sulika
19.09.03, 20:59
Leżałam w szpitalu na oddziale ginekologicznym, gdzie zaraz po przyjęciu
odbywało sie rutynowe badanie nowych pacjentek o oczywiscie ginekologiczne.
Po wejściu do gabinetu okazało sie ze oprócz lekarza jest tam też z 10
studentów 9 kobietki i faceci), których krzesła są ustawione na wprost fotela
ginekologicznego. Byłam w takim szoku, że kiedy lekarz powiedzial prosze sie
rozebrac i na fotel to sie rozebralam i na fotel. Boże co za
upokorzenie!!!!!!!!!! Naprawde nie wiem czemu to zrobiłam....... Ci studenci
widzieli mój tyłek i jeszcze coś więcej jak on mi tam grzebie.... Czy miałam
prawo odmówić tego badania? Czy to jest prawne działanie, że bez uprzedzenia
stawia sie pacjenta w takiej sytuacji... Po badaniu czułam się naprawde
fatalnie....