Dodaj do ulubionych

ej, opowiedzcie mi bajkę :)

13.07.08, 21:51
albo jakąś ładną piosenkę zaśpiewajcie, powiedzcie wierszyk, pokażcie mi
filmik... albo ładny teledysk :)

Coś mi się takiego robi, że muszę się czymś zająć i uspokoić, bo mnie na
kawałki to coś rozerwie...
Obserwuj wątek
    • nientepaura Re: ej, opowiedzcie mi bajkę :) 13.07.08, 22:04
      bajka to nie jest, ale jak mnie coś "rozrywa", to to pomaga
      youtube.com/watch?v=3XbfLU5rgiY
      • 2szarozielone Re: ej, opowiedzcie mi bajkę :) 13.07.08, 22:07
        Ej, teraz to się poryczę... Bo mnie właśnie tak emocjonalnie rozrywa, w serduchu
        mi się uczucia nie mieszczą...

        Hołdys genialny!
        • dita.von.teese Re: ej, opowiedzcie mi bajkę :) 13.07.08, 22:15
          na ukojenie moze Mum?
          pl.youtube.com/watch?v=oHTFmJk7fH0
          a na rozweselenie
          pl.youtube.com/watch?v=DvdNxobNUhw
          • 2szarozielone Re: ej, opowiedzcie mi bajkę :) 13.07.08, 22:22
            Ej, fajne te chłopaki :) też bym tak sobie poskakała :)
            • dita.von.teese Re: ej, opowiedzcie mi bajkę :) 13.07.08, 22:25
              noo, ja tez!:)
    • anna_heche Re: ej, opowiedzcie mi bajkę :) 13.07.08, 22:19
      Szara, mam dziś to samo co Ty. I mnie trafia i też próbuję spokojnie
      czekać i nie myśleć za zbytnio;)
      Masz to, może chociaż na chwile będzie lepiej
      hrabi.opole.zdzir.ogladaj.pl/
      • 2szarozielone Re: ej, opowiedzcie mi bajkę :) 13.07.08, 22:21
        haha, kocham Kamysa :)))) No to trzymam kciuki żeby Cię nie trafiło za bardzo :)
        • anna_heche Re: ej, opowiedzcie mi bajkę :) 13.07.08, 22:41
          Nie dziekuję na wszelki wypadek;) Na razie staram się bardzo i jakoś
          się trzymam:D
    • nientepaura Re: ej, opowiedzcie mi bajkę :) 13.07.08, 22:23
      no to może to:
      youtube.com/watch?v=ivYW66ZFtOQ
      taka bajka dla dorosłych;)
      • 2szarozielone Re: ej, opowiedzcie mi bajkę :) 13.07.08, 22:26
        Oooo, a ja w sierpniu na Brygadę Kryzys (m.in.) jadę :))) I mi przypomniałaś :)
    • tupp Re: ej, opowiedzcie mi bajkę :) 13.07.08, 22:23
      pl.youtube.com/watch?v=PikeRW36X00 moja ulubiona bajka.
      • tupp Re: ej, opowiedzcie mi bajkę :) 13.07.08, 22:24
        może nie zupełnie w tej wersji:)
    • tupp Re: ej, opowiedzcie mi bajkę :) 13.07.08, 22:28
      a na chandrę może to pl.youtube.com/watch?v=tcxFKbMiNH8&feature=related ;)
    • bertrada Re: ej, opowiedzcie mi bajkę :) 13.07.08, 22:34
      W bliżej nieokreślonej przyszłości, kiedy na Ziemi wyginęły już wszystkie
      zwierzęta a ludzie zwalczyli wszelakie choroby i znaleźli sposób na wieczną
      młodość nastał inny świat. Okazało się jednakoż, że wieczne życie nie jest
      możliwe ze względów ekonomicznych, bo ludzie nadal się rozmnażali. Jedynym
      sensownym rozwiązaniem było eliminowanie jednostek nieużytecznych. Tak więc
      każdy człowiek w dniu swoich setnych urodzin, albo zostawał 'zwalniany z życia',
      jak to pięknie nazwano albo udowadniał państwowej komisji, że świat będzie miał
      z niego pożytek i wyrok zostawał odraczany na kolejne sto lat.

      Na dalekiej północy była kraina, której udało się uniknąć tych przemian. Była
      ona niedostępna dla zwykłych Ziemian. Powątpiewano czy ona w ogóle istnieje.
      Było kilku śmiałków, którzy ponoć tam dotarli ale nie dawano temu wiary. Kto
      chciałby chorować, zestarzeć się i umrzeć w wieku kilkudziesięciu lat, skoro
      mógł żyć wiecznie.

      Oczywiście korupcja nie zniknęła, więc ci najbogatsi i najbardziej wpływowi
      mieli 'zagwarantowane' życie wieczne. Tak też miało się stać z Lotarem van der
      Hornem. Wiódł sobie żywot szczęśliwego, wiecznie młodego 102latka, aż pewnego
      dnia usłyszał złowieszcze stukanie do drzwi. I to był ostatni dzień jego
      beztroskiego życia.

      Obudził się nazajutrz w dusznej i mrocznej celi. I zrozumiał, że wszystko
      przepadło. Ktoś go zdradził, oszukał, wykorzystał. Jego konto zostało skasowane,
      przyjaciele ani rodzina nie przyznali się do niego. Jego nazwiska nie było w
      spisie ludności, nigdzie nie był zameldowany, nigdzie nie pracował. Po prostu
      nie istniał. Poinformowano go jedynie, że jako bezużyteczny obywatel, który
      przekroczył setny rok życia zostały mu tylko trzy dni życia. Potem zostanie
      oddelegowany do krainy wiecznego szczęścia.
      -Kraina wiecznego szczęścia, ciekawe kto wymyślił tak idiotyczną nazwę. Przecież
      to co chcą ze mną zrobić to zwykłe morderstwo -powiedział sam do siebie - I skąd
      u licha znają mój wiek, skoro oficjalnie nie istnieję -pomyślał. Ale nie miał
      komu zadać tego pytania. Był całkiem sam. A wokół była tylko cisza.

      (niech ktoś dopisze ciąg dalszy) ;D
    • hsirk Re: ej, opowiedzcie mi bajkę :) 13.07.08, 22:36
      hmmm...


      ostrzegalem.
      • 2szarozielone Re: ej, opowiedzcie mi bajkę :) 13.07.08, 22:43
        ale ja nie mam chandry - mam tylko jakieś emocjonalne ADHD, za dużo się dzieje i
        musze myśleć o czymś innym. Nie umiem tego wyjaśnić. Ale to nie smutek.
        • hsirk Re: ej, opowiedzcie mi bajkę :) 13.07.08, 22:44
          ok. ale ostrzegalem.
          • 2szarozielone Re: ej, opowiedzcie mi bajkę :) 13.07.08, 22:53
            ale Ty mnie ostrzegałeś, że się stoczę na dno, a mnie jeszcze trochę do tego
            brakuje...

            Nie masz dla mnie żadnej ładnej piosenki, teledysku albo bajki? :)
            • hsirk Re: ej, opowiedzcie mi bajkę :) 13.07.08, 23:02
              no mam dzisiejszy moj temat muzyczny, ale niestety znasz go do
              imentu...

              jezdzilem dzis po miescie sluchajac iles tam razy na ful, morda mi
              sie smiala nie wiedziec czemu i tanczylem za kierownica. no
              kolysalem. ale dosc znacznie.

              ten kawalem zreszta zawsze wyzwala ze mnie rozesmianego dzieciaka...

              jazz tradycyjny (ktory nawiasem mowiac bardzo lubie) grany na gitary
              elektryczne...

              tylko trzeba sluchac bardzo glosno i w stereo. nie z kompa.

              pl.youtube.com/watch?v=jcutD-GC_Ao
              • 2szarozielone Re: ej, opowiedzcie mi bajkę :) 13.07.08, 23:06
                A to jest w ogóle dobra koncepcja - Queen na dobranoc sobie zapuścić :)

                Słuchawki komorowe mam do kompa podpięte - chyba styka? :D
                • hsirk Re: ej, opowiedzcie mi bajkę :) 13.07.08, 23:09
                  no to daj czadu na koniec jak jest sciana dzwieku i kazdy sie stara
                  jak moze.
                  • hsirk Re: ej, opowiedzcie mi bajkę :) 13.07.08, 23:09
                    aha, no i sie wyszczerz. bo bez tego ani rusz.
                    • 2szarozielone Re: ej, opowiedzcie mi bajkę :) 13.07.08, 23:30
                      Spoko :) A "Good Company" jest chyba zagrane przez samego Briana na gitarach - i
                      dlatego nigdy tego na koncertach nie wykonywali :)

                      Szczerzę się :) Tekst też lubię do tego kawałka.
                      • hsirk Re: ej, opowiedzcie mi bajkę :) 13.07.08, 23:38
                        a tak a propos. jak odpalisz linka to z boku ukazuje sie 39 z
                        koncertu w 1977 spiewany przez fredka (!) w stroju, ktory wywolal we
                        mnie jakies wspomnienia z dziecinstwa. takie zdjecie bylo w
                        gazecie "na przelaj" jak szczylem totalnym bylem...
                        • bertrada Re: ej, opowiedzcie mi bajkę :) 13.07.08, 23:42
                          Ciuszki to on miał fajne. ;))
                        • 2szarozielone Re: ej, opowiedzcie mi bajkę :) 13.07.08, 23:48
                          Uwielbiam te obcisłe kombinezony Freda :)))) Jeszcze jego okulary i buty na
                          klipie do We will rock you :)

                          Heh, on się przecież projektowaniem mody zajmował - strach się bać w ogóle :)
                      • hsirk Re: ej, opowiedzcie mi bajkę :) 14.07.08, 00:21
                        ten tekst czasami ci probuje przyblizyc mnie lub bardziej milymi
                        aluzjami... :)
                  • g.r.a.f.z.e.r.o Re: ej, opowiedzcie mi bajkę :) 13.07.08, 23:10
                    hehe, to ja też coś dorzucę, choć zupełnie inne niż Queen
                    youtube.com/watch?v=bpmSukzBwTc
                    Lubię dzielić się fajnymi kawałkami muzyki które znajdę danego dnia.
                    • hsirk Re: ej, opowiedzcie mi bajkę :) 13.07.08, 23:13
                      przestan. to juz cytowalem szarej kiedys :)))

                      mo nie umie spiewac, ale calosc nie wiedziec czemu jest super
                      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: ej, opowiedzcie mi bajkę :) 13.07.08, 23:15
                        > mo nie umie spiewac, ale calosc nie wiedziec czemu jest super

                        Ta piosenka dobrze zaśpiewana byłaby po prostu nudna.
              • hsirk Re: ej, opowiedzcie mi bajkę :) 14.07.08, 01:02
                no nie moge sie powstrzymac. masz jeszcze to.

                pl.youtube.com/watch?v=rbw3Bd542k8&feature=related
    • bertrada Re: ej, opowiedzcie mi bajkę :) 13.07.08, 23:21
      Amatorski teledysk do utworu Lisy Gerrard, zmontowany z dawnych erotycznych
      czarno białych filmów. Ciekawe zestawienie:

      www.youtube.com/watch?v=E2giRnMMPH4
    • 2szarozielone Re: ej, opowiedzcie mi bajkę :) 13.07.08, 23:51
      Dzięki wszystkim :)
      Lepiej mi trochę. Idę spać.
    • dzika_monika bajka forumowa 14.07.08, 09:48
      ot i bajka:
      Mahadeva to ładna blondynka zdrowa psychicznie.
    • 8n Re: ej, opowiedzcie mi bajkę :) 14.07.08, 09:52
      wroce do domu i jak nie zapomne wysle ci bajki o zwierzatkach. nikt ich nie zna.
      tylko konew i wiadro! bedziesz trzecia!
      • hsirk Re: ej, opowiedzcie mi bajkę :) 14.07.08, 09:53
        czwarta, bo hsirk tez zna
        • 2szarozielone Re: ej, opowiedzcie mi bajkę :) 14.07.08, 11:03
          czyli jak zawsze poza podium... ;)
        • 8n Re: ej, opowiedzcie mi bajkę :) 14.07.08, 17:08
          nie znasz. bo jescze ich nigdy nie skanowałam.
    • iberia.pl mowisz-masz, bajeczka dla tła:-D 14.07.08, 11:04
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=82094414
    • 8n śmieciolis 14.07.08, 17:09
      Śmieciolis mieszkał na górce z torami. Miał tam swój wielki śmietnik. Nazywał się Pedant i niby w tym jego życiu, śmierdzącym zgnilizną i starocią przedmiotów w sensie prostej linii życiorysu nie było porządku, lecz nie można było powiedzieć by kiedykolwiek nie wiedział gdzie, któraś z jego rzeczy się aktualnie znajduje. Wszystko miało swoje miejsce, przeznaczenie i cel. Pedant nie zbierał pierdół, ze śmietnika brał to, co najlepsze. Taką miał dewizę życiową i nawet, kiedy wylądował na górce za torami i dom ze śmieci budował to tylko z takich najlepszych. Nienawidził chłamu. Buty miał zawsze firmowe, butelki zbierał tylko po heinekenach a kartony tylko po sprzęcie rtv. Agd działało na niego raczej alergicznie. Kiedyś przeleciał jedną kotkę w kartonie po lodówce. Niby było przestronnie, ale cały następny tydzień myślał, że jest w ciąży, wciąż wymiotował i to nie żeby jedzeniem normalnym. Kawałki żarcia wydobywały się z niego w kształcie maleńkich lodówek. Tygodniowe rzyganie było znośne tylko, dlatego, że jego przełyk łagodził za każdym razem chłód z maleńkich lodówek.
      Pedant któregoś dnia w Tokio (każdy śmietnik ma swoją nazwę) znalazł wspaniały kabel. Poprzedniej nocy dostał łomot od śmieciowilka i chciał się odgryźć a że kabel był pierwsza klasa jakości, to włożył go do kieszeni. Następnego dnia śmieciolis znów poszedł na wschód i zaszedł na Tokio. Nie wiedząc, czemu, bo skośniacy wyrzucają śmieci raczej w weekendy, znalazł coś niesamowitego – całkiem nowy telewizor plazmowy. Wziął go szybko, bo prawem pierwszeństwa należał do niego, bo on go pierwszy zobaczył i nawet jakby jakiś żółtek z dzielnicy się pomylił, w domu postawił karton a na śmietnik wyrzucił telewizor, to już po sprawie. Znalezione - nie kradzione. Radość miał Pedant wielką. Choć nie miał w sowim domu ze śmieci kablówki, to miał kabel wczoraj znaleziony i sobie podłączył i prawie jakby oglądał. A do jego domu raczej nikt nie zaglądał to nie musiał w udawanie nawet się mocno starać by być wiarygodnym. Następnego dnia śmieciolis znów wybrał się do Tokio, choć nie liczył na nic więcej. A tam, co? Nowiutkie dvd i zestaw filmów. Nie skłamię, jeśli powiem, ze pedantowi zrobiło się ciasno w futrze, wziął na swój wózek dvd i pojechał szybko na górkę za tory. Cieszył się tak bardzo, ze nawet nie musiał oglądać. Gładził łapą po monitorze, przytulał się do zdobyczy.. Z dwa razy onanizował się patrz na wielki czarny ekran połączony kablem z dvd odtwarzaczem. Kiedy poszedł następnego dnia sprawdzić, co słychać w Tokio był pewien, że już nic więcej nie znajdzie. Rozglądał się po śmietniki i faktycznie nic tam nie było. Już miał wchodzić, gdy kątem oka spostrzegł mały kartonik, podniósł go i zabrał ze sobą. Otworzył dopiero w domu ze szmelcu i po raz kolejny oszalał z radości. W pudełku były dwa piloty: do dvd i do telewizora, żeby nie musiał wstawać, kiedy udaje ze przełącza kanały. Jego radość była ogromna. Po trzech dniach, kiedy nic więcej już nie pojawiało się w Tokio, Pedant i tak chodził radosny, wciąż podskakując i gwiżdżą. Wtedy ktoś cały czas obserwował go okna swojego mieszkania. Powiedział sam do siebie: ciekawe, kiedy ten dureń zrozumie, że w swoim domu z odpadów nigdy nie będzie miał prądu?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka