Czy facet ma prawo

27.05.08, 11:35
jest taka historia (w rolach głównych: ONA, ON i Przyjaciel):

ONA ma Przyjaciela, który sie kocha w niej od zawsze. Zna go 8 lat,
dwa razy się z nim przespała (raz 3 lata temu i drugi raz 3 miesiące
temu). Nie kocha go , ale lubi, ignoruje całymi miesiącami, ale
toleruje jego płaczliwe maile, w których jej pisze jaka jest piękna.
Tłumaczyła mu 100 razy , że nigdy nie będzie jego, że nie ma po co
się starać. Nigdy to do niego nie dotarło. Nawet wtedy gdy
postanowiła, że przez rok się do niego nie odezwie (co zrealizowała)

ON jest jej nowym chłopakiem, gościem, który ma za sobą jakieś
związek pełen zdrad i żalu. Zna ją 5 miesięcy, chodzą ze sobą od 3
miesięcy. Jest na tyle bystry albo na tyle podejrzliwy i nieufny
(prawdopodobnie i to i to), że domyslił się o co chodzi w tej
historii z Przyjacielem i tak niby nie narzucając niczego zakazał
jej aktywnego utrzymywania tej znajomości... Wyciągnąl z niej
wszystkie szczegóły historii (zwłaszcza to na jakim etapie ich
znajomości ona uprawiała sex z tym przyjacielem), pokazał
nieufność , oświadczył ,ze oczekuje szacunku i powiedział , że w
razie gdyby kiedykolwiek miała ochote na sex z innym facetem, to ma
mu o tym powiedzieć , zapytać o zgodę, on to sobie przemysli i powie
jej co na ten temat myśli , bo w końcu jest tolerancyjny i
liberalny..

i co wy na to?

    • widokzmarsa facet ma prawo 27.05.08, 11:42
      Już to pisałem. Senator Dole mówił o sobie w trzeciej osobie i przegrał z
      Clintonem. Ludzie nie tolerują takiej głupoty
    • mahadeva Re: Czy facet ma prawo 27.05.08, 11:48
      to chyba jest ogolniejsza kwestia pytania o 'wiernosc', kazdy ja
      pewnie widzi inaczej, i takie rzeczy sie ustala indywidualnie w
      kazdym zwiazku mysle...
      hehe a ten Przyjaciel to ciekawa postac, dziwne, ze mu sie jeszcze
      nie znudzilo :) choc ja tez mam wieloletnich kumpli, ktorzy o mnie
      ciagle fantazjuja i czasami mam z nimi przyjacielski seks, ale nie
      robie z tego afery, to jak wspolny lunch, nie ma to wplywu na moje
      inne relacje, jestesmy dorosli
    • carla.bruni Re: Czy facet ma prawo 27.05.08, 12:57
      Wyciągnąl z niej
      > wszystkie szczegóły historii (zwłaszcza to na jakim etapie ich
      > znajomości ona uprawiała sex z tym przyjacielem), pokazał
      > nieufność , oświadczył ,ze oczekuje szacunku i powiedział , że w
      > razie gdyby kiedykolwiek miała ochote na sex z innym facetem, to ma
      > mu o tym powiedzieć , zapytać o zgodę, on to sobie przemysli i powie
      > jej co na ten temat myśli , bo w końcu jest tolerancyjny i
      > liberalny..
      >
      > i co wy na to?
      hehehe. pozdrawiam serdecznie.
      >
    • stedo Re: Czy facet ma prawo 27.05.08, 13:21
      panileonowa napisała:

      >Czy facet ma prawo<
      Ale jakie prawo, do czego?Oczekiwać od Ciebie wierności,skoro to poważny
      związek?Ma prawo.Skoro relacje z wieloletnim przyjacielem są takie dwuznaczne,
      może czuć się żle, gdy Ty utrzymujesz te kontakty.

      gdyby kiedykolwiek miała ochote na sex z innym facetem, to ma
      > mu o tym powiedzieć , zapytać o zgodę, on to sobie przemysli i powie
      > jej co na ten temat myśli , bo w końcu jest tolerancyjny i
      > liberalny..
      >
      > i co wy na to?
      Tu, to cokolwiek infantylnie zabrzmiało, a może Ty to żle sformułowałaś.Masz go
      się pytać czy pozwala Ci się z kimś przespać?Dziwna sytuaqcja:))
      • panileonowa Re: Czy facet ma prawo 27.05.08, 13:36
        może faktycznie zabrzmiało infantylnie, może źle to ujęłam.
        generlanie chodziło mu o to, że on nie chce się dowiadywać o takich
        rzeczach ostatni i że jest na tyle liberalny , że w razie co mozna
        mu o tym powiedzieć, przedyskutować itd.

        bardzo mi się podoba podejście , że to jak lunch ;)))
        Zdroworozsądkowe.

        I jeszcze jedna rzecz: napisałam tę historię w osobie trzeciej tylko
        po to, żeby była bardziej przejrzysta..

        Dla mnie cała sytuacja jest nowością. Nigdy nie robiłam sobie jaj z
        facetów, z którymi byłam, zawsze mi ufali i ja im ufałam. I każdy z
        nich znał mojego przyjaciela. I chyba wiedzieli / domyslali się, że
        facet jest moim przyjacielem bo liczy na to , że kiedyś sytuacja się
        odmieni.. I żaden nigdy nie zareagowal w ten sposób, zawsze było
        wiadomo, że związek oznacza, że z innymi facetami nie sypiam, nie
        potrzeba było tego mówić na głos bo to się rozumiało samo przez się.
        A tu takie zaskoczenie. Dla mnie nowość
        • mahadeva Re: Czy facet ma prawo 27.05.08, 13:44
          no nie wiem, czy to sie rozumie samo przez sie... mialas
          kilka 'zwiazkow' i zawsze bylas 'wierna'... co warte sa takie
          zwiazki... mysle, ze nie ma co az tak powaznie myslec o tej
          wiernosci... a Twoj nowy facet po prostu chce byc szanowany, co nie
          znaczy, ze musisz mu wszystko mowic, po porstu boi sie byc
          potraktowany zle, ale jesli bedziesz go 'zdradzac' dyskretnie, to
          nic sie nie stanie
          • stedo Re: Czy facet ma prawo 27.05.08, 13:56
            Maha,Twoje poglądy są co najmniej kontrowersyjne. Zastanawiałam się o co tu
            chodzi,jaja sobie robisz czy co.Normalna kobieta tak nie myśli.Na forum też
            wzbudzasz zdziwienie, nie potrafią Cię inni rozgryżć.Teraz zrozumiałam po tym co
            dzisiaj napisałaś w innym wątku o rodzicach i swojej 4letnim romansie.To Twoja
            reakcja obronna. Postanowiłaś być taka cyniczna aby nie dać się ponownie
            zranić.Ale krzywdzisz sama siebie tak postępując.Jesteś wrażliwą istotą, którą
            ktoś głęboko zranił i to Twój pancerz ochronny. Ale to zła metoda.Może Ci
            zmarnować,wykrzywić życie. Powinnaś z tym zawalczyć. Świat nie jest tak do końca
            zły tylko trzeba być silnym,mieć własne zdrowe zasady a nie w imię obrony robić
            z siebie cyniczną szmatę.Psycholog za Tobą tęskni.
    • panistrusia Re: Czy facet ma prawo 27.05.08, 13:37
      Zaczynam się zastanawiać nad tym, co rozumiecie przez słowo 'przyjaciel'. Już
      któryś wątek z kolei na podobny temat, a przyjaźnie jak nie było widać, tak nie
      jest...
      • comedia_finita Re: Czy facet ma prawo 27.05.08, 13:55
        ostatnio mi wychodzi, że przyjaciel to ktoś, z kim się można bzykać, ale z kim
        się nie planuje ślubu
        ale ja tam nie wiem
    • kora3 ja na to, ze : 27.05.08, 15:23
      ten gośc nie ejst przyjacielem panny, ani ona nie jest jego
      przyujaciółka, panna jest głupia jak but, a wszyscy nadają sie xco
      najwyzej do przedszkola
    • simon_r Re: Czy facet ma prawo 27.05.08, 16:07
      Dziecinada z piaskownicy...

      -------------------
      Sudoku wciąga..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja