Dodaj do ulubionych

Wasza noc poslubna?

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.03, 20:00
Kiedy już zwialiśmy z własnego wesela do "apartamentu dla młodożenców"
okropnie się pożarliśmy. On wymiotował, ja miałam spazmy od płaczu. Poszło o
jakąś drobnostkę...
Związek, na szczęście, skonsumowaliśmy dużo wcześniej, bo nie wiem, czy
chciałabym tak pamiętać swój pierwszy raz :)
A jak było u was?
Obserwuj wątek
    • melinek Re: Wasza noc poslubna? 09.09.03, 00:56
      Tez konsumowalam wkrotce po zawarciu
      znajomosci a nie slubu. ;))
    • soczewica Re: Wasza noc poslubna? 09.09.03, 00:57
      Gość portalu: Ula napisał(a):

      > Kiedy już zwialiśmy z własnego wesela do "apartamentu dla młodożenców"
      > okropnie się pożarliśmy. On wymiotował, ja miałam spazmy od płaczu.

      schodziły weselne stresy? ojej. współczuję.

      ciekawe jak wiele jest teraz par, które czekają do nocy poslubnej? ja nie znam
      żadnej - to znaczy w zaprzyjaźnionym gronie.
      • Gość: sagan Re: Wasza noc poslubna? IP: *.desy.de 09.09.03, 09:01
        soczewica napisała:


        > ciekawe jak wiele jest teraz par, które czekają do nocy
        > poslubnej? ja nie znam żadnej - to znaczy w
        > zaprzyjaźnionym gronie.

        ja wiem na pewno o jednej. w dodatku mieli slub cywilny
        kilka tygodni przed koscielnym i po cywilnym dalej
        mieszkali oddzielnie, kazde u swoich u rodzicow...
        ... zeby bylo sympatyczniej, on to robil dla niej
        (gleboko wierzaca), bo u niego z wiara to troszke na
        bakier...
        tak wiec zdarza sie :)
        • dziarski-czterdziestoparolatek Re: Wasza noc poslubna? 09.09.03, 09:57
          Gość portalu: sagan napisał(a):

          > ja wiem na pewno o jednej. w dodatku mieli slub cywilny
          > kilka tygodni przed koscielnym i po cywilnym dalej
          > mieszkali oddzielnie, kazde u swoich u rodzicow...

          to mi przypomina historię człowieka, który akurat brał ślub w momencie, kiedy
          obowiązkowy stał się ślub cywilny (kilkadziesiąt lat temu).
          tak dalece ważył to sobie lekce, że do usc pojechał w gumiakach i roboczym
          ubraniu prosto z pola...

          ukłony
          dziarski
    • pulcheriaa Re: Wasza noc poslubna? 09.09.03, 07:42
      W samochodzie. Weselnicy machali na pożegnanie, a my jeszcze wiele godzin jazdy
      w pogoni za gorącym klimatem, ciepłym morzem i pachnącymi plażami..;)
    • Gość: kohol Re: Wasza noc poslubna? IP: *.crowley.pl 09.09.03, 09:09
      Gość portalu: Ula napisał(a):

      > A jak było u was?

      Wzięliśmy wódkę, colę i prysznic, a potem to już tylko dobrze się bawiliśmy.
      Rano dostaliśmy śniadanie do łóżka i oglądaliśmy MTV.
    • Gość: jakasik Re: Wasza noc poslubna? IP: *.gliwice.pik-net.pl 09.09.03, 09:50
      Zasnęłam w gościnnym a On mnie delikanie przeniósł do sypialni. Podobno
      wyglądałam tak niewinnie jak spałam, że dał mi spokój i też poszedł spać. Noc
      poślubną mieliśmy i tak już wcześniej :-)
    • kurczak1976 Re: Wasza noc poslubna? 09.09.03, 10:55
      Ja bym nazwala moja noc przedslubna.
      A wogole to do slubu jeszcze nie doszlo i pewnie w takim stanie przedslubnym
      jeszcze troche pobede. Mam tylko nadzieje, ze moja noc poslubna nie odbedzie
      sie w wieku kiedy to juz na harce ochoty nie bedzie a jedyne co razem zrobimy
      to zlozymy nasze sztuczne szczeki do sloika z corega tabs i zasniemy mlaskajac
      przez sen na wspomnienie upojnych nocy przedslubnych;O)
      • Gość: bajka Re: Wasza noc poslubna? IP: 217.153.79.* 09.09.03, 11:27
        hi, hi, hi,
        Nasza była na podłodze pod stołem i po cichutku, bo goście weselni zatrzymali
        sie akurat u nas (w pokoju obok)i dla nas został już tylko kawałek podłogi pod
        stołem...Nie był to nasz "pierwszy raz", ale wydawało nam się
        grzechem "odpuścić" sobie tę pierwszą "praworządną" noc. Było i świetnie i
        śmiesznie i do dziś (13 lat po) bawi nas to wspomnienie setnie
        bajka
    • wojtek11091 Re: Wasza noc poslubna? 07.05.24, 08:04
      My z żoną czekaliśmy do ślubu. Było to 25 lat temu. Nie wstydzę się tego. Kocham ją tak samo a może i bardziej. Jest na rrazem dobrze a ostatnio przeżywamy druga młodość. Za miesiąc nad morzem robimy symboliczną powtórkę nocy poślubnej..
      • summerland Re: Wasza noc poslubna? 08.05.24, 17:18
        Może też powtórzycie przysięgę w kościele?
    • thorgi54546612 Re: Wasza noc poslubna? 11.05.24, 12:07
      Ponoć są pary które są bardzo zmęczone i rezygnują z nocy - kwestia priorytetów.
      Ja tego nie rozumiem,
      Sukienka, makijaż, podwiązki, bielizna, woalki - a Ty nic?
      My to zrobiliśmy 3 razy ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka