liisa.valo
21.06.08, 00:07
Pojadę nad Maltę, gdzie pany ładne na rowerach jeżdżą, usiądę na
ławce, jak ładny będzie przejeżdżał buch mu kamieniem w szprychy
albo jakimś kijem, pan się przewróci, a ja wtedy rzucę się na
ratunek z bandażem i plastrami, a potem go przeproszę i zaproszę na
kawę.
I co?