fri-ca
19.06.08, 07:59
Nie wiem za bardzo co mam zrobić - facet z którym jestem już parę lat uważa,
że związek nie opiera się na wyłączności seksualnej, która nie jest
wyznacznikiem dobrego zwiazku. `twierdzi, ze w kazdym wieloletnim zwiazku sex
sie wypala, ze wzgledu na "opatrzenie towaru" i dlatego sex z innymi
kobietami, to zmiana perspektywy i tym samym nasycenie "starej partnerki"
uwaza, ze jezeli w zwiazku dwie osoby sa ze soba zwiazane , maja dobry
kontakt, to sex z inna wynikajacy z tylko w opatrznia towaru, nie jest niczym
zlym, bo w wiezi jaka jest miedzy dwoma istotami nic nie zepsuje, twierdzi ze
glupota jest przestrzeganie jakis durnych wymogów wytworzonych przez kulturę i
ze glupota jest tworzenie zwiazku, w ktorym ma sie wylacznosc na partnera :(
Do tego twierdzi, ze ja tez powinnam korzystac z uciech zycia, ze moge spac z
innymi facetami jezeli tylko tego potrzebuje, a ja moze i bym chciala, ale nie
potrafie :((( Co mam robic???