Dodaj do ulubionych

Zakochałam się

03.08.08, 22:37
Nie planowałam tego, nie myslałam że może mi się coś takiego
przydarzyć. Nie jem, nie śpię, jak już usnę to On mi się śni, no i
te motyle w brzuchu, i znowu czuję w sobie poezje, cały świat mi
śpiewa.
Tylko, że ja mam przecież faceta, mam poukładane zaplanowane życie.
Przecież nie tak miało być:(
Obserwuj wątek
    • coyotegirl1 Re: Zakochałam się 03.08.08, 22:39
      poecia1 napisała:

      > Nie jem, nie śpię, no i
      > te motyle w brzuchu

      Oj, ja ostatnio tez się tak czułam i sie okazało że to grypa jelitowa.....
      • poecia1 Re: Zakochałam się 03.08.08, 22:40
        To na pewno nie to! Chociaż tak byłoby prościej:(
        • coyotegirl1 Re: Zakochałam się 03.08.08, 22:42
          no to nie wiesz jak to sie robi?.... dwa palce do gardła i heja..... poszło z
          falami Dunaju...
          A kimże jest obiekt i skąd tak stanął na Twej prostej i szczęśliwej dorodze?......
          • poecia1 Re: Zakochałam się 03.08.08, 22:44
            To mój znajomy, znamy się już dłuższy czas, zna go też mój facet. I
            nagle w jednej sekundzie coś się stało, jakby piorun w miotłę
            strzelił:D
            • coyotegirl1 Re: Zakochałam się 03.08.08, 22:56
              z dwojga złego dobrze, że ten piorun strzelił w Ciebie a nie w Twojego faceta.....
              • stedo Re: Zakochałam się 04.08.08, 01:05
                Facet ma na to duże szanse jak poecia będzie dłużej tkwić w tym "błogosławionym"
                stanie;))
            • stedo Re: Zakochałam się 04.08.08, 01:03
              Chcesz powiedzieć że ta miotła to Ty?Tak nisko się cenisz?:))
              • poecia1 Re: Zakochałam się 04.08.08, 01:21
                Ostatnio to się cenię aż za wysoko, narcyzm mnie rozpiera;)
        • 5er Re: Zakochałam się 04.08.08, 11:24
          poecia1 napisała:

          > To na pewno nie to! Chociaż tak byłoby prościej:(
          >
          >
          To mo\ze być również salmonella :((
          • poecia1 Re: Zakochałam się 04.08.08, 11:26
            Moja mama też myśli, że to jakiś wirus:D
    • kitek_maly Re: Zakochałam się 03.08.08, 22:40

      Poecia, Ty zgłupiałaś czy co?.. :->
      • poecia1 Re: Zakochałam się 03.08.08, 22:42
        Kitku całkiem zgłupłam, czuję się jakbym znowu miała 18 lat:D
        • wielo-kropek Re: Zakochałam się 03.08.08, 22:44
          Oj poecia, poecia. I co teraz bedzie, co bedzie?
          • poecia1 Re: Zakochałam się 03.08.08, 22:51
            A żebym ja to wiedziała co teraz będzie:(
    • 2szarozielone Re: Zakochałam się 03.08.08, 22:54
      Oj kurczę, Poecia, namieszałaś. Ja też tak narobiłam, w sumie mi na dobre
      wyszło, ale co się nacierpiałam, to moje...
      • poecia1 Re: Zakochałam się 03.08.08, 23:00
        Widzisz ja nie potrafię żyć tak normalnie, po ludzku, stabilizacja
        rujnuję moją psychiką. Ciągle muszę gdzieś uciekać i sama szukać
        guza. Chyba mam jakieś genetyczne skłonności do stwarzania sobie
        problemów:(
        • 2szarozielone Re: Zakochałam się 03.08.08, 23:03
          To trochę jak ja. Chwilowo wydaje mi się, że pobiłam rekord. Ale zobaczymy, co
          dalej :)

          A ten koleś coś do Ciebie czuje?
          • poecia1 Re: Zakochałam się 03.08.08, 23:06
            Tak, tylko byłyby inne ewentualne przeszkody, ale w końcu miłość bez
            przeszkód to dla mnie nigdy nie była do końca miłością.
        • wielo-kropek Re: Zakochałam się 03.08.08, 23:05
          Skoro tak masz, to chyba Sagittarius (nie wiem jak po polsku ten
          znak zodiaku sie nazywa) jestes, co? A on, tez zabujany?
          • poecia1 Re: Zakochałam się 03.08.08, 23:08
            To strzelec, a ja jestem byk:D Wychodzi na to, że przyprawiam rogi:(

            A on, tez zabujany?

            A on chyba jeszcze bardziej niż ja...
            • stedo Re: Zakochałam się 04.08.08, 01:11
              poecia1 napisała:

              > To strzelec, a ja jestem byk:D
              No to Cię ustrzelił!:))

              Wychodzi na to, że przyprawiam rogi:(
              Byk nie przyprawia, tylko bierze na rogi i flaki wypruwa, jeśli chodzi o scisłość.
              .

    • cala_w_kwiatkach Re: Zakochałam się 03.08.08, 23:08

      > Tylko, że ja mam przecież faceta

      eh coz za niesprawiedliwosc, jedni maja za wiele, inni za malo...
      powinno byc po rowno:)
      • menk.a Re: Zakochałam się 03.08.08, 23:09
        cala_w_kwiatkach napisała:

        >
        > > Tylko, że ja mam przecież faceta
        >
        > eh coz za niesprawiedliwosc, jedni maja za wiele, inni za malo...
        > powinno byc po rowno:)
        >
        >

        Każdemu wg potrzeb czy wg zasług?:P
      • poecia1 Re: Zakochałam się 03.08.08, 23:09
        A wiesz, że czuję się winna:(
        • wielo-kropek Re: Zakochałam się 03.08.08, 23:21
          poecia1 napisała:

          > A wiesz, że czuję się winna:(
          >
          Przed ktorym winna, mozna wiedziec? Nie sadze zebys sie czula
          winna przed sama soba.
          • poecia1 Re: Zakochałam się 03.08.08, 23:23
            Właśnie przed sama sobą, że znowu chcę sobie wyrządzić jakąś krzywdę
            emocjonalną:(
            • wielo-kropek Re: Zakochałam się 03.08.08, 23:27
              Juz zaraz krzywde. Kochac kogos to nie krzywda, to dar nieba.
              • poecia1 Re: Zakochałam się 03.08.08, 23:30
                Powinnam kochaś swojego faceta, a nie się rozgladać na boki:(
                • wielo-kropek Re: Zakochałam się 03.08.08, 23:33
                  poecia1 napisała:

                  > Powinnam kochaś swojego faceta, a nie się rozgladać na boki:(
                  >
                  "Powinnam" Milosc sama wie kogo masz kochac a nie kogo powinnas.
                  • poecia1 Re: Zakochałam się 03.08.08, 23:35
                    A może to tylko hormony cos mi się w pustej blond glowie wydzieliło
                    i ambaras gotowy:D
        • cala_w_kwiatkach Re: Zakochałam się 03.08.08, 23:31
          to sie podziel!
          • poecia1 Re: Zakochałam się 03.08.08, 23:33
            W sumie to nie moja wina, że lecą na mnie:D
            • wielo-kropek Re: Zakochałam się 03.08.08, 23:35
              poecia1 napisała:

              > W sumie to nie moja wina, że lecą na mnie:D
              >
              Nie twoja to prawda, ale chyba i nie ich tez, co?
              • poecia1 Re: Zakochałam się 03.08.08, 23:37
                Ich też nie winie, to życie takie okrutne:(
                • wielo-kropek Re: Zakochałam się 03.08.08, 23:39
                  Nie okrutne, tylko przyjemne. Przyjemnosc ci tam chca robic.
            • 5er Re: Zakochałam się 04.08.08, 12:01
              poecia1 napisała:

              > W sumie to nie moja wina, że lecą na mnie:D
              >
              co w Tobie jest, że jw? ;)
              • poecia1 Re: Zakochałam się 04.08.08, 12:05
                Sama nie wiem, może po prostu niczgo mi nie brakuję:) A może to te
                nogi na obcacach, albo duże niewinne oczy;)
      • wielo-kropek Re: Zakochałam się 03.08.08, 23:18
        cala_w_kwiatkach napisała:


        > eh coz za niesprawiedliwosc, jedni maja za wiele, inni za malo...
        > powinno byc po rowno:)
        >
        Cierpliwosci troche. Ona go sprawdzi (moze juz sprawdzila) i
        jednego sie pozbedzie, bo z dwoma to w rozpuste wpadnie. Podzieli
        sie z toba. Nie sadze zeby poecia byla zachlanna czy skapa. A
        czemuz to ty masz za malo, mozna wiedziec? I ilu ci tam trzeba?
        • poecia1 Re: Zakochałam się 03.08.08, 23:25
          Nie sprawdziłam w tym sensie:D

          A nawet dziś miałam idealną okazję:(
          • wielo-kropek Re: Zakochałam się 03.08.08, 23:29
            I nie zal ci tego ze nie sprawdzilas?
            • poecia1 Re: Zakochałam się 03.08.08, 23:32
              Ja do tej pory z jednym facetem spałam, to nie jest dla mnie takie
              proste i oczywiste.
              • wielo-kropek Re: Zakochałam się 03.08.08, 23:37
                poecia1 napisała:

                > Ja do tej pory z jednym facetem spałam, to nie jest dla mnie takie
                > proste i oczywiste.
                >
                Chyba jednak za malo sie w nim zakochalas.
                • poecia1 Re: Zakochałam się 03.08.08, 23:40
                  Jutro znowu się widzimy, aż się boję co będzie...
                  • wielo-kropek Re: Zakochałam się 03.08.08, 23:49
                    poecia1 napisała:

                    > Jutro znowu się widzimy, aż się boję co będzie...
                    >
                    Czego sie boisz. Facet to nie zwierz. Cala wyjdziesz, no moze
                    troszke poszarpana. Wlasciwie to powinnien ciebie troche poszarpac,
                    bo co to za mezczyzna ktory jest mocno delikatny i delikatnie robi.
                    • poecia1 Re: Zakochałam się 03.08.08, 23:51
                      Czyli mam brać co mi los daję zamiast marudzić?
                      • wielo-kropek Re: Zakochałam się 03.08.08, 23:57
                        poecia1 napisała:

                        > Czyli mam brać co mi los daję zamiast marudzić?
                        >
                        Wszystko od ciebie bedzie zalezalo. I tak wezmiesz tyle ile chcesz
                        czy mozesz albo tyle ile ci dadza. Siegaj po wszystko, skoro los ci
                        daje takie mozliwosci.
          • somekindofhope Re: Zakochałam się 03.08.08, 23:32
            No cóż, niektórzy tak mają - od namiętności do namiętności. Pomiędzy nic poza
            tym. W sumie to musi być dość przygnębiające, gdy nie jest się zdolnym do
            tworzenia stabilnych i dojrzałych związków ?
        • cala_w_kwiatkach Re: Zakochałam się 03.08.08, 23:32
          trzeba mi jednego, ale porzadnego
          • wielo-kropek Re: Zakochałam się 03.08.08, 23:43
            Nie martw sie o to, poecia tylko samych porzadnych ma.
    • lacido Re: Zakochałam się 03.08.08, 23:41
      A swoją drogą biedny ten Twój facet, że te motyle to z powodu innego ;/
      • poecia1 Re: Zakochałam się 03.08.08, 23:43
        Wiesz on też bez winy nie jest...
        • lacido Re: Zakochałam się 03.08.08, 23:58
          zrobię facetowi na złość i zakocham się w innym??
          Żartuję sobie :) ale pierwsze słyszę zeby powodem zakochania byl ktoś inny niż
          obiekt zakochania
          • wielo-kropek Re: Zakochałam się 04.08.08, 00:18
            Co pierwsze slyszysz. Dziewczyna w tym pierwszym sie zakochala
            pewnie juz dawno. Sama napisala ze on swiety nie jest, wiec mogla
            sie troche, a moze duzo nawet -odkochac. Teraz naszla na nia
            milosc z kolega. Milosc sie lubi przechadzac, na spacerach tez
            lubi byc.


            • lacido Re: Zakochałam się 04.08.08, 00:37
              pierwsze słyszę, żeby wina za zakochanie w kimś innym była po stronie partnera :)
              • wielo-kropek Re: Zakochałam się 04.08.08, 00:49
                Widocznie malo sie nia interesowal, malo dbal a mozre nawet
                zaniedbywal, wiec mozna mu za to przypisac wine. No i skoro nie
                dbal, dziewczyna zaczela patrzec na innych innymi oczyma. I
                zobaczyla, i przyszla milosc, i sie zakochala. Zpewnoscia to nie
                jest tez jej wina. Nie mowie tez ze jego.
                • lacido Re: Zakochałam się 04.08.08, 00:57
                  tzn że nie jest winny zakochaniu w innym tylko temu, że uczucie miedzy nimi
                  osłabło, jednak coś jest w tej teorii że ludzie są jak małpy ;/
                  • wielo-kropek Re: Zakochałam się 04.08.08, 01:04
                    To malpy tez maja uczucia i czuja milosc?
                    • lacido Re: Zakochałam się 04.08.08, 01:05
                      tego nie wiem
                      ale nie puszczają gałęzi dopóki nie złapią drugiej ;)
                      • stedo Re: Zakochałam się 04.08.08, 01:19
                        Eee, błędny przesąd;))Sama widziałam jak przeskakiwały z drzewa na drzewo, kilka
                        metrów. Wydaje mi się że wystarczy upatrzeć sobie tę gałąż a niekoniecznie ją
                        już trzymać;))
                      • wielo-kropek Re: Zakochałam się 04.08.08, 01:30
                        lacido napisała:

                        > tego nie wiem
                        > ale nie puszczają gałęzi dopóki nie złapią drugiej ;)
                        To tak jak nasza autorka z facetami. Mysle ze jednego z nich
                        pusci czy odpusci. Alez maupka z niej. Dobrze ze juz poszla spac,
                        a jutro tu pewnie nie zajrzy co ja o niej napisalem, ale to tak z
                        sympatii do niej.
                        • poecia1 Re: Zakochałam się 04.08.08, 01:33
                          Wcale nie śpię:D
                          Pisałam w poście, że spać nie mogę;)
                          • wielo-kropek Re: Zakochałam się 04.08.08, 01:42
                            poecia1 napisała:


                            > Pisałam w poście, że spać nie mogę;)
                            >
                            A no pisalas. Z pamiecia u mnie nie zabardzo. Widze ze tobie ta
                            milosc sen zabiera. Zmarniejesz jeszcze przez nia. Zaden cie
                            wtedy nie zechce. Oprocz mnie.
                            • poecia1 Re: Zakochałam się 04.08.08, 01:47
                              Najpiękniejsza jestem właśnie w stanie zakochania, szeroki promienny
                              uśmiech, błyszczące niebieskie oczy i wtedy fruwam pod sufitem:D
                              • wielo-kropek Re: Zakochałam się 04.08.08, 01:51
                                poecia1 napisała:

                                > Najpiękniejsza jestem właśnie w stanie zakochania, szeroki
                                promienny
                                > uśmiech, błyszczące niebieskie oczy i wtedy fruwam pod sufitem:D
                                >
                                O, to przepiekna jestes. A czy znajdzie sie miejsce pod twoimi
                                fruwajacymi skrzydlami dla trzeciego chetnego?
                                • poecia1 Re: Zakochałam się 04.08.08, 01:54
                                  Tak po prawdzie to chętnych jest więcej tylko tych bliskich memu
                                  sercu dwóch;)
                                  • wielo-kropek Re: Zakochałam się 04.08.08, 02:01
                                    poecia1 napisała:

                                    > Tak po prawdzie to chętnych jest więcej tylko tych bliskich memu
                                    > sercu dwóch;)
                                    >
                                    O, to takie buty. Najpierw trzeba sie do twego serduszka dobijac
                                    i wkradac. Wpuscisz mnie tam? Jam nie zlodziej. Juz zaciekawilo
                                    mnie co ty w nim ukrywasz.
                                    • poecia1 Re: Zakochałam się 04.08.08, 02:09
                                      na dnie mojej duszy mieszkają demony, niektórych lepiej nie budzić:)
                                      • wielo-kropek Re: Zakochałam się 04.08.08, 02:16
                                        Ciekawe ze te demony w tobie sie same jeszcze nie rozbudzily.
                                        Wszak nie bez powodu tam sa. Mysle ze nie znalazl sie jeszcze
                                        prawdziwy twoj (ich?) rozbudziciel. A ty jak uwazasz?
                                        • poecia1 Re: Zakochałam się 04.08.08, 02:17
                                          A ja właśnie myślę, że się znalazł tylko muszę mu na to pozwolić.
                                          • wielo-kropek Re: Zakochałam się 04.08.08, 02:23
                                            Tylko nie mow mu nic o swoich demonach bo sie jeszcze ich
                                            wystraszy. Ale pozwol mu z nimi sie zmierzyc. Niech sie w koncu
                                            poczuje prawdziwym mezczyzna przy tobie.
    • cala_w_kwiatkach Re: Zakochałam się 03.08.08, 23:42
      A to nie jest tak, ze nie kochasz tak naprawde obecnego faceta, ale
      jestes z nim, bo on tego pragnie, kocha cie i jest dobry? tez tak
      mialam, trwalam w czyms co wedlug mnie nie mialo sensu, ale nie
      potrafilam zakonczyc tego, nie chcialam ranic, balam sie samotnosci,
      az do czasu gdy nie pojawil sie ten drugi - wtedy pozbylam sie
      watpliwosci i latwiej mi bylo przejsc ze zwiazku w zwiazek

      Ta sytuacja nie rozjasnia ci umyslu? jesli ciagnie cie do innego, to
      znaczy ze cos nie tak z twoim zwiazkiem

      w dodatku, to jego kolega?? kicha!
      • poecia1 Re: Zakochałam się 03.08.08, 23:45
        Nie to jest mój kolega z tym, że oni się po prostu znają.
        Poza tym masz bardzo dużo racji w tym co piszesz. Coś jest nie tak,
        czegoś mi brakuję, czegoś innego pragnę...
        • stedo Re: Zakochałam się 04.08.08, 01:24
          No to do boju! Tylko trzeba być uczciwym w stosunku do obecnego.Bo nie jest
          Twoją winą że się odkochałaś.Tylko oszukiwać nie należy.
          • poecia1 Re: Zakochałam się 04.08.08, 01:26
            Wiem, ale nie podjełam jeszcze decyzji, poza tym jak to
            powiedzieć... Jeszcze nigdy nie byłam w takiej sytuacji.
            • wielo-kropek Re: Zakochałam się 04.08.08, 01:37
              Myslalem ze juz poszlas spac. Sytuacja jest do opanowania. W
              koncu to ty gora, bo masz az dwoch do wyboru. Mozesz nawet
              pobiegac sobie od jednego do drugiego, tylko uzazaj zeby nie
              przesadzac z tym, bo moze cie jeden i drugi kopnac za tak
              dlugie niezdecydowanie jak sie dowiedza o twoim bieganiu czy
              skakaniu kroliczko.
              • poecia1 Re: Zakochałam się 04.08.08, 01:42
                najpierw małpka teraz kroliczka no no ciekawe:D
                • wielo-kropek Re: Zakochałam się 04.08.08, 01:47
                  poecia1 napisała:

                  > najpierw małpka teraz kroliczka no no ciekawe:D
                  >
                  Jak posiedzimy tu dluzej to i jeszcze cos wymysle. Obiecuje,
                  tylko nie wiem czy to bedzie znowu az tak ciekawe.
            • stedo Re: Zakochałam się 04.08.08, 01:40
              Powiedzieć po prostu, starając się jak najmniej ranić drugą stronę.Docenić ją za
              różne walory, cechy, ale powiedzieć że ponieważ on był pierwszy a Ty
              niedoświadczona, to nie wiedziałaś czego Ci potrzeba a teraz już wiesz trochę
              więcej i czujesz że to nie całkiem to, o co Ci chodzi.
              • poecia1 Re: Zakochałam się 04.08.08, 01:56
                Zauważyłam, że Ty zawsze mądrze piszesz, zawsze lubiłam Cię czytać.
                Prosto i mądrze bez zbędnego umoralniania:)
    • andreas3233 Re: Zakochałam się 04.08.08, 01:42
      NIE zapomnij: to tylko hormony.....
      • poecia1 Re: Zakochałam się 04.08.08, 01:56
        Wiem, mam to nawet w sygnaturce:D
    • poecia1 Re: Zakochałam się 04.08.08, 11:21
      No i kolejnej nocy nie przespałam...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka