Dodaj do ulubionych

Dzielę się

IP: *.cern.ch 27.09.03, 15:22
Klasa pani Joanny nieco fluktuuje, ale ten odcinek naprawde
mna wstrzasnal. Doskonaly! I to nie tyle z powodu podjetego
tematu ile sposobu prezentacji...
Sam jestem scislakiem i zdarzalo mi sie dosc czesto udzielac
korepetycji, podobno nawet mam talent. Jednak bledne na mysl
o stanieciu w progu pokoju nastoletniej autorki!
Obserwuj wątek
    • Gość: krwisty maczek Re: Dzielę się IP: 80.50.28.* 27.09.03, 17:29
      Jestem wielbicielką wszelkich pani wynalazków: czapki w formie
      parasola,składanej mównicy, wody z nawilżaczem, rozrusznika
      samogimnastykującego... Czuję, że dyslekcja matematyczna
      (chociaż brzmi z nich wszystkich najbardziej enigmatycznie) ma
      największą szansę na akceptację i...realizację(może nawet nie
      tylko przez ME czy neurobiologów).
    • drevni_kocur Dzielę się 27.09.03, 17:41
      Jestem zwolenniczką wszelkich pani wynalazków: składanej
      mównicy, rozrusznika samogimnastykującego, wody z nawilżaczem,
      czapki w formie parasola....Dyslekcja matematyczna(chociaż brzmi
      z nich wszystkich najbardziej enigmatycznie) ma największą
      szansę na akceptację i...realizację (może nawet nie tylko w
      gronie nauczycieli i neurobiologów):)
    • Gość: ewab Re: Dzielę się IP: *.satfilm.net.pl / 10.0.17.* 27.09.03, 21:18
      początek wskazywał na wspominki prostytutki...pewnie taki byl
      pani zamiar :) fajnie
      • Gość: aripka Re: Dzielę się IP: *.pekaes.com.pl 29.09.03, 13:22
        I ja, i ja ... proszę Pani jestem. I też żyję ... I dotrzymałam
        słowa danemu pani od matematyki: skończyłam dwa fakultety
        humanistyczne. Nie byłam orłem z przedmiotów ścisłych, mam za to
        pewien dar, jaki mogę życzyć Ministrowi Finanów: otóż zawsze na
        koncie jest więcej, niż to pierwotnie wyliczam ...
    • Gość: Woj Re: Dzielę się IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.09.03, 21:48
      Tysiąckrotne dzięki! Popieram Panią w 100% Nie potrafiłbym
      zliczyć do 10 takich osób ja Pani! Jest Pani Jedyna w swoim
      rodzaju!

      Dyslektyk ortograficzny :o)
    • Gość: Magda Przekonałam się IP: *.um.wlocl.pl 01.10.03, 15:18
      Raczej nie przepadam za felietonami Pani Joanny - chociaż
      czytałam je chyba wszystkie. Ten swoim niewymuszonym humorem
      zdecydowanie mnie do Niej przekonał.O dysleksji do niedawna
      wiedziałam wyłącznie ze słyszenia. Moja 13 - letnia córka
      zmusiła nas do zastanowienia się nad tym faktem. Jej tata na jej
      użytek wymyślił dysleksję matematyczną - to naprawdę istnieje!!!
    • Gość: Asia Re: Dzielę się IP: 195.116.200.* 01.10.03, 22:39
      Heh! Uwielbiam felietony pani Joasi Szczepkowskiej! Są napisane
      prosto i humorystycznie! Co nie znaczy, że są banalne! Wręcz
      przeciwnie! Opisują zwykłe rzeczy i sytuacje w sposób niezwykły
      i poruszający! Przytoczę tu przykład felietonu o dziewczynie,
      która brała udział w słynnym programie
      rozrywkowym "Idol"...wybrałam ten felieton i postanowiłam
      przedstawić na lekcji polskiego, która akurat temu gatunkowi
      była poświęcona. Na początku lekcji przedstawione zostały
      felietonyn innych autorów..napisane w sposób niezrozumiały lub
      zbyt górnolotny...widziałam przerażone twarze kolegów!! -->"No
      i my też mamy napisać takie coś?!".. po odczytaniu przeze mnie
      felietonu pani Szczepkowskiej wszyscy odetchnęli z ulgą!! No i
      te zadowolone miny! Wszystkich zdziwiło to, że można
      przedstawić problem jakim jest odbieranie nadziei ludziom
      ambitnymi w tak nietypowy i wzruszający sposób! (pani Joasia
      opisuje codzienne ćwiczenia dziewczyny chcącej zakwalifikować
      się do dalszego etapu jako wieczorny taniec cieni)..no więc cóż
      tu więcej pisać?! Jeśli felieton pani Szczepkowskiej zaciekawił
      40 uczniów 3 klasy liceum, zmęczonych i znudzonych tematem
      lekcji oraz zachęcił ich do napisania swoich felietonów, to
      znaczy tylko jedno!- Pani Szczepkowska ma dar!! ;o)
    • Gość: Ammy jestem nauczycielem matematyki ;) IP: *.chello.pl 06.10.03, 21:23
      A nawet jest coś takiego jak dysleksja matematyczna, nazywa się
      ona dyskalkulia. To ciekawe, że się o niej nie mówi,chociaż tak
      wiele osób ma problemy z matematyką.
      Ja z dyskalkulią zetknęłam się w ubiegłym roku szkolnym, kiedy
      okazało się, że jeden z moich uczniów ma taką przypadłość. On to
      wszystko rozumiał ... tylko inaczej niż ja. Dużo się od niego
      nauczyłam, dużo więcej niż on ode mnie.
      • Gość: WK Re: jestem nauczycielem matematyki ;) IP: *.ig.pwr.wroc.pl 08.10.03, 16:52
        Przecież matematyka to nie banalne rachunki tylko szkoła logicznego myślenia,
        posługiwania się tworami abstrakcyjnymi dla znajdowania i ogólnego zapisywania
        relacji między zjawiskami, obiektami, tworzenia ogólnych struktur i zależności,
        które może ktoś, kiedyś wykorzysta praktycznie (albo i nie).
        Jak to się zatem dzieje, że znane postaci tak chętnie i bez żenady (choć rzadko
        z wdziękiem pani Szczepkowskiej) przyznają sie do tego, że - niestety - nie
        potrafią myśleć logicznie. A żałosne skutki tej swoistej "dysleksji"
        matematycznej widać wszędzie: we wzajemnie sprzecznych ustawach, w
        nieprzemyślanych decyzjach rozmaitych władz, w zaskakujących niespójnością
        wypowiedziach lub wynikach rozmaitych ankiet (także wyborów) itd.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka