Dodaj do ulubionych

Kogo kariera jest ważniejsza?

10.07.08, 19:21
Ostatnio spotkałam się z taką sytuacją mojej najlepszej
przyjaciółki : małżeństwo- piękni 25 letni dostało świetne oferty
pracy w dwóch różnych krajach. Jako, że chcieli być
razem,postanowili wybrać jedną propozycję. Długo dyskutowali i
wybrali ofertę żony. Postanowili, że wyjada tam razem, żona bedzie
pracować, a mąż będzie szukał pracy- jako że zna język i jest
teleinf. pracę na pewno znajdzie itp itd. Po prostu wybrali
najbardziej korzystny dla siebie wariant- nieważne. Tym, co mnie
bardzo niemile zaskoczyło, były komentarze znajomych, rodziny.
Wszyscy jak jeden mąż oczekiwali od żony, że to ona się dostosuje,
mimo, że oferta, którą dostała była bardziej korzystna finansowo,
dłuższy kontrakt, bogatszy kraj itp. Z góry założyli, że to kobieta
ma się poświęcić i zrezygnowac na rzecz męża, bez żadnego powodu,
tylko dlatego, że jest kobietą. Gdy dowiedzieli się, jaki jest ich
wybór, wszyscy próbowali przekonać ich, by zmienili zdanie- a
przyjaciółka dowiedziała się, jaką to jest egoistką, że myśli tylko
o sobie że nie kocha męża, bo nie chce mu się poświęcić itp.. Co
mnie najbardziej zdziwiło- najgłośniej to kobiety były przeciwne
takiemu wyborowi dwojga- nie wiem, może z zazdrości, a może z powodu
tkwienia w durnych patriarchalnych stereotypach?I o zgrozo TO
wszystko zdarzyło się w środowisku ludzi z wyzszym wykształceniem...
Czy w Polakach dalej tkwi przeświadczenie, że kariera męża jest
ważniejsza, a żona ma się dostosowywać? Ze to ona ma w razie czego
poświęcić swoją karierę zawodową i przeprowadzić się za mężem? Nie
potrafię zrozumieć opinii środowiska, ale widocznie ja jestem
inna... Co o tym wszystkim sądzicie?
Obserwuj wątek
    • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: Kogo kariera jest ważniejsza? 10.07.08, 19:23
      Ja stawiam na zazdrość.
    • bertrada Re: Kogo kariera jest ważniejsza? 10.07.08, 19:25
      Zazdrość i ciemnogród w jednym.
    • iberia.pl Re: Kogo kariera jest ważniejsza? 10.07.08, 19:29
      wybrali korzystniejsza oferte, koniec, kropka.
      Nie rozumiem tego przeswiadczenia, ze kobieta sie musi dostosowac.
      • melindap Re: Kogo kariera jest ważniejsza? 10.07.08, 19:32
        Ja też tego nie rozumiem!!! I tak argumentowali ludzie- przede
        wszystkich kobiety!!!, których do tej pory uważałam za światłych i
        inteligentnych! Dlatego tak strasznie się dziwię!
        • tygrysio_misio Re: Kogo kariera jest ważniejsza? 10.07.08, 19:40
          trzeba przewartosciowac wartosci

          nie zawsze wyksztalcowny oznacza madry
          moze to zwyczajne tempaki byli...a moze byli inteligenty i prowadzili wojne
          wykluczeniowa...nakrzycza i rozsieja ferment i lepszy bedzie wykluczony czyli
          przegrany...a oni w ten sposob zwycieza towarzysko
    • trocineczka Re: Kogo kariera jest ważniejsza? 10.07.08, 19:40
      Nie rozumiem takich ludzi. Tych komentujacych oczywiscie. Skoro ona dostala
      lepsza oferte, a i on nie bedzie mial wiekszego problemu ze znalezieniem pracy w
      tamtym miejscu, to nad czym tu sie w ogole zastanawiac? Nie pojmuje takiego
      myslenia; mieli wybrac gorsza w efekcie propozycje, bo byla to propozycja dla
      faceta? Mozg w poprzek staje, jak sie slyszy takie teksty, co niestety w Polsce
      dosyc czeste :/
    • astarte-astarte obydwojga 10.07.08, 19:53
      skoro wybrali tak, by i ona miala swietna prace, a on ma bardzo duze
      mozliwosci, to czemu wybierac tylko jedna kariere?
      czy ci znajomi nie widza, ze facet niczego tak naprawde nie stracil?
      • melindap Re: obydwojga 10.07.08, 19:57
        Nie widzą..Oboje mają duże możliwości i oboje są z typu tych ludzi,
        którzy zawsze chcą pracować i nie wyobrażają sobie bycia na
        utrzymaniu partnera. Gdyby wybrali ofertę męża, żona tez by sobie
        znalazla tam dobra prace i odwrotnie. W zyciu nie pomyślałabym, że
        są jeszcze ludzie( i to wśród klasy średniej), którzy uważają, że
        kobiety " mają obowiązek" tylko dlatego, że są kobietami i
        odwrotnie♥♥♥.
        • astarte-astarte Re: obydwojga 10.07.08, 19:59
          Ja już się przekonałam, że zwłaszcza kobiety nie cenią innych kobiet
          i stają w obronie mężczyzn, więc nie jestem zdzwiwiona.

          Najważniejsze, by ta para była zadowolona z wyboru. Skoro im to
          odpowiada, reszcie nic do tego.
          • melindap Re: obydwojga 10.07.08, 20:01
            Ja też się właśnie o tym przekonałam, właśnie kobiety krytykowały
            najbardziej.... Teraz myślę, że to wszystko z zazdrości, że ona
            będzie wspinać się po szczeblach kariery i że myśli też o sobie i
            swoich pragnieniach.
            • astarte-astarte Re: obydwojga 10.07.08, 20:08
              wiesz, to niekoniecznie jest zazdrość
              być może taką zasadę wyniosły z domu i jest to w nich tak głęboko
              zakorzenione, że nie potrafią myśleć inaczej
            • miang Re: obydwojga 11.07.08, 13:33
              moze liczyly ze malzenstwo sie rozjedzie w rozne strony wiec facet bedzie do wziecia
    • jan-w Re: Czyja kariera jest ważniejsza? 10.07.08, 20:32
      Wbrew modnym od pewnego czasu teoriom, kobieta to nie jest taki sam człowiek jak
      mężczyzna z nieco inną budową ciała. Nie jest ani lepsza, ani gorsza, ale
      niewątpliwie jest inna. Naturalną funkcją mężczyzn od tysięcy lat jest
      zapewnienie rodzinie utrzymania. Wynika to nie tylko ze zwyczajów i budowy
      ciała, ale także innej konstrukcji psychicznej. Kobiety które proponowały
      priorytet dla pracy mężczyzny, kierowały się po prostu doświadczeniem. Jeżeli
      mąż tej koleżanki nie znajdzie pracy, albo znajdzie byle jaką, nie będzie
      spełniał swojej naturalnej funkcji. Nieszczęśliwy będzie zarówno on, jak tez
      ona. Szybko znudzi jej się mąż "niedorajda". Jest wysoce prawdopodobne że
      małżeństwo takie się rozpadnie. Tak uczy doświadczenie. Wystarczy się rozejrzeć
      dookoła. Teraz zakładam kaptur i oczekuję ciosów światłych feministek ;-)
      • melindap Re: Czyja kariera jest ważniejsza? 10.07.08, 20:36
        Proszę Cię... <lol>. To nic innego, jak efekt socjalizacji osób ze
        słabym charakterem, nie tłumacz tego innością mózgów itp...♥♥♥ I nie
        pisz, że coś się im znudzi, bo ich nie znasz///
        • jan-w Re: Czyja kariera jest ważniejsza? 10.07.08, 20:41
          <lol> to niezwykle przekonujący argument.
          Jeżeli nie wiesz że mózgi mężczyzn różnią się od mózgów kobiet, to polecam
          lekturę publikacji na ten temat.
          A jeżeli uważasz że wypowiadać się na temat twoich znajomych mogą tylko ci
          którzy ich znają, to po co pytasz na forum?
          • melindap Re: Czyja kariera jest ważniejsza? 10.07.08, 20:46
            Pytam na forum o akceptację tego typu zachowań, nie proszę o
            wycieczki osobiste. A jakież to publikacje specjalistyczne polecasz,
            które udowadniają, że mózgi różnią się zależnie od płci??? Tylko
            błagam, nie przywołuj "Płci mózgu", bo eksperci już wypowiadali się
            na temat wieluuuuu przekłamań zawartych w tej pseudo- książce.
            Berecik moherowy już czuwa na posterunku?:P♥♥♥
            • jan-w Re: Czyja kariera jest ważniejsza? 10.07.08, 20:51
              Jakie wycieczki osobiste? To na pewno miało być do mnie?
              A jeżeli chodzi o publikacje na ten temat, Encyklopedia Zdrowia PWN i 80600
              źródeł w google to dla ciebie bzdury?

              > Berecik moherowy już czuwa na posterunku?
              >
              > nie proszę o wycieczki osobiste.
              Taak...
      • bertrada Re: Czyja kariera jest ważniejsza? 10.07.08, 20:39
        bla, bla, bla. Żaden kaptur ci nie pomoże. Już po tobie. ;P
        Nie ma żadnych psychologicznych różnic. Po prostu jak komuś się nie układa w
        życiu to wyszukuje przeróżnych absurdalnych powodów, żeby to wytłumaczyć. Nikt
        nie przyzna się przecież, że jest nieudanym modelem, który potrafi wszystko
        spartolić.
        • jan-w Re: Czyja kariera jest ważniejsza? 10.07.08, 20:43
          Też bla, bla, bla :-)
          Ale nie tylko: www.resmedica.pl/zdart2011.html
          • bertrada Re: Czyja kariera jest ważniejsza? 10.07.08, 20:52
            Bzdurny artykuł, nie ma żadnych potwierdzonych naukowo różnic w funkcjonowaniu
            mózgu męskiego i żeńskiego.
            • silic Re: Czyja kariera jest ważniejsza? 11.07.08, 02:35
              Nie ma ? Pewnie też mężczyźni nie mają miażdżącej przewagi osiągnięć w
              matematyce, szachach, technice , fizyce itd.
              Zupełnym też przypadkiem większość studentów kierunków językowych to kobiety.
              Wszystkich różnic nie chce mi się wypisywać.
              a to nie są badania ?
              wyborcza.pl/1,76842,5318625,Homoseksualizm_zapisany_w_mozgu.html
          • melindap Re: Czyja kariera jest ważniejsza? 10.07.08, 20:52
            Hahaha, pseudonaukowy bełkot. Wielu znamienitych profesorów płci
            różnorakiej ma odmienne zdanie na tenm temat. Janie, od tej pory
            zmuszona jestem Cię ignorować :) A jeśli dalej będziesz upierał się
            że mózgi zależnie od płci są inne, to przyznam CI rację: mężczyżni
            Twojego pokroju myślą tą mniejszą główką- a więc poziom
            yyynteligencji 0. ♥♥♥
            • jan-w Re: Czyja kariera jest ważniejsza? 10.07.08, 20:59
              Co do nieprzemakalności wojujących feministek na wiedzę, wszyscy są akurat
              zgodni ;-) Na gruncie ordynarnych połajanek, zamiast merytorycznych argumentów,
              z pewnością się nie dogadamy.
              Nie będę się kopał z koniem ;-)
            • silic Re: Czyja kariera jest ważniejsza? 11.07.08, 02:26
              Masz jakieś dane, badania na potwierdzenie czy tylko piszesz tak bez sensu ?
      • rose-ana Re: Czyja kariera jest ważniejsza? 10.07.08, 20:48
        Janie, aż żal mi Ciebie jak Cię czasami czytam...
        • jan-w Re: Czyja kariera jest ważniejsza? 10.07.08, 20:55
          Dorośniesz to zrozumiesz sama. Nie zrozumiesz, wtedy mi będzie ciebie żal.
          • rose-ana Re: Czyja kariera jest ważniejsza? 10.07.08, 20:59
            Cudowny argument.:)))
      • inflacja.wyobrazni co ma piernik do wiatraka? n/t 10.07.08, 21:22
      • ranita_08 Zawiść, zazdrość, małomiasteczkowość, kompleks...: 11.07.08, 15:21
        Z jednej strony racja. Perspektywa możliwa do zrealizowania. Ja mam
        inną (oczywiście przeciwną):-)

        Przyjmują pracę męża. Jadą. Ona szuka pracy- nie znajduje. Zajmuje
        się wspólnym domem- on zarabia i robi karierę. Po jakimś czasie żyją
        już w 2 różnych światach , ona zdepresjonowana brakiem mozliwości i
        samodzielności a on zmęczony narzekającą żoną, nie pasującą do jego
        nowoczesnego wizerunky biznesmena roku. I zaczyna się rozpad.

        Wersja 2. Przyjmują pracę męża. On ją jednak traci i oboje muszą
        wracac do karju bo nie dają rady finansowo, a propozycja kontraktu
        żony jest już nieaktualna. Zaczynają się pretensje.....bla bla bla

        O co mi chodzi? O to że jakąkolwiek człowiek decyzję podjemnie i tak
        nie jest pewien co z niej wyniknie. Jest jeszcze pewnie przynajmniej
        10 innych możliwych wersji uwieńczonych sukcesem lub nie.

        Stereotypy- owszem, sa w każdym z nas. Zrozumiałabym, że ta para
        między sobą kłóci się kto ma podpisac kontrakt. Ale ja tu widzę co
        innego. Widzę ludzi, którzy podjęli własną decyzję i są szczęśliwi -
        oraz ludzi którzy tego szczęścia znieść nie mogą.

        Inaczej nie mogę wytłumaczyć sobie faktu krytykowania człowieka za
        jego decyzje (dodajmy prowadzące jak na razie do sukcesu i
        szczęścia) , jeżeli te decyzje nie mają ze mną nic wspólnego.

        Zawiść, zazdrość, małomiasteczkowość, kompleks...:-)
    • mahadeva Re: Kogo kariera jest ważniejsza? 10.07.08, 21:11
      Ale dlaczego oni sa zainteresowani zdaniem innych? To ich wlasna
      decyzja i inni powinni ja szanowac.
    • menk.a Re: Kogo kariera jest ważniejsza? 10.07.08, 21:16
      Najważniejsze, że ludzie się między sobą dogadali i podjęli rozsądną decyzję. I
      oby głosy życzliwych mieli w głębokim poważaniu. A po jakimś czasie
      'poświęcający się' mąż powinien posłać kartkę z informacją, że dziękuje za
      trzymanie kciuków za jego karierę i dobre życzenia, bo oto dostał rewelacyjną
      pracę o niebo lepszą od tej, z której zrezygnował.

      Dlaczego ludzie oczekują rezygnacji z ambicji przez kobiety? Bo zazwyczaj
      kobiety rezygnują , stąd przyzwyczajenie otoczenia do takiego stanu rzeczy. Bo
      mężczyźni zarabiali większe pieniądze. Bo kobiety są bardziej spolegliwe.;)
      • jan-w Re: Kogo kariera jest ważniejsza? 10.07.08, 21:23
        Czy rozsądną, to będzie można ocenić za kilka lat. Kiedy np on sie rozpije
        ponieważ praca wykładowcy w Tesco nie będzie spełniać jego oczekiwań, a ona
        odejdzie z kolegą z pracy, ponieważ robotnik z nocnej zmiany przestanie być dla
        niej interesujący. Może oczywiście wszystko skończyć się dobrze, ale negatywny
        skutek ma znacznie większą szansę przy takim układzie niż odwrotnym.
        • menk.a Re: Kogo kariera jest ważniejsza? 10.07.08, 21:27
          Myślisz, że kobieta, która zrezygnowałaby z ciekawego kontraktu, zatem coś warta
          i ambitna, trzymałaby pion, uśmiechałaby się i byłaby szczęśliwa siedząc w domu?
          Nieszczęście może się przytrafić tylko panu, który zrezygnował z pracy i będzie
          jej szukał w innym kraju? Frustracja kobiet nie dotyka?
          • jan-w Re: Kogo kariera jest ważniejsza? 10.07.08, 21:36
            Oczywiście że dotyka. Zapewne nawet częściej. Jednak łatwiej kobiecie w razie
            problemu ze znalezieniem interesującej pracy, pogodzić się z zajęciem się domem
            i dzieckiem, niż mężczyźnie. Zwłaszcza że dzieci (jak dobrze pójdzie) wkrótce w
            tej rodzinie się pojawią. A co do odmienności budowy kobiety w tym zakresie i
            posiadania piersi, myślę że naweet najbardziej wojownicza feministka nie będzie
            polemizować ;-)
            Chociaż? Kto wie?
            • menk.a Re: Kogo kariera jest ważniejsza? 10.07.08, 21:40
              Co do ich płci - sprawa jest bezdyskusyjna. Co do karmienia piersią - też.
              Pogodzić sie... Pogódź się kobieto, że jesteś tylko kobietą. Twoją ambicja mogą
              być tylko dzieci, dom i ciepły obiad na stole. Praca zawodowa? Po co? Tym
              powinni się zajmować tylko mężczyźni.
              Smutne.
            • melindap Re: Kogo kariera jest ważniejsza? 10.07.08, 21:55
              Dzieci w tej rodzinie się nie pojawią:) Podjęli decyzję, że chcą
              nacieszyć się sobą do końca swych dni i pozostaną bezdzietni. A
              jako, że wkrótce zamieszkają w kraju, gdzie sterylizacja jest
              legalna, nie będę musieli martwić się antykoncepcją.
              • jan-w Re: Kogo kariera jest ważniejsza? 10.07.08, 22:45
                melindap napisała:
                > Dzieci w tej rodzinie się nie pojawią:) Podjęli decyzję, że chcą
                > nacieszyć się sobą do końca swych dni
                Wielu takich widziałem. Po kilku latach dojrzewają, zdrowe instynkty dają znać o
                sobie i rozumieją już co to znaczy cieszyć się sobą. Gorzej, jeżeli już się
                wcześniej okaleczą.
                • melindap Re: Kogo kariera jest ważniejsza? 11.07.08, 17:44
                  Janie, czy Ty nie potrafisz zrozumieć, że ktoś może mieć wyższe cele
                  w życiu niż bycie samicą rozpłodową czy reproduktorem???? Niektórzy
                  ludzie stoją na wyższym poziomie człowieczeństwa, nie kierują się
                  instynktami i hormonami tylko ROZUMEM♥♥♥
                  • jan-w Re: Kogo kariera jest ważniejsza? 11.07.08, 17:55
                    melindap napisała:
                    > Janie, czy Ty nie potrafisz zrozumieć, że ktoś może mieć wyższe cele
                    > w życiu niż bycie samicą rozpłodową czy reproduktorem???
                    Jeżeli dla ciebie posiadanie dzieci to hodowla bydła, szczerze ci współczuję.
                    Zarówno prawdopodobnej samotnej śmierci, jak też nieszczęść które musiały cię
                    spotkać aby zabić w tobie kobietę i przyszłą matkę.
                    Myślę jednak że w rzeczywistości, zbyt poważnie potraktowałaś ulotki rozrzucane
                    na manifie. Obyś spotkała kiedyś wartościowego mężczyznę i zrozumiała że
                    syczenie feministek wynika wyłącznie z zazdrości wobec szczęśliwych kobiet.
                    Powodzenia! :-)
                    • melindap Re: Kogo kariera jest ważniejsza? 11.07.08, 18:03
                      Mój drogi, ależ ja jestem szczęśliwa:) A jeśli Tobie brak dzieci
                      kojarzy się z samotnością, to współczuję. Nie bierzesz pod uwagę
                      tego, że najbardziej zakochani na świecie ludzie do szczęścia
                      potrzebują tylko i wyłącznie siebie, bez żadnych dodatków?:)
                      Dlaczego insynuujesz, że nie ma we mnie kobiety??? Jak mniemam Twoim
                      zdaniem, tylko osoba, która urodziła, może nazywac siebie kobietą.:)
                      Czyli jednak jeszcze dużo w Tobie zwierzęcia///:D♥♥♥
                      • jan-w Re: Kogo kariera jest ważniejsza? 11.07.08, 18:13
                        > Czyli jednak jeszcze dużo w Tobie zwierzęcia
                        Oczywiście! Jak w każdym zdrowym człowieku. ;-)
                        Zmartwię cię :-( W tobie też. I możesz mieć nadzieję że odżyje.
                        Czego serdecznie ci życzę :-) Wiesz czego ci trzeba? Nie, nie napiszę, ale każdy
                        się domyśli.
                        • melindap Re: Kogo kariera jest ważniejsza? 11.07.08, 18:13
                          Mam pod dostatkiem♥♥♥
            • michal_powolny12 Re: Kogo kariera jest ważniejsza? 11.07.08, 10:30
              Wybitny. Tak się złożyło że ten wariant testowałem w swoim
              małżeństwie. I co? I nic bo normalny facet. Tak się złożyło że
              dwukrotnie stanęliśmy przed wyborem: moja czy jej kariera. I w obu
              przypadkach wybraliśmy ofertę korzystniejszą dla niej. Mówiąc
              szczerze opinie znajomych były podobne. Moje nowe doświadczenia
              zawodowe choć wiązały się z drastycznym spadkiem dochodów i prestiżu
              (z pracy na rzecz pisma ogólnopolskiego przeszdłem do pracy w piśnie
              powiatowym a potem w urzędzie gminy)dały mi wiele. Miałem dzięki
              temu czas aby zająć się domem i synem. Teraz też to robię gdyż
              przygotowanie pracy doktorskiej jest pracochłonne i zmusiło mnie do
              ograniczenia pracy zawodowej. I znowu żona zarabia więcej. Nas
              połączyła jednak prawdziwa miłość i przelewy na nasze konta nie są
              przedmiotem dyskusji. Wspieramy się w swoich wyborach. WIem że
              gdybymn wtedy postawił na swoim moja żona nie byłaby by szczęśliwa.
              A najgorsze to wściekły nie spełniony partner.
        • bertrada Re: Kogo kariera jest ważniejsza? 10.07.08, 22:01
          Jak jest taki superekstra to wszędzie dostanie pracę na miarę swoich ambicji i
          możliwości. A jak się do niczego nie nadaje to nawet tamtą pracę z której
          zrezygnował straci. Tylko, że wtedy powiedzą, że stracił ją bo szef był głupi
          (albo szefowa feministka), albo koledzy beznadziejni. Jak ma się załamać i
          rozpić to rozpije się tak czy owak.
          • jan-w Re: Kogo kariera jest ważniejsza? 10.07.08, 22:42
            Między superekstra, a do niczego się nie nadaje istnieje bardzo wiele możliwości
            pośrednich. Niemal wszyscy ludzie właśnie tu się plasują.
    • kaha_org Re: Kogo kariera jest ważniejsza? 10.07.08, 22:37
      my bylismy w podobnej sytuacji. Oboje mielismy prace w Polsce, po czym ja
      dostalam fajna oferte zagranica, przy czym pracodawca rowniez mial mi
      sponsorowac trzyletnie kawalifikacje zawodowe. Mojemu partnerowi w tym samym
      czasie zostal zaoferowany awans i totalnie nowe, rozwijajace obowiazki w
      owczesnej pracy, co wiazaloby sie z fajnym wynagrodzeniem..

      Przeduskutowalismy, wybralismy moja opcje, wyjechalismy. Jest swietnie, moj maz
      sie swietnie odnalazl w sytuacji, znalazl prace w zawodzie, rowniez sie rozwija.

      My osobiscie nie uslyszelismy komentarzy, ze powinnismy wybrac jego rozwoj,
      raczej wokol bylo slychac pytania co on planuje robic zagranica gdy ja bede
      budowac swoje wyksztalcenie i doswiadczenie ;-)

      Jak widac, niepotrzebnie sie ludzie martwili;-)
    • kedrok1 Re: Kogo kariera jest ważniejsza? 11.07.08, 00:12
      gupie ludzie. Ja bym nie miał nic przeciwko gdyby, żona dostała intratną robotę
      w krajach rozwiniętych ;)
      • uyu Re: Kogo kariera jest ważniejsza? 11.07.08, 00:40
        Najpierw odpowiem, ze ludzie po wyzszych studiach powinni umiec
        poprawnie sformulowac pytanie i uzyc zaimka wzglednego "czyja" .

        Z reszta sie w pelni zgadzam - Polki samodzielnie hoduja matcho i
        kontynuuja tradycje "swietych portek".
        • silic Re: Kogo kariera jest ważniejsza? 11.07.08, 03:05
          A co to jest "matcho" ?
    • kamelia04.08.2007 Re: Kogo kariera jest ważniejsza? 11.07.08, 09:26
      zawisć i ograniczenie niektórych bab jest trudne do ogarnięcia.
      Dlatego dostało sie twojej kolezance. Same nie miałby odwagi
      zaryzykowac, bo gdyby im sie cos omskneło, to by wyszło, że sa
      niedorajdami.

      Patriarchalnosc społeczenstwa ma tez tutaj swój udział.


      U mnie w domu nadal sie uwaza, ze to mezczyzna prowadzi samochód jak
      jada oboje i oboje maja prawo jazdy. Bo tak. Małzonka ma przywilej
      prowadzenia samochodu w drodze powrotnej po imieninach, weselu i
      innej imprezie, zeby pan małzonek mógł sie napić.
      Dlatego dałam zjazd z tego zaścianka zwanego PL.
    • 8n Re: Kogo kariera jest ważniejsza? 11.07.08, 10:33
      czyja

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka