Gość: renia IP: *.ath.spark.net.gr 06.09.03, 20:28 Ciekawe pytanie, ciekawa jestem odpowiedzi. Czy w ogole jest jakas sensowna odpowiedz? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: jeszcze mąż Re: Po co bierze sie slub? IP: 217.153.7.* 06.09.03, 20:44 np. żeby po 10 miesiacach małżeństwa zostawić męża dla innego faceta (to o moim związku) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Po co bierze sie slub? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.03, 20:53 jest kilka powodow dla ktorych bierze sie slub, pozwole sobie wymienic dwa wedlug mnie najwazniejsze: 1) to deklaracja ze kogos kochamy i chcemy z nim spedzic cale swoje zycie a nie tylko jakas krotka chwile 2) wg mnie w naszym kraju najwazniejsza-slub daje nam inne stanowisko wobec prawa,zakladam ze przecietna para chce miec dzieci, jak w takiej sytuacji rozwiazac to prawnie? Polskie prawo niestety nie sankcjonuje konkubinatow zatem kobeita rodzaca dzieci i wychowujaca je nie jest rownoczesnie wspolposiadaczka tworzonego majatku przez meza.Jedyny koszt mezczyzny to-alimenty, kobiety- dziecko na utzrymaniu, pozniejszy start lub odejscie od kariery zawodowej na ten czas, brak tworzonego majatku wspolnego, itp itd pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qq1 Re: Po co bierze sie slub? IP: *.zgora.dialog.net.pl 07.09.03, 13:47 Gość portalu: ewa napisał(a): > jest kilka powodow dla ktorych bierze sie slub, [....] Polskie prawo niestety nie sankcjonuje konkubinatow Mylisz się całkowicie , na szczęście polskie prawodawstwo nie sankcjonuje konkubinatów. Usankcjonowany prawnie związek kobiety i mężczyzny jest małżeństwem , jesli ktoś chce żyć na kocią łapę , to dlaczego mają powstać nowe formy prawne dla takiej sytuacji ? A może wymyślić trójosobowe małżeństwo ? Gdy ktoś kocha naraz dwie osoby ? Po co udziwniać i naginać prawo do kaprysów niedojrzałych ludzi ? W konkubinacie żyją osoby , które są niepewne swych uczuć wobec partnera i/lub uczuć partnera wobec swej osoby. Idiotyczne tłumaczenie , że my się kochamy , i papierek urzędowo , lub kościelnie stwierdzający związek nie jest potrzebny , to blaga. Jesli osoby w konkubinacie są pewne swych uczuć i dokonały trafnego wyboru partnera/[artnerki , co szkodzi im zawrzewć małżeństwo ? Mogą po ceremeonii wtedy wyrzucić " urzedowy certyfikat " do kosza , jeśli im ten dokument nie jest potrzebny. Są przecież ze sobą , bo nikt ich do tego nie zmusza. Nie dawaj wiary takim bzdetnym wyjaśnieniom , że :"my nie potrzebujemy papierka , by być ze sobą". Odpowiedz Link Zgłoś
vaporetto Re: Po co bierze sie slub? 07.09.03, 14:42 Coś w tym jest. Z natury w związkach z zasady żyjących bez "zbędnego papierka", tylko jedna strona go nie chce. A druga na pewno nie powie tego głośno... Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: Po co bierze sie slub? 09.09.03, 16:08 Gość portalu: qq1 napisał(a): >> Mylisz się całkowicie , na szczęście polskie prawodawstwo nie sankcjonuje > konkubinatów. > Usankcjonowany prawnie związek kobiety i mężczyzny jest małżeństwem , jesli kto> ś > chce żyć na kocią łapę , to dlaczego mają powstać nowe formy prawne dla takiej > sytuacji ? > > A może wymyślić trójosobowe małżeństwo ? > Gdy ktoś kocha naraz dwie osoby ? Po co udziwniać i naginać prawo do kaprysów > niedojrzałych ludzi ? > W konkubinacie żyją osoby , które są niepewne swych uczuć wobec partnera i/lub > uczuć partnera wobec swej osoby. Idiotyczne tłumaczenie , że my się kochamy , i > > papierek urzędowo , lub kościelnie stwierdzający związek nie jest potrzebny , > to blaga. > Jesli osoby w konkubinacie są pewne swych uczuć i dokonały trafnego wyboru > partnera/[artnerki , co szkodzi im zawrzewć małżeństwo ? Mogą po ceremeonii > wtedy wyrzucić " urzedowy certyfikat " do kosza , jeśli im ten dokument nie > jest potrzebny. Są przecież ze sobą , bo nikt ich do tego nie zmusza. > Nie dawaj wiary takim bzdetnym wyjaśnieniom , że :"my nie potrzebujemy > papierka , by być ze sobą". > Wiesz co, nie do końca masz rację z tą niepewnością uczuć, czasem jest dużo powodów, żeby tego ślubu nie brać - wcale niekoniecznie dlatego, że nie jest się pewnym, że z tą osobą chcesz spędzić resztę życia. W ogóle wkurza mnie takie wrogie nastawienie do ludzi pozostajcych w wolnych związkach - że nieodpowiedzialni, że niepewni swoich uczuć, że knują łatwe rozstanie.....Pewnie tacy też są, ale nie znoszę generalizowania i stwierdzeń typu: "Nie dawaj wiary takim bzdetnym wyjaśnieniom". Poza tym wieloletni konkubinat - przynajmniej dla ludzi odpowiedzialnych - jest równie trudny do przerwania jak małżeństwo. Chociaż rzeczywiście nie pod względem prawnym...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: renia Poniewaz naprawde nie rozumiem IP: *.athens.access.acn.gr 09.09.03, 16:14 Prosze wyjasnij mi jaka jest roznica miedzy malzenstwem cywilnym a prawnie usankcjonowanym konkubinatem. O ile sie orientuje, chodzi w tym konkubinacie o mozliwosc, dziedziczenia, decydowania o np operacji w przypadku niezdolnosci chorego do samodzielnego podjecia decyzji, i takie tam. Dla mnie to to samo co malzenstwo cywilne. Zatem jedyna roznica polega na tym, ze latwiejsze jest rozwiazanie konkubinatu niz uzyskanie rozwodu? To moze zamiast wprowadzac nowy twor prawny pt konkubinat (nadal prosze o wyjasnienie roznicy z malzenstwem), moze lepiej uproscic procedure rozwodowa i na to samo wyjdzie? Z gory dzieki za "swiatlo". Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: Poniewaz naprawde nie rozumiem 10.09.03, 08:33 Ja się nie domagam prawnego usankcjonowania konkubinatu, bo rzeczywiście prościej jest wziąć ślub i te wszystkie prawno-dziedziczne-wspólnościowe sprawy załatwić za jednym zamachem. W konkubinacie trzeba to załatwiać "po kawałku" - a to testament, a to pełnomocnictwa, a to akty notarialne o współwłasności - niemniej takie możliwości są i nawet w wolnym związku można się od tej strony pozabezpieczać, korzystając z obowiązującego prawa. Tak że osobny twór pt. zalegalizowany konkubinat nie jest potrzebny. W moim poście chciałam tylko zaprotestować przeciwko wrzucaniu wszystkich ludzi w wolnych związkach do jednego worka "nieodpowiedzialni, lekkomyślni krętacze". Odpowiedz Link Zgłoś
matrek Re: Po co bierze sie slub? 10.09.03, 10:28 Calkowicie sie z Toba zgadzam. Wspolne zycie bez slubu jest niczym innym, jak tylko wyrazem braku stuprocentowego zaufania i zostawianiem sobie furtki. Choc oczywiscie, czasami zdarzaja sie wyjatki, gdy chodzi o inne wzgledy praktyczne, a czasami nawet prawne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tralalumpek Re: Po co bierze sie slub? IP: *.35.11.vie.surfer.at 06.09.03, 20:52 Gość portalu: renia napisał(a): > Ciekawe pytanie, ciekawa jestem odpowiedzi. Czy w ogole jest jakas sensowna > odpowiedz? > Kobiety: - zeby utrudnic szybkie znikniecie partnera, - zeby sobie zabezpieczyc srodki do zycie - zeby odkleic etykiete "stara panna" - zeby zaspokoic wlasna potrzebe bycia zona - ........ Mezczyzni: - zeby zastapila mame (pranie, sprzatanie, gotowanie) - zeby bylo blizej, czesciej i za darmo - zeby sobie zapezpieczyc srodki do zycia - ....... mysle ze liste mozna wydluzyc o pare wpisow Odpowiedz Link Zgłoś
mickey.mouse Re: Po co bierze sie slub? 06.09.03, 21:37 Twoje meskie cele sa falszywe, nieprawdziwe. Rozmawiamy o generaliach, jak rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kociamama Re: Po co bierze sie slub? 06.09.03, 22:25 Gość portalu: tralalumpek napisał(a): > > > > Kobiety: > - zeby utrudnic szybkie znikniecie partnera, > - zeby sobie zabezpieczyc srodki do zycie > - zeby odkleic etykiete "stara panna" > - zeby zaspokoic wlasna potrzebe bycia zona > - > ........ > > Mezczyzni: > - zeby zastapila mame (pranie, sprzatanie, gotowanie) > - zeby bylo blizej, czesciej i za darmo > - zeby sobie zapezpieczyc srodki do zycia > - > ....... > > mysle ze liste mozna wydluzyc o pare wpisow Mam nadzieje ze to zart!! Jesli tak to bardzo udany:))) Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: Po co bierze sie slub? 07.09.03, 10:06 kociamama napisała: > Gość portalu: tralalumpek napisał(a): > > > > > > > > Kobiety: > > - zeby utrudnic szybkie znikniecie partnera, > > - zeby sobie zabezpieczyc srodki do zycie > > - zeby odkleic etykiete "stara panna" > > - zeby zaspokoic wlasna potrzebe bycia zona > > - > > ........ > > > > Mezczyzni: > > - zeby zastapila mame (pranie, sprzatanie, gotowanie) > > - zeby bylo blizej, czesciej i za darmo > > - zeby sobie zapezpieczyc srodki do zycia > > - > > ....... > > > > mysle ze liste mozna wydluzyc o pare wpisow > > > Mam nadzieje ze to zart!! Jesli tak to bardzo udany:))) ja to napisalam w formie zartu , niestety czesto jest to prawda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: melmire Re: Po co bierze sie slub? IP: *.w80-8.abo.wanadoo.fr 06.09.03, 20:56 W moim przypadku jest sensowna odpowiedz - dla papierka, ktory po zakonczeniu studiow pozwoli mi, a w kazdym razie ulatwi, pozostanie w kraju ukochanego. Gdyby nie to, nie chcialobymi sie bawic w takie hopki :) Odpowiedz Link Zgłoś
nerwowy_mis_koala Re: Po co bierze sie slub? 06.09.03, 21:31 po to, zeby taki ktos jak ty osobka przebiegla i ynteligętna ale tylko w swoim, tzn. twoim, mniemaniu, miala wydumany wirtu-dylemat, w celu - po raz kolejny, acz bezskutecznie zupełnie - zwrocenia uwagi na się samą najuprzejmiej dziekuję za uwagę, dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
anulex Re: Po co bierze sie slub? 06.09.03, 21:41 Bo to "przypieczetowanie milosci". Mila uroczystosc. Mozna powiedziec calemu swiatu o swoim uczuciu. Dlaczego odmawiac sobie tej przyjemnosci? Wazne sa tez wzgledy prawne. W razie wypadku itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: toni Re: Ja myslalem,ze uciekam przed........8) IP: *.tvgawex.pl 06.09.03, 22:40 ha ha!! bykowym.pozdr. 8) Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: Po co bierze sie slub? 07.09.03, 13:12 Slub to kontrakt, dla niektorych (ale tylko niektorych) obrzed religijny. Nie nalezy mylic go z miloscia, chociaz z niej slub czesto wynika. Uwazam ze dobrze by bylo gdyby nauki przedslubne pobieraly wszystkie pary - nie tylko te biorace slub koscielny - i ich tematem powinny byc skutki prawne z niego wynikajace. Bo jak czasem slucham rozwodzacych sie par to wydaje mi sie ze nie rozumieja jakie sa skutki prawne wynikajace z zawarcia malzenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: Po co bierze sie slub? 07.09.03, 13:22 Po to, żeby oddać się drugiemu człowiekowi w całości i na zawsze. Po to, żeby drugiego człowieka przyjąć w całości i na zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
aphoper1 Re: Po co bierze sie slub? 07.09.03, 14:21 Jestem zona od 2 miesiecy. Wzielismy slub 9zawarlismy akrament malzenstwa), zeby byc razem w takim Przymierzu, w jakim pan Bog jst ze swoim ludem:-) Fajnie jest. Pozdrawiam! Aga Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: Po co bierze sie slub? 07.09.03, 14:33 aphoper1 napisała: > Jestem zona od 2 miesiecy. Wzielismy slub 9zawarlismy > akrament malzenstwa), zeby byc razem w takim Przymierzu, > w jakim pan Bog jst ze swoim ludem:-) > > aaaaaaamen Odpowiedz Link Zgłoś
wiktorkaa Re: Po co bierze sie slub? 09.09.03, 15:22 mamalgosia napisała: > Po to, żeby oddać się drugiemu człowiekowi w całości i na zawsze. > Po to, żeby drugiego człowieka przyjąć w całości i na zawsze. rozumiem,że bez ślubu nie można oddać się drugiemu człowiekowi w całości i na zawsze?Oraz ze bez ślubu nie można człowieka przyjąć w całości i na zawsze?to nie zgadzam się Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lena Re: Po co bierze sie slub? IP: 80.48.96.* 07.09.03, 15:20 Ślub zwykle bierze się nie "po coś" ale "dla czegoś". Najczęściej dlatego, że na tym najpiękniejszym ze światów spotyka się dwoje ludzi, których wzajemne uczucia pozwalają im sądzić, że spotkały się obydwie połówki tej samej miłości. Dlatego małżeństwa istniały, istnieją i istnieć będą. Jeśli patrzeć na zawarcie ślubu jako na pewnien kontrakt, to powrównałabym to do umowy o pracę. Można pracować na umowę zlecenie a można i na etacie bezterminowym. W obydwu przypadkach można zerwać umowę i zaprzestać świadczeń ale umowa bezterminowa daje dużo więcej praw. I jak widać w życiu - ogromna większość woli taką umowę, choć wolność zleceń jest bardziej kusząca i urozmaicona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kohol Re: Po co bierze sie slub? IP: *.crowley.pl 08.09.03, 10:44 Żeby potwierdzić, że chce się ze sobą być do końca razem. Na tym w zasadzie polega idea ślubu. Można też po to, żeby dzieci miały oboje rodziców, żeby zabezpieczyć się materialnie, żeby mieć zameldowanie, żeby mieć sukienkę, żeby zebrać kasę... Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: Po co bierze sie slub? 08.09.03, 10:48 1. Żeby rozproszona rodzina miała okazję do spotkania się co jakiś czas. 2. Żeby łatwiej się załatwiało sprawy w urzędach. 3. Żeby ludzie pochopnie się nie rozstawali (ze względu na dzieci np.) 4. Żeby chociaż raz w życiu zagrać główną rolę w filmie pt. "Wesele". 5. Żeby można było się wspólnie rozliczać z podatków. 6. Żeby mężczyźni szybciej dojrzewali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maja Re: Po co bierze sie slub? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.03, 19:56 A my wzieliśmy cywilny, żeby dali spokój moi rodzice, a kościelny, żeby dali spokój jego rodzice. A w ogóle obydwa mieliśmy w planach, tylko nie natychmiast. Ale wcale nie żałuję, że wyszło "po rodzicowemu". Przygotowania do ślubów i wesela odkryły nasze najgorsze cechy, których byśmy pewnie nie zuważyli nawet po kilku latach bycia razem - a przecież każdy związek to poważna inwestycja uczuciowa i często finansowa też, i po co przez długi czas ponosić te koszty niepotrzebnie? Na szczęście te "najgorsze cechy" okazały się do przeżycia. A poza tym... Nie wiem, czy bylibyśmy razem gdyby nie obrączki. Po byle kłótni trzaskam drzwiami i wychodzę. Gdybym się zbyt dumą uniosła - pewnie bym nie wróciła. A tak - ja muszę wrócić, on musi przeprosić. Nie wiem, czy chciałoby mi się pracować nad związkiem i go pielęgnować i się starać, gdyby był to związek wolny. Przecież nowe jest zawsze fascynujące, a męża się widzi przez kilkadziesiąt lat... Myślę, że ten papierek jest potrzebny, by zbyt pochopnie nie podejmować decyzji, by móc wspólnie wychować dzieci i przeżyć starość. Kotś kiedyś powiedział, że miłość to akt woli. Odpowiedz Link Zgłoś
pajdeczka Re: Po co bierze sie slub? 10.09.03, 09:03 Gość portalu: Maja napisał(a): >> > > A poza tym... Nie wiem, czy bylibyśmy razem gdyby nie obrączki. Święta prawda, jest przynajmniej czym rzucać w chwili złości. Ja kiedyś jak rzuciłam obrączką to szukałam jej cały tydzień. No i niewątpliwą satysfakcję daje mi to, że mój mąż ma swoją zawsze na palcu. Nawet kiedy byliśmy skłóceni przez 2 miesiące to jej nie zdejmował. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ssmutny Re: Po co bierze sie slub? IP: 212.160.134.* 08.09.03, 20:31 Gość portalu: renia napisał(a): > Ciekawe pytanie, ciekawa jestem odpowiedzi. Czy w ogole jest jakas sensowna > odpowiedz? > > Tak, czy ślub coś zmienił w Waszym życiu ? > Jeżli byl ślub to i może być rozwód /tyle, że kosztowniejszy niż ślub !!!/ >Zadałbym przewrotniejsze pytanie- jeżeli mieszkacie razem, czy ślub zmienił coś w Waszym życiu ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anik Re: Po co bierze sie slub? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 09.09.03, 13:57 Żeby podczas odwiedzin u rodzinki nie trzeba było spać osobno!;))) (bo w pewnym wieku to się staje zabawne) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: renia Re: Po co bierze sie slub? IP: *.athens.access.acn.gr 09.09.03, 14:00 Ciekawe, ze nikt nie wspomnial o aspekcie religijnym. W moim przypadku to byl jedyny motyw. Choc dzis nie wiem, czy byloby tak samo. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Po co bierze sie slub? 09.09.03, 16:19 Małżeństwo powinno być związkiem nieodwołalnym i raz na zawsze - w naszym przypadku z taką nadzieją i postanowieniem wzięliśmy ślub. Jeżeli chce się z kimś być na zawsze, kochać go, wspierać i dzielić wszystko co się ma, mieć dzieci, dom itd, to małżeństwo jest najlepszym i zarazem najtrwalszym tego wyrazem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: liloom renia czy ty na powaznie???? IP: *.117.11.vie.surfer.at 09.09.03, 22:33 n/txt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: liloom no dooooooobra (troche dlugie...) IP: *.117.11.vie.surfer.at 09.09.03, 22:53 Reniu, abstrahujac od prywatnych bardziej i mniej pieknych i szczytnych powodow, ktore mamy aby pobrac sie z kims zaczelam zastanawiac sie nad bardziej ogolnymi przyczynami i wiesz, w internecie znalazlam rzeczywiscie tylko religijne wytlumaczenie zjawiska. Stron jest mnostwo, nie jest latwo to wylowic, bo slowo "malzenstwo" wyciera w sumie wszystkie katy naszej ziemskiej kultury... A wiec znalazlam wiele, a to co przytocze jakos najbardziej mi lezy. Nie znalazlam niestety ateistycznej interpretacji malzenstwa, a przeciez nie chrzescijanstwo stworzylo te instytucje, prawda? "Wspolne zycie - bez malzenstwa? http://www.chmk.kz.pl/samar.html Wiele mlodszych, ale takze starszych par zadaje sobie pytanie: Czy to w ogole ma sens, ze pobieramy sie? Czyz nie mozna byloby zyc szczesliwie, nikomu nie wadzac, bez cywilnego i koscielnego slubu? Czestym argumentem sa tez finansowe straty, ktore ponosi dwoje ludzi, kiedy sie pobieraja i oboje pracuja albo otrzymuja emeryture (w Niemczech przy rozliczeniu podatkowym bardziej oplaca sie dwojgu osobom nie byc w malzenstwie - przyp. Tlum.) Czy w ogole Biblia daje odpowiedzi na pytanie czy potrzebny jest slub? Czy malzenstwo nie jest faktem dokonanym i waznym jesli jakas para- takze bez slubu zyje juz intymnie. Czyz nie ma sie mniej problemow, kiedy para taka chce sie rozejsc, bo zauwazaja, ze juz do siebie nie pasuja? Te i inne pytania padaja coraz czesciej. Potrzebujemy znalezc na nie jasna odpowiedz. W tak krotkim artykule nie sposob zglebic tych wszystkich pytan; ale tym, ktorzy szczerze szukaja pomocy, Boze Slowo i Bozy Duch jej udziela. Pozwolmy mowic Slowu Bozemu: 1 Mojz. 2;18; 22-24. Tutaj spotykamy pierwsze malzenstwo. Bog zetknal ich ze soba, by uksztaltowal ich zycie. Bog sam zainicjowal ten zwiazek. W 1 Mojz. 5;2 czytamy: "jako mezczyzne i jako kobiete- i poblogoslawil ich". Tak powstalo pierwsze malzenstwo- pod Bozym prowadzeniem i Blogoslawienstwem. Przeskoczmy teraz przez kilkadziesiat rozdzialow i przeczytajmy podstawowa wypowiedz Nowego Testamentu, mianowicie co Bog mysli o malzenstwie: "Malzenstwo niech bedzie we czci u wszystkich a to ze ich nieskalane, poniewaz cudzoloznikow i niemoralnych bedzie sadzic Bog" (Hebr 13;4). Z cala wyrazistoscia Biblia pokazuje nam tutaj czego Bog oczekuje i co zamierza wobec nas ludzi. Malzenstwo wiec nie jest wymyslem ludzi, bez pelnym milosci Bozym planem dla ludzkosci. Dlaczego? 1. Z powodu samego mezczyzny i kobiety. Kiedy dwoje ludzi zakochuje sie w sobie, otwieraja sie na siebie, powstaje wowczas zwiazek , ktory moze byc rozerwany tylko i wylacznie w bolu i cierpieniu i tesknocie. Bozym zamyslem jest to, by ten powstajacy intymny zwiazek otoczyc cudowna opieka, okryc go jakby cieplym plaszczem- to jest wlasnie malzenstwo! Najpierw przyjaciel i przyjaciolka powinni poznac sie duchowo i psychicznie (mentalnie). Odbywa sie to w praktyce w okresie narzeczenstwa i przyjazni. I tutaj nastepna uwaga z Bozego Slowa; takze narzeczenstwo ma swe korzenie w Biblii. To nie jest oczywiste, czy w kazdym wypadku dochodzilo do zareczyn, to znaczy do scislego zwiazku przyjazni, o ktorym powiadomiona byla tez cala rodzina i otoczenie. Ale zarowno Stary jak i Nowy Testament mowia o zareczynach (np. 2 Mojz 22;15; 17;5; 5 Mojz 22;23; Ew. Luk. 1;26). Do fizycznej spolecznosci dwojga ludzi powinno dojsc dopiero wtedy, kiedy duch i dusza odnajda sie nawzajem. Bog wspaniale nam to obrazuje na pierwszych stronach Biblii. Kiedy zostal stworzony Adam, Bog tchnal najpierw w niego Ducha. Tchnal jakby czastke siebie samego, a dopiero potem wprowadzil Bog do dzialania dusze Adama (rozum, wole i usposobienie) i wypelnil je swymi myslami. Adam rozpoznal i wypelnil swe ludzkie zadanie. Dalej dana mu zostala Ewa. Najpierw wspolnie poznali Boga, potem siebie nawzajem. Odnalezli sie, duchowo i duszewnie. Dopiero po jakims czasie doszlo do fizycznego zjednoczenia, o ktorym tak duzo mowi Biblia: "Adam obcowal z zona swoja Ewa, a ta poczela (...). Wedlug Slowa Bozego stosunek fizyczny nalezy jednoznacznie do malzenstwa! Stwierdzilismy wiec: Malzenstwo jest pelnym milosci planem Boga dla ludzi, ktorych prowadzi i kocha. Malzenstwo jest nie tylko spoleczna ale i przede wszystkim Boza ochrona zycia mezczyzny i kobiety. Kto burzy ten wal ochronny zarowno od wewnatrz np. przez niewiernosc, ale tez z zewnatrz np. przyciagajac do siebie nadmierna uwage zonatego mezczyzny badz zamezna kobiete ten popelnia grzech- grzech niszczenia malzenstwa- i sam oddaj sie pod Bozy sad! Biblia mowi wyraznie "(...) cudzoloznikow osadzi Bog!" (Hebr 13;4). Opieka jaka Bog otacza mezczyzne i kobiete w malzenstwie jest wspaniala Boza instytucja. Ona chroni kazde malzenstwo przed niebezpieczenstwami i daje gleboki pokoj. 2. Z powodu rodziny Konkubinat- zycie intymne bez malzenstwa zawartego przed ludzmi i Bogiem wnosi ze soba pustoszace niebezpieczenstwa nie tylko do zycia malzenstwa ale takze do zycia dzieci. Po pierwsze brak tu tej Bozej oslony nad rodzina, poniewaz rodzina taka zyje w buncie wobec Slowa Bozego, a po drugie tak luzny zwiazek pomiedzy doroslymi moze byc latwo rozwiazany np. w trakcie kryzysow i napiec. Po prostu mowi sie wtedy: w koncu nie jestesmy zadnym malzenstwem. I poza tym ukazuje sie nam tutaj cos z nierzetelnosci i nieuczciwosci "zycia na kocia lape" z jednej strony sadzi sie, ze do milosci nie potrzeba zadnego slubu, zadnego aktu slubu, poniewaz tak czy inaczej sa to wymysly ludzi, ale z drugiej strony stwarzaja tacy ludzie pozory malzenstwa przez intymne zycie, uspakajajac w ten sposob swe sumienie. Potem przy rozwodzie mowia znow: "jestesmy przeciez wolni! W koncu nie jestesmy malzenstwem, mozemy robic, co chcemy!". Czy to nie brzmi obludnie? Bog nie ma w tym swego udzialu. Nie tylko dorosli stwarzaja sobie wewnetrzne cierpienie i szkody psychiczne przez lekcewazenie Bozego Porzadku. Swym nieodpowiedzialnym postepowaniem przysparzaja takze wiele bolu dzieciom, ktore urodzono i wychowano w takich luznych zwiazkach. Dziecko mianowicie ma np. tylko jedna matke, ale czy ma tez jednego ojca? A moze tylko jednego wujka bo ojciec ucieka od swych obowiazkow, poniewaz one go ograniczaja i za duzo kosztuja? A jak ma sie sprawa z liczba aborcji, ktore przeprowadza sie na skutek luznych zwiazkow? 3. Z powodu spoleczenstwa Poczucie zobowiazania, cieplo i troska, ktorymi Bog obdarza malzenstwo, gdzie tato i mama nasladuja Jezusa i daja sie prowadzic Duchowi Swietemu, to wszystko sklada sie na najlepsza i najzdrowsza komorke ludzkiego spoleczenstwa. Spojrzmy tylko na domy dziecka, na zaklady poprawcze i tym podobne instytucje. Wciaz bedziemy stwierdzac ogromna czesc nieszczesliwych ludzi pochodzi albo z niemalzenskich zwiazkow, albo z przez grzech zniszczonych malzenstw, gdzie zamiast Ducha Swietego panowaly: egoizm, nienawisc, zazdrosc, cudzolostwo, alkohol. Juz rzecza uboczna jest tutaj fakt, ze skutki tych grzechow kosztuja nasze spoleczenstwa miliony. O wiele bardziej przerazajace jest to, ze te ludzkie losy sa przepelnione grzechem i konfliktami i ze z tym bagazem stana Ci ludzie kiedys przed Bogiem! (jakas-tam stronka australijska) "[...] Wspolne zycie - bez malzenstwa? http://www.chmk.kz.pl/samar.html Wiele mlodszych, ale takze starszych par zadaje sobie pytanie: Czy to w ogole ma sens, ze pobieramy sie? Czyz nie mozna byloby zyc szczesliwie, nikomu nie wadzac, bez cywilnego i koscielnego slubu? Czestym argumentem sa tez finansowe straty, ktore ponosi dwoje ludzi, kiedy sie pobieraja i oboje pracuja albo otrzymuja emeryture (w Niemczech przy rozliczeniu podatkowym bardziej oplaca sie dwojgu osobom nie byc w malzenstwie - przyp. Tlum.) Czy w ogole Biblia daje odpowiedzi na pytanie czy potrzebny jest slub? Czy malzenstwo nie jest faktem dokonanym i waznym jesli jakas para- takze bez slubu z Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: renia Re: renia czy ty na powaznie???? IP: *.athens.access.acn.gr 10.09.03, 01:38 Gość portalu: liloom napisał(a): > n/txt Jasne, mialam 20 lat, co, poza slepa miloscia i wiara w Boga ( a raczej chec nie lamania przykazania nie cudzoloz) moze sklonic tak mlode dziewcze do podjecia tak powaznej decyzji? Slub cywilny wzielam dopiero cztery lata po koscielnym. To wszystko bylo za wczesnie, za szybko, ja praktycznie tego nie pametam, zylam w jakims snie na jawie. Dzisiaj moje myslenie jest trzezwe i racjonalne, wtedy gdy wychodzilam za maz nie bylo, zupelnie. Ale chwalic Boga, wszystko jest ok do dzisiaj :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mARTYNA Re: Po co bierze sie slub? IP: *.proxy.aol.com 10.09.03, 08:00 > A może wymyślić trójosobowe małżeństwo ? > Gdy ktoś kocha naraz dwie osoby ? Po co udziwniać i naginać prawo do kaprysów > niedojrzałych ludzi ? > W konkubinacie żyją osoby , które są niepewne swych uczuć wobec partnera i/lub > uczuć partnera wobec swej osoby. Idiotyczne tłumaczenie , że my się kochamy , i > > papierek urzędowo , lub kościelnie stwierdzający związek nie jest potrzebny , > to blaga. > Jesli osoby w konkubinacie są pewne swych uczuć i dokonały trafnego wyboru > partnera/[artnerki , co szkodzi im zawrzewć małżeństwo ? Mogą po ceremeonii > wtedy wyrzucić " urzedowy certyfikat " do kosza , jeśli im ten dokument nie > jest potrzebny. Są przecież ze sobą , bo nikt ich do tego nie zmusza. > Nie dawaj wiary takim bzdetnym wyjaśnieniom , że :"my nie potrzebujemy > papierka , by być ze sobą". > > > To uwazasz, ze wszystkie osoby nadaja sie do malzenstwa ? Co z osobami, ktore wierza, ze milosc sie konczy po jakims czasie i chca mieszkac ze soba tak dlugo jak bede sie kochac? > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Po co bierze sie slub? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 10.09.03, 09:23 a cholera wie - bo ja nie wiem :) Gość portalu: renia napisał(a): > Ciekawe pytanie, ciekawa jestem odpowiedzi. Czy w ogole jest jakas sensowna > odpowiedz? > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ruda Re: Po co bierze sie slub? IP: 62.148.79.* 10.09.03, 13:21 Ja swego czasu brałam ślub z dwóch powodów: 1. żeby moi rodzice byli spokojni i zadowoleni że trdycji i powinnościom stało się zadość 2. żeby od ręki dostać kartę stałego pobytu w Polsce, z czym można iść do pracy a nie być zdaną na utrzymanie kogokolwiek Teraz, to jest głupio, bo przez 5 lat dostaje się tylko kartę czasowego pobytu, bez pozwolenia na pracę. Teraz pewnie najpierw bym szukała pracy (założyła firmę?) a ślub, dla spokoju rodziców, brałabym kiedyś w trakcie. Zakochać się i zdecydować się być z kimś na zawsze - to chyba robi się znacznie wcześniej, niż w czasie ślubu... Odpowiedz Link Zgłoś