Dodaj do ulubionych

przystojny facet a wiernosc.

12.08.08, 13:35
wiecie co, ostatnio doszlam do takiego wniosku: jesli facet jest przystojny,
mily, inteligentny, lubiany przez wszystkich, zarowno mezczyzn jak i kobiety,
(przez te ostatnie nawet bardziej;) a do tego uwielbia seks, jest w nim
prawdziwym mistrzem i ma wiele partnerek, chetnie i czesto inicjuje kontakty z
kobietami - taki facet nigdy nie bedzie wierny, prawda? nawet jesli spotka
wspaniala kobiete dla ktorej oszaleje, predzej czy pozniej jednak powroci do
starych zwyczajow. szczegolnie pozniej kiedy namietnosc nieco przygasnie i
rutyna da troche znac o sobie. nie bedzie mialo tez znaczenia to jaka jego
dziewczyna/zona jest w lozku, nawet jesli bedzie swietna kochanka. macie takie
same przemyslenia?
Obserwuj wątek
    • 8n Re: przystojny facet a wiernosc. 12.08.08, 13:41
      nie prawda kundziu.
      a jesli prawda to musze sie rozstac z moim chłopakiem.
    • 1.xxx12345 Re: przystojny facet a wiernosc. 12.08.08, 13:44
      nie musi być przystojny, miły, inteligentny, lubiany przez wszystkich, zarówno mężczyzn jak i kobiety, uwielbiać seks, mieć wielu partnerek ...... aby powrócić do starych zwyczajów. przeciętny też to potrafi bez problemu.
      • kunegunda123 Re: przystojny facet a wiernosc. 12.08.08, 13:52
        zgadzam sie, tylko ze facetowi o cechach jakie wymienilam, bedzie chyba duzo
        latwiej wrocic do starych zwyczajow, nie sadzisz?
        • 1.xxx12345 Re: przystojny facet a wiernosc. 12.08.08, 14:01
          nie, nie sądzę :))
    • dzikoozka Re: przystojny facet a wiernosc. 12.08.08, 13:54
      do tego uwielbia seks, jest w nim
      prawdziwym mistrzem i ma wiele partnerek, chetnie i czesto inicjuje
      kontakty z
      kobietami - taki facet nigdy nie bedzie wierny, prawda?

      Jest szansa że bedzie, najwcześniej po 40tce (10%), 50tce (30%)
      60tce (50%) albo nigdy (10%) :DDDDDDDDDDDDDDDDD

      Pozostaje Ci wierzyć, ze należy do tych pierwszych 10%, a nie tych
      ostatnich :DD
    • kadfael Re: przystojny facet a wiernosc. 12.08.08, 13:59
      Skoro ma wiele partnerek to po co mu jeszcze dziewczyna czy zona?
      • 1.xxx12345 Re: przystojny facet a wiernosc. 12.08.08, 14:02
        kadfael napisała:

        > Skoro ma wiele partnerek to po co mu jeszcze dziewczyna czy zona?


        poświęca się dla dzieci :DDDDD
    • figgin1 Głupota 12.08.08, 14:47
      Wierność to swoista cecha charakteru. A z autopsji wiem, że na boki częściej
      chodzą zakompleksieni brzydale.
      • kunegunda123 Re: Głupota 12.08.08, 15:20
        ja z kolei zauwazylam ze zakompleksieni brzydale tak sie ciesza ze znalezli
        dziewczyne ze najczesciej bardzo o nia dbaja;)
    • rakiyaa Re: przystojny facet a wiernosc. 12.08.08, 15:30
      nie wiem ale mi jest trudno wyobrazic sobie naprawde super
      przystojnego fajnego faceta majacego duze powodzenie u plci
      przeciwnej ktory jak tylko nadazy sie okazja(a takich sytuacji
      pewnie wiele) nie zdradzi...
      • kunegunda123 Re: przystojny facet a wiernosc. 12.08.08, 15:35
        ;/ no wlasnie...
      • 2szarozielone Re: przystojny facet a wiernosc. 12.08.08, 15:39
        A mnie nie jest trudno, zalezy od charakteru. znam troche facetów, na których z
        racji zawodu laski sie wieszają na szyjach, ciągną do kibli i w krzaki i w ogóle
        szal w trampkach. Część korzysta, a część po jakims tam okresie szaleństw jest
        znudzona i woli spotykac sie jedna ale sensowna kobietą, zamiast się na drobne
        rozmieniać.

        a takie samo zdanie macie o pieknych kobietach? Że tylko się puszczają na prawo
        i lewo, bo maja okazję, a przecież każdy stały zwiazek w koncu się nudzi?

        • swinia_i_cham Ty, a co to za zawod? :D 12.08.08, 16:23
          ;-)
          • cala_w_kwiatkach Re: Ty, a co to za zawod? :D 12.08.08, 16:36
            zapewne artysta muzyk
            • 2szarozielone Re: Ty, a co to za zawod? :D 12.08.08, 17:37
              Jakikolwiek artysta wystarczy, nawet znany nie musi być...
        • rakiyaa Re: przystojny facet a wiernosc. 12.08.08, 16:27
          moze sie myle ale wydaje mi sie ze kobietom nawet pieknym bardziej
          zalezy na uczuciach i niekoniecznie sie puszczaja bo maja okazje
          natomiast facet to jest facet lubi sobie pobzykac bez zadnego
          zaangazowania emocjonalnego...z drugiej jednak strony wcale nie jest
          powiedziane ze brzydki facet nie bedzie zdrzadzal wiec czemu nie dac
          szansy temu przystojnemu...
          • kitek_maly Re: przystojny facet a wiernosc. 12.08.08, 16:42

            puszczaja bo maja okazje
            > natomiast facet to jest facet lubi sobie pobzykac

            A skąd takie rozróżnienie?
            Facet - LUBI sobie pobzykać, kobieta - PUSZCZA SIĘ (termin o zabarwieniu
            pejoratywnym). A może to kobieta lubi sobie pobzykać a facet się puszcza?
          • 2szarozielone Re: przystojny facet a wiernosc. 12.08.08, 17:46
            Taaaa, bo facet to podczłowiek bez uczuć, a kobieta to niewinna lelija...
            Ludzie są różni i niekoniecznie zależy to od płci. A wydaje mi się, że dobry
            związek to najlepiej zbudować z kimś kogo się kocha, a nie odnośnie kogo sie
            wykalkulowało, że prawdopodobieństwo zdrady kształtuje się poniżej 0,32 na
            przykład :)

            No i powtórzę swoją mantrę - niemądrym jest przekonanie, że jakaś możliwa zdrada
            jest najgorszym, co może kobietę w związku spotkać. I może gdyby kobiety się
            zastanawiały nad innymi cechami faceta równie gorliwie jak nad jego możliwą
            wiernością, to by nie kończyły z kłamcami, alkoholikami, egoistami, leniami,
            nieudacznikami, socjopatami, narkomanami, idiotami, fantastami, mizoginami,
            nudziarzami, emocjonalnymi szantażystami, "autystami" pozbawionymi empatii,
            chamami, prostakami, nieuleczalnymi maminsynkami, seksualnymi maniakami, albo
            wręcz przeciwnie - oziębłymi impotentami itd. (powyższych również, podobnie jak
            wierności, nie da się ocenić po wyglądzie - nie ma lekko ;) )
      • kitek_maly Re: przystojny facet a wiernosc. 12.08.08, 16:40

        > nie wiem ale mi jest trudno wyobrazic sobie

        Polecam poszerzenie horyzontów.
    • kitek_maly Re: przystojny facet a wiernosc. 12.08.08, 16:38

      Już sam tytuł sugeruje, że treść będzie mocno wydumana.
      Czy naprawdę sądzisz, że fizyczność warunkuje osobowość aż do tego stopnia?...
      Zauważyłaś taką korelację?
      • kunegunda123 Re: przystojny facet a wiernosc. 12.08.08, 17:24
        ok, moze tytul postu jest malo adekwatny bo mnie niestety nie chodzi tylko o
        fizycznosc. fizycznosc jest akurat czynnikiem mocno ulatwiajacym sprawe. przede
        wszystkim chodzi mi o to ze ktos bardzo lubi wszelkie kontakty z plcia
        przeciwna, chetnie je nawiazuje, wrecz czerpie pelnymi garsciami.
        • kitek_maly Re: przystojny facet a wiernosc. 12.08.08, 17:27

          przede
          > wszystkim chodzi mi o to ze ktos bardzo lubi wszelkie kontakty z plcia
          > przeciwna, chetnie je nawiazuje, wrecz czerpie pelnymi garsciami.

          + w jego pojęciu zdrada to nic złego
          I wtedy mogę się zgodzić. Myślę, że ten mój dodatek to kwestia kluczowa jeśli
          chodzi o rozwiązanie Twojej zagadki. :-)
    • tezromantyczka Re: przystojny facet a wiernosc. 12.08.08, 17:49
      > wiecie co, ostatnio doszlam do takiego wniosku: jesli facet jest
      przystojny,
      > mily, inteligentny, lubiany przez wszystkich, zarowno mezczyzn jak
      i kobiety,
      > (przez te ostatnie nawet bardziej;) a do tego uwielbia seks, jest
      w nim
      > prawdziwym mistrzem i ma wiele partnerek, chetnie i czesto
      inicjuje kontakty z
      > kobietami - taki facet nigdy nie bedzie wierny, prawda?

      Nieprawda.
    • grazkaleszczynska Re: przystojny facet a wiernosc. 16.11.18, 17:45
      Przecietny jeszcze lepszy jest w zdradach bo jemu sie wszystkie podobaja.
      • obrotowy to podobnie, jak z pijanym :) 16.11.18, 18:18
        checi wieksze, ale mozliwosci mniejsze :)
      • horpyna4 Re: przystojny facet a wiernosc. 18.11.18, 14:53
        Nie o to chodzi, że wszystkie mu się podobają. On po prostu potrzebuje potwierdzenia swojej wartości, zdradami leczy kompleksy.

        A tak naprawdę skłonność do zdrad nie jest zależna od własnego wyglądu, tylko od charakteru. I dotyczy to obu płci.
        • obrotowy oklepane tlumaczenie 18.11.18, 14:59
          horpyna4 napisała:
          > Nie o to chodzi, że wszystkie mu się podobają.

          - istotnie, nie chodzi o to.

          On po prostu potrzebuje potwierdzenia swojej wartości, zdradami leczy kompleksy.

          - moze i tak niekiedy bywa.
          ale przypoominam, ze sa kobieciarze, ktorzy nie potrzebuja zadnego potwierdzenia,
          tylko po prostu lubia kobiety.
          nastepna wcale nie musi byc lepsza od poprzedniej, ale ma jedna wielka zalete:
          - jest INNA.
    • derff Re: przystojny facet a wiernosc. 19.11.18, 14:47
      Problem stary jak świat.Czy mieć kiepski interes na wyłączność czy doskonały biznes ze wspólnikami.
      • horpyna4 Re: przystojny facet a wiernosc. 19.11.18, 16:15
        W starym żydowskim dowcipie ujęto to tak:
        - Lepiej mieć 25% w dobrym interesie, niż 100% w złym.

        Znam jeszcze inną wersję:
        - Lepiej zjeść kawałek tortu w dobrym towarzystwie, niż g*wno samemu.
        • dziala_nawalony Re: przystojny facet a wiernosc. 19.11.18, 16:42
          bara bara, riki tiki tak..jeśli masz ochote,...i tak dalej, kochani z tym niewielkim udzialem w swietnym interesie to nie zawsze jest tak słodko..mam 50% udziału w angielskiej nieruchomości i od kwartalu dosłownie już ku...ca mnie bierze, nie mogę się pozbyć tego udziału, a miało być tak słodko,. brexit już się zaczal.
        • katalonja Re: przystojny facet a wiernosc. 22.11.18, 23:13
          A ja znam jeszcze taką:
          Jeden lubi szampana, a drugi jak mu skarpetki śmierdzą
    • obrotowy kolejna - ktora probuje polaczyc ogien z woda... 20.11.18, 13:28
      eehh... te kobietki...


      ______________________________
      ... on po slubie napewno sie zmieni...

      jasne. na gorsze.
      • katalonja Re: kolejna - ktora probuje polaczyc ogien z woda 21.11.18, 22:58
        A nie da się? Z pożądania można góry przenosić, i łączyć to, co teoretycznie nie do złączenia
        • obrotowy Re: kolejna - ktora probuje polaczyc ogien z woda 21.11.18, 23:16
          tak. 20 lat - do czasu odchowania przychowku (dzieci)

          a potem - wszystko wraca do WLASNYCH Charakterow.
          • katalonja Re: kolejna - ktora probuje polaczyc ogien z woda 22.11.18, 23:26
            Pewnie różnie to bywa. Jedni wracają, a inni decydują się na inną opcję, z lepszymi genami i feromonami ;)
            • obrotowy to tak :) 23.11.18, 00:18
              piszesz o opcji "wyjsciowej" :)

              i taka jest mozliwa.

              ale ja pisze o mieszczanskich "standardach"
              po doprowadzeniu (ostatniego) dziecka do pelnoletnosci malzonkowie nie sa juz skazani na wspolprace...
              kazdy moze osiasc we wlasnym pokoju i zajac sie wlasnymi zainteresowaniami.
              Slubna lubi hodowac kwiatki i flore na balkonie, a ja lubie reperowac stara bron...
              spotykamy sie co drugi dzien w kuchni przy obiedzie :)
              • katalonja Re: to tak :) 24.11.18, 08:35
                I widzisz, wtedy znów jest szansa na opcję wyjściową :), tyle, że z inną kobietą i przy innym stole. Z tym, że cała ta nowa sytuacja musi być warta zachodu, a nowa kobieta warta grzechu, żeby się chciało zmienić stół, a dwa osobne pokoje zamienić na wspólną sypialnię.
                • obrotowy Re: to tak :) 24.11.18, 16:46
                  to jest mpzliwe, ale raczej malo prawdopodobne w dojrzalym wieku.
                  nawet gdyby ta nowa kobieta byla warta grzechu i miala wlasne mieszkanie - to przeprowadzanie sie do niej byloby zbyt klopotliwe. za polowe kosztow starego mieszkania i tak trzeba by bylo i tak placic (skoro sie jest jego wspolwlascicielem) - tam nie mieszkajac.

                  Doszlyby nowe koszty zwiazane zwiazane z nowym mieszkaniem i nowa kobieta.

                  O wiele praktyczniejszym rozwiazaniem jest po prostu odwiedzanie tej nowej kobiety ze dwa razy w tygodniu - bo przeciez i tak nie ma pewnosci jakby sie z nia ulozylo.
              • strofakota Re: to tak :) 26.11.18, 19:56
                Nie tylko przeciez przy obiedzie. Razem ogladacie wiadomosci, razem chodzicie do kina czy do kosciola, macie wspolnych znajomych, wspolna sypialnie, psa do wspolnych spacerow, zakupy, swieta...
                • obrotowy absolutnie - NIE 27.11.18, 04:18
                  strofakota napisała:
                  > Nie tylko przeciez przy obiedzie. Razem ogladacie wiadomosci, razem chodzicie d
                  > o kina czy do kosciola, macie wspolnych znajomych, wspolna sypialnie, psa do ws
                  > polnych spacerow, zakupy, swieta...

                  absolutnie nie.
                  spotykamy sie tylko co drugi dzien przy obiedzie w kuchni.
                  psa nie ma.
                  do kosciola chodzimy osobno.
                  pokoje mamy wlasne
                  itd...
                  jednym slowem - brat i siostra.
    • edyta_1990 Re: przystojny facet a wiernosc. 23.11.18, 07:04
      Problem stary jak świat. Kobietom podobają się atrakcyjni faceci i to oczywiste. we mnie jest np. coś takiego że jak widzę super faceta ktory ogląda się za innymi kobietami a mnie ignoruje to czuj e się nieswojo. Czy ja mu się nie podobam, czy jestem gorsza? I tak w okresie studiów paru takich przystojniaków zaliczyłam, a oni mnie aby się dowartościować.
    • sabriel Re: przystojny facet a wiernosc. 25.11.18, 14:09
      To nie jest kwestia wyglądu tylko charakteru i osobowości.
      • edyta_1990 Re: przystojny facet a wiernosc. 25.11.18, 15:50
        sabriel napisała:

        > To nie jest kwestia wyglądu tylko charakteru i osobowości.
        Lubię seks miałam sporo facetów a oni mnie ale nie jestem puszczalską uważam
    • znowu.to.samo Re: przystojny facet a wiernosc. 28.11.18, 17:17
      To nie jest kwestia urody. Taki Bono który był przystojny, pomimo że mógł mieć każdą, to jest wierny starej żonie. Przynajmniej nikt nic nie słyszał o jego romansach
      🤔 Znam za to niejednego Janusza co urodąnie grzeszy a kochanki ma 😊
    • elisabeth70 Re: przystojny facet a wiernosc. 04.12.18, 10:22
      nie prawda. to nie zależy od wyglądu, tylko od charakteru i wartości. jeżeli facet potrzebuje zainteresowania i potwierdzenia swojej atrakcyjności a do tego ma dobrą gadkę to będzie stale szukał kontaktu z kobietami i próbował flirtować, nawet jeżeli nie wygląda super. a to, że ktos kiedyś prowadził szalone życie i miał wiele kontaktów z płcią przeciwną nie znaczy, że nie będzie umiał być wierny i odnaleźć się w związku, może mu się priorytety pozmieniały.
    • ev.ewelina2 Re: przystojny facet a wiernosc. 04.12.18, 15:53
      Też tak uważam, tacy ludzie raczej się nie zmieniają. A jeśli nawet, to tylko chwilowo...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka