Dodaj do ulubionych

Po co żyjecie?

22.04.08, 23:37
Właśnie w reportażu o Młodzieży Wszechpolskiej pan powiedział, że
żyjemy po to, by być zbawionymi. Nieco przeraża mnie fakt, jakoby
moje bycie było byciem-ku-śmierci i zbawieniu. I zapytałam siebie,
po co ja żyję... I stwierdziłam, że żyję po to, żeby być szczęśliwą
tu i teraz. I wcale nie chcę być zbawiona, bo podobno w niebie nie
ma psów. A skoro psów nie ma w niebie, to ja tyż tam nie idę.
Obserwuj wątek
    • avital84 Re: Po co żyjecie? 22.04.08, 23:39
      W niebie są psy. Muszą być. ;)

      Również oglądam reportaż.

      Ja szczerze mówiąc nie poznałam jeszcze odpowiedzi na to pytanie.
      Oni chociaż sądzą, że ją znają. ;)
      • eluch_a Re: Po co żyjecie? 22.04.08, 23:43
        Miło, że oglądasz :) Oglądam, bo chciałabym choć trochę zrozumieć
        ludzi, którzy są tak pewni swego, a może tak zaślepieni, że chcą być
        wyrocznią w każdym temacie i wydaje im się, że ich prawda jest
        jedyna i słuszna. Oglądam i tym bardziej nie rozumiem... W sumie to
        chyba nie są głupi ludzie, tylko tacy otumanieni retoryką przywódców.
      • simon_r Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 08:17
        Należałoby się zapytać ich po co komu życie po śmierci??.. innymi słowy skoro
        żyjemy aby być zbawionymi to po co mamy potem własciwie być zbawiani??

        -------------------
        Krzyżówki rulez..
    • zeberdee24 Re: Po co żyjecie? 22.04.08, 23:40
      Dlatego tak mnie przerażają muzułmanie.
      • eleni80 Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 01:01
        zeberdee24 napisał:

        > Dlatego tak mnie przerażają muzułmanie.

        a znasz przynajmniej jednego???
    • bertrada Re: Po co żyjecie? 22.04.08, 23:40
      A ja się po śmierci wybieram do krainy wiecznych łowów za tęczowy
      most. Tam, gdzie wszystkie moje psy i chomik już są. Obiecały, że
      zarezerwują mi tam jakieś miejsce.

      A po co żyję to nie wiem. ;P
      • eluch_a Re: Po co żyjecie? 22.04.08, 23:45
        Ja zawsze mówiłam, że niebo, jeśli jest, wygląda jak Dolina
        Muminków. Myślisz, że moje dwa psy czekają na mnie w Dolinie
        Muminków?
        • gapuchna Re: Po co żyjecie? 22.04.08, 23:49
          Ja wierzę święcie, że dla nich oraz wielu, wielu innych, musi być koniecznie
          jakieś miejsce na tamtym świecie. Zresztą podobnież mają nas rozliczać za dobre
          i złe uczynki. Kto o mnie zaświadczy, jak nie one?
    • milleniusz Z braku innych bardziej atrakcyjnych opcji? 22.04.08, 23:46
      Choć niektórzy od czasu do czasu sądzą inaczej.

      Co do Wszechpolaków, to odmawiam im prawa do decydowania o sensie życia. I o
      sensie czegokolwiek, właściwie.

      Idea, jakoby bóg katolicki był jedynie prawdziwym absolutem wydaje się dość
      arogancka. Ale jednak wierzę, że coś jest. Może rzeczywiście Bóg jest jeden,
      tylko każda religia widzi go inaczej. Pewnie się kiedyś przekonamy, jeśli po
      drugiej stronie zachowamy samoświadomość.

      O ile jest druga strona, oczywiście.

      Leciutki temat, w sam raz do snu. :D
      • zeberdee24 Re: Z braku innych bardziej atrakcyjnych opcji? 22.04.08, 23:49
        Niezbyt odważny jesteś.
        • milleniusz Re: Z braku innych bardziej atrakcyjnych opcji? 22.04.08, 23:51
          zeberdee24 napisał:

          > Niezbyt odważny jesteś.

          Doprawdy? Świat jest zasiedlony tchórzami. O odważnych możesz usłyszeć w
          wiadomościach.
          • zeberdee24 Re: Z braku innych bardziej atrakcyjnych opcji? 22.04.08, 23:53
            Czyżby ? Posiadanie jednoznacznych poglądów nie powoduje pokazania buzi w
            wiadomościach. Istotnie - świat jest pełen tchórzy.
            • milleniusz Re: Z braku innych bardziej atrakcyjnych opcji? 22.04.08, 23:57
              zeberdee24 napisał:

              > Istotnie - świat jest pełen tchórzy.

              Z tym się zgodzę, z resztą Twej wątłej wypowiedzi nie chce mi się polemizować,
              bo raczyłeś byłeś nie zrozumieć toku mych myśli. Nie winię Cię za to. Odejdź w
              pokoju.
              • zeberdee24 Re: Z braku innych bardziej atrakcyjnych opcji? 23.04.08, 00:02
                Raczyłem byłem zrozumieć iż uważasz że coś jest. Tego typu pogląd mnie śmieszy,
                mam w dupie czy mnie winisz za to.
                • milleniusz Re: Z braku innych bardziej atrakcyjnych opcji? 23.04.08, 00:05
                  zeberdee24 napisał:

                  > Tego typu pogląd mnie śmieszy,
                  > mam w dupie czy mnie winisz za to.

                  Musisz mieć obszerny narząd. I nie mówię o mózgu. Tak, to nawet jest spójne, co
                  piszesz.

                  EOT
                  • zeberdee24 Re: Z braku innych bardziej atrakcyjnych opcji? 23.04.08, 00:13
                    > EOT
                    No to teraz poczułeś się na chwilę mężczyzną.
    • figgin1 Re: Po co żyjecie? 22.04.08, 23:47
      oczyiscie, ze zyjemy aby uzyskac zbawienie. kwestia definicji zbawienia jest
      otwarta.
      • gapuchna Re: Po co żyjecie? 22.04.08, 23:53
        Otwarta? W jakim sensie? Że wszyscy, tak po najniższej linii oporu???
        • figgin1 Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 11:16
          otwarta w sensie, ze dla kazdego to cos innego. dla jednych niebo, dla innych
          kasa, dla jeszcze innych malzenstwo.
    • menk.a Re: Po co żyjecie? 22.04.08, 23:52
      Bo póki co brak odwagi, by stchórzyć? ? ? To też dobry powód , by żyć.
      Jaki mam cel? Chcę doświadczać szczęścia. Czasem je dotykać. Bo w szczęście
      absolutne nie wierzę.;)
      • gapuchna Re: Po co żyjecie? 22.04.08, 23:55
        Ładnie powiedziałaś.
        • widokzmarsa Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 00:04
          nie pozostawiacie zbyt dużo nadziei..
          • menk.a Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 00:07
            widokzmarsa napisał:

            > nie pozostawiacie zbyt dużo nadziei..

            Nadziei na co?;)
            • milleniusz Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 00:08

              > Nadziei na co?;)

              Na zbawienie chyba. Ale zawsze sie Widok może skonsultować z którymś z
              Wszechpolaków. Oni chyba wiedzą "jak to się robi". :D
              • menk.a Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 00:22
                Na szczęście zbawienie widoka nie zależy od poglądów lansowanych na forum.:P
            • widokzmarsa Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 00:12
              na szczęście absolutne. Na ziemi.
              • menk.a Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 00:20
                widokzmarsa napisał:

                > na szczęście absolutne. Na ziemi.

                Ja w żaden absolut nie wierzę. Ale że ja nie jestem żadnym autorytetem, to miej
                sobie nadzieję na cokolwiek tylko chcesz.:P
                • widokzmarsa Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 00:28
                  a ja w jeden wierzę i nigdy sie nie zawiodłem :
                  en.wikipedia.org/wiki/Absolut_Vodka:)
                  • menk.a Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 10:01
                    widokzmarsa napisał:

                    > a ja w jeden wierzę i nigdy sie nie zawiodłem :
                    > en.wikipedia.org/wiki/Absolut_Vodka:)

                    Doskonałe to to nie jest: kac jest też możliwy.:P
    • widokzmarsa Re: Po co żyjecie? 22.04.08, 23:55
      Niebo niech będzie, może być i bez psów, kiedyś mnie ugryzł pekińczyk. Byle
      reinkarnacji nie było. Kolejnym razem można mieć mniej szczęścia a ludzie
      cierpią za dużo.
      • bertrada Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 00:10
        Podobno można się przereinkarnować nie tylko w człowieka.
        A niektórzy buddyści wierzą, że człowiek sam decyduje w kogo się
        przereinkarnuje. Nie jest źle. ;P
        • avital84 Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 00:13
          A czy reinkarnacja w człowieka jest karą? ;)
          • bertrada Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 00:46
            Podobno nie. Człowiek jak jest dobry i umartwia się to
            przereinkarnowuje się w coś fajnego co ma fajne życie. Nawet w
            człowieka. ;P

            Podobno co wcielenie to wyższa forma. Ja się z tym nie zgadzam.
            Reinkarnacja to nic innego jak soulrecycling. A zgodnie z zasada
            recyklingu z form wyższych powstają niższe. Do papieru toaletowego
            włącznie. ;P
            • avital84 Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 00:49
              Twoja teoria jest okrutna. ;)
              Na szczęście nie wierzę w reinkarnację. ;)
              • bertrada Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 00:53
                Ja też nie, ale ten fizyk, Roger Penrose, trochę mi w głowie
                namieszał. ;P
                • avital84 Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 00:58
                  Dobrze jest skonfrontować badania różnych naukowców.
                  Ja zazwyczaj jak słucham wywodów takich mądrych ludzi to zaczynam im wierzyć, bo
                  sama nie mam o tym pojęcia. Jednak każdy z nich wydaje się być równie mądry i
                  każdy głosi co innego. Chyba to zależy od tego co sobie tak naprawdę założą i w
                  co wierzą. ;)
                  • bertrada Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 01:04
                    Przeczytaj sobie "Nowy umysł cesarza" i "Cienie umysłu" Rogera
                    Penrosa. Może ma pewne niedociągnięcia w części poświęconej
                    neurofizjologii ale świetnie się to czyta. Umie facet przekonywać do
                    swoich teorii. ;P
                    • avital84 Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 01:09
                      Łokej. ;)
                      Ja to w ogóle żałuję, że nie jestem mądrzejsza, bo zawsze chciałam być naukowcem
                      ( czyt. fizykiem ). ;)

                      Mam wrażenie, że niektórzy ludzie wiedzą więcej niż zwykli obywatele i są
                      przynajmniej krok bliżej od prawdy.

                      Oki doki, a teraz idę spać, bo chyba powoli padam.

                      Dobranocka. :)
                      • bertrada Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 01:11
                        Dobranocka.
                        Uważaj na deja vu i tego dzieciaka który toba steruje. Bo jak się
                        domyśli, że ty sie czegos domyślasz to może ci zesłać jakieś
                        koszmary. ;P
        • widokzmarsa Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 00:16
          pierwsze rozwiązanie to odpada, gdy widzę rozmiary cierpienia na swiecie to
          ciarki mnie przechodzą że może coś znowu być. Drugie pozostawia zbyt dużo
          wolności a do tego nie wiadomo kto stworzy definicje szczęścia naszego
          następnego wcielenia. Najprzyjemniej by było uwierzyć w to co katolicy, tylko
          może bez koncepcji piekła.
          • bertrada Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 00:42
            Ja tam w nic nie wierzę, ale niektórzy fizycy kwantowi przychylają
            się do istnienia reinkarnacji i tego, że coś takiego jak świadomość
            ma wymiar jakby materialny. Mnie to też przeraża. ;P

            Słyszałam kiedyś wypowiedź księdza katolickiego, który kategorycznie
            sprzeciwiał sie idei reinkarnacji, bo nie mógł sobie wyobrazić, że
            może przereinkarnowac sie w wojującą feministkę. ;D
            • avital84 Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 00:44
              Niektórzy fizycy kwantowi wierzą również w istnienie różnych wymiarów i ja się
              do nich przychylam. Myślę, że skaczemy sobie tak między wymiarami. ;)
              • bertrada Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 00:50
                Ten od reinkarnacji i świadomości chyba nie był jednocześnie
                zwolennikem wielu wymiarów. Według niego świadomość jako proces
                kwantowy nie może znikać ot tak sobie i pozostaje nadal w tym samym
                wymiarze. Niestety jeszcze nie doszedł o co w tym wszystkim tak
                naprawde chodzi i o jaką nieodkrytą jeszcze cząsteczkę. ;P
                • avital84 Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 00:55
                  A są i tacy, którzy twierdzą, że jesteśmy Simami. Z tego co pamiętam
                  prawdopodobieństwo tego, że nasz świat jest tylko grą komputerowym, jakimś
                  programem jest jak 6 do 20. Czyli całkiem spore. A deja vu to błąd w systemie.
                  Coś jak matrix. Kiedyś wyprodukowałam o tym wątek na forum z linkami do
                  artykułów naukowych na ten temat i artykułu z NYT. Może jak będę miała wenę to
                  znajdę. ;)
                  Jeżeli to prawda to mną steruje jakiś złośliwy bachor. ;P
                  • bertrada Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 01:00
                    > Jeżeli to prawda to mną steruje jakiś złośliwy bachor. ;P

                    A mną jakis socjopata. ;P

                    > ... A deja vu to błąd w systemie.

                    Ja bym raczej powiedziła, że nie błąd, tylko dzieciak coś spieprzył
                    i próbuje powtórnie rozegrać ten sam fragment gry. Do skutku. ;P

                    Ale odkryli już część mózgu, która po uszkodzeniu albo potraktowaniu
                    prądem wywołuje deja vu. Więc tem błąd systemu chyba odpada. Albo
                    gierka jest bezbłędna. ;P
                    • avital84 Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 01:02
                      A jeżeli przed deja vu wie się już co będzie dalej to również można zgonić na
                      jakąś płytkę w mózgu? ;)
                      • bertrada Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 01:09
                        Podobno tak. To ta sama część mózgu, która mówi, że jakieś zdarzenie
                        to przeszłość a nie przyszłość. Jak jest uszkodzona to struktury,
                        które powinny uruchamiać się tylko w obecności wspomnień, są aktywne
                        bez względu na okoliczności. Tak mniej więcej. ;P
                      • eluch_a Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 01:09
                        To już nie deja vu tylko dzień świstaka.
                        (deja vu - czy to się je?)
                  • eluch_a Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 01:01
                    To ja nie wiem, kto mną steruje :)
                    Ale jeżeli już steruje, to ja bardzo proszę kupić mi jackuzi i tę
                    ładną białą sukieneczkę, chciałabym także poćwiczyć nieco charyzmy i
                    więcej się uczyć. I niech odwiedzi mnie mój przystojny sąsiad i ja
                    wtedy zrobię flirtuj, a potem wprowadź się... o!
                    • avital84 Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 01:05

                      www.nytimes.com/2007/08/14/science/14tier.html?_r=2&8dpc&oref=slogin&oref=slogin

                      www.simulation-argument.com/simulation.html

                      O tu są artykuły jakieś. ;)

                      Prawdopodobieństwo 1 do 5!!!
                    • bertrada Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 01:12
                      Myslisz, że możnaby trochę ponegocjować?
                      • eluch_a Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 01:15
                        Nie wiem, spróbuję :)
                        • bertrada Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 01:19
                          Czyli te wszystkie modlitwy zalecane przez różne religie to zwykłe
                          negocjacje ze swoim graczem? ;P
                          • eluch_a Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 01:23
                            Hehe, do takiego strasznego wniosku nas to prowadzi :) Bo mną to
                            jakiś neurotyk i sadysta steruje...
                            • bertrada Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 01:24
                              To tak jak mną. Ale takimi to sie podobno łatwo manipuluje. Muszę
                              zmienić strategię postępowania z nim. ;P
    • eleni80 Re: Po co żyjecie? 22.04.08, 23:58
      bo życie beze mnie dla kilu osób byłoby smutne i szare :)))
    • eluch_a Re: Po co żyjecie? 22.04.08, 23:58
      Przeraża mnie ten reportaż. Powołują się na Jezusa, modlą się przed
      świętymi obrazkami, a są pełni takiej nienawiści... Przerażają mnie
      tacy ludzie. A założenie podporządkowania, hierarchiczności (Ktoś u
      góry wydaje mi polecenie, a ja z radością je wykonuje...) narzuca mi
      tu jakieś niebezpieczne implikacje.
      • kitek_maly Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 00:18

        A założenie podporządkowania, hierarchiczności (Ktoś u
        > góry wydaje mi polecenie, a ja z radością je wykonuje...)

        No dokładnie.
        Aż zaczęłam się zastanawiać, czy aby we wszystkich partiach takie
        pranie mózgu robią.
        • hsirk Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 00:21
          w innej formie tak. wszedzie za wszystkim stoi kasa.
        • eluch_a Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 00:27
          Aż tak to chyba nie :) Przecież w ogóle to wybiórcze traktowanie
          historii, naginanie faktów, cała retoryczna obudowa... Ło, ludzie...
          A jak stoją i wydzierają się z tymi swoimi hasłami, przypominają mi
          kiboli po meczu Lecha.
    • poecia1 Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 00:51
      Z punktu widzenia ewolucji żyjemy, aby się rozmnożyć:D
    • bugi95 Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 01:13
      Żeby dosięgnąć zbawienia, bo warto. (Sama świadomość istnienia
      zbawienia to dar, nie każdy jest nim obdarzony, niestety).
      • avital84 Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 01:20
        Ok, ja wierzę w zbawienie. I może nawet mam je za pewnik i jestem niebezpiecznie
        pewna siebie w tej kwestii, ale nie sądzę by sensem istnienia było właśnie to
        zbawienie. Czy nie było by to zbyt banalne?
        Zbawienie może być celem, ale nie sensem tego co tu i teraz. Może lepiej już
        wierzyć w to, że sensem istnienia jest czynienie dobra, dawanie miłości i
        szczęścia.
      • eluch_a Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 13:15
        A skąd wiesz, że warto? Jeśli odpowiedź brzmi: bo w Biblii napisano,
        bo ksiądz powiedział, to od razu mówię, że odpowiedzi owej nie
        strawię, bo od Kościoła odeszłam jakiś czas temu.
        Ja oczywiście wierzę, że po naszej śmierci pójście do piachu to nie
        może być koniec, ale zbawienie... hmm, nie chcę, żeby ktokolwiek
        oceniał to, co robiłam i decydował, czy było dobre czy nie. W życiu
        skrzywdziłam w jakiś bardziej znaczący sposób jedną osobę, ale
        zrobiłam to nieświadomie i dlatego, że, jak to zwykle bywa, chciałam
        dobrze. I jak to się teraz liczy?
    • minasz Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 02:08
      mozna by powiedziec ze zyjemy po to zeby chronic planete
      planeta nas stworzyłaa my mamy zapewnic zeby ja nie roz.. jakis wielki meteor

      • eluch_a Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 12:52
        Świetnie nam to chronienie wychodzi :)
    • mini_kks Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 07:26
      Ja żyję, bo mi dobrze tu.
    • blondie_2 Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 09:27
      na pewno nie po to, aby cały czas spędzać na forum :>
    • jakub_234 Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 10:03
      A ja zyje po to, aby uratowac kilka ludzi :D I zwierzat tez :)
    • najwspanialszyon Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 12:58
      a ja zyje zeby sie w kims zakochac
      • avital84 Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 13:01
        Albo zakochiwać raczej. ;)
        • najwspanialszyon Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 13:04
          > Albo zakochiwać raczej. ;)

          chce sie zakochac raz a dobrze. ale to nie takie latwe. widze ze
          wiele razy trudniejsze niz zaciagniecie kogos do lozka. bo jak sie
          czlowiek zakocha to sie gubi. a ja sie jeszcze jak widze na tym nie
          znam.
          • avital84 Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 13:06
            A w swojej Ż. nie byłeś nigdy zakochany?
            • najwspanialszyon Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 13:09
              > A w swojej Ż. nie byłeś nigdy zakochany?

              nie. i pewno dlatego mnie kocha jak wiele innych.

              bo jak ja sie zakocham to poruszam sie w tym jak slepiec i wszystko
              psuje.
              • avital84 Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 13:11
                > bo jak ja sie zakocham to poruszam sie w tym jak slepiec i wszystko
                > psuje.

                Mam chyba tak samo. Ale co sądzisz, że robisz źle? Bo ja na przykład nie wiem. ;)

                A dlaczego się z nią ożeniłeś w takim razie?
                • najwspanialszyon Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 13:15
                  > Mam chyba tak samo. Ale co sądzisz, że robisz źle? Bo ja na
                  przykład nie wiem.

                  A ja wiem. konkretnie to sie nazwywa z psychologi ze jak cos sie ma
                  to nie ma takiej wartosci. jeden diamencik na wystawie moze byc
                  czasem wart wiecej niz 100 diamentow w garsci.
                  A ja jak sie zakocham to chce tylko uszczesliwiac, nie chce stosowac
                  gierek choc wiem dokladnie jakie mam stosowac. ale po co mi takie
                  uczucie wtedy? jak sie kogos kocha to poto by nawzajem sprawiac
                  sobie przyjemnosc.

                  • avital84 Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 13:18
                    Wiesz, kiedyś Mahadeva pisała tutaj, że miłość to mit.
                    Wtedy z nią polemizowałam, ale teraz zastanawiam się czy nie miała racji. Może
                    wierzysz w bajki i stąd te problemy?
                    • najwspanialszyon Re: Po co żyjecie? 23.04.08, 13:21
                      > Może
                      > wierzysz w bajki i stąd te problemy?

                      zycie za krotkie by nie wierzyc w nic. juz sobie trzy lata wmawialem
                      ze to nie istenieje. Drugi raz nie dam sobie tego wmowic bo moze cos
                      przez te 3 lata stracilem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka