sabrinaaa
23.07.08, 13:11
Pomóżcie mi to zrozumieć bo sama nie daje rady...i nie wiem czy to ze mną jest
coś nie tak czy z nim..? Postaram sie jak najkrócej. Mianowice chodzi o
dotrzymywanie obietnic, danego słowa...dla mnie jest to bardzo ważne, jak coś
obiecuje to dotrzymuje,i nie jest to dla mnie żadnym problemem, jak czegoś nie
mogę dokonać, nie potrafię czemuś sprostać to nie obiecuje...po prostu.
Osoba z która jestem, z którą planuje przyszłość, która jak twierdzi kocha
mnie nie potrafi tego. Obiecuje i nie dotrzymuje, daje słowo i po chwili jakby
tego nie pamięta....dodam, ze robi to sama z siebie (chodzi nie tylko o
pierdoły ale i o sprawy ważne dla nas obojga) broń Boże nie wymuszam żadnych
obietnic, deklaracji itd, Przykład: jutro zrobimy to czy tamto (wie, ze to dla
mnie ważne i dla niego też ja twierdzi) następnego dnia odwołuje...tak jest
prawie za każdym razem. Jest mi z tego powodu naprawdę przykro, sama z siebie
już o nic nie proszę bo wiem, że to nie ma sensu...