wątpliwości

27.08.08, 13:06
Mój facet nigdy nie robi nic z własnej woli. Muszę mi dobitnie rozkazać, żeby
posprzątał, czy zrobił mi kawę, kiedy do niego przyjeżdżam. Mieszka jeszcze z
rodzicami i uważa, że nie musi nic robić. To typowy jedynak do tego był
jedynym dzieckiem w najbliższej rodzinie. Nie naprawi klamki gdy ojca nie ma
bo uważa ze to nie do jego zadań należy, że w swoim domu to będzie inaczej...
a ja zastanawiam się czy to mu nie zostanie. Że nic nie będzie chciał w domu
robić, kiedy zamieszkamy razem. Do tego jego ojciec jest taki sam, jak ja
obawiam się, że będzie mój facet kiedy będziemy mieli własny dom....Czyli nie
robi kompletnie nic, matka musi go prosić kilka lat, aby naprawił schody. Co o
tym myślicie, bo mnie to martwi...
    • tora83 Re: wątpliwości 27.08.08, 13:07
      irmena05 napisała:

      > Mój facet nigdy nie robi nic z własnej woli. Muszę mi dobitnie
      rozkazać, żeby
      > posprzątał, czy zrobił mi kawę, kiedy do niego przyjeżdżam.
      Mieszka jeszcze z
      > rodzicami i uważa, że nie musi nic robić. To typowy jedynak do
      tego był
      > jedynym dzieckiem w najbliższej rodzinie. Nie naprawi klamki gdy
      ojca nie ma
      > bo uważa ze to nie do jego zadań należy, że w swoim domu to będzie
      inaczej...
      > a ja zastanawiam się czy to mu nie zostanie. Że nic nie będzie
      chciał w domu
      > robić, kiedy zamieszkamy razem. Do tego jego ojciec jest taki sam,
      jak ja
      > obawiam się, że będzie mój facet kiedy będziemy mieli własny
      dom....Czyli nie
      > robi kompletnie nic, matka musi go prosić kilka lat, aby naprawił
      schody. Co o
      > tym myślicie, bo mnie to martwi...

      I slusznie ...
      Bo ludzie sie nie zmieniaja tak z momentu na moment.
      Zastanowilabym sie na Twoim miejscu powaznie ... jak to sie
      mowi ... "czym skorupka za mlodu ... "
    • 1.xxx12345 Re: wątpliwości 27.08.08, 13:23
      co o tym myślę?? zamów stolarza, elektryka, hydraulika i będzie po problemie
      • i.nes Re: wątpliwości 27.08.08, 13:24
        1.xxx12345 napisała:

        > zamów stolarza, elektryka, hydraulika i będzie po problemie

        i upewnij się, że facet na to zarobi ;)
      • wanilinowa Re: wątpliwości 27.08.08, 19:07
        > co o tym myślę?? zamów stolarza, elektryka, hydraulika i będzie po problemie

        do tego: pokaż mu wszystko palcem, podetknij pod nos, nakarm, posprzątaj,
        wymuś... jednego nie rozumiem, po co jej mebel w WYŁĄCZNIE jej domu?
    • marzeka1 Re: wątpliwości 27.08.08, 13:24
      I słusznie się martwisz.Akurat mam 2 synów i naprawdę uważasz,że jestem dla nich panną służącą, któa wszystko za nich zrobi? Nie, równo, od zawsze pomagają w domu, sprzątają, robią zakupy, zaczynają się brać za gotowanie (bo to w życiu im się przyda).Jeśli czerpie wzór z ojca i nic nie robi, matka robi za to za służącą i obsługjącą 2 facetów- to jej problem,że na to pozwala. Chcesz mieć podobnie?
    • operatorkoparki Re: wątpliwości 27.08.08, 14:52
      protestuj zanim powiesz TAK
      bo to element ryzykowny:)
      chyba że chcesz być opiewana na forum Kurą Domową z wizją życia w poświeceniu
      czystej podłodze
    • amelkalexi Re: wątpliwości 27.08.08, 19:02
      Jesli tak Ci doskwiera instynkt opiekunczy, to postaraj sie o dziecko, ale
      WLASNE!!!! a cudzym niech sie mamuncia sama zajmuje. Len zostanie leniem i nic
      tego nie zmieni...nawet milosc, ktora zreszta szybko minie pod wplywem Twoich
      "jazgotow"...
    • clementinne Re: wątpliwości 28.08.08, 00:19
      irmena05 napisała:

      > Do tego jego ojciec jest taki sam, jak ja
      > obawiam się, że będzie mój facet kiedy będziemy mieli własny
      > dom....

      Będzie. Bo taki wzór mężczyzny zna, i będzie to kopiował. I każde
      inne zachowanie swojego ojca również. Nie zmieni się tylko dlatego,
      że zmieni się lokal, w którym mieszka.
    • viola.s Re: wątpliwości 28.08.08, 12:09
      Cos w tym jest, jeśli jest już dorosły i do tej pory nie nauczyl się, ze każdy
      ma jakies obowiązki, to ciezko chyba będzie wprowadzic w jego zycie nowe
      zwyczaje typu zrobienie Ci herbaty. Typowy rozpieszczony jedynak, z którego
      niestety możesz nie mieć zadnego pozytku, a przeciez w przyszłości nie może być
      wszystko na Twojej glowie. Jeśli jego ojciec tak postepuje, to oczywiście jest
      to "wzor" wyniesiony z domu, wziął przykład z ojca i uwaza, ze zachowanie jest
      jak najbardziej na miejscu. Porozmawiaj z nim, a jak się nie zmieni, zastanow
      się, czy chcesz dzielic zycie z człowiekiem, który nic z siebie nie daje.
      • irmena05 Re: wątpliwości 28.08.08, 12:16
        viola.s napisała:

        > Cos w tym jest, jeśli jest już dorosły i do tej pory nie nauczyl się, ze każdy
        > ma jakies obowiązki, to ciezko chyba będzie wprowadzic w jego zycie nowe
        > zwyczaje typu zrobienie Ci herbaty. Typowy rozpieszczony jedynak, z którego
        > niestety możesz nie mieć zadnego pozytku, a przeciez w przyszłości nie może być
        > wszystko na Twojej glowie. Jeśli jego ojciec tak postepuje, to oczywiście jest
        > to "wzor" wyniesiony z domu, wziął przykład z ojca i uwaza, ze zachowanie jest
        > jak najbardziej na miejscu. Porozmawiaj z nim, a jak się nie zmieni, zastanow
        > się, czy chcesz dzielic zycie z człowiekiem, który nic z siebie nie daje.


        No właśnie, pomimo rozmowy on uważa że w jego zachowaniu właściwie nie ma nic
        dziwnego. Tak czy siak stwierdził, że postara się zmienić dla mnie, ale nie wiem
        na ile to jest możliwe.
        • marzeka1 Re: wątpliwości 28.08.08, 12:26
          "No właśnie, pomimo rozmowy on uważa że w jego zachowaniu właściwie nie ma nic
          dziwnego'- a jak ma być coś dziwnego, skoro postrzeganie kobiety jako służącej wyniósł z domu? Czy może się zmienić, może, ale wymaga to od ciebie duuużej determinacji i z jego strony chęci zmiany- mój mąż to jedyny synek w rodzinie, w któej były 3 siostry, królewicz, który pracą domową rąk nie kalał- ponieważ od początku wykluczyłam opcję "jestem na każde twoje skinienie jak mamusia", po prostu musiał się zmienić i chyba chciał.O szoku szwagierek,że mój mąż może wszystko w domu świetnie zrobić i nie potrzebuje wyręczenia, wspominać nie muszę (a jestem już 19 lat po slubie).Najlepiej sprawdza się model partnerki, wypróbowałam, działa.
    • nonoa Re: wątpliwości 28.08.08, 13:48
      Moim zdaniem, Twoje wątpliwości sa bardzo uzasadnione - niestety. "Czego Jaś
      się nie nauczył, tego Jan nie będzie umiał". Jeśli już widzisz, że Twój partner
      nie jest chętny do domowych robot to krzyżyk na drogę, chyba że do końca życia
      chcesz o wszystko się prosić, ciągle prosić i prosić o naprawienie klamki...
      Chyba bym tego nie zniosła.
      • agaoki Re: wątpliwości 28.08.08, 15:55
        oj baby, baby... a jakby pisał facet, że jego dziewczyna nie umie i nie lubi
        gotować, albo prasować, albo piec?
        to też byście kazały mu ją rzucić albo zatrudnić kucharkę?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja