liisa.valo
14.06.08, 21:39
Rany, najpierw Beata Kozidrak - odziana w skórę, nogi wyglądają
ładnie, reszta nie bardzo, na dodatek cukierkowo słodko, Beacie
wszystkie marzenia się spełniają, publika się kocha, całuje, ściska
za ręce..
Teraz koncert superjedynek, prowadzi Orłoś i Glinka - z ich żartów
nie wiadomo: śmiać się czy płakać, czy to w ogóle żarty są czy ich
wpadki i przejęzyczenia... Masakra jakaś...
Wystąpił Kupicha ze swym podjajecznym głosem, Radek który się
upodobnił do Wiktora Kruma z Harrego Pottera i wygląda jak
nieociosany Bułgar i Doda przebrana za anioła. Ciekawe, co dalej...