Dodaj do ulubionych

Zaraz oszaleję !

11.09.03, 09:29
Mam tu takiego babsztyla w pracy, któremu się paszcza nie zamyka. Ja nie
nadaje nic do mnie, to mruczy pod nosem tok swoich myśli, wszystko dokładnie.
I żeby to chociaż było ciekawe, ale takie nadawanie, żeby nadawać, a jak ja
się odezwę, to przerywa mi, bo ona zawsze ma więcej do powiedzenia. To moja
podwładna i mogę ją zgasić, co zaraz chyba uczynię, bo jak się nie zamknie,
to głowa mi dzisiaj pęknie.
Uwage zwracałam jej chyba ze 100 razy, niestety ten model już tak ma i nic
nie pomaga.
jeju, ja tego dzisiaj nie zniosę !
Obserwuj wątek
    • pajdeczka Re: Zaraz oszaleję ! 11.09.03, 09:31
      Za gadulstwo, tak jak za palenie, leciałabym po premii. U mnie najbardziej
      rozgadana jest księgowość, gadają i gadają, ale przy tym pracują. I że im się
      te cyferki nie mylą. Czy to taka bezmyślna, mechaniczna praca, czy lata
      praktyki>
    • Gość: Kasia Re: Zaraz oszaleję ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.03, 09:44
      To taki strumyczek co to szemrze cały dzień :)
    • capa_negra Re: Zaraz oszaleję ! 11.09.03, 09:49
      Współczuje serdecznie.... pare lat temu, zaraz po studiach też tak pracowałam
      w "stadzie" rozdziamkanych pań - człowiek miał wrażenie, że własnych mysli nie
      słyszy.
      Teraz mam "salonkę" - swój pokój
    • Gość: Kasia Re: Zaraz oszaleję ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.03, 09:54
      A swoją drogą to może dałoby się jakiś pokoik dla szefowej wygospodarować lub
      chociażby przepierzenie dźwiękoszczelne?
    • Gość: aly Re: Zaraz oszaleję ! IP: 62.121.128.* 11.09.03, 10:08
      wspolczuje,
      ja mam kolege ktory strasznie glosno mowi- wrecz krzyczy- a pogadac lubi..
      gdy mowi przez telefon to wyglada jakby zapomnial ze ma sluchawke przy uchu
      tylko musial dokrzyczec do klienta na drugim koncu miasta.. :(
      uwagi pomagaja na dwie minuty.. ja po dwoch latach pracy razem przestaje
      slyszec jak do mnie inni mowia normalnym glosem. koszmar.
    • oberver No niestety, ale ... 11.09.03, 10:18
      samodzielny pokój nie wchodzi w grę, bo ta pani zostałaby sama i juz nic nie
      robiła, tylko wisiała na telefonie. Jak czasami nic nie gada to za to wzdycha,
      jakby coś ją bolało. Od czasu jak tu jestem udało mi sie jednak coś osiągnąc.
      Przedtem min. 4 razy w tygodniu na 5 dni pracy jak przychodziła rano, to od
      razu narzekała, że się źle czuje. Obiecałam jej nagrodę, jak będzie się dobrze
      czuła. I trochę mniej narzeka, ale najgorsze sa jej opowieści, szczegółowe, np.
      ile pierogów zjadł wczoraj jej syn i dlaczego i tym podobne.
      Niestety, ale jedyna rada to ją zwolnić, bo jeszcze jest na dodatek mało
      wydajna w tym co robi, i po 15 latach pracy robi podstawowe błedy. Juz jest
      zgłoszona do odstrzału, tylko czekam na jakieś redukcje u nas.
      Pewnie nie będzie wiedziała dlaczego, no cóż, ja z nią rozmawiałam na ten temat
      kilka razy, ale nie dociera :-(((
      • julla Re: No niestety, ale ... 11.09.03, 11:09
        No popatrz, a mnie kiedys koleżanki powiedziały, że strasznie je męczy moja
        małomówność, i ja teraz tresuję sama siebie i zawsze pamiętam, żeby w ich
        towarzystwie zarezerwować sobie jakieś 10 minut na rozmowę o duperelach, żeby
        sie lepiej ze mną czuły! I tak żle, i tak niedobrze...

        A ta pani ma chyba nerwicę i w związku z tym problem z koncentracją. Jesli sama
        sobie tego nie uswiadamia, to nic nie jesteś w stanie zrobić.
        • pajdeczka Re: No niestety, ale ... 11.09.03, 11:17
          julla napisała:

          A ta pani ma chyba nerwicę i w związku z tym problem z koncentracją. Jesli sama
          > sobie tego nie uswiadamia, to nic nie jesteś w stanie zrobić.

          To raczej pewien rodzaj nadpobudliwości emocjonalno-ruchowej niż nerwica.
          Ja mam nerwicę, ale czasami sama się denerwuję:))), że nie chce mi gadać. Ten
          typ już tak ma. Sprawdziałaby się w innym zawodzie, np. na informacji
          telefonicznej.
          • oberver Racja !!! :-)))) 11.09.03, 11:28
            pajdeczka napisała:
            >
            > To raczej pewien rodzaj nadpobudliwości emocjonalno-ruchowej niż nerwica.
            > Ja mam nerwicę, ale czasami sama się denerwuję:))), że nie chce mi gadać. Ten
            > typ już tak ma. Sprawdziałaby się w innym zawodzie, np. na informacji
            > telefonicznej.

            Co prawda ona mi przypomina przekupę, a z wyglądu kupę.
            Widzę ją na bazarze, kartofle, pietruszka ....
            ale informacja telefoniczna też by była dobra :-)))))
            • Gość: Kasia Re: Racja !!! :-)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.03, 11:30
              A skąd! Tam trzeba zwięźle udzielać informacji, a taka fizycznie po prostu nie
              może!
            • pajdeczka Re: Racja !!! :-)))) 11.09.03, 11:32
              oberver napisała:

              >Co prawda ona mi przypomina przekupę, a z wyglądu kupę.


              Kupę wdzięku?:))))))
              Bo ona sobie zdaje sprawe z własnego wyglądu i może chce zagadać rozmówcę, żeby
              nie zwracał uwagi na jej fizjonomię?
      • pajdeczka Re: No niestety, ale ... 11.09.03, 11:12
        oberver napisała:
        > zgłoszona do odstrzału, tylko czekam na jakieś redukcje u nas.
        > Pewnie nie będzie wiedziała dlaczego, no cóż, ja z nią rozmawiałam na ten
        temat> kilka razy, ale nie dociera :-(((

        To ja mam się rozwieść z moim mężem, bo gada tyle i jest taki głośny, że mam go
        nieraz serdecznie dość.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka