Dodaj do ulubionych

Znowu link do artykułu z WO

13.07.08, 19:26
kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53663,5443616,Niemowletami_sie_brzydze.html?as=1&ias=2&startsz=x
To jest dobre:
"A wiele osób posiadających dzieci na informację o czyjejś bezdzietności z
wyboru reaguje tak histerycznie, jakby się swoją postawą życiową kwestionowało
ich wybory życiowe."

No cóż, ja może kiedyś zdecyduje sie na dziecko, a może nigdy.
Lecz póki co zdecydowanie nie odczuwam takiej potrzeby. Nie lubię dzieci -
może mnie nie obrzydzają, ale już chyba bliżej do tego niż do zachwytu.
Ale tylko spróbuj powiedzieć to głośno.:) Bez serca jesteś, niedojrzała itp.:)
Obserwuj wątek
    • tupp Re: Znowu link do artykułu z WO 13.07.08, 19:32
      a ja dzieci lubię bardzo. Nie mam własnych i na razie nie czas u mnie na dzieci,
      ale w przyszłości jak przyjdzie odpowiednia pora chętnie "nabędę":)
    • kitek_maly Re: Znowu link do artykułu z WO 13.07.08, 19:32

      Nie zdarzyło mi się komuś zwierzać z tego, że nie lubię dzieci. Zresztą chyba
      tak nie jest. Synka mojej siostry znoszę naprawdę dobrze, ale to fajne dziecko
      jest. Jednak mimo wszystko uważam, że przebywanie z dziećmi jest męczące.

      Ale dziś jechałam autobusem i było tam też jedno dziecko (takie do roczku), dość
      głośne i jak zawsze w takich sytuacjach pomyślałam, że jeszcze dużo czasu musi
      minąć, żebym była gotowa na takie atrakcje.
      • rose-ana Re: Znowu link do artykułu z WO 13.07.08, 19:37
        Wiesz, ja bardzo lubię siostrzeńców moich znajomych - fajne, sympatyczne,
        rezolutne chłopaki. Ale ja ich (siostrzeńców, nie znajomych) widuję raz do roku..:)

        Natomiast gdy jest sytuacja typu stoimy w grupie, ktoś przytaszczył wózek z małą
        latoroślą i zaraz zbiórka w ogół wózka: ti, ti, ti, jakie śliczne, ojejku...
        Rzyg mnie bierze na takie ćwierkanie, a samo dziecko w ogóle mnie nie rusza.
        • kitek_maly Re: Znowu link do artykułu z WO 13.07.08, 19:43

          > Natomiast gdy jest sytuacja typu stoimy w grupie, ktoś przytaszczył wózek z mał
          > ą
          > latoroślą i zaraz zbiórka w ogół wózka: ti, ti, ti, jakie śliczne, ojejku...

          Jeśli już zdarza mi się tititować, to wyłącznie z grzeczności. ;-)
          • rose-ana Re: Znowu link do artykułu z WO 13.07.08, 19:44
            Ja z grzeczności powiem: no fajne, ładne. Na więcej nie potrafię sie zdobyć.:)
      • polla.k Re: Znowu link do artykułu z WO 13.07.08, 19:40
        Na każdego przychodzi jego czas...albo i nie. Ja mam dziecko, ale
        nie potępiam tych, którzy dzieci nie mają...chociaż czasem spotykam
        ludzi, którzy deklarują niechęć do posiadania dzieci, mając w sobie
        jednocześnie niesamowite cieplo, które aż prosi się, zeby je w taki
        właśnie sposób spożytkować :) Ale dlatego też, że mam dziecko, nie
        umiem do tego artykułu podejść obiektywnie i czytając go momentami
        było mi zwyczajnie przykro...
        • kitek_maly Re: Znowu link do artykułu z WO 13.07.08, 19:51

          Ale dlatego też, że mam dziecko, nie
          > umiem do tego artykułu podejść obiektywnie i czytając go momentami
          > było mi zwyczajnie przykro...

          A z jakiego powodu i dlaczego wzięłaś to tak bardzo do siebie?
          • polla.k Re: Znowu link do artykułu z WO 13.07.08, 21:20
            kitek_maly napisała:

            >
            > Ale dlatego też, że mam dziecko, nie
            > > umiem do tego artykułu podejść obiektywnie i czytając go momentami
            > > było mi zwyczajnie przykro...
            >
            > A z jakiego powodu i dlaczego wzięłaś to tak bardzo do siebie?

            Wyobraźcie sobie, że kiedyś też byłyście dziećmi,że dziecko to nie zielony obcy...
            • kitek_maly Re: Znowu link do artykułu z WO 13.07.08, 21:30

              Ah, nie czytałam całego artykułu.
              Myślałam, że chodzi Ci o odczucia czytelnika-matki. :-)
              • rose-ana Re: Znowu link do artykułu z WO 13.07.08, 21:44
                Chyba jednak tak, ponieważ polla.k powołuję się na bycie matką odnośnie swoich
                wrażeń.

                Co do tego, że każdy był dzieckiem - ja byłam dzieckiem z ADHD, momentami
                nieznośnym i rozwydrzonym, z którym czasami nie szło wytrzymać. Cieszę sie, że
                już dzieckiem nie jestem i dziękuję rodzicom za to, że mnie nie zabili w chwili
                słabości.:)
                • polla.k Re: Znowu link do artykułu z WO 14.07.08, 17:42
                  rose-ana napisała:

                  > Chyba jednak tak, ponieważ polla.k powołuję się na bycie matką
                  odnośnie swoich
                  > wrażeń.
                  > I dlatego napisałam, ze trudno mi w tej sytuacji o obiektywizm.
                  Rozumiem, że mozna nie chciec dzieci, ale argumentacja typu: bo
                  porozwala mi płyty, jest cokolwiek smieszna. Mnie też często irytują
                  dzieci swoim zachowaniem, krzykami etc., ale to nie powód do
                  porównań i określeń takich jak w tym artykule.
                  Ale rozumiem..singiel jest cool, dzieciaty nie-singiel nie ;)
                  • rose-ana Re: Znowu link do artykułu z WO 14.07.08, 18:51
                    Chciałabym obracać sie w środowisku, gdzie singiel jest cool.:) W moim mieć
                    faceta jest cool, za kilka lat pewnie dziecko dojdzie do kompletu.

                    Argument bo porozwala płyty rzeczywiście trochę nie halo, tak jak wstawki a
                    propos kota. Ja dzieci nie chcę mieć (na razie?) bo nie i kropka. Nie wiem czemu
                    komuś miałabym tłumaczyć powody. Dzieciaci nie muszą masowo sie tłumaczyć
                    dlaczego chcieli mieć dziecko/dzieci.
    • laska.waniliowa Re: Znowu link do artykułu z WO 13.07.08, 19:49
      nie rozumiem czemu robi się z tego ideologię, na dodatek prześladowaną. na
      forach internetowym dostaje się wszystkim: blondynkom od brunetek, kobietom od
      mężczyzn, studentom socjologii i KAŻDEJ możliwej grupie (proponuję zajrzeć też
      na forum BzW i przeczytać o dzieciatych co zamiast mózgu mają zieloną kupkę dziecka)
      a więc bezdzietni nie są jakoś szczególnie prześladowani. a że ciotki czasem
      pomarudzą? jakoś trzeba żyć z tym dramatem..
    • bertrada Re: Znowu link do artykułu z WO 13.07.08, 19:49
      Z tymi dzieciatymi jest dokładnie tak samo jak z mężatkami, którym się wydaje,
      że zdobyły najważniejszą rzecz w zyciu i są lepsze od singielek, choćby te nie
      wiadomo co w życiu osiągnęły. Ale każdy ma to, na co go stać. ;P
      • laska.waniliowa Re: Znowu link do artykułu z WO 13.07.08, 19:51
        > Z tymi dzieciatymi jest dokładnie tak samo jak z mężatkami, którym się wydaje,
        > że zdobyły najważniejszą rzecz w zyciu i są lepsze od singielek,

        tak, ta wyższość jest denerwująca, prawda?

        >Ale każdy ma to, na co go stać. ;P

        no i jesteście kwita:)
        • bertrada Re: Znowu link do artykułu z WO 13.07.08, 19:54
          A bo ja wiem czy denerwująca, dla mnie śmieszna. Przeciez nawet ameba potrafi
          się rozmnożyć a do załapania zasady funkcjonowania antykoncepcji potrzeba czegoś
          więcej niż bezmyślnego poddania sie fizjologii.
          • laska.waniliowa Re: Znowu link do artykułu z WO 13.07.08, 21:23
            poczucie wyższości zawsze jest śmieszne, prawda? nieamebo:D
          • klementynia Bertrada 13.07.08, 21:30
            bertrada napisała:

            > A bo ja wiem czy denerwująca, dla mnie śmieszna.

            ups? Czyżby? A może kompleksik? Bo żaden facet nie chce nawet spojrzeć na ciebie
            a co dopiero zapylić

            Przeciez nawet ameba potrafi
            > się rozmnożyć

            napisz to na forum niepłodność. Podobno co piąta para w Polsce ma problem z
            płodnością.

            a do załapania zasady funkcjonowania antykoncepcji potrzeba czego
            > ś
            > więcej niż bezmyślnego poddania sie fizjologii.

            Ty się nie poddajesz, nie masz okazji, biedaczko. Współczuję.
            • rose-ana Re: Bertrada 13.07.08, 21:41
              > ups? Czyżby? A może kompleksik? Bo żaden facet nie chce nawet
              > spojrzeć na ciebie a co dopiero zapylić

              I znowu facet marzeniem życia kobiety, a zapylenie przez niego największym
              zaszczytem i szczęściem jakie może ją spotkać.:/
            • bertrada Re: Bertrada 14.07.08, 17:44
              Uderz w stół a nożyce się odezwą. Czyżby jakieś kompleksiki. ;P
              • laska.waniliowa Re: Bertrada 14.07.08, 17:53
                obiektywnie rzecz biorąc to Ty zaczęłaś, więc teraz się nie obruszaj.
                • bertrada Re: Bertrada 14.07.08, 17:55
                  Gdzie zaczęłam, odpowiedziałam tylko na pytanie a spostrzeżenia wzięłam z innych
                  tego typu wątków dotyczących mężatek, które uważają się za lepsze od niemężatek,
                  mimo, że same nic w życiu nie osiągnęły. Ja tylko rozszerzyłam ten problem na
                  dzieci. I nadepnęłam pewnie komus takiemu na odcisk. ;P
                  • polla.k Re: Bertrada 14.07.08, 17:57
                    bertrada napisała:

                    > tego typu wątków dotyczących mężatek, które uważają się za lepsze
                    od niemężatek
                    > ,
                    > mimo, że same nic w życiu nie osiągnęły. Ja tylko rozszerzyłam ten
                    problem na
                    > dzieci. I nadepnęłam pewnie komus takiemu na odcisk. ;P

                    Komu?? :)
                    • bertrada Re: Bertrada 14.07.08, 18:01
                      A bo ja wiem komu? Na pewno komuś kto myśli inaczej niż ja? ;P
                  • laska.waniliowa Re: Bertrada 14.07.08, 18:02
                    nazwanie kogoś amebą tylko dlatego że ma dzieci, których Ty nie posiadasz to coś
                    więcej niż nadepnięcie na odcisk. to tak jakby ktoś nazwał Cię idiotką bez celu
                    w życiu a na Twoją (pewnie niezbyt grzeczną) odpowiedź powiedział "uderz w
                    stół..." :P

                    po prostu w tym wątku Ty zaczęłaś i nie dziwię się takim odpowiedziom.
                    • bertrada Re: Bertrada 14.07.08, 18:05
                      Czy ja kogoś nazwałam amebą? Stwierdziłam tylko, że ameby też się rozmnażają, co
                      jest zgodne z prawdą. Nie wierzysz, to zapytaj sie Andreasa. On o rozmnażaniu
                      wie wszystko. Reszta to zwykła nadinterpretacja kogoś, kto być może ma jakiś
                      kompleks. ;))
                      • laska.waniliowa Re: Bertrada 14.07.08, 18:09
                        ja Ci tylko tłumaczę czemu Cię nie lubią:P nie dyskutuj tylko dziękuj za
                        wyjaśnienie:)
                  • klementynia Re: Bertrada 14.07.08, 23:26
                    bertrada napisała:

                    > innyc
                    > h
                    > tego typu wątków dotyczących mężatek, które uważają się za lepsze od niemężatek
                    > ,
                    > mimo, że same nic w życiu nie osiągnęły. Ja tylko rozszerzyłam ten problem na
                    > dzieci. I nadepnęłam pewnie komus takiemu na odcisk. ;P

                    Pudło;-).
                    Nie jestem mężatką i nie mam dzieci (choć to może się niedługo zmienić:-)).
                    Jestem za to radcą prawnym. Nie podoba mi się nazywanie innych amebami tylko z
                    powodu odmiennego stylu życia. Takie zaciekłe atakowanie innego sposobu na życie
                    świadczy albo o kompleksach i zazdrości albo o ograniczonych horyzontach albo o
                    problemach psychicznych. Nic ci do tego czy ktoś ma jedno czy dziesięcioro
                    dzieci czy w ogóle jest bezdzietny. Moi znajomi dzietni nie zajmują się życiem
                    innych (czy to singli czy nie-singli) tylko swoim. No ale do tego trzeba mieć w
                    ogóle jakieś życie prywatne.
                    • bertrada Re: Bertrada 14.07.08, 23:30
                      A kogo ja nazwałam amebą? Naprawdę trzeba mieć jakieś mocne problemy, żeby się
                      czegoś takiego doszukać w zwykłym poście, będącym odpowiedzą na zwykłe pytanie
                      zadane w wątku. Ty jesteś jedyną osobą, która tu kogoś obraża i się uzewnętrznia
                      ze swoim życiem prywatnym.
                      • klementynia Re: Bertrada 14.07.08, 23:44
                        bertrada napisała:

                        > A kogo ja nazwałam amebą?

                        porównałaś posiadanie dziecka do rozmnażania się ameb aby, w Twoim nędznym
                        mniemaniu, ośmieszyć rodzicielstwo. I nie tylko ja to tak odebrałam. To tak
                        jakbym napisała, że singielstwo spotyka tylko niepełnowartościowe kobiety bo są
                        tak beznadziejne, że nikt ich nie chciał. Moja najlepsza kumpela jest sigielką,
                        na szczęście jest normalną, ciepłą, wrażliwą kobietą. Druga moja kumpela nie
                        szuka faceta i nigdy go nie będzie szukała. Dzieci też nie będzie mieć. Jest
                        les, ale nie rzuca się z pazurami na hetro i na dzietnych. Po prostu jest normalna.

                        > Ty jesteś jedyną osobą, która tu kogoś obraża

                        a kogo obraziłam?

                        i się uzewnętrzni
                        > a
                        > ze swoim życiem prywatnym.

                        ???
                        • bertrada Re: Bertrada 14.07.08, 23:50
                          No mówiłam, uderz w stół a nożyce się odezwą. Co ja poradzę, że każdy
                          interpretuje wszystko na swój sposób.
      • polla.k Re: Znowu link do artykułu z WO 13.07.08, 21:19
        rozwalacie mnie po prostu....
      • spiaca.z.otwartymi.oczami Re: Znowu link do artykułu z WO 14.07.08, 18:59
        Bo przykro jest żyć ze świadomoscią, że nikt Cie nie chce :(
        • bertrada Re: Znowu link do artykułu z WO 14.07.08, 19:05
          A jeszcze przykrzej ze świadomością, że nie nadajesz się do niczego innego ponad
          to do czego nadaje się przydomowy inwentarz. ;))
    • trypel Re: Znowu link do artykułu z WO 14.07.08, 17:57
      Bardzo fajny artykuł :) wczoraj przeczytałam. Zwłaszcza celne wstawki o kotach (
      i jakże prawdziwe) :)
      • sottobosco Re: Znowu link do artykułu z WO 14.07.08, 18:04
        trypel napisał:
        >wczoraj przeczytałam

        ech Trypel, zbyt długo chyba przebywasz na tym forum :)
        • trypel Re: Znowu link do artykułu z WO 14.07.08, 18:04
          no co no co
          WO czytam od zawsze :)
          • bertrada Re: Znowu link do artykułu z WO 14.07.08, 18:06
            Fajne sobie dobierasz lektury. ;))
            • trypel Re: Znowu link do artykułu z WO 14.07.08, 18:08
              Bo GW jest najlepsza od soboty (WO i turystyczna) do poniedziałku (DF) - poza
              tym beznadzieja :)
              • polla.k Re: Znowu link do artykułu z WO 14.07.08, 18:09
                Ja kupuję tylko sobotnią :)
                • rose-ana Re: Znowu link do artykułu z WO 14.07.08, 19:02
                  Ja w soboty i piątki (program tv). DF jakoś wolę w internecie czytać.
          • sottobosco Re: Znowu link do artykułu z WO 14.07.08, 18:10
            W końcu wroga trzeba poznać, prawda?
            Ale ja nie o tym. Martwię się raczej Twoją płciowością ;)
            • trypel Re: Znowu link do artykułu z WO 14.07.08, 18:11
              moja pciowość jeszcze ma sie dobrze ;P
              ale kto wie co bedzie za pare lat :D
              • sottobosco Re: Znowu link do artykułu z WO 14.07.08, 18:12
                no ja nie wiem, a nawet boje się przypuszczać :P
                ten czas tak szybko pomyka, może ja też zacznę za siebie mówić w innym rodzaju
                niż mi przypisany :D
    • tygrysio_misio Re: Znowu link do artykułu z WO 15.07.08, 00:23
      ja bym chciala byc w ciazy a potem od razu miec takiego 4-letniego Kamilka

      no cholera dzieciak taki zalotny byl...tak mi sie z nim rozmawialo...lepiej niz
      z niejednym 14-latkiem...mialam z nim wiecej tematow niz z niektorymi
      doroslymi..bo on jakos tak bardziej naturalnie doczuwal swiat...bez tej
      sztucznej obludy...i naprawde byl madrym dzieckiem...

      o!

      tez uwazam,ze dzieci do 1-2 lat sa paskudne..i kiedys jak zalozylam watek o tym
      to wszytski mnie zkrzyczaly,ze glupia,niedojrzala jestem

      ale chcialabym miec dzieci...chcialabym moc komus przekazac moj poglad na swiat
      i szerzyc go dalej;]
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka