browwny
18.05.08, 18:44
SOry, że to o ktorejs z was... ale ja na prawde nie wytrzymuje
psychicznie. Mam 26 lat, nie mam nawet stale faceta, i marne szanse
na poznanie kogos..Dobija mnie to i ...same mężatki naokoło:( A
zwlaszcza pare takich szczegolnych. Dzis dobiła mnie kolejna.
Wspominala jak kiedys wrozylysmy sobie, ktora kiedy wyjedzie za mąż
i ile dzieci będzie miala. Kolezance wyszlo ze w wieku 21 lat i 4
dzieci. Mnie wyszlo, ze w wieku...32 lat i tez 4 dzieci. Ona
rzeczywiscie wyszla za mąz mając niespelna 21 lat i na razie ma
dwojkę dzieci... Mowiąc to dzisiaj, przy innych ludziach,
wspomniala,,,tez o mojej wróżbie. I wymawiając slowo "32 lata" ni to
serdecznie, ni to radosnie się usmiechnela , tak jakby ją to
bawilo!!!!No a potem w smiech....
No kurcze..co jest. Nic jej nie odpowiedzialam. Mam tego dosc.
Dlaczego jedni potrafią byc zlosliwi i mają w dupie reakcje innych
i uczucia a ja jak mam byc wobec kogos zlosliwa to nie umiem.....
Nie chce mi sie życ:(bez męza jestem posmiewiskiem:(