
        > e
        > az tylu facetow, ktorzy chca sobie wziac kobiete z dzieckiem.
        Ciesz sie, ze ten
        > zaszczyt cie juz spotkal, bo moze zaden cie juz nie zechce z
        bekartem.

        BESZCZELNA!!!!!
      • kora3 To było okropne ! 13.04.08, 09:24
        i swiadczy tylko o Tobie Tina :(

        Optymalnej nie spotkal zaden zasczyt dziewzcyno, po prostu zakochał
        się w niej czlowiek, dla którego fakt, ze ma dziecko nie był
        przeszkoda...
        Nikt go nie zmuszał do tego, ani on się nie "poświecał", po prostu
        jak kazda kochająca osoba wziął ją za zonę wraz z "dobrodziejstwem
        inwentarza" ...

        Czy nie ma tak wielu takich facetów? moze i nie ma, ale też nie są
        to jakieś unikaty - sama znam kilku :)

        Natomuiast nazywanie jakiegokolwiek dziecka "bękartem" świadczy o
        kołtuństwie tego kto to robi, ze o braku wrazliwosci i kultury nie
        wspomne ..
        Tam, jesteś kołtunką - jeśli dla kogos miarą zcłowieka jest to, czy
        urodzil się z formalnego czyy nieformalnego zwiazku to jest
        megakołtunem!
        • optym-alna Re: To było okropne ! 14.04.08, 23:29
          DZIEKUJE ZA TA MADRA OPINIE,ZA TA I ZA POZOSTALE.SERDECZNIE POZDRAWIAM kore3.
    • jendza1 Re: Exs+nasze dziecko <> moj maz+rodzina 12.04.08, 09:39
      Optym-alna, ale sytuacja:((.
      Hm

      Mysle, ze tu wazne jest UPORZADKOWANIE wszystkiego - od poczatku.
      Co jest wazne, a co najwazniejsze.
      Przede wszystkim - milosc to nie jest uczucie. TO akt woli. A aktem woli
      wybralas meza, skoro mu slubowalas. JUZ wybralas. Jesli nawet jeszcze nie do
      konca to rozumiesz... Co rownie wazne - TWoj maz wybral takze - wybral CIebie -
      na dobre i na zle, w zdrowiu i w chorobie itd. I CIEbie, oraz tego slodkiego
      czterolatka, szanuje, kocha, wspiera i co tam tylko. Tak?

      Z poprzednim partnerem, z tego, co piszesz, laczy Cie rodzaj niewygaslej
      namietnosci. Tylko i jedynie. A namietnosc to uczucie, jak glod na przyklad.
      Glod zaspokoisz - i mija. Tak samo jest z namietnoscia. Bylas z eksem w 7letnim,
      burzliwym, toksycznym zwiazku. Pomimo faktu nawet, ze zaszlas w ciaze i
      urodzilas dziecko - nie zdecydowaliscie sie na podjecie wobec siebie zobowiazan,
      ze bedziecie razem. Czyli - nie kochaliscie sie. Jako osoba bez rodziny zapewne
      zdajesz sobie sprawe, co to oznaczalo dla Twojego synka? Patrzec na dwoje
      szarpiacych sie bezustannie rodzicow, ktorzy na domiar zlego NIE CHCA BYC tak
      naprawde ze soba, skoro takich zobowiazan nie podjeli? To jest tozsame z brakiem
      milosci wlasnie. Czy jestes swiadoma, ze za taka persektywe 'ogladu' rodzicow
      dziecko placi niespelnieniem i bolem przez cale zycie?

      NIe myl pożądania z miloscia. NIe myl niedojrzalosci z pelna, swiadoma i
      odpowiedzialna decyzja bycia z drugim czlowiekiem.
      Nie niszcz zycia wlasnego, synka i meza.

      Zajrzyj w siebie, w swoje serce - i zapytaj sie go, czy chcesz po raz kolejny
      przejsc przez tamto? Dodatkowo ze swiadomoscia, co po drodze zniszczylas?

      A jesli by Twoj eks naprawde sie zmienil, to by nie chcial rozbijac Twojego
      malzenstwa. Po prostu dla Twojego dobra. I dobra jego wlasnego synka, na ktorym
      to dobru i dotad, zreszta, nie bardzo mu zalezalo...

      Tylko zebys to chciala wszystko dostrzec...

      Pozdrawiam
      j
    • optym-alna Re: Exs+nasze dziecko <> moj maz+rodzina 13.04.08, 07:11
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka