Dodaj do ulubionych

jak to jest z tym kazirodztwem??

30.06.08, 22:34
Bo skoro przyjąć tezę, że pierwszymi rodzicami wszystkich byli Adam i Ewa, to
w takim razie dlaczego kościół potępia kazirodztwo??
Bo jeśli to nie dzieci Adama i Ewy miały ze sobą potomstwo, które wydało
następne i następne (również czarne, żółte, czerwone i innych barw) to skąd
się wzięli ci inni, z którymi potomkowie Adama i Ewy kopulowali, żeby nie było
błędu genetycznego??.......
Obserwuj wątek
    • bertrada Re: jak to jest z tym kazirodztwem?? 30.06.08, 22:40
      Ale jest błąd genetyczny. To podobno dzięki kazirodztwu naszych przodków tak
      często występują u ludzi wady genetyczne. Inne gatunki tego nie mają. Był o tym
      niedawno artykuł w którymś z głównych portali internetowych. ;))
      • coyotegirl1 Re: jak to jest z tym kazirodztwem?? 30.06.08, 22:43
        Czyli jednak wszyscy jesteśmy JEDNĄ WIELKĄ RODZINĄ.. ;)) Nie a tak na poważnie,
        to jeśli najpierw było ich dwoje, to siłą rzeczy robili to bracia z siostrami
        rodzonymi, potem mogło sie to troszkę poodłamywać i przejść na kuzynów, ale to
        jednak RODZINA!!
        A skąd jeszcze te nasze różne kolory?? Plemiona afrykańskie i cyborgi
        japońskie?? Mają jednych przodków??????
        • lan-ni Re: jak to jest z tym kazirodztwem?? 30.06.08, 22:57
          W Biblii nie ma(o ile się nie mylę) ani słowa o tym, że Adam i Ewa byli jedynymi
          ludźmi. Byli pierwsi, ale nie jedyni ;)

          Kiedy Kain zabił Abla, Bóg naznaczył go piętnem, aby nikt nie ważył się go
          zabić. Kain udał się do kraju Nod, położonego na wschód od Edenu.

          Skoro istniała obawa, że Kaina ktoś zabije, i skoro udał się do kraju Nod,
          musieli żyć wtedy inni ludzie poza Adamem, Ewą i ich dziećmi.


          Co absolutnie nie wyklucza kazirodztwa ;)
          • coyotegirl1 Re: jak to jest z tym kazirodztwem?? 30.06.08, 23:03
            lan-ni napisała:

            > W Biblii nie ma(o ile się nie mylę) ani słowa o tym, że Adam i Ewa byli jedynym
            > i
            > ludźmi. Byli pierwsi, ale nie jedyni ;)
            >
            Czyli co, potem Bóg uruchomił produkcję i poszło! ;))
            Pytam, bo szczerze mówiąc nie zgłębiałam biblii ( a może powinnam, tylko nie
            wiem ile z niej zrozumiem) a bardzo mnie zastanowiło dzisiaj podczas kąpieli to
            pytanie......
            Mi to jednak wszystko jakoś kulawo wygląda..
            Maryja dziewica a w ciąży (to ten Józef w dzisiejszych czasach jakby się
            nazywał?), męża nie miała ale dziecko urodziła bo jej tak "Duch Święty" nakazał,
            a na koniec przed ukrzyzowaniem ta Magdalena, co to podobno nie najlepsza opinię
            w środowisku miała..... naciągana historia....
            • lan-ni Re: jak to jest z tym kazirodztwem?? 30.06.08, 23:09
              rozmowy z próbującymi nawracać na wiarę są bardzo pouczające ;)

              ja Biblię czytałam mocno fragmentarycznie, chociaż ostatnio mam zamiar
              przeczytać całość, coby mieć jakieś przygotowanie do dyskusji z nawracającymi ;)

              • coyotegirl1 Re: jak to jest z tym kazirodztwem?? 30.06.08, 23:18
                e no ja tam nie pytam, bo chcę się nawrócić, po prostu ostatnio mnie wkurzyła
                "kuzynka mojego faceta", jak dla mnie piąta po kisielu dla niego ale wszyscy
                nazywają ich KUZYNAMI, no i ona sie strasznie kleiła do niego, nie zachowywała
                się jak dawno niewidziana rodzina tylko jak DZIWKA, a mój facet mówi, że
                przesadzam, że to rodzina i że jestem głupia.
                No to co że kuzynka, ale latała za nim jak by ją coś swędziało i tak z tematu na
                temat skacząc doszłam do tematu kazirodztwa, dlatego teraz tak mnie zastanowiło,
                jak to z tym jest....
                A że temat sam mnie zaskoczył, ale to pewnie z mojej niewiedzy.
                Gdybym więcej poczytała, to nie byłoby pewnie pytania...
                • dzika_monika Re: jak to jest z tym kazirodztwem?? 01.07.08, 08:59
                  a kuzynka to kto dokładnie bo kuzynami nazywa sie też ludzi z "nie zmieszaną
                  krwią":)
                  • jan-w Re: jak to jest z tym kazirodztwem?? 01.07.08, 09:12
                    Google
                  • dzika_monika za ciężko 01.07.08, 09:45
                    To za ciężki temat nawet dla admina (co oczywiste wie wszystko) bo wymaga wiedzy
                    naukowo-historycznej. Dużo łatwiej się "dyskutuje" o czerwieniejącym ptaszku i
                    to w zasadzie winno byc tylko na forum + pozdrowienia i informacje gdzie akurat
                    forumki i czym jadą oraz gdzie beda spać. Resztę wyciąć.
                • 11student Re: jak to jest z tym kazirodztwem?? 01.07.08, 13:37
                  kuzynka czy nie ,takie zachowanie nie przystoi, to kurestwem się nazywa
            • wiarusik Re: jak to jest z tym kazirodztwem?? 01.07.08, 14:25
              bo to wszystko jest grubymi nicmi szyte
              taka opowiastka jak bajdurzenie homera
    • jan-w Re: jak to jest z tym kazirodztwem?? 30.06.08, 22:57
      Szczegółowe regulacje kościelne to nie prawdy objawione, a nakzy urzędników
      wydawane zależnie od potrzeb. Np celibat został wprowadzony przez Grzegorza VII
      dopiero w XI wieku, aby zapobiec rozdrobnieniu majątku księży. Został za to
      zresztą ekskomunikowany. Podobnie inne nakazy, jak potępienie kazirodztwa, były
      wprowadzane i stosowane zależnie od aktualnych potrzeb.
      • coyotegirl1 Re: jak to jest z tym kazirodztwem?? 30.06.08, 23:35
        jan-w napisał:
        Podobnie inne nakazy, jak potępienie kazirodztwa, były
        > wprowadzane i stosowane zależnie od aktualnych potrzeb.

        i tak do dzisiaj?....
        • jan-w Re: jak to jest z tym kazirodztwem?? 30.06.08, 23:53
          Znasz zalecenia dla misjonarzy i zakonnic z terenów Afryki opanowanych przez
          aids? Jeżeli nie, to ostrzegam że nie zacytuję.
          • coyotegirl1 Re: jak to jest z tym kazirodztwem?? 30.06.08, 23:54
            nie znam :0 Powiedz, powiedz, powiedz, powiedz :)
            A skąd Ty je znasz na tyle dokładnie żeby cytować?....
      • marek_brzeg Re: jak to jest z tym kazirodztwem?? 30.06.08, 23:50
        Zakaz kazirodztwa to akurat chyba nie jest kwestia "aktualnych potrzeb", tylko przetrwania gatunku - geny muszą się mieszać, bo inaczej rodzą się różne potworki. Np. podobno wśród arystokracji rodziło się zdecydowanie więcej dzieci z wadami genetycznymi - a to dlatego, że rozmnażali się w ramach względnie zamkniętej i niewielkiej grupy.
        • coyotegirl1 Re: jak to jest z tym kazirodztwem?? 30.06.08, 23:53
          I pewnie dlatego szybciej umierali. W sensie, że w młodym wieku. Albo ciągle
          chorowali na takie tam różne "suchoty"....
          • jan-w Re: jak to jest z tym kazirodztwem?? 30.06.08, 23:54
            Raczej epilepsja. Stąd jej nazwa - choroba królewska.
            • coyotegirl1 Re: jak to jest z tym kazirodztwem?? 30.06.08, 23:57
              a do dzisiaj wszystkich chorych na padaczkę określają epileptykami.. Czyli że
              mają szlacheckie korzenie?....;)))
              • jan-w Re: jak to jest z tym kazirodztwem?? 01.07.08, 00:06
                Nie tylko arystokraci źle się prowadzili. BTW Ojciec mojego psa jest też jego
                pradziadkiem. W związku z tyn pies ma ciągle problemy z delikatną skórą,
                Tata/pradziadek co prawda też jest arystokratą.
                • coyotegirl1 Re: jak to jest z tym kazirodztwem?? 01.07.08, 00:10
                  o cholera... tata/pradziadek... Toż to eliksir młodości.. A najpierw tata czy
                  pradziadek ?? :))))
                  A to teraz powiedz mi tak: mam babcię, babcia ma siostrę (nie wiem jak sie to
                  pokrewieństwo nazywa), siostra babci ma syna a ten ma córkę. Kim jest ta córka
                  dla mnie??
                  • jan-w Re: jak to jest z tym kazirodztwem?? 01.07.08, 00:29
                    Siostra twojej babci to to babcia cioteczna Wnuczka twojej babci ciotecznej
                    (córka jej siostrzeńca) to dla ciebie kuzynka. Jest to określenie obejmujące
                    ogół nie zdefiniowanych inaczej, spokrewnionych osób. A wiesz kim jest dla
                    ciebie matka twojego męża? Albo jej mąż?
                    • tygrysio_misio Re: jak to jest z tym kazirodztwem?? 01.07.08, 00:31
                      tesciem i tesciowa..ale to tylko do rozwodu ;]..potem juz nikim;]
                      • jan-w Re: jak to jest z tym kazirodztwem?? 01.07.08, 00:38
                        Pytanie było podchwytliwe. To Świekra i Świekr ;-)
                        • tygrysio_misio Re: jak to jest z tym kazirodztwem?? 01.07.08, 00:41
                          to kim jest tesc i tesciowa?
                          • jan-w Re: jak to jest z tym kazirodztwem?? 01.07.08, 06:58
                            Teściowie to twoi rodzice dla twojego męża.
                            Świekrzy to jego rodzice dla ciebie.
                            Różnica analogiczna jak między wujem - bratem matki, a stryjem - bratem ojca.
                          • dzika_monika Re: jak to jest z tym kazirodztwem?? 01.07.08, 08:28
                            teśc i teściowa to nie rodzina w temacie kaziroctwa z teściem i teściową możesz
                            smiało:)
                    • coyotegirl1 Re: jak to jest z tym kazirodztwem?? 01.07.08, 00:44
                      matka mojego męża to teściowa a jej mąz to teściu....
                    • coyotegirl1 Re: jak to jest z tym kazirodztwem?? 01.07.08, 00:46
                      jan-w napisał:

                      > Jest to określenie obejmujące
                      > ogół nie zdefiniowanych inaczej, spokrewnionych osób.

                      Zaje*** wygodne okreslenie. Może ja tez zaczne nagle odnajdywac swoich długo nie
                      widzianych kuzynów?.. I tej wersji sie będe trzymać :P:P:P
        • tygrysio_misio Re: jak to jest z tym kazirodztwem?? 01.07.08, 00:08
          Freud mial na to inne zdanie...ale jeszcze nie bardzo wniklam w nie zeby sie
          wypowiadac

          ale z tego co sie dzowiedzilam w ten weekend to mial sporo racji

          w pewnym momencie czlowiek rozwinal sie na tyle (mozg sie zrozwinal), ze gowno
          go obchodzilo co tam genetyka nakazuje....wewnetrzne instynkty zaczely zanikac
          ...za to dyskomfort jaki nabiera sie we wczesnim dziecinstwie kiedy rozwija sie
          seksulanosc (ponoc cos kolo 1-3 lata) ma ogromny wplyw...i te wlasnie zachowania
          zaobserowane we wczesnym dziecinstwie potem podbijaja sie najmocniej...i juz nie
          chodzi o geny

          • coyotegirl1 Re: jak to jest z tym kazirodztwem?? 01.07.08, 00:12
            czyli co? Chrzanić geny, chuć jest najważniejsza??.....
            • tygrysio_misio Re: jak to jest z tym kazirodztwem?? 01.07.08, 00:15
              mi tam geny sie nie pokrywaja to ja moge nie chrzanic ich a sie z nimi ten tego;]
      • dzika_monika Re: jak to jest z tym kazirodztwem?? 01.07.08, 08:24
        Podobnie inne nakazy, jak potępienie kazirodztwa, były
        > wprowadzane i stosowane zależnie od aktualnych potrzeb.

        a tu sie kolega myli kaziroctwo zawsze było tępione - co innego "wpis w
        kościele" to raczej higiena dla ciemnego ludu - tak jak cała religia żydowska -
        zbiór przepisów na higienicznych i żywieniowych
    • saksalainen Ksiegi Rodzaju nie trzeba brac dosłownie 30.06.08, 23:13
      To raczej cos w rodzaju hymnu.
    • coyotegirl1 a co oznacza .. 01.07.08, 00:05
      ...ten czerwony ptaszek przy tym wątku???
      • jan-w Re: a co oznacza .. 01.07.08, 00:08
        Że jeszcze go nie zdążyłem skasować. Tak mi się robi, kiedy coś piszę na forum ;-)
        • kitek_maly Re: a co oznacza .. 01.07.08, 00:10

          Ptaszek Ci się robi czerwony jak piszesz na tym forum? :-P
          Taki niewinny temat, a jednak. ;-P
          • coyotegirl1 Re: a co oznacza .. 01.07.08, 00:11
            to nie mi to Janowi sie zrobił :))
            A BTW, czemu masz go kasować? A co to jakies wulgaryzmy cycóś??
    • agatazieba Re: jak to jest z tym kazirodztwem?? 01.07.08, 00:40
      Ta historyjka o Adamie i Ewie to baja ludów pasterskich sprzed wieków. Złożona
      zresztą chyba z kilku historyjek. Nie należy brać sobie do serca. Zwłaszcza
      dosłownego sensu.
      Oni nie byli jedynymi ludźmi chyba, wydaje mi się, że byli pierwsi. Zresztą
      mieli dwóch synów, jak mogliby zostać dziadkami w takiej sytuacji?
      Czytałyście książkę Cejrowskiego "Gringo wśród dzikich plemion"? On się tam
      strasznie zachwyca mądrością Indian. I taki jeden Indianin tłumaczy
      Cejrowskiemu, że żona nie może być z tej samej wioski, żeby dziecko nie miało
      sześciu palców (chyba a propos zwyczaju porywania żon). Skoro Indianie znad
      Amazonki o tym wiedzą i wiedzieli zanim Europejczycy ich znaleźli (porywanie
      żona to stary zwyczaj), to może nasi przodkowie też o tym wiedzieli? Tzn.
      wiedzieli, że trzeba się mieszać.
      • dzika_monika Re: jak to jest z tym kazirodztwem?? 01.07.08, 08:26
        a u nas jasiek wytłumaczył że koścół kazał ja k celibat i na zgłośc rydzykowi
        można to robic z tatą lub bratem...
        Ludzie powinni z 2 ksiązki przeczytac a potem na forum pisać ...
    • dzika_monika pouczyć sie trzba 01.07.08, 08:22
      kazirodztwo potępiają wszystkie kultury i religie ( w Egipcie kiedyś było
      dozwolone i straszne rzeczy były) to nie wiara tylko genetyka
      • jan-w Re: pouczyć sie trzba 01.07.08, 08:38
        dzika_monika napisała:

        > kazirodztwo potępiają wszystkie kultury i religie ( w Egipcie kiedyś było
        > dozwolone i straszne rzeczy były) to nie wiara tylko genetyka

        To tylko rozpowszechniany zgodnie z obecnymi naukami kościoła mit. W historii
        było róznie. Większość królów, książąt a co za tym też idzie także spora część
        papieży i biskupów, pochodziła ze związków kazirodczych. Jedyne co ratowało
        takie rody to niewierność żon. Jak widać także obecnie poglądy na ten temat są
        niejednolite:
        www.wprost.pl/ar/126695/Kazirodztwo-na-zdrowie/
        • dzika_monika Re: pouczyć sie trzba 01.07.08, 08:49
          > To tylko rozpowszechniany zgodnie z obecnymi naukami kościoła mit.
          trzeba by poczytać ciut więcj niz wprost:)
          W tym linku nie ma nic na temat stopnia opisywanego spokrewnienia
          Sprawa ma 2 strony medalu zarówno dobry gen+dobr dają np długowieczność
          (opisywaną) jak zły+zły daja zwyrodnienia a teza o "kościelności"? bzdury są
          inne kutlury inne religie które nie pozwalają na kazirodztwo, w krajach
          swieckich kazirodztwo jest karalne cywilnie nie religijnie.
          Pozatym należało by pisac na temat (a nie o czerwonych ptaszkach)
          Kazirodztwo brat+siostra (to było tematem) a kazirodztwo kuzynów to inna bajka i
          inne prawdopodobieństwo zwyrodnień.
        • dzika_monika jak lubisz 01.07.08, 08:52
          jak lubisz małe i skromne teksty to proszę:

          KORAN:
          Nie żeńcie się z niewiastami które były żonami ojców waszych, jest to występek,
          jest tu ścieżka do zguby; lecz jeśli się złe stanie zachowaj twą niewiastę. Nie
          wolno wam żenić się: z matką, z waszymi córkami, siostrami, synowicami, mamkami,
          ich córkami, z matkami żon waszych, z córkami niewiast którymi się opiekujecie,
          chybabyście nigdy nie mieszkali z ich matkami. Nie będziesz także pojmował:
          twoich pasierbic, ani dwie żyjące siostry; jeżeli występek popełniony.


          TAbu kulturowe:
          Zakaz kazirodztwa należy do najbardziej powszechnych zakazów, istniał
          najprawdopodobniej we wszystkich kulturach. Antropologia strukturalna Claude'a
          Lévi-Straussa uznaje go wręcz za swego rodzaju początek kultury, punkt graniczny
          między naturą a kulturą, w którym jedna się kończy, a druga zaczyna, przynależny
          do obydwu tych sfer (które poza tym są w opozycji).

          Zakaz kazirodztwa bywał jednak różnie definiowany w różnych kulturach. W grupach
          społecznych, które cechuje endogamia, dopuszcza się (lub też dopuszczało się)
          związki między stosunkowo bliskimi krewnymi (zwłaszcza gdy są to niezbyt liczne
          grupy społeczne, np. arystokracja, rodziny królewskie, ze szczególnym przykładem
          dynastii faraonów. W takim kontekście małżeństwo między kuzynami lub między
          stryjem a bratanicą czasem nie było po prostu uważane za kazirodztwo, choć w
          innym kontekście kulturowym kazirodztwem jest.

          Przykład dynastii faraonów Egiptu jest ciekawy dlatego, że ze względu na ich
          święty, boski status w tamtej kulturze, mieli oni bardzo zawężony wybór
          potencjalnych małżonków. Wydanie niektórych sióstr faraona za kogokolwiek innego
          niż on, byłoby świętokradztwem. Tradycja egipska ściśle określała, które relacje
          pokrewieństwa w rodzinie faraona są kazirodztwem, a które nie. Np. związek
          faraona z niektórymi siostrami nie był uznawany za kazirodztwo, a z niektórymi
          innymi był. Podobnie było w przypadku władców Inków. Sapa Inka (król) był
          uznawany za potomka bogów i tylko kobiety "boskiej krwi" mogły być jego żonami.
          Zazwyczaj zostawała nią jego siostra. Przypuszcza się, że te bliskie więzy
          pokrewieństwa doprowadzały np. do chorób genetycznych jak to było w rodzinie
          Echnatona.
          • jan-w Re: jak lubisz 01.07.08, 09:06
            Naprawdę wklejając tylko wycięte fragmenty różnych tekstów, nie zwalczysz
            powszechnie znanej prawdy, że KK wprowadza rożne zasady najczęściej zależnie od
            swoich aktualnych potrzeb ekonomicznych, ideologicznych lub strategicznych. Aby
            ułatwić sobie zadanie i nie podzielić losu np Grzegorza VII, chętnie adaptuje
            zastane na miejscu zwyczaje i rytuały pogańskie. Zaduszki, zielone świątki,
            zmartwychwstanie itd. Też mogę ci tu wkleić Upaniszady i Manifest WKPb. Będzie
            to miało dokładnie tyle samo wspólnego z tematem co cytowanie Koranu i podręczników.
            • dzika_monika Re: jak lubisz 01.07.08, 09:19
              nie no teraz bredzisz od rzeczy - widać prysła madrość.
              Trzymajmy się tematu nie miałes racji że zakaz kazirodztwa (brat-siostra) to
              wymysł kościoła i kropka - o ułomnosci kościła jako instytucji nie podejmuję się
              dyskutowac bo nie jestem katoliczką - a o ten koscił domyślam sie Ci chodzi.

              A cytat z Koranu ma Ci udowodnic że to nie wymysł Kosciła Katolickiego.

              Nie potrafisz sie przyznac że nie miałes racji, a to zła cecha.

              PS zazwyczja podręcznik ma wiekszą "moc" niż Wprost i do tego nie na temat bo
              dotyczy manipulacji genami w dynastiach.
              • jan-w Re: jak lubisz 01.07.08, 09:23
                Przestaję dyskutować, kiedy poziom "polemiki" stacza się poniżej poziomu gleby i
                przeistacza się w obrzucanie inwektywami. Znajdź sobie innych do takiej
                "dyskusji". Jeżeli jeszcze potrafisz...
                • dzika_monika Re: jak lubisz 01.07.08, 09:40
                  Poprostu napisałes bzdury i nie masz jaj żeby sie przyznać. Dyskutować zabardzo
                  nie masz o czym bo ja podaje fakty a Ty linki nie na temat.
            • agatazieba Re: jak lubisz 01.07.08, 09:25
              To że KK robi jak mu wygodnie to prawda. Z tymi świętami to wiesz: Boże
              Narodzenia przypada w dniu rzymskiego święta, z kolei w bliskich nam czasach
              ustanowiono święto Józefa Rzemieślnika w dniu Święta Pracy ;) Jednakowoż
              zwalanie wszystkiego na spisek kościoła, nie świadczy o samodzielnym myśleniu.
              Czytałeś mój post wyżej? Indianie w puszczy też ulegli tej indoktrynacji?
              W rodzinach królewskich nie raz następca tronu był niespełna rozumu, jak myślisz
              czemu? Co do związków kuzynów, to KK je dopuszcza, bo to nie jest tak bliskie
              pokrewieństwo.
              • dzika_monika Re: jak lubisz 01.07.08, 09:42
                I tego problemu Jasiek nie łapie, co kościoł robi to jedno a historia, nauka i
                inne religie oraz prawo to drugie.

                Jasiek wie swoje Rydzyk i biskupi winni.
                • agatazieba Re: jak lubisz 01.07.08, 09:52
                  przeczytałam tamten artykuł, który jan zapodał i:
                  - on dotyczy dalszego pokrewieństwa, np. między kuzynami - geny są już przemieszane,
                  - pokazuje przykłady pozytywnego wzmacniania działania genów, ale nie mówi
                  dlaczego niby geny o negatywnym działaniu nie miałyby się wzmacniać.

                  swoją drogą to "wprost"? Janie z twoimi poglądami?
                  • dzika_monika Re: jak lubisz 01.07.08, 10:01
                    to taki wakacyjny mix we Wprost w zasadzie dotyczący długotrwałej genetycznej
                    hodowli rodów (ma to plusy i minusy) a nie kazirodztwa w sensie o jakim jest
                    temat wątku... poprostu nie na temat

                    PS:
                    > - pokazuje przykłady pozytywnego wzmacniania działania genów, ale nie mówi
                    > dlaczego niby geny o negatywnym działaniu nie miałyby się wzmacniać.
                    >

                    to proste z np 5 potomków 3 umiera (geny negatywne) 2 je ma żyje bo ma geny
                    pozytywne wzmocnione,
                    proces musi być długotrwały i należy liczyc się z chorobami genetycznymi
                    (indianie - 6 palców)
              • jan-w Re: jak lubisz 01.07.08, 09:52
                agatazieba napisała:
                > Czytałeś mój post wyżej? Indianie w puszczy też ulegli tej indoktrynacji?
                > W rodzinach królewskich nie raz następca tronu był niespełna rozumu, jak myślis
                > z
                > czemu?
                Jeżeli przejrzysz moje posty, to przekonasz się że nigdzie nie pisałem o braku wpływu kazirodztwa na degenerację. Uwypuklałem tylko fakt, że wydawanie przepisów przez kościół, zwykle oparte jest nie na prawdach objawionych, a tym bardziej na podstawach naukowych, ale na dorażnych potrzebach finansowych, imperialnych itp. Czego dowodzi cała historia ostatnich 2000 lat.
                • dzika_monika To tylko rozpowszechniany zgodnie z obecnymi nauka 01.07.08, 09:56
                  cytat: "To tylko rozpowszechniany zgodnie z obecnymi naukami kościoła mit."

                  to bzdura i nie prawda i ułomnośc kosciła nie ma nic do rzeczy - poprostu mylisz
                  tematy
                • agatazieba Re: jak lubisz 01.07.08, 09:57
                  No pięknie. I przyznałam ci rację z tym kościołem. A jednocześnie próbuję
                  wytłumaczyć, że zakaz kazirodztwa nie jest wymysłem kościoła. Zresztą do czego
                  miałby służyć?
                  • dzika_monika Re: jak lubisz 01.07.08, 10:02
                    Ty o Kazirodztwie.
                    A On o Zielonych Świątkach.

                  • jan-w Re: jak lubisz 01.07.08, 10:10
                    Takie są skutki, gdy osoba nieuczciwa, świadomia manipuluje cudzą wypowiedzią,
                    wyrywając fragment z kontekstu. W rzeczywistości napisałem zupełnie co innego:

                    dzika_monika napisała:

                    > kazirodztwo potępiają wszystkie kultury i religie ( w Egipcie kiedyś było
                    > dozwolone i straszne rzeczy były) to nie wiara tylko genetyka

                    To tylko rozpowszechniany zgodnie z obecnymi naukami kościoła mit. W historii
                    było róznie. Większość królów, książąt a co za tym też idzie także spora część
                    papieży i biskupów, pochodziła ze związków kazirodczych. Jedyne co ratowało
                    takie rody to niewierność żon. Jak widać także obecnie poglądy na ten temat są

                    Na twierdzenie Moniki, że "kazirodztwo potępiają WSZYSTKIE kultury i religie",
                    odpowiedziałem że takie twierdzenie to tylko mit rozpowszechniany przez KK. Co
                    do tego że jej zdanie jest fałszywe, nie ma chyba wątpliwości i łatwo to
                    dowieść. Kazirodztwo dla celów dynastycznych nie było potępiane nawet przez KK.
                    Niestety, polemika z osobami nieuczciwymi jest pozbawiona sensu. Im bardziej
                    zostają zapędzone w ślepy zaułek, tym złośliwiej drapią, plują i gryzą ;-)
                    • agatazieba Re: jak lubisz 01.07.08, 10:17
                      a ty znowu swoje. kościół nie jest odpowiedzialny za całe zło tego świata. ona
                      nie zaprzeczała, że w rodach królewskich tak się działo. dała przykład sprzed
                      powstania kościoła i z innej kultury.
                      • dzika_monika Re: jak lubisz 01.07.08, 10:22
                        Bo ja jestem zła kobieta, się nie podlizuje adminowi i o zgrozo mam wiedzę
                        wykraczająca poza wprost. Spalić na stosie czarownice (wyciąć wątek)
                        • jan-w Re: jak lubisz 01.07.08, 10:34
                          Raczej zrozpaczona. Przejechał cię wczoraj walec forumowy, więc walisz teraz na
                          oślep dookoła. Wycisz się trochę.
                          • dzika_monika zero klasy 01.07.08, 10:39
                            jesteś żałosny jak przegrywasz, zero klasy, wracaj do infantylnych usmieszków i
                            dyskusji o czeronym ptaszku - Twój poziom
                            • jan-w Re: zero klasy 01.07.08, 11:08
                              dzika_monika napisała:
                              > wracaj do infantylnych usmieszków i dyskusji o czerwonym ptaszku

                              Gdybym był złośliwy, napisałbym że twój problem się wyjaśnił ;-)
                              Ale nie jestem, więc życzliwie poradzę: Idź do knajpy, na dyskotekę, między
                              ludzi. W kruchcie ptaszka nie złapiesz :-)
                    • dzika_monika Re: jak lubisz 01.07.08, 10:20
                      proszę bardzo:

                      > To tylko rozpowszechniany zgodnie z obecnymi naukami kościoła mit. W historii
                      > było róznie. Większość królów, książąt a co za tym też idzie także spora część
                      > papieży i biskupów, pochodziła ze związków kazirodczych. Jedyne co ratowało
                      > takie rody to niewierność żon. Jak widać także obecnie poglądy na ten temat są
                      >


                      zacytowałam Ci koran (też koścół kat?)mogę jeszcze KK (kodeks karny i parę
                      innych ale po co jak ty w kólko to samo o kościele. Kazirodztwo jak słusznie tu
                      napisano potępiają i indianie i żydzi muzułmanie od wieków - dobry PR ma kośció
                      katolicki ostatnio czy Ty nie rozumiesz złożonych tematów ?
    • wyssana.z.palca Re: jak to jest z tym kazirodztwem?? 01.07.08, 11:01
      jezeli piszesz serio i serio traktujesz to co psize biblia.. ale
      sadze ze nie, wiem powiem tak: kosciol pewnie wmawia teraz ze to z
      tym adamem i ewa jest taka metafora, ze nie mozna brac tego
      doslownie i trza sie dopatrywac drugiego dna :D im ludzie po wiekach
      madrzejsi, im wiecej wiedza o swiecie, to kosciol musi
      ciagle "aktualizowac" jakos biblijne bajeczki, ktorych juz nam nie
      wcisna jak 18 wiekow wczesniej :)
    • bertrada Re: jak to jest z tym kazirodztwem?? 01.07.08, 11:04
      Wszelkie podstawowe normy prawne w 100% pokrywają się z normami moralnymi, które
      są wrodzone i uwarunkowane genetycznie. Ludzie, nie wiedząc dlaczego, odczuwali
      potrzebę postępowania w pewien określony sposób i zarazem odczuwali dyskomfort i
      złość w momencie złamania tych zasad. Co więcej, jako istoty rozumne załapali,
      że postępowanie zgodne z tymi zasadami daje wymierne korzyści a odstępstwa mają
      katastrofalne skutki. Stąd powstały pierwsze normy prawne. A że ludzie bardzo
      lubią pilnować porządku i karać odstępców to prawo szybko przybrało patologiczną
      postać.

      Pewna grupa badaczy obserwowała kilkuletnie dzieci, które nigdy wcześniej nie
      były uczone żadnych zasad moralnych. I okazało się, że same bardzo szybko
      zaczęły regulować swoje postępowanie. Co więcej ich morale zmieniało się wraz z
      wiekiem i bardzo przypominało rozwój systemów prawnych na przestrzeni wieków. Od
      oko za oko do pełnego liberalizmu i zrozumienia dla inności.
    • 8n Re: jak to jest z tym kazirodztwem?? 01.07.08, 13:01
      o ku... twierdzisz, ze biblia mówi ze wszycy stalismy sie z adama i ewy? :D
    • wiarusik Re: jak to jest z tym kazirodztwem?? 01.07.08, 14:22
      wychodzi na to,ze jestesmy istotami ulomniejszymi niz adam i ewa
      • bertrada Re: jak to jest z tym kazirodztwem?? 01.07.08, 14:26
        Nie możliwe, oni nie byli jacyś szczególnie gramotni sądząc z opisu. ;P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka