Dodaj do ulubionych

Zdany egzamin-sukces czy pelna norma?

30.08.08, 14:11
Ostatnio uslyszalam,ze zdany egzamin nie mozna uznac za sukces,bo
jesli sie chodzi do szkoly/studiuje to zdanie egzaminow pownno byc
pelna norma.Jesli chodzi natomiast o radosc po zdanym egzaminie to
jest to jedynie przejaw,ze praca sie oplacila.A przeciez zdarza
sie,ze sa jakies beznadziejne przedmioty/fakultety,ktore "nabijaja"
godziny wykladowcom,ktorzy robia trudny egzamin,jakby to byl
najwazniejszy przedmiot.I zdawanie takich egzaminow jest jakby
sukcesem.A moze sie myle?Jak to w koncu jest-uwazacie,ze zdanie
egzaminu na studiach czy z prawa jazdy,uzyskanie pracy,zakonczenie
jakiegos kursu i otrzymanie z niego certyfikatu jest czyms zwyklym?
Nie ma w tym ani odrobiny sukcesu?Wydaje mi sie,ze przy takim
mysleniu nikt niczego swietnego nie osiagnal.
Obserwuj wątek
    • w-kropki-kratka Re: Zdany egzamin-sukces czy pelna norma? 30.08.08, 14:28
      niezdany egzamin - porazka
      zdany egzamin- sukces
      radosc ze zdanego egzaminu- norma

      pozdrawiam :)
    • bertrada Re: Zdany egzamin-sukces czy pelna norma? 30.08.08, 14:34
      Ja myslę, że radość ze zdanego egzaminu zaniża samoocenę. ;P
      W końcu trzeba przecież wychodzić z założenia, że jest się tak mądrym i zdolnym,
      że zdanie jakiegokolwiek egzaminu to jak splunięcie. I jak stres egzaminacyjny
      to obniża. Niemalże do zera. ;))
      • mgla_1 Re: Zdany egzamin-sukces czy pelna norma? 30.08.08, 18:00
        bertrada napisała:

        > Ja myslę, że radość ze zdanego egzaminu zaniża samoocenę. ;P
        > W końcu trzeba przecież wychodzić z założenia, że jest się tak mądrym i zdolnym
        > ,
        > że zdanie jakiegokolwiek egzaminu to jak splunięcie. I jak stres egzaminacyjny
        > to obniża. Niemalże do zera. ;))

        Radość ze zdanego egzaminu jest chyba przejawem zaskoczenia wynikającego właśnie
        z zaniżonej samooceny.

        Dla mnie sukces oznacza dokonanie czegoś wydającego się być ponad normę
        możliwości, zdolności tak więc zdanie egzaminu przez zdolnego ucznia z
        przedmiotu, który nie sprawia mu żadnych trudności, nie jest wielkim
        osiągnięciem, choćby dla zupełnie innych osób stanowiło to jakieś wyzwanie.
    • mgla_1 Re: Zdany egzamin-sukces czy pelna norma? 30.08.08, 18:07
      intern-autka napisała:

      Jesli chodzi natomiast o radosc po zdanym egzaminie to
      > jest to jedynie przejaw,ze praca sie oplacila.

      Czy się opłaciła, to można jedynie zweryfikować dostając pracę, w której
      będziesz miała szansę spełnić się, związaną z twoim kierunkiem studiów. Radość
      raczej wynika z tego, że wzmacnia się twoja pozycja w jakiejś tam społeczności.
    • 5er Re: Zdany egzamin-sukces czy pelna norma? 30.08.08, 18:51
      zdanie egzaminu to wypełnienie kolejnego przykrego obowiązku,
      takiego, jak np. zapłacenie rachunku...
      • somekindofhope Re: Zdany egzamin-sukces czy pelna norma? 30.08.08, 19:33
        Z reguły im więcej tych egzaminów zdanych, tym mniejsze poczucie sukcesu po
        każdym z nich. Po prostu satysfakcja powszednieje. Nie jestem w stanie się
        cieszyć z piątki z egzaminu dłużej niż 1 dzień. Najczęściej po zdaniu jednego
        już myśli się o następnym, wtedy nie ma miejsca na delektowanie się sukcesem,
        ale człowiek ma większą motywację do pokonania kolejnego wyzwania. Co innego to
        te najważniejsze egzaminy, jak obrona pracy magisterskiej, doktoratu, zdobycie
        uprawnień zawodowych.
        • k2i 100% racji 30.08.08, 23:29
          zdajesz egzamin i zaraz po nim myślisz o następnym i kółko się zamyka
    • i.nes Re: Zdany egzamin-sukces czy pelna norma? 30.08.08, 20:13
      Wszystko, co w życiu robisz dobrze możesz zaliczyć po stronie sukcesów - nie ma
      znaczenia, co myślą inni, ponieważ Twoje osobiste sukcesy wzmacniają Twoje
      poczucie wartości. Dla jednych sukcesem jest zdobycie Everestu, dla innych
      ciasto bez zakalca :)
    • k2i kurcze trudna sprawa 30.08.08, 23:27
      dla osoby ambitnej to jest oczywistość, a dla osoby mniej ambitnej to sukces szczególnie gdy nie włożyła w to pracy

      Tak samo jest jak skończysz studia, chodzisz te pare lat... tracisz naprawdę masę nerwów i jeszcze więcej czasu a jak dostajesz ten upragniony dyplom to jest to takie oczywiste że zastanawiasz się co teraz??
      • 5er Re: kurcze trudna sprawa 31.08.08, 08:40
        k2i napisał:

        > dla osoby ambitnej to jest oczywistość, a dla osoby mniej ambitnej
        to sukces sz
        > czególnie gdy nie włożyła w to pracy
        >
        > Tak samo jest jak skończysz studia, chodzisz te pare lat...
        tracisz naprawdę ma
        > sę nerwów i jeszcze więcej czasu a jak dostajesz ten upragniony
        dyplom to jest
        > to takie oczywiste że zastanawiasz się co teraz??

        dyplom jest "środkiem", nie celem
        • i.nes Re: kurcze trudna sprawa 31.08.08, 09:53
          5er napisał:

          > dyplom jest "środkiem", nie celem

          ano właśnie :)
    • nadinka_nadinka norma, n/t 31.08.08, 08:11

    • cioccolato_bianco Re: Zdany egzamin-sukces czy pelna norma? 31.08.08, 08:57
      raczej norma, chyba ze to jakis nadzwyczajny egzamin
    • wyssana.z.palca Re: Zdany egzamin-sukces czy pelna norma? 31.08.08, 09:13
      to zalezy.. powiem tak, wczesniej studiowalam filozofie i tam
      egzaminy to byl pikus, nie wyobrazalam sobie nawet ze moglabym
      egzaminu nie zdac. to byla czysta formalnosc. teraz, na drugim
      kierunku, nie jestem juz taka pewna czy przejde na nastepny rok :),
      egzaminy sa trudne i po zdaniu ciesze sie tak, ze bardziej chyba nie
      mozna :)
    • carla.bruni Re: Zdany egzamin-sukces czy pelna norma? 31.08.08, 09:23
      kazda nawet mala rzecz jest dla mnie sekcesem. zdany egzamin = sukces. pozdrawiam:).
    • drugie_wcielenie Re: Zdany egzamin-sukces czy pelna norma? 01.09.08, 01:40
      jesli inni mieli trudnosc ze zdaniem tego egzaminu, to uznaj to za sukces.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka