Dodaj do ulubionych

Karmienie piersią w restauracji?

18.07.08, 13:44
Wczoraj wraz z mym facetem wybraliśmy się do restauracji na kolację.
Jemy, rozmawiamy, przy stoliku obok siedzieli rodzice z na oko
rocznym dzieckiem ( po co przyprowadzac takiego malucha do
restauracji????) i po pewnym czasie matka wyciągnęła cyca i zaczęła
karmić dziecko przy stoliku. Myślałam że się pożygam. Oczywiście
większość gości była zniesmaczona, a obsługa poprosiła matkę by
zajęła się tym w toalecie. Ja po takim horrorze juz nic nie mogłam
zjeść i zapewne wiele osób tez nie.
Mam wybitny tydzień antydzieciowy, a raczej antyrodzicowy... Ta
sytuacja w restauracji, a wcześniej jeszcze problemy w pracy z
dzieciatymi ( jakim prawem biorę urlop w sierpniu skoro nie mam
dzieci?):P
Obserwuj wątek
    • gupijasio Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 13:48
      a można było pójśc do baru mlecznego:)
    • ranita_08 Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 13:48
      No to logiczne, że tak intymne czynności należy wykonywać w miejscu
      mniej publicznym- o ile takie jest akurat. W restauracji to żaden
      kłopot, więc się dziwię tej pani.

      A roczne dziecko może wzięli bo nie mieli go z kim zostawić. Tak też
      bywa.
      • 5er Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:41
        ranita_08 napisała:

        > No to logiczne, że tak intymne czynności należy wykonywać w
        miejscu
        > mniej publicznym- o ile takie jest akurat. W restauracji to żaden
        > kłopot, więc się dziwię tej pani.
        >
        > A roczne dziecko może wzięli bo nie mieli go z kim zostawić. Tak
        też
        > bywa.

        Tak. Jedzenie jest tak intymną sprawą, że nie wiem po co ludzie
        włażą z butami do restauracji.
        • ranita_08 5er czytaj ze zrozumieniem 21.07.08, 19:41
          5er napisał:

          >>
          > Tak. Jedzenie jest tak intymną sprawą, że nie wiem po co ludzie
          > włażą z butami do restauracji.

          Czytaj ZE ZROZUMIENIEM...kurcze jak mnie to wkurza. Nie pisałam o
          jedzieniu, tylko o karmieniu piesią (chociaz to też jedzenie-
          wykonywane jednak w bardzo intymny sposób).

          Uwazasz że wystawianie gołego biustu na forum publicznym - jesli
          istnieje miejsce nie publiczne w odległości kilu metrów- jest w
          porządku?

          Czy każdy msi to oglądać? Sorry, ale w takim razie jak nam
          się "zachce" to też nie szukajmy toalety tylko walmy na środku- to
          też naturalna czynność.


          I nie chcę tutaj obrazić karmiących matek. Jednak jeśli można wyjść
          na bok, i nakarmić dzidzie w odosobnieniu nie widzę powodu aby to
          robić na widoku publicznym.

          I jesli takiego samego zdania byli klienci i obsługa, to chyba
          jednak coś w tym jest.
      • nekomimimode Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 17:51
        intymne? kurna chyba zrobie sobie dziecko i będę wszędzie je karmić
        na pokaz!
    • mala_mee Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 13:49
      A jak Tobie by kazali iść jeść do kibla??? Ja też nie jestem fanką drących się
      dzieci w knajpach, ale wyproszenie do ubikacji to przesada.
      Po co zabrali - może nie mieli z kim zostawić. Co mieli zrobić???
      A odruch wymiotny to niby czemu miałaś? Bo kawałek cycka zobaczyłaś czy co????
      • melindap Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 13:55
        Karmienie piersią to czynność fizjologiczna, a czynności
        fizjologicznych nie załatwia się w miejscu publicznym, chyba że nie
        ma innego wyjścia. Równie dobrze mój facet mógł wyciągnąć genitalia
        na wierzch. Odruch wymiotny miałam , a oprocz mnie jeszcze wielu
        innych ludzi- bo taki widok w trakcie jedzenia jest obrzydliwy.
        • izabellaz1 Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:04
          melindap napisała:

          > Karmienie piersią to czynność fizjologiczna, a czynności
          > fizjologicznych nie załatwia się w miejscu publicznym

          To za każdym razem kiedy będziesz chciała kichnąć wyjdź do toalety bo wywołasz
          odruch wymiotny otoczenia.

          chyba że nie
          > ma innego wyjścia. Równie dobrze mój facet mógł wyciągnąć genitalia
          > na wierzch.

          Bez komentarza.
        • mala_mee Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:08
          Jedzenie to też czynność fizjologiczna a jakoś sama nie chodzisz w ustronne
          miejsce żeby kanapkę zjeść.
        • menk.a Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:11
          melindap napisała:

          > Karmienie piersią to czynność fizjologiczna, a czynności
          > fizjologicznych nie załatwia się w miejscu publicznym, chyba że
          nie
          > ma innego wyjścia. Równie dobrze mój facet mógł wyciągnąć
          genitalia
          > na wierzch. Odruch wymiotny miałam , a oprocz mnie jeszcze wielu
          > innych ludzi- bo taki widok w trakcie jedzenia jest obrzydliwy.

          Skoro jedzenie to czynność fizjologiczna, czemu jadłaś przy stoliku
          wśród ludzi??;)
        • lacido Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:33
          jedzenie to też czynność fizjologiczna wiec wynocha do kibelka przy posiłkach
        • hambak_meri Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 15:53
          Restauracja - miejsce, w którym można zjeść posiłek. Dziecko też jadło, w czym
          problem? ;-))
        • nekomimimode Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 17:53
          nie. piersi to coś innego niż genitalia. cholera babo chcesz chyba
          być dyskryminowana ze względu na płeć!
      • nekomimimode Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 17:52
        mala_mee napisała:

        > A jak Tobie by kazali iść jeść do kibla??? Ja też nie jestem fanką
        drących się
        > dzieci w knajpach, ale wyproszenie do ubikacji to przesada.
        > Po co zabrali - może nie mieli z kim zostawić. Co mieli zrobić???
        > A odruch wymiotny to niby czemu miałaś? Bo kawałek cycka
        zobaczyłaś czy co????
        >

        tak a porno ogląda i się podnieca. powinni kazać jej iść zjeść tą
        kolację w kiblu! ( melindziep oczywiście)
    • wanilinowa Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 13:49
      mnie też to krępuje karmienie w miejscach publicznych. niektórzy potrafią to
      zrobić dyskretnie, ale to nieliczne przypadki..
      nie rozumiem natomiast czemu przeszkadza Ci dziecko w restauracji. jeśli
      rodzicom tak wygodnie i dziecko nie rozrabia to Tobie nic do tego
      • melindap Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 13:52
        Gdyby nie rozrabiało, to nawet nie zwróciłabym uwagi. Ale
        wrzeszczało w niebogłosy.
        • trypel Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 13:58
          jak ma cyca to sie nie drze, wiec co Ci przeszkodziło?
          • demonii.larua Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 13:59
            Może ona sika cyckami? :>
          • melindap Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:00
            Ohydztwo! Takich rzeczy nie robi się przy jedzeniu!
            • lacido Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:34
              wiesz co to jest odruch oralno - analny? masz szczęście że do pieluchy nie
              narobiło bo byś dopiero miała atrakcje :DDD
          • nekomimimode Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 17:56
            smutne to jak kobiety się same dyskryminują
    • nexstartelescope Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 13:50
      rzeczywiscie, "horror" :) pewnie jestem nienormalna, ale ja bym
      pewnie na to nie zwrócia nawet uwagi.
      • kr_ka_11 Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 13:52
        a ja tego nie znosze.. jak widze jak ktos karmi publicznie jak ma mozliwosc
        przejscia w bardziej ustronne miejsce to az mnie mdli. a ostatnio przezylam
        szok, robiac zakupy w galerii - pani zawolala swoje biegajace juz dziecko,
        polozyla na nogach i wyciagnela cyca. patologia normalnie, karmic dziecko majace
        juz zeby - fuj!
        • iberia.pl Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:02
          kr_ka_11 napisała:

          > a ostatnio przezylam
          > szok, robiac zakupy w galerii - pani zawolala swoje biegajace juz
          dziecko, polozyla na nogach i wyciagnela cyca. patologia normalnie,
          karmic dziecko majace juz zeby - fuj!

          no faktycznie bleee, zreszta dziecko roczne juz moze jesc wiekszosc
          tego co dorosli...
          • rarely oooooo 18.07.08, 14:38
            iberia.pl napisała:

            > kr_ka_11 napisała:
            >
            > > a ostatnio przezylam
            > > szok, robiac zakupy w galerii - pani zawolala swoje biegajace juz
            > dziecko, polozyla na nogach i wyciagnela cyca. patologia normalnie,
            > karmic dziecko majace juz zeby - fuj!
            >
            > no faktycznie bleee, zreszta dziecko roczne juz moze jesc wiekszosc
            > tego co dorosli...
            >

            najwiecej do powiedzenia na temat kamienia dzieci maja bezdzietne
            • iberia.pl aaaaaaaa 18.07.08, 14:43
              rarely napisał:

              > iberia.pl napisała:
              >
              > > kr_ka_11 napisała:
              > >
              > > > a ostatnio przezylam
              > > > szok, robiac zakupy w galerii - pani zawolala swoje biegajace
              juz
              > > dziecko, polozyla na nogach i wyciagnela cyca. patologia
              normalnie,
              > > karmic dziecko majace juz zeby - fuj!
              > >
              > > no faktycznie bleee, zreszta dziecko roczne juz moze jesc
              wiekszosc
              > > tego co dorosli...
              > >
              >
              > najwiecej do powiedzenia na temat kamienia dzieci maja bezdzietne

              podobnoz jak i ...panowie....
              Mowa czlowieczku o kulturze przede wszystkim.
              • rarely dlaczego czlowieczku? 25.07.08, 16:58
                czemu obrazasz innych ludzi sprawia ci to przyjemnosc

                boli cie to ze innym nie podobaja sie twoje glupio-madre komentarze
        • 5er Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:44
          kr_ka_11 napisała:

          > a ja tego nie znosze.. jak widze jak ktos karmi publicznie jak ma
          mozliwosc
          > przejscia w bardziej ustronne miejsce to az mnie mdli. a ostatnio
          przezylam
          > szok, robiac zakupy w galerii - pani zawolala swoje biegajace juz
          dziecko,
          > polozyla na nogach i wyciagnela cyca. patologia normalnie, karmic
          dziecko majac
          > e
          > juz zeby - fuj!

          A ja chętnie patrzę się na mamkę karmiącą. :)
          • nekomimimode Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 17:58
            ja też =)
            wręcz bardzo się cieszę jak widzę kobietę karmiącą w miejscu
            publicznych. oby jak najwięcej
        • nekomimimode Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 17:57
          kr_ka_11 napisała:

          > a ja tego nie znosze.. jak widze jak ktos karmi publicznie jak ma
          mozliwosc
          > przejscia w bardziej ustronne miejsce to az mnie mdli. a ostatnio
          przezylam
          > szok, robiac zakupy w galerii - pani zawolala swoje biegajace juz
          dziecko,
          > polozyla na nogach i wyciagnela cyca. patologia normalnie, karmic
          dziecko majac
          > e
          > juz zeby - fuj!


          twoje podejście to PATOLOGIA
    • trypel Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 13:52
      Dziecko w knajpie faktycznie drażni ale samo karmienie? Kawałek cyca? Przyjemnie
      popatrzec jak fajny a jak nie to patrzec nie trzeba :)
      • iberia.pl Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:12
        trypel napisał:

        > Kawałek cyca? Przyjemnie
        > popatrzec jak fajny a jak nie to patrzec nie trzeba :)

        Trypel ladny cyc nie jest zly, ale doskonale wiemy, ze rownie dobrze
        to moze byc cos na ksztalt....wymiona-a to juz raczej nie jest
        estetyczne.
        • trypel Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:41
          sie wtedy nie patrzy, nie wierze że ktoś usiadł jej przy stoliku i zaczął karmić :)
          • iberia.pl Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:44
            trypel napisał:

            > sie wtedy nie patrzy, nie wierze że ktoś usiadł jej przy stoliku i
            zaczął karmić :)

            nic takiego autorka nie napisala.Czasem ktos siedzi na linii wzroku
            i co wtedy? Mam sie przesiasc? Czmeu matki zwalnia sie z kultury?
            • trypel Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 15:01
              Może to głupio zabrzmi ale 10 lat temu tez sie strasznie oburzałem jak szefa
              zona w Niemczech przy wszystkich wyjmowała cyca (a on łup o podłoge) i karmiła
              małego... teraz z wiekiem (jezu jak to brzmi) jakoś mi to przeszło i to wcale
              nie dlatego że każdy cyc jest dla mnie atrakcją :)

              Uważam tylko że niemowleta nie powinny byc zabierane w takie miejsca i tyle
              • iberia.pl Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 15:13
                trypel napisał:

                > Może to głupio zabrzmi ale 10 lat temu tez sie strasznie oburzałem
                jak szefa zona w Niemczech przy wszystkich wyjmowała cyca (a on łup
                o podłoge) i karmiła małego... teraz z wiekiem (jezu jak to brzmi)
                jakoś mi to przeszło i to wcale
                > nie dlatego że każdy cyc jest dla mnie atrakcją :)


                nie tyle sie oburzam co mnie to niesmaczy.

                > Uważam tylko że niemowleta nie powinny byc zabierane w takie
                miejsca i tyle

                a to inna para kaloszy i masz duzo racji.Moze nie wszystkie ale
                wiekszosc na pewno-wiele zalezy od samego dziecka jak i rodzicow.
                • trypel Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 15:23
                  no i własnie biorąc pod uwagę te niemowleta w knajpach drące sie na potege to
                  osobiscie wole żeby były karmione cycem bo wtedy sie nie drą a widok cyca
                  łatwiej zignorować niż hałas robiony przez gardło głodnego oseska :)
        • nekomimimode Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 17:59
          kurrrrrrrrrrrr
          wy macie coś z głową niektórzy
    • demonii.larua Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 13:58
      Jedzenie to czynność fizjologiczna, zatem wszyscy bez wyjątku powinni jeść w
      kiblach. Smacznego :)
      Tak bajdełej męski fiut służy zupełnie do czego innego niż kobiece piersi.
      • melindap Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:00
        Do czego służą kobiece piersi?????????????????
        • demonii.larua Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:03
          umknęło na biologii?
          • melindap Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:08
            Moje piersi służą tylko i wyłącznie do zabawy. Nie wywalam ich na
            wierzch w restauracji. Twoje to zapewne mają inne przeznaczenie???
            • kadfael Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:11
              melindap napisała:

              > Moje piersi służą tylko i wyłącznie do zabawy. Nie wywalam ich na
              > wierzch w restauracji. Twoje to zapewne mają inne przeznaczenie???
              ???!!!!! Ile Ty masz lat? A może w szkole przegapiłaś lekcje o
              fizjologii człowieka?
              I wytłumacz, co jest obrzydliwego w karmieniu, bo nie rozumiem.
              Oczywiście ostentacyjne karmienie na jakimś wyeksponowanym miejscu
              to przesada, ale taka sama przesada jest odsyłanie karmiacej matki
              do ubikacji.
              • melindap Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:12
                O co Ci chodzi?? Nie potrafisz zrozumieć, że nie wszystkie piersi
                kobiece służą do karmienia??????????????????
                • wanilinowa Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:16
                  szklanka wody! szklanka wody!
                • mala_mee Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:17
                  To jest przerośnięty gruczoł mlekowy. Z definicji służy do karmienia. U wszystkich.
                  • wanilinowa Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:18
                    ale u niej nie! :DD
                    • demonii.larua Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:19
                      ona ma inne przecież :D
                      • wanilinowa Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:21
                        nikt nie będzie mówił jej piersiom co mają robić! i nikt nie będzie bezkarnie
                        nazywał ich gruczołami mlekowymi :)
                        • demonii.larua Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:23
                          i niech moc będzie z nimi! :DD
                        • melindap Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:27
                          Więc skoro moje piersi nie są wykorzystywane zgodnie z
                          przeznaczeniem, to co mam zrobić???? Odciąć je sobie???? Bo przecież
                          nie spełniają podstawowej funkcji???
                          • wanilinowa Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:29
                            weź no przeczytaj sobie to pytanie:
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=82308245&a=82309129
                            i odpowiedzi na nie. gdzie Ty się doszukałaś potępienia że nei wypełniasz
                            podstawowej funkcji?? masz manię bezdzietności, nawet stwierdzenie faktu że
                            piersi to gruczoły mlekowe budzi w tobie agresję i zaprzeczenia
                            • melindap Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:32
                              A cZy ja gdzieś napisałam, że fakt, iż piersi to gruczoły mlekowe
                              budzi we mnie agresję???
                              • wanilinowa Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 17:28
                                chcesz obcinać sobie piersi... jak dla mnie to zachowanie cokolwiek agresywne :D
                                • melindap Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 17:29
                                  A czy ja napisałam że chcę?
                                  • wanilinowa Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 17:31
                                    tak:) a przynajmniej przyszło Ci to do głowy
                                    • melindap Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 17:33
                                      Nie! Zapytałam tylko ogółu, czy mam sobie odciąć piersi, skoro nie
                                      spełniają swojej podstawowej funkcji.☻
                    • mala_mee Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:23
                      Nie, no ofkors, jej są do miętolenia.
            • wanilinowa Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:12
              zaczynam myśleć że jesteś ograniczona
              pytasz po co człowiek posiada piersi, ja odpowiadam na podstawie podręcznika do
              biologii z nauczania początkowego, a Ty mi tu z jakimiś cyckami na stole.
              • zefiryna.czarna :D 20.07.08, 03:58
                Za bardzo jestes dociekliwa... ;) Piersi Melindy sa inne, sluza do czego innego.
                Na pewno chcesz wiedziec jaki jest jej mozg i do czego go uzywa!? :D
            • demonii.larua Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:13
              Ależ dziunia, mnie nie obchodzi do czego służą Twoje piersi. I nie wnikaj do
              czego służą mi moje, ani innym kobietom ich. A skoro lubisz sie bawić, to weź
              zabaweczki i przejdź do następnej piaskownicy.
            • mini_kks Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 19:13
              Padłam i przygniotłam moje własne cycki....
            • nekomimimode Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 19:44
              melindap napisała:

              > Moje piersi służą tylko i wyłącznie do zabawy. Nie wywalam ich na
              > wierzch w restauracji. Twoje to zapewne mają inne przeznaczenie???


              <hahaha> chyba bedę musiała sobie zrobić drugą stopkę z twoim
              tekstem. bądź dumna jeszcze nikt na tym forum mnie do tego nie
              skłonił
        • wanilinowa Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:03
          do karmienia młodych. jak u wszystkich ssaków.

          męskie genitalia też produkują mleko, ale ono służy do czego innego. jak
          zapytasz do czego to odeślę Cię do nauki biologii z zakresu klas 4-7 (w zasadzie
          to już powinnam to zrobić)
          • melindap Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:09
            A ciekawe, bo znam wiele kobiet, których piersi nie służą do
            karmienia- na szczęście.
            • kadfael Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:12
              Piersi kązdej kobiety służa do karmienia. Tylko nie każda karmi....
              • melindap Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:14
                Jasne. Tak samo jak każdy penis służy do rozmnażania. Żałosne....
                To tylko jedna z możliwych funkcji piersi, dla niektórych
                najważniejsza...
                Ja współczuję wszystkim kobietom, które uważają, że ich piersi służą
                wyłącznie do karmienia....
            • wanilinowa Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:15
              melindap napisała:

              > A ciekawe, bo znam wiele kobiet, których piersi nie służą do
              > karmienia- na szczęście.

              a teraz usiądź grzecznie a ciocia wanilinowa wytłumaczy.
              jest sobie człowiek, który ma duuużo tzw organów. jedne są do chodzenia (tak, to
              tak zwane nogi) inne do karmienia młodych (to piersi).

              a teraz odpowiedz cioci na pytanie:
              - czy jak człowiek sobie leży i nie używa nóg to oznacza że jego nogi nie są
              PRZEZNACZONE do chodzenia?
              • melindap Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:16
                Oj biedulko. Są, to ich podstawowa funkcja ale nie jedyna:)
                • wanilinowa Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:17
                  > Są, to ich podstawowa funkcja ale nie jedyna:)

                  a jednak, dzidzi zrozumiało o co chodzi z tymi piersiami?

                  nikt nei mówił że to jedyna funkcja, bidulko.
                  • melindap Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:22
                    Słoneczko, odnieś się do głównego wątku, bo dyskusja do czego służą
                    piersi jest bezcelowa.
                    P.S.- ktoś kto mnie stworzył w zamyśle przeznaczył moje piersi do
                    karmienia potomstwa; jednak moje piersi nie służą i nie będą służyć
                    do karmienia, ponieważ nie ma takiej opcji.
                    Umiejętność indywidualnego myślenia się kłania.
                    Już nie odpisuję na pytania dotyczące wątku pobocznego.
                    • wanilinowa Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:26

                      > Słoneczko, odnieś się do głównego wątku, bo dyskusja do czego służą
                      > piersi jest bezcelowa.

                      Bejbe, sama zaczęłaś, budząc we mnie instynkt niesienia kaganka oświaty przed
                      narodem.

                      ale chyba jasno wytłumaczyłam to zagadnienie, więc wątek poboczny uważam za
                      zamknięty :)
                      • melindap Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:27
                        Ok, zamykam się:)
              • kadfael Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:16
                Waniliowa no nie mogę :DDDDDD Ale chyba daremny Twój trud....
      • kr_ka_11 Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:02
        niekoniecznie w kiblu ale mozna to zrobic subtelniej, odwrocic sie, przejsc do
        ustronniejszego wolnego stolika, cokolwiek. nie tak by pokazac piers calej
        restauracji. lubie dzieci ale tez nie mialabym ochoty podczas posilku ogladac
        ostentacyjnie karmiacej swoje dziecko matki, a niestety takowe czesto zapominaja
        o bozym swiecie skupiajac sie tylko na swoim dziecku zapominajac tym samym o
        otoczeniu.
        • demonii.larua Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:05
          No luz... nie karmiłam publicznie tak dużych, bo zwykły jadać już inne rzeczy
          poza moim mlekiem, ale odsyłanie do klopa to przegięcie w drugą stronę :)
          • kr_ka_11 Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:23
            przesadzone bylo odeslanie do kibla - generalnie chodzilo po prostu o
            ustronniejsze miejsce. tak to powinno sie odbywac (zwlaszcza w takim miejscu jak
            restaurcja).
            • demonii.larua Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:28
              Ja tam w ogóle nie lubiłam karmić publicznie :) Cycka widać nie było a ludzie i
              tak się gapili, ale nigdy nie spotkałam się z niemiłą reakcją.
      • ajusia7 Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 16:36
        ciekawa jestem czy jak będziesz sama miała niemowlaka to czy po
        pierwsze nie będziesz nigdzie wychodzić z nim
        po drugie nie będziesz go karmić jak nie będzie pokoju dla mamy z
        dzieckiem bo z tego co wiem nie ma go w restauracjach :(
        czy może jak dzidziuś będzie głodny to pójdziesz go nakarmić tam
        gdzie inni chodzą za potrzebą :(
        • melindap Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 16:41
          Sama nie będę miała niemowlaka- na szczęście dla mnie.
          To mamusie nie wiedzą, że dziecko może byc głodne w restauracji?
          Nie wiedzą także, że można mleko odessać i podać dziecku w butelce?
          I nie pomyślą, że ludzie w restauracji chcą zjeść posiłek w spokoju
          nie narażając się na nieestetyczne widoki?
          Nie robiłabym problemu, gdyby matka karmiła subtelnie nie narażając
          nikogo na niemiłe doznania wzrokowe i słuchowe...
          • jowita771 Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 19:24
            > Sama nie będę miała niemowlaka

            Powinnaś dostać jakąś nagrodę za wyeliminowanie tego jakże "cennego" materiału z
            puli genów. Dużą nagrodę.
            • melindap Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 19:25
              Ty powinnaś za to dostać karę za rozmnożenie się.
              • jowita771 Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 19:31
                no paczpani, a ja dostałam nagrody, a to becikowe, a to ulga podatkowa.
                :)
                • melindap Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 19:32
                  Pewnie przepiłaś?
                  Nagrodę to dostało Twoje dziecko, nie TY.
                  • jowita771 Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 19:35
                    Moje dziecko się nie rozlicza jeszcze.
                    Nie przepiłam, boję się spytać, skąd to skojarzenie. Nie wiedziałam, że z
                    patologia mam przyjemność.
    • iberia.pl Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:00
      no coz, niektorzy zapominaja, ze funkcjonuja wsrod innych ludzi.
      Nie mam nic przeciwko karmieniu dziecka publicznie byle choc troche
      dyskretnie.
      • melindap Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:05
        Mam koleżankę, która czasem jest zmuszona karmić publicznie, np. na
        ławeczce w parku, ale robi to dyskretnie i nic nie widać. Karmienie
        piersią w restauracji-przy jedzeniu- jest niesmaczne i nie powinno
        się tego robić; ludzie jedzący w restauracji oczekują spokoju itd. a
        wrzeszczące dziecko tej przyjemności im nie daje. Tak samo jak nie
        powinno się przewijać dziecka przy jedzeniu- koleżanka opowiadała mi
        już kiedys gorszą historię: jak w restauracji matka przewijała
        dziecko na stoliku. Ją akurat wyproszono bez prawa powrotu.
        • iberia.pl Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:09
          melindap napisała:

          > Mam koleżankę, która czasem jest zmuszona karmić publicznie, np.
          na ławeczce w parku, ale robi to dyskretnie i nic nie widać.

          czyli sa kulturalne empatyczne matki.


          > Tak samo jak nie powinno się przewijać dziecka przy jedzeniu-
          koleżanka opowiadała mi już kiedys gorszą historię: jak w
          restauracji matka przewijała
          > dziecko na stoliku. Ją akurat wyproszono bez prawa powrotu.


          tez chcialam Ci napisac, ze mialas szczescie, ze tamta matka tylko
          karmila a nie przewijala, ale uznalam, ze nie ma sensu wywolywac
          linczu.
          • melindap Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:11
            Niektórym matkom wydaje się, że skoro mają dziecko i są matkami, to
            pewne zasady społeczne juz ich nie obowiązują.
          • 5er Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:46
            > > Mam koleżankę, która czasem jest zmuszona karmić publicznie,
            np.
            > na ławeczce w parku, ale robi to dyskretnie i nic nie widać.
            >
            > czyli sa kulturalne empatyczne matki.

            Zacofanie i moheryzm

            • iberia.pl Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 15:32
              5er napisał:

              > > > Mam koleżankę, która czasem jest zmuszona karmić publicznie,
              > np.
              > > na ławeczce w parku, ale robi to dyskretnie i nic nie widać.
              > >
              > > czyli sa kulturalne empatyczne matki.
              >
              > Zacofanie i moheryzm


              kultura osobista to dla ciebie zacofanie?Nie mam pytan.
    • izabellaz1 Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:01
      Wiesz co? Nie jestem może wielbicielką karmienia w miejscach publicznych ale jak
      czytam takie panny jak Ty to aż nie wiem co myśleć.
      Sama biegnij do kibla, tam połóż sobie na desce klozetowej talerz i jedz.
      Powinny być do tego celi miejsca przeznaczone dla matki z dzieckiem. Jakby mnie
      poproszono o jako to ujęłaś "zajęcie się TYM w toalecie" to wyszłabym i nigdy
      więcej nie przyszła do takiej "restauracji".
      • melindap Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:07
        Gdyby o to nie poproszono matki, to restauracja musiałaby pożegnać
        się z większością klientów. Chyba nie potrafisz zrozumieć, że
        pewnych rzeczy przy jedzeniu- i to w miejscu publicznym- się nie
        robi, bo są obrzydzające i odbierają chęć do posilania się.
        • izabellaz1 Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:11
          melindap napisała:

          > Gdyby o to nie poproszono matki, to restauracja musiałaby pożegnać
          > się z większością klientów.

          Nie sądzę.

          > Chyba nie potrafisz zrozumieć, że
          > pewnych rzeczy przy jedzeniu- i to w miejscu publicznym- się nie
          > robi,

          Hmmm, przy jedzeniu się nie je? Pozostaje Ci ruch ProAna.

          Szczerze mówiąc zaczynam sądzić, że to całkiem zgrabna podpucha, bo powtarzasz
          jeden argument jak zdartą płytę.
          • kadfael Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:13
            Najbardziej rozbawił mnie argument, że piersi nie służą do
            karmienia....
            • izabellaz1 Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:14
              kadfael napisała:

              > Najbardziej rozbawił mnie argument, że piersi nie służą do
              > karmienia....

              No wiesz?! Jak możesz sądzić, że piersi do czegokolwiek służą?! Piersi to
              autonomiczne jednostki, które powinny mieć prawo decydować o sobie! ;P
              • demonii.larua Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:16
                >Piersi to
                > autonomiczne jednostki, które powinny mieć prawo decydować o sobie! >;P
                każda oddzielnie ;:D
              • kadfael Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:17
                :D co racja, to racja.
                • izabellaz1 Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:22
                  kadfael napisała:

                  > :D co racja, to racja.

                  No! I żeby mi to było ostatni raz. Piersi nikt do niczego zmuszał nie będzie a
                  już na pewno do służenia jakiemuś czerwonemu od płaczu człowiekowi długości 86cm! :P
                  • vivi-anne Re: Karmienie piersią w restauracji? 25.07.08, 19:29
                    Byłam świadkiem podobnej sceny w pociągu. W przedziale siedziałam ja
                    z mamą i trzech mężczyzn. Kobieta bez wstydu wyciągnęła cyca spod
                    bluzki i bez skrępowania zaczęła karmić dziecko. Nawet nie próbowała
                    się jakoś zasłonić. Mężczyzni byli skrępowani i zażenowani, nie
                    wiedzieli gdzie patrzeć. Mnie było głupio, bo nie miałam ochoty
                    oglądać obwisłego cycka jakiejś babki. Żenada. Zdaniem tej kobiety
                    to pewnie naturalne itd., ale wg mnie obrzydliwe, nieestetyczne,
                    krępujące, nie na miejscu. Mogła przecież wyjść do ubikacji, albo
                    przynajmniej odwrócić się i zasłonić czymś pierś. Ludzie wstydu nie
                    mają.
      • swinia_i_cham nakarm szczeniaka w domu 19.07.08, 17:39
        albo wyjdz do restauracji zaraz po karmieniu. Whatever. Idac z dziewczyna do restauracji ubieramy sie jakos "wyjsciowo" bardziej, chcemy miec wyszukany wieczor - a nie wywalonego na wierzch cyca i mamusie gruchajaca do dzieciaka.

        Nie ma w tym (karmieniu piersia) nic prywatnego, nic co nalezaloby robic troche dyskretniej? To znaczy ze spokojnie moge nastepnym razem na glos skomentowac "O, jaki ladny biust, nawet sie nie rozciagnal po porodzie", co? Bo przeciez pokazuje na widok publiczny cos, co nie jest w zaden sposob prywatne - to i skomentowac moge, nie?
    • iberia.pl wydaje mi sie, ze obsluga restauracji 18.07.08, 14:07
      miala na mysli raczej taki specjalny pokoj dla matek z dzieckiem-ale
      to predzej na lotnisku takowe sa czy w duzych hipermarketach niz w
      restauracjach.
      Wyslanie kogos do toalety to lekka przesada.
      • ania.silenter Re: wydaje mi sie, ze obsluga restauracji 18.07.08, 14:22
        iberia.pl napisała:

        > miala na mysli raczej taki specjalny pokoj dla matek z dzieckiem-ale
        > to predzej na lotnisku takowe sa czy w duzych hipermarketach niz w
        > restauracjach.

        To zupełnie inna inszość. Kiedyś, po ostrej kłótni na e-mamie na ten sam temat
        sprawdziłam doświadczalnie:P w Arkadii taki pokój - był zamknięty a na moje
        pytanie o klucz popatrzono na mnie jak na wariatkę. Dodam, że problem mnie nie
        dotyczył ponieważ niestety nie udało mi się karmić piersią żadnej z moich córek
        dłużej niż miesiąc więc siłą rzeczy karmiłam butlą.

        > Wyslanie kogos do toalety to lekka przesada.

        też tak uważam, widziałam wiele karmiących kobiet w miejscach publicznych i
        znakomita większość z nich karmiła bardzo dyskretnie osłaniając pierś.
        • izabellaz1 Re: wydaje mi sie, ze obsluga restauracji 18.07.08, 14:24
          ania.silenter napisała:

          > Dodam, że problem mnie nie
          > dotyczył ponieważ niestety nie udało mi się karmić piersią żadnej z moich córek
          > dłużej niż miesiąc więc siłą rzeczy karmiłam butlą.

          To tak jak ja.

          > widziałam wiele karmiących kobiet w miejscach publicznych i
          > znakomita większość z nich karmiła bardzo dyskretnie osłaniając pierś.

          Mam podobne spostrzeżenia.
      • agaoki nie lubię 20.07.08, 11:36
        zgadzam się z tymi, którzy uważają karmienie piersią za sprawę intymną i
        prywatną. nie nazwę tego "Obrzydliwym", ale jest to trochę niesmaczne, zwłaszcza
        w miejscu takim jak restauracja.
        jak kobieta chodzi po plaży bez stanika, to oburzenie, a jak wyciąga biust na
        wierzch w restauracji czy w parku, a tam jeszcze coś się czasem uleje... to
        wtedy jest to piękne. nie rozumiem.
    • eeela Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:28
      i po pewnym czasie matka wyciągnęła cyca i zaczęła
      > karmić dziecko przy stoliku. Myślałam że się pożygam.

      Jakikolwiek by nie byl twoj stosunek do karmienia piersia w
      miejscach publicznych, reakcja przez ciebie opisana swiadczy o
      a) urazie psychicznym (w kobiecej piersi nie ma nic, co mogloby u
      normalnego czlowieka powodowac odruchy wymiotne)
      b) dysortografii (RZYGAC)
      • melindap Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:31
        Gdzie napisałam RZYGAC niemądra istoto?
        • wanilinowa Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:32
          :)))
        • eeela Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:32
          Wlasnie nie napisalas, i w tym problem.
        • iberia.pl Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:33
          melindap napisała:

          > Gdzie napisałam RZYGAC niemądra istoto?

          no wlasnie w pierwszym poscie napisalas z bledem , przez Ż zamiast
          RZ.
          • melindap Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:38
            oj wiem, ale nie jestem polonistką i jeden błąd mi uchodzi.
            • eeela Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:46
              Blad - tak. Buractwo - nie.
      • princessjobaggy Re: Do Eeela 18.07.08, 14:47
        eeela napisała:

        > Jakikolwiek by nie byl twoj stosunek do karmienia piersia w
        > miejscach publicznych, reakcja przez ciebie opisana swiadczy o
        > a) urazie psychicznym (w kobiecej piersi nie ma nic, co mogloby u
        > normalnego czlowieka powodowac odruchy wymiotne)

        Nie, _dla Ciebie_ w kobiecej piersi nie ma nic, co mogloby powodowac
        odruchy wymiotne. Dlaczego od razu u 'normalnego czlowieka'?
        Dlatego, ze sama sie do takich zaliczasz, a wszyscy inni juz nimi
        nie sa?

        Dla mnie osobiscie w piersi kobiecej _w okresie karmienia_ jest cos
        obrzydliwego. Tak jak obrzydzalby mnie pot kapiacy spod czyjejs
        pachy w restauracji, tak samo obrzydza mnie mleko kapiace z kobiecej
        piersi. Nie ma w takiej reakcji nic nienormalnego.
        • eeela Re: Do Eeela 18.07.08, 16:50
          Nie sądzę, żeby karmiąca w restauracji matka wytrząsała sobie krople mleka na
          talerz tak, aby wszyscy widzieli, prawda?
          Ludzie wokół się pocą, i dopóki nie stoją nad tobą, kapiąc spod pachy, to jest
          to normalne i naturalne. Tak jak karmienie piersią.
      • swinia_i_cham Re: Karmienie piersią w restauracji? 19.07.08, 17:42
        > b) dysortografii (RZYGAC)

        a jak nazwać nieumiejętność posługiwania się pojęciami (w rodzaju "dysortografii") jakie się NIBY zna? Masz propozycje jakąś inną, niż prostactwo tudzież głupota?

        No bo - jak mi się wydaje - zrobienie jednego błędu ort. NI CHOLERY nie może być przyczynkiem do postawienia diagnozy dot. dysortografii.
    • lacido Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:30
      ska się urwałaś
      ciekawa jestem jakbyś sie poczuła gdybyś to Ty miała jeść w toalecie bo mnie
      obrzydza to jak wkładasz jedzenie do swojej paszczy, niepełnosprawnych też usnąć
      bo są nieestetyczni, a tak w ogóle to gdzie sie te obozy koncentracyjne podziały??

      jezu skąd sie tacy ludzie biorą

      widać ze ciebie rodzice nie zabierali do restauracji <lol> i tak to jest na starość
      • melindap Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:36
        W kobiecej piersi nie ma nic nieestetycznego, natomaist w karmieniu
        piersią przy jedzeniu w restauracji juz tak. I wiecie co? Wszyscy,
        co do jednego(oprócz mamusi i dziecka) klienci zareagowali z
        obrzydzeniem i odpowiednimi komentarzami, nawet ojciec dziecka
        stanął przeciwko żonie:P Więc nie jestem odosobniona, a skoro wy
        generalizujecie, to ja też mogę: z was to pewnie mamusie- Polki ,
        które karmiły by cycem wszędzie, gdzie tylko możliwe i zapewne
        jeszcze przewijały osr... pieluchę na stoliku w restauracji przy
        jedzeniu, bo przecież to normalne.:D
        • lacido Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:38
          Wszyscy,
          > co do jednego(oprócz mamusi i dziecka) klienci zareagowali z
          > obrzydzeniem i odpowiednimi komentarzami,

          wszystko jasne
          jak nazywa się ta sekta??
        • eeela Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:39
          was to pewnie mamusie- Polki ,
          > które karmiły by cycem wszędzie, gdzie tylko możliwe i zapewne
          > jeszcze przewijały osr... pieluchę na stoliku w restauracji przy
          > jedzeniu, bo przecież to normalne.:D


          Nie, ze mnie nie. Nie mam zamiaru karmic piersia wszedzie, gdzie
          popadnie. Ale nie mam problemu z kobietami, ktore to robia. Jestem
          zrownowazona emocjonalnie i w miare tolerancyjna :-)
    • carolla8 Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:32
      zgadzam sie z Tobą w 100%. Po prostu takim kobietom brakuje zwykłej kultury-nie
      wiem czy one nie widzą ze nie sa same?
      Gdyby to wszystko było takie naturalne, to powinniśmy chodzic w stroju Adama i
      Ewy, a jednak tak nie jest.

      Dobrze ze zareagowała obsługa restauracji i zauważyła ze jest to nieadekwatne
      zachowanie w takim miejscu. Pomysleli o swoich klientach.

      Ja raz jechałam pociagiem, zwykła SKM, gdzie była to taka godzina, ze był
      scisk. Jak ktoś siedział to sie cieszył. I nagle własnie taka mamusia to samo
      zrobiła. Normalnie bym się gdzies przesiadła. No zenujące do kwadratu.
      • wanilinowa Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:36
        a co byś jej radziła zrobić? poczekać z karmieniem 2 godziny i patrzeć na wesołe
        miny podróżników którzy przez ten czas słuchają syreny głodnego dzieciaka? :)
        • carolla8 Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:38
          wysiadła i tam sobie radziła w USTRONNYM miejscu.
          Pewnych rzeczy sie nie robi i tyle. Swiadczy to o poziomie matki.
          • demonii.larua Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:39
            buahahahahahaha
            • carolla8 Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:40
              dużo masz do powiedzenia
              • kontik_71 Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:41
                Lepiej sie setnie ubawic niz pisac takie glupity jak ty...
                buuuhahahaa
                • iberia.pl Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:43
                  kontik_71 napisał:

                  > Lepiej sie setnie ubawic niz pisac takie glupity jak ty...
                  > buuuhahahaa


                  czemu uwazasz, ze jak ktos ma inne zdanie to od razu sa to
                  glupoty...mnie tez by sie takie zachowanie matki nie spodobalo-
                  pisalam o tym wyzej, mnie tez wysmiejesz?
                  • carolla8 Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:46
                    jeśli ktoś nie ma szacunku do zdania innego, do rozmówcy i próbuje go w żenujacy
                    sposób zdyskwalifikowac, nie przedstawiając zadnego argumentu - to dla mnie
                    oznacza ze nie ma tez szacunku dla siebie i krótko mówiąc nie rozwija się tj. cofa.

                    • demonii.larua Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:57
                      O, tak! ja mam regres! :DDDDDD
                  • kontik_71 Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:47
                    Jesli pisalas cos o "poziomie matki" to tak...
                    • iberia.pl Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:56
                      kontik_71 napisał:

                      > Jesli pisalas cos o "poziomie matki" to tak...

                      nie rozumiem czemu matki zwalnia sie z kultury?
                      Nie dla kazdego widok karmiacego megacyca musi byc apetyczny, mozna
                      dziecko nakarmic w sposob dyskretny, koniec, kropka.
                • carolla8 Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:43
                  doprawdy jestes 71 rocznik?..
                  • zrospaczona5 Re: Karmienie piersią w restauracji? 19.07.08, 15:33
                    A ja powiem tak:...ostatnio byłam na urodzinach u mojej mamy w
                    restauracji. Ja i moja bratowa mamy półroczne dzieci, które jeszcze
                    karmimy piersią. Ja, nawet gdybym chciała dać mojemu butlę, to i tak
                    nie wypije, bo wypluwa (nie wiem, dlaczego, więc jestem i tak
                    skazana na "cyca"). Więc obydwie siadałyśmy w rogu sali,
                    zasłanialiśmy się wózkami i karmiłyśmy. I żaden kelner (gdzie w
                    naszym przypadku cały czas takowi kursowali koło nas i zmieniali
                    tace na stołach - mieliśmy słoty ułożone w rogu sali) nie zwrócił
                    nam jakiejkolwiek uwagi. Jeden nawet leciutko się uśmiechnął w naszą
                    stronę (zza wózków było widać tylko nasze twarze, więc nie musiał
                    się krępować na nas spojrzeć, ale wiadomo było, co robimy).

                    Jeśli karmiąca robi to dyskretnie, to mi to nawet się bardzo podoba
                    i nie rozumiem, dlaczego taka czynność może sprawiać odruch
                    wymiotny. Równie dobrze taka osoba ze słabym żołądkiem nie może się
                    patrzeć też na osoby przy swoim stoliku, które jedzą, bo też się
                    zwymiotuje.
          • wanilinowa Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:44
            carolla8 napisała:

            > wysiadła i tam sobie radziła w USTRONNYM miejscu.
            > Pewnych rzeczy sie nie robi i tyle. Swiadczy to o poziomie matki.

            nie, to świadczy o tym że nie chciała czekać w polu na następny pociąg bo pani z
            naprzeciwka nie rozumie że są sytuacje w których nie ma się gdzie z cycem schować
        • swinia_i_cham Re: Karmienie piersią w restauracji? 19.07.08, 17:47
          > a co byś jej radziła zrobić? poczekać z karmieniem 2 godziny i patrzeć na wesoł
          > e
          > miny podróżników którzy przez ten czas słuchają syreny głodnego dzieciaka? :)

          1. masz tak małe dziecko - wytrzymaj pare miesięcy bez restauracji czy kina

          2. wybierz sie do restauracji zaraz PO karmieniu, żeby tego nie robić w restauracji

          3. wybierz sobie dyskretniejsze miejsce albo restauracje z takowym - na okoliczność karmienia

          Ludzie wychodzą sobie do restauracji odprężyć się, poczuć się odrobinę mniej "codziennie" a zamist tego wykwintnie. I nie wpieprzaj się tam ludziom z ryczącym szczeniakiem albo twoim mlekiem cieknącym szczeniakowi po brodzie podczas karmienia przy stoliku.
          • wanilinowa Re: Karmienie piersią w restauracji? 20.07.08, 09:43
            drzewka nie ogarnąłeś i nie zauważyłeś że ja o czym innym pisałam
            • swinia_i_cham Re: Karmienie piersią w restauracji? 23.07.08, 14:33
              zapytałaś:
              > a co byś jej radziła zrobić? poczekać z karmieniem 2 godziny
              > i patrzeć na wesołe miny podróżników którzy przez ten czas
              > słuchają syreny głodnego dzieciaka? :)

              więc odpowiedziałem, jak uniknąć min tak podróżników jak i współbiesiadników w restauracji
              • wanilinowa Re: Karmienie piersią w restauracji? 23.07.08, 14:40
                będę się jednak upierała że restauracja różni się od zatłoczonego przedziału. w
                tym pierwszym matka ma możliwość nakarmić dziecko dyskretnie: iść do specjalnego
                pomieszczenia (ale nie kibla), usiąść w rogu, tyłem, zasłonić się mężem,
                kwiatkiem, menu czy co tam jest pod ręką.
                w przedziale natomiast nei ma zbyt dużego pola manewru, albo nakarmi dziecko
                albo narazi podróżników na syrenę. oczywiście może iść za radą carolli i wysiąść
                sobie w szczerym polu i poczekać parę godzin na następny pociąg, żeby nikogo nie
                narazić na oglądanie jej dziecka przy jedzeniu, ale na miejscu matki też
                olałabym taką poradę.
      • kontik_71 Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:38
        Nalezy miec nadzieje, ze ty i autorka, nalezycie do tej grupy, ktora
        nigdy, przenigdy sie nie rozmnozy i nie bedzie miala okazji wplynac
        na wychowanie jakiegokolwiek dziecka.
        jak wam przeszkadza karmienie dziecka to wyemigrujcie na jakas wyspe
        lub pustynie (moze byc bledowska)
        • carolla8 Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:39
          zawsze masz takie daleko posunięte interpretacje?
          • kontik_71 Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:40
            slyszac takie bzdety, jak te twojej i autorki produkcji, mam tak
            daleko idace nadzieje..
        • swinia_i_cham Re: Karmienie piersią w restauracji? 19.07.08, 17:51
          Nalezy miec nadzieje, ze ty i autorka, nalezycie do tej grupy, ktora
          > nigdy, przenigdy sie nie rozmnozy i nie bedzie miala okazji wplynac
          > na wychowanie jakiegokolwiek dziecka.
          > jak wam przeszkadza karmienie dziecka to wyemigrujcie na jakas wyspe
          > lub pustynie (moze byc bledowska)


          Naprawde TAK TRUDNO zrozumieć to, że nie przekszadza KARMIENIE, tylko KARMIENIE BEZ ZADNEJ OBCINKI W MIEJSCU PUBLICZNYM, GDY MOZNA TEGO UNIKNAC??

          Tak samo jak pewnie Tobie nie przeszkadza, ze sobie od czasu do czasu sam zrobię dobrze, pod warunkiem, że nie będę tego robił przy stoliku obok Twojego w restauracji albo na przeciwko Ciebie w autobusie, nie??

          Ja moge z tym poczekać do domu? To ty daj sobie siana z restauracjami przez pare miesięcy (tak jak i kinem czy teatrem) albo nakarm dzieciaka przed wyjsciem (tzn. wyjdz po nakarmieniu).

      • eeela Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:44
        > Dobrze ze zareagowała obsługa restauracji i zauważyła ze jest to
        nieadekwatne
        > zachowanie w takim miejscu. Pomysleli o swoich klientach.

        W UK wiekszosc przybytkow tego typu stara sie myslec o swoich
        klientach, i dlatego wyznaczaja stoliki, ktore sa 'family friendly'
        i mozna przy nich bez problemu karmic piersia, oraz instaluja pokoje
        do przewijania niemowlat.
        • princessjobaggy Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:57
          eeela napisała:

          > W UK wiekszosc przybytkow tego typu stara sie myslec o swoich
          > klientach, i dlatego wyznaczaja stoliki, ktore sa 'family
          friendly'
          > i mozna przy nich bez problemu karmic piersia, oraz instaluja
          pokoje
          > do przewijania niemowlat.

          A wiesz co jeszcze dzieje sie w UK? Kobiety z reguly staraja sie,
          mimo wydzielonych stolikow, karmic piersia dyskretnie, np. lekko
          nakrywajac okolice piersi specjalnie w tym celu zalozonym poncho.
          • melindap Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 15:00
            A dlaczego w krajach najbardziej cywilizowanych są wydzielane
            specjalne miejsca do karmienia i przewijania? Właśnie dlatego, że
            społeczeństwo nie ma ochoty na takie widoki, tym bardziej przy
            posiłku.
            • trypel Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 15:02
              melindap napisała:

              > A dlaczego w krajach najbardziej cywilizowanych są wydzielane
              > specjalne miejsca do karmienia i przewijania? Właśnie dlatego, że
              > społeczeństwo nie ma ochoty na takie widoki, tym bardziej przy
              > posiłku.


              eeeee w jakich cywilizowanych?????
              W Niemczech, Francji, Włoszech, Hiszpanii obojetnie gdzie po prostu wywala sie
              cyca i karmi, czy to knajpa czy pub czy ulica czy tramwaj
              • melindap Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 15:05
                W U.K., Irlandii, Islandii, Danii, Szwajcarii, Belgii, Francji,
                Niemczech...
                We wszystkim tych krajach w restauracjach, które odwiedziłam były
                wyznaczone miejsca do karmienia ...
                W innych nie byłam, nie mogę się wypowiadać..
                • trypel Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 15:09
                  co nie znaczy ze ktokolwiek z nich korzysta, oni sie po prostu tym nie przejmują
                  • melindap Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 15:12
                    Wiem, bo widziałam kiedyś przed muzeum w Berlinie stojącą matkę,
                    która karmiła cycem i równocześnie paliła papierosa. BOskkki widok...
                • arabreska Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 17:29
                  Mieszkam we Francji. Chodze do restauracji dosyc czesto. Nie widzialam
                  specjalnego pokoju do karmienia. Matki karmiace widzialam, Francuzki (nie Arabki).
                  Chodzenie do restauracji z dzieckiem jest czyms normalnym. Jedzenie tez.
                  Jedzenie w toalecie, albo nawet sama propozycja czegos takiego jest obrzydliwa.
                  Kelner powinien zaproponowac jakis odosobniony stolik.
                  Nie mam dzieci, pewnego dnia chcialabym miec. Zamierzam karmic w miejscach
                  publicznych. Oczywiscie zachowujac przy tym jakas intymnosc.
                • zefiryna.czarna Re: Karmienie piersią w restauracji? 20.07.08, 04:13
                  To, ze MacDonald wszedzie wyglada tak samo nie powinno byc argumentem w tej
                  dyskusji :P
              • kamelia04.08.2007 tak sie składa, że sie składa inaczej 18.07.08, 16:03
                trypel napisał:

                > eeeee w jakich cywilizowanych?????
                > W Niemczech, Francji, Włoszech, Hiszpanii obojetnie gdzie po
                prostu wywala sie
                > cyca i karmi, czy to knajpa czy pub czy ulica czy tramwaj

                we FR dzieci karmi się powszechnie butelka, jeszcze nie widziałam
                ani na ulicy, ani w restauracji matki karmiacej dziecko piersią.
                Zaznaczam przy tym, że dzieci sa zabierane do restauracji.

                Raz jeden jedyny widziałam w hipermarkecie Marokankę karmiacą cycem.


                • trypel Re: tak sie składa, że sie składa inaczej 18.07.08, 16:08
                  No to może Strassburg to nie Francja :) ale tam bywam najczesciej i tam jest to
                  widok powszechny
                  • kamelia04.08.2007 Re: tak sie składa, że sie składa inaczej 18.07.08, 16:30
                    w Pikardii i w Nord-pas-de-Calais to byłby osobliwy widok.

                    W Paryżu wszystko jest możliwe, jest tam duzo różności.

                    Strassburg to Alzacja, czyli też FR, ale z tradycjami z DE, ale to i
                    tak nie ma nic do rzeczy, bo mieszkajac przez pół roku w DE nie
                    zauwazyłam karmiącego cyca na ulicy.
                • arabreska Re: tak sie składa, że sie składa inaczej 18.07.08, 17:31
                  butelka karmia panie, ktore nie maja innej mozliwosci.
                  to nie trend.
                  • melindap Re: tak sie składa, że sie składa inaczej 18.07.08, 17:35
                    U mnie na uniwerku jest koleżanka, która odciąga sobie pokarm i daje
                    dziecku w butelce, natomiast nigdy nie karmi naturalnie. Nie wiem,
                    czy to dobrze, czy źle, nie jestem i nie byłam karmiąca więc nie
                    będę się wypowiadać.
    • nadinka_nadinka Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:37
      Toaleta to nie jest miejsce do karmienia piersią. Powinny być do tego specjalnie
      wydzielone pomieszczenia.
      BTW mnie też obrzydza widok matki karmiącej.
    • lacido swoje piersi też Cię obrzydzają??n/t 18.07.08, 14:37

      • kontik_71 Re: swoje piersi też Cię obrzydzają??n/t 18.07.08, 14:39
        Pewnie jest plaska jak deska na ktorej wylasnie koszulke
        prasowalem.. I nie moze zniesc swiadomosc, ze sa kobiety posiadajace
        piekne i jedrne piersi
        • melindap Re: swoje piersi też Cię obrzydzają??n/t 18.07.08, 14:40
          Szczególni epo okresie karmienia są piękne i jędrne. HAHAHA.
          • kontik_71 Re: swoje piersi też Cię obrzydzają??n/t 18.07.08, 14:41
            teoretyzujesz?
            • lacido Re: swoje piersi też Cię obrzydzają??n/t 18.07.08, 14:46
              mysle, że to była autopsja, mnie takie piersi też by chyba obrzydzały :DDD
          • martitka.martitka Re: swoje piersi też Cię obrzydzają??n/t 18.07.08, 15:44
            melindap napisała:

            > Szczególni epo okresie karmienia są piękne i jędrne. HAHAHA.

            A skąd wiesz, że nie są?? HAHAHA
        • lacido Re: swoje piersi też Cię obrzydzają??n/t 18.07.08, 14:44
          cios powyżej pasa :D
          na wysokości piersi <lol>
        • swinia_i_cham Re: swoje piersi też Cię obrzydzają??n/t 19.07.08, 17:53
          > Pewnie jest plaska jak deska na ktorej wylasnie koszulke
          > prasowalem.. I

          pare takich pustaków jak ty i dom można zacząć stawiać... :D
      • melindap Twoje mnie obrzydzają. 18.07.08, 14:39
        • lacido aaaaaaaaaa pochlastam sie chyba n/t :DDD 18.07.08, 14:47

    • tupp Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:40
      też tego nie lubię. Można przecież było zabrać butelkę. W szczególności, że to
      duże dziecko było...
      • kitek_maly Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 17:23

        > W szczególności, że to
        > duże dziecko było...

        Też tam byłaś?
        • tupp Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 17:57
          melindap napisała:

          >Wczoraj wraz z mym facetem wybraliśmy się do restauracji na kolację.
          Jemy, rozmawiamy, przy stoliku obok siedzieli rodzice z na oko
          ROCZNYM dzieckiem

          nie wiem jak dla ciebie, ale dla mnie to duże dziecko jak na karmienie piersią.
          • wanilinowa Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 18:14
            >
            > nie wiem jak dla ciebie, ale dla mnie to duże dziecko jak na karmienie piersią.

            ale to nie Twoje dziecko i nie Ty je karmisz. jeśli chodzi o estetykę to czy
            dziecko ma 12 czy 6 miesięcy to sądzę że efekt jest podobny, więc wybacz ale
            Twój pogląd co obce dziecko powinno jeść jest wtykaniem nosa w cudze życie;)
            zupełnie jak dzietni mówiący że masz się rozmnażać
            • tupp Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 18:21
              mogę tego nie lubić od tak po prostu, ale nigdy nikomu nie zwróciłam uwagi i
              tego nie zrobię bo tak jak mówisz to nie moja sprawa. Unikam takich sytuacji, w
              restauracji przesiadłabym się tyłem (bokiem, półbokiem cokolwiek) żeby tego nie
              widzieć:) Osobiście polecam w takich sytuacjach butelkę:D
              • swinia_i_cham Re: Karmienie piersią w restauracji? 19.07.08, 17:55
                > restauracji przesiadłabym się tyłem (bokiem, półbokiem cokolwiek) żeby tego nie
                > widzieć:) Osobiście polecam w takich sytuacjach butelkę

                a ja z przyjemnością na głos skomentowałbym to, co na widok publiczny zostało wywalone. Bo skoro nadaje sie na widok publiczny to i żadnej poruty z tego nie ma, nie? :]
    • 5er Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:40
      Myślałam że się pożygam. Oczywiście
      większość gości była zniesmaczona,

      Oczywiście??? Bo tak jak Ty? Dla mnie to naturalne. Ty jadłabyś w
      toalecie?
    • demonii.larua Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:43
      Dobra, a teraz niech odpowiedzą te dziewczyny, które twierdzą że karmienie
      piersią jest obrzydliwe - dlaczego to Was obrzydza, skoro tej piersi prawie
      wcale nie widać podczas karmienia? Jeśli dzieciak siedzi to głową zasłania pierś
      całkowicie, więc o co kaman?
      • melindap Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:45
        Mi nie chodzi o kobiecą pierś, a o te obrzydliwe ssące mikrousta.
        • demonii.larua Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:47
          No ale ich też nie widać, gdyż są tyłem do patrzącego a przodem do rzeczonej
          piersi :DD
          • melindap Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:49
            Ja akurat widziałam, mimo, że nie chciałam widzieć. Nie były ani
            przodem, ani tyłem, tyko bokiem.
            • demonii.larua Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:52
              Czekaj, czekaj muszę sobie to zwizualizować, bo dawno nie karmiłam :D
            • kitek_maly Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 16:59

              > Ja akurat widziałam, mimo, że nie chciałam widzieć. Nie były ani
              > przodem, ani tyłem, tyko bokiem.

              Ale jak siedziałaś do 'tych mikroust' bokiem, to musiałaś specjalnie odchylić
              głowę w bok, żeby to zobaczyć... Więc widocznie chciałaś popatrzeć.
              • melindap Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 17:01
                Nie chciałam, wierz mi, że nie chciałam....
          • lacido nie ma nic gorszego 18.07.08, 14:50
            niż baba wgapiająca się w karmiący cyc :DDD
            • melindap Re: nie ma nic gorszego 18.07.08, 14:53
              Czytaj ze zrozumieniem , im...lku.
              Nie w karmiący cyc, a w ssące mikrousta...:P
              • melindap Rozumiem, że matek nie obowiązuje kultura? 18.07.08, 14:58
                Ani podstawowe zasady etykiety i zasady współżycia społecznego?
                Czyli od tej pory w restauracji przy posiłku będzie można także bez
                żadnego potępienia społecznego:
                1) Rżygać ile wlezie
                2) Wypuszczać gazy
                3) Jeść bez ubrań
                4) Wydalać płyny i pokarmy
                5) Uprawiać seks, najlepiej z wytryskiem na twarz, bo to pogłębi
                doznania etyczno-smakowe przy posiłku.
                itp, itd...
                • wanilinowa Re: Rozumiem, że matek nie obowiązuje kultura? 18.07.08, 15:03
                  stajesz się groteskowa.
                  • melindap Re: Rozumiem, że matek nie obowiązuje kultura? 18.07.08, 15:15
                    Brak Ci argumentów Laseczko Waniliowa, mniam mniam?:)
                    • wanilinowa Re: Rozumiem, że matek nie obowiązuje kultura? 18.07.08, 15:22
                      > Brak Ci argumentów Laseczko Waniliowa, mniam mniam?:)

                      takich jak Ty na pewno nie mam: wytrysk na twarz równoważny karmieniu dziecka.
                      do tego trzeba mieć nie po kolei w głowie :)
                      • melindap Re: Rozumiem, że matek nie obowiązuje kultura? 18.07.08, 15:23
                        Domyślam się, że wytrysk na twarz może być przyjemniejszym doznaniem
                        estetycznym niż widok karmiącego cyca.
                        • wanilinowa Re: Rozumiem, że matek nie obowiązuje kultura? 18.07.08, 15:26
                          to trzeba było podejść do ojca dzieciaka i poprosić o wytrysk na twarz. może to
                          złagodziłoby szok wywołany jedzącym mikroustem
                          • melindap Re: Rozumiem, że matek nie obowiązuje kultura? 18.07.08, 15:29
                            Co to jest mikroust?? ♥
                            • wanilinowa Re: Rozumiem, że matek nie obowiązuje kultura? 18.07.08, 15:34
                              posiadacz mikroust, ale nie pytaj co to bo pożyczyłam od Ciebie.

                              i daruj mi te dziecinne serduszka bo nie będę z Tobą gadać:)
                              • melindap Re: Rozumiem, że matek nie obowiązuje kultura? 18.07.08, 15:37
                                Ja napisałam mikrousta, nie mikroust:)♥♥♥
                • kitek_maly Re: Rozumiem, że matek nie obowiązuje kultura? 18.07.08, 17:20

                  > Czyli od tej pory w restauracji przy posiłku będzie można także bez
                  > żadnego potępienia społecznego:
                  > 1) Rżygać ile wlezie
                  > 2) Wypuszczać gazy
                  > 3) Jeść bez ubrań
                  > 4) Wydalać płyny i pokarmy
                  > 5) Uprawiać seks, najlepiej z wytryskiem na twarz, bo to pogłębi
                  > doznania etyczno-smakowe przy posiłku.
                  > itp, itd...

                  Dla Ciebie wymienione wcześniej czynności i karmienie piersią mają cokolwiek ze
                  sobą wspólnego?

                  PS. Ciekawa jestem czy Twoja mama zawsze zamykała się w toalecie podczas
                  karmienia Ciebie.
                  • melindap Re: Rozumiem, że matek nie obowiązuje kultura? 18.07.08, 17:28
                    Kolejna osoba, która nie umie czytac ze zrozumieniem. Ja tej mamy
                    nie wysłałam do ubikacji. Zrobił to kelner. Ja miałam tylko
                    zniesmaczoną minę. A mogłam też jakoś skomentować. A teraz żałuję,
                    że tego nie zrobiłam.
                • zefiryna.czarna plusy i minusy MelindyP 20.07.08, 04:34
                  Masz kiepska ortografie. Stosujesz nie adekwatne porownania, a to juz swiadczy o
                  problemach z logicznym mysleniem. Nie zabawilas sie na studiach :P
                  > 1) Rżygać ile wlezie
                  > 2) Wypuszczać gazy
                  > 3) Jeść bez ubrań
                  > 4) Wydalać płyny i pokarmy
                  > 5) Uprawiać seks, najlepiej z wytryskiem na twarz, bo to pogłębi
                  > doznania etyczno-smakowe przy posiłku.
                  > itp, itd...
                  Szczerze zazdroszcze sokolego wzorku i super-mega sluchu :)

                  Nie mam polskich znakow, bo mam zagraniczna klawiature i nie umiem sobie tego
                  ustawic. No ale nie jestem informatykiem i chyba mozna mi to wybaczyc... :P
              • lacido Re: nie ma nic gorszego 18.07.08, 15:17
                tylko że karmiący cyc tkwi w mikroustach :DDD

                na kolanach CI siadła czy co ze widziałaś tak dobrze?
                • melindap Re: nie ma nic gorszego 18.07.08, 15:22
                  Siedziała naprzeciwko mnie... więc widziałam nadzwyczaj dobrze....
                  A kto nie widział, miał okazję usłyszeć: amci, amci, nio slodziku
                  papaj to będziesz duzi itp...
                  • kitek_maly Re: nie ma nic gorszego 18.07.08, 17:17

                    > A kto nie widział, miał okazję usłyszeć: amci, amci, nio slodziku
                    > papaj to będziesz duzi itp...

                    I co z tegooooo?
                    Twoje rozmowy z facetem może też wszyscy słyszeli i co? Już tak jest w miejscach
                    publicznych.
                    • lacido Re: nie ma nic gorszego 18.07.08, 22:50
                      ale po 1 on nie ma mikroust a po drugie zakładam że nie przysysa się do biustu w
                      miejscu publicznym :DDD
        • lacido Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:48
          melindap napisała:

          > Mi nie chodzi o kobiecą pierś, a o te obrzydliwe ssące mikrousta.]]

          to chyba jakaś choroba dzieciofobia czy co?
          • melindap Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:50
            Twoja choroba nazywa się: odporność na inteligencję.
            • lacido łaaaaaa niespełniona pani psycholog?n/t 18.07.08, 14:51

        • tupp Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:50
          ja tego nie lubię i tyle. Nie wiem dlaczego może właśnie to ssanie, po prostu
          nie lubię tak jak nie lubię np. śledzi. Odrzuca mnie to w szczególności jak
          dziecko jest duże.
        • kitek_maly Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 17:01

          > o te obrzydliwe ssące mikrousta.

          To jest jakaś obsesja...
          • melindap Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 17:09
            Nie wmawiaj mi obsesji, tylko dlatego, że coś mi się nie podoba i
            mam inne zdanie niż Ty.
            DLA NIEWIEDZĄCYCH: przez miesiąc opiekowałam się półrocznym
            dzieckiem mojego brata- gdy ten leżał w szpitalu. Lubię dzieci, to
            pewnie też zależy od charakteru. Nie lubię za to pewnej grupy
            dorosłych, którzy uważają, że skoro się rozmnożyli, to już im
            wszystko wolno.
            I w trakcie opieki nad małym starałam się nie ograniczać wolności
            innych ludzi: nie przewijałam małego tuż pod ich nosami lub przy
            jedzeniu, gdy dziecko płakało, starałam się je uspokoić, ale tak by
            nie było uciążliwe dla innych ludzi. Da się. Wiem to ja i wiedzą to
            rodzice, którzy naprawdę potrafią zająć się swoim dzieckiem.
            • kitek_maly Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 17:16

              No dobra, ale jeśli to wzbudza w Tobie AŻ takie emocje, to coś jest na rzeczy.
              Poza tym raz mówisz o samym fakcie karmienia przy obcych a potem wymyślasz coś
              nt. ssących mirkoust - osoba, która nie ma obsesji w tym temacie trzymałaby się
              jednej wersji.
              • melindap Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 17:25
                Nie mówię o samym fakcie karmienia przy obcych. Chodziło mi o
                karmienie piersią w restauracji, w miejscu w którym się je. Dla mnie
                to brak kultury.
      • iberia.pl Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:53
        demonii.larua napisała:

        > Dobra, a teraz niech odpowiedzą te dziewczyny, które twierdzą że
        karmienie piersią jest obrzydliwe - dlaczego to Was obrzydza, skoro
        tej piersi prawie wcale nie widać podczas karmienia? Jeśli dzieciak
        siedzi to głową zasłania pierś całkowicie, więc o co kaman?


        z tego co pisze autorka nie bylo to karmienie dyskretne, wybacz ale
        jakos malo apetyczny jest dla mnie biust matki, ktory czesto jest
        rozmiarow i ksztaltu....wymiona.
        • demonii.larua Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 15:08
          Ja rozumiem, że mało estetycznie jest patrzeć na wymiona, też nie lubię. Ale wg
          mnie nie sposób jest karmić dziecko i pokazywać cycek, no chyba że cycek ma
          długość hm... dłuższą niż nawet wymię :D Albo dziecko sobie cycek tylko ogląda :)
          Widziałam naprawdę wiele kobiet karmiących w różnych miejscach i nigdy nie
          widziałam więcej niż niedużego fragmentu piersi, nawet z bliska. Mówimy o
          dzieciach rozmiarów roczniaka, mniej więcej.
        • lacido Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 15:20
          ekshibicjonizm jest karalny :) nie wiesz gdzie to zgłosić?
    • lady.godiva Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:44
      Wątek świadczy o głupocie.
      Autorki wątku.
      A obsługa restauracji chamska. Toaleta służy do czego innego niż do karmienia
      dziecka.
      • melindap Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:47
        Samico rozpłodowa, restauracja służy do czegoś innego niż karmienia
        dziecka piersią.
        • lady.godiva Re: Karmienie piersią w restauracji? 19.07.08, 13:53
          Twoje wypowiedzi niestety świadczą tylko o twojej kulturze. Niskiej niestety.
          Nie mam dzieci.
      • iberia.pl Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 14:55
        lady.godiva napisała:

        > Wątek świadczy o głupocie.
        > Autorki wątku.


        czyli jesli dla mnie taki widok jest niesmaczny to znaczy, ze jestem
        glupia?
        • lacido Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 15:23
          jak sie z tym, afiszujesz to niezbyt mądrze
          • iberia.pl Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 15:35
            lacido napisała:

            > jak sie z tym, afiszujesz to niezbyt mądrze

            na szczescie nie przypominam sobie takiej sytuacji zebym musiala
            spozywajac posilek ogladac karmiaca matke.

            Staram sie swoim zachowaniem nie uprzykrzac zycia innym i tego
            samego oczekuje w druga strone.
            • lacido Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 22:51
              afiszowanie z czym innym miałam na myśli :D
        • zefiryna.czarna Iberio! 20.07.08, 04:43
          "Samico rozpłodowa, restauracja służy do czegoś innego niż karmienia
          dziecka piersią."
          A napisalabys w tym tonie? Mozna miec te same poglady, ale prezentowac i
          argumentowac je w baaardzo rozny sposob. Mysle, ze spotakanie z Melinda byloby
          wieksza trauma niz 100 mlaskajacych mikroust :)
          • iberia.pl Zefiryno! 20.07.08, 11:04
            zefiryna.czarna napisała:

            > "Samico rozpłodowa, restauracja służy do czegoś innego niż
            karmienia dziecka piersią."


            > A napisalabys w tym tonie? Mozna miec te same poglady, ale
            prezentowac i argumentowac je w baaardzo rozny sposob. Mysle, ze
            spotakanie z Melinda byloby
            > wieksza trauma niz 100 mlaskajacych mikroust :)


            no coz, trudno sie nie zgodzic, ze melindap nie przebiera w
            slowach.Niektorzy tak maja, podobniez jak i opiekun tego forum-moze
            jej sie udzielilo?
    • dzikoozka sama jedz w kiblu :PPPP 18.07.08, 14:49

    • dzikoozka Trollllll taki wątek był juz 1000x i zawsze 18.07.08, 14:51
      było to samo
      zażarte durne nieefektywne za to obraźliwe dyskusje
      zupełnie jak z aborcią

      spadaj gosciu z tego forum
    • 5er Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 15:40
      Cóż...kelnerzy nie lubią gości z własnym jadłem i popitkiem...
    • naturalna26 Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 15:50
      Popieram melindap, dla mnie też widok wyciągniętego suta z wyciakającym mlekiem
      i sączącym lub ssającym je "ssakiem" to przesada, szczególnie w miejscu tak
      publicznym jak restauracja, gdzie ludzie JEDZĄ i rzeczywiście mogą mieć odruch
      wymiotny. Ja i bez jedzenia bym miała.
    • hambak_meri Re: Karmienie piersią w restauracji? 18.07.08, 15:51
      Do autorki wątku: jak się nie podoba, to trzeba było nie patrzeć - proste.
      Jeśli chodzi o zabieraniie malucha do restauracji, to cóż, może tamci państwo
      nie mieli go z kim zostawić.
      Co zaś do karmienia piersią w miejscach publicznych, wydaje mi się, że zwracanie
      kobiecie uwagi, żeby schowała cyca jest trochę chore. Indianki podczas mszy św.
      wyciągają cyca, żeby nakarmić dziecko i nikomu to nie przeszkadza. Ja nie
      wyciągnęłabym biustu publicznie, bo wolałabym, żeby ludzie nie śmiali się, że
      jestem płaska jak naleśnik i moje dziecko głoduje;-)

      Wiem, powiedzie: "nie jesteśmy w dżungli" czy w Papui Nowej Gwinei". Ale dziwi
      mnie, że puszczanie się na lewo i prawo z byle kim, robienie dobrze obcemu
      poznanemu na imprezie, chodzenie w gołym tyłkiem czy niemal gołym biustem (taka
      kreacja jedna czy druga) uchodzi płazem i jest do zaakceptowania przez
      społeczeństwo, a karmienie dziecka brzydzi wiele osób. Nie rozumiem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka