Dodaj do ulubionych

Psychika "welonowa"

10.05.08, 18:22
Dlaczego niektore dziewczyny idąc do slubu koscielnego w widocznej
ciąży nakładają bialy welon?Lub mieszkają z facetem przed slubem
kilka lat i potem wkladają welon? Przeciez jako katoliczki muszą
wiedziec co on symbolizuje?Z taką dwulicowoscią spotkalem sie tylko
w Polsce .Nie chodzi mi w tym wątku o zasady moralne bynajmniej ale
o czysty fakt i zrozumienie kobiecej (zaklamanej w tym wypadku)
psychiki (polskiej?)
Obserwuj wątek
    • menk.a Re: Psychika "welonowa" 10.05.08, 18:24
      ciekawski2006 napisał:

      > Z taką dwulicowoscią spotkalem sie tylko
      > w Polsce .Nie chodzi mi w tym wątku o zasady moralne bynajmniej ale
      > o czysty fakt i zrozumienie kobiecej (zaklamanej w tym wypadku)
      > psychiki (polskiej?)

      Masz aż tak ciasne horyzonty, że zauważyłeś to tylko w PL??
      • ciekawski2006 Re: Psychika "welonowa" 10.05.08, 18:29

        >
        > Masz aż tak ciasne horyzonty, że zauważyłeś to tylko w PL??

        Dlaczego ciasne?No jakos w krajach Beneluxu gdzie pomieszkiwalem
        kilka ladnych lat tego nie zauwazylem,dziewczyny wpionaly we wlosy
        kwiaty,mialy stroiki albo kapelusz (nie licząc Polek).
        • kitek_maly Re: Psychika "welonowa" 10.05.08, 18:38

          No jakos w krajach Beneluxu gdzie pomieszkiwalem
          > kilka ladnych lat tego nie zauwazylem

          Tak bardzo interesujesz się modą (w dodatku ślubną), że pamiętałbyś
          jakie ozdoby miały panny młode kilka lat temu?
        • menk.a Re: Psychika "welonowa" 10.05.08, 18:39
          I co? Brak czegokolwiek na głowie to brak hipokryzji?
          A poza tym o ile wiem, to tam nie katolicyzm jest dominującą wiarą.;)
    • kora3 Re: Psychika "welonowa" 10.05.08, 18:24
      myslę, ze tu biega nie o adne zakłamanie, a o mode slubną. :)
      • ciekawski2006 Re: Psychika "welonowa" 10.05.08, 18:29
        kora3 napisała:

        > myslę, ze tu biega nie o adne zakłamanie, a o mode slubną. :)

        Czy wzgledy mody biora gore nad wzgledami religijnymi?To po co w
        ogole slub katolicki?
        Chociaz ten argument wydaje sie byc trafiony.
        • kora3 Re: Psychika "welonowa" 10.05.08, 18:43
          ciekawski2006 napisał:

          > kora3 napisała:
          >
          > > myslę, ze tu biega nie o adne zakłamanie, a o mode slubną. :)
          >
          > Czy wzgledy mody biora gore nad wzgledami religijnymi?To po co w
          > ogole slub katolicki?
          > Chociaz ten argument wydaje sie byc trafiony.


          Wiesz - czy to się komu podoba czy nie, i czy zaraz na mnie polecą
          gromy, czy nie - prawda jest taka, ze w naszym kraju slub koscielny
          w KRK nalzey po prostu do tradycji, mniej majacej wspólnego z wiarą
          i religijnoscią jako taka. Wiekszoasc ludzi po prostu bierze taki
          slub, bio "wypada" , a do takiego slubu "wypada" isc w bialej sukni
          (ewnetualnei ecru, zalezy od sezonu w modzie) z załozenia
          symbolizującej dziewictwo :) oarz czasem w zalweżnosci od sezonu
          mody - welonie, czy wianku, zcy tam stroiku - tudziez to
          synmbolizującym.
          Przewazająca czesc ludzi wcale sie nie zastanawia nad kanonicznymi
          skutkami slubu koscielnego, dosc posluchac katolików
          mówiąch "koscielny rozówd", "uniewanzienie amłzeństwa" :)
          • cheekymonkey Re: Psychika "welonowa" 10.05.08, 19:07
            kora3 napisała:


            > Wiesz - czy to się komu podoba czy nie, i czy zaraz na mnie polecą
            > gromy, czy nie - prawda jest taka, ze w naszym kraju slub koscielny
            > w KRK nalzey po prostu do tradycji, mniej majacej wspólnego z wiarą
            > i religijnoscią jako taka. Wiekszoasc ludzi po prostu bierze taki
            > slub, bio "wypada" , a do takiego slubu "wypada" isc w bialej sukni
            > (ewnetualnei ecru, zalezy od sezonu w modzie) z załozenia
            > symbolizującej dziewictwo :) oarz czasem w zalweżnosci od sezonu
            > mody - welonie, czy wianku, zcy tam stroiku - tudziez to
            > synmbolizującym.
            > Przewazająca czesc ludzi wcale sie nie zastanawia nad kanonicznymi
            > skutkami slubu koscielnego, dosc posluchac katolików
            > mówiąch "koscielny rozówd", "uniewanzienie amłzeństwa" :)

            No masz rację, wiele osób bierze ten ślub bo tak trzeba. Z tym,że dla nich właśnie - tzn w ich pojęciu (tak myślę) nie ma takich konsekwencji.
            Z tym,że unieważnienie ślubu czasem faktycznie jest słuszne.
            • kora3 Re: Psychika "welonowa" 10.05.08, 19:18
              cheekymonkey napisała:

              >
              >
              > No masz rację, wiele osób bierze ten ślub bo tak trzeba. Z tym,że
              dla nich właś
              > nie - tzn w ich pojęciu (tak myślę) nie ma takich konsekwencji.

              Ich pojęcie nie jest wazne, wązne jest jakioe to naprawde ma
              kanoniczne skutki :)

              > Z tym,że unieważnienie ślubu czasem faktycznie jest słuszne.

              O tym, czy uniewaznienie jest słuszne decyduje nie kto inny, tylko
              papież droga cheekymonkey. Moze do nie go dosj z tytułu tzw.
              niedopelnienia i sa to przypadki bardzo rzadkie, rozpatrywane
              własnie przez samą Stoplice Apostolską. To, o czym mówisz tto
              swierdzenie niewaznosci sakramentu małzeństwa. Jest to stwierdzenie,
              ze sakramentu de facto nie było, bo została nieaznie zawarty, a
              pozwy w tej sparwie na wniosek któregos z małzonków rozpatruje sąd
              biskupi przy własiwej kurii.
              Niestety, katolicy słabo się orioentują we wąłsnych prawach i
              sprawach - jak pokazuje życie.
              • cheekymonkey Re: Psychika "welonowa" 10.05.08, 19:37
                Kora, ale ja się z tobą zgadzam! Miałam na myśli to, że dla wielu tych ludzi tych konsekwencji nie ma - nie wiem czy nie zdają sobie sprawy, czy nie chcą zdawać- a jednak takowe przecież są.

                > Niestety, katolicy słabo się orioentują we wąłsnych prawach i
                > sprawach - jak pokazuje życie.

                to do mnie?
                Nie musisz mi wyjaśniać definicji i procesu unieważnienia sakramentu małżeństwa. To,że użyłam wyrażenia "unieważnienie ślubu" nie znaczy że nie wiem o czym mówię. Nie chodziło mi o roztrząsanie definicji. Tylko o to,że niestety w dzisiejszym świecie jest więcej chyba sytuacji, w których faktycznie to małżeńswto nie zostało ważnie zawarte.
                • kora3 Re: Psychika "welonowa" 10.05.08, 20:26
                  cheekymonkey napisała:

                  > Kora, ale ja się z tobą zgadzam! Miałam na myśli to, że dla wielu
                  tych ludzi ty
                  > ch konsekwencji nie ma - nie wiem czy nie zdają sobie sprawy, czy
                  nie chcą zdaw
                  > ać- a jednak takowe przecież są.

                  Alez ja tak ogólnie - zrozumiałam Twoją intencję.
                  >
                  > to do mnie?
                  > Nie musisz mi wyjaśniać definicji i procesu unieważnienia
                  sakramentu małżeństwa
                  > . To,że użyłam wyrażenia "unieważnienie ślubu" nie znaczy że nie
                  wiem o czym mó
                  > wię. Nie chodziło mi o roztrząsanie definicji. Tylko o to,że
                  niestety w dzisiej
                  > szym świecie jest więcej chyba sytuacji, w których faktycznie to
                  małżeńswto nie
                  > zostało ważnie zawarte.

                  Droga cheekymonkey to nie było do Ciebie, aczkolwiek
                  termin "unieqwanienie" naprawde odnosi sie do b. zradkich przypadków
                  rozpatrywanych przez papieza, a razcej papieską administrację.
                  Stwierdzenie niewaznosci to co innego. W dziwiejszym swiecie jest
                  dużo mniej sytuacji, w których małzeńśtwo sakrametalne zostałoby
                  niewznie zwarte, niz kiedyś. To na marginesie całkiem. W obecnych
                  zcasach nie spotyka sie już raczej zaporzysieżenia przyjaciół, zeich
                  dzieci (które są jeszcze małe) się pobiorą, czy wymogów
                  dynastycznych w tej sferze. Rzadko tez dzieci sa tak zależne od
                  rodziców, by ci byli w stanie zmusić je do małzeństwa z kimś
                  niechcianym, czy nawet nieznanym, prawda? Oczywiscier, zcesc
                  zawierajacych ślun koscielny nawet nie wie, ze deklaracja któregos z
                  małzonków, ze nigdy nuie zechce miec dzieci, nawet zaakceoptowana
                  przez drugiego, w skerajnym przuypadku deklarowana i akceptowana
                  przez oboje powoduje niwewazne zawarcie sakramentu małzeństwa.
                  Podobnie zdiala: zatajenie niepłodnosci (ale tylko zatajenie, jesli
                  strona powie o niej drugiej, a ta zaakceptuje, jest ok), zatajenie
                  choroby psychicznej, nalogu czy iobciazenia genetycznego. Także
                  zatajenie posiadania dzieci z innych zwiazków, w tym innych
                  zobowiazań podobnej natury.
                  Zdecydowanie "niezdolnosc do tworzenia wiezi małzeńskiej" jest tzw.
                  furtka dla tych, ktorzy chcą stwierdzenia niewaznosci, ale za bardzo
                  nie maja podstaw

                  >
    • ginder7 Re: Psychika "welonowa" 10.05.08, 18:29
      jaka dwulicowość? toż to tylko dodatek do stroju ;)
      • ciekawski2006 Re: Psychika "welonowa" 10.05.08, 18:34
        ginder7 napisała:

        > jaka dwulicowość? toż to tylko dodatek do stroju ;)

        No akurat u katolikow jest symbolem dziewictwa i niewinnosci a
        trudno uchodzic za dziewice w welonie bedąc z brzuchem....Wiadomo,ze
        wiekszosc idąc do slubu nie jest dziewicami ale przynajmniej
        dwulicowo ten "grzech" niosa w swej duszy,sprawa miedzy nimi a
        Bogiem hehehe...
        • ginder7 Re: Psychika "welonowa" 10.05.08, 18:36
          ja myślałam, że biały kolor jest symbolem dziewictwa, nie słyszałam o welonie...
        • cheekymonkey Re: Psychika "welonowa" 10.05.08, 18:36
          Wiadomo,ze
          > wiekszosc idąc do slubu nie jest dziewicami ale przynajmniej
          > dwulicowo ten "grzech" niosa w swej duszy,sprawa miedzy nimi a
          > Bogiem hehehe...

          no wię c właśnie - między nimi a Bogiem.
          przed ślubem jest spowiedź,wiesz?
    • cheekymonkey Re: Psychika "welonowa" 10.05.08, 18:35
      Zgadzam się z kora w kwestii mody i tradycji. W tym momencie w większości to kwestia upodobań i mody.
      Bo jakby się przyczepić do wsyzstkich zasad, to prawie żadna nie powinna zakładać białej sukni, prawda?
      Ale nie mów ciekawski, że to tylko w Polsce.
      Masz rację, że to nie do końca się zgadza z zasadami religijnymi...Ale czy Ty sam się zgadzasz ze wsyztkimi?Poza tym, ten ślub kościelny nie zawsze faktycznie jest brany z przekonania.
      • ciekawski2006 Re: Psychika "welonowa" 10.05.08, 18:38
        cheekymonkey napisała:

        No kurcze,dobrze ujete,tylko zawsze mnie nurtowala kwestia
        psychologiczna czlowieka,czemu nie przestrzegajac zasad religijnych
        nawet w polowie ktos deklaruje sie jako katolik...ale to juz pewnie
        wątek na forum religijno-filozoficzne.Spisz z facetem przed slubem
        (i na odwrot) nie trą wszem i wobec ze jestes katoliczka i nie bierz
        slubu w kosciele.Dziewczyny francuskie nie sa tak zaklamane....nie
        zebym mial cos przeciw Polkom (i tak sa najpiekniejsze na swiecie)
        tylko tak sobie filozofuje...:-)
        • cheekymonkey Re: Psychika "welonowa" 10.05.08, 18:46
          ciekawski2006 napisał:

          > cheekymonkey napisała:
          >
          > No kurcze,dobrze ujete,tylko zawsze mnie nurtowala kwestia
          > psychologiczna czlowieka,czemu nie przestrzegajac zasad religijnych
          > nawet w polowie ktos deklaruje sie jako katolik...ale to juz pewnie
          > wątek na forum religijno-filozoficzne.Spisz z facetem przed slubem
          > (i na odwrot) nie trą wszem i wobec ze jestes katoliczka i nie bierz
          > slubu w kosciele.Dziewczyny francuskie nie sa tak zaklamane....nie
          > zebym mial cos przeciw Polkom (i tak sa najpiekniejsze na swiecie)
          > tylko tak sobie filozofuje...:-)

          Chyba Ci się cytat wyciął ;P
          Ja się też nad różnymi sprawami zastanawiam, ale faktycznie to na inny wątek. Zresztą nie przepadam za takimi rozmowami. Generalnie uważam, że każdy sam podejmuje takie a nie inne decyzje.
          Poza tym wiem też, że niektóre zasady wprowadzone przez kościół, były wprowadzone "politycznie" i w jakimś -niejednokrotnie materialnym celu. Abstrahuje tu od głównego tematu oczywiście.
          Generalnie wiesz - błądzić rzeczą ludzką. Każdy sam sobie szuka właściwej drogi.
        • bupu Re: Psychika "welonowa" 11.05.08, 17:43
          No wiesz, można być katolikiem grzesznikiem...
    • po.rzeczka Re: Psychika "welonowa" 10.05.08, 19:16
      Coś mi się wydaje,ze ktoś na forum Ślub i wesele dowodził,ze welon nie jest
      wcale symbolem dziewictwa,ale czego,to niestety nie zapamiętałam.
    • zeberdee24 Re: Psychika "welonowa" 10.05.08, 19:22
      Gdybyśmy chcieli się trzymać twardo doktryny religijnej chrześcijaństwa, to
      kobiety powinny nosić strój zakrywający całe ciało, i nie podkreślający kształtów.
      • kora3 Re: Psychika "welonowa" 10.05.08, 19:32
        Nie zgodzę sie, bo jesli ktos uwaza sie za katolika, to
        automatycznie przyjmuje zasady ustalone na soborach oarz zasady
        papieskie co do moralnosci i wiary.
        Ciekawski poruszył akurat kwestie owych welonów, malo istotna, cjhoc
        faktycznie wskazująca na hipokryzję, ale myslę, ze problem jest
        glebszy.
        W PL, jak wspomniałam, katolickosc jest zwiazana z tradycja, a mniej
        z faktyczna religuijnoscią. Wiekszosc udzi podaje sie za katolików,
        chrzci dzieci, bierze koscielne sluby, ale generalnie nie zyje wg
        zasad KRK. Nie, żeby mi to przeszkadzało, po prostu stwierdzam
        fakty. Postawa taka bywa smieszna - religia nie jest sparwą
        przymusową, wiec udawanie, ze sie pzrynależy do ajkieś nie
        spełniając warunków jest dziwne. Niektórzy ludzie posuwaja sie juz
        do tego, ze uwazają fakt, iz Kosciół pewnych rzeczy nie uznaje w
        swoim obrebie (np. konkubinatów) za dyskyminację :D
        • zeberdee24 Re: Psychika "welonowa" 10.05.08, 19:45
          Polski katolicyzm to dosyć specyficzne zjawisko, kościół pomagał w ocaleniu
          polskości zarówno podczas rozbiorów, jak i w czasie socjalizmu, stąd ten
          nazwałbym to 'sentyment' do tej organizacji, Polacy to nie jest i nigdy nie był
          specjalnie religijny naród.
    • brak.polskich.liter Re: Psychika "welonowa" 10.05.08, 19:27
      Moze po prostu zalozenie bialego welonu stanowi wartosc samo w sobie? Moze
      presja rodziny, ktora, bardzo czesto, finansuje cala impreze, wiec rosci sobie
      prawo do decydowania o wizualnym ksztalcie tejze? Moze okreslone upodobania
      estetyczne, silne parcie na bycie ksienszniczkom? Owczy ped?
      Moze wreszcie czesc kobiet zaklada welon i biala kiecke BO TAK i JUZ, majac w
      zadzie symbolike welonu, katolicka wykladnie grzechu i wlasna hipokryzje?

      Wiele kobiet w europejskim kregu kulturowym ma zakodowane (dlaczego - temat na
      osobna dyskusje), ze slub = biala kiecka i takiz welon. Z religia ma to mniej
      wspolnego, niz z kultura i - wierz mi - nie jest to wylacznie polska specyfika.
      Mieszkam w Anglii, obracam sie w srodowisku ateistow, agnostykow i ludzi,
      oglednie mowiac, obojetnych religijnie. Na tych paru slubach, na ktorych bylam
      gosciem, pakiet "biala suknia + welon" to byl standard. Dodam, zaden z ww.
      slubow nie byl koscielny, akcentow religijnych zero, przywiazanie do tradycji
      (jakakolwiek by ta tradycja byla) bylo zaznaczone raczej umiarkowanie.

      Co do ceremonii religijnych, to coz... Kombinacja "biala suknia + welon + ciaza"
      jest IMO dosc komiczna i na pewno nie swiadczy ani o rygorystycznym stosowaniu
      sie do zalecen KK, ani o glebokim szacunku dla religii katolickiej. Ot, ksiadz
      pobrzeczy jakies gusla, ja pokiwam glowa w bialym welonie, muzyka zagra, mama
      sie poplacze ze wzruszenia i wszyscy beda na mnie patrzec. Bede ksienszniczkom
      w centrum uwagi. A ze z brzuchem?.. Iii, tam :PPP
      Z drugiej strony, jesli samym katolikom robienie cyrkow z ich - ponoc istotnej
      dla nich - religii nie przeszkadza, to mnie, ateistce, tym bardziej nie.
    • bupu Re: Psychika "welonowa" 10.05.08, 21:43
      A co symbolizuje? I co to ma wspólnego z katolicyzmem? Biel symbolizuje czystość
      w tradycji europejskiej, o korzeniach starszych od chrześcijaństwa. Symbolem
      dziewictwa jest, uwaga uwaga, wianek, ale i on nie ma nic wspólnego z
      katolicyzmem bo wywodzi się z tradycji słowiańskiej. Welon zaś
      najprawdopodobniej przywędrował z obyczajów starożytnego Rzymu, gdzie panny
      młode zwykły przywdziewać do ślubu kolorowe i obfite welony zwane flammeum,
      majace je chronić przed złym spojrzeniem.
      • brak.polskich.liter Re: Psychika "welonowa" 10.05.08, 22:06
        bupu napisała:

        > Biel symbolizuje czystość
        > w tradycji europejskiej, o korzeniach starszych od chrześcijaństwa.

        Yyy, raczej od czasow wiktorianskich? Wczesniej, o ile wiem, symbolem
        czystosci/dziewictwa byl blekit.
        • bupu Re: Psychika "welonowa" 10.05.08, 22:26
          Nie, od czasów starozytnej starożytności ;) Biel oznaczała czystość w bardzo
          wielu kulturach, w kręgu indoeuropejskim była kojarzona z bóstwami uranicznymi,
          a więc wszystkim co jawne i zgodne z zasadami. Jest kolorem czystosci (choć też
          i żałoby) również w Indiach.
          • kol.3 Re: Psychika "welonowa" 10.05.08, 22:41
            Wydaje mi się, że bardziej wianek jest symbolem dziewictwa a nie
            welon. Problem czy panna nie będąć dziewicą "ma prawo do welonu"
            jest mieszczański.
      • red.cherry Re: Psychika "welonowa" 11.05.08, 20:23
        bupu napisała:

        > A co symbolizuje? I co to ma wspólnego z katolicyzmem? Biel
        symbolizuje czystoś
        > ć
        > w tradycji europejskiej

        To co , może lepiej nie zakładać welonu i białej sukni tylko ecru?
        Niech wszyscy od razu wiedzą, że dziewczyna idąca do ołtarza nie
        jest dziewicą, tak? jUż lepiej jak idzie w welonie i w białej
        kiecce, to się ludzie przynajmniej zastanawiają, a tak od razu ecru
        i brak welonu: "Patrzcie nie jestem dziewicą". Bez sensu ten temat.
        Uważam, ze jeśli chodzi o wiarę to są istotniejsze kwestie niż welon
        lub jego brak. Po za tym kobieta stoi przecd ołtarzem, by wstąpić w
        związek małżeński, który za chwilę zostanie uznany przez kośció,ł, a
        wcześniej wyspowiadał się z faktu nie bycia dziewicą, mieszkania z
        chłopakiem itp., więc nie ma już grzechu i może ubrać biały welon.
    • angie27 Re: Psychika "welonowa" 11.05.08, 11:13
      Po pierwsze, nie przesadzaj, że tylko w Polsce dziewczyny zakładają
      welon do ślubu. Po drugie jest on elementem stroju ślubnego, jak
      każdy inny.
    • oposka Re: Psychika "welonowa" 11.05.08, 11:16
      a wyobrażasz sobie pannę młoda bez welonu na głowie w sumie bez niczego na głowie ?
      Bo ja jakos nie to tak jakby czegos brakowało widziałam juz taką dziewczynę i miałam niedosyt ,że nie założyła welonu
    • ewik_75 Re: Psychika "welonowa" 11.05.08, 12:55
      w upalne wiosenne i letnie wieczory welon doskonale służy jako
      moskitiera ;)
    • vivian.darkbloom kogo obchodzi symbolika welonu? 11.05.08, 16:55
      welon czy wianek zakłada się ze względu na to, ze są to tradycyjne elementy
      stroju ślubnego. Którą pannę młodą obchodzi ich symbolika? Większość
      społeczeństwa jej nie zna.
    • cala_w_kwiatkach Re: Psychika "welonowa" 11.05.08, 19:51
      polecam aktualny numer Angory, tam jest artykul na temat znaczenia
      slowa OCZEPINY i wyjasniona jest tez symbolika WELONU własnie.

      a inna sprawa, ze kazdy sobie intrepretuje welon jak mu wygodnie -
      dla jednych to symbol dziewictwa i niewinnosci, dla innych
      panienstwa, dla innych po prostu ladna ozdoba na slubie
      • bupu Re: Psychika "welonowa" 11.05.08, 23:43
        A uwzględnili w tym artykule fakt, że symbolem dziewictwa jest wianek, a nie
        welon? I to wianek zdejmowano w czasie oczepin, by potem przykryć włosy świeżo
        upieczonej mężatki czepcem? Stąd takie wyrażenia jak "stracić wianek" czyli
        stracić dziewictwo, czy "siać rutkę"-o starej pannie, bo to z ruty właśnie
        wianki panieńskie były plecione.
    • madzior84 Re: Psychika "welonowa" 12.05.08, 08:52
      A odkąd to welon jest związany z zasadami katolicyzmu? "11 przykazanie - Welon
      symbolizuje dziewictwo"?;)
    • kamelia04.08.2007 nie ciekawski, a niedouczony troll 12.05.08, 10:00
      człowieku, welon nie jest oznaka dziewictwa, poczytaj sobie lepiej co symbolizuje.
      Kolejny ludek, któremu sie pomieszało znaczenie białej sukni, welonu i wianka...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka