Gość: jakla IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.03, 19:39 Czy Wasi faceci/ mężowie też wychodzą na piwo z kumplami średnio raz w tygodniu ??? I wracają z deka zamroczeni...(po 3,4) Jak to jest??? CZy ja mam takie szczęscie, czy to norma? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tapati Re: Wróg kobiet?? 20.09.03, 19:46 czesc..ja nei mam takiego problemu..mimi,ze nie mieszkam ze swoim mezczyzna,ale on jest po prostu typem domatora..i nei wychodzimy tez razem..a z kolegami rzadko wychodzi..a jak juz to niekoniecznie na piwo..a powiedz mi..czy wy razem gdzies wychodzicie,czy razcej on woli tylko z kolegami?? Odpowiedz Link Zgłoś
melinek Re: Wróg kobiet?? 20.09.03, 19:46 Moj tez chodzil z kolegami na piwo do momentu, gdy zaczelismy mieszkac razem. Od tamtej chwili przestalo mu to byc nie potrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jakla Re: Wróg kobiet?? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.03, 19:51 Razem też wychodzimy, lubimy to - po co w innym wypadku bylibyśmy razem? Tylko, że jesteśmy też zdania, że czasem można osobno spędzić czas (powiedzmy 2 razy w tygodniu takie wychodne) Nie chcę mu zabraniać kontaktów z kolegami, ale czemu wyjście ma się równać alkohol? Mam nadzieję, że to tylko cecha "kawalera", że gdy zamieszkamy razem...to będzie inaczej. Z drugiej strony ile obecnych żon alkoholików tak się łudziło.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lola Re: Wróg kobiet?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.03, 19:57 Ale on wraca pijany, czy tylko po spozyciu? Spotkanie z kumplami raczej zawsze =piwo, a ze długo siedzą to i zamawiaja ze 3,4.Jezeli to jest 1 raz w tyg. to raczej nie problem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jakla Re: Wróg kobiet?? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.03, 20:04 Pijany? Hmm...po spożyciu 3,4. Dla mnie pijany...czy ja mam ciężkie zasady? A ostatnio taka sytuacja:...jak szczeniak - miał być film i coś do filmiku - winko... Stanęło na żołądkowej gorzkiej. Ok. Pojechał do wypożyczalni i do sklepu - miała być o,25, ale w sklepie mieli 0,5 . Ok. Tylko, ze on stwierdził, że skoro tak - to napije się z sąsiadami, którzy akurat stali swoim zyczajem na klatce - .....i przyniósł do domu jakieś 3 cm wódki w butelce (Sąsiadów jest 4 chłopa...) SUPER, prawda? Już przepraszał itd...ale we mnie cośę zasiało, jakieś ziarnko niepokoju, co kiełkuje już od jakiegoś czasu... Odpowiedz Link Zgłoś
tapati Re: Wróg kobiet?? 20.09.03, 20:09 wcale nei musi byc tak,ze jak faceci sie spotykaja to musz pic alkohol..a juz napewno nie chlac..jesli masz watpliwosc to dzialaj jak najszybceij, poki jeszcze nei jest za pozno... nie mozna przyzwalac na cos takiego, skoro tobei sie nie podoba.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lola Re: Wróg kobiet?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.03, 21:14 No, tu bym sie juz zastanowiła.Na klatce? A co to w ogóle za sasiedzi wystajacy na klatce swoim zwyczajem? I zamiast z toba sie napic to on z tymi kumplami? Nie, no to normalne nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakla Re: Wróg kobiet?? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.03, 10:58 Ano na klatce, hmm...ma 24 lata, do tej pory mieszkał sam, a sąsiedzi są w jego wieku. Razem dorastali, z 2 sąsiednich pięter. Te spotkania to norma raz na parę dni, niestety zawsze przy piwie i maryśce. Mnie się to wydaje dziecinne, wolałabym gdzieś posć, a nie jak nie przymierzając blokers.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ally Re: Wróg kobiet?? IP: 212.122.214.* 20.09.03, 20:16 Mój ukochany nie lubi wychodzić beze mnie i tyle .Inawet inna myśl nigdy!!! przez glowe nie przeszla. Na żużel razem , do pubu razem , na spacer razem , do cioci na imieniny razem. Taka juz z nas nierozłączna para ...i to jest dla nas naturalne, nie z powodu przyzwyczajenia, czy z ''musu''- ale tylko dlatego, ze oboje tego chcemy i lubimy być wszędzie razem. Jeśli kiedys mi powie , że chciałby pójśc z kolegami na piwko - powiem ok kochanie . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jakla Re: Wróg kobiet?? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.03, 20:21 A ja jestem zdania, że dla komfortu..psychicznego, trzeba czaserm oddzielnie i tego nie chę mu tez zabraniać. Jak mam wybrnąć z tego piwa??? Bo czasem mi się już wydaję, ze to ja mam głupie zasady Odpowiedz Link Zgłoś
tapati Re: Wróg kobiet?? 20.09.03, 20:23 wiadomo,ze czasem oddzielnei to nic zlego..i nei masz glupich zasad..powidz o tym swojemu facetowi,ze nie chcesz aby pil tyle i koniec.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jakla Re: Wróg kobiet?? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.03, 20:37 A myślisz, że nie powiedziałam...? Rozmawiamy i rozmawiamy. On w tym nie widzi nic złego . To sposób na spędzanie czasu, jakieś odreagowanie ..i takie tam. Obiecał, że zmieni to dla mnie...Ale ja się zastanawiam, czy można coś zmienić dla drugiej osoby, samemu nie widząc nic w tym złego... Papierosy też rzucił..dla mnie (a nie był nałogowym palaczem, tylko takim okazyjnym)....a i tak znajdowałam srednio raz w miesiącu jakaś paczkę fajek "która nie wiadomo skad się wzięła"...Naiwna kobita ze mnie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
tapati Re: Czy dlugosc ma znaczenie? 20.09.03, 20:42 u mnei byla taka sytuacja,ze palilam papierosy..rowniez nie nalogowo tylko od czasu do czasu..moj poprzedni facet tego nei znoscil..i chcial,zebym przestala,ale ja nei chcialam,bo myslalam,ze ja nie chce,a poswiecanie sie az tak bardzo przez glupie papirosy to jakas strata dal mojej wolnosci..i pao palalm, czasem w ukryciu a czasem nei i bylo nei pzryjemnie..teraz jestem z kis innym..i nei chcial,zebym palila..i pzrestalam..ani jedego nei spalilam..po prosrtu wiem tera,ze warto sie poswiecac dla kogos..dla milosci..wiec musisz byc stanowcza..jelsi czegos wymagasz to nei mozesz przymruzac oka itd..bo nic z tego..a jesli on sam nei widzi problemu to masz racje..trudno mu to bedzie zmienic..musisz chyba mu bardzo mocno pokazac jakie to dla ciebie wazne,zeby tyle nie pil..upor!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jakla Re: JEJKU..SORRY ZA TEN TEMAT POPRZEDNI..POMYLKA: IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.03, 21:10 ok;) dzięki - może jednak uwierzę, że można się DLA MNIE zmienić:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Triss Merigold Re: Wróg kobiet?? IP: *.acn.waw.pl 20.09.03, 22:17 Mój w zasadzie nie wychodzi z kumplami. W ciągu 2 lat zdarzyło się to parę razy i to wtedy kiedy ja odmawiałam wspólnego wyjścia (bo np. nie chciałam iść na jakiś koncert).Spędzamy czas razem, czasem również na piwie w zaprzyjaźnionym pubie gdzie on ma swoich znajomych a ja swoich - jesteśmy razem ale bez smyczy. Poprzedni panowie wychodzili i były o to awantury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lola Re: Wróg kobiet?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.03, 22:30 Robiłas partnerowi awanture ze poszedł w meskim gronie na piwo??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Triss Merigold Re: Wróg kobiet?? IP: *.acn.waw.pl 20.09.03, 22:40 Dlatego, że mnie wcześniej nie uprzedził tylko informował o 22, że wychodzi(też mogłam sobie zorganizować czas tylko, że kobieta potrzebuje umyć włosy, umalować się itd. i w rezultacie tak późno nie chciało mi się gdzieś łazić). Dlatego, że jeden czy drugi wracali pijani a ja sobie tego nie życzę we własnym domu. Dlatego, że nigdy nie wiedziałam kiedy wróci. Dlatego, że na tych spotkaniach wyrywali panny na dyskotekach. Dlatego, że kumple moich poprzednich uważali mnie za sukę i wracał taki cały nabuzowany do domu i próbował mnie ustawiać. Sorry ale mam 30 lat i wiem czego chcę od partnera. Kumpli do piwa sobie nie życzę i aktualny ich nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lola Re: Wróg kobiet?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.03, 09:49 Ja tez mam 30 lat, a mój partner ma kolegów z którymi spotyka sie na piwie. Ale: - nie wraca nabuzowany i wrogo do mnie nastawiony - na spotkaniach nie wyrywa panienek( o czym wiem od postronnych) - wszyscy jego koledzy słuchaja przy piwku jaką on ma swietna zone (obrastam legendą, bo niektórych poznaje np. po roku i smieją sie ze 1 raz mnie widza, ale juz znają z opowiesci) -jak mu sie przydarzy upic to słowa nie powiem pod warunkiem ze nie siedział za kierownica(co mu sie kiedys zdarzyło i za to miał awanture) -chodzimy do pubu zarówno razem jak i osobno- bo mnie nudzą rozmowy o sporcie, a jego moje o babskich sprawach- uwazam ze bardzo dobrze robi wyjscie osobno od czasu do czasu -nigdy nie wyznaczam limitu czasu- ale dzwonie na kom. gdy bawi dłuzej zeby sprawdzic czy cos sie nie stało -bardzo lubie spotkania tylko w gronie babskim i rozumiem faceta ze chce pobyc tylko w meskim gronie, bo rozmawia sie o innych sprawach niz w towarzystwie mieszanym -nie wyobrazam sobie zakazywania partnerowi spotykania z kimkolwiek skoro lubi -picia alkoholu nie traktuje jako przestepstwa -uwazam swoje podejscie za prawidłowe, gdyz nasz zwiazek trwa 14 lat i nic nie wskazuje ze mogłoby mu cos grozic -mam szczescie bo mój partner jest dojrzały, zna zycie i nie kieruje sie zdaniem kolegów - wszyscy jego znajomi uwazaja mnie za fajna dziewczyne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jakla Re: Wróg kobiet?? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.03, 11:02 Ja mam 23 lata. Być może jeszcze małó wiem o wspólnym życiu z facetem. Pytanie: jak często powrót "nie ten tego" jest jeszcze do przyjęcia? Zaczynam mieć wątpliwości, że być może za wysoko stawiam poprzeczkę... Po tych jego powrotach nie dzieje mi się krzywda, tylko ja nie mogę znieść takiego widoku i wszczynam kłótnie...Z kolegą, który mnie nie cierpiał (bo M. już nie mógł tyle czasu z nim spędzać..) kontakty ograniczył. Pije z tymi, co mnie lubią - pocieszenie ;)? Odpowiedz Link Zgłoś
tapati Re: Wróg kobiet?? 21.09.03, 11:06 ja caly czas uwazam,ze jesli tobei sie to nei podoba, to wcale nei znaczy toz, za wysoko poprzeczka..przeciez mozna spotykac sie ze znajomymi,ale nei musi to odbywac sie az tak czesto..z drugiej strony moze to byc trudne dla neigo..dlategoz,e jesli to kumple z klatki np. i znaja si etak dlugo..to wiadomo gdyby nagle sie od nich odcia to mogloby byc nei ciekawie..ale w koncu widac,ze jesli cos jest jakies istotne to potrafi to zmienic-przyklada z kolegom,ktory cie nei lubil.//wiesz..mzoe on sam z wiekiem zrozumie,ze to juz troche nie dokonca jest dziecinne..byle nie popadl w nalogi.. Odpowiedz Link Zgłoś
capa_negra Re: Wróg kobiet?? 22.09.03, 11:36 Brawo !!!!! do wszystkich wymienionych przez ciebie stwierdzeń dodalabym jedynie że jest to kwestia wzajemnego szczunku, zaufania przede wszystkim i nie naduzywania tego drugiego. Żadna ze stron nie może być więźniem w związku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lola Re: Wróg kobiet?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.03, 22:06 Dokładnie tak.Trzymanie partnera na smyczy, nakazy,zakazy przynoszą tylko odwrotny skutek,jak sie zerwie, to juz sie go nie dogoni, w takim zwiazku mozna sie udusic, jesli nie zaraz to za pare lat.Zreszta sama czułabym sie umęczona ciagłym pilnowaniem, umówił sie na piwo, to ja zeby go nie tracic z oczu- ide z nim.Chce wyjechac- jade równiez, no bo przeciez ile to okazji czai sie na wyjeździe.Nie mówie o kosztach - ciagłe kontrole telefoniczne na komórke kosztuja niemało.To ja wole skupiac sie na innych sprawach niz ingiwilacja partnera.A byłabym bardzo nieszczesliwa gdybym nie mogła sie umawiac z moimi kolezankami (takze na drinka)bez niego, nie pogadałybysmy o wielu sprawach.Ciesze sie ,ze przydarzył mi sie zwiazek w którym góre nad podejrzliwoscia bierze zaufanie, choc nie raz zdarzało sie na skutek ludzkich jezyków, ze to zaufanie wystawione było na ciezka próbe... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kohol Re: Wróg kobiet?? IP: *.crowley.pl 22.09.03, 10:18 Gość portalu: jakla napisał(a): > Czy Wasi faceci/ mężowie też wychodzą na piwo z kumplami średnio raz w > tygodniu ??? Co jakiś czas zachęcam go, by spotkał się w ten sposób z kolegami (rzadko się z nimi widuje), ale jakoś tak zawsze wychodzi, że na piwo wychodzimy razem. Siłą rzeczy podchmieleni wracamy razem :) Odpowiedz Link Zgłoś
kurczak1976 Re: Wróg kobiet?? 22.09.03, 11:36 Jestes jeszcze bardzo mloda wiec sie zastanow czy warto!? Wychodzenie z kolegami jest rzecza zupelnie normalna ale jak ktos te spotkania mocno zakrapia alkoholem i kumple z tego co piszesz wydaja sie byc wazniejsi niz ty czy wieczor z toba zaplanowany to juz nie jest normalne. Ja mialam podobna sytuacje, moj byly nie zalowal sobie w gardlo, dla niego 6 piw to byla tylko rozgrzewka, chlal, potem robil mi awantury najlepiej przy kolesiach. Tak ze sie dziewczyno zastanow bo dobrowolnie w gownie nie ma sie co mazac! Sory, ale ja sie strasznie przejechalam i najgorsze bylo to ze prawie wmowil mi ze to jest normalne i to ja jestem upierdliwa ze sie czepiam jak zasypial gdzies na lawce wparku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Triss Merigold Re: Wróg kobiet?? IP: *.acn.waw.pl 22.09.03, 21:51 O sorry ale dla mnie rytualne upijanie się z kumplami raz w tygodniu lub z okazji...(wstaw odpowiednią okazję) jest nie do przyjęcia. Nie i koniec. Raz dałam się wkręcić w taki układ bo nie potrafiłam nawet sprecyzować co i dlaczego mi się nie podoba i nigdy więcej. Jak nie pasuje to pan może sobie poszukać bardziej liberalnie nastawionej partnerki, co też mój były uczynił. Dla mnie takie wyjścia to ostentacyjna manifestacja wolności i swobody (wolności od partnerki i swobody w jej olewaniu) anie potrzeba widzenia się z przyjaciółmi. Odpowiedz Link Zgłoś