Dodaj do ulubionych

Narkotyki w związku

IP: *.mos.gov.pl 08.03.01, 11:55
Narkotyki w związku przeszkadzają, czy można z tego wyjść? Co zrobić, kiedy
osoba ma do tego ciągotki? Ostatnio przeprowadzone badania dowodzą, iż
narkotyki niszczą osobowość człowieka. Z osobą, która bierze, która chociażby
pali "nieszkodliwą" marihuanę, nie można zbudować trwałego związku. wszystko po
pewnym czasie się rozpada.
Obserwuj wątek
    • Gość: bobas Re: Narkotyki w związku IP: *.mos.gov.pl 08.03.01, 11:57
      Uważam, że narkotyki są przeszkodą dla związku. osoba
      która bierze ma zatracone poczucie rzeczywistości.
      Inaczej postrzega świat.
    • Gość: ada Re: Narkotyki w związku IP: *.mos.gov.pl 08.03.01, 11:59
      Istnieją przecież specjalne ośrodki, do których można
      posłać osobą, która bierze.
    • Gość: ikar Re: Narkotyki w związku IP: *.bellatlantic.net 15.03.01, 03:13
      Od razu widac ze nie macie zadnego "doswiadczenia" albo macie i za duze&#62
      Marihuana !zmienia! osobowosc. Z tym sie moge zgodzic, ale nie od razu niszczy.
      Bez przesady. By narkotyki wplynely znaczaco na czlowieka musi uplynac jakis
      moment zaangazowania w ta sprawe. A wy wszyscy to chyba mieliscie nie udane
      zwiazki skoro zwalacie cos na narkotyki. Trzeba zaczac od siebie i ocenic
      racjonalnie kogo jest wina a co nalezy zmienic!!!
      • Gość: agata Re: Narkotyki w zwiazku IP: 213.77.91.* 15.03.01, 11:21
        Gosc portalu: ikar napisa3(a):

        &#62 Bez przesady. By narkotyki wplynely znaczaco na czlowieka musi uplynac jakis
        &#62 moment zaangazowania w ta sprawe. A wy wszyscy to chyba mieliscie nie udane
        &#62 zwiazki skoro zwalacie cos na narkotyki. Trzeba zaczac od siebie i ocenic
        &#62 racjonalnie kogo jest wina a co nalezy zmienic!!!

        Cz3owieku, co6 ci sij chyba pomyli3o. Narkotyki niszcz1 wszystko! Nie wyobra?am
        sobie, ?e mo?na byf szczj6liwym w zwi1zku, gdzie s1 narkotyki. W ogsle bym sij
        nie zastanawia3a, czy to zaakceptowaf. "Zwalacie na narkotyki..." Dobre sobie!
        Czy ty uwa?asz, ?e narkotyki to jest co6 takiego, z czym sobie mo?na poflirtowaf
        dla przyjemno6ci po pracy? Tak mnie oburzy3e6, ?e nie mogj zebraf my6li. Jedyne,
        co mo?na zrobif z narkotykami w zwi1zku, to sprsbowaf z nimi skoqczyf. Je6li
        osoba uzale?niona nie chce tego sprsbowaf, to ja bym sij nie anga?owa3a w taki
        zwi1zek.
        &#62

        • Gość: Art Re: Narkotyki w zwiazku IP: *.lanmedia.router.media-com.com.pl 15.03.01, 12:51
          To wszsytko o czym tu dyktutujecie można powiedzieć o alkoholu ale lepiej o
          narkotykach bo to nie legalne i jest ten dreszczyk ,że ja też coś nie coś o
          tym wiem i też widziałem w tv jak wygladają .
          Jeśli przypalam raz na tydzień lub miesiąć to niszczy to moją osobowośc jak
          piwo raz namiesiąc lub tydzień . Jeśli przypalam co dzień z rana , to
          znaczy ,że partnerka związkowa jest tak ochydna ,że nie mogę na nią patrzeć
          albo wypijam 2 browce żeby móc ją pocałować . Od istota całego problemu .
    • Gość: ciekawy Re: Narkotyki w związku IP: *.library.uu.nl 24.03.01, 12:24
      nie pisz bzdur czlowieku,nie mozna zbudowac zwiazku z kims kto pali marihuane to tak
      jakbys pisal ze nie mozna zbudowac zwiazku z kims kto pali papierosy.ja sam nigdy nie
      bralem i nie biore ale o wiele wiekszym problemem w zwiazku jest alkohol niz marihuana,co
      innego twarde narkotyki jak kokaina,heroina czy LSD.
      • Gość: Jet Man Re: Narkotyki w związku IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 10.04.01, 16:55
        Baranie, LSD to nie twardy narkotyk!!
        Poczytaj sobie najpierw np. www.hyperreal.pl
        to moze zyskasz jako-taka swiadomosc,a nie plec tutaj
        bzdur i nie mieszaj ludziom w glowach!

        Narkotyki nie sa zle lub dobre,to tylko substancja.
        Mozna ja dobrze wykorzystac albo sobie zniszczyc przez to zycie.

        Chociaz wystarczy porownac statystyki ile osob zmarlo od marihuany [o]
        a ile od alkoholu czy nikotyny...[lepiej nie mowic]

        Pozdrawiam
        • Gość: ciekawy Re: Narkotyki w związku IP: *.library.uu.nl 11.04.01, 10:00
          LSD to jest twardy narkotyk idioto pierw sie doinformuj
          a pozniej wskakuj na forum
    • Gość: ola Re: zależy IP: 213.25.143.* 10.04.01, 17:34
      zalezy jakie narkotyki, zalezy jaki związek
      • Gość: Lan Re: zależy IP: *.demo.pl 15.05.01, 13:21
        LSD nie jest twardym narkotykiem ale nie widze powodu
        zeby zaraz z tego powodu wyzywac sie od idiotow i
        baranow. Ciekawy - zachecam do odwiedzenia hyperreala.
        Biore rozne narkotyki i wlasnie rozpadl sie moj drugi
        zwiazek bynajmniej jednak nie z tego powodu. Mysle ze
        gdybym spotkal dziewczyne ktora ma podobne nastawienie
        do uzywek mogloby to byc ciekawe doswiadczenie. Choc
        wcale nie twierdze ze taki zwiazek bylby na pewno
        udany. Co o tym myslisz Olu?
        lancast@wp.pl
    • Gość: Mania Re: Narkotyki w związku IP: *.ceu.hu 15.05.01, 18:05
      mysle, ze cos jest nie tak, jesli jedna polowa ciagle bierze, a druga- rzadziej, oprocz golego faktu, ze
      czesto jest w innym swiecie, to po prostu ma konsekwencje w doborze znajomych, rzeczach, ktore sie
      robi (albo nie) w czasie wolnym- to oddala nieuchronnie
      • Gość: asia Re: Narkotyki w związku IP: *.dip.t-dialin.net 16.05.01, 00:00
        Gość portalu: Mania napisał(a):

        &#62 mysle, ze cos jest nie tak, jesli jedna polowa ciagle bierze, a druga- rzadziej
        &#62 , oprocz golego faktu, ze
        &#62 czesto jest w innym swiecie, to po prostu ma konsekwencje w doborze znajomych,
        &#62 rzeczach, ktore sie
        &#62 robi (albo nie) w czasie wolnym- to oddala nieuchronnie

        Ludzie przeciez nigdy nie sa i nie beda zupelnie tacy sami. Wiec jedna polowa moze lubic kurczaki albo spacerowac a
        druga nie. Jedna polowa czesciej serfuje a druga rzadziej. Itp itd. NO I CO? Czy potrafisz byc szczesliwa tylko z kims
        kto lubi WYLACZNIE to co Ty i robi ciagle to samo? Ja sama mam bardzo udane malzenstwo, robimy wiele rzeczy
        wspolnie - az niektorzy koledzy meza sie dziwia - ale przeciez nie wszystko. No i na przyklad on czesciej pali
        marihuane, ja duzo rzadziej. A i tak razem ogladamy przy tym film, gramy w kosci lub rozmawiamy. Po prostu kochamy
        sie. A ja ciesze sie widzac go szczesliwego. Ten argument, ze zwiazek nie przetrwa innosci jest...przepraszam,
        beznadziejny. Oczywiscie inaczej jest gdy ktos zupelnie z tzw. przypalaniem przesadza - a najczesciej dzieje sie tak
        u ludzi, ktorych zycie w ogole nie interesuje, ktorym na niczym nie zalezy.
        Ja poznalam trawe przez mojego meza, jak napisalam - czasami pale. I wdzieczna jestem za to doswiadczenie. No i
        chyba sie faktycznie zrelaksowalam - jestem spokojniejsza, mniej nerwowa. Ale, kto wie, moze to jest po prostu
        wplyw udanego zwiazku i milosci!
        Zycze wszystkim szczescia i duzo tolerancji. Nie tylko dla marihuany :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka