21.10.08, 16:11
siedem lat razem z półtoraroczną przerwą, no i powrót.
zasadniczo bardzo dobrze znowu się to zapowiada-na oko
partnerka jednak podczas rozstania, delikatnie mówiąc nie bywała sama.
sama jednak deklaruje, że nic się nie działo, choć z innej ręki wiem że to
kłamstwo.
nie naciskam i robię dobrą minę do złej gry. ma to rację bytu na przyszłość?
ktoś już coś takiego przeszedł i się udało?
jakaś mądra dusza coś podpowie-samemu jakoś do głowy nic mądrego nie przychodzi...
Obserwuj wątek
    • shangri.la Re: powroty 21.10.08, 16:20
      Albo masz poważne wątpliwości i lepiej nie łudź siebie i tej drugiej osoby, że
      wszystko jest OK, bo tego nie wybaczysz sobie i nikt Tobie nie wybaczy.....
      Albo naprawdę chcesz , aby między wami było dobrze , a wtedy zapomnij o balaście
      przeszłości i popatrz z ufnością w przyszłość , która czeka na to, aby ja wykreować.
      Jeśli kochasz , wybór jest prosty. Jeśli nie....tym bardziej.
      Powodzenia:)
      • malakas Re: powroty 21.10.08, 16:24
        Czemu nie? W second-handzie bywaja okazje:-)
        • iwona334 Re: powroty 21.10.08, 16:27
          malakas napisał:

          > Czemu nie? W second-handzie bywaja okazje:-)

          Otoz wlasnie. Nie dosc, ze pozyskanie tansze, to jeszcze do tego
          jakosc sprawdzona juz :)
      • m69n Re: powroty 21.10.08, 16:25
        wątpliwości są. sam nie zaczynałem tego tematu i rzeczywiście chciałem zacząć
        wszystko od nowa. pytanie tyko czy kłamie bo jej zależy czy to taki styl-brzydko
        mówiąc. jak to zgłębić do cholery
        • shangri.la Re: powroty 21.10.08, 16:29
          Nikt, komu naprawdę ZALEŻY na Tobie , nie będzie Cię świadomie i celowo
          okłamywał, pamiętaj.
          • m69n Re: powroty 21.10.08, 16:37
            teraz to mi zabiłaś ćwieka :)
            • m69n Re: powroty 21.10.08, 16:44
              buźka w poprzednim poście miała być odwrotnie-oczywiście
            • mona.blue Re: powroty 21.10.08, 18:43
              Jak dla mnie Ona może kłamać też właśnie dlatego, że Jej na Tobie
              zależy i boi się Ciebie stracić (czego osobiście nie pochwalam).
              • shangri.la Re: Tzw mono, nie kłam . 21.10.08, 18:51
                Nie opowiadaj bzdur, wirtualna zjawo.
    • cynta Re: powroty 21.10.08, 19:52
      Ja z Twojego postu wyczuwam ze nie pochwalasz jej ewentualnych
      zwiazkow w tej przerwie (dlaczego? przeciez byla wolna). Jezeli i
      ona to wyczuwa to moze klamac bo jej zalezy zeby z tej tylko
      przyczyny wasz nowy zwiazek sie nie rozpadl. Moze poprostu
      przeprowadzic rozmowe w ktorej wyraznie polozysz kreche na
      przeszlosci, powiesz ze nie jest to dla Ciebie wazne ale wazne jest
      zebyscie byli w stodunku do siebie uczciwi, np. nie oklamywali sie
      nawzajem w przyszlosci itp............? Z czego wynika Twoj brak
      komfortu z tego ze klamie czy z tego ze byla z tymi facetami?? Moze
      jak jej szczerze to powiesz to wszystko sie rozwiaze??
      • m69n Re: powroty 21.10.08, 21:00
        no cóż widzę, że trzeba mi więcej odwagi niż mojej partnerce-czego proszę mi
        życzyć :) a może jest tu jakiś praktyk, który obleciał podobną maszynę
    • mar.lena Re: powroty 22.10.08, 00:30
      Po co chcesz wiedziec, co bylo, kiedy nie byliscie razem? :o)
      I Tobie i jej jest ciezko o tym rozmawiac, bo to za swiezo.

      Czego byscie nie robili, mieliscie do tego prawo, nie bedac para,
      wiec nie powinno to miec zadnego wplywu na Wasz zwiazek teraz.
      Wypytujac ja i domagajac sie szczegolow chcesz tak naprawde
      uslyszec, ze byla Ci "wierna", ale tego nie uslyszysz. Czasem
      klamiemy, jesli nie chcemy ranic bliskich, prawda? :o)

      Postaw gruba kreche, jak ktos Ci radzi. Nie marnuj czasu!
      Po prostu ja kochaj tu i teraz.
    • delayla jasne, że tak:) 23.10.08, 13:02
      Czemu niby masz jej za złe, że była z kimś innym nie będąc z Tobą?

      Moi znajomi są razem od 3 lat z półroczną przerwą podczas której on wrócił do
      swojej byłej.... i co? I nic, ślub wzięli w lipcu:)
      • mruff Re: jasne, że tak:) 23.10.08, 13:32
        Heh gdybyś Ty sobie pobzykał w tej przerwie to lekko byś przeszedł
        nad jej "przeszłością"prawda?
        Lepiej nie wnikaj jakie figielki mieli w łóżku bo tylko problemów Ci
        to przysporzy.
        A przyszłości nikt nie zna :)
        Jesteśmy tu i teraz:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka