liisa.valo 26.06.08, 15:25 Co wy mi w co drugim poście odpowiadacie: młoda jesteś, nie masz 30, 25, 35... Zazdrościta mi rocznika, czy co? ;) W sumie macie rację, bo mój to bardzo dobry rocznik jest :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nekomimimode Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 15:29 tak . ja też ci zazdroszcze,że jesteś młodsza ode mnie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
falcon777 Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 15:32 A ja ciebie wolę taką jaką jesteś teraz, niż taką jaką bedziesz za np. za 10 lat ;D. A co do rocznika to piłem juz starsze wina.. ale kiedy to było :-) Odpowiedz Link Zgłoś
vader.darth Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 15:37 acha no i ja też wolę młodsze:) a wino im starsze wcale nie jest lepsze - to debilny pogląd rocznik się liczy a nie wiek:) Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 15:38 To przecie ja mówię, że mam dobry rocznik, a nie dobry wiek :) Odpowiedz Link Zgłoś
naonja81 Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 15:40 vader.darth napisał: > acha no i ja też wolę młodsze:) nie patrz na wiek, tylko na wygląd (zwłaszcza mamusi danej panny) i czy dba o siebie. znam 20 latki co to już mają mase zmarszczek, 26 z kurzymi łapkami wokół oczu... brrr... Odpowiedz Link Zgłoś
vader.darth Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 15:45 sorki kobieta tego nie zrozumie nie o zmarszczki i kurze łapki tu chodzi a o WIEK, metrykę, pesel dlaczego? stare jak świat Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 15:37 Hmm, a skąd ty wiesz takie rzeczy? Nie wiesz, kim jestem :) I jaka jestem :) Odpowiedz Link Zgłoś
vader.darth a no kurna o to 26.06.08, 15:36 a o to że jak sie jest studenciakiem to inaczej życie wygląda niż kilka lat PO:) Nie przeżyjesz nie zrozumiesz - tłumaczenia nic nie dadzą:) i wypowiadanie się tu panienek co im sesja głównym problemem życia jest na tematy poważne poprostu smieszy - sam pamiętam ze studiów na 5 tym roku moze 10-20% osób była dojrzała a reszta to takie przedłużenie liceum:) (i niech kitek ogonkiem ze złości nie macha) Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: a no kurna o to 26.06.08, 15:40 Ano kurna młodość i starość to są stany umysłu, a nie pierwsze dwie cyferki peselu. Poza tym mam 23 lata, a swoje przeżyłam. Przezyłam kilka śmierci bliskich mi osób, przeżyłam onkologię, przeżyłam zabiegi operacyjne, którymi mogłabym ciebie też obdzielić i dla nas dwojga by było dość - i tym bardziej kocham życie. I chcę być forever young :) Odpowiedz Link Zgłoś
vader.darth Re: a no kurna o to 26.06.08, 15:43 > Ano kurna młodość i starość to są stany umysłu, a nie pierwsze dwie > cyferki peselu. życzył bym wszystkim by tak było:))) każdy cos przeżył, żadko komuś udaje się żyć bez problemów ale nie o tragediach pisze tylko o czasie czas to jest ta zmienna której jeszcze ie znacie:) > I chcę być > forever young :) no iwiększość robi co może - choć zdzrzają się młodi-starzy bleeee Odpowiedz Link Zgłoś
ma_dre Re: a no kurna o to 26.06.08, 15:49 ale macierzynstwa i zwiazanych z nim rozlicznych doswiadczen nie przezylas... mnie bycie matka strasznie zmienilo, nie tylko bycie matka, ale... bycie matka chorego dziecka szczegolnie... ...skad moj przyklad z wiadmego tematu. Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: a no kurna o to 26.06.08, 15:54 I współczuję, naprawdę. Nie byłam matką chorego dziecka, ale mój kolega zmarł mi na rękach - i to mnie zmieniło bardzo. To też zmieniło mój stosunek do Boga. Bo ksiądz na pogrzebie powiedział: "Mateusz był dobrym człowiekiem i dlatego Bóg powołał go do siebie". A ja pomyślałam, że Bóg musi być w takim razie cholernym egoistą i jeśli cokolwiek go usprawiedliwia, to to, że on nic nie może. Mateusz był dobrym człowiekiem i chciał żyć. I dla "Boga" to naprawdę nic nie znaczyło? Odpowiedz Link Zgłoś
ma_dre Re: a no kurna o to 26.06.08, 16:04 wiem ze to bolesne, ale to ty cierpisz ze Mateusza juz nie ma przy tobie, ale co jest lepsze, zyc w tym bagnie jakim jest nasz swiat czy przeniesc sie do lepszego? Bo ja wierze, ze po smierci twoj kolega, jak i wszyscy dobrzy ludzie jednak trafiaja do lepszego bytu... to co powiedzial ksiadz to banal, ale... jesli to jednak prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: a no kurna o to 26.06.08, 16:11 Ale Mateusz nie chciał umierać. On przez cały okres choroby wierzył, że z tego wyjdzie i walczył. Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: a no kurna o to 26.06.08, 16:17 Ok, ale wiesz nie każda kobieta będzie w ogóle matką. I to, że 40 letnia kobieta jest bezdzietna nie oznacza, że jest mniej dojrzała i nie może wypowiadać się na pewne tematy. Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: a no kurna o to 26.06.08, 15:41 Nie macham. :-) Jeszcze... :-P Naprawdę uważasz, że nie powinnam się wypowiadać na poważne tematy? ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
vader.darth Re: a no kurna o to 26.06.08, 15:48 absolutnie nie - właśnie ciekawie jest dyskutować ze wszystkimi tylko że mimo iż każda z was jest wyjątkowa wychodzą czasecm schematy odpowiednie dla wieku waszego np l.valo - mysli że ją znam - znam takie jak ona Mimo że oczywiście każda z was jest wyjątkowa i niepowtarzalna Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: a no kurna o to 26.06.08, 16:30 > Mimo że oczywiście każda z was jest wyjątkowa i niepowtarzalna Takie wstawki zawsze się przydają, w celu oczyszczenia atmosfery. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
vader.darth Re: a no kurna o to 26.06.08, 16:34 to co kiciu mamszane , taki miły i uroczy:) Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: a no kurna o to 26.06.08, 22:31 > to co kiciu mamszane , taki miły i uroczy:) So mówiż? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: a no kurna o to 26.06.08, 16:15 Na każdym etapie życia problemy są inne, ale to nie oznacza, że problemy dziecka w podstawówce są mniej istotne niż problemy 30 letniego faceta. Całe życie się z czymś zmagamy i nie należy bagatelizować problemów innych ludzi tylko dlatego, że samemu ma się je za sobą. Wszystko jest proste, oczywiste i banalne, gdy spoglądamy na to z perspektywy czasu. Szkoda, że nikt nie jest takim mędrcem by znać wszystkie odpowiedzi na to co jest tu i teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 15:36 To pseudo-argument pojawiający się, gdy brak argumentów. Że niby wiek, dojrzałość równa się mądrość i racja. Że niby Ty nie wiesz nic, boś młodsza, ale zobaczysz, dorośniesz (w domyśle: do dającego mądrość wieku ni mniej ni więcej tylko wypowiadającego słowa "za młoda jesteś", bo to wiek najsłuszniejszy i najmądrzejszy), to zmądrzejesz, zweryfikujesz, zmieni Ci się, itp. To tak, jakby mądrość i doświadczenie siedziały w każdym i tylko czekały na trzydziestkę. Bzdura, czym się przejmujesz? Przejmujesz się, bo młoda jesteś, dorośniesz, to olejesz :DDD Odpowiedz Link Zgłoś
vader.darth Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 15:39 > To pseudo-argument pojawiający się, gdy brak argumentów. nie nie masz racji > Bzdura, czym się przejmujesz? ... oczywiscie ciesz sie a nie przejmuj że nie doświadczyłaś problemów "dorosłego życia" pakuj plecak i w góry do wójka - nie każdy tak może i korzystaj ps jak miałem tyle co wy to pierwszy się zapieniałem na takie teksty o wieku Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 15:43 vader.darth napisał: > nie nie masz racji No, to jest dopiero argument! :DDD > ps jak miałem tyle co wy to pierwszy się zapieniałem na takie teksty o wieku Ja jestem stara i nie roszczę sobie prawa do przemawiania z tego powodu z góry i nie przypisuję sobie pozjadanych tysięcy rozumów. Są ludzie kilkanaście lat młodsi ode mnie czy starsi, to nie ma znaczenia, którzy są po prostu mądrzejsi, mają więcej doświadczeń, odwagi, klasy. Odpowiedz Link Zgłoś
vader.darth Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 16:14 napisałem ci czego nie jeste s wstanie zrozumiec i dalej mi o klasie i odwadze zmienna czasu jest tu kluczowa Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 16:26 Niczego nie napisałeś, poza bełkotem. "Nie masz racji" napisałeś, to się nazywa dyskusja, to się nazywa argument, jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
vader.darth Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 16:36 a co Ci mam pisac dorośniesz to zrozumiesz bełkot dorosłych dla Ciebie teraz to bełkot z czego powinnas sie cieszyć a nie najeżać Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 16:43 vader.darth napisał: > dorośniesz to zrozumiesz bełkot dorosłych HAHAHA! :DDDD Mam zamiar, jak dorosnę, unikać bełkoczących. Cytat z Pielewina, jak ulał pasuje do tego, co robisz w każdej dyskusji na forum. Nieudolnie zresztą. "Główna myśl, jaką człowiek usiłuje przekazać innym, to to, że ma on dostęp do znacznie bardziej prestiżowych dóbr, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. Jednocześnie stara się wyjaśnić bliźnim, że ich rodzaj konsumpcji jest o wiele mniej prestiżowy, niż naiwnie sądzili." (W. Pielewin "Empire V") Otóż, uważasz, że z racji wieku, i tylko i wyłącznie wieku, posiadłeś dobro, jakim jest wiedza i doświadczenie. Niestety tego kompletnie w Twoich wypowiedziach nie widać i na Twoim miejscu udawałabym 15-latka, bo inaczej się błaźnisz. Nie zrozumiałeś nawet, że jestem STARA. Odpowiedz Link Zgłoś
vader.darth Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 17:17 jak dorośniesz to ten bełkot pewnie stanie się Twoim językiem jak dorośniesz to przestaniesz cytowac innych i zaczniesz mówic sama STARA to pojecie względne doswiadczenie nie zawsze jest "dobrem" a o wiedzy nic nie pisałem Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 17:25 vader.darth napisał: > jak dorośniesz to ten bełkot pewnie stanie się Twoim językiem Co to znaczy: dorosnę? Pojęcia o mnie nie masz, nie znasz mnie, nie wiesz, ile przeszłam i ile mam lat, ale się sadzisz. Bełkot pod żadną postacią, czy to dorosłą czy to szczeniacką mnie nie interesuje. To takie trudne do zrozumienia, czy mam zacząć bełkotać, żeby do Ciebie dotarło? > > jak dorośniesz to przestaniesz cytowac innych i zaczniesz mówic sama A Ty jak dorośniesz, to może zaczniesz czytać książki, piszą je mądrzejsi od Ciebie, wiesz? Miałeś kiedyś jakąś w ręku? To, że Ty akurat nie cytujesz, a bełkoczesz po swojemu, mądrości i racji Ci nie przydaje. Zarzuć protekcjonalny ton, dziecko, bo się spocisz i ośmieszysz :DDD > > STARA to pojecie względne > doswiadczenie nie zawsze jest "dobrem" > a o wiedzy nic nie pisałem Odnoszę wrażenie, że sam nie wiesz, o czym piszesz, pogubiłeś się. Odpowiedz Link Zgłoś
vader.darth Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 17:39 pisałem Ci spokój tylko spokój.... zapieniasz się zabardzo jeśl "to" nie wynika z wieku - to masz problem:( Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 17:46 Nie popłacz się :DDD Jakie "to" i jaki problem, panie-stawiam-diagnozy-na-forum-po-jednej-wymianie-zdań? Ratónkó, to forum, Vader, obudź się :D Odpowiedz Link Zgłoś
vader.darth Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 17:50 poprostu nie jestem taki jak Ty by używac epitetów , jak nie rozumiesz co to TO to faktycznie dyskusja z Tobą nie ma sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
laska.waniliowa Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 17:54 przyznaj że się wygłupiłeś z tą napuszoną dojrzałością 27latka, który poucza dziatki na forum, a zażegnasz napiętą atmosferę i wszyscy będą żyć długo i szczęśliwie:-) wszak dojrzałość wymaga czasem przyznania się do błędu, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 17:58 Eeeejże, niech się dalej wygłupia, będzie dalej fun! Cicho ;) Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 17:56 Nie, Ty i epitety, a skądże. A kto napisał "wypowiadanie się tu panienek co im sesja głównym problemem życia", "młodi-starzy bleeee", "piotruś pan czy pozer", "smarkatym pannom"? No? :D Plączesz się i zaczynasz to rozumieć, więc zaczyna sie faza dyskusji pt. "Dyskusja nie ma sensu, bo ja za mądry jestem" :D Ojej. Odpowiedz Link Zgłoś
stedo Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 17:45 Wejść z Tobą w spór Funny, to niebezpieczne.:)) I tu się gość naciął, bo sądził, po niektórych Twoich wpisach i pomyślał, ot wesoła małolata, co ma pstro w głowie, lata na imprezy i koncerty i wydurnia się na forum. I tu się pomylił.No cóż pozory mylą, gdy człowieka ocenia się powierzchownie i po pozorach. Odpowiedz Link Zgłoś
vader.darth Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 17:48 człowieka na forum ocenia sie na podstawie wpisów na forum - jeśli jej "nieznajomośc tematu" nie wynika z młodego wieku to faktycznie niewesoło.... Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 17:51 Jesteś pewien, że "nieznajomość tematu" dotyczy mnie, a nie Ciebie? Nieznajomość tematu = inne zdanie, niż Twoje, bo Ty się nie mylisz? Jakie to dorosłe, zaiste, aż mi zaimponowałeś :D Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 17:49 Lubię się wydurniać, latać na koncerty, no bawić się, a forum to zabawa. Przez zabawę dzieci sie uczą ;))) Pan Vader poradnię chyba na forum otworzył, bo właśnie zdiagnozował mi jakiś problem i jakieś tajemnicze TO i się ogromnie zmartwił :D Ja nie chcę mieć TEGO, ja nie chcę :D Odpowiedz Link Zgłoś
vader.darth Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 17:51 o cholera chyba dobrze trafiłem, baba w szale... Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 17:57 Przecież ja tu od godziny rżę ze śmiechu :D Ale niech będzie, że to szał, dobrze trafiłeś i znowu masz rację :DDD Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 18:07 Wcześniej mnie wkurzał, zarżałam jak powiedział, ile ma lat :) Ja mu 38, 39, 40 dawałam jak nic. Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 18:12 Ach, młody jest, wygłupił się i teraz pewnie płacze gdzieś w kącie ;))) Jestem ciekawa (szkoda, że wcześniej na to nie wpadłam) co by było, gdybym ustawiła tą rozmowę z Vaderem w kierunku: ach, ja jestem mądrzejsza, bo jestem KOBIETĄ i doświadczenia, które ja przechodzę Ciebie ominą. Za późno na taką zabawę, innym razem. Na pewno się nabierze :D Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 18:15 Cieszę się w sumie, że moja kumpela się spóźnia, bo by mnie ominęła końcówka :) Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 18:17 A ja marnuję dzisiejszą samotność, jak mi dobrze :))) Odpowiedz Link Zgłoś
laska.waniliowa Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 18:21 funny_game napisała: > A ja marnuję dzisiejszą samotność, jak mi dobrze :))) > a nie masz lekcji do odrobienia? :)) vader by Ci wytłumaczył trudniejsze rzeczy jakbyś poprosiła Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 18:22 Nieeeee, eee tam, jak będą pytać, to pójdę na wagary, jak zawsze ;) Odpowiedz Link Zgłoś
stedo Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 18:41 I to by było na tyle, dziatki kochane.To żeśmy sobie pogadali:)) P.S. Ale tym wiekiem to mnie też zaskoczył;))Ja mu lepiej dawałam, tak ok. 50tki albo i lepiej.Zakompleksiały szczawik, co nie ma czym zaszpanować, to emabluje swoją urojoną dojrzałością;)) Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 18:47 Ech, weźmy my lepiej szydełka w dłonie. Albo serwetkę wydziergamy, albo komuś oko :DDD Odpowiedz Link Zgłoś
vader.darth Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 15:40 a jak kiedys pomyslicie i zauważycie ze starsi faceci 40-50 uwielbiają 20-25 to poza swieżym mieskiem jest jeszcze to "coś" niezepsute "przejściami" i dorosłym życiem:) Odpowiedz Link Zgłoś
naonja81 Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 15:42 vader.darth napisał: > poza swieżym mieskiem jest jeszcze to "coś" niezepsute "przejściami" i dorosłym życiem:) no właśnie :) ja juz wspomnianej powyżej beztroski nie posiadam :) Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 15:49 A ja zamierzam być zawsze niezepsuta dorosłością, energiczna, beztroska... heh, tak, jak taka być przestanę, to prześcieradło i na cmentarz :) Odpowiedz Link Zgłoś
naonja81 Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 15:55 liisa.valo napisała: > A ja zamierzam być zawsze niezepsuta dorosłością, energiczna, > beztroska... heh, tak, jak taka być przestanę, to prześcieradło i na > cmentarz :) jak się zdarzy w Twoim zyciu kilka przykrych sytuacji to zmienisz światopogląd... Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 15:59 Było takich wiele. Wbrew pozorom. Właśnie dlatego chcę żyć z całych sił, wiesz? Między innymi to, że byłam jedną nogą na tamtym świecie i to dwa razy. Raz w wieku 2 lat i raz w wieku 17. Odpowiedz Link Zgłoś
wiarusik Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 16:02 i jak tam jest po drugiej stronie? Odpowiedz Link Zgłoś
vader.darth Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 16:17 > i jak tam jest po drugiej stronie? u mnie zobaczyłem co jest w życiu ważne i nie musze już na forum pytac poc co zyc:) Odpowiedz Link Zgłoś
naonja81 Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 16:02 nie rób licytacji złych doświadczeń zyciowych. każdy człowiek ma inną wrażliwość. jedni sa słabsi, inni silniejsi. Odpowiedz Link Zgłoś
wiarusik Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 16:04 no popacz-licytuje sie jak male dzidzi elucha,mloda jeszcze jestes,wyrosniesz z tego Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 16:07 Ale ja nie robię licytacji. Ja proszę, żebyś nie mówiła: jak coś przeżyjesz... Przeżyłam swoje, łudze się, że wyczerpałam limit i staram się brać z życia pełnymi garściami, bo wiem, że ono w każdej chwili może się skończyć. Będę szła do sklepu po bułki i wpadnę pod samochód. I koniec, nie ma mnie. Bo to, że mam 23 lata nie znaczy, że żyję niczym pączek w maśle, moje życie - istny cud. Nie, wcale nie. Odpowiedz Link Zgłoś
wiarusik Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 16:09 to,ze maciej cie rzucil,uwazasz za zyciowa straszliwa tragedie? Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 16:13 Maciej? Nie, to nie jest żadna tragedia. Było, minęło. Natomiast za tragedię uważam radioterapię, którą musiałam przejść. Odpowiedz Link Zgłoś
wiarusik Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 16:15 opowiedz o tym biedactwo Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 16:20 Nie zamierzam o tym opowiadać. Odpowiedz Link Zgłoś
wiarusik Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 16:26 no bo nie ma o czym Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 16:35 Bo jesteś ostatnią osobą, której warto o tym opowiadać. Odpowiedz Link Zgłoś
wiarusik Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 16:42 masz racje,zachowaj to dla siebie jeszcze zaczalbym ci wspulczuc,a jestes ostatnia osoba ktura na to zasluguje Odpowiedz Link Zgłoś
naonja81 Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 16:47 wiarusik napisała: > masz racje,zachowaj to dla siebie > jeszcze zaczalbym ci wspulczuc,a jestes ostatnia osoba ktura na to > zasluguje co ona i Avital Ci złego zrobiły że je tak traktujesz? nie było mnie tu kilka lat i widze, że charakter Ci sie zmienił. kiedyś byłeś miłym chłopcem :) Odpowiedz Link Zgłoś
wiarusik Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 16:55 ja tam ciebie nie kojarze ludzie dojrzewaja i zaczynaja rozumiec ze niekturych trzeba gonic jak bura suke Odpowiedz Link Zgłoś
stedo Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 17:36 Już zamknij się, boś prymitywny prostak, a chamstwem chcesz przysłonić swoją głupotę i buractwo. Sądzisz, że to jakąś laskę tu będzie "jarać"?Chyba że równą mentalnie tobie. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_dre Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 16:01 no i kolejny atrybut mlodosci... wiara, ze mozna pozostac na "zawsze niezepsuta dorosłością, energiczna, beztroska...". Nie da sie. Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 16:09 Można. Bo mimo to jestem. ja się nie martwię co będzie jutro. Ja dzisiaj mam szanse przeżyć piękny dzień i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
naonja81 Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 16:11 liisa.valo napisała: > Można. Bo mimo to jestem. ja się nie martwię co będzie jutro. Ja > dzisiaj mam szanse przeżyć piękny dzień i tyle. jak będziesz miała kredyt na głowie, groźbe wywalenia z pracy, chore dziecko, męża zdradzającego Cie z młodsza o 10 lat lafiryndą, to też tak będziesz myślała? nie sądzę... Odpowiedz Link Zgłoś
wiarusik Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 16:11 przed ekranem monitora wez nie czaruj i dorosnij Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 16:14 Tego właśnie nie chcę. Dorosnąć nie chcę. Odpowiedz Link Zgłoś
wiarusik Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 16:17 to bardzo zle ze nie chcesz,bo czeka cie wiele przykrosci na kture nie jestes uodporniona wieczne dzieci czuja oddech komornika na plecach Odpowiedz Link Zgłoś
vader.darth Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 16:20 > Tego właśnie nie chcę. Dorosnąć nie chcę. a kto cie pyta czy chesz? :) Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 16:22 Uuuuu, jeśli dorosłe życie to: mąż mnie bije, dziecko chore, kredytu nie mam za co spłacić - to po co mi ono... Ja mam je inne, pomimo że też pracuję sama na siebie i nikt mi nic za darmo nie dał. Odpowiedz Link Zgłoś
wiarusik Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 16:11 elucha powinna zalozyc towarzystwo filomatuw czy innych filaretuw tylko niech pamieta,ze i mickiewicz mial wszystko w dupie,kiedy go zaczely zęby napier..lac Odpowiedz Link Zgłoś
vader.darth Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 16:19 no ale po to się ma 23 lata żeby w to wierzyć , ja osobiście wierzyłem że jak zechce to zmienię świat - potem dorosłem Odpowiedz Link Zgłoś
vader.darth Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 16:15 > A ja zamierzam być zawsze niezepsuta dorosłością, energiczna, > beztroska... heh, tak, jak taka być przestanę, to prześcieradło i na > cmentarz :) szatandarowy przykład na poparcie moich wszystkich tez:) czego zarazem Ci i wszystkim innym tu obecnym życzę Odpowiedz Link Zgłoś
2szarozielone Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 15:52 ale to naprawdę niekoniecznie wiek i czas... znam 44-latka, co nie utracił zadnej z zalet młodości - i 25-latka, co chyba urodził sie stary... z kobietami podobnie. choc pewnie statystycznie rzecz ujmując - masz rację. Odpowiedz Link Zgłoś
vader.darth Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 16:23 >znam 44-latka, co nie utracił > zadnej z zalet młodości - i 25-latka, piotruś pan czy pozer opowiedz chętnie posłuchamy - ma żone rodzine dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
2szarozielone Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 18:04 Opowieściami na jego temat już wszyscy tu na forum rzygają :) Ale można być mądrym facetem, co dużo w życiu osiągnął i wiele przeszedł - a jednocześnie wciąż ludziom ufać, cieszyć się głupotami i bawić się, jak się tylko ma ochotę. I nie truć dupy, że ktoś ma za mało lat, żeby go poważnie traktować - tylko słuchać, co ma do powiedzenia 25-letni kumpel, 30-letnia koleżanka, albo koledzy syna z roku :) I wziąć czasem do siebie, bo nikt tylko z racji wieku - nie pozjadał wszystkich rozumów. Jak Cie dosięgnęło zgorzknienie i rozczarowanie zyciem, brak Ci energii i entuzjazmu - to może zwyczajnie coś w swoim życiu spieprzyłeś. I nie jest to zasada uniwersalna. Odpowiedz Link Zgłoś
stedo Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 15:56 Aaa, czyli syndrom dziewictwa pociąga.?;))I to całe pieprzenie, że głębiej, to nie chodzi o mięsko i naiwność/czyt, świeżośc uczuć/, tylko mądrość życiową, rozwagę itp.to taki bajer, aby przedstawić siebie jaki to ja jestem "ponad"? Odpowiedz Link Zgłoś
ma_dre Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 15:46 no wybacz, ale mlodosci nie da sie ukryc, ona z ciebie wylazi wszystkimi porami, wiele z nas pewnie rozpoznaje siebie sprzed laty ;-) Z tym ze ja taka jak ty teraz bylam strasznie dawno! Jaka ja czuje sie czasem zmurszala... ale to nie jest tak ze chcialabym na nowo byc taka jak ty teraz, o nie! Bardziej cenie dojrzaly umysl (choc za dziesiec lat bedzie jeszcze lepiej niz teraz, no chyba ze mnie Alzheimer zezre) niz mlode cialo. Odpowiedz Link Zgłoś
wiarusik Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 15:56 znaczy to,ze masz mleko pod nosem niedojrzala jesli nie wiekiem,to emocjonalnie,psychicznie Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 16:13 Ci, co tak do mnie mowia( mam 33 lata), sa starsi i im akurat tego nie zazdroszcze:) bo i niby czego? Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 16:19 Doświadczenia życiowego? Skoro nie mam chorych dzieci, mąż mnie nie bije i nie zdradza i nie wywalili mnie z pracy to nie wiem nic o życiu. Skoro tak wygląda życie - to chcę mieć z nim jak najmniej do czynienia. Odpowiedz Link Zgłoś
wiarusik Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 16:20 zycie to materializm i smierc Odpowiedz Link Zgłoś
vader.darth Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 16:25 a za co Ty jesteś odpowiedzialna - za co ponosisz odpowiedzialnośc poza planem rozrywki i sesji? Opowiedz nam gdzie pracujesz by sie utrzymac - nie dorobić na waciki? Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 16:33 Nie dorobić, wcale nie. Pracuję jako zawodowy admin na jednym z portali internetowych - 850 zł miesięcznie. Dodatkowo pracuję na umowę zlecenie w wydawnictwie - robię korekty tekstów, za co otrzymuję około 400 - 600 zł miesięcznie w zalezności od ilości tekstów. Odpowiedz Link Zgłoś
vader.darth Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 16:38 no to na waciki masz, pogadamy jak zaczniesz życ samodzielnie :) pakij się i jedź -mozesz i ciesz się - zamiast podważać coś co jest ustawione od zarania dziejów:) Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 16:41 Wiesz, może mało wymagam od życia, ale uważam, że zarabiam całkiem dużo jak na osobę studiującą dziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
vader.darth dorosłość 26.06.08, 16:30 tu jest dorosłość i niezależność autorki: Co ja mam zrobić z moją mamą?Sama się zastrzelę... Autor: liisa.valo☺ 22.06.08, 14:57 Dodaj do ulubionych Skasujcie Odpowiedz cytując Odpowiedz Jadę do Warszawy na praktyki dziennikarskie. Powiedziałam mamie, no bo o takich rzeczach się mówi. I co? Ano to, że mama znalazła jakichś znajomych mojej siostry, którzy mieszkają w Warszawie, a których na oczy nigdy nie widziałam i niby mam do nich zadzwonić i się umówić i oni mnie tam za łapkę będą prowadzić. Rany! Ja nie chcę... Nie mam 5 lat, nie zginę, nie chcę, żeby jacyś obcy mi ludzie mnie traktowali jak upośledzoną. W Poznaniu też nie znałam nikogo jak pojechałam na studia, i sobie poradziłam. Wiem, że Warszawa to nie Poznań, no, ale bez przesadyzmu. Przecież tamci ludzie też mają swoje plany i nie będą mnie za rączkę odprowadzać z ewentualnego mojego akademika/mieszkania na tramwaj do redakcji i z powrotem... Zawsze tak jest! Nigdzie nie mogę wyjechać, żadna samodzielna wyprawa nie wchodzi w grę, bo mama zaraz po nocach spać nie może. Mam jedną znajomą w Wawie, to chyba mi korepetycji z rozkładów jazdy udzieli? I wystarczy, nosz do licha jasnego... Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: dorosłość 26.06.08, 16:36 A Twoim zdaniem dorosłość polega na upierdliwym czepianiu się każdego słowa i udowadnianiu wszelkimi środkami, że się posiadło rację w każdym temacie? Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: dorosłość 26.06.08, 16:44 Już się uspokoiłeś czy zaparzyć Ci ziółka dla mądrych starców? Odpowiedz Link Zgłoś
naonja81 Re: dorosłość 26.06.08, 16:46 funny_game napisała: > Już się uspokoiłeś czy zaparzyć Ci ziółka dla mądrych starców? > meliske :))) Odpowiedz Link Zgłoś
vader.darth Re: dorosłość 26.06.08, 16:50 z wiekiem nabywa sie spokoju, który jest obcy smarkatym pannom co myślą że są dorosłe bo pomieszkuja chwilowo zdala od rodziców i nie muszą o 22 wracac do domu Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: dorosłość 26.06.08, 16:54 To dlaczego tak się pienisz? Dlaczego dorośli, dojrzali rzekomo (według metryki) wpadają w szał, bo dziecko płakało i je katują? Przecież maja po np. 40-lat, według Twojej definicji powinni być spokojni, mądrzy. Odpowiedz Link Zgłoś
vader.darth Re: dorosłość 26.06.08, 16:57 co ma d/rz fakt iż kroś katował dziecko do mnie? do 40 latków? - poczytaj jakie bzdury piszesz nigdzie nie napisałem że 40 latki są mądre a 20 latki głupie jak nie rozumiesz o czym tu piszemy to powoli ... po literce posładaj > Dlaczego dorośli, dojrzali rzekomo (według metryki) wpadają w szał, bo dziecko > płakało i je katują? Przecież maja po np. 40-lat, według Twojej definicji > powinni być spokojni, mądrzy. Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: dorosłość 26.06.08, 17:03 To może streść mi jeszcze raz Twoje podejście do sprawy: wiek, a dojrzałość i mądrość. Jesteś dorosły, to rozumiesz, że trzeba maluczkim cierpliwie, czasem siedem razy wyjaśnić. No, proszę, czekam. I ostrzegam, jak napiszesz coś, co przeczy temu, co pisałeś gdzieś wcześniej, to Ci to zacytuję i wytknę. Do dzieła, mędrcze o protekcjonalnym podejściu do ludzi, do boju :DDD Odpowiedz Link Zgłoś
vader.darth Re: dorosłość 26.06.08, 17:11 dorosłość nie równa się madrości młodość nie rówwna się głupocie ciężkie chwile w życiu nie równają się zrozumieniu i stanowi "dorosłości" młody nie jest gorszy od starego (jest lepszy moim zdniem) są pewne tematy których nie zrozumiesz nie przeżywając to że brat ma dziecko nie znaczy że wiesz co to macieżyństwo (nic tu złego nie ma że nie wiesz) to że kolega odszedł nie znaczy że znaczy że wiesz co to odpowiedzialność za innych tyle chciałbym żebyś z mojego zrozumiała Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: dorosłość 26.06.08, 17:13 Ale wiesz co znaczy odpowiedzialność, jeżeli oddałeś komuś szpik, a on i tak umarł. Odpowiedz Link Zgłoś
vader.darth Re: dorosłość 26.06.08, 17:15 to nie jest odpowiedzialność i własnie dlatego się nie rozumiemy bo mylisz znaczenia słów Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: dorosłość 26.06.08, 17:18 Ach, no, tak.... Jestem młoda, nie wiem nawet co znaczą słowa.... Nie wiem, czym jest uczucie odpowiedzialności i odpowiedzialnością nazywam...no, co właściwie? Odpowiedz Link Zgłoś
laska.waniliowa Re: dorosłość 26.06.08, 17:37 > Ach, no, tak.... Jestem młoda, nie wiem nawet co znaczą słowa.... jak będziesz taka stara jak vader to też zrozumiesz WSZYSTKO:) cierpliwości, jeszcze tylko 3-4 lata(według moich obliczeń) a dostąpisz tej tajemnej wiedzy Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: dorosłość 26.06.08, 17:40 Łał :) Dlatego chciałam dodać, że bardzo cenię na przykład Stedo, od której nigdy nie usłyszałam: Jesteś za młoda to mi tu nic nie mów. Cenię osoby starsze ode mnie, cenię znajomych, z których większość ma lat 30+ i nigdy nie czułam się jakaś mniej upoważniona do odzywania się. Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: dorosłość 26.06.08, 16:39 Funny, ja już wyżej napisałam, że jeżeli wg tej definicji dorosły jest tylko ten, kto ma chore dziecko, kogo bije mąż, komu nie starcza do pierwszego i kto marudzi jak to mu w życiu nie wychodzi - to ja - powiem wprost - pieprzę taką dorosłość. Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: dorosłość 26.06.08, 16:46 Dorosłość nie musi się wiązać z dramatem. Co z tego, że np. 40-letnia babka przeżyła okropieństwa rodzinne, jak niczego jej nauczyły, bo głupia jest najzwyczajniej i nie "dorośnie", nie dojrzeje nigdy, bo nie umie wyciągać wniosków? Jest mądrzejsza od 20-latki, która nie zazna piekła nieudanego małżeństwa, bo jest na tyle mądra, żeby się w nie nie uwikłać? To tak dla przykładu. Odpowiedz Link Zgłoś
vader.darth Re: dorosłość 26.06.08, 16:48 a ja Ci już napisałem że pojęcia nie masz o dorosłości, a od dzieci chorych to wara i to poważnie bo robisz się nie tylko smarkata ale i chamska a pieprzyć możesz co Ci się żywnie podoba - jak Ci mama pozwoli Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: dorosłość 26.06.08, 16:52 NIE MÓW MI, ŻE NIC NIE PRZEŻYŁAM SKORO NIE WIESZ, KIM JESTEM I CO PRZEŻYŁAM Zbyt mało wiesz, żeby mnie osądzać, rozgrzeszać i pouczać. Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: dorosłość 26.06.08, 16:55 Izi :) Zobacz jakimi argumentami posługuje się osoba, z którą rozmawiasz i zastanów się, czy warto :) Odpowiedz Link Zgłoś
vader.darth Re: dorosłość 26.06.08, 17:01 nie warto, jedno co warto to upic je warto Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: dorosłość 26.06.08, 17:02 Widzę, że są to argumenty ad personam, problem w tym, że Pan nie wie, czym zajmuje się ta personam i dla tych, którzy wiedzą, rozkaz "zostawienia w spokoju chorych dzieci" brzmi trochę groteskowo. Odpowiedz Link Zgłoś
vader.darth Re: dorosłość 26.06.08, 16:58 liisa.valo napisała: > NIE MÓW MI, ŻE NIC NIE PRZEŻYŁAM SKORO NIE WIESZ, KIM JESTEM I CO > PRZEŻYŁAM > Zbyt mało wiesz, żeby mnie osądzać, rozgrzeszać i pouczać. podkreśl na czerwono fraze w której mówię ze nic nie przeżyłaś: "a ja Ci już napisałem że pojęcia nie masz o dorosłości, a od dzieci chorych to wara i to poważnie bo robisz się nie tylko smarkata ale i chamska a pieprzyć możesz co Ci się żywnie podoba - jak Ci mama pozwoli " Odpowiedz Link Zgłoś
stedo Re: dorosłość 26.06.08, 18:07 Już nie kompromituj się, człowieku. Argumentów ci brak to ubliżasz i poniżasz,byle tylko mieć ostatnie słowo.Żałosne to, daruj sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: dorosłość 26.06.08, 17:01 Doczytałam cały wątek.Moi rodzice stracili dziecko,wychowują dwoje adoptowanych,cierpiących na FAS (kto zna,ten wie,co to oznacza).Problemów im nie brak,ale nie opuszcza ich radość życia.Czy dorosłość polega na tym,że się siedzi i smęci? Odpowiedz Link Zgłoś
vader.darth Re: dorosłość 26.06.08, 17:03 a kto tu smęci? kto poowiada kto miał gorzej i dlatego jest "bardziej"? na razie smęcą i licytują "młodzi" Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: dorosłość 26.06.08, 17:12 Nie. Młodzi próbują udowadniać starszym (normalnie spór klasyków z romantykami), że mają swoje doświadczenia, może odbierają je po swojemu, inaczej, ale mają. Odpowiedz Link Zgłoś
vader.darth Re: dorosłość 26.06.08, 17:19 ale jasne ze mają doświadczenia swoje ich błedem jest natomiast rozciąganie zanadto doznać np ja nic nie mogę powiedzieć co jest wazne doa 60 cio latka itp i wiem o tym 20 sto latek umrze tłumacząc że wie jak to jest być 30 sto latkiem :) Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: dorosłość 26.06.08, 17:26 Wiesz, najzabawniejsze, że w ogóle nie tego dotyczył wątek. Zapytałam, dlaczego jak wypowiadam się w wątku życiowym lub ideologicznym (jak np. Czy wierzycie w boga?) słyszę: Młoda jesteś, to nie wiesz, jak to jest. Pewnie, że nie mogę się wypowiadać w twoim imieniu, tak jak ty nie możesz się wypowiadać w moim, ale czy to znaczy, że oboje nie mamy nic do powiedzenia? Odpowiedz Link Zgłoś
vader.darth Re: dorosłość 26.06.08, 17:29 > Zapytałam, dlaczego jak wypowiadam się w wątku życiowym lub > ideologicznym (jak np. Czy wierzycie w boga?) słyszę: Młoda jesteś, > to nie wiesz, jak to jest. dokładnie tak "nie wiesz jak to jest" :) bo jestes młoda i nie masz doswiadczenia (czas=doświadczenie w tym sensie) a nie znaczy " jesteś głupia", tylko ja jestem mądry naprawdę są rzeczy które przeżyłem a wolałbym "nie wiedzieć jak to jest" i nigdy sie nie dowiedzieć niestety z czasem same przyłażą czy chesz czy nie Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: dorosłość 26.06.08, 17:38 Co nie zmienia faktu, że młoda osoba może przeżyć coś, czego nie przeżyła starsza. I absolutnie kwestia doświadczenia życiowego nie jest rzeczą młodości czy starości. Ty jesteś stary i nie wiesz jak to jest mieć okres. Są osoby 60-letnie, które nie mają dzieci. I nijak im nie powiesz: młody jesteś, nie wiesz jak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
vader.darth Re: dorosłość 26.06.08, 17:43 > Co nie zmienia faktu, że młoda osoba może przeżyć coś, czego nie > przeżyła starsza. to jasne i nie wymaga dyskusji Inną sprawą jest że wypowiadacie się na tematy które wam się "wydają że wiecie" to tak jak ja bym sie wypowiadał o chemioterapii bo widziałem w TV i czytałem na forum - też by cie strzeliło Jeśli mówimy tu o doswiadczeniu - to w temacie życia rodzinnego/dzieci/utrzymywania rodziny/ rodzicielstwa/ długich związkach/ a nie o doświadczeniu np. "lania betonu na syberii" Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: dorosłość 26.06.08, 17:49 A to ja się nie wypowiadam na takie tematy. A jeśli już to nie są to konkretne przypadki, ale abstrakcyjne i ogólne typu: co sądzicie o aborcji, itd. Natomiast zarzuty żem za młoda padają przy wątkach typu Czy wierzysz w Boga albo Gdzie na wakacje. No to pardon. Kończąc - bo zaraz chyba koleżanka mnie odwiedzi, więc się rozłączę - chciałabym powiedzieć, że po tym wątku tym bardziej cenię to, że ciągle jestem DOROSŁYM podszytym dzieckiem. Wierz mi, potrafię wziąć odpowiedzialność - na przykład za swoje czyny, które nie zawsze sa kryształowo czystymi intencjami podszyte. Potrafię wziąć odpowiedzialność za zwierzęta, którymi się zajmuję w schronisku i za dwoje chorych dzieci, którym pomagam odrabiać lekcje w ramach akcji naszego instytutu. To też jest odpowiedzialność. Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: dorosłość 26.06.08, 17:51 Ty jako ten "stary"także smęcisz,a ani rusz nie możemy się dowiedzieć,ile masz lat.Wiemy tylko tyle,że Funny jest młodsza. Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: dorosłość 26.06.08, 17:55 Proponuję, by dla co niektórych założyć forum KOBIETA 30+, bo to akurat jest bez limitu wiekowego i tera to ja się jeszcze bardziej mądrować będę :) W tsjemnicy ci powiem, że 23 lata to ja dopiero za 2 tygodnie będę miała, hie hie :) Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: dorosłość 26.06.08, 18:02 Ło, matko i córko i ty do mnie mówisz z perspektywy dorosłego???? O, ja, tom się rozbawiła... Myślałam, że co najmniej ze 40. Ratunku...... Vader, to przykro mi to mówić, ale ty należysz do MŁODYCH. Tylko trochę bardziej marudnych. Odpowiedz Link Zgłoś
vader.darth Re: dorosłość 26.06.08, 18:04 bo tak miało to wygladac przecież reprezentuje ciemną stronę, oszukuję, kłamie , denerwuję stare panny i młode laski w glanach i waniliowe i co sie tam jeszcze nawinie - każdy ma jakies hobby:) Odpowiedz Link Zgłoś
laska.waniliowa Re: dorosłość 26.06.08, 18:07 oj przykro mi ale nie zdenerwowałeś mnie nawet na sekundę:-) od początku bawiło mnie Twoje napuszone "jak dorośniesz to zobaczysz" kierowane do starszych od Ciebie:)) Odpowiedz Link Zgłoś
vader.darth Re: dorosłość 26.06.08, 18:10 sorki tak mi Twój nick wpadł pod klawiaturę - szczegulnie zadowolony jestem z Funny czy cos tam bo wiedziałem co napisze ona za 4 posty do przodu LV mnie natomiast zaskoczyła - bo włączyło sie jej myślenie w pewnym momencie (jak sie juz wykrzyczała) Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: dorosłość 26.06.08, 18:15 vader.darth napisał: > sorki tak mi Twój nick wpadł pod klawiaturę - szczegulnie zadowolony jestem z > Funny czy cos tam bo wiedziałem co napisze ona za 4 posty do przodu :DDD Możesz to jakoś udowodnić, o krynico mądrości, o wieszczu, o Nostradamusie, o Vaderze czy coś tam? :DDD Odpowiedz Link Zgłoś
vader.darth Re: dorosłość 26.06.08, 18:18 a po co mam udowadniać? i komu ? poprostu są ludzie bardziej i mniej inteligentni przecież nie pisze tu z Tobą by Cię do czegoś przekonać :( poprostu trenuje manipulacje - bo lubie - a temat? jaki popadnie dobry jestem to sobie poradzę i doprowadzę "stateczną panią" do epitetów - nie znasz takiej gry? to poczytaj lepsze lektury Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: dorosłość 26.06.08, 18:24 Och, nie nerwuj sia! Stateczna pani jest tylko nieco zdziwiona, że znając jej posty na 4 wprzód odpowiadałeś bez ładu i składu, a przecież mogłeś się przygotować mając taki zapas :D No już, daj buzi i ochłoń wreszcie :D Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: dorosłość 26.06.08, 18:38 Korzenie mam białoruskie i niemieckie. Uczyłam się m. in. rosyjskiego, za to niemieckiego ni w ząb nie znam. Ściana Wschodnia jest fascynująca, ale niestety stamtąd nie pochodzę. A co? To ma jakieś znaczenie, z ciekawości pytam? :) Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: dorosłość 26.06.08, 18:12 Jaką ciemną stronę? Jakbyś ciemną stronę reprezentował, to byś mówił, że nie warto żyć w ogóle, że życie nie ma sensu i im dłużej człowiek jest na tym padole, to w tym gorszym jest stanie i cierpi i papierosy mają tego plusa, że skracają życie. To byś mówił, że nie jakieś farmazony o mądrości życiowej. Odpowiedz Link Zgłoś
vader.darth Re: dorosłość 26.06.08, 18:15 ciemną stronę - DarthVader a że życie nie ma sensu to mówią cieniasy z H.Metalu my uwielbiamy życie i roskosze im "gorsze" tym lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: dorosłość 26.06.08, 18:21 Wiem co znaczy twój nick i skąd się wziął, tylko to trochę za mało, żeby być ciemną stroną. Tyś wyszedł na przyziemną stękałę, a nie ciemną stronę mocy. A co do aluzji muzycznych w twoim poście - o nieobecnych co prawda się nie rozmawia, ale taki Ville Valo potrafi się cieszyć życiem, by to dostrzec wystarczy obejrzeć dowolny wywiad. I nie jest jęczałą, a teksty o czymś musi pisać, by chwytliwe były. Odpowiedz Link Zgłoś
vader.darth Re: dorosłość 26.06.08, 18:24 :) przecież specjalnie to napisałem o HM- drażnie się teraz :) Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: dorosłość 26.06.08, 18:04 To jednak nie taki staruszek.Sądzac po wcześniejszych postach,dawałam ci nie mniej niż 80. Odpowiedz Link Zgłoś
vader.darth Re: dorosłość 26.06.08, 18:06 jesteś nieobiektywna - jakbym udawał staruszka 80lat to nie odpowiadałbym tak szybko - stukanie po literce zajmuje dużo czasu:) Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: dorosłość 26.06.08, 18:09 Nie doceniasz staruszków-dziadek mojego kolegi śmiga na gadu,że hej:) Odpowiedz Link Zgłoś
vader.darth Re: dorosłość 26.06.08, 18:11 no wiesz nie mam jeszcze aż takiego doświadczenia:) Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: dorosłość 26.06.08, 18:02 Ja skończyłam w kwietniu,wiesz jaka jestem teraz doświadczona?ale co Ty możesz o tym wiedzieć?Tylko czas Ci pomoże zdobyć mądrość życiową;) Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: dorosłość 26.06.08, 18:04 Zaraz włożę twarz w robota kuchennego. Będzie prawie jak zmarszczki :D Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: dorosłość 26.06.08, 18:17 Mój promotor - 39 lat ma, bardzo mądry człowiek :) - powtarza, że nieważne jacy jesteśmy, ważne jak nas postrzegają :) Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: dorosłość 26.06.08, 17:04 Nie :) Ani na tym, że się z własnoręcznie zbudowanego dla siebie piedestału udowadnia innym, że jest się najmądrzejszym :) Odpowiedz Link Zgłoś
stedo Re: dorosłość 26.06.08, 17:57 No naprawdę, jaki Ty powierzchowny jesteś.Z pozoru taik to wygląda, ale wziąwszy pod uwagę wcześniejsze problemy Liisy ze zdrowiem i związaną z tym być może więż z matką, a jednocześnie przewrażliwienie matki na jej punkcie, to jest to najzupełniej zrozumiałe dla osób wykazujących się minimum empatii i tzw. inteligencji emocjonalnej, której notabene nie nabiera się z wiekiem.Jest to cecha wrodzona, jak inteligencja ogólnie. Odpowiedz Link Zgłoś
vader.darth Re: dorosłość 26.06.08, 18:01 szczery nie powierzchowny - problemy ze zdrowiem nie zmieniają faktu braku doświadczenia w innych kwestiach A tak na koniec chce podkreślić że nigdzie nie napisalem że ktoś jest gorszy bo nie ma "doswiadczeń" w jakimś temacie - może być natomiast szczęśliwszy Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: dorosłość 26.06.08, 18:06 Chciałabym dodać jeszcze, że nie powiedziałam mojej mamie: daj spokój, to jest moje życie, nie wtrącaj się, bo moje życie jest od niej, i zależy mi na jej uczuciach. A kolega zacytował tylko pierwszy post, z którego wynikałoby co innego. Odpowiedz Link Zgłoś
vader.darth Re: dorosłość 26.06.08, 18:08 bo kolega podły jest i ma straszną maskę Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: dorosłość 26.06.08, 18:14 Tak. Taki trochę Goofy Superstar z tego wyszedł. Odpowiedz Link Zgłoś
vader.darth wyniki 26.06.08, 18:19 ok spadam trolowac na inne fora:) Ty jesteś ok, Funny - przegrała i to zadje sie nie tylko na forum Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: wyniki 26.06.08, 18:26 :DDD Przegrała, bo sobie nie poradziłeś z jej argumentami? :D Kocham takie porażki. Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 16:53 Dobry,dobry,bo mój też:) Odpowiedz Link Zgłoś
bertrada Re: O co chodzi z tym "młoda jesteś"? 26.06.08, 17:26 Bo niektórzy tak mają. Moja 81 letnie ciotka zawsze mówi mojej 63 matce ty Alusiu jesteś jeszcze taka młoda i niedoświadczona. Odpowiedz Link Zgłoś