Dodaj do ulubionych

w sprawie pończoch

14.04.08, 17:26
Pytanie jest takie. Czy to jest nieprzyzwoite:P jak czasem widać
kobiecie tą taką obciskającą część na górze pończoch(nie wiem jak to
nazwać;)? No bo jestem ubrana normalnie i grzecznie. Spódnica przed
kolana i właśnie zauważyłam, że w niektorych sytuacjach widąć te
pończochy. No i nie wiem. Zdzirowate to czy normalne?;)
Obserwuj wątek
    • milleniusz Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 17:29
      anna_heche napisała:

      > Pytanie jest takie. Czy to jest nieprzyzwoite:P

      Mnie to by się podobało. Ale nie przesądzam o przyzwoitości, czy nie, bo się nie
      znam. :D
      • anna_heche Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 17:47
        milleniusz napisał:

        > Mnie to by się podobało. Ale nie przesądzam o przyzwoitości, czy
        nie, bo się ni
        > e
        > znam. :D

        Kluby go go też sie facetom podobają, tak?:P A ja wolałabym nie
        podchodzić pod tę kategorię z tymi swoimi widocznymi pończochami;)
        • milleniusz Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 17:53

          > Kluby go go też sie facetom podobają, tak?:P

          Szczerze mówiąc nigdy nie byłem. Ale jeśliby się nie podobały (niektórym, i nie
          tylko facetom), to by ich nie było.

          > A ja wolałabym nie podchodzić pod tę kategorię
          > z tymi swoimi widocznymi pończochami;)

          No to nie noś. Używasz cokolwiek nieuprawnionych porównań. Ja mówię, że mnie to
          by nie przeszkadzało, choć pewnie w jakichś sztywniackich sytuacjach /
          środowiskach, byłoby źle widziane.
          • anna_heche Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 17:58
            milleniusz napisał:

            > No to nie noś. Używasz cokolwiek nieuprawnionych porównań. Ja
            mówię, że mnie to
            > by nie przeszkadzało, choć pewnie w jakichś sztywniackich
            sytuacjach /
            > środowiskach, byłoby źle widziane.

            Spokojnie. Noszę bo lubię. Lubię też chodzić nago co nie znaczy, że
            mam tak paradować po ulicy, prawda? Więc się grzecznie pytam czy jak
            kobiecie ta koronka wystaje to jest to odbierane jako nieprzyzwoite.
            Wiem, oczywiscie, ze może być to odbierane różnie przez różne osoby
            no ale może jakiś wiodący trend w ocenach jest;)
            A z pończoch nie zrezygnuję:P
            • milleniusz Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 18:02
              anna_heche napisała:

              > Lubię też chodzić nago co nie znaczy, że
              > mam tak paradować po ulicy, prawda?

              Powtórzę się, ale: mnie to by nie przeszkadzało. :P

              > A z pończoch nie zrezygnuję:P

              No to nie rezygnuj. To bywa ładny widok. Ale z tym cieknięciem śliny, to też
              przesadzacie. Protestuję przeciw takiemu upraszczaniu, i tak niezbyt już
              skomplikowanych, męskich reakcji. :]
    • bardzometafizyczny Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 17:29
      Moment, bo nie jestem pewna, czy rozumiem - widać odciskającą się POD spódnicą
      koronkę z pończoch, czy widać samą koronkę (nie wiem, rozpieprzak masz taki duży
      czy coś w tym stylu)???
    • bardzometafizyczny Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 17:32
      Po powtórnej lekturze doszłam do tego, że widać samą koronkę. Mnie się to nie
      podoba, czuję się niezręcznie (miałam kilka razy taką sytuację), ale wiem, że np
      mój facet nie miał nic przeciwko ;PPP
      Ale czy zdzirowate? Eeeee, no nie aż tak:)
      • anna_heche Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 17:38
        :D Widać tę koronkę właśnie(zgubiłam gdzies to słowo;). No więc
        widać koronkę tylko w niektorych sytuacjach, jak się pochylam albo
        jakos tak usiądę-to czasami widać. Dziś to zauwazyłam, Bóg raczy
        wiedzieć ile lat już tak biegam po świecie z ta koronką:D
        Czyli normalnym;) kobietom to się nie zdarza, tak? W sensie
        pończochy podciągac wyzej albo zakladac dłuższe spodnice? Zapamietam
        sobie:)
        • bardzometafizyczny Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 17:44
          tak, normalnym;) kobietom to się zdarza :DDD
          I mimo że nie czuję się komfortowo w takich sytuacjach to miło jest zobaczyć ten
          śliniący się wzrok męski:DDD
          • anna_heche Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 17:51
            bardzometafizyczny napisała:

            > tak, normalnym;) kobietom to się zdarza :DDD
            > I mimo że nie czuję się komfortowo w takich sytuacjach to miło
            jest zobaczyć te
            > n
            > śliniący się wzrok męski:DDD

            Ale jak stoisz tyłem to nie widzisz tego wzroku. No jak Ci dokument
            upadnie na podłogę;) Musisz się wtedy pochylić, prawda? A tam-
            koronka od pończoch, kawałek gołego uda i majtki:D Wtedy dopiero
            muszą mieć śliniący się wzrok:D
            Dobra, doprowadzę się do porządku, podciągne pończochy i będę już
            przyzwoita;)
    • mnop2 Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 17:32
      jakbym była facetem, to bardzo by mi się to podobało, a ponieważ nie
      jestem, to tylko sobie odgapię, spapuguję czyli :D
      • anna_heche Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 17:52
        mnop2 napisała:

        > jakbym była facetem, to bardzo by mi się to podobało, a ponieważ
        nie
        > jestem, to tylko sobie odgapię, spapuguję czyli :D

        Znaczy też będziesz biegać jak ta nieprzyzwoita z widocznymi
        pończochami?;)
        • mnop2 Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 17:53
          będę! a co mi tam! :D
    • oposka Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 17:57
      a mi to nie przeszkadza
      nie - żeby zaraz nie było zdzirowata też nie jestem :P
      ale jak niekiedy delikatnie widać to w czym problem
      kwestia tylko tego gdzie aktualnie jesteś no bo jak w pracy - hmmm to bym sie raczej zastanowiła
      a wieczorem całkiem apetycznie ... dla faceta oczywiście ;-)
      choć ja sama bardzo lubię pończochy i niekoniecznie ubieram je dla faceta - tylko dla siebie .
      No a dla niego to tak przy okazji ;P
      • dita.von.teese Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 18:07
        mi sie zdarzylo kilka razy jak mialam spodnie przed kolano, a do tego ponczochy,
        ze 'wyzierala'spod spodni koronka raz po raz. Z tym ze bylo to podczas jazdy na
        rowerze (jade zazwyczaj dosc szybko wiec mooze nie bylo widac;)-choc ja o tym
        wiedzialam. w takich codziennych sytuacjach nie lubie tego i staram sie unikac.
    • e1982 Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 18:19
      ja bym ubrała majtki z golfem:P to by zakryły :D
      • 8n Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 18:21
        kurcze mi ostatnio bylo widac dupe, bo sie sweter podwinął.
        ach życie.
        • e1982 Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 18:22
          dupa to też noga... :)
      • mnop2 Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 18:23
        Patenciarka z Ciebie :)
        • e1982 Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 18:25
          z kogo?:)
          • mnop2 Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 18:26
            pokazywuję palicem: z Ciebie!
            • e1982 Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 18:28
              ożesz! :)
              a przeczytałam wcześniej "pantoflara" ;P
              • mnop2 Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 18:29
                ożesz! ledwo z zyciem uszłam! ;)
                • e1982 Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 18:30
                  a już e1982-nożycoręką chciałam być... :)
                  • mnop2 Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 18:35
                    ależ się nie krępuj! akurat tutaj masz pole do popisu ;)
                    • e1982 Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 18:44
                      myślę, że akurat do PO-PISu to średnio :P
        • dita.von.teese Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 18:28
          w niektorych sytuacjach ,oczywiscie, widok koronki niechcacy i dyskretnie
          wystajacej spod spodnicy moze ulatwic zalatwienie jakiejs niezwykle trudnej sprawy;]
    • polla.k Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 18:28
      normalnie
    • kontik_71 Jako facet lubiacy urok kobiecy 14.04.08, 19:41
      stwierdzam, ze widok kawalka koronki ponczoszki nie jest zdzirowaty
      a wrecz bardzo mily dla oka.
      Nie dajmy sie zwariowac, sa ludzie, ktorzy uwazaja, ze spodnica
      pokazujaca kostke jest zdzirowata...

      Nie przejmuj sie i nadal nos ponczoszki :)
    • cotti Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 21:47
      zawsze czuję się perfekcyjnie w pończochach. Zresztą, lepsza odrobina koronki,
      niż obleśne rajstopy, które niektórym paniom wymykają się (o zgroza) znad
      spódnicy/spodni...
      ja przynajmniej nie muszę niczego podciągać :-D
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 21:50
      zdzirowate to moze nie, ale napewno niezbyt eleganckie.
      • kontik_71 Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 21:51
        Eee strasznie konserwatywna jestes :(
        • znowuwzyciuminiewyszlo Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 22:47
          ktos musi!
          • kontik_71 Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 22:48
            Ale to nie jest zdrowe.. moze sie stapanienstwem skonczyc :(
            • znowuwzyciuminiewyszlo Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 22:50
              o moje panienstwo jak okrycie nog sie nie martw. dlaczego zdrowe ma byc tylko
              to, co Ty uwazasz za sluszne?
              • kontik_71 Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 23:07
                Jejku to byl zart.. :P
                • znowuwzyciuminiewyszlo Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 23:26
                  zart ze smutna buzka...
    • ofelia1982 Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 22:09
      moim zdaniem malo jest tak seksownych rzeczy jak
      ponczochy..osobiscie nieczesto korzystam z tego daru, bo nie wiem
      kiedy - boje sie, ze mnie przewieje wiecie-gdzie, a potem - jak juz
      jest cieplo to w ogole bez sensu jakies ponczochy..
      kiedy WY je nosicie?
      • dita.von.teese Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 22:12
        jak jest zbyt chlodno na gole nogi, a nie lubie jednak zbytnio nosic rajstop pod
        spodnie. wtedy. Lub jako fetysz. Lub do zdjec;)
      • oposka Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 22:17
        ofelia1982 napisała:

        > moim zdaniem malo jest tak seksownych rzeczy jak
        > ponczochy..osobiscie nieczesto korzystam z tego daru, bo nie wiem
        > kiedy - boje sie, ze mnie przewieje wiecie-gdzie, a potem - jak juz
        > jest cieplo to w ogole bez sensu jakies ponczochy..
        > kiedy WY je nosicie?

        jakos mnie ni przewiało od jesieni i żyję całkiem zdrowo :P
        a rajstop niecierpię bleeeee zaraz sie zacznę drapać jak obłąkana na same słowo rajstopy to
        przeciez antykobiece ;-)

      • anna_heche Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 22:27
        ofelia1982 napisała:

        > moim zdaniem malo jest tak seksownych rzeczy jak
        > ponczochy..osobiscie nieczesto korzystam z tego daru, bo nie wiem
        > kiedy - boje sie, ze mnie przewieje wiecie-gdzie, a potem - jak
        juz
        > jest cieplo to w ogole bez sensu jakies ponczochy..
        > kiedy WY je nosicie?

        Teraz, na wiosne chodzę. A jak jest zimniej zakładam je wtedy kiedy
        korzystam z samochodu.
    • oposka Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 22:11
      młoda tylko pamiętaj aby je podciagnać
      za kolano ( duzo , dużo ) a nie pod kolano :D





      Żartujem oczywiście :P
    • eleni80 Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 22:12
      zależy w jakiej sytuacji, w pracy całkowicie niestosowne, w szkole jeszcze
      gorzej, w domu ok ;)
      • oposka Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 22:14
        że co przepraszam niestosowne ?
        • eleni80 Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 22:29
          wychodzące koronki pończoch spod spódnicy
          • oposka Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 22:33
            no cos Ty nawet wieczorem ?
            nawet tyci tyci
            tak całkiem nieświadomie :D
            ej nie przesadzaj
            • eleni80 Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 22:41
              oposka napisała:

              > no cos Ty nawet wieczorem ?
              > nawet tyci tyci
              > tak całkiem nieświadomie :D
              > ej nie przesadzaj

              odpowiadasz na to, no nie?
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=78312227&a=78325463
      • bura.kocica Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 22:16
        Tylko pończochy. W rajstopach czy rajtuzach poci się pupa.
        Jak się podciagnie odpowiednio wysoko to i koronka nie wychodzi spod
        mini. Są też takie z minimalnym wzorkiem.
        • anna_heche Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 22:21
          Kocico, gdzie widziałas takie z minimalnym wzorkiem?? Ja trafiam
          tylko na te szerokie koronki.
          • bura.kocica Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 22:37
            W polsce kupowałam Gatta, mają takie kabaretki;drobne oczka, z fajną
            cieniutką tasiemką silikonu. Różne kolory:)
            • anna_heche Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 23:14
              bura.kocica napisała:

              > W polsce kupowałam Gatta, mają takie kabaretki;drobne oczka, z
              fajną
              > cieniutką tasiemką silikonu. Różne kolory:)

              O, dziekuje bardzo:) Pójdę poszukac;)
    • menk.a Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 22:15
      anna_heche napisała:

      > Pytanie jest takie. Czy to jest nieprzyzwoite:P jak czasem widać
      > kobiecie tą taką obciskającą część na górze pończoch(nie wiem jak to
      > nazwać;)? No bo jestem ubrana normalnie i grzecznie. Spódnica przed
      > kolana i właśnie zauważyłam, że w niektorych sytuacjach widąć te
      > pończochy. No i nie wiem. Zdzirowate to czy normalne?;)

      Tego nie powinno byc widać w codziennych sytuacjach. Co innego kiedy jesteś na
      randce. Tak jak na randce dopuszczalny jest głębszy dekolt, tak w pracy
      niekoniecznie.

      Pończochy i brak majtek pod spódnicą... fajnie być taką 'zdziorowatą' :D (kurcze
      kto wymyśla takie określenia?:)
      • kontik_71 Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 22:20
        Menk.a ja Cie prosze.. takie opisy maja swoja moc...
        • menk.a Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 22:23
          kontik_71 napisał:

          > Menk.a ja Cie prosze.. takie opisy maja swoja moc...

          Ja nic nie wiem o tej mocy:P
          • kontik_71 Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 22:24
            Tak juz Ci wierze :P Kurcze a ja nie mam co z ta moca zrobic :(
            kurde no...
            • menk.a Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 22:32
              kontik_71 napisał:

              > Tak juz Ci wierze :P Kurcze a ja nie mam co z ta moca zrobic :(
              > kurde no...

              Wierz mi: nie ufaj nikomu.:P Jak to co? Wykorzystać.:PPP

              Jestem królem lemurów! Mam moc. Mam moc! :DDD
              • kontik_71 Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 22:36
                Menka.. jestes okropna i namawiasz mnie do grzechu a potem bede
                musial dlonie golic :(
                • menk.a Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 22:38
                  To gdzie Ty żyjesz, że baby wyginęły? Golić dłonie i wycinać błony spomiędzy
                  palców>:P
                  • kontik_71 Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 22:41
                    Zona sie na mnie obrazila :( Wiec chyba pozostaje mi tylko wycinanie
                    blon.. ide po sklapel
                    • menk.a Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 22:46
                      Żonę należy przeprosić.;) Błonki nie urosną.;)
                      • kontik_71 Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 22:47
                        Bylo to juz ucynione parokrotnie.. i nic.. ide po sklalpel i prosze
                        mnie nie zatrzymywac :(
                        • menk.a Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 22:49
                          Rejtanem sie rzucę we drzwi. Przeprosin nie przyjmuje? Pocałunków? Kwiatów?
                          Biżuterii?? Jachtów??? Co Ty przeskrobałeś?:>
                          • kontik_71 Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 22:50
                            Nabuczalem na nia gdy wrocila o 3.30 w nocy z imprezy... Sklapel juz
                            jest.. wlasnies ie dezynfekuje
                            • menk.a Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 22:53
                              No nie. Ty? Na żonę za późny powrót? Zupełnie niepodobne to do Ciebie. Sadziłam
                              , że miedzy Wami to taki luz blues.;P
                              Może jeśli zobaczy jak sie dręczysz, to ona sama Cię powstrzyma.:PP
                              • kontik_71 Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 22:56
                                Nabuczalem za to, ze nie wiedzialem czy zyje i nie odbierala
                                telefonow.. skoro jedzie autem to chce wiedziec czy zycje..
                                Nie, nie ma takiej opcji... jest w koszuli nocnej i majtkach a to
                                jest jednoznaczny message :(
                                • menk.a Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 22:58
                                  Przytul się do niej. Do jej pleców. Koszulę zawsze można zdjąć. Majtki też.;P
                                  • kontik_71 Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 23:00
                                    Zycie jeszcze mi mile... wiem kiedy nalezy odpuscic..
                                    • menk.a Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 23:04
                                      No cóż, wobec tego nie pcham Cię do jaskini lwa. Spirytem zdezynfekowałeś łapki?:P
                                      • kontik_71 Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 23:06
                                        Poplulem, nie wystarczy?
                                        • menk.a Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 23:11
                                          Hmm może wystarczy. Taka dajmy na to psia ślina zawiera enzymy przyspieszające
                                          gojenie ran. A nasza ślina zawiera substancje niwelujące ból. Tak jak w momencie
                                          ugryzienia się w język: napływa sporo śliny do ust i ból powoli zanika.:P
                                          • kontik_71 Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 23:13
                                            Kocia slina to jest pomysl.. poprosze Nikusie aby mi dlon polizala :)
                                            • menk.a Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 23:19
                                              I zostanie Ci uratowana ta dłoń, obejdzie się bez amputacji.:P
                                              • kontik_71 Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 23:19
                                                I znowu bedzie miejsce dla nowych blon :)
                                                • menk.a Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 23:30
                                                  Przewidujesz taki długi czas tego?;)
    • fanaberia84 Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 22:28
      Nieeleganckie... chyba ze w sytuacjach alkowianych, wtedy jak
      najbardziej, ale nie w miejscach publicznych.
      • kontik_71 Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 22:29
        Jejku.. taka mloda (wnioskuje z nicka) a taka konserwatywna :(
        • fanaberia84 Re: w sprawie pończoch 15.04.08, 01:42
          kontik_71 napisał:

          > Jejku.. taka mloda (wnioskuje z nicka) a taka konserwatywna :(


          Bo jestem starsza siostra, a jak dowiedli "amerykańscy naukowcy"
          starsze rodzeństwo tak ma ;P
    • minasz Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 22:28
      bardzo sympatycznie zdzirowate :)
      • ofelia1982 Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 22:38
        dobrze to ujales. sympatycznie zdzirowate.
        jak bylo chlodniej, to zalozylam raz ponczochy pod spodnie i caly
        dzien strasznie..wyuzdana sie czulam. ale w dobrym sensie:) tak sexi
        flexi
        • bura.kocica Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 22:40
          Zaraz zdzirowate, kobiece poprostu. Przecież nie kupuje się ich w
          sex shopach tylko w każdym sklepie z bielizną:)
          • menk.a Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 22:47
            bura.kocica napisała:

            > Zaraz zdzirowate, kobiece poprostu. Przecież nie kupuje się ich w
            > sex shopach tylko w każdym sklepie z bielizną:)

            A sex shopy to takie zdzirowate są?;)
            • bura.kocica Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 22:51
              Odzież, którą sie tam kupuje chyba jest zdzirowata:) A pończochy z
              koronką są kobiece. Takie jest moje zdanie.
              • menk.a Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 22:55
                Asortyment sex shopów nie ogranicza się do lateksu i pejczów. A nawet te nie są
                zdzirowate. Generalnie nie wiem co znaczy to określenie.
                • bura.kocica Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 22:57
                  Ja też nie wiem, ale mi się spodobało:)
        • minasz Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 22:51
          ja to w ogole w rajstopach nie chadzam zreszta w spodnicach tez
          a nawet nog nie gole :( wiec sie nie poczuje sexi flexi :(
          :)
    • trusia29 Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 22:51
      zalezy gdzie i kiedy
      na pewno nie na oficjalnym służbowym spotkaniu
      mnie czasem prywatnie też wyłażą :)
      • kontik_71 Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 22:53
        A skad ponczoszka wie czy spotkanie jest prywatne lub sluzbowe?
        • oposka Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 23:04
          kontik_71 napisał:

          > A skad ponczoszka wie czy spotkanie jest prywatne lub sluzbowe?

          tego to pewnie nie wie
          ale niekiedy spotkanie słuzbowe moze przerodzic się w prywatne
          • kontik_71 Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 23:06
            Wiec ponczoszka musi byc zwarta i gotowa :)
        • trusia29 Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 23:31
          kontik_71 napisał:

          > A skad ponczoszka wie czy spotkanie jest prywatne lub sluzbowe?


          Bo slużbowo spódniczka dłuższa zwykle, więc ponczoszka wyjsc nie
          powinna
    • funny_game Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 22:58
      E tam :)

      W podstawówce miałam nauczycielkę, której często "wyłaziła" halka spod spódnicy
      czy kiecki, a jak jej rajtuzy zjeżdżały, to sobie w rozkroku przed całą klasą
      podciągała :DDD

      Zdzirowate toto na pewno nie było :D
      • coitus_online Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 23:09
        funny_game napisała:
        > E tam :)
        >
        > W podstawówce miałam nauczycielkę, której często "wyłaziła" halka
        spod spódnicy
        > czy kiecki, a jak jej rajtuzy zjeżdżały, to sobie w rozkroku przed
        całą klasą
        > podciągała :DDD
        > > Zdzirowate toto na pewno nie było :D

        Domyślam się, że stała w rozkroku tyłem do klasy :))))
        • funny_game Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 23:14
          Niekoniecznie, czasem przodem. Widać nie robiły na niej wrażenia nasze
          przerażone miny :D
          • coitus_online Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 23:16
            funny_game napisała:

            > Niekoniecznie, czasem przodem. Widać nie robiły na niej wrażenia
            nasze
            > przerażone miny :D
            >
            Cóż Was przerażało? Nie zszyta była? :))
            • funny_game Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 23:21
              Była obrzydliwa, bałam sie do niej podejść, bo miałam wrażenie, że śmierdzi,
              choć tego akurat nie wiem :D
              • coitus_online Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 23:23
                > Była obrzydliwa, bałam sie do niej podejść, bo miałam wrażenie, że
                śmierdzi, choć tego akurat nie wiem :D

                :))))))))) Jak reagowali na nią koledzy? :)
                • funny_game Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 23:29
                  Jeszcze gorzej, niż koleżanki ;)
                  • coitus_online Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 23:31
                    funny_game napisała:

                    > Jeszcze gorzej, niż koleżanki ;)
                    >
                    Czyli rzeź niewiniątek. Z której klasy? :)
                    • funny_game Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 23:38
                      3-5 :)
                      Trzy podstawówki zaliczyłam :D
                      • coitus_online Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 23:40
                        funny_game napisała:

                        > 3-5 :)
                        > Trzy podstawówki zaliczyłam :D
                        >
                        A ona za Tobą podążała? :D
                        • funny_game Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 23:46
                          Na szczęście nie, ale czasem - jak widzisz - powraca ;)
    • a.part Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 23:18
      nigdy nie miałam na sobie pończoch i bez tego czuje się seksi :DDD

      a teraz mam na sobie super grube rajtki i spodnie z dziurami na kolanach i czuje
      sie zajefanie ciepło :)))
      • coitus_online Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 23:25
        a.part napisała:

        > nigdy nie miałam na sobie pończoch i bez tego czuje się seksi :DDD
        >
        > a teraz mam na sobie super grube rajtki i spodnie z dziurami na
        kolanach i czuj
        > e
        > sie zajefanie ciepło :)))

        TERAZ? Outdoor jesteś?
        • a.part Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 23:31
          że co jestem???

          tak właśnie teraz :) czasem w dzień rezygnuję z nich ale jak jest ponizej 10
          stopni to nie ma siły zebym wyszła bez rajtek z domu
          • coitus_online Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 23:42
            a.part napisała:
            > że co jestem???
            > tak właśnie teraz :) czasem w dzień rezygnuję z nich ale jak jest
            ponizej 10 stopni to nie ma siły zebym wyszła bez rajtek z domu

            Na zewnątrz. W domu tak siedzisz, czy w pracy?
            • a.part Re: w sprawie pończoch 14.04.08, 23:44
              a co za różnica gdzie?
              chodzi Ci o dziury czy rajtki? :)))
              • mareg1980 Re: w sprawie pończoch 15.04.08, 09:13
                do anna_heche
                wysłalem Ci wiadomosc na maila gazetowego
    • karola12341 Re: w sprawie pończoch 15.04.08, 14:06
      kiedys w pracy wystawał mi kawałek koronki- jak usiadałm i kolega
      taki maślak (ale nawet uroczy) mowi mi, ze widać mi ponczoche, a ja
      na to: noi co przeciez nie mam jak usiasć, zeby jej nie było widac
      i zreszta gdzie on zaglada (usiadłam za swoim biurkiem)
      gosc zdębiał wieć sie do niego uśmiechcełam żeby mu juz tak głupio
      nie było, a on do mnie co to w ogóle jest i jak się nosi takie
      ponczochy i czy moge mu pokazać?? wtedy ja zdębiałam i mówie mu że
      za chwile dotanie w twarz, a on, że chciałaby kupic swojej
      dziewczynie bo bardzo mu sie podobają, ale to był żenua.... buhaha

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka