Dodaj do ulubionych

Bardzo kocham go bo :-)

21.08.08, 09:16
- smieje sie z moich zartow (najczesciej jednak glupich) i daje sie
nastraszyc i sie nie obraza za to,
- znosi moje marudzenie, jeczenie i nigdy ale to nigdy na mnie nie
krzyknal,
- jest taki silny, ze moze wziac mnie na rece i nosic,
- ciekawie opowiada o swiecie bo jest doktorem nauk scislych i
wszystko umie wytlumaczyc tak jakos inaczej,
- kocha mojego psa z wzajemnoscia,
- ma gest i spelnia moje marzenia a czasem nawet zaskakuje
niespodzianka,
- odmawia sobie czesto przy jedzeniu lepszych kaskow na moja korzysc,
- uwaza, ze jestem idealem tylko z trzema wadami, ktore akceptuje,
- cieszy sie ze mna moimi sukcesami, uwaza mnie za kobiete sukcesu,
- zawsze umie mi trafnie doradzic,
- jest bardzo dobry dla ludzi - pomaga, dzieli sie, dba,
- nie przywiazuje sie do przemiotow tylko do ludzi.
Musialam to oglosic publicznie :-)
Obserwuj wątek
    • 1.xxx12345 Re: Bardzo kocham go bo :-) 21.08.08, 09:20
      najważniejsze jest dla mnie:

      "kocha mojego psa z wzajemnoscia"

      zwierzęta potrafią rozpoznać prawdziwy charakter człowieka. :))
      • toarmina Re: Bardzo kocham go bo :-) 21.08.08, 09:23
        dla mnie to takze podstawa. jesli zobacze, ze ktos burknie czy
        tupnie na przypadkowego psa to trace dobre mniemanie o tej osobie.
        stosunek to zwierzat bardzo wiele mowi o dobroci i empatii czlowieka.
    • aquamineralle nie jesteś z nim bo: 21.08.08, 10:03
      wyliczyłaś przeliczyłaś, pytałaś psa o zdanie i Ci wyszło.
      Nie szargaj słowa "kocham" bo się niedobrze robi.
      • toarmina Re: nie jesteś z nim bo: 21.08.08, 10:11
        KOCHAM GO!!!
        Tral la la!
        Nie zadna miloscia skryta, mroczna i pokretna ale tak po prostu az
        chce mi sie krzyczec na cale gardlo bo jestem z nim szczesliwa i po
        prostu...
        ....moj Ci on :-)
        • aquamineralle Re: nie jesteś z nim bo: 21.08.08, 10:12
          jak się zakochasz to będzie ci wisiało co pies na to - poznasz różnicę, czego Ci
          i nam wszystkim życzę
          • j.r.nowak1 Re: nie jesteś z nim bo: 21.08.08, 10:16
            co się czepiasz dziewczyny..? jest miła,nie wadzi i kocha..:-)
            • aquamineralle Re: nie jesteś z nim bo: 21.08.08, 10:24
              się nie czepiam ino tylko prostuje określenia :)

              kocha go bo pies go lubi - subcio
              • winomusujace Re: nie jesteś z nim bo: 21.08.08, 21:43
                Jakbyś nie zauważyła to jeden z x powodów.Wyobrażam sobie, że dla
                ludzi którzy lubią zwierzęta to może być jakiś tam powód.
          • toarmina Re: nie jesteś z nim bo: 21.08.08, 10:16
            Kochana Aquamineralle! Ja na niego czekalam bardzo dlugo-cale wieki
            rzeklabym...a majac nieco wiecej niz 16 lat nie kieruje sie juz
            tylko i wylacznie impulsem....patrze na czlowieka, z ktorym bede
            szla przez zycie i moje stare juz nieco serce nie zabije mocniej
            tylko dlatego ze "on tak uroczo odgarnia sobie grzywke z czola". To
            jest uczucie spontaniczne ale rodzace sie bardzo dlugo, wraz z
            przyjaznia, szacunkiem....on jest juz kawalkiem mnie :-)
            • aquamineralle Re: nie jesteś z nim bo: 21.08.08, 10:23
              szczęścia życzę
              • toarmina Re: nie jesteś z nim bo: 21.08.08, 10:33
                Dziekujemy!

                ps. piesek takze ;-)
    • ya-online Re: Bardzo kocham go bo :-) 21.08.08, 12:58
      :))))))
      ...ale milo cos takiego przeczytac:))))
      czytajac Twoj post ,poczulam jak moja dusza sie cieszy:))))))tak mi
      sie cieplo na duszy zrobilo:)))) i oczy mi sie usmiechnely:))))
      i tak trzymaj,to cudowne uczucie:))))
    • ela.buu Re: Bardzo kocham go bo :-) 21.08.08, 13:30
      Zawsze zel mi ludzi ktorzy kochaja za cos
      Niestety jest to choroba i nazywa sie to milosc warunkowa.
      Taka milosc nigdy nie daje spelnienia a tylko namiastke tylko co jest prawda
      • aquamineralle Re: Bardzo kocham go bo :-) 21.08.08, 13:36
        Ja myślałam podobnie i zostałem okrzyknięta suczką.
        Bo "kocham za...." brzmi po prostu beznadziejnie - dla mnie.


        • toarmina Re: Bardzo kocham go bo :-) 21.08.08, 13:40
          Wiesz co Aqua? okropnie zacieta jestes - probowalam wyjasnic Ci w
          jakim konteksie uzylam tego slowa, wyrazilam ze jest mi przykro,
          przeprosilam ale Ty jestes calkowicie zamknieta na to. Przykro mi i
          tyle moge dodac.
          • ya-online Re: Bardzo kocham go bo :-) 21.08.08, 13:55
            Toarmina!!!! uwazam ,ze to Ty masz racje !!! Bo wlasnie kocha sie za
            cos!!!!: ..za to ,ze ktos poprostu jest;za to ze pieknie sie
            usmiecha;przemawia;odwzajemnia milosc;ze dobrze sie przy nim czujemy
            itd.Zawsze jest cos,za co sie kocha:)))))))Kochasz lato,za to ze
            jest cieplo,kochasz slonce,za to ze swieci:))) ....
            • toarmina Re: Bardzo kocham go bo :-) 21.08.08, 13:58
              Dzieki za wsparcie!! Liczba wykrzyknikow podpowiada mi, ze Ty tez
              kogos szczesliwie milujesz :-)
              • ya-online Re: Bardzo kocham go bo :-) 21.08.08, 14:04
                ...no coz,roznie to z tym teraz bywa u mnie ,ale wierz mi ,te chwile
                sa najpiekniejsze!!!!!!to co czujesz teraz,jest Twoim
                szczesciem.Spojz w swoje oczy,w lustrze,a zobaczysz jak pieknie
                blyszcza,bo czujesz sie cudownie ,bo kochasz,bo jestes szczesliwa i
                tak zawsze powinno byc!!!! i nie pozwol NIKOMU przeszkodzic Ci w tym
                uczuciu-przeciwnie!!!!KOCHAJ NADAL,A NA PEWNO ZARAZISZ INNYCH SWOIM
                PIEKNYM UCZUCIEM,USMIECHASZ SIE I USMIECH DO CIEBIE WRACA, TO JEST
                PIEKNE !!!!
                • toarmina Re: Bardzo kocham go bo :-) 21.08.08, 14:09
                  no to teraz ja w nastepujacej scenerii:
                  sloneczna plaza,
                  blekit oceanu,
                  ubrana w hawajski wieniec na szyi
                  przestepuje z nozki na nozke i spiewam coraz glosniej:
                  "..ta da..da...love is in the air!!! everywhere I look around love
                  is in the air!!! every sight...ta da..da" :-))))))))
    • rarely ile juz jestescie ze soba? 21.08.08, 14:48
      • toarmina Re: ile juz jestescie ze soba? 21.08.08, 14:50
        7 lat bedzie podchodow i randek, 2 lata wspolnego mieszkania.
    • dzikoozka Re: Bardzo kocham go bo :-) 21.08.08, 14:51
      GRatuluję, to faktycznie ideał :)
      Ale na pewno sobie na niego zasłuzyłas :)
      • toarmina Re: Bardzo kocham go bo :-) 21.08.08, 14:56
        kurcze, nie wiem jak to powiedziec zeby nie zabrzmialo gornolotnie
        ale on jest w moich oczach po prostu madry, dojrzaly. jestem bardzo
        zafascynowana jego osobowoscia, madroscia zyciowa i zaradnoscia -
        tym jak on sobie radzi na codzien - w pracy, w domu, wsrod ludzi.
        czasem jak patrze z boku, w towarzystwie to az mnie cos sciska ze on
        naprawde jest moj - tak jakby boli mnie az to uczucie. nie umiem
        opisac.
    • mr_woland Re: Bardzo kocham go bo :-) 21.08.08, 15:24
      to prawda... jestes szczesciara skoro wszystko jest takie idealne jak napisalas... pozdrawiam i zycze zeby wszystko wlasnie takie bylo!!!!!!!!!
      • toarmina Re: Bardzo kocham go bo :-) 21.08.08, 15:32
        wiesz co - moze czesciowo wynika to z tego, ze on ma prace w ktorej
        naprawde duzo wyjezdza i jak spojrze konkretnie na miesiac sierpien
        to licze, ze razem spedzilismy 2 weekendy i potem ten dlugi weekend,
        i wczorajszy wieczor - dzis rano znow wyjechal i bedzie w domu na
        weekend. moze to ciagle uczucie stesknienia powoduje taki przyplyw
        emocji i to, ze ciagle chce z nim spedzac czas, cieszyc sie jego
        towarzystwem i mam mu mnostwo do powiedzenia, zrobienia z nim razem.
        ja mam swoja malutka firme i rok temu on zaproponowal, ze wejdzie w
        spolke z moimi wspolnikami. ja sie nie zgodzilam bo mysle, ze
        wspolna praca moglaby nam zaszkodzic. on ma swoje maszyny, huty a ja
        mam swoje poletko i niech tak zostanie!
    • mr_woland Re: Bardzo kocham go bo :-) 21.08.08, 15:43
      ta sama praca, zainteresowania lacza ludzi ale z drugiej strony wspolne zycie jest potem mniej ciekawe...
      • toarmina Re: Bardzo kocham go bo :-) 21.08.08, 15:48
        moze tak byc wlasnie. on duzo opowiada o swojej pracy - moze dlatego
        ze jest jakby mniej wirtualna-prawdziwi ludzie, prawdziwe problemy,
        decyzje ktore waza na losach ludzkich. ja mam prace
        papierkologiczna, tez bywa stres i terminy ale ogolnie mam do tego
        dystans i w domu nie mam juz potrzeby o tym dyskutowac. wiec slucham
        jego, czasem cos probuje doradzic, przejmuje sie po prostu.
        bardzo sie ciesze na jego powroty do domu, mam nadzieje ze tak
        bedzie zawsze :-)
    • kitek_maly Re: Bardzo kocham go bo :-) 21.08.08, 16:02

      > - ciekawie opowiada o swiecie bo jest doktorem nauk scislych i
      > wszystko umie wytlumaczyc tak jakos inaczej,

      Aaaa to teraz mamy paść z wrażenia? :-)
      No nie mów spotykasz się z doktorem nauk ścisłych?

      > - cieszy sie ze mna moimi sukcesami, uwaza mnie za kobiete sukcesu,

      Np gdy zakładasz majtki jak Borat? :-P
      • toarmina Re: Bardzo kocham go bo :-) 21.08.08, 16:06
        z tym doktorem nie chodzi o tytul ale o to ze ja jako humanistka z
        zainteresowaniem slucham jak on od strony technicznej objasnia rozne
        zjawiska - inaczej patrzy na to samo i umie przekazac,

        jesli chodzi o majtki Boratki - to smial sie i mimo, ze wygladalam
        jak kretynka do kwadratu to nadal jestem dla niego kobieta a nie
        pajacem

        tylko tyle
    • wanilinowa Re: Bardzo kocham go bo :-) 21.08.08, 16:09
      ja przepraszam ale ciężko strawić takie misie-ptysie lukrowane, posypane cukrową
      posypką i zalane czekoladą.
      piszę to ja, szczęśliwie zakochana posiadaczka motyli w brzuchu. mogę się tylko
      domyślać jakie reakcje wywołuje ten tekst u "normalnych" ludzi :)
      • toarmina Re: Bardzo kocham go bo :-) 21.08.08, 16:15
        skoro na tym forum pisze sie o dramatach to chyba czasem milo
        poczytac o wywodach na temat szczescia?! ;-) dla odmiany chociazby!
      • dzika_monika Re: Bardzo kocham go bo :-) 21.08.08, 16:25
        Po tym tekście było widać "że coś nie tak" a potem okazało się, że facia nie ma
        ... wpada czasem na weekend - oczywiście wspaniały weekend, najwspanialszy... a
        baba siedzi i tęskni.
        • toarmina Re: Bardzo kocham go bo :-) 21.08.08, 16:27
          no w koncu musi chlopak zarabiac, tak czy nie? a ze przy okazji ta
          praca laczy sie z wyjazdami..taki zywot.
          • dzika_monika Re: Bardzo kocham go bo :-) 21.08.08, 16:40
            > no w koncu musi chlopak zarabiac, tak czy nie? a ze przy okazji ta
            > praca laczy sie z wyjazdami..taki zywot.

            i tu tkwi błąd i cała historia się rypła
            mądry, kochany zaradny kochający ...ble ble ble
            czyli inteligentny facet potrafiłby zarabiać i to nieźle nie ganiając po
            Polsce/Świecie i osieracając tę jedyną - proste nie?
            • toarmina Re: Bardzo kocham go bo :-) 21.08.08, 16:42
              no jest rozwiazanie - mozemy sie przeniesc na Slask i wtedy nie
              bedzie tylu podrozy ale nie chcemy tam mieszkac z roznych przyczyn -
              oboje zdecydowalismy ze mieszkamy tu gdzie mieszkamy i stad podroze
              sa konieczne.
    • corgan1 co wy z tym noszeniem na rękach? 21.08.08, 16:11
      > - jest taki silny, ze moze wziac mnie na rece i nosic,

      Kilka tyg temu do wygrania było 35 mln. w TV pytano ludzi coby zrobili z taką
      kasą gdyby ją wygrali i jakaś laska powiedziała że "gdybym wygrała 35 mln tobym
      wynajęła Mariusza Pudzianowskiego żeby mnie wszędzie nosił na rękach".

      Ostatnio spotkałem się z taką potrzebą kilka razy. Czy noszenie na rekach to
      teraz jakaś kolejna psychiczna moda na którą zaczynają cierpieć kobiety?
      • kitek_maly Re: co wy z tym noszeniem na rękach? 21.08.08, 16:16

        > kolejna psychiczna moda

        Jak mi wyjaśnisz co też miałeś na myśli to może Ci odpowiem.
      • toarmina Re: co wy z tym noszeniem na rękach? 21.08.08, 16:19
        no powiem Ci, ze ja to tak bardziej praktycznie na to patrze. W
        zeszlym roku jechalismy cala paczke na majowke rowerami,
        transportowalismy sie pociagiem do lasu poza miastem. jazda 45-
        minutowa. ja chcialam sie popisac i wyskoczylam wraz z rowerem z
        pociagu, ktory jeszcze nie zatrzymal sie calkiem no i zle
        obliczylam. zamiast na peron wylecialam na nasyp zwirkowy i
        skonczylo sie tak zwichnelam noge w kostce, bolalo tak ze naprawde
        nie bylam w stanie doczlapac sie do taksowki ktora nas miala odwiezc
        do szpitala w miescie. i tutaj moglam liczyc, ze wezmie mnie na rece
        i po prostu zaniesie. przydaje sie wiec troche krzepy!
        • corgan1 czyli jak facet oczekuje że babka będzie szczupła 21.08.08, 16:29
          jest najzupełniej słuszne?

          Skoro jedna strona oczekuje noszenia na rękach to druga ma prawo wymagać szupłej
          sylwetki? W końcu lepiej jest nosić na rękach filigranową kobitkę niż 2-tonowego
          słonia? >:)))
          • toarmina Re: czyli jak facet oczekuje że babka będzie szcz 21.08.08, 16:31
            pewnie tak i na pewno bardziej fotogenicznie to wyglada. no ale ja
            filigranowa to ja raczej juz nigdy nie bede - 176 cm wzrostu to
            wyklucza. zawsze jakas konczyna niestetycznie bedzie sie dyndala :-)
            no ale sie nie przejmuje i korzystam, chce nosic? nich nosi.
    • dzika_monika Bardzo kocham go bo go nie ma ... 21.08.08, 16:15
      i wszystko jasne:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=83640209&a=83658929
      lukier puder czekoladka w sumie samotnej i idealizującej baby - poczekamy aż
      opisze nam te "wyjazdy służbowe" dokładnie
      • toarmina Re: Bardzo kocham go bo go nie ma ... 21.08.08, 16:23
        dziewczyny, juz nic Wam nie bede opisywac :-)
        musze sie raczej zajac ugotowaniem czegos fajnego na jutro, bo jak
        wroci to bedzie glodny.
        poza tym tyle tu sie pisze o higienie wiec czuje sie w obowiazku
        rozpoczac depilacje...bo jeszcze mnie kurcze rzuci :-) i wtedy
        dolacze do grona smutaskow forumowych :-)

        ps. ogolic sie tylko do momentu gdzie zakrywaja Boratki czy takze
        pod nimi? :-)))))))))))
        • wanilinowa Re: Bardzo kocham go bo go nie ma ... 21.08.08, 16:25
          Garçon, wiadro! ;)
          • toarmina Re: Bardzo kocham go bo go nie ma ... 21.08.08, 16:28
            podam Ci chusteczke..bo chyba troszke Ci zostalo na brodzie i zaraz
            kapnie..o tak, wlasnie tutaj :-)
        • dzika_monika Re: Bardzo kocham go bo go nie ma ... 21.08.08, 16:34
          musze sie raczej zajac ugotowaniem czegos fajnego na jutro, bo jak
          > wroci to bedzie glodny.

          i wszystko jasne ... facet ma robota AGD - bo przecież jakby był tak naprawdę
          ach och cycuś pissduś to zabrał by ukochaną do super knajpy po powrocie, w
          odświętnym stroju na rękach a nie
          - wpadnie zje
          - wyspi się
          - przeleci
          - i w droge

          a ona następny tydzień będzie nam tu słodzić jaki jest kochany i najmądrzejszy
          • toarmina Re: Bardzo kocham go bo go nie ma ... 21.08.08, 16:37
            wlasnie zerknelam sobie w dowod osobisty...ale nie..nie mam tam
            wpisu "Traktor" w rubryczce nazwisko ani nawet w rubryczce wiec
            chyba myslisz sie :-)
            • toarmina Re: Bardzo kocham go bo go nie ma ... 21.08.08, 16:38
              "ani nawet w innej rubryczce" mialo byc, sprawdzilam dwukrotnie :-)
              • dzika_monika Re: Bardzo kocham go bo go nie ma ... 21.08.08, 16:41
                za bardzo wierzysz w słowo pisane i rubryczki tudzież spisy i listy
                widzisz teatr a nie widzisz gry
            • dzika_monika Re: Bardzo kocham go bo go nie ma ... 21.08.08, 16:38
              też mam nadzieje że się mylę, bo wcale Ci źle nie życzę a wygląda że Ci lekko
              od...ło
              • toarmina Re: Bardzo kocham go bo go nie ma ... 21.08.08, 16:46
                napisz konkretnie w jakim zakresie mi odbilo bo nie rozumiem. ze
                kocham faceta i jest mi z nim dobrze? jak mnie kiedys zdradzi i
                porzuci albo rozczaruje w inny sposob(a mam oczywiscie nadzieje a
                takze poki co takze 100% ufnosc ze nie) to moze i napisze zeby sie
                pozalic albo wysluchac kilku rad ale poki co jest wspaniale, ciesze
                sie z tego, korzystam i po prostu chcialam glosno dac upust tym
                pozytywnym emocjom i podzielic sie radoscia ze swiatem. czy od razu
                musze byc nienormalna?
                • stokrotka_malenka Re: Bardzo kocham go bo go nie ma ... 21.08.08, 22:36
                  chyba za wczesnie jeszcze mówic ze go kocham ale jest mi z nim dobrze i jestem w
                  nim zauroczona bo:

                  - wspiera mnie:)i wierzy we mnie narazie chodzi jedynie o bliska kampanie
                  wrzesniowa:P
                  - jest mądry ma wspaniała przyszłość i widzi mnie w niej:)
                  - potrafi gotować(narazie tylko jajecznicę ale była to najpyszniejsza
                  jajecznica jaką mi zaserwowano rano z herbatka i kwiatkami:))
                  - jest troskliwy i chce mieć w przyszłości dzieci
                  - znosi moje humory wiadomo ze nie mielismy jeszcze jakis scen wielkich ale
                  takie tam:P ucałował i przemilczał:)
                  - ma fajne auto:P i przede wszystkim sam na nie zarobił:)) bo jest zaradny i
                  jest moj moj moj:*:* loff lof lofff:D:)
    • winomusujace Typowe polskie piekiełko :) 21.08.08, 21:47
      Jak napisze ktoś najgłupszy post o tym jak to jej źle i sama i buu
      to zaraz pełno empati, jak ktoś się podzieli szczęściem od razu
      doszukiwanie się dziury w całym i uświadamianie że jest gorzej niż
      jest,

      Ja tam nie oceniam autorki, może to i lukrowane, ale wolę to dla
      odmiany niż kolejne depresyjne wątki,

      Życzę mootylków, cukiereczków i innych tam jak najdłużej,
      powodzenia :)
      • toarmina Re: Typowe polskie piekiełko :) 22.08.08, 10:34
        dzieki za motylki i cukiereczki - dziekuje :-)
        poza tym pomyslalam, ze w koncu mamy wakacje a na wakacje posty w
        stylu harlequina sa jak najbardziej wskazane :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka