Skrzywdzona Mysz

09.09.08, 00:05
Wczoraj zmieniłem sobie nick i poszedłem na Forum Biuściatych po opinię pań na temat mojego nowego nicku. Zadałem żartobliwe pytanie: czy kobietę można poderwać na piękny nick? Tylko tyle. Wątek mi natychmiast wykasowno, więc poszedłem ze skargą na Forum Mężczyźni, a tam z kolei dowiedziałem się o istnieniu tego forum. Przy okazji rozmawiałem tam z jedną panią, która broniła postawy Biuściastych, sugerując, że forum musi się bronić przed takimi jak ja internetowymi onanistami. Przy okazji zarzucono mi, że chciałem poderwać kobietę z dużym biustem. Czysta megalomania. Dlaczego niektóre kobiety interpretują niewinny kontakt jako podryw? Zwłaszcza, że pytanie było do tłumu. To jest niezdrowe przecież. Trąci mi to na jakąś obesję na punkcie swojego biustu. Zresztą odpisałem, że ja bardziej cenię u kobiety walory umysłowe niż nadmiar tkanki tłuszczowej.
Mam dwa pytania.
1. Czy mam ładny nick?
2. Czy kobiety z dużym biustem są bardziej narażone na megalomanię?
    • kleomilka Re: Skrzywdzona Mysz 09.09.08, 00:07
      Nick piekny. Filozofia wyzszego stopnia! ;)
      A duze biusty nie leza mi w guscie. Male jedrne - to jest to.
      A szanowna mysz jakie biusty preferuje? :D
      • szanowna.mysz Re: Skrzywdzona Mysz 09.09.08, 00:15
        Dziękuję za komplement. W nowym nicku czuję się jak w nowym ubraniu. I dlatego chciałem wiedzieć, czy wyglądam jak dżentelmen w garniturze czy jak żul w kraciastej marynarce.
        Ja preferuję biusty średnie, małe też mają dużo uroku, starzają intymną atmosferę. Za dużymi nie przepadam, bo takowe według mnie są na dłuższą metę przytłaczające dla psychiki. Ale to oczywiście kwestia gustu.
        • kleomilka Re: Skrzywdzona Mysz 09.09.08, 00:24
          Szanowna mysz, to tylko w krawacie, a ja Cie widze we fraku nawet. :)
          I calkowicie rozumiem, ze mysz (nawet szanowna) moze przytlaczac
          duzy biust!
          • szanowna.mysz Re: Skrzywdzona Mysz 09.09.08, 00:36
            Frak mi bardzo przypadł do gustu:) Dziękuję. To forum ma zupełnie inną atmosferę. Nie ma terroru biuściastych. Ale pewnie trochę czasu upłynie, zanim zejdzie mi opuchlizna po razach, jakie otrzymałem na forum Lobby B.

            "I calkowicie rozumiem, ze mysz (nawet szanowna) moze przytlaczac
            > duzy biust!:

            :)
            Dla takich jak ja - mniej to więcej. Zresztą po tym, co mnie spotkało ze strony biuściastych, będę miał teraz pewnie sporą rezerwę wobec takowych kobiet.
            • mallina Re: Skrzywdzona Mysz 09.09.08, 00:39
              szanowna.mysz napisał:
              Zresztą po tym, co mnie spotkało ze strony
              > biuściastych, będę miał teraz pewnie sporą rezerwę wobec takowych kobiet.

              pewnie małzonki to nie zmartwi:-)
              • szanowna.mysz Re: Skrzywdzona Mysz 09.09.08, 00:41
                Podejrzewam, że nie:) Ale powtarzam raz jeszcze - poszedłem tam z czystymi intencjami.
                • mallina Re: Skrzywdzona Mysz 09.09.08, 00:44
                  to znaczy jakie miales oczekiwania?
                  zanim cos tam napisales, to pewnie poczytales pare watkow itd., czyli mogles sie
                  zorientowac w tematyce forum. o tym, ze nie jest to forum na temat podrywania.
                  mogles zadac swoje pytanie np. na forum towarzyskie czy innych tego typu i
                  pewnie odpowiedzi bylaby ilosc Cie satysfakcjonujaca.
                  • szanowna.mysz Re: Skrzywdzona Mysz 09.09.08, 00:55
                    Nie miałem żadnych oczekiwań i daję słowo, że nie zdążyłem tam przeczytać ani jednego wątku. Wpadłem tam przypadkowo, bo szukałem jakiegoś forum dla kobiet. Nie poszedłem na forum towarzyskie, bo nie miałem intencji podrywania. A ponadto pytanie moje było tak absurdalne, że wiadomo było, że to żart. Bo nikt trzeźwo myślący chyba nie myśli, że można kogoś poderwać na nick. Ale okazało się, że z biuściastymi nie ma żartów.
    • kitek_maly Re: Skrzywdzona Mysz 09.09.08, 00:31

      > Wczoraj zmieniłem sobie nick i poszedłem na Forum Biuściatych po opinię pań na
      > temat mojego nowego nicku. Zadałem żartobliwe pytanie: czy kobietę można poderw
      > ać na piękny nick? Tylko tyle. Wątek mi natychmiast wykasowno, więc poszedłem z
      > e skargą na Forum Mężczyźni,

      I nie masz zielonego pojęcia, dlaczego wykasowano Twój post?
      • szanowna.mysz Re: Skrzywdzona Mysz 09.09.08, 00:39
        A niby co w tym zdaniu było tak gorszącego, żeby wykasować wątek?
        • kitek_maly Re: Skrzywdzona Mysz 09.09.08, 00:49

          Założyłeś wątek na nie tym forum co trzeba. Forum biuściastych to forum o bardzo
          wąskiej tematyce. To czy kobietę można poderwać nickiem wykracza poza jej
          zakres. Tu owszem, możesz pogadać o bzdurach. A z tamtą kasacją jak najbardziej
          się zgadzam.
          • szanowna.mysz Re: Skrzywdzona Mysz 09.09.08, 01:00
            Odwiedziłem już dużo forów, niektóre o równie zawężonej tematyce, ale nigdzie nikt tak fanatycznie nie trzymał się obranej linii. To jest zwykły fanatyzm. Fanatyzm w imię wielkiego biustu.
          • diabel-tasmasnki Re: Skrzywdzona Mysz 10.09.08, 09:29
            >...Forum biuściastych to forum o bardz o wąskiej tematyce. To czy >kobietę
            można poderwać nickiem wykracza poza jej zakres.

            Moje posty tez zostały wykasowane z forum biuściastych, a ja chciałem pogadać o
            cyckach, i stanikach. Chciałem dowiedzieć się jakim to cudem tym paniom udaje
            się w ciągu kilku chwil powiekszyć rozmiar cycków. Ten cudowny rozrost cycków
            zdarza sie tam masowo podczas doradzania rozmiaru stanika. Wpada tam jakiś
            ku..szon z miseczką naciąganą B i po kilku chwilach ma miseczkę G - cud, czy
            tylko manipulacja metody mierzenia by poprawić samopoczucie? Nawet galerie tego
            procederu przedstawiły na forum. Chciałem poznać metodę z pomocą której udaje im
            sie dochodzić w tym doradzaniu do monstrualnej miseczki J. Ba skoro tak udaje im
            się zwiększać cycki za pomocą metody mierzenia to podałem swoje wymiary i
            poprosiłem by dobrały stanik dla mnie - to miało być wykazanie im że błądzą
            przez sprowadzenie sprawy do absurdu, bo bez wątpienia absurdem byłoby gdyby
            okazało sie że powinienem nościć stanik z miseczka D. Jak widzisz moje posty
            były zdecydowanie zgodne z tematyka forum - a mimo to były wykasowywane.
            Zdecydowanie ku..szony z forum biuścastych mają jakieś ałka na mózgu. Wydaje
            sie że te baby maja jakąś paranoje związaną z cyckami i poczuciem własnej
            kobiecości
            • ingeborg Re: Skrzywdzona Mysz 18.09.08, 00:35
              Stary, pieprzysz głupoty.

              Może lubisz cizie, które naciągają na dwie piłki do nogi stanik o
              rozmiarze piłek do tenisa (tłumaczę obrazowo, żebyś zrozumiał), ale
              dla większości kobiet nie jest to ani wygodne ani ładne, więc może
              określenie ku...szon zachowaj dla swojej szanownej mamusi.
    • nerri Re: Skrzywdzona Mysz 09.09.08, 01:00
      Wąska tematyka nic a nic nie związana z podrywaniem na nicki:P
      Słusznie Cię wykasowali:P:P

      Tam i tak ciężko się doszukać czegoś wśród tematycznych wątków:P
      Pozatym biuściaste i po innych forach chodzą:P

      Tak więc wszędzie zapytać możesz:P
      • szanowna.mysz Re: Skrzywdzona Mysz 09.09.08, 01:05
        Dostałem po mordzie, przychodzę spuchnięty i zapłakany, a tu nie ma żadnego współczucia dla poturbowanego:)
        A biuściastych już o nic nie będę pytał. Teraz autorytetem we wszelakich zagadnieniach są dla mnie kobiety z małym i średnim biustem. Bo widzę do czego prowadzi duży.
        • nerri Re: Skrzywdzona Mysz 09.09.08, 01:09
          Z ciekawości...do czego..bo nie zauważyłam objawów:P:P
          • szanowna.mysz Re: Skrzywdzona Mysz 09.09.08, 01:17
            Na podstawie moich wczorajszych przeżyć śmiem twierdzić, że kobiety z dużym
            biustem są zaborcze, nietolerancyjne i mają tendencję do przerobienia faceta na
            pantoflarza. To moja najnowsza analiza psychologiczna:)
            • nerri Re: Skrzywdzona Mysz 09.09.08, 01:20
              Ciekawa analiza...zwłaszcza biorąc pod uwagę podstawy które zostały
              użyte do jej przeprowadzenia:D:D
              Wykasowanie na forum dość ściśle tematycznym wątku zupełnie
              niezwiązanego z danym tematem...wstrząsające:D:D:D

              Ps. Nie wiesz co tracisz:P:P
              • szanowna.mysz Re: Skrzywdzona Mysz 09.09.08, 01:30
                "Ciekawa analiza...zwłaszcza biorąc pod uwagę podstawy które zostały
                użyte do jej przeprowadzenia:D:D "

                Na tym polega siła otwartego i spontanicznie działającego mózgu. Newton potrzebował jabłka, a ja - dużego biustu, aby odkryć głęboką prawdę:) Ale prawdę mówiąc - wolałbym oberwać jabłkiem niż biustem w imię olśnienia.

                A może nic nie tracę:)

                • nerri Re: Skrzywdzona Mysz 09.09.08, 01:35
                  Ja bym jednak uparła się przy "nawet nie wiesz co tracisz":))

                  I dobranoc...lece przytulić sie do amatora biuściastych - a raczej
                  przedstawicielki "gatunku":P:P:P:P
                  • szanowna.mysz Re: Skrzywdzona Mysz 09.09.08, 01:40
                    Dobranoc. Miłych snów.
            • dzikoozka Re: Skrzywdzona Mysz 09.09.08, 08:28
              To wszystko świeta prawda.
        • kleomilka Re: Skrzywdzona Mysz 09.09.08, 01:55
          Szanowna myszo we fraku!
          Pamietasz jakis wiersz ze swojego dziecinstwa? To pomysl o nim.
          Zapomnisz o widmie wielkich biustow.
          No, jaki to wiersz? :)
          • szanowna.mysz Re: Skrzywdzona Mysz 09.09.08, 02:06
            Coś mi się zdaje, Kleomilko, że na dobre pogrążyłem się w cieniu wielkich widomowych biustów:) Zadnego wiersza nie mogę sobie przypomnieć. Co najwyżej jakąś przypadkową zwrotkę wiersza Brzechwy o lokomotywie. W otchłani pamięci krąży mi jakiś wiersz o Leninie, jaki recytowaliśmy w drugiej albo trzeciej klasie podstawówki na apelu. Ale nie mogę sobie nic przypomnieć. Zresztą w kwestii widama wielkiego biustu nawet Lenin byłby bezbradny:) Rodzi się niepokojące pytanie, czy te ogromne biusty nie zaowocują u mnie traumatycznymi przeżyciami. Traumy się przecież nie wybiera.
    • szanowna.mysz Re: Skrzywdzona Mysz 09.09.08, 17:44
      Czuję się nieswojo, że pytanie o mój nick zostało przywalone biustami.

      Wczoraj zgłosiłem chęć uczestnictwa na forum zamkniętym dla miłośników kocurstwa, ale moja prośba została chyba odrzucona. Tak więc miłośnicy kocurstwa i biuściaste to raczej ta sama liga.
      • kadfael Re: Skrzywdzona Mysz 09.09.08, 17:51
        Nie docenili Twojego poczucia humoru? No cóz to forum biuściastych
        to forum ścisle poradnikowe, one tam zdaje sie nawet nie plotkują
        miedzy sobą.
        Co do nicku-śliczny! Kojarzy mi się z Ryczypiskiem.
      • kitek_maly Re: Skrzywdzona Mysz 09.09.08, 17:55

        > Czuję się nieswojo, że pytanie o mój nick zostało przywalone biustami.

        Oj dobra, nie jęcz już.
        :-P
        • szanowna.mysz Re: Skrzywdzona Mysz 09.09.08, 18:01
          "Nie docenili Twojego poczucia humoru?"

          To, że nie docenili mojego poczucia humoru to pół biedy. Gorzej, że potraktowano z buta człowieka kulturalnego. A ja uważam, że ludzi kulturalnych, podobnie jak dziewice, powinno się dobrze traktować. Choćby dlatego, że jest ich już tak niewielu.
          • kitek_maly Re: Skrzywdzona Mysz 09.09.08, 18:02

            Rany, ale nudzisz.
            Na pewno jesteś facetem?
            • szanowna.mysz Re: Skrzywdzona Mysz 09.09.08, 18:17
              Hmm... widzę, że mamy jakieś wygórowane wyobrażenie o facetach. Niestety, ja jestem statystycznym facetem, który potrafi trochę przynudzić, żeby otrzymać jakiś komplement. Może to nie jest najbardziej wyszukana forma relaksu, ale to i tak lepsze niż zabawianie znudzonych pań. A poza tym - dlaczego to faceci mają zabawiać kobiety a nie odwrotnie?
    • eeela Re: Skrzywdzona Mysz 09.09.08, 20:58
      Biedny żuczuś, wszędzie na ciebie krzyczą, nikt cię nie chce pogłaskać.
      • szanowna.mysz Re: Skrzywdzona Mysz 09.09.08, 21:16
        To zbyt daleko idący wniosek. Mam wrażenie, że w biuściaste dominują tym wątku.
        Przemyślałem sprawę. Lobby Biuściastych obecnie jest w podobnej kondycji, co Partia w latach 60. Niby jakieś oznaki słabości, ale trzyma się mocno i każdy protest kończy się pałkowaniem. Przechodzę więc do głębokiej opozycji i poczekam na kolejne przypadki łamania praw człowieka.
        • eeela Re: Skrzywdzona Mysz 09.09.08, 21:25
          > Przemyślałem sprawę. Lobby Biuściastych obecnie jest w podobnej kondycji, co Pa
          > rtia w latach 60. Niby jakieś oznaki słabości, ale trzyma się mocno i każdy pro
          > test kończy się pałkowaniem.


          Ty jednak zdecydowanie potrzebujesz jak najszybciej jakiejś wyjątkowo
          dominującej kochanki, cobyś się uspokoił. Z twoich postów aż wionie pragnieniem
          bycia pałowanym przez stado biuściastych partyjnych działaczek :-D
          • szanowna.mysz Re: Skrzywdzona Mysz 09.09.08, 21:45
            Jeśli założymy, że duży biust jest jak marksizm - to przyznaję, kiedyś zachłysnąłem się "marksizmem", bo byłem młody i głupi. Ale gdy "marksizm" okazał się zwodniczą filozofią życia, gdy ujrzałem jego prawdziwe oblicze, zrozumiałem, że tylko inny system może godnie zaspokoić potrzeby głodnych robotników.
            Dla biuściastych wielkość piersi jest równie ważna, co pochodzenie klasowe dla marksistów. Ja z kolei opowiedziałem się za duszą.
            • dziadek_54 Re: Skrzywdzona Mysz 09.09.08, 21:49
              A jakie to jest to prawdziwe oblicze marksizmu ?
              Powiedz prosze gdzie i kiedy je ujrzales ?
              • szanowna.mysz Re: Skrzywdzona Mysz 09.09.08, 22:04
                Myślę, że zbyt wcześnie mówić o błędach, nadużyciach i wypaczeniach. Ów marksizm był z początku bardzo kuszący, dawał nadzieję na lepsze jutro, ale im więcej człowiek się w niego zagłębiał, tym bardziej wzgórza materialistycznej dialektyki zasłaniały mu życiowe horyzonty.
                • dziadek_54 Re: Skrzywdzona Mysz 09.09.08, 22:11
                  Uuuu pojechaleś z gory.
                  Ja Ci powiem jezykiem duuzo prostrzym.
                  Jesli chodzi o marksizm to nikt , nigdy nie "wyprobowal" go.
                  To nie jest najglupszy z pogladow filozoficznych :)
                  Sporo słuchałem i czytałem ostatniego , polskiego marksisty,
                  prof. Bogusława Wolniewicza , naprawde polecam . Marksizm tyle ma z
                  tym co zafundowali nam lenin ze stalinem , co filozofia z
                  fizykoterapia. :)
                  • szanowna.mysz Re: Skrzywdzona Mysz 09.09.08, 22:17
                    "Jesli chodzi o marksizm to nikt , nigdy nie "wyprobowal" go.
                    To nie jest najglupszy z pogladow filozoficznych :)"

                    Wcale nie twierdzę, że jest to najgłupszy z poglądów filozoficznych. Ale w jaki sposób można wypróbować czy zastosować marksizm z pożytkiem dla człowieka?
    • diabel-tasmasnki Re: Skrzywdzona Mysz 10.09.08, 09:32
      Nie przejmuj się ku..szonami z forum biuściastych - wyraźnie brakuje im kilku
      szklanek w kredensie, a cycki przysłaniają horyzonty i uniemożliwiają racjonalna
      ocenę sytuacji.
      • szanowna.mysz Re: Skrzywdzona Mysz 10.09.08, 16:59
        Aż tak to ja się na nich nie gniewam. Odniosłem wrażenie, że na forum LB nie dopuszcza się do głosu mężczyzn. I nie rozumiem, dlaczego mężczyzna nie ma prawa poszerzyć swojej wiedzy na temat biustonoszy. Zeby się tylko nie okazało, że w świecie, w którym kruszą się ostatnie mury, biustonosz nagle zaczyna symbolizować podziały, niechęć i nietolerancję. Nawet jakbym zadał techniczne pytanie, to i tak by mnie stamtąd wyrzuciły. A to dyskryminacja. Ostatnio czytałem, że feministki podały do sądu jakiś klub golfistów, bo nie przyjmował kobiet. Mimo że był to klub prywatny. Zapomniałem wcześniej napisać, że biuściaste postraszyły mnie niejakim panem Ryśkiem, który w zastępstwie pań podobno odwzajemnia uczucia. Szkoda, że biuściaste postawiły na zamordyzm, a nie na rzetelną dyskusję.
        • dita.von.teese Re: Skrzywdzona Mysz 10.09.08, 18:24
          nick uroczy:)
          • szanowna.mysz Re: Skrzywdzona Mysz 10.09.08, 18:55
            Dziękuję, twój nick też mi się podoba. Kojarzy mi się trochę z Sophie von Teschen z filmu Iluzjonista:)
            • dita.von.teese Re: Skrzywdzona Mysz 10.09.08, 18:59
              a jakie jest Twoje poprzednie nickowe wcielenie? bo nie wiem, czy sie czasem nie
              znamy;)
              • szanowna.mysz Re: Skrzywdzona Mysz 10.09.08, 19:04
                Ratonsitoblanco i pomocnik.freuda. A Twoje?
                • dita.von.teese Re: Skrzywdzona Mysz 10.09.08, 19:17
                  acha, to nie znam, ale milo poznac:)
                  ja od poczatku pod tym nickiem
                  • szanowna.mysz Re: Skrzywdzona Mysz 10.09.08, 19:19
                    Mnie również:)
                    Gratuluję konsekwencji. Moje zmiany nicków to efekt postępu, że tak powiem - ewolucji duchowej.
        • diabel-tasmasnki Re: Skrzywdzona Mysz 11.09.08, 20:07
          nie rozumiem dlaczego miałbyś sie na nie gniewać? precziez to nie ich wina ze sa
          jakie są. Przypuszczam że przynajmniej część z nich cierpi na trisomię
          chromosomową xxx, to by wyjaśniało wielkie cyce i mały rozumek :)
    • liliann_a Re: Skrzywdzona Mysz 11.09.08, 01:12
      Kalkulator stanikowy powiedział mi, że mam rozmiar 55K . Jak sądzisz myszo, czy
      megalomania dopadnie mnie gdy będę spała na plecach i biust zaleje mi szyję z
      zamiarem podduszenia czy nadejdzie z rana, gdy niczego nie świadoma będę
      spożywać kawę? Bo się obawiam o swoją skromną osobę i krystalicznie czysty
      charakter :(.
      Chociaż z drugiej strony, już żyję z moimi cyckami sporo czasu i jeszcze nie
      chciały przeciągnąć mnie na złą stronę mocy. Ale wiadomo, atak z zaskoczenia
      jest najskuteczniejszy...
      • szanowna.mysz Re: Skrzywdzona Mysz 11.09.08, 05:17
        Droga Liliann,
        ze wstydem wyznaję, że nie mam rozeznania w rozmiarach kobiecych piersi, nie znam się na numeracji. Jestem jak prosty marynarz, który kierunek poznaje po rozmieszczeniu gwiazd, a nie przy pomocy wzorów matematycznych. Byłbym wdzięczny, jeśliby mnie ktoś oświecił. Na naukę nigdy za późno.
        Nie bój się własnych piersi, są niepowtarzalne i piękne. I domyślam się, że są duże. A to, że są duże, wcale nie oznacza, że muszą trafić do biustowego kołchozu, jakim jest pewne forum. Tam przypada w forumowym świecie najwięcej kilogramów biustu na 1 MB , ale czy najwięcej piękna? Piękno lubi subtelność i samotność. Z tego powodu nie ma czegoś takiego jak farma motyli, ale za to jest np. farma kur. Kur gdakających wrogo na widok każdego koguta. Nawet tego, co lubi przede wszystkim piać.
        Nie, nie lękaj się ciemności. W piersiach nie ma nic złego. Jedynie nastawienie do swoich piersi może być szkodliwe. Dzięki kobietom takim jak Ty wciąż wierzę w czar niewiast. Entuzjastki własnych piersi też nie mogą narzekać. Przynajmniej mają w życiu jakąś pasję,
        kłaniam się nisko i całuję piękne rączki,
        Szanowna Mysz
    • butters77 Zagadka:) 11.09.08, 15:50
      Zagadka: skąd można wysnuć wniosek o fanatyzmie, megalomanii, partyjniactwie, a przede wszystkim "zaborczości, nietolerancji i tendencji do przerabiania faceta na pantoflarza"?:) Z takiego oto DIALOGU
      (przywracam ku rozrywce dyskutantów:)

      Szanowna.myszo, gwarantuję Ci, że Twoja wypowiedź została skasowana tylko dlatego, że jest NIE NA TEMAT:) Tak, tak, istnieją fora, na których nie lubi się off-topów:)

      A jeżeli naprawdę - jak twierdzisz - chciałbyś poszerzyć swoją wiedzę na temat biustonoszy, zachęcam do postawy innej niż ta: "Daję słowo, że nie zdążyłem tam przeczytać ani jednego wątku" ;)
      Podrawiam:)

      P.S. W jednym z postów piszesz: "Ostatnio czytałem, że feministki podały do sądu jakiś klub golfistów, bo nie przyjmował kobiet. Mimo że był to klub prywatny". Dlaczego więc, myszo, podajesz nas do sądu", skoro jesteśmy forum prywatnym?;)
      • szanowna.mysz Re: Zagadka:) 11.09.08, 19:26
        Dziękuję za przywrócenie wątku:)
        Z tym sądem to byłoby zbyt dużo kłopotów:) Ale rozważałem możliwość, żeby interweniować emailem u Adama Michnika.
        Na Twe pytania odpowiem wkrótce. Ożeniłem się z miłości, a nie dla pieniędzy, a to oznacza, że muszę iść do roboty. Choć osobiście wolałbym podyskutować.
        • szanowna.mysz Re: Zagadka:) 12.09.08, 03:26
          Przychodzę z roboty i widzę, że wątek znów skasowany. Biuściaste, biuściaste, co wy wyrabiacie?...
          Forum Lobby Biuściastych jest jak Rosja: niby gadki o demokracji itepe, a jak przyjdzie co do czego - to i tak zwycięża wariant putinowski. Ile trawała odwilż? Pięć minut? A może godzinę? No ale mimo wszystko coś drgnęło.
          • besame.mucho Re: Zagadka:) 18.09.08, 00:11
            Szanowna Myszo,
            kilka luźnych uwag nasuwających się po przeczytaniu tego wątku
            (pozwolę sobie zebrać wszystkie razem, zamiast odpowiadać na kilka
            różnych postów):
            (1) Zbędna niechęć do kobiet z dużymi biustami. LB jest, że się tak
            wyrażę, wszechbiuściaste.
            (2) Grzeczne byłoby przed założeniem nowego wątku na obcym forum
            pobieżnie choć przejrzeć wątki zaznaczone jako szczególnie ważne. W
            nich przeczytałbyś, że LB jest forum, które ma służyć jako poradnik
            dla osób poszukujących informacji o bieliźnie. Jako takie nie może
            pozwalać sobie na zachowywanie wątków, które nie są związane z
            tematyką forum, bo w ich gąszczu trudno byłoby odnaleźć te z
            rzetelnymi informacjami. Niezależnie od tego czy wątki te są
            zakładane przez mężczyzn czy przez kobiety i czego dotyczą.
            (3) Mężczyźni zainteresowani bielizną i piszący na jej temat piszą
            na LB i mają się świetnie.
            (4) Protesty na LB nie kończą się "pałkowaniem" (jak nazywasz
            usuwanie postów), o ile są to protesty związane z tematem.
            (5) "Dla biuściastych wielkość piersi jest równie ważna, co
            pochodzenie klasowe dla marksistów." Marksiści hierarchizowali
            klasy. Osoby piszące na LB nie wychwalają dużych/małych biustów
            gardząc odpowiednio małymi/dużymi. Wręcz przeciwnie, szukają
            bieliźnianych rozwiązań niezależnie od rozmiaru biustu.
            (6) Większość teorii marksizmu jest tak szerokich, że nieobalalnych,
            przez co mało wnoszących. Pozostałe są interesujące, ale bardzo
            dyskusyjne.
            (7) Nazywanie marksizmu najgłupszą teorią filozoficzną jest nie na
            miejscu. Było w końcu tylu postmodernistów :>.
            (8) Nick jest sympatyczny.
            (9) Demokracja na forum to nie synonim zezwalania na śmiecenie.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja