Dodaj do ulubionych

facet bez matury.

31.07.08, 16:36
wiem ze takich watkow byly tysiace. jednak chodzi mi tylko i wylacznie o tę
jedna rzecz. matura, a konkretnie facet jej nieposiadajacy. niestety, ja
tolerancyjne dziewcze, przekonalam sie ze akurat ten 'problem' jest dla mnie
nie do przeskoczenia. wczesniej po prostu sie nad tym nie zastanawialam. fakt,
ze u opisanych wyzej chloptasiow, ktorych akurat ja poznawalam, matura nie
byla jedynym brakiem, jak sie predzej, czy pozniej okazywalo. razi mnie tez
taki brak jakiejkolwiek ambicji, nawet jesli mezczyzna jest w miare madry. a
jak to jest u was?
Obserwuj wątek
    • forumowicz_pospolity Re: facet bez matury. 31.07.08, 16:37
      nie matura lecz chęć szczera zrobi z ciebie fest ogiera:)
      • i.see.you.baby Re: facet bez matury. 31.07.08, 20:40
        wiesz, fest ogiery tez mnie nie interesuja...;)
        • kochanica-francuza Re: facet bez matury. 31.07.08, 21:06
          i.see.you.baby napisała:

          > wiesz, fest ogiery tez mnie nie interesuja...;)

          Zaraz się dowiesz, żeś marudna i wymagająca, ergo idealna kandydatka na starą
          pannę... ;-)
    • dziewice Re: facet bez matury. 31.07.08, 21:07
      marudna i wymagająca, ergo idealna kandydatka na starą
      pannę
      • avital84 Re: facet bez matury. 31.07.08, 23:17
        ;P
    • daria_nowak Re: facet bez matury. 31.07.08, 21:10
      Facetom bez matury mówię zdecydowane NIE. Dla mnie to jednak margines. Pewnie
      krzywdzę w ten sposób nie jednego fajnego mężczyznę, ale trudno. W miłości i na
      wojnie ofiary muszą być;)
      • corgan1 Re: facet bez matury. 01.08.08, 06:18
        > W miłości i na wojnie ofiary muszą być;)

        Ale tylko wśród mężczyzn rozumiem? Nie wśród bab?
        • daria_nowak Re: facet bez matury. 01.08.08, 13:21
          No wśród bab jeszcze nigdy nie szukałam:)
          Jeśli zacznę - te baz matury odpadną w przedbiegach:)
    • i.see.you.baby do kochanicy i dziewiczego:) 31.07.08, 22:58
      ale ja juz jestem stara panna w wiosce z ktorej pochodze. cale szczescie ze na
      codzien mieszkam gdzie indziej. tam to gowniara jestem:)
      • stokrotka_malenka Re: do kochanicy i dziewiczego:) 31.07.08, 23:08
        dla mnie facet bez matury nie ma najmniejszych szans na cokolwiek, podobnie
        chłopak z "byle jakimi" studiami, co jak co ale do edukacji przywiązuje duza
        role i jest ona w pierwszej trojce moich wymagan.. wiem tez ze nikt by z mojej
        rodziny nie zaakceptował kogoś takiego, a wstydu przed rodziną tez nie chcę miec:)
        • krzysiek-666 Re: do kochanicy i dziewiczego:) 31.07.08, 23:28
          A jakie są pozostałe dwa??? :)
          • stokrotka_malenka Re: do kochanicy i dziewiczego:) 31.07.08, 23:29
            a to juz tajemnica:P
        • lila_lu Re: do kochanicy i dziewiczego:) 01.08.08, 00:47
          > dla mnie facet bez matury nie ma najmniejszych szans na cokolwiek, podobnie
          > chłopak z "byle jakimi" studiami, co jak co ale do edukacji przywiązuje duza
          > role i jest ona w pierwszej trojce moich wymagan.. wiem tez ze nikt by z mojej
          > rodziny nie zaakceptował kogoś takiego, a wstydu przed rodziną tez nie chcę mie
          > c:)

          dla mnie post miesiąca:P
          • karina1984 Re: do kochanicy i dziewiczego:) 06.08.08, 13:10
            też się zdrowo uśmiałam;-)
            cóż, jak mówił Einstein dwie tylko rzeczy nie mają granic:
            wszechświat i ludzka głupota
        • michal_powolny12 Re: do kochanicy i dziewiczego:) 01.08.08, 10:16
          No bo nową rodzinę zakładasz nie ze swoim mężem ale z
          ciotką/wujem/babcią i inszą kuzynką. Pomysł tysiąclecia. Nie ważne
          że facet kocha i jest kochany, nie ważne że razem chcecie budować
          przyszłość ważne że wujki gościa zaakceptowały. Naprawdę urocze. Nie
          żartuję. Mam nadzieję że z tego świata zejdziesz jako stara panna
          bez dzieci. Tak będzie lepiej i dla ciebie i dla świata.
        • 5er Re: do kochanicy i dziewiczego:) 01.08.08, 12:02
          podobnie
          chłopak z "byle jakimi" studiami,

          Które (w Polsce) nie są "byle jakie"?

          A jakie Ty masz za sobą(?) Pytam poważnie.
          • stokrotka_malenka Re: do kochanicy i dziewiczego:) 01.08.08, 16:28
            jestem w trakcie studiów lekarsko-dentystycznych:)
            • karina1984 Re: do kochanicy i dziewiczego:) 06.08.08, 13:13
              zaimponowałaś mi!!!
        • panistrusia Re: do kochanicy i dziewiczego:) 01.08.08, 12:23
          > co jak co ale do edukacji przywiązuje duza
          > role

          Szkoda, że nie do swojej...
          • stokrotka_malenka Re: do kochanicy i dziewiczego:) 01.08.08, 16:26
            hahahaha uśmiałam się czytając te posty co ja nie mogę mmieć swojego zdania?
            jedni przywiazuja wage do wygladu inni do charakteru ja do wykształcenia:) ktos
            tu napisał ze licza sie dla mnie wujkowie babcie rodzice a taak bo nie chce miec
            z nimi konfliktów a faceta bez wykształcenia dobrego jak juz podkresliłam nie
            zaakceptują.. i niestety mnie faceci nie pociagaja bez wykształcenia no nie wiem
            o co w tym chodzi ale tak mam jak się poznaje z facetem z pasja studiujacego
            jego wymarzony kierunek tto mnie to fascynuje masakra nie potraficie
            zaakceptowac czyjegos odmiennego zdania? jedni leca na przystojnych a drudzy na
            inteligentnych z wykształceniem i naleze do kobiet lubiacych takich facetów:)
            aha ktos mi zyczy staropanienstw;D tez sie usmiałam;D człowieku nie znasz mnie a
            tak gadasz!;D ale to Ci gwarantuje ze staropanienstwo mi nie grozi:)
          • stokrotka_malenka Re: do kochanicy i dziewiczego:) 01.08.08, 16:27
            hahaha uśmiałam się czytając te posty co ja nie mogę mmieć swojego zdania?
            jedni przywiazuja wage do wygladu inni do charakteru ja do wykształcenia:) ktos
            tu napisał ze licza sie dla mnie wujkowie babcie rodzice a taak bo nie chce miec
            z nimi konfliktów a faceta bez wykształcenia dobrego jak juz podkresliłam nie
            zaakceptują.. i niestety mnie faceci nie pociagaja bez wykształcenia no nie wiem
            o co w tym chodzi ale tak mam jak się poznaje z facetem z pasja studiujacego
            jego wymarzony kierunek tto mnie to fascynuje masakra nie potraficie
            zaakceptowac czyjegos odmiennego zdania? jedni leca na przystojnych a drudzy na
            inteligentnych z wykształceniem i naleze do kobiet lubiacych takich facetów:)
            aha ktos mi zyczy staropanienstw;D tez sie usmiałam;D człowieku nie znasz mnie a
            tak gadasz!;D ale to Ci gwarantuje ze staropanienstwo mi nie grozi:)
      • aleksandra.maria_1 Re: do kochanicy i dziewiczego:) 31.07.08, 23:08
        jeśli ktoś ocenia człowieka wyłącznie po papierku, jaki ten ma (lub
        nie ma) to dopiero jest margines...;)
        • stokrotka_malenka Re: do kochanicy i dziewiczego:) 31.07.08, 23:12
          być moze margines, ale kobiety od praczasów chciały zapewnić sobie byt, dla mnie
          byt kojarzy sie właśnie z wykształceniem, ze facet jest bystry inteligentny i
          zapewni luksusy mi i potomstwu:P
          • milanaa Re: do kochanicy i dziewiczego:) 31.07.08, 23:17
            Dziewuchy, mój mąz nie ma matury. Od szczenięcego wieku potrafił znalezć sobie dobrą pracę i zawsze miał pieniądze. Niedawno otworzył własny warsztat samochodowy, który przynosi spore zyski. Jak się jest obrotnym i inteligentnym to papierek nie jest potrzebny. Dodam, ze ja jestem po studiach.
            • panistrusia Re: do kochanicy i dziewiczego:) 01.08.08, 12:31
              > Dziewuchy, mój mąz nie ma matury. Od szczenięcego wieku potrafił znalezć sobie
              > dobrą pracę i zawsze miał pieniądze.

              Pieniądze - fajna rzecz. Ale czasem liczy się też to, jakie książki w życiu
              przeczytał, czy orientuje się w podstawach chemii, geografii, fizyki, czy nie
              tylko go stać na wyjazd w ciekawe miejsce, ale czy potrafi je także zwiedzać...
              • i.see.you.baby Re: do kochanicy i dziewiczego:) 01.08.08, 16:44
                dobrze prawisz kolezanko:)
            • rose-ana Re: do kochanicy i dziewiczego:) 02.08.08, 14:24
              > Jak się jest obrotnym i inteligentnym to papierek nie jest potrzebny.

              To prawda, ale:

              > Pieniądze - fajna rzecz. Ale czasem liczy się też to, jakie książki w życiu
              > przeczytał, czy orientuje się w podstawach chemii, geografii, fizyki, czy nie
              > tylko go stać na wyjazd w ciekawe miejsce, ale czy potrafi je także zwiedzać...

              To też prawda.
          • aleksandra.maria_1 Re: do kochanicy i dziewiczego:) 31.07.08, 23:20
            jasne, jasne, szczególnie doktoranci bidujący w akademiku zapewnią
            Ci byt;)
            może lepiej patrzeć na charakter, umiejętności, a nie, papier?
            Sama mam wykształcnie, pochodzę z tzw. inteligenckiej rodziny i
            rodzice wpoili mi jedno; nie oceniaj ludzi nie znając ich. Sama znam
            masę ludzi "wykształconych" którzy dziś tułają się w wieku prawie 30
            lat po wynajętych klitkach i żyją z pieniędzy rodziców, nie stać ich
            na wycieczkę za miasto, a i takich, którzy budują właśnie wielką
            chatę, jeżdzą dwa razy w roku na wakacje, są szczęśliwi, bogaci i
            zapewnią dzieciom przyszłość, a przez myśl nie przeszło im
            skończenie studiów. ocenianie po papierze jest nie tylko prymitywne
            oraz niegrzeczne, to do tego zupełnie nieperspektywiczne i to, że Ci
            się coś kojarzy, nie znaczy, że tak jest. czas zweryfikować
            skojarzenia:)
            • stokrotka_malenka Re: do kochanicy i dziewiczego:) 31.07.08, 23:27
              moze tak nie jest moze masz rację ale ja nie potrafiłabym zaakceptowac chłopaka
              bez studiów poprostu dla mnie juz mu czegoś brakuje, oczywiście tez chodzi o
              obrotnośc i inne cechy warunkujące byt duzo zalezy od szczescia, ale narazie
              wlasnie mam tak jak poznaje sie z przemiłym i przystojnym człowiekiem nie
              studiujacym a juz pracujacym nie zwracam na niego uwagi a jak poznaje sie z
              chłopakie np studiujacym prawo nie jest juz az tak przystojny jak
              pierwszy wydaje sie byc troche zarozumialy ale od razu zwracam na takiego
              uwagę:) wiem ze wykształcenienie nie gwarantuje sukcesu w zyciu ale napewno mu
              sprzyja:)
              • cala_w_kwiatkach Re: do kochanicy i dziewiczego:) 31.07.08, 23:29
                a jak ktos nie jest zainteresowany swoimi studiami? jesli jest na
                nich bo chce je dokonczyc? jesli sie meczy i nie bedzie pracowac w
                swej dziedzinie?
                tez Cie kreci taki typ, 'bo studiuje'?
                • stokrotka_malenka Re: do kochanicy i dziewiczego:) 31.07.08, 23:45
                  nie tacy mnie nie krecą tylko pasjonaci:) moj pierwszy i jedyny(bo drugi to
                  kolega jak w innym watku pisałam)chłopak wygrał konkurs wiedzy o czyms tam i był
                  w Brukseli zreszta po studiach chce sie gdzies tam wkrecic, teraz studiuje dwa
                  kierunki jednoczesnie prawo i stosunki miedzynarodowe:) typowy pasjonat ja
                  takich lubie:))
                  • mell24 Re: do kochanicy i dziewiczego:) 01.08.08, 09:34
                    stokrotka_malenka napisała:

                    > nie tacy mnie nie krecą tylko pasjonaci:) moj pierwszy i jedyny(bo
                    drugi to
                    > kolega jak w innym watku pisałam)chłopak :)


                    I to jest ten, który Cię nie kocha i nigdy z nim nie będziesz, czy
                    ten przyjaciel, który Ci seks zaproponował mimo, że ma laskę - no
                    no...facet z klasą. a czym on się pasjonuje? łamaniem kobiecych
                    serduszek???
                    • stokrotka_malenka Re: do kochanicy i dziewiczego:) 01.08.08, 16:33
                      nie to jeszcze inny to mój pierwszy chłopak, miłość licealna:)teraz tez sie
                      kolegujemy:)) miałam tylko jednego chłopaka własnie go ale to dawne czasy i miłe
                      wspomnienia:)
                      • baba67 Re: do kochanicy i dziewiczego:) 01.08.08, 16:37
                        Gdybym miala takiego chlopaka, tobym sie do niego Butaprenem przykleila-a Ty mu
                        dalas oejsc?
                        I teraz sie z jakimis palantami zadajesz?
                        Cen sie dzieczyno...
                        • stokrotka_malenka Re: do kochanicy i dziewiczego:) 01.08.08, 16:49
                          mieszkamy w miejscowosciach obok studiujemy daleko od siebie nie wyszłoby
                          cokolwiek dalej, i miłośc licealna teraz go tez tylko lubię:) chociaz byc moze
                          jakbym miała z nim większy kontakt..po dwóch latach kazdy się rozszedł juz w
                          swoja stronę ja tam on tam nawet nie wiem czy ma kogoś
              • ann.maria Re: do kochanicy i dziewiczego:) 06.08.08, 01:32
                > chłopakie np studiujacym prawo nie jest juz az tak przystojny jak
                > pierwszy wydaje sie byc troche zarozumialy ale od razu zwracam na takiego
                > uwagę:)

                a ja kiedys poznalam takiego studenta prawa, ktorego kijem bym nie ruszyla,
                pomimo jego niewatpliwej inteligencji i ststusu materialnego. nie i juz;)
                a teraz mam przyszlego inzyniera i to jest to;))
                a jak sobie pomysle, ze tamten prawnik to pewnie nawet calki nie umialby
                rozwiazac, to jestem ze swojego wyboru dumna ze hej!!
                pozdrawiam
    • cala_w_kwiatkach Re: facet bez matury. 31.07.08, 23:23
      no mature fajnie miec:) skonczyc liceum
      ale sens studiow widze tez inny (oprocz podniesienia swoich
      kwalifikacji zawodowych), mianowicie ma na mysli fakt poglebiania
      wiedzy na interesujace nas tematy, chcec bycia specjalista w jakiejs
      dziedzinie (wiem wiem, ze mozna kupic sobie poradnik:p), zdobyc
      doswiadczenie, moc 'obcowac' z wybitnymi uczonymi...
      studia to czas poznawania ludzi (nie sadze, ze to jedyny sposob)

      oczywiscie mozna odniesc sukces tez i bez wykształcenia, ale ono
      przeszkodzac raczej w tym nie powinno
      • envi Re: facet bez matury. 31.07.08, 23:39
        matura? dla mnie facet bez ukonczonych studiow to jakas pomylka. Dlaczego niby
        mam byc z kims kto jest gorzej wyksztalcony niz ja?? A matura to moim zdaniem w
        ogole minimum!!!
        • onwro Re: facet bez matury. 01.08.08, 01:37
          tak sie zastanawiam - stokrotka-malutka to jakis prowokator czy babka jest az
          tak glupiutka ?
          • stokrotka_malenka Re: facet bez matury. 01.08.08, 16:37
            jaki prowokator? zaakceptujcie odmienne zdanie!! ludzieee co sie tak uwziołes na
            mnie?? ze napisałam moja historię ze zajety kolega mi seks proponuje tak cie to
            wzruszyło?? takie jest zycie a wykształcenie od zawsze przywiazywałam do tego role!!
            • baba67 Re: facet bez matury. 01.08.08, 16:40
              Nie to go wzruszylo, ze Ci proponowal, tylko ze sie zastanawialas czy sie nie
              zgodzic, to zapewne mial na mysli.Mierzyc wysoko to nic zlego, za to dawac
              zajetemu...chlopak z klasa szuka dziewczyny z klasa,raczej by Cie rzucil gdyby
              sie dowwiedzial
              • stokrotka_malenka Re: facet bez matury. 01.08.08, 16:56
                kazdy ma swoja przeszłość i ja nie mierze wysoko to Ci coo sa wysoko na mnie
                celują:) nie no przesadzam miałam tylko jednego faceta juz pisałam:)) facet nie
                musi o wszystkim wiedzieć a jakby nalegał powiedziałabym kazdy zawsze cos tam ma
                na sumieniu
          • drugie_wcielenie Re: facet bez matury. 01.08.08, 16:47
            onwro napisał:

            > tak sie zastanawiam - stokrotka-malutka to jakis prowokator czy babka jest az
            > tak glupiutka ?

            hehe.. poczytalem i sklaniam sie ku ostatniemu wyrazowi ;)
            • stokrotka_malenka Re: facet bez matury. 01.08.08, 16:58
              super.. a teraz won poszli ze mnie, widac te polska "tolerancje"
              • drugie_wcielenie Re: facet bez matury. 01.08.08, 21:40
                tolerancje powiadasz ? ja tylko ocenilem twoje wypowiedzi i widze, ze nie pomylilem sie :]
                • stokrotka_malenka Re: facet bez matury. 01.08.08, 21:50
                  tak tolerancję...między innymi na mój pogląd ze szukam faceta którego równiez
                  moi bliscy zaakceptują a tu takie komenatarze sie uśmiałam

                  skłaniasz się ku temu drugiemu taaak?:) a jakbys mnie poznał bys
                  pomyslał"wooow jaka piekna dziewczyna do tego jaka mądra idał kobiety":) z
                  akcentem na madra:)) takich buraków jak Ty owijam wokół palca:> a po moich
                  postach to Ty "se" mozesz...
                  • drugie_wcielenie Re: facet bez matury. 02.08.08, 01:31
                    moze powinnas wprost napisac, ze jestes taka yntelyngentna blacharka, taka z matura ;] wtedy obywatele wzieliby poprawke czytajac twoje madrosci.

                    najprawdopodobniej po tym, gdy zamienilbym juz z toba kilka slow uznalbym, ze jestes bardziej durna niz tutaj. do tego moge dodac smialo pusciutka, co generalnie w twoim przypadku jest calkowicie jednoznaczne. chyba mloda jeszcze jestes i zbyt wiele ci sie wydaje, ale w sumie to takie nawet zabawne. hehehe..
                    • stokrotka_malenka Re: facet bez matury. 02.08.08, 11:13
                      > moze powinnas wprost napisac, ze jestes taka yntelyngentna blacharka, taka z ma
                      > tura ;]

                      <lol2> blacharka...co za kretyn, a mature mam i napisze Ci wyniki nawet chemia
                      rozszerzona- 92% biologia rozszerzona-88% fizyka rozszerzeona-76% polski
                      podstawa-66% angielski podstawa-98%:)) nie tylko z maturą ale nawet studentka:)


                      > najprawdopodobniej po tym, gdy zamienilbym juz z toba kilka slow uznalbym, ze j
                      > estes bardziej durna niz tutaj. do tego moge dodac smialo pusciutka, co general
                      > nie w twoim przypadku jest calkowicie jednoznaczne

                      jak byś mnie poznał napisałam co byś stwierdził, a ja bym pomyślała" o kurcze
                      jaki kretyn zajmuje mi tylko czas":)znam się moj drogo na wielu rzeczach, a ze
                      mam takie poglady o akceptacji rodziny to co komu do tego, zapewne Ty nawet
                      matury nie masz..

                      chyba mloda jeszcze jestes
                      > i zbyt wiele ci sie wydaje, ale w sumie to takie nawet zabawne. hehehe..


                      tak młoda jeszcze jestem i nie wydaje mi sie tylko wiem, ze kiedyś bede kobietą
                      sukcesu a tacy jak Ty na zawsze pozostana niedorajdami zyciowymi-bez urazy, aha
                      i co Ty myslisz ze sie afiszuje z moimi pogladami jak poznaje faceta? ja tylko
                      go obserwuje i wiem ze taki jak Ty na wstepie odpada:)
                      • stokrotka_malenka Re: facet bez matury. 02.08.08, 12:26
                        a i przepraszam za wyraz"kretyn" nie bede reprezentować takiego "poziomu" jaki
                        Ty masz, a blacharka i do tego durna to nie do mnie z takimi epitetami:/ nie
                        znasz mnie kolego, a wnioskować to sobie mozesz zapewniam Cie ze zycie mi sie
                        prawie jak w bajce układa i naprawde madrzy na poziomie, elokwentni mezczyzni
                        nie raz mnie komplementowali nie tylko z wyglądu ale równiez z wszechstronnej
                        wiedzy inteligenji (nie yntelygencji) a forum to tylko forum i mam prawo wyrazac
                        moje poglady czy Ci sie one podobają czy nie i ciesze się ze Ci dostarczam
                        rozrywki i smiechu hehehe bo Ty mi równiez:) niemniej pozdrawiam moze nawet mnie
                        znasz albo kiedyś poznasz a ja wiem co wtedy pomyślisz:)
                        • drugie_wcielenie Re: facet bez matury. 02.08.08, 14:38
                          jak widzisz nie napisalem nic niezgodnego z prawda. jestes mlodziutka, masz tylko mature, a blacharke.. jesli mialabys troche wiecej pojecia o tym co piszesz, to zrozumialabys w lot. pewnie dziala to na tej samej zasadzie jak z wariatami. blacharka najczesciej twierdzi, ze nie jest blacharka :]

                          nie bede sie powtarzal co by gdyby.. raz powinno wystarczyc. jesli za malo to wroc do mojego poprzedniego postu i przeczytaj jeszcze raz, chociaz z taka matura powinnas byla zrozumiec tekst po pierszym razie. to samo odnosnie trzeciego akapitu.

                          nie widzisz pewnych zawilosci w toku twojego rozumowania ? piszesz, ze ciebie nie znam i wyrazam jakies tam opinie, a robisz dokladnie to samo, zakladajac dodatkowo cos co niekoniecznie nie ma/mialoby pokrycie w rzeczywistosci. forum to forum i jak slusznie stwierdzilas kazdy ma prawo wyrazac opinie. moja jest taka, a nie inna. chyba czas nauczyc sie to zaakceptowac ;)

                          raczej niespecjalnie zabiegalbym o to, zeby cie poznac. chyba, ze folgujac swojej chuci.. jednorazowo ;]

                          teraz chyba czas zakoczynczyc te jalowa pogaduszke ? powodzenia w zyciu w bajce ;]
                          • stokrotka_malenka Re: facet bez matury. 02.08.08, 15:08
                            tak, tez koncze te dyskusje bo ty niestety mnie nie zrozumiesz(byc moze miałes
                            problemy w czytaniu ze zrozumieniem w szkole ale w to nie wnikam)...a odpowiada
                            się na forum na pytania autorki watku a nie obraza innych:) Ty tez widac jestes
                            bardzo młodziutki albo jak to sie niegrzecznie mówi"stary a głupi":) dziękuję,
                            ale nie musisz mi zyczyc powodzenia bo ja jestem juz ustawiona na całe zycie,
                            brakuje mi tylko faceta z prawdziwego zdarzenia o których niestety ciezko w
                            polsce i nawet na takim forum mozna sie przekonać:)(choc nie zaprzeczam ze forum
                            to tylko forum) ja Ci tez zycze powodzenia bo Tobie sie napewno przyda..;>
                            • drugie_wcielenie Re: facet bez matury. 02.08.08, 15:39
                              '(...) a odpowiada się na forum na pytania autorki watku a nie obraza innych (...)'

                              alez slonce drogie. ja pisze caly czas na temat nie obrazajac ciebie. chyba wystarczy, ze robisz to sama. pierwszy post jaki napisalem zawieral: 'sadzisz, ze papier swiadczy o wszystkim ?' potem na twoim przykladzie udowodnilem teze. byc moze nie rozwijalem sie nazbyt, ale czesto licze na inteligencje czytajacego. ci, ktorzy mieli zrozumiec, to zrozumieli. to chyba juz wszystko.

                              ps. wg mnie watki sluza dyskusji (okolotematycznej), ktorej zaczynem jest pierwszy post.
                              • stokrotka_malenka Re: facet bez matury. 02.08.08, 15:50
                                alez slonce drogie. ja pisze caly czas na temat nie obrazajac ciebie. chyba wys
                                > tarczy, ze robisz to sama. pierwszy post jaki napisalem zawieral: 'sadzisz, ze
                                > papier swiadczy o wszystkim ?' potem na twoim przykladzie udowodnilem teze. byc
                                > moze nie rozwijalem sie nazbyt, ale czesto licze na inteligencje czytajacego.
                                > ci, ktorzy mieli zrozumiec, to zrozumieli. to chyba juz wszystko.
                                >

                                nie odwracaj kota ogonem obrazałes piszac ze jestem głupi, blachara,
                                durna...wiele epitetów ja niestety musiałam dostosować się do rozmówcy i
                                obnizyłam loty tym samym moje słownictwo, a zaczeło sie od tego ze ja uwazam ze
                                moja rodzina powinna ZAAKCEPTOWAC partnera i ze tym sie tez kieruje i za co to
                                obrazanie? Słońce to Ty udowodniłes swoja inteligencję..
                                • drugie_wcielenie Re: facet bez matury. 02.08.08, 16:09
                                  hehehe.. czy aby przypadkiem nie napisalas, ze konczysz te dyskusje ? (mozesz nie odpowiadac juz na to pytanie)

                                  te epitety nie powinny byc dla ciebie obrazliwe. przeciez ja tylko nazywam rzeczy po imieniu. nie wspomnialem nic, ani slowem, o twojej rodzinie i akceptacji. swoja droga wspolczuje z tego powodu ;]
                                  • stokrotka_malenka Re: facet bez matury. 02.08.08, 16:21
                                    to sobie wspolczuj ja tobie wspolczuje...nie, nie nazywasz rzeczy po imieniu ale
                                    juz nie odpisuj bo czytając takie głupoty niedobrze sie człowiekowi robi i zycze
                                    szczescia w zyciu bo nie wiem czy ktos taki bedzie w stanie rodzine utrzymac ja
                                    w to watpie...to tez nie obrazanie tylko stwierdzenie faktów, zapewne
                                    zdesperowany człowiek na najnizszej stawce krajowej rozumiem i wybaczam
                                    • drugie_wcielenie Re: facet bez matury. 02.08.08, 16:27
                                      zrob sobie dobrze ;)
    • bertrada Re: facet bez matury. 01.08.08, 02:59
      Dla mnie nie ma to żadnego znaczenia. Spotkałam zbyt wielu kretynów z mgr przed
      nazwiskiem i zbyt wielu inteligentnych i błyskotliwych ludzi bez matury, żeby
      sądzić kogokolwiek po papierach jakie posiada.
      • i.see.you.baby Re: facet bez matury. 01.08.08, 09:02
        wiesz, ja tez spotkalam wielu mgr-idiotow, wielu mgr-niesamowicie
        inteligentnych, ale ludzi blyskotliwych bez matury jakos nie bylo do tej pory na
        mojej drodze...
        • rose-ana Re: facet bez matury. 02.08.08, 14:26
          i.see.you.baby napisała:

          > wiesz, ja tez spotkalam wielu mgr-idiotow, wielu mgr-niesamowicie
          > inteligentnych, ale ludzi blyskotliwych bez matury jakos nie bylo
          > do tej pory na mojej drodze...

          To tak jak na u mnie.:) Ale może to dlatego, że teraz każdy idzie na studia.
          • drugie_wcielenie Re: facet bez matury. 02.08.08, 14:51
            ktos tutaj wczesniej napisal, ze odsetek profesorow idiotow jest podobny jak 'normalnych' ludzi (cokolwiek to znaczy). to samo mozna pewnie zastosowac do kazdej grupy spolecznej, o dowolnym wyksztalceniu ;)
    • trollik.morski Facet musi mieć maturę! 01.08.08, 07:25
      Tym bez matury gorzej staje ................ środków utrzymania
      • idasierpniowa28 Re: Facet musi mieć maturę! 01.08.08, 07:51
        Czsami brak matury nie jest efektem lenistwa, olewactwa czy braku
        chęci zdobycia wiedzy ( jeśli po ogolniaku ma się kjakąkolwiek
        konkretną wiedzę ;p)., tylko np efektem ciężkiej choroby własnej lub
        w rodzinie, biedy itp itd.. Wiemże istnieją szkoły wieczorowe i że
        dla chcącego nic trudnego, ale nie generalizowałabym.... Im czlowiek
        starszy, tym trudniej się do nauki zmobilizować... Zwlaszcza jak
        znajdzie taka osoba w międzyczasie pracę, to na naukę czasem nie ma
        już po prostu czasu...
        a czy KAZDY facet bez matury jest mniej wartościowy od tego z maturą
        lub mgr? Nie wydaje mi się.
      • i.see.you.baby Re: Facet musi mieć maturę! 01.08.08, 09:07
        tu nawet nie o srodki utrzymania chodzi. czesto jest tak, ze facet jest krecony
        i bez matury, tak jak pisaly dziewczyny wyzej. ja wole tego mniej sytuowanego
        ale z matura:P
    • fredoo Re: facet bez matury. 01.08.08, 08:32
      Znam taką co wzięła wdowca z dwójką dzieci i bez matury i
      sprawiła,że wkrótce zdał ją i poszedł na studia. W tych sprawach to
      kobiety czynią cuda, przyznaję.
      • i.see.you.baby Re: facet bez matury. 01.08.08, 09:13
        no i wlasnie tutaj wychodzi kolejny problem. jak tak popatrze sobie na znajomych
        ludzi, widze ze to kobiety maja o wiele wiekszy ped do zdobywania wyksztalcenia.
        np jeden z 'facetow bez matury' z ktorym sie spotykalam, mial starsza siostre,
        ktora skonczyla filologie obca na UAM w Poznaniu. takich przykladow moglabym
        podac co najmniej kilka. dziwne to jakies.
        • sundry Re: facet bez matury. 01.08.08, 09:14
          Bo kobiety chyba lepiej wpisują się w trend "studiowania czegokolwiek,dla samego
          studiowania".Faceci wolą pójść do pracy.Przynajmniej u mnie,w małym miasteczku
          tak jest.
          • i.see.you.baby Re: facet bez matury. 01.08.08, 09:23
            no chyba nie powiesz mi ze filologia na uam to studiowanie czegokolwiek??? fakt,
            ze istnieje taki trend, ale wydaje mi sie ze to wlasnie dla tych mniej ambitnych
            facetow. czyli np mojego brata, ktorego tak naprawde mama wypchnela do tego
            studiowania, wyszukala mu kierunek itp. teraz sie dziwie ze nawet nie idzie mu
            tak zle, choc palcem nie kiwnal zeby dostac sie do swojej szkoly.
            • sundry Re: facet bez matury. 01.08.08, 09:31
              Nie miałam na myśli filologii na UAM;)Ale wydaje mi się,że faceci (jeśli nie
              mają rodziców,którzy ich wypchną)raczej nie są skłonni do studiowania,jak nie
              mają ku temu predyspozycji.
            • mell24 Re: facet bez matury. 01.08.08, 09:38
              i.see.you.baby napisała:

              > no chyba nie powiesz mi ze filologia na uam to studiowanie
              czegokolwiek???

              A ja powiem, bo mam kilka koleżanek ( trzy) które skończyły
              filologię poolską na UAMie => mówią, że nudniejszego kierunku to
              chyba na świecie nie ma. Nie wiem, nie studiowałam filologii
              polskiej na UAMie...na szczęście. Ponadto co to za prestiżowy
              kierunke? :] taka tam filologia...
              • autume A gdybym był młotkowym... 01.08.08, 09:42
                ... w fabryce z młotkiem szalał
                to co byś powiedziała, czy coś byś przeciw miała?
                • mell24 Re: A gdybym był młotkowym... 01.08.08, 09:47
                  A jeśli facet ma technikum, ale nie ma matury z różnych
                  powodów...jest etoretycznie technikiem ( ale bez matury) prowadzi
                  własną firmę - ma wysokie zyski, bo kumaty facet + b. zaradny to
                  gorszy taki od absolwenta np. kulturoznawstwa ( taki mi przyszedł do
                  głowy kierunek akurat), który siedzi w domu, bo nie bardzo wie, co
                  ma w życiu zrobić z takim dyplomem...??? Pierwszy nie ma matury -
                  drugi ma...ale domyślam się, że autorka wątku wolałaby jednak tego
                  drugiego?
                  • i.see.you.baby Re: A gdybym był młotkowym... 01.08.08, 10:05
                    autorka watku wolalaby kumatego z matura:)

                    poza tym nie rozumiem, dlaczego jak ktos skonczyl jakis tam kierunek to ma
                    siedziec w domu to raz.

                    a dwa: nie o filologii polskiej byla mowa, poza tym, moze to i nudny kierunek
                    ale chyba nie uwazasz ze masz glupie albo malo ambitne kolezanki?:)
                    • sundry Re: A gdybym był młotkowym... 01.08.08, 10:18
                      Za koleżanki raczej nie wyjdzie za mąż..Nie mam nic przeciwko temu,by moja
                      koleżanka studiowała socjologię,ale co do faceta,chyba miałabym obiekcje.
                    • mell24 Re: A gdybym był młotkowym... 01.08.08, 10:22
                      i.see.you.baby napisała:


                      >
                      > poza tym nie rozumiem, dlaczego jak ktos skonczyl jakis tam
                      kierunek to ma
                      > siedziec w domu to raz.

                      No, to był taki mój wymyślony na potrzebę wątku case study:) Nie
                      zakładam, że jakikolwiek kierunek sam z siebie powoduje, że człowiek
                      siedzi w domu bez pracy.
                      >

                      > ale chyba nie uwazasz ze masz glupie albo malo ambitne kolezanki?:)

                      Zmieniły te studia:] tzn. dwie zmieniły, a trzecia skończyła, ale
                      nie widzi siebie w zawodzie, więc wkręciła się w pracę w firmie na
                      stanowisku ze studiami nie związanym.
    • pijawka_lekarska Re: facet bez matury. 01.08.08, 10:22
      "Nie pomoga doktoraty, kiedy człowiek chamowaty"

      "Nie pomoga dwie uczelnie, kiedy łeb zakuty szczelnie"

      Tak mi się nasunęło...
      A tak serio, to zalezy od przypadku. Nie mozna generalizowć. Sam
      bark matury nie czyni człowieka leniem bez ambicji, człowiekiem bez
      kultury, obycie itp.
      • i.see.you.baby Re: facet bez matury. 01.08.08, 10:32
        'Sam
        > bark matury nie czyni człowieka leniem bez ambicji, człowiekiem bez
        > kultury, obycie itp.'

        slowo 'matura', zastapilabym tutaj raczej slowem 'studia'. z mojego
        doswiadczenie wynika niestety ze jednak brak matury ma scisly zwiazek z ambicja,
        kultura i obyciem. jedyny wyjatek, jak dla mnie to ktos kto zostal artystą i
        matura naprawde nie jest temu komus do niczego potrzebna.
        • pijawka_lekarska Re: facet bez matury. 01.08.08, 10:40
          Mój tata nie ma studiów wyższych, ale na pewno nie mogę mu zarzucić
          braku ambicji czy obycia. To kwestia indywidualna. Są ludzie, którzy
          faktycznie nie maja wyższych aspiracji, ale do nich zaliczyłabym też
          studentów, którzy na studia poszli troche z rozpędu, bo wszyscy
          studiują, bo tak wyszło, bo chce się przedłużyć młodość (mówie o
          studiach dziennych), zamiast z przekonania, pasji, czy wskutek
          myślenia perspektywicznego.
    • sicii Re: facet bez matury. 01.08.08, 10:38
      Matura musi być i koniec!!
      Brak jakichkolwiek ambicji mnie przeraża. Wiem, że na dłuższą metę
      rożnica w wykształceniu partnerów może stanowić problem. Braków w
      wiedzy nie da sie ukryć i w określonych kręgach towarzyskich osoba z
      niedoborem wykształcenia nie będzie sie czuła dobrze...
    • drugie_wcielenie Re: facet bez matury. 01.08.08, 10:55
      dlaczego nie mierzyc wyzej ? -> kobieta bez magisterki, doktoratu ? hm..

      sadzisz, ze papier swiadczy o wszystkim ? moze nie jest to adekwatny przyklad, ale dosc jaskrawy - taki olaf lubaszenko nie ma wyksztalcenia filmowego.
      • i.see.you.baby Re: facet bez matury. 01.08.08, 11:02
        tak jak juz pisalam wyzej studia lub ich brak rzeczywiscie jeszcze o niczym za
        bardzo nie swiadcza. natomiast brak matury jest juz nie halo, wg mnie
        oczywiscie. tez juz napisalam wyzej, ze wyjatkiem sa dla mnie zawody artystyczne.
        • 1.xxx12345 Re: facet bez matury. 01.08.08, 11:18
          wykształcenie jest bardzo ważne szczególnie wtedy gdy istnieje duża różnica miedzy partnerami. studia to nie tylko dyplom, to również pewna doza inteligencji (życiowej), to pewien etap doświadczeń życiowych, to styl bycia i są to sprawy, które "samą miłością" nie przeskoczy.

          te różnice, które w młodym wieku wydają się nieważne, zaczynaja z wiekiem wychodzić na plan pierwszy.

          znam bardzo niewiele osób, które bez wykształcenia potrafiły przeskoczyć własny cień. we wszystkich przypadkach były to osoby, które chciały studiować ale "życie" nie pozwoliło.

          brak ambicji zawodowych/wykształcenia jest dla mnie właściwie powodem do odrzucenia takiej osoby jako kandydata na partnera życiowego. żadne bajeczki o "równości" mnie tutaj nie przekonają.
          • stokrotka_malenka Re: facet bez matury. 01.08.08, 16:42
            i mam dokładnie takie samo zdanie jak kolezanka powyzej:)
        • drugie_wcielenie Re: facet bez matury. 01.08.08, 11:40
          sorry czytalem tylko pierwszy post (z braku czasu oraz poniekad z lenistwa).

          sadzisz, ze brak papierka ze studiow nic nie znaczy (w obecnych czasach) ? mgr tak sie juz zdewaluowal, ze przejal funkcje matury. stad rownie dobrze mozna powiedziec, ze czlowiek bez mgr przed nazwiskiem to 'cymbal'.

          poza tym niebardzo rozumiem dlaczego np. piekarz (bez matury) nie moze byc kims. moze miec nawet wlasna firme i o wiele wieksze ambicje niz np. bidulek mrg nauczyciel, ktory sam niewiele wie ?

          powiedzonka typu - nie patrz na opakowanie (tutaj wymagajace przeksztalacenia (z grubsza): nie patrz na wyksztalcenie). nie zostaly ukute od tak sobie.
    • cioccolato_bianco Re: facet bez matury. 01.08.08, 11:04
      z facetami bez doktoratu nie rozmawiam ;)
      • mell24 Re: facet bez matury. 01.08.08, 11:22
        cioccolato_bianco napisała:

        > z facetami bez doktoratu nie rozmawiam ;)

        podrzucę Ci jednego ze znajomych - z doktoratem oczywiście. Jeśli
        się z nim ogadasz - oficjalnie Ci pogratuluję ( taki ma facet
        przewód myślowy, że tragedia + skłonność do komplikowania spraw nie
        spomplikowanych:] )
        • cioccolato_bianco Re: facet bez matury. 01.08.08, 11:24
          czyli typowy naukowiec, ma zadatki na profesora :))
          • mell24 Re: facet bez matury. 01.08.08, 11:30
            cioccolato_bianco napisała:

            > czyli typowy naukowiec, ma zadatki na profesora :))

            Jeśli ktoś będzie w stanie zrozumieć, co mówi, bo poza "dziwacznymi"
            koncepcjami życiowymi, coś tam duka pod nosem... Może w swojej
            dziedzinie jest dobry ( matma) ale życiowo - kaleka i niedorajda
            niestety.
            • cioccolato_bianco Re: facet bez matury. 01.08.08, 11:52
              nikt nie powiedzial, ze wyksztalcenie to jedyne kryterium ;)
          • drugie_wcielenie Re: facet bez matury. 01.08.08, 11:46
            porzadny profesor porafi przedstawic sprawe jasno nawet 'zwyklemu' obywatelowi. mozna znalezc wielu takich, ktorym tylko sie wydaje, ze wiedza, a nie znajacemu sie na rzeczy przedstawia nawet psia kupe jako odkrycie naukowe.

            w skrocie: czlowiek ktory rozumie potrafi skomplikowe sprawy uproscic. droga w przeciwna strone jest nadzwyczaj latwa (i to dla kazdego).
            • cioccolato_bianco Re: facet bez matury. 01.08.08, 11:53
              porzadny potrafi. ale sa rozni :)
              • drugie_wcielenie Re: facet bez matury. 01.08.08, 12:18
                oczywiscie. ja tylko sygnalizuje, ze wg mnie ci, ktory maja sklonnosci do komplikowania w szczegolnosci spraw nieskomplikowanych niewiele sa warci jako naukowcy. chyba, ze jest to jednostka wybitna, ale w takim przypadku juz bylby profesorem ;)
      • carnivore69 Re: facet bez matury. 01.08.08, 11:22
        Sprawdzaj tez koniecznie liste publikacji ;)

        Pzdr.
        • cioccolato_bianco Re: facet bez matury. 01.08.08, 11:25
          wiadomo ;)
    • 5er facet bez matury = porażka 01.08.08, 12:03
      • cioccolato_bianco a kobieta? ;) n/t 01.08.08, 12:52

    • forumowicz_pospolity Re: facet bez matury. 01.08.08, 12:41
      przede wszystkim to mało jest facetów bez matury, więc problem jesli jest to
      jakis marginalny, chyba że te "chłoptasie" o których piszesz
      miały po 16 lat:)

      a sama matura? o czym swiadczy?
      są całe stada jełopów z maturą:)
      nawet z tytułami profesorskim zdarzają się durnie
      • autume Re: facet bez matury. 01.08.08, 12:51
        forumowicz_pospolity napisał:

        > są całe stada jełopów z maturą:)
        > nawet z tytułami profesorskim zdarzają się durnie
        Jak twierdził prof. Strzelecki, odsetek durni wśród profesorów jest
        taki sam, jak w pozostałej części społeczeństwa.
        • envi Re: facet bez matury. 01.08.08, 19:49
          a ja wlasnie probowalam sobie przypomniec kogos bez matury/ z wyksztalceniem
          zawodowym, kto bylby na tyle blyskotliwy i inteligentny zebym mogla sobie
          normalnie pogadac, i wychodzi na to ze nie znam nikogo takiego. W ogole znam
          malo osob ktore sakonczyly zawodowke, albo sa bez matury, albo jakies inne tego
          typu. Moze to kwestia tez tego ze nie obracam sie w takim towarzystwie. Raz moim
          sasiadem (na emigracji) byl facet, ok.35 letni, bez matury, straszny buc i
          przemadrzalec, nie mial pojecia o niczym ale bronil swego zdania zaciekle. Braki
          w wyksztalceniu to tez pewnego rodzaju postawa i kultura np. niechec do ludzi
          wyksztalconych.
          • silic Re: facet bez matury. 02.08.08, 02:15
            >Braki w wyksztalceniu to tez pewnego rodzaju postawa i kultura np. niechec do
            ludzi wyksztalconych.

            Spora część wypowiadających się w tym wątku aż błyszczy swą kulturą
            przejawiającą się w pogardzie dla osób z niższym wykształceniem. Co ciekawe te
            błyszczące osoby są w 90% kobietami z wyższym (podobno) wykształceniem.
            • drugie_wcielenie Re: facet bez matury. 02.08.08, 02:28
              ta.. dokladnie. panie w tym celuja. takich 'ą, ę, ależ' to na peczki mozna wszedzie spotkac. z tym, ze po blizszym poznaniu okazuje sie, ze to tylko wydmuszki.
            • stern87 Re: facet bez matury. 02.08.08, 12:18
              To nie pogarda. To raczej wymagania co do partnera. Maja do tego
              prawo.
              • sundry Re: facet bez matury. 02.08.08, 12:32
                stern87 napisała:

                > To nie pogarda. To raczej wymagania co do partnera. Maja do tego
                > prawo.

                Jest różnica między "Chciałabym,żeby mój partner miał wyższe wykształcenie" a
                "Wszyscy faceci bez wyższego to prostaki".
    • delayla Re: facet bez matury. 01.08.08, 22:03
      Mój znajomy (bądź co bądź 60 letni, więc to inne czasy, ale zawsze) edukacje
      swoją skończył na...8 klasie podstawówki.
      Teraz jest jednym z najbogatszych ludzi w Polsce :)
      Pozdrawiam
      • stokrotka_malenka Re: facet bez matury. 01.08.08, 22:08
        Mój znajomy (bądź co bądź 60 letni, więc to inne czasy, ale zawsze) edukacje
        swoją skończył na...8 klasie podstawówki.
        Teraz jest jednym z najbogatszych ludzi w Polsce :)
        Pozdrawiam

        bo wiadomo ze wszystko zalezy od SZCZESCIA ale szczesciu mozna pomoc mając jakis
        papierek:)i wiadomo ze wieksze szanse na sukces ma człowiek wykształcony:)
      • i.see.you.baby Re: facet bez matury. 02.08.08, 01:18
        'Pieniądze - fajna rzecz. Ale czasem liczy się też to, jakie książki w życiu
        przeczytał, czy orientuje się w podstawach chemii, geografii, fizyki, czy nie
        tylko go stać na wyjazd w ciekawe miejsce, ale czy potrafi je także zwiedzać...'

        Pani Strusia to napisalam a ja sie calkowiecie zgadzam:)
        • sundry Re: facet bez matury. 02.08.08, 09:11
          Potrafić zwiedzać można się nauczyć,jak się ma pieniądze na zwiedzanie,a co z
          tego,jak znasz na pamięć nazwy wszystkich europejskich zabytków,jak do
          pierwszego brakuje?
    • krzysiek-666 Re: facet bez matury. 02.08.08, 10:27
      Robert kubica jest chyba po podstawówce bo nie miał czasu a teraz walczy o
      mistrza świata
    • rose-ana Re: facet bez matury. 02.08.08, 14:20
      > ze u opisanych wyzej chloptasiow, ktorych akurat ja poznawalam, matura nie
      > byla jedynym brakiem, jak sie predzej, czy pozniej okazywalo. razi mnie tez
      > taki brak jakiejkolwiek ambicji, nawet jesli mezczyzna jest w miare madry.

      Mam identycznie. Dla mnie osoba która ma kiepskie wykształcenie jest
      "usprawiedliwiona" tylko jeśli zainteresowania/praca/sytuacja życiowa nie
      pozwoliły jej na kształcenie sie.
      • drugie_wcielenie Re: facet bez matury. 02.08.08, 14:47
        czyli wiekszosc spoleczenstwa jest usprawiedliwiona ? ;)
        • rose-ana Re: facet bez matury. 02.08.08, 14:57
          Chyba nie bo są jeszcze tacy, co nie uczą sie bo im sie nie chce i żadnego
          pomysłu na życie też nie mają. Praca na stacji benzynowej im wystarcza.
          • drugie_wcielenie Re: facet bez matury. 02.08.08, 15:00
            'wiekszosc spoleczenstwa' ;)
            moze z iloscia przesadzilem. jednak wydaje mi sie, ze ci 'bez pomyslu' sa w mniejszosci.
            • rose-ana Re: facet bez matury. 02.08.08, 15:02
              Optymista :)
              • drugie_wcielenie Re: facet bez matury. 02.08.08, 15:26
                byc moze. chyba glownie dlatego, ze po prostu o niewielu takich wiem.
    • mglawica1 Re: facet bez matury. 02.08.08, 15:44
      Jeżeli brak ambicji to nie zaspokajanie potrzeb otoczenia, niespełnianie
      oczekiwań rodziny, znajomych, to mnie on w ogóle nie przeszkadza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka