Dodaj do ulubionych

co sadzić/

09.07.08, 08:24
Napiszcie prosze, co o tym sadzicie. Siedzimy sobie(ja i mój facet)
wieczorem ze znajomymi, oglądamy film,pijemy, gadamy..powiedzmy, że
jest miło. Nagle mój chłopak zaczyna miziac nogą kolezankę o jej
nogę ( siedzimy na podłdze).Ona odwzajemnia mizianie. Trwa to
dłuższą chwilę. Rozwaliło mnie to.Kilka minut wcześniej mi robił to
samo.
Obserwuj wątek
    • enith Re: co sadzić/ 09.07.08, 08:26
      I nie dałaś sukinsynowi w twarz? Masz nerrrwy, kobieto...
      • autume Re: co sadzić/ 09.07.08, 08:30
        enith napisała:

        > I nie dałaś sukinsynowi w twarz? Masz nerrrwy, kobieto...
        A za co ?? Pewnie miał świerzb i musiał się podrapać :)
        • enith Re: co sadzić/ 09.07.08, 08:32
          To niech się, kurna, drapie o nogę swojej dziewczyny, a nie jej koleżanki! A
          zresztą co to, bozia mu rączek nie dała do drapania się? Co za idiota patentowany...
          • autume Re: co sadzić/ 09.07.08, 08:36
            enith napisała:

            > To niech się, kurna, drapie o nogę swojej dziewczyny, a nie jej
            koleżanki!
            Przy świerzbie traci się ostrość widzenia (kłopoty ze wzrokiem) więc
            miał prawo nie zauważyć w pierwszej chwili nogi swojej dziewczyny :)

            A zresztą co to, bozia mu rączek nie dała do drapania się?
            No co Ty ? Na ręce miało mu przejść ???

            Co za idiota patentowa
            > ny...
            Spoko ! Jak na ten stan i tak jakoś sobie poradził :)
            • enith Re: co sadzić/ 09.07.08, 08:51
              Kurde, wygląda na to, że ten świerzb to znacznie cięższa choroba, niż dotychczas sądziłam. I na oczy się rzuca... straszne. Autorce wątku radzę trzymać się od faceta z daleka, skoro to tak zaraźliwe. A koleżanka użyta jako drapak to już na bank się musi przebadać!
              • autume Re: co sadzić/ 09.07.08, 08:58
                enith napisała:

                > Kurde, wygląda na to, że ten świerzb to znacznie cięższa choroba,
                niż dotychcza
                > s sądziłam.
                Jeszcze jak ! Gdy czytam to forum, to zdaje się, że niemal każdy
                Wasz facet cierpi na tą straszną przypadłość :))

                I na oczy się rzuca... straszne.
                Zwłaszcza przy koleżankach-blondynach z dużymi oczami :)

                Autorce wątku radzę trzymać się od
                > faceta z daleka,
                Kiepski pomysł - może zostać starą pann..., tfu ! singlem chciałem
                powiedzieć :)

                skoro to tak zaraźliwe. A koleżanka użyta jako drapak to już
                > na bank się musi przebadać!
                To zależy czym jeszcze ją drapał-jak tylko nogą to dermatolog, jak
                atrybutem to poradnia...
                :))
    • alpepe Re: co sadzić/ 09.07.08, 08:31
      zerwałabym z koleżanką stosunki towarzyskie we troje, chłopakowi zaś
      zapowiedziała, że trójkątów nie lubię, więc niech się zdecyduje.
      • autume Re: co sadzić/ 09.07.08, 08:43
        alpepe napisała:

        trójkątów nie lubię, więc niech się zdecyduje.
        Jaki znów trójkąt ! Rzecz jest o nogach trzech osób, czyli raczej
        sześciobok :))
        • alpepe Re: co sadzić/ 09.07.08, 08:58
          tak, a nogi to byty autonomiczne, stąd sześciokąt.
          Powalająca logika.
          • autume Re: co sadzić/ 09.07.08, 09:00
            alpepe napisała:

            > tak, a nogi to byty autonomiczne, stąd sześciokąt.
            > Powalająca logika.
            Dokładnie, bo inaczej skąd znaleźliby się wszyscy na podłodze ?
        • 5er Re: co sadzić/ 09.07.08, 10:19
          rozgwiazda
    • ropuszka_joasia Re: co sadzić/ 09.07.08, 08:47
      Nie wiem, jakich odpowiedzi sie spodziewałam(o naiwności..)
      Dobiłyście mnie, ale dzięki.
      • pawel1940 Re: co sadzić/ 09.07.08, 08:50
        Ja Cie pociesze, nie ma w tym nic niezwyklego, kazda na Twoim miejscu
        zachowalaby sie tak samo.
      • enith Re: co sadzić/ 09.07.08, 08:59
        > Nie wiem, jakich odpowiedzi sie spodziewałam(o naiwności..)
        > Dobiłyście mnie, ale dzięki.

        No też nie wiem, czego się spodziewałaś. Twój (czyżby??) chłopak dowala się w twojej obecności do twojej koleżanki, a ty lecisz na forum spytać się co robić? Kopnąć gada w cztery litery. Niech spada na drzewo ze swoim mizianiem (i świerzbem).
    • alpepe sadzić zeimniaki 09.07.08, 09:00
      choć na ziemniakach to stonka.
      Przerzuć się może na lawendę.
    • funny_game Re: co sadzić/ 09.07.08, 09:16
      Władza ludowa up...lała ręce, które się na tę władzę zamierzały. Ja bym
      up...liła nóżki, które wyczyniają takie igrce.
      Własnoręcznie, ot, ręce, które leczą.
      • conena Re: co sadzić/ 09.07.08, 09:19
        czymkolwiek są "igrce" (wg gugla - średniowieczni wędrowni kuglarze)
        ;)
        • funny_game Re: co sadzić/ 09.07.08, 09:25
          No to palnęłam, no i to tak na dziędobry :D

          Ale oczywiście mogę jakoś uzasadnić użycie tego słowa, żebym nie wyszła na do
          końca głupią. Np. że takie czary mary nogami, jak robią wędrowni kuglarze, to
          grożą jesienią średniowiecza z doopy :D
          • enith Re: co sadzić/ 09.07.08, 09:31
            Przychylam się do sugestii funny: upier.olić narzędzie zbrodni czyli rzeczoną swędzącą nóżkę. Może się chłoptaś zastanowi zanim zacznie znowu wyczyniać różne takie z koleżanką na podłodze.
            • funny_game Re: co sadzić/ 09.07.08, 09:35
              Zakładam, że dopuszczamy tu możliwość upi...lenia symbolicznego.
              "Kicaj, palancie, na tych swoich parchatych odnóżach skąd przyszedłeś".

              Ja wiem, że ktoś to może uznać za TYLKO mizianie. Ale jak dodać do tego moją
              obecność, to to mizianie jest jakąś cholerną demonstracją i brakiem szacunku. Co
              to, bawimy się w sprawdzanie mojej cierpliwości, moich granic, mojego dystansu?
              • ropuszka_joasia Re: co sadzić/ 09.07.08, 09:56
                no właśnie, zdaje się, że dotknęłaś istoty sprawy; o tym, miedzy
                innymi myślę
            • autume No tylko bez przesady ! 09.07.08, 09:40
              Chcesz ogladać na ulicach tłumy beznogich facetów ?
              :((
            • 5er Re: co sadzić/ 09.07.08, 10:21
              enith napisała:

              > Przychylam się do sugestii funny: upier.olić narzędzie zbrodni
              czyli rzeczoną s
              > wędzącą nóżkę. Może się chłoptaś zastanowi zanim zacznie znowu
              wyczyniać różne
              > takie z koleżanką na podłodze.

              Wydaje mi się, że chciał ją bzyknąć
        • grenadyna Re: co sadzić/ 09.07.08, 09:37
          Heh, nie wytykaj dziewczynie ignorancji i używania wyrazów, których
          nie rozumie, bo wyjdzie, że jesteś nietolerancyjna, dyskryminujesz i
          kto wie, może nawet jesteś faszystką...
          • funny_game Re: co sadzić/ 09.07.08, 09:40
            Nie, nie obraziłam się, nie poczułam się dyskryminowana. Za co? Że się czegoś
            nauczyłam i za to, ze wiedza przyszła do mnie w sposób humorystyczny?
            Widzę, że Tobie moja ignorancja sprawiła wielką radość. Na zdrowie :)
    • gweeny Re: co sadzić/ 09.07.08, 09:33
      tak sobie myślę że jednak fora internetowe są złe, ludzie już nie
      potrafią podejmować samodzielnych decyzji :P
      • ropuszka_joasia Re: co sadzić/ 09.07.08, 09:39
        gweeny,słuszna uwaga, ale chyba nie w moim przypadku. Decyzję
        podejmę sama.Forum miało mi raczej pomóc trzeźwo ocenic
        sytuację...złapać jakis dystans...spojrzec z boku na to(poprzez
        innych ludzi)Pzdr.
    • oposka Re: co sadzić/ 09.07.08, 09:39
      no dobra to moze uścislijmy
      Ty i Twój men to jedna para
      a tamta koleżanka była sama czy też z e swoim menem ?

      siedzieliście na podłodze to jak ją miział a dokładnie czym - stopa
      czy ... sama nie wiem kolano ?

      A jak się miziali to co robili oprócz tego patrzyli sobie w oczy
      usmiechali się a może dotykali się dłońmi ?
      • ropuszka_joasia Re: co sadzić/ 09.07.08, 09:45
        Był tam jej mąż, z którą chyba niewiele ją łączy. Nie widział tej
        sytuacji. Leżelismy na podłodze oparci o pufki. Miziali sie siedząc
        naprzeciwko siebie. Usmiechali się, niby nie tylko do siebie. Byłam
        tuz obok. Qrna, nie mogę..
        • oposka Re: co sadzić/ 09.07.08, 09:51
          no bo gdyby nie ten jej mąż to można by wyjaśnić ,że Twój men się
          nudził tym ogladaniem filmu i wolałby się inaczej zabiawić
          A jej mąż siedział obok niej czy obok Ciebie ?
          Moze tez Cię miział tylko nie zauważyłaś o byłaś przejęta tym
          co zobaczyłaś
          • ropuszka_joasia Re: co sadzić/ 09.07.08, 09:52
            oposka, mąż bardziej oglądał, niz gadał..zresztą był troszkę dalej
            • oposka Re: co sadzić/ 09.07.08, 10:00
              no to ja pomyślałabym tylko ...
              o jednym ... niestety
              chcieli pewnie sprowokować sytuacje ale nie wyszło
              no o ile skończyło się tylko na mizianiu
              A facet co Ci powiedział jak o tym rozmawialiście ?
              • ropuszka_joasia Re: co sadzić/ 09.07.08, 10:01
                nic mi nie powiedział
        • 5er Re: co sadzić/ 09.07.08, 10:22
          ropuszka_joasia napisała:

          > Był tam jej mąż, z którą chyba niewiele ją łączy. Nie widział tej
          > sytuacji. Leżelismy na podłodze oparci o pufki. Miziali sie
          siedząc
          > naprzeciwko siebie. Usmiechali się, niby nie tylko do siebie.
          Byłam
          > tuz obok. Qrna, nie mogę..

          To chyba była próba swingu.
    • carolla8 Re: co sadzić/ 09.07.08, 09:45
      co sądze? najkrócej mówiąc ze Ciebie nie szanuje.

      Jesli zdarzało sie to wcześniej, a chyba tak skoro sobie tak pozwolił i raczej
      był pewny Twojej reakcji (jej braku)- to dałabym sobie z nim spokój. Facet MUSI
      szanowac kobietę, bo w przeciwnym razie nie wrózy to dobrze na przyszłość.

      A jesli pwoeidzmy zdarzyło mu się to pierwszy raz, to powiedziałabym mu co na
      ten temat myślę. I dałabym jeszcze szansę.

      A tak wogóle jak pożniej zareagowałas?
      • ropuszka_joasia Re: co sadzić/ 09.07.08, 09:51
        Gotowało się we mnie, ale przeczekałam. Powiedziałam mu, co o tym
        myślę, gdy wyszliśmy..poryczałam się. Zaniemówił, co akurat mnie nie
        zdziwiło..ma b. introwertywna osobowość(duzo by mówić). Nie, to
        zdarzyło sie po raz pierwszy- nie mam podstaw, żeby sadzić inaczej.
    • tiuia Re: co sadzić/ 09.07.08, 10:08
      Wiesz co? Kiedyś w knajpie siedziałam sobie z ekipą i z moim chłopakiem. W pewnej chwili jedna znajoma zaczęła grać w tzw. 'łapki' z moim facetem. Jak to zauważyłam dostałam takiego wkur.wa...
      Ale spytałam grzecznie 'Przepraszam co wy robicie?'. Oni nie za szybko zareagowali. No to wstałam i oświadczyłam że minęła mi ochota na zabawę i idę do domu. A oni mogą sobie zostać i zabawiać się do woli.

      Oczywiście mój facet, skruszony, podreptał za mną. Potem się pokłóciliśmy o to że czepiam się pierdół. No bo w końcu to była tylko niewinna zabawa... Ale ja jestem mocno uczulona na punkcie dotykania się - nawet takiego z pozoru niewinnego. A mój facet (teraz już mąż) nie reaguje na zaczepki innych lasek - wie że jestem dość konserwatywna w tych sprawach... :>
      • ropuszka_joasia Re: co sadzić/ 09.07.08, 10:11
        Dzięki. Niestety, nie była to przeciez gra w łapki, tylko inny
        rodzaj dotykania się.
        • tiuia Re: co sadzić/ 09.07.08, 10:17
          No właśnie - chciałam Ci tylko pokazać że niektórzy - tak jak ja - zareagowaliby na o wiele niewinniejsze zabawy.

          Po prostu zrób coś z tym. Opieprz faceta i tą panienkę - szkoda że nie zrobiłaś tego wtedy na spotkaniu. Bo wracanie do tego tematu po jakimś czasie nie przyniesie pewnie odpowiedniego efektu.
          • carolla8 Re: co sadzić/ 09.07.08, 10:54
            Opieprz faceta i tą panienkę -

            sorry że się wcinam, ale dlaczego ochrzaniać dziewczynę?
            Smieszna jest taka żle ukierunkowana zazdrosc.
            Jesli już, to od tego jest jej mąż..
            • tiuia Re: co sadzić/ 09.07.08, 11:02
              A czemu wszystkiemu ma być winny facet? Dziewczyna to koleżanka, tak? No to też nie zachowała się fair w stosunku do autorki wątku. Na tą dziewczynę nie jest ukierunkowana zazdrość, tylko jeśli już to złość na przykład.

              Ale masz rację po części - w sumie nie wiem czy autorka wątku jest zła na tą panienkę czy tylko na swojego chłopaka. Więc nie będę przekonywać.
    • rafi-nka Re: co sadzić/ 09.07.08, 10:22
      kurcze ropuszka ,co tu powiedzieć, jak bym się wkurzyła. chyba za
      bardzo się lubiąz koleżanką, jesli można to tak ująć. szkoda tylko
      że faceci zawsz uważają że się nic nie stało, a jak to ty bys się
      miziała z kolegą, to co, jakby się czuł.

      pragnę dodać że forum to kiepskie miejsce do roztrząsania takich
      spraw, nie jeden sie przejechał, próbując sie dowiedzieć co inni
      myślą i co radzą

      pozdrawiam
    • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: co sadzić/ 09.07.08, 10:24
      a jak myslisz? ja bym młotkiem w organ nawrt 13cm przywaliła i
      poszła sobie
    • gupijasio Re: co sadzić/ 09.07.08, 11:07
      jakby to była noga drewniana to chyba nic sie nie stało?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka