imid5
17.07.08, 13:21
Nie mam ochoty pracowac. Nie jestem leniem, ale mam dosc stresu,
ciaglego wypelniania obowiazkow, rutyny, w koncu nudy, ktora
przychodzi nieuchronnie, niezaleznie od zajecia (choc kiedys
wydawalo mi sie, ze to niemozliwe, bo moje hobby bylo moja pracą i
dobrze na nim zarabiam). Jednak cos sie zmienilo, peklo we mnie i
zastanawiam sie, czy nie zawiesic wszystkiego na kolku na jakis rok.
I nic nie robic, po prostu nic... Zyc z oszczednosci. Zajac sie
soba, domem, w spokoju, bez gonitwy i laczenia obowiazkow... Tylko
nie ma nic gorszego niz nielubiana praca, za ktora dobrze placa:(
czlowiek sie uzaleznia od gotowki. I jednoczesnie ma mysli: ok, a
jak mi sie znudzi ta przerwa o skad wiem, ze znajde nowa prace?