Dodaj do ulubionych

absurdy "kultury palenia"

21.07.08, 21:04
śmieszy mnie cala otoczka palaczy którzy mają swój idiotyczny
papierosowy slang, te ich "popiołki"- przecież mówi się
popielniczka, "fajki", rytulne częstowanie, przypalanie,
zabobonny "ostatni" którego się odwraca, albo nie daje nikomu, chyba
że z paczką i takie tam, wychodzenie na przerwy na fajkę, gdzie
ta "subkultura palaczy" dusi się we własnym dymie i tworzy coś w
stylu "kultury palenia", dla mnie głupiej, absurdalnej, śmiesznej,
debilnej.
Tworzą coś niby analogicznego do kultury picia (czasem zabawnej,
czasem kojarzącej się z historią, ceremaniałem toastów itp) ale to
coś jest bardziej głupie i wulgarne.
Nienawidzę papierosów i wkurza mnie glupota palaczy
Obserwuj wątek
    • vandikia Re: absurdy "kultury palenia" 21.07.08, 21:07
      wiesz co, post brzmi dosłownie jakbyś zazdrościła tej "kultury", albo była
      zazdrosna, że jesteś na jakimś oucie
      ciekawe czy palący myślą, że tworzą taką kulturę, chyba by im to do głowy nie
      przyszło
      • hellohell rzuć palenie 21.07.08, 21:10
        • vandikia ok ok 21.07.08, 21:11

      • stedo Re: absurdy "kultury palenia" 21.07.08, 21:12
        Dokładnie. Dorabianie ideologii do błahych zachowań jest trochę na wyrost.Takie
        zaściankowe;))
        • tygrysio_misio Re: absurdy "kultury palenia" 21.07.08, 21:14
          chciales delikatnie powiedziec,ze smierdzi mentalna wiocha?
          • hellohell Re: absurdy "kultury palenia" 21.07.08, 21:19
            a o czym świadczą używane przez ciebie sformułowania? O wyżynach
            intelektualnych?
            • tygrysio_misio Re: absurdy "kultury palenia" 21.07.08, 21:20
              o tym,ze nie zalapalas istoty;]
              • hellohell Re: absurdy "kultury palenia" 21.07.08, 21:23
                o, już wiem kto tu ma monopol na mądrość, bystrość i klasę. Klasa
                sama w sobie i dla siebie
    • tygrysio_misio Re: absurdy "kultury palenia" 21.07.08, 21:08
      ta glupota o ktorej piszesz jest taka sama jak glupota "kultury pan chodzacych
      do kibla" "kultury plotem w czasie kawki w pracy" i wielu innych
      • hellohell rzuć palenie! 21.07.08, 21:11
        • tygrysio_misio Re: rzuć palenie! 21.07.08, 21:13
          nie pale...i w przeciwienstwie do Ciebie nie zazdroszcze;]
        • kitek_maly Re: rzuć palenie! 21.07.08, 21:15

          O ile z Twoim pierwszym postem się raczej zgadzałam, bo nienawidzę palenia, to
          to, co teraz robisz jest po prostu śmieszne.
          Czyli każdy kto ma INNE zdanie od Twojego lub po prostu Cię nie popiera to palacz?
          • vandikia rzuć palenie :D 21.07.08, 21:16
            no i na tym argumenty sie koncza ;)
            • kitek_maly Re: rzuć palenie :D 21.07.08, 21:19

              Ja to chyba tylko palenieM mogłabym rzucić, a jeszcze prościej palnikiem. ;-)
              • vandikia Re: rzuć palenie :D 21.07.08, 21:19
                oj.. to ciężki argument z kolei ;)
    • trypel Re: absurdy "kultury palenia" 21.07.08, 21:22
      jak czytam takie kretynizmy to aż mam ochotę zacząc palic :)
      • tygrysio_misio rzuc palenie! 21.07.08, 21:22

      • hellohell Re: absurdy "kultury palenia" 21.07.08, 21:26
        jasne, i nabaw się jeszcze raka płuc i uaktualnij nick
        • trypel Re: absurdy "kultury palenia" 21.07.08, 21:29
          tak łatwo sie raka nie łapie - nie ma obaw.
          Ale Tobie najwyraxniej brakuje dymka - i niekoniecznie nikotynowego
          • hellohell Re: absurdy "kultury palenia" 21.07.08, 21:32
            "złapać", to można to co masz w nicku, ale na końcu powinno być "R".
            Nowotwory nie są zaraźliwe
            • trypel Re: absurdy "kultury palenia" 21.07.08, 21:34
              ale ja nie wymawiam R

              to jak? puścisz sobie chmure?
              • hellohell Re: absurdy "kultury palenia" 21.07.08, 21:37
                znałam kilka osób które umarły przez palenie. Np mój przyjaciel w
                wielu 32 lat.
                A to o co zapewne masz na myśli śmierdzi gównem
                • trypel Re: absurdy "kultury palenia" 21.07.08, 21:42
                  nieważne jak śmierdzi ważne że na Twoje dolegliwosci by pomogło :)

                  ja znam kilka osób co umarły ze starosci - i co wynika z tego ze nie warto życ?
                  • hellohell Re: absurdy "kultury palenia" 21.07.08, 21:44
                    bańki, pijawki i "na trzy zdrowaśki do pieca" też podobno dawniej
                    pomagały
                    • trypel Re: absurdy "kultury palenia" 21.07.08, 21:48
                      dlaczego dawniej? wciąż pomagają
                      tylko musisz piec odpowiedni znaleźć
                      • hellohell Re: absurdy "kultury palenia" 21.07.08, 21:52
                        a pokażesz jak się w nim leży?
                        • trypel Re: absurdy "kultury palenia" 21.07.08, 21:54
                          nie - ale chętnie zatrzasnę za Tobą drzwiczki i odmierze czas
                          • hellohell Re: absurdy "kultury palenia" 21.07.08, 21:56
                            o cholera, to sie boje, nie wierzę że znasz te zdrowaśki i
                            wiesz ...JAK TO LECIAŁO!
                            • trypel Re: absurdy "kultury palenia" 21.07.08, 22:02
                              nie znam, ale zdrowaśka to akurat 20 sekund a w przeciwieństwie do bohaterów
                              Antka mam zegarek z sekundnikiem
                              • hellohell Re: absurdy "kultury palenia" 21.07.08, 22:05
                                i juz nagonka,palenie czarownic, wiedziałam;(
                                • trypel Re: absurdy "kultury palenia" 21.07.08, 22:08
                                  palenie czarownic przynajmniej nie grozi rakiem płuc (no chyba że czarownicy)
    • sumire Re: absurdy "kultury palenia" 21.07.08, 21:25
      och jej, głupie i wulgarne.
      ja nie palę, ale bardziej niż głupota palaczy wkurza mnie głębokie przeświadczenie niektórych ludzi, że są mądrzejsi od innych.
    • speedymika rzuc palenie 21.07.08, 21:40
      ....tekst prawie jak 'kopytko'

      :D

      do autorki watku: JUZ DAWNO RZUCILAM HAHAHAHA I CO MI ZROBISZ :D
      • hellohell pogratuluję 21.07.08, 21:42
        zatkało kakało?
        • speedymika Re: pogratuluję 21.07.08, 21:43
          nie bo regularnie przetykam :P
          musisz sie bardziej postarac
          • hellohell Re: pogratuluję 21.07.08, 21:45
            to jednak sobie zapal tę fajkę, moja kolezanka miała taki "fajczany
            rytuał", jak nie szło, to fajke i do klopa
            • speedymika a palacze rzadziej choruja na Alzheimera 21.07.08, 21:47
              naukowo udowodnione!

              a fajeczki nie zapale bo nie mogiem-piersia karmiem (i to publicznie!!!)
              • hellohell Re: a palacze rzadziej choruja na Alzheimera 21.07.08, 21:50
                ha! jak nie może przegadac to bierze na litość:)
                • speedymika Re: a palacze rzadziej choruja na Alzheimera 21.07.08, 21:52
                  ha! jak sprytnie przemilczala moj argument :) i jeszcze kota ogonem odwrocic
                  probuje :)
                  • hellohell Re: a palacze rzadziej choruja na Alzheimera 21.07.08, 21:55
                    a ludzie bez nóg nie chorują na podagre:)
                    • speedymika Re: a palacze rzadziej choruja na Alzheimera 21.07.08, 22:00
                      a u Was murzynow bija :)
                • stedo Re: a palacze rzadziej choruja na Alzheimera 21.07.08, 22:01
                  Skarbeczku, młoda jesteś, życia nie znasz, zwłaszcza forumowego.Speedymika na
                  prawdę karmi 2miesięczne dziecię, więc na nic nie musi brać, bo to fakt.Po
                  drugie bańki do tej pory są zalecane przez lekarzy w niektórych przypadkach.Po
                  trzecie: obstrukcja-papieros-WC to nie żaden rytuał tylko reakcje doznawane
                  przez niektóre organizmy ludzkie.Chcesz uchodzić za osobę zorientowaną w wielu
                  kwestiach, ale jeszcze wiele Ci do tego brakuje.
                  • hellohell Re: a palacze rzadziej choruja na Alzheimera 21.07.08, 22:03
                    tak, między ciosem noża i zgonem tez jest zalezność przyczynowo-
                    skutkowa. I co z tego?
    • 5er Re: absurdy "kultury palenia" 21.07.08, 21:52
      kobiety sa venus.

      A to jakiś spad?
      • hellohell Re: absurdy "kultury palenia" 21.07.08, 22:00
        A spadł mi tu ktoś, ni z gruszki ni z pietruszki. "Ł" na końcu,
        prosze pana
        • stedo Re: absurdy "kultury palenia" 21.07.08, 22:14
          Proszę myśleć alternatywnie.On nie pisał że ktoś spadł, tylko że Ty jesteś
          "spadem"/ czyt.-brakiem/ z Wenus, bo się wyrodziłaś;))Muszę tłumaczyć z
          polskiego na Twoje bo nie chwytasz;))
          • hellohell Re: absurdy "kultury palenia" 21.07.08, 22:17
            najpierw sam sobie chwyć czego jeszcze nie chwyciłeś
            • stedo Re: absurdy "kultury palenia" 21.07.08, 22:24
              Znowu brak orientacji, dziecinko.Jestem babą, a nawet mogłabym być
              prawdopodobnie Twoją babcią.Trzymaj się cieplutko:))
              • hellohell Re: absurdy "kultury palenia" 21.07.08, 22:28
                tylko nie pisz że jesteś baba z jajami bo to obrzydliwe powiedzonko
                • stedo Re: absurdy "kultury palenia" 21.07.08, 22:46
                  Ty ogólnie jakaś"obrzydliwa"jesteś;))Mam przetłumaczyć na Twoje, czy chwyciłaś
                  co miałam na myśli?
              • hellohell Re: absurdy "kultury palenia" 21.07.08, 22:37
                a chodziło mi o to, ze nie chwytasz że chwytam, jejku, babcię mam na
                sumieniu
              • hellohell Re: absurdy "kultury palenia" 21.07.08, 22:43
                moja babcia jak ją szlag trafił miała 85 lat w 1995 roku. Dałam się
                wkręcić;(
                • stedo Re: absurdy "kultury palenia" 21.07.08, 23:19
                  Ooo, wnioskuję że nie była kochaną babcią?
    • lilian101 niestety jestem palaczem 21.07.08, 23:07
      pisze niestety, bo to prawda. Zaczelam dosc pozno, bo ok 25 roku
      zycia, wydawaloby sie, ze wtedy juzsie to zdazyc nie moze.Po czesci
      byla to wlasnie ta subkultura, jedyny wolny moment w pracy to byla
      fajka. Nie ukrywam, nie dziw mie fakt, ze cie to wnerwia. Ale kazdy
      ma jakies slabosci. Niestety moja najwieksza jest brak samozaparcia
      w rzuceniu. Nie powiedzialabym, ze istnieje jakaklowiek subkultura
      palaczy.
      • hellohell Re: niestety jestem palaczem 21.07.08, 23:12
        to jest rodzaj subkultury, który tworzy się na te 5 minut przerwy w
        pracy czy szkole. Dyskusje przenosza się na zewnątrz. Chcesz być w
        temacie rozmów - wdychasz. Wycofujesz sie poza krąg dymu - nie
        należysz do kręgu wtajemniczonych;(
        • lilian101 Re: niestety jestem palaczem 21.07.08, 23:15
          i tu sie zgodze, w mojej bylej pracy, nawet dyrektor zaczal palic,
          zeby wiiedziec co sie w firmie dzieje. Szkoda tylko, ze nie mozna
          jarac w robocie, ale sie nie uzalezniac prywatni. gdybym ja miala
          ten rozum 10 lat temu
        • vandikia Re: niestety jestem palaczem 21.07.08, 23:19
          czyli jesteś out z kręgu
          no i trzeba bylo tak odrazu, a nie wkręcac sie w teorie jakies
          • lilian101 Re: niestety jestem palaczem 21.07.08, 23:22
            czemu out z kregu, pale do dzis, nie ma sie czym chwalic. I do dzis
            uczestnicze w zbiorowych wyjsciach na fajke
            • vandikia Re: niestety jestem palaczem 21.07.08, 23:31
              nie do Ciebie ten wpis :]
          • hellohell Re: niestety jestem palaczem 21.07.08, 23:23
            a nie mam prawa sie wsciekać, że trzeba nabiegać sie po schodach,
            zmoknąć i się nawdychać, posłuchać "gry wstępnej"- o sępieniu, (tzn
            nie o mnie bo nie palę), zadyszce itp żeby nie być wyrzutkiem?
            • vandikia Re: niestety jestem palaczem 21.07.08, 23:35
              no to żal Ci, ze jestes wyrzutkiem z kręgu głupich, obrzydliwych palaczy jak to
              wyżej napisałaś?
              u Was nie ma innego życia towarzyskiego niż na papierosie? można przecież
              pogadać przy kawie, czy tak po prostu. Jak Cie tak bardzo denerwuje palenie - a
              raczej papierosy - ich zapach [smród] to nie zmuszaj sie do przebywania w
              towarzystwie palaczy, bo to spowoduje, ze bedziesz tylko bardziej wsciekla.
              Zamiast tego zaproponuj wyjscie na kregle, czy basen po pracy - to bardziej
              integruje niz palony w pospiechu papieros.
              • hellohell Re: niestety jestem palaczem 21.07.08, 23:37
                a u mnie w pracy się pracuje. nie ma życia towarzyskiego
                • vandikia Re: niestety jestem palaczem 21.07.08, 23:38
                  wiesz co, zastanow sie o co Ci chodzi, a pozniej jakos to opisz, bo narazie to
                  przeczysz sama sobie
                  no chyba, ze miala to byc prowokacja do kolejnej dyskusji o wyzszosci
                  niepalacych nad palacymi
                  • hellohell Re: niestety jestem palaczem 21.07.08, 23:44
                    tak, wyższość niepalących nad palącymi jest faktem. A palenie w
                    pracy- nie chodzi o życie towarzyskie. Chodzi właśnie o wymianę
                    informacji, na którą nigdy nie ma czasu w środku, bo każdy siędzi
                    przy swoim kompie. Dyskusje są na przerwie, na zewnątrz. w dymie
                    takim że można się pozygać. szefowa tez pali. ja nie ma ochoty na te
                    wyprawy
                    • figgin1 Re: niestety jestem palaczem 22.07.08, 09:44
                      hellohell napisała:

                      > tak, wyższość niepalących nad palącymi jest faktem.

                      A poziom hellohell najlepszym na to dowodem?
        • akkknes Re: niestety jestem palaczem 22.07.08, 09:33
          o chryste, nie chce mi sie dalej czytac :D
          najpierw chcialam cos odpisac, potem pomyslalam, ze to
          jakis 'spam'... ale mi to wyglada na KOMPLEKSY :)
          hellohell, czyli co, nie poszlas raz czy dwa z kims na papieroska i
          tylek ci obrobili?? wkrecilas sobie jakas akcje i teraz nawracasz
          palaczy??
          jak dlugoletni palacz powiem ci jak jest, zebys byla swiadoma i
          wiecej sobie wstydu nie robila :D
          mowi sie 'fajki' tak jak na kawe mowi sie W SLANGU 'kofeina' - czyli
          ci, co pija kawe albo herbate to tez rodzaj subkultury?? kochana
          jestes jakims niespelnionym badaczem? psychilogiem?? socjologiem??
          naczytalas sie madrych artykulow w newsweeku i teraz sie madrzysz??
          papierosa nie pali sie 5 minut ani w szkole ani w pracy ANI W DOMU.
          aha i nie raz jak mialam ostatniego faja w paczce dawalam ja komus
          bo i tak i tak mam w torbie czy na szafce zawsze druga paczke.
          widze ze cierpi twa dusza i cialo ze niestety nawet na papierosa cie
          nie wolaja, wiec zakladasz watki w ktorych wyladowujesz swe
          frustracje.
          pracuje z reguly dluzej niz te ustawowe 8 godzin wiec jak pojde pare
          razy zapalic to nic sie nie stanie - inni przychodza na 8 i punkt 16
          juz ich nie ma w biurze, a jeszcze potrafia na 2 godziny zniknac na
          obiad - i co, zaczniesz najezdzac na nich?? sluchaj, moze sie pozal,
          zeby te obzarciuchy przestaly wolac kolezanke z dzialu czy pokoju do
          knajpy na obiad, pprzestaly razem wychodzic - bo tam tez NA PEWNO
          bede mowic o tobie. a ciebie tam nie bedzie!!
          bosz dziewczyno czy ty jestes ASPOLECZNA czy mi sie tylko wydaje???

          hellohell napisała:
          > to jest rodzaj subkultury, który tworzy się na te 5 minut przerwy
          w
          > pracy czy szkole. Dyskusje przenosza się na zewnątrz. Chcesz być w
          > temacie rozmów - wdychasz. Wycofujesz sie poza krąg dymu - nie
          > należysz do kręgu wtajemniczonych;(
    • conena żuć walenie! 21.07.08, 23:14
      a jak już je przeżujecie to sami wiecie co! walcie się;p

      ten, co to ja miałam... bo nie zna życia kto nie bratał się przy fajce, te nocne
      harce, przy wspólnej fajce...

      nie palę już od roku, tera mi to śmierdzi i wywołuje odrucha ale wszelkiemu
      fanatyzmowi mówię nie;)
      • hellohell Re: żuć walenie! 21.07.08, 23:20
        nie rozumiem tych poetycznych wariacji na temat bo dla mnie papieros
        to kołatanie serca, napad paniki, niepokój, a potem apatia i smród
        • hellohell A co mnie doprowadza do szału! 21.07.08, 23:32
          W ogóle dostaję drgawek kiedy słyszą opowieści np. palaczek w ciąży,
          które twierdzą, że nie mogą rzucić palenia w ciąży bo dziecku
          odstawią nikotynę którą MUSI mieć nadal dostarczaną dla dobra do
          końca ciąży!
          Boże! I to mówią kobiety w XXI wieku!!!!
          • conena bo ci żyłka pęknie, tej. 21.07.08, 23:37
            idź się napij jakiejś herbaty uspokajającej ablo coś, bo się podjarałaś z uporem
            godnym lepszej sprawy.
          • lilian101 Re: A co mnie doprowadza do szału! 21.07.08, 23:38
            jamam nadzeje, ze zaciaze i rzuce, bo w koncu bede miala prawdziwa
            motywacje. Akurat oja siostra, palaczka jest w ciazy, od razu
            odstawila, nie miala najmniejszych dylematow. Mysle, ze jest to
            jedna z tych kwesti, kiedy nie dyskutuje sie o tym palic czy nie.
            jezeli ktos twierdzi ze palic, jest poprostu glupi
            • hellohell Re: A co mnie doprowadza do szału! 21.07.08, 23:40
              w ciąży można rzucić nie tylko palenie, ale i smażone mięso
              (śmierdzi), podróże samochodem (śmierdzi), alkohol (śmierdzi) ale
              niektóre debilki i tak palą
              • lilian101 Re: A co mnie doprowadza do szału! 21.07.08, 23:46
                komu smierdzi, temu smierdzi. Kiedys moja kolezanka miala w ciazy
                taka ochotena fajke , ze doslownie myslala, ze zabije za papierosa.
                Dodam, ze nidy nie palila....
                Wiesz co, zamiast sie rozwodzic nad tematem trzeba poprosu wyjsc z
                zalozenia, ze i tak nic sie nie zmieni.
                • hellohell Re: A co mnie doprowadza do szału! 21.07.08, 23:53
                  ok,dobranoc;)
                  • lilian101 Re: A co mnie doprowadza do szału! 21.07.08, 23:56
                    swiata se nie zmieni, niestety, dobranoc
    • figgin1 Ale o co ci właściwie chodzi? 22.07.08, 00:07
      Niech sobie mówią jak chcą, częstują kogo i w jakikolwiek sposób im się podoba.
      Co do wychodzenia na przerwy to co? Lepiej byłoby gdyby zamiast wychodzić na
      fajkę kopcili ci pod nosem? Tak strasznie cię drażni, że ludzie mogą być inni
      niż ty, czy propaganda antypapierosowa zbytnio uderzyła do głowy?
    • exotique Re: absurdy "kultury palenia" 22.07.08, 08:07
      hellohell napisała:

      > śmieszy mnie cala otoczka palaczy którzy mają swój idiotyczny
      > papierosowy slang

      A mnie to śmieszy:

      , wychodzenie na przerwy na fajkę, gdzie
      > ta "subkultura palaczy" dusi się we własnym dymie i tworzy coś w
      > stylu "kultury palenia", dla mnie głupiej, absurdalnej, śmiesznej,
      > debilnej.

      Jakos kojarzy mi się z przerwa w szkole.
      Albo ta w pracy. Co Ci do tego, czy na przerwie zamiast zapychać się bułą czy
      batonikami idą zapalić? Tylki im nie rosną, bo trzeba się na tego fajka ruszyć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka