panileonowa
14.04.08, 22:40
Spotykam się z gościem od prawie trzech miesięcy. Chodzimy do kina,
kawiarni itd. Spotykamy się dwa razy w tygodniu. Po
półotramiesięcznej znajomości pocałował mnie. Teraz na pożegnanie
wymieniamy namiętne pocałunki, ale nie aż tak NAMIĘTNE bo w miejscu
publicznym. Nawet jak się znajdziemy (rzadko bo rzadko) sam na sam
to on nie posuwa się dalej niż do całowania. Ostatnio był u mnie,
ale jak usłyszał, że jesteśmy sami w domu to uciekł ;) Ja jestem
osobą, która lubi kontakt fizyczny. To dla mnie bardzo ważne, daje
mi nie tylko satysfakcją, ale też poczucie bliskości i
bezpieczeństwa. No i co tu duzo gadac: lubie sex. I tak sie zaczynam
zastanawiac: Czy aby ten facet bedzie do mnie pasowal. Czy taki
wolny rozwoj sytuacji nie oznacza ze on poprostu ma obnizone libido?
Czy moze to jest wyraz tzw szacunku.. Mam sie na niego rzucic czy
jak? ;)