Dodaj do ulubionych

Współpracownik...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.03, 16:54
Mam wątpliwą przyjemnośc pracować z facetem "bez jaj". Facet chowany pod
kloszem mamusi... Strasznie się ociąga z pracą, myśli godzinami zanim coś
postanowi. A ponieważ w pracy jestem uzależniona od jego czasu pracy, bo beze
mnie nic... muszę znosić katusze. Nie ma rodziny więc do domku mu się nie
spieszy...
Jak sobie z takim typem poradzić?
Obserwuj wątek
    • Gość: Zdzichu Re: Współpracownik... IP: *.acn.pl 22.09.03, 17:00
      Dać mu dupy. Dostanie bigla, że hej!
    • tralalumpek Re: Współpracownik... 22.09.03, 17:06
      trudne pytanie, w zasadzie nic nie mozesz zrobic oprocz wymienienia go na
      kogos innego
      doroslych ludzi nie mozna zmienic a pracownika tym bardziej nie zmienisz a on
      moze zmienic stanowisko ptracy jezeli sie do tej nie nadaje
    • Gość: verte Re: Współpracownik... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.03, 17:09
      Gość portalu: evcik napisał(a):

      > Mam wątpliwą przyjemnośc pracować z facetem "bez jaj". Facet chowany pod
      > kloszem mamusi... Strasznie się ociąga z pracą, myśli godzinami zanim coś
      > postanowi. A ponieważ w pracy jestem uzależniona od jego czasu pracy, bo beze
      > mnie nic... muszę znosić katusze. Nie ma rodziny więc do domku mu się nie
      > spieszy...
      > Jak sobie z takim typem poradzić?


      A ciekawe co on myśli o tobie....
      • Gość: evcik Re: Współpracownik... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.03, 17:14
        Nie wiem co myśli, pewnie wyrobił sobie zdanie na mój temat, jak każdy w tej
        pracy... Jednak ja nie jestem odosobniona ze swoimi odczuciami... trudno jest
        pracować z kimś kto nie dostrzega innych i nie szanuje jego pracy nie uważasz?
    • fartman Jednego nie rozumiem 22.09.03, 17:28
      Gość portalu: evcik napisał(a):

      Nie ma rodziny więc do domku mu się nie
      > spieszy...
      Czy w Polsce nie ma ustalonych godzin pracy na danym stanowisku?
      Czy pracownik moze pozostawac w miejscu pracy po godzinach ustalonych umowa?
      Czy nie dostaje za to okreslonych ustawa nadgodzin? ( Stawka wyzsa od normalnej)
      Co sie stanie, gdy pracownik pojdzie do domu w momencie gdy konczy mu sie
      ustalony dzien pracy?
      Jesli pytan glupio, to wybaczcie.
      Ja nie moge pozostawac w swym biurze po zakonczeniu pracy. W kraju gdzie
      mieszkam praca bez wynagrodzenia jest przestepstwem- ukarana zostanie firma i
      moj bezposredni przelozony .
      Jesli zachodzi, unikana przez firme za kazda cene, koniecznosc pracy po
      godzinach, to musze dostac zaplate w wysokosci 1,5 raza normalna stawka, gdy
      zas jest to np. swieto ustawowe- 2,5 raza.
      ja chetnie bym czasami popracowal np. w sobote do poludnia- niestety przez 8
      lat w tej firmie udalo mi sie to moze ze 2 razy.
      Firmie nie oplaca sie to po prostu.
      • Gość: sabna Re: Jednego nie rozumiem IP: *.x-net.gliwice.pl 22.09.03, 18:31
        Zgodnie z prawem to masz ustalony czas pracy, nadgodziny sa płatne bodajże 150
        % a pozostanie po godzinach pracy (bez zgody pracodawcy) w firmie jest
        niedozwolone. tyle teoria w praktyce wolna amerykanka, przy bezrobociu
        rzeczywistym ponad 20 % nikt sie nie bedzie skarzył że haruje jak wół za 900 zł
        po 12 h dziennie, a pracodawca nie uznaje kodeksu pracy.
        • Gość: oban Re: Jednego nie rozumiem IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.09.03, 20:18
          Jeśli pracodawca ma dobrze w głowie to po pewnym czasie wykopie takiego
          pracownika z roboty. Praca powinna być rozłozona tak aby wystarczyło
          na nią średni osiem godzin. Oczywiście bywa tak, że jest coś ekstra
          do zrobienia i wtedy się pracuje dłużej, czy bierze pracę do domu, czy też
          siedzi się w sobotę (np jakieś projekty które np nagle się "rypły" itp)

          Jeżeli facet dzień w dzień siedzi w pracy po 12 godzin i wykonuje pracę
          którą spokojnie mógłby wykonac w ciągu 8 godzin to jest do odstrzału.
          Zdecydowanie i jednoznacznie, nawet jeśli nie płacę mu nadgodzin. Jest po
          prostu mało efektywny. Nie mówię że jest złym pracownikiem w ogóle
          ale być może powinien sprawdzać się gdzie indziej.

          Rada w tym konkretnym wypadku ? Złosliwa : dołożyć mu tyle roboty (skoro mu się
          do domu nie spieszy) że "normalny" pracownik potrzebowałby 12 godzin na jej
          wykonanie i podkręcić tempo i rozliczać. Albo się dostosuje albo zacznie
          odpadać. Jak zacznie odpadać : sorry "life is brutal"


          • Gość: Liberman Re: Jednego nie rozumiem IP: *.tnt38.ewr3.da.uu.net 23.09.03, 00:23
            Praca 8 godzin to mi socjalizmem smierdzi.

    • Gość: licker Re: Współpracownik... IP: *.u.mcnet.pl 22.09.03, 20:26
      Podeślij na jego maila link do tego wątku

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka