Dodaj do ulubionych

Wyścig z czasem-Pigulka PO

IP: *.dip.t-dialin.net 09.09.03, 15:43
W Polsce z tabletek antykoncepcyjnych po stosunku korzysta 69 tys. kobiet
rocznie, we Francji ponad 80 tys. miesięcznie. Ale to wcale nie oznacza, że
Polki rzadziej zapominają się w łóżku. Po prostu nie wiedzą o istnieniu
pigułki "po", która nie usuwa ciąży, a jedynie jej zapobiega. Na
zastosowanie pigułki po stosunku masz tylko 72 godziny. Nie pozwól sobie
odebrać tej szansy. ANNA MANDES


W USA każda kobieta, która kochała się bez zabezpieczenia i boi się
niechcianej ciąży, może zadzwonić na bezpłatną infolinię, by uzyskać numer
telefonu lekarza, który najszybciej przywiezie jej awaryjną, czyli skuteczną
po stosunku, tabletkę antykoncepcyjną. W Polsce nawet wśród lekarzy zdarzają
się tacy, którzy nie akceptują żadnych metod zapobiegania ciąży poza
kalendarzykiem i z zasady odmawiają przepisania tabletek antykoncepcyjnych.
Antykoncepcja po stosunku, nazywana również awaryjną, a w języku medycznym
postkoitalną, wciąż budzi w Polsce wiele kontrowersji i obaw. Pigułka "po"
jest najczęściej mylona z pigułką wczesnoporonną. Tabletka "po" nie usuwa
jednak ciąży, ale jej zapobiega. Oczywiście lepiej jest regularnie i
świadomie stosować środki antykoncepcyjne jeszcze przed stosunkiem, ale
jeśli kobiecie zdarzyła się chwila zapomnienia, powinna wiedzieć, że
istnieje metoda, która uchroni ją przed przypadkową ciążą.
PostinorDuo to jak na razie jedyna dostępna w Polsce pigułka "po". Jest na
rynku od 20 lat, ale niewiele kobiet wie o jej istnieniu. Podobnie jak
minipigułki antykoncepcyjne zawiera syntetyczny odpowiednik tylko jednego
żeńskiego hormonu: progesteronu. Od zwykłej tabletki różni się dużo większą
jego dawką. Zastosowanie tej pigułki daje kobiecie około 97 proc. pewności,
że nie zajdzie w ciążę. Dużo zależy jednak od tego, jak szybko po stosunku
weźmie pigułkę. Jeśli uda się to w ciągu 24 godzin po zbliżeniu, ryzyko
zajścia w ciążę ogranicza się do zaledwie 0,4 proc. Antykoncepcja "po" jest
możliwa dlatego, że do zapłodnienia nie dochodzi podczas stosunku, ale
kilkanaście godzin później. To Twój wyścig z czasem, z tym, co wydaje się
nieuniknione. Działanie pigułki "po" zależy od fazy cyklu, w jakim akurat
jest kobieta. Tabletka połknięta przed owulacją, czyli przed 12-14 dniem
cyklu, hamuje lub opóźnia proces jajeczkowania. Jajeczko zostaje zatrzymane
w jajniku i nie dochodzi do spotkania z plemnikiem. Jeśli owulacja właśnie
trwa lub dopiero co się zakończyła i jajeczko zdążyło już opuścić jajnik,
antykoncepcyjne działanie tabletki polega przede wszystkim na zagęszczeniu
śluzu w szyjce macicy. Od stosunku do momentu zapłodnienia mija kilka
godzin, podczas których plemniki muszą dotrzeć do jajowodu. Gęsty śluz
tworzy blokadę, odcina plemnikom drogę do macicy i nie dopuszcza do
zapłodnienia. Jeśli pigułka awaryjna nie zdąży zadziałać i dojdzie do
zapłodnienia, duża dawka hormonów jest w stanie spowolnić transport
zapłodnionej komórki jajowej przez jajowód do macicy. Zwykle trwa to sześć,
siedem dni. Gdy czas się wydłuży, niemożliwe będzie wszczepienie się komórki
jajowej w śluzówkę macicy. Niedopuszczenie do zagnieżdżenia się zapłodnionej
komórki jajowej uważane jest za metodę antykoncepcyjną, a nie poronną. W
ciągu całego życia kobiety wiele zapłodnionych komórek jajowych nie
zagnieżdża się w macicy i zostaje usuniętych z organizmu. Za metody
wczesnoporonne uważa się tylko te, które działają już po wszczepieniu
rozwijającego się zarodka. To właśnie moment zagnieżdżenia się zapłodnionego
jajeczka uważany jest za początek ciąży przez większość lekarzy i
ustawodawstwo wielu krajów. Dopiero wtedy organizm kobiety zaczyna
produkować hormony, które są wykrywalne w teście ciążowym, wcześniej wynik
będzie negatywny.

Pigułka PostinorDuo nie może być jedyną metodą, która ochroni Cię przed
ciążą. To tylko Twoje wyjście awaryjne. Możesz ją zastosować, kiedy nie
sprawdziły się inne środki antykoncepcyjne. Pękła lub zsunęła się
prezerwatywa, zapomniałaś kilku pigułek antykoncepcyjnych, pomyliłaś się w
skomplikowanych obliczeniach bądź zawiódł refleks partnera. Może się również
przydać, gdy pod wpływem namiętności posunęliście się bez zabezpieczenia
dalej, niż to planowałaś na początku randki. Im wcześniej zastosujesz
pigułkę, tym efekt jest pewniejszy. Jeśli uda Ci się zażyć tabletkę w ciągu
około godziny po stosunku, to jedna w zupełności wystarczy. Gdy upłynie
dłuższy czas, ale nie więcej niż 72 godziny, powinnaś wziąć dwie tabletki.
Pierwszą jak najszybciej, a drugą po upływie 12 godzin. Pośpiech jest
wskazany. Im szybciej po stosunku przyjmiesz tabletkę, tym antykoncepcja
będzie skuteczniejsza. Czasu jest mało, 72 godziny muszą Ci wystarczyć na
znalezienie lekarza, który zapisze Ci tabletkę, wykupienie jej i zażycie.
Może lepiej mieć awaryjne tabletki na czarną godzinę w domu. Będziesz mogła
wtedy czuć się bezpieczniej.

p.s artykul z PANI
Obserwuj wątek
    • Gość: renia Re: Wyścig z czasem-Pigulka PO IP: *.athens.access.acn.gr 09.09.03, 15:57
      Gość portalu: ania napisał(a):

      Niedopuszczenie do zagnieżdżenia się zapłodnionej
      > komórki jajowej uważane jest za metodę antykoncepcyjną, a nie poronną.

      Uwazane - przez kogo? Prze Kosciol Katolicki na przyklad uwazane jest za
      metode wczesnoporonna , inaczej mowiac zabojstwo. Zatem, jesli Ty np powiesz
      mi, ze przez jakiegos lekarza, czy jakas kobiete uwazane jest za
      antykoncepcje, to mamy rownej sily argument. Poiwiedzialabym nawet ze ja mam
      silniejszy, bo jednak ilosc wyznawcow nauki Kk jest chyba wieksza niz tej
      cytowanej przez Ciebie Anny Jkiejstam.


      W
      > ciągu całego życia kobiety wiele zapłodnionych komórek jajowych nie
      > zagnieżdża się w macicy i zostaje usuniętych z organizmu.


      Natura reguluje te sprawy. Przewaznie najslabsze albo uszkodzone zarodki sa w
      ten naturalny sposob usuwane. Podobno w ten sposob ginie piec z szesciu
      zarodkow. Tak po prostu jest w przyrodzie. To co Ty proponujesz nie ma jednak
      z naturalna selekcja nic wspolnego.

      Za metody
      > wczesnoporonne uważa się tylko te, które działają już po wszczepieniu
      > rozwijającego się zarodka.

      Znowu zapytam: przez kogo sa uwazane?


      To właśnie moment zagnieżdżenia się zapłodnionego
      > jajeczka uważany jest za początek ciąży przez większość lekarzy i
      > ustawodawstwo wielu krajów.

      Przez wiekszosc, ale skad pewnosc, ze wiekszosc ma racje? Poza tym przez
      wiekszosc duchowienstwa z papiezem na czele , ciaza zaczyna sie znacznie
      wczesniej.



      > Pigułka PostinorDuo nie może być jedyną metodą, która ochroni Cię przed
      > ciążą.


      To tez ciekawe. Dlaczego tak uwazasz? Dlaczego uwazasz, ze lepiej zapobiegac
      przed niz po?


      >
      > p.s artykul z PANI

      Aha. No dobrze. Teraz nie wiem, czy cytujesz go jako klamliwa propagande
      (która ten artykuł jest dla mnie) czy jako Mądrość, której warto słuchać.
      Zauwazmy, że w artykule pominięto całkowicie moralną stronę tego procederu,
      nie ma ani słowa o sumieniu, etyce, tak jakby ta sfera w ogóle nie istniała.
      Pozdrawiam i życzę posiadania własnego zdania w kwestiach tak elementarnych.
      • Gość: bana Re: Wyścig z czasem-Pigulka PO IP: 62.233.214.* 09.09.03, 16:03
        Gość portalu: renia napisał(a):

        > Gość portalu: ania napisał(a):
        >
        > Niedopuszczenie do zagnieżdżenia się zapłodnionej
        > > komórki jajowej uważane jest za metodę antykoncepcyjną, a nie poronną.
        >
        > Uwazane - przez kogo? Prze Kosciol Katolicki na przyklad uwazane jest za
        > metode wczesnoporonna , inaczej mowiac zabojstwo. Zatem, jesli Ty np powiesz
        > mi, ze przez jakiegos lekarza, czy jakas kobiete uwazane jest za
        > antykoncepcje, to mamy rownej sily argument. Poiwiedzialabym nawet ze ja mam
        > silniejszy, bo jednak ilosc wyznawcow nauki Kk jest chyba wieksza niz tej
        > cytowanej przez Ciebie Anny Jkiejstam.

        Wydaje mi sie, że Słowo "uważane" odnosi sie do srodowiska medycznego.
        >
        >
        >

        > Przez wiekszosc, ale skad pewnosc, ze wiekszosc ma racje? Poza tym przez
        > wiekszosc duchowienstwa z papiezem na czele , ciaza zaczyna sie znacznie
        > wczesniej.
        Dalej twierdzę, że chodzi tu o lekarzy i naukowców.
        >
        >
        >
        > > Pigułka PostinorDuo nie może być jedyną metodą, która ochroni Cię przed
        > > ciążą.
        >
        >
        > To tez ciekawe. Dlaczego tak uwazasz? Dlaczego uwazasz, ze lepiej zapobiegac
        > przed niz po?

        Chyba lepiej zapobiegać przed niż robić cos po fakcie.
        >
        >
        > >
        > > p.s artykul z PANI
        >
        > Aha. No dobrze. Teraz nie wiem, czy cytujesz go jako klamliwa propagande
        > (która ten artykuł jest dla mnie) czy jako Mądrość, której warto słuchać.
        > Zauwazmy, że w artykule pominięto całkowicie moralną stronę tego procederu,
        > nie ma ani słowa o sumieniu, etyce, tak jakby ta sfera w ogóle nie istniała.
        > Pozdrawiam i życzę posiadania własnego zdania w kwestiach tak elementarnych.


        Hmmm, a co złego jest w zwykłek pigułce, która zapobiega ciąży?
        • Gość: renia Re: Wyścig z czasem-Pigulka PO IP: *.athens.access.acn.gr 09.09.03, 16:07
          Gość portalu: bana napisał(a):

          >
          > Chyba lepiej zapobiegać przed niż robić cos po fakcie.


          W tym konkretnym przypadku - dlaczego lepiej przed niz po, prosze, odpowiedz
          nie CZY lepiej, tylko Dlaczego lepiej.


          > Hmmm, a co złego jest w zwykłek pigułce, która zapobiega ciąży?

          Omawiana pigulka w srodowisku ludzi wierzacych jest poronną a nie
          antykoncepcyjną. W zwiazku z tym jest w niej tylez samo zlego co w aborcji.
          • Gość: Lena Re: Wyścig z czasem-Pigulka PO IP: 80.48.96.* 09.09.03, 16:15
            Gość portalu: renia napisał(a):

            > Gość portalu: bana napisał(a):
            >
            > >
            > > Chyba lepiej zapobiegać przed niż robić cos po fakcie.
            >
            >
            > W tym konkretnym przypadku - dlaczego lepiej przed niz po, prosze, odpowiedz
            > nie CZY lepiej, tylko Dlaczego lepiej.
            >
            >
            > > Hmmm, a co złego jest w zwykłek pigułce, która zapobiega ciąży?
            >
            > Omawiana pigulka w srodowisku ludzi wierzacych jest poronną a nie
            > antykoncepcyjną. W zwiazku z tym jest w niej tylez samo zlego co w aborcji.

            Oj Reniu, czym innym jest pozbycie się zapłodnionej komórki /to można uznać za
            środek poronny/ a czym innym niedopuszczenie do zapłodnienia. Uważam, za
            nadużycie okreslanie przez kościół katolicki wszystkich środków
            antykoncepcyjnych jako "wczesnoporonne".
            • Gość: renia Re: Wyścig z czasem-Pigulka PO IP: *.athens.access.acn.gr 09.09.03, 16:21
              Gość portalu: Lena napisał(a):

              . Uważam, za
              > nadużycie okreslanie przez kościół katolicki wszystkich środków
              > antykoncepcyjnych jako "wczesnoporonne".


              Leno nie wszystkie srodki antykoncepcyjne uwazane sa za kosciol za
              wczesnoporonne. To raz. Poza tym ja nie neguje prawa do stosowania takiej
              pigulki, niemniej pominiecie CALKOWITE w cytowanym artykule kwestii moralnej
              zastosowania takiej pigulki jest w moim odczuciu manipulacja, bo taka kwestia
              w sumieniu kazdego czlowieka istnieje. Poza tym gloszone w tym artykule
              jednoznaczne stwierdzenia sa zupelnie subiektywne , czyli wbrew etyce
              dienikarskiej, jak dla mnie. Pokazuja po prostu tylko jedna, calkowicie
              agnostyczna strone medalu. Malo tego, artykul jest napisany w tonie
              przynaglenia, nacisku NA stosowanie tej tabletki, nie naklania do ani jednej
              refleksji "czy na pewno powinnas te tabletke zazyc". A przeciez zazywanie
              takich tabletek nie pozostawia bez sladu ANI fizycznej ANI duchowej strony
              (zdrowia) kobiety bez sladu.
              • Gość: Lena Re: Wyścig z czasem-Pigulka PO IP: 80.48.96.* 09.09.03, 16:37
                Gość portalu: renia napisał(a):

                > Gość portalu: Lena napisał(a):
                >
                > . Uważam, za
                > > nadużycie okreslanie przez kościół katolicki wszystkich środków
                > > antykoncepcyjnych jako "wczesnoporonne".
                >
                >
                > Leno nie wszystkie srodki antykoncepcyjne uwazane sa za kosciol za
                > wczesnoporonne. To raz. Poza tym ja nie neguje prawa do stosowania takiej
                > pigulki, niemniej pominiecie CALKOWITE w cytowanym artykule kwestii moralnej
                > zastosowania takiej pigulki jest w moim odczuciu manipulacja, bo taka kwestia
                > w sumieniu kazdego czlowieka istnieje. Poza tym gloszone w tym artykule
                > jednoznaczne stwierdzenia sa zupelnie subiektywne , czyli wbrew etyce
                > dienikarskiej, jak dla mnie. Pokazuja po prostu tylko jedna, calkowicie
                > agnostyczna strone medalu. Malo tego, artykul jest napisany w tonie
                > przynaglenia, nacisku NA stosowanie tej tabletki, nie naklania do ani jednej
                > refleksji "czy na pewno powinnas te tabletke zazyc". A przeciez zazywanie
                > takich tabletek nie pozostawia bez sladu ANI fizycznej ANI duchowej strony
                > (zdrowia) kobiety bez sladu.

                Jak najbardziej się z Tobą zgadzam. "Artykulik" napiany jest w stylu pisemka
                młodzieżowego z nastawieniem, że do wszystkiego ma się prawo, że to sposób
                by "lekko, łatwo i przyjemnie" pozbyć się problemu jak pryszcza. Do tego
                odpowiedź jednej z Twoich rozmówczyń, że jeśli jest to dostępne to na pewno
                dobre i zdrowe, też daje do myślenia. Niestety, daje do myslenia tylko tym
                którzy w ogóle myślą.
                Kościół katolicki jest przeciwny jakimkolwiek środkom antykoncepcyjnym poza
                naturalnymi i spotykam się z przekonaniem ludzi kościoła i ludzi propagujących
                naturalną antykoncepcję o "wczesnoporonności" wszelkich pigułek i ogromnej
                szkodliwości wszelakiej antykoncepcji.
                A zwykły człowiek żyje sobie pośrodku i - byłoby dobrze by - zgodnie ze swoim
                sumieniem
          • Gość: bana Re: Wyścig z czasem-Pigulka PO IP: 62.233.214.* 09.09.03, 16:16
            Gość portalu: renia napisał(a):

            > Gość portalu: bana napisał(a):
            >
            > >
            > > Chyba lepiej zapobiegać przed niż robić cos po fakcie.
            >
            >
            > W tym konkretnym przypadku - dlaczego lepiej przed niz po, prosze, odpowiedz
            > nie CZY lepiej, tylko Dlaczego lepiej.


            >
            >
            > > Hmmm, a co złego jest w zwykłek pigułce, która zapobiega ciąży?
            >
            > Omawiana pigulka w srodowisku ludzi wierzacych jest poronną a nie
            > antykoncepcyjną. W zwiazku z tym jest w niej tylez samo zlego co w aborcji.

            Ale przeciez jesli ludzie wierzący uważają, że jest to pigułka poronna, to nie
            musza jej brać. Nie ma przymusu. Dla mnie jest to pigułka. która nie dopuszcza
            zarodka do zagnieżdzenia sie w śluzówce macicy. I branie jej nie jest dla mnie
            równoznaczne z aborcja. A ponieważ jest ona (pigułka)dopuszczona do sprzedaży,
            a więc chyba większość też tak sądzi. I tyle.
            Ale przeciez Ciebie nikt nie zmusza do brania jej. Nie chcesz to nie bierz.
            Moja odpowiedz dotyczy także pierwszego pytania.
            • Gość: bana Re: Wyścig z czasem-Pigulka PO IP: 62.233.214.* 09.09.03, 16:20
              Gość portalu: bana napisał(a):


              > .
              >
              Dla mnie jest to pigułka. która nie dopuszcza
              >
              > zarodka do zagnieżdzenia sie w śluzówce macicy.


              Mój niewybaczalny błąd! to oczywiście spirala nie dopuszcza do zagnieżdzenia
              sie zarodka. A pigułka zapobiega zapłodnieniu.
              • Gość: renia Re: Wyścig z czasem-Pigulka PO IP: *.athens.access.acn.gr 09.09.03, 16:25
                Gość portalu: bana napisał(a):

                > Gość portalu: bana napisał(a):
                >
                >
                > > .
                > >
                > Dla mnie jest to pigułka. która nie dopuszcza
                > >
                > > zarodka do zagnieżdzenia sie w śluzówce macicy.
                >
                >
                > Mój niewybaczalny błąd! to oczywiście spirala nie dopuszcza do
                zagnieżdzenia
                > sie zarodka. A pigułka zapobiega zapłodnieniu.


                Pigulka o ktorej mowa nie w kazdym przypadku nie dopuszcza do zaplodnienia. W
                czesci przypadkow nie dopuszcza wlasnie do zagniezdzenia zarodka. O czym
                zreszta jest mowa w artykule. Poza tym, jesli chodzi o moja ocene tego
                wszystkiego to doskonale zdaje sobie sprawe, ze nie musze niczego zazywac.
                Chodzi mi tylko o rzetelnosc autora tego artykulu. Napisalam w odpowiedzi do
                Leny konkretnie o co mi chodzi, przeczytaj.
          • wiktorkaa Re: Wyścig z czasem-Pigulka PO 09.09.03, 16:30
            Gość portalu: renia napisał(a):



            > Omawiana pigulka w srodowisku ludzi wierzacych jest poronną a nie
            > antykoncepcyjną.

            Może sobie być,ale NIE JEST.Też jestem wierzaca i wiem,że Postinor nie powoduje
            poronienia.
            • Gość: sagan Re: Wyścig z czasem-Pigulka PO IP: *.desy.de 09.09.03, 16:39
              wiktorkaa napisała:

              > Gość portalu: renia napisał(a):
              >
              >
              > > Omawiana pigulka w srodowisku ludzi wierzacych jest
              > > poronną a nie antykoncepcyjną.
              >
              > Może sobie być,ale NIE JEST.Też jestem wierzaca i
              > wiem,że Postinor nie powoduje poronienia.

              nie powoduje poronienia w medycznym sensie tego slowa
              (czyli usuniecia zagniezdzonego zarodka z macicy). ALE
              (jak kazdy wierzacy powinien wiedziec) zycie ludzkie
              zaczyna sie *od poczecia* (podkreslam - jest to dogmat
              ludzi wierzacych). czyli zycie zaczyna sie PRZED
              zagniezdzeniem, a po zaplodnieniu. z tego punktu widzenia
              pigulka "po" moze nie powoduje medycznego poronienia, ale
              niewatpliwie powoduje pozbycie sie zaplodnionej komorki
              (zarodka), ktora (wg nauk kk) jest juz czlowiekiem. czyli
              jest morderstwem.
              wydawalo mi sie to oczywiste
              • wiktorkaa Re: Wyścig z czasem-Pigulka PO 10.09.03, 07:51
                Gość portalu: sagan napisał(a):


                czyli zycie zaczyna sie PRZED
                > zagniezdzeniem, a po zaplodnieniu. z tego punktu widzenia
                > pigulka "po" moze nie powoduje medycznego poronienia, ale
                > niewatpliwie powoduje pozbycie sie zaplodnionej komorki
                > (zarodka), ktora (wg nauk kk) jest juz czlowiekiem. czyli
                > jest morderstwem.
                > wydawalo mi sie to oczywiste

                I znowu nie masz racji,ponieważ Postinor ma za zadanie nie dopuścić do
                zapłodnienia a nie pozbywa się już zapłodnionej komórki.
                • sagan2 Re: Wyścig z czasem-Pigulka PO 10.09.03, 08:46
                  wiktorkaa napisała:


                  > I znowu nie masz racji,ponieważ Postinor ma za zadanie
                  > nie dopuścić do zapłodnienia a nie pozbywa się już
                  > zapłodnionej komórki.

                  i znowyu Ty nie masz racji. to jest *cytat* z pierwszeo
                  postu w tym watku (podkreslenia moje):

                  "Jesli pigulka awaryjna nie zdazy zadzialac i DOJDZIE DO
                  ZAPLODNIENIA, duZa dawka hormonów jest w stanie spowolniC
                  transport zapLodnionej komórki jajowej przez jajowód do
                  macicy. Zwykle trwa to szesc, siedem dni. Gdy czas się
                  wydluzy, NIEMOZLIWE BEDZIE WSZCZEPIENIE SIE KOMORKI
                  JAJOWEJ W SLUZOWKE MACICY. NIEDOPUSZCZENIE DO
                  ZAGNIEZDZENIA SIE4 ZAPLODNIONEJ KOMORKI jajowej uważane
                  jest za metodę antykoncepcyjną, a nie poronną."

                  najwyrazniej NIE przez wszystkich uwazanie jest za ok.
                  niektory uwazaja, ze zycie zaczyna sie od poczecia, a
                  wtedy, jak napisano powyzej, moze dojsc do morderstwa,
                  czyli niedopuszczenia do zagniezdzenia sie ZAPLODNIONEJ
                  komorki w macicy.
            • Gość: Lena Re: Wyścig z czasem-Pigulka PO IP: 80.48.96.* 09.09.03, 16:41
              wiktorkaa napisała:

              > Gość portalu: renia napisał(a):
              >
              >
              >
              > > Omawiana pigulka w srodowisku ludzi wierzacych jest poronną a nie
              > > antykoncepcyjną.
              >
              > Może sobie być,ale NIE JEST.Też jestem wierzaca i wiem,że Postinor nie
              powoduje
              >
              > poronienia.
              >

              Przeceniasz albo swoją wiedzę albo swoją wiarę. Może to tylko przekonanie ?
              • wiktorkaa Re: Wyścig z czasem-Pigulka PO 10.09.03, 07:52
                Gość portalu: Lena napisał(a):


                > Przeceniasz albo swoją wiedzę albo swoją wiarę. Może to tylko przekonanie ?

                Nie sądzę
            • Gość: renia Re: Wyścig z czasem-Pigulka PO IP: *.athens.access.acn.gr 09.09.03, 16:41
              wiktorkaa napisała:


              >
              > Może sobie być,ale NIE JEST.Też jestem wierzaca i wiem,że Postinor nie
              powoduje
              >
              > poronienia.

              Skad to wiesz Wiktorko? Skad Twoja pewnosc, że cała hierarchia Kościoła (plus
              miliony innych osob na całym świecie) sie myli a TY nie? Czy nie uwazasz, ze
              jestes nieco smieszna ? Albo inaczej, czy gdybym ja napisala "mozesz sobie
              uwazac, ze nie jest poronna, ale JEST bo ja wiem, ze jest" - czy Cie to nie
              rozbawi? No, chyba, ze masz jakies niezlomne dowody na to, ze masz racje.
              Inaczej Twoje klikanie przypomina tupanie nóżka trzylatka w sklepie.
              • Gość: Marta Re: Wyścig z czasem-Pigulka PO- O LUDZIE!!!! IP: *.pl / 192.168.100.* 09.09.03, 19:15
                Przeczytałam wypowiedzi Reni i jestem w szoku. Jak można być zapatrzonym w
                słowo Kk i być tak nietolerancyjnym?????? JAki ciemnogóród. Przypominam Ci
                Reniu że księża ani papież nie są autorytetami w dziedzinie medycyny, lecz
                lekarze którzy lepiej wiedzą jak dziala pigułka a jak aborcja. Kościół chce
                sterować naszym życiem dlatego stwarza tak ogromną propagandę , ale myślalam że
                w dzisiejszych czasach ludzie są bardziej inteligentni..ale jak widać po
                Reni... nie. Jestem przerażona twoim rozumowaniem.Aha ja zażywałam POSTINOR ze
                4 razy i jedyny ślad jaki u mnie zostawił to uczucie ulgi że nie zajdę...
                • Gość: renia Re: Wyścig z czasem-Pigulka PO- O LUDZIE!!!! IP: *.athens.access.acn.gr 10.09.03, 02:05
                  Gość portalu: Marta napisał(a):

                  > Przeczytałam wypowiedzi Reni i jestem w szoku. Jak można być zapatrzonym w
                  > słowo Kk i być tak nietolerancyjnym??????


                  Prosze pokaz mi konkretnie w ktorym miejscu jestem nietolerancyjna. Bo
                  przeczytalam swoje wypowiedzi jeszcze raz i nie znalazlam w nich zadnej
                  nietolerancji. Badz zatem fair i wskaz wyraznie o co Ci chodzi.

                  JAki ciemnogóród. Przypominam Ci
                  > Reniu że księża ani papież nie są autorytetami w dziedzinie medycyny, lecz
                  > lekarze którzy lepiej wiedzą jak dziala pigułka a jak aborcja.

                  Czyz nie moge miec poza autorytetami medycznymi rowniez innych, np
                  autorytetow moralnych? Czy zabraniam komukolwiek robienia tego, co chce robic?
                  Czy narzucam komukolwiek swoj swiatopoglad? Kto tak naprawde pokazuje, ze
                  jest z ciemnogrodu?

                  > Jestem przerażona twoim rozumowaniem.


                  Jeszcze raz pytam - konkretnie, czym jestes przerazona?

              • wiktorkaa Re: Wyścig z czasem-Pigulka PO 10.09.03, 07:55
                Gość portalu: renia napisał(a):


                > Skad to wiesz Wiktorko? Skad Twoja pewnosc, że cała hierarchia Kościoła (plus
                > miliony innych osob na całym świecie) sie myli a TY nie? Czy nie uwazasz, ze
                > jestes nieco smieszna ? Albo inaczej, czy gdybym ja napisala "mozesz sobie
                > uwazac, ze nie jest poronna, ale JEST bo ja wiem, ze jest" - czy Cie to nie
                > rozbawi? No, chyba, ze masz jakies niezlomne dowody na to, ze masz racje.
                > Inaczej Twoje klikanie przypomina tupanie nóżka trzylatka w sklepie.

                Przeczytaj sobie ulotkę,poza tym myślę,że jednak lekarz lub osoba kompetentna
                jednak ma rację co do tego,że Postinor(bo tylko ta tabletka jest dostepna w
                Polsce)nie jest tabletką poronną.Jakoś mam zaufanie do lekarzy i
                naukowców,natomiast tzw.'srodowisko' nawiedzonych obrońców życia mnie nie
                przekonuje,bo to co głosza jest po prostu śmieszne.
          • soczewica Re: Wyścig z czasem-Pigulka PO 09.09.03, 23:12
            Gość portalu: renia napisał(a):

            > W tym konkretnym przypadku - dlaczego lepiej przed niz po, prosze, odpowiedz
            > nie CZY lepiej, tylko Dlaczego lepiej.

            nie wiem, czy dobrze zrozumiałam twoje pytanie, ale odpowiedź jest prosta jeśli
            chodzi o fizjologię: pomijając kłótnie o to czy postinor to wczesnoporonnny
            środek, jest to ogromna bomba hormonalna, która eksplodując przestawia ci nagle
            organizm. większość kobiet nie znosi tego obojętnie - np ja przez prawie
            tydzień żyłam w innej rzeczywistości: było mi niedobrze, chciało mi się spać w
            najmniej spodziewanych momentach, nastrój niżował... i dlatego lepiej stosować
            pigułki anty- bo w nich hormony są w mniejszych dawkach i lepiej tolerowane.
            cała filozofia.
            • Gość: renia Re: Wyścig z czasem-Pigulka PO IP: *.athens.access.acn.gr 10.09.03, 01:15
              soczewica napisała:

              >
              > chodzi o fizjologię: pomijając kłótnie o to czy postinor to wczesnoporonnny
              > środek, jest to ogromna bomba hormonalna, która eksplodując przestawia ci
              nagle
              >
              > organizm. większość kobiet nie znosi tego obojętnie - np ja przez prawie
              > tydzień żyłam w innej rzeczywistości: było mi niedobrze, chciało mi się spać
              w
              > najmniej spodziewanych momentach, nastrój niżował... i dlatego lepiej
              stosować
              > pigułki anty- bo w nich hormony są w mniejszych dawkach i lepiej tolerowane.
              > cała filozofia.
              >

              Dzieki Soczewico, za rzeczowa, pozbawiona emocji odpowiedz. Szczerze mowiac
              wiem o tym wszystkim doskonale co napisalas, czyli o tym, ze jednym z powodow,
              dla ktorych lepiej jest zapobiegac przed niz po, jest ogromna dawka hormonow
              jakie serwujemy organizmowi zazywajac Postinor. Chcialam tylko sprowokowac do
              myslenia tych, ktorzy mowia lepiej przed niz po.. tylko chyba sami nie wiedza
              dlaczego. Sądze tak po przeczytaniu odpowiedzi na to pytanie udzielonej mi
              przez inna osobe.... Inna zas osoba pisze, ze jedynym sladem jaki zostawia ta
              tabletka jest ulga, nie watpie, ze jest to jeden ze skutkow, niemniej gdyby
              dla zdrowia takie tabletki byly obojetne to nie byloby zadnego problemu z
              zazywaniem ich za kazdym razem po stosunku bez troszczenia sie o codzienna
              antyoncepcje. Jeszcze raz Soczewico dzieki za spokojna i rzeczowa odpowied,
              mozna na Ciebie liczyc jako partnera w rozmowie. :)

              Jesli zas chodzi o te osobe, ktora, jak twierdzi, jest w szoku po przeczytaniu
              moich wypowiedzi, to zapewniam Cie, sa ludzie naprawde konsekwentnie
              przestrzegajacych wszystkich przykazan koscielnych i dekalogu, pewnie Ty
              nazwalabys ich debilami do ntej potegi, skoro na podstawie moich wypowiedzi
              tak negatywnie wypowiadasz sie o mojej inteligencji. Na tym wlasnie polega
              Twoje ograniczenie. Kazdy kto mysli inaczej niz ja jest kretynem, prawda?

              Nie jestem zadna fanatyczna katoliczka, wierze w Boga, naleze do Kk i mimo, ze
              papiez nie jest autorytetem medycznym, to dla mnie jest autorytetem moralnym.
              Nie masz zadnej pewnosci poza swoim wlasnym przekonaniem, ze to ja sie myle.
              taka sama pewnoscia, ze Ty jestes w bledzie, dysponuje ja. I ani ja tobie, ani
              Ty mnie nie mozesz udowodnic kto ma racje. Dlatego prosze Cie opanuj emocje,
              bo nie napisalam nic takiego, co inteligentna osobe (wszak do inteligencji,
              jak zwykle na tym forum, sie odwolujemy), mogloby zaszokowac. Jesli to co ja
              tutaj napisalam wprawia Cie w taki stan to co by sie z Toba stalo gdybys
              spotkala czlowieka, ktory naprawde w calosci powierzyl swoje zycie
              Chrystusowi. Sa tacy ludzie i odziwo, wielu z nich jest naukowcami, ludzmi
              biznesu, lekarzami rowniez. Niewiarygodne? Na tym swiecie dzieja sie rzeczy,
              ktore naprawde nie przysnilyby sie Twoim filozofom.
              >
              >
              • Gość: Kasia Re: Wyścig z czasem-Pigulka PO IP: *.elblag.dialog.net.pl 10.09.03, 02:54
                Chcialabym powiedziec ze jestem oburzona tym artykulem.
                Poprostu totalnie oburzona.
                Co za naginanie faktow.

                Ps. Podpisuje sie pod wypowiedziami Reni wszystkimi
                rekami i nogami i czym tam jeszcze :P
              • Gość: Lena Re: Wyścig z czasem-Pigulka PO IP: 80.48.96.* 10.09.03, 09:52
                Gość portalu: renia napisał(a):


                Chcialam tylko sprowokowac do
                > myslenia tych, ktorzy mowia lepiej przed niz po.. tylko chyba sami nie wiedza
                > dlaczego.

                Reniu, jak wynika z całej Twojej wypowiedzi - nie chcesz tłumaczyć strony
                medycznej ale moralną. Tak z punktu widzenia katolika. Tylko ogrom ludzi nawet
                rzeczowe argumenty "z punktu widzenia katolika" uważa za propagane "kościelną".
                Bo kościół /jak instytucja/ nie jest bez winy. Stawia na równi antykoncepcję z
                aborcją wrzucając obydwa pojęcia do jednego "worka" z okresleniami : "zabijanie
                życia", "walka z nienarodzonymi", "filozofia śmierci". Tak jakby gradując
                grzechy nie dało się gradować grzechów związanych z seksem /jak woli kościół -
                z prokreacją/. I - czasem odnoszę wrażenie - dziś nawet nie jest w stanie
                włączyć się do dyskusji nad rzeczywistymi skutkami działania środków
                atykoncepcyjnych. Dlatego duża liczba katolików w tej sprawie już niczego nie
                słucha. Nawet w kosciele temat jest globalny ale już nie lokalny.
              • Gość: lessie Renia...daj ludziom żyć! IP: *.intertel.net.pl 13.09.03, 09:20
                Dobrze,że jeszcze nie straszysz ogniem piekielnym.Pewnie byś chciała...ale
                wiesz,że ten numer już w obecnych czasach nie przejdzie.
                Daj spokój z tym KK i tymi autorytetami moralnymi!
                Skończ z tą przegraną propagandą...mówię ci...to nic nie da.
                Kiedys twoje autorytety więziły i dręczyły ludzi za to,że ziemia krąży wokół
                słońca...i co sie okazało?
                Ania zgrabnie i składnie poinformowała o czymś co bardzo prawdopodobnie dla
                wielu kobiet w Polsce - jest nieznane.

                Dzieki Aniu!
            • Gość: bana Re: Wyścig z czasem-Pigulka PO IP: 62.233.214.* 10.09.03, 09:11
              soczewica napisała:

              > Gość portalu: renia napisał(a):
              >
              > > W tym konkretnym przypadku - dlaczego lepiej przed niz po, prosze, odpowie
              > dz
              > > nie CZY lepiej, tylko Dlaczego lepiej.
              >
              > nie wiem, czy dobrze zrozumiałam twoje pytanie, ale odpowiedź jest prosta
              jeśli
              >
              > chodzi o fizjologię: pomijając kłótnie o to czy postinor to wczesnoporonnny
              > środek, jest to ogromna bomba hormonalna, która eksplodując przestawia ci
              nagle
              >
              > organizm. większość kobiet nie znosi tego obojętnie - np ja przez prawie
              > tydzień żyłam w innej rzeczywistości: było mi niedobrze, chciało mi się spać
              w
              > najmniej spodziewanych momentach, nastrój niżował... i dlatego lepiej
              stosować
              > pigułki anty- bo w nich hormony są w mniejszych dawkach i lepiej tolerowane.
              > cała filozofia.
              >
              > jak najbardziej zgadzam sie z tym, że lepiej stosowac pigułki antykoncepcyjne
              niz postinor. Ale jak znosi sie postinor to chyba jest to indywidualna sprawa.
              ja wzięłam raz i nic mi nie było. Mam koleżankę, która brała go jak aspirynę.
              I też nie miała jakichś ubocznych efektów.
              • lolyta Re: Wyścig z czasem-Pigulka PO 13.09.03, 18:54
                Gość portalu: bana napisał(a):

                wa.
                >
                > ja wzięłam raz i nic mi nie było. Mam koleżankę, która brała go jak aspirynę.
                > I też nie miała jakichś ubocznych efektów.

                NIE MOZNA brac postinoru "jak aspiryne", chcby sie czlowiek nie wiem jak dobrze
                po tym czul. Przeczytaj ulotke.
          • Gość: szarak1 [...] IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.09.03, 20:38
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: toma$ Re: Wyścig z czasem-Pigulka PO IP: *.kappa.com.pl / *.kappa.com.pl 14.09.03, 00:27
        lepsza pigulka po niz nielegalna aborcja. wziecie pigulki to indywidualna
        decyzja, a kosciol najchetniej by tego zabronil (jak i oszolomy z LPR),
        uniemozliwiajac wybor pozostalej czesci spoleczenstwa. poza tym gdy mysle o
        tysiacach niechcianych dzieci w domach dziecka i dziesiatkach wyrzucanych na
        smietnik, uwazam ze taka pigulka to "mniejsze zlo" (a moze i aborcja...)
    • Gość: aga Re: Wyścig z czasem-Pigulka PO IP: *.rodium.pl 10.09.03, 08:13
      ja mam koleżankę, która dwa razy korzystała z tych tabletek, długo nie mogła
      zajść w ciążę, leczyła sie, teraz jest w czwartym miesiącu z bliźniakami.
      warto???
      • Gość: sabna Re: Wyścig z czasem-Pigulka PO IP: *.x-net.gliwice.pl 10.09.03, 08:47
        Eeeeeeee bliźniaki fajna sprawa - warto !

        P.s. Bo właściwie nie mam pojecia o co pytałas.
      • Gość: Ewa Re: Wyścig z czasem-Pigulka PO IP: 213.25.31.* 10.09.03, 09:49
        Gość portalu: aga napisał(a):

        > ja mam koleżankę, która dwa razy korzystała z tych tabletek, długo nie mogła
        > zajść w ciążę, leczyła sie, teraz jest w czwartym miesiącu z bliźniakami.
        > warto???

        No jasne, bo kobiety które nigdy nie zazywały pigułek typu Postinor nie miewaja
        problemow z zajsciem w ciaze i nie rodza blizniat...
        A moja kolezanka brala pigulki i w wieku 32 lat samochod ja przejechal.
        • Gość: Ala Re: Wyścig z czasem-Pigulka PO IP: *.nowiny.net 13.09.03, 01:07
          Czytam te wypowiedzi i bardzo się dziwię. Zapomniano o tym, że Postinor to
          tabletki z założenia awaryjne (np. po gwałcie czy podobnych sytuacjach), a do
          codziennej antykoncepcji są inne, z minimalną dawką hormonów lub inne metody -
          zależnie od upodobań, warunków i przekonań. I to jest poza dyskusją. Natomiast
          każda dziewczyna czy kobieta powinna WIEDZIEĆ, bez podtekstu moralnego, o
          antykoncepcji prawie wszystko oraz że są tabletki PO (a nie tylko pokątna
          aborcja)- do tej wiedzy mamy prawo zgodnie z zapisami ustawy antyaborcyjnej.
          Dopiero mając RZETELNĄ wiedzę, można wybierać: antykoncepcja, czy np. "w
          zgodzie z naturą", jak chce Kościół (zakaz aborcji, każdej antykoncepcji i
          nawet masturbacji, ale także wyrozumiałość - milczące przyzwolenie? - co do
          ojcostwa księży).
          Nie mówię, co dobre a co złe, ale chcę mieć zawsze wybór- każdy ma do tego
          prawo, szczególnie kobieta w sprawie, której konsekwencje jej dotykają przede
          wszystkim (z powodu nieplanowanej ciąży facetowi rzadko "sypie się życie"). Ja
          mam męża, nastoletnie dzieci (zaplanowane) i w kalendarzyku namiar na Postinor.
          Ale to nie przesądza, że z niego skorzystam. To tak, jak z forsą w portfelu:
          dobrze zawsze mieć choć trochę, na wypadek nagłej potrzeby czy okazji.
          Dodam jeszcze, że jestem katoliczką, ale chyba nie potrafiłabym urodzić
          dziecka - owocu gwałtu (także np. męża- tyrana, a przecież takich w naszym
          katolickim kraju nie brak). I kobiety w takich sytuacjach powinny mieć wybór, a
          nie być zdane na poglądy lekarzy-moralistów.
        • Gość: 123 Re: Wyścig z czasem-Pigulka PO IP: *.tnt38.ewr3.da.uu.net 13.09.03, 01:32
          Alleluja i do przodu.
        • Gość: lessie ale się usmiałem ewa...masz rację! n/txt IP: *.intertel.net.pl 13.09.03, 09:07
    • anulex Re: Wyścig z czasem-Pigulka PO 13.09.03, 10:47
      Reniu, mysle, ze popelnilas pewien blad. Niepotrzebnie wspomnialas o KK.
      Wywolalo to u niektorych niechec i dalo argument, ktorym mialoby byc
      porownanie Cie do czlonkow LPR (glupi argument, ale do wielu przemawia).

      Oswiadczam: jestem niewierzaca i nie zazylabym pigulki po. Ze wzgledow
      moralnych. Nie chce narzucac swojej opinii (swoich odczuc) innym, sprawa jest
      zbyt dyskusyjna.

      Uwazam, ze takie artykuly, jak ten z Pani, powinny pokazywac wszystkie aspekty
      omawianej sprawy. Ten byl stronniczy - tak byc nie powinno.

      Zadziwia mnie to jak "tolerancyjni" naskakuja na "nietolerancyjnych" (przy tym
      Ci "nietolerancyjni" to wszyscy, ktorzy maja inny punkt widzenia i nie chca go
      zmienic)
      • Gość: renia Re: Wyścig z czasem-Pigulka PO IP: *.spark.net.gr / *.spark.net.gr 13.09.03, 21:16
        Masz racje. Gdybym nie wspomniala o KK to taka na przyklad marta nie mialaby
        podstawy zeby rzucic sie na mnie jak wariatka. Swoja droga zaskakuje mnie to,
        jak te dwie litery dzialaja na wiekszosc osob na tym forum, przy czym
        prawdopodobnie wiekszosc, o ile nie wszystkie te osoby sa czlonkami tegoz Kk.
        Zalosne. No ale do rzeczy. Ciesze sie, ze zrozumialas o co mi chodzi. Ja
        nikomu nie narzucam swojego pktu widzenia. Nie mam patentu na nieomylnosc.
        podobnie jak wiekszosc nie wiem kiedy zaczyna sie czlowiek, ale w takim razie,
        skoro nikt nie potrafi tego odpowiedzialnie okreslic, to skad pewnosc, ze
        czlowiek nie zaczyna sie w momencie poczecia? Itd, itd, nie chce debatowac nad
        tematem walkowanym tu do znudzenia. chcialam tylko zwrocic uwage na spoosb
        prowadzenia dyskusji. Moim zdaniem nigdzie nie poepilam nikogo, nie napisalam
        zeby tych tabletek nie zazywac, czy ze ten, kto je zazywa robi cos zlego. Jest
        to kwestia wlasnego wyboru, jak wszystko w zyciu. Takie decyzje jednak nie
        odbywaja sie NIGDY bez zahaczenia o sumienie czlowieka, ktore istnieje, chyba
        nikt nie bedzie temu zaprzeczal. Sumiene posiada kazdy czlowiek od ateisty do
        mnicha buddyjskiego. Sumienie to jakby indywidualna synteza moralnosci, bo
        normalny czlowiek ma jakas hierarchie wartosci moralnych. A artykul o ktorym
        mowa calkowicie pomija te sfere i to jest moim zdaniem, przy poruszaniu
        takiego tematu jest nie do przyjecia, nic wiecej. Poza tym to uwazam, ze
        kazdy czlowiek ma prawo robic to co chce, z aborcja i zazywaniem postinoru
        lacznie. Niemniej mam chyba prawo wyrazic swoje zdanie zarowno na temat tych
        tabletek jak i tego artykulu i nie trzeba chyba od razu mi ublizac z tego
        powodu, ze moje zdanie jest jakies ine niz wiekszosci. Oczywiscie mozna mi
        naublizac bo napisalam to co mysle, do tego tez kazda osoba tutaj ma prawo,
        tylko o czym to tak naprawde swiadczy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka