Dodaj do ulubionych

Mężczyźni

12.10.03, 06:10
Na jednym z forów prywatnych, pojawiło się pytanie, co sądzimy o mężczyznach.
Temat wydaje mi się na tyle interesujący, że chyba warto przenieść go na
szersze wody.

Moim zdaniem, mężczyźni są szpanerscy, pod zewnętrzna warstwą na pokaz nie ma
naprawdę nic. Więcej pokazują niż są naprawdę warci. Zdarzają sie jednak
pośród nich prawdziwe perełki. Najczęściej mniej efektowni, przy bliższym
poznaniu fantastyczni.
Obserwuj wątek
    • Gość: lola Re: Mężczyźni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.03, 09:44
      Są bardzo rózni.Znam facetów- skały- stanowczy, twardzi, nie lubiacy sprzeciwu
      i facetów mimozy, tych trzeba ciagle pocieszac, pomagac, podejmowac za nich
      decyzje.Dlatego nie wrzucam wszystkich do 1 worka.Bardzo natomiast imponuja mi
      mezczyźni którzy potrafia wszystko zreperowac, naprawic, nigdy sie nie zawiode
      jak poprosze o pomoc.Facetowi, który nie bardzo wie jak zmienic koło w
      samochodzie ,od razu spadaja u mnie notowania.
      • katrina1 Re: Mężczyźni 12.10.03, 13:11
        Mężczyźni mnie rozczarowują głównie. Nie można im ufać, zawsze grają w
        przeciwnej drużynie, dbają tylko o własne interesy.
        Niewiele rozumieją i niewiele chcą zrozumieć. Często mają pstro i pusto
        w głowie, co na ogół zarzucają kobietom. Interesuje ich tylko dobry ubaw, kasa,
        i seks.
        Kobiety traktują bardzo przedmiotowo, istnieją dla niech tylko te, które IM się
        podobają- reszta jest bezwartościowa i zasługuje jedynie na lekceważenie.
        Niewiele z siebie dają, uczucia kobiet, ich świat to dla nich "pierdoły"
        którymi nie warto się zajmować, ważne sprawy to robienie kasy i dobra zabawa.
        Nie rozumiejąc kobiet nazywają je głupimi. Sa zadufani w sobie i mają na wyrost
        mniemanie o swoich walorach.
        Nigdy tez nie zaimponował mi swoim intelektem mężczyzna, na ogół myślą dość
        powierzchownie i w wąskim zakresie. Za to spotkałam kilka tak błyskotliwych
        kobiet, że aż paznokcie gyzłam z zazdrości.
        Uważam też, ze to emocjonalni analfabeci. Jestem kobiecym odpowiednikiem
        mizoginisty, ale mając ojca, trzech braci i paru chłopaków naprawdę miałam
        okazję dogłębnie poznać męska psychikę
        i jestem przygnębiona.
    • malen_a Re: Mężczyźni 12.10.03, 13:27
      ale Wam wspolczuje, to naprawde zadna nie spotkala takich zupelnie normalnych
      mezczyzn, dla ktorych nie tylko sie liczy seks i kasa?? po prostu nie wierze,
      bo sama mam chyba szczescie , ze mojej okolicy sa sami cudowni mezczyzni:
      troskliwi, czuli a jednoczesnie bardzo silni i mescy
      • katrina1 Re: Mężczyźni 12.10.03, 14:37
        Sama sobie też współczuję, bo dla mnie "normalny" mężczyzna, to właśnie taki,
        jakiego opisałam w poprzednim poście. Strasznie chciałabym spotkać jakiegoś
        fajnego, mądrego i dobrego faceta, ale już chyba zwątpiłam.
        Ostatni mój "narzeczony" gdy rozstawaliśmy się zdjął i zabrał abażur z lampy,
        który kupił mi w prezencie imieninowym (normalny abażur, nie jakiś kosztowny)
        więc muszę jechać właśnie do IKEA kupić sobie nowy. Poczuł się obrażony więc
        zabiera wszystko za co zapłacił. No i dobrze. Kasa go boli najbardziej.
        Żałosne, prawda? Nie chodzi o ten durny abażur ale ta debilna, męska
        małostkowość jest obrzydliwa.
        • mastercool Re: Mężczyźni 12.10.03, 15:19
          Mężczyźni często mają zimne serca i kombinują "co ja z tego będę miał".
          To prawda. Są wyrachowani w związkach z kobietami. Będąc związany z kobietą
          dużo starszą ode mnie czasem jestem zażenowany komentarzami moich kumpli na ten
          temat. Oni nie potrafią sobie wyobrazić, że to jest prawdziwa miłość tylko
          radzą mi sobie wszystko przekalkulować- jak to będzie za kilka lat, jak ona
          będzie wyglądać no i wogóle kierować się głównie własnym interesem i wygodą.
          • Gość: Zdzichu Prawda o kobietach IP: *.acn.pl 12.10.03, 15:35
            Oj kobity, kobity, jak w końcu trafia się wam tzw. Ideał, czyli czuły,
            opiekuńczy, domowy i kochający, to mówicie że z nim nudno, że tracicie życie i
            zajmujecie się dorabianiem mu rogów.

            Od wieków największym wzięciem cieszą się wyrachowani dranie, umiejętnie
            dozujący czułe słówka, atrakcje i życiową adrenalinkę. To dla takich rzucacie
            wszystko i wszystkich, zazwyczaj z jak najgorszym końcowym skutkiem. Ale wtedy
            uderzacie w śpiewkę "przynajmniej mam piękne wspomnienia...".

            I Takie to z Was biedne stworzenia hahahahaha
            • matrek Re: Prawda o kobietach 12.10.03, 19:25
              Cos w tym jest.
            • kraszan1 Re: Prawda o kobietach 13.10.03, 17:16
              Gość portalu: Zdzichu napisał(a):

              > Oj kobity, kobity, jak w końcu trafia się wam tzw. Ideał, czyli czuły,
              > opiekuńczy, domowy i kochający, to mówicie że z nim nudno, że tracicie życie
              i
              > zajmujecie się dorabianiem mu rogów.
              >
              > Od wieków największym wzięciem cieszą się wyrachowani dranie, umiejętnie
              > dozujący czułe słówka, atrakcje i życiową adrenalinkę. To dla takich rzucacie
              > wszystko i wszystkich, zazwyczaj z jak najgorszym końcowym skutkiem. Ale
              wtedy
              > uderzacie w śpiewkę "przynajmniej mam piękne wspomnienia...".
              >
              Samo życie panie dziejku... Zgadzm się z przedmówcą w 100 procentach.

              Jak mawiał pewien rosyjski generał stając przed problemem taktycznym: "bez
              wodki nie rozbieriosz"

              pzdr
              -K

              ---------------------------------------
              Ja nie jestem hakerem, ta pani przyszla tu z tymi plikami i z nimi wychodzi
    • soczewica mój jest najukochańszy :) 12.10.03, 15:54
      rzadko się tym chwalę publicznie bo w jakiś sposób wydaje mi się to, hm,
      niestosowne (nie należy płoszyć własnego szczęścia upubliczniając je - to moje
      zdanie) ale teraz muszę zareagować ;)
      nie zawodzi mnie.
      jest według moich kryteriów facetem idealnym.
      nie zgadzam się z postawioną tezą że tylko ci mniej efektowni są lepsi - dla
      mnie to on jest najatrakcyjniejszy, a różne tam delągi i żebrowskie są przy nim
      pryszczatymi chłoptasiami z pierwszej licealnej :)
      a oprócz miłości - zwyczajnie go lubię. i razem pijemy piwo. w pieleszach
      domowych.
    • tralalumpek Re: Mężczyźni 12.10.03, 17:27
      kaska75 napisała:

      >
      > Moim zdaniem, mężczyźni są szpanerscy, pod zewnętrzna warstwą na pokaz nie
      ma naprawdę nic. Więcej pokazują niż są naprawdę warci. Zdarzają sie jednak
      > pośród nich prawdziwe perełki. Najczęściej mniej efektowni, przy bliższym
      > poznaniu fantastyczni.



      Mój mężczyzna (mąż)jest:
      - atrakcyjny
      - inteligentny
      - z poczuciem humoru (bawi zawsze towarzystwo)
      - wykształcony (2 fakultety + "dodatki")
      - z dobrymi manierami
      - uwielbia mnie ponad wszystko i okazuje to w najdrobniejszych
      sytuacjach
      - dobry
      - wyrozumiały
      - szczery
      - otawrty, zawsze wiem czego sie moge po nim spodziewać
      - spokojny, nigdy się nie kłócimy, nie wyobrażam sobie żeby podniósł głos na
      kogokolwiek
      - moge z nim o wszystkim porozmawiać i wiem, że mam w nim przyjaciela

      ......

      myślę że mogłabym jeszcze dużo pozytywnych zdań o nim napisać ale to nieważne,
      ważne jest to, że ja mam od lat wspaniałego mężczyzne przy swoim boku i staram
      się, żeby nigdy nie zawiść jego dobroci
      • Gość: MISIA Wieprze i perły IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.03, 17:58
        Z moich doświadczeń wynika ,że Ci faceci , którzy tak przedmiotowo traktują
        Was,są z reguły pupilkami swoich mamuś.Kiedyś inna kobieta zrobiła
        niedźwiedzią przysługę tej młodszej.
        Mnie też się przytrafił podobny związek, na szczęście mnie zostawił, choć to
        bardzo przeżyłam,myslałam ,że się moje życie już skończyło na zawsze.Byłam jak
        trup za życia.
        Od kilku lat jestem ze swoją Perełką , jest wrażliwy , zaradny , pracowity i
        uczciwy , atrakcyjny i ma mnóstwo zainteresowań ,które pokrywają sie z
        moimi.Mogę na nim polegać ,wiem ,że nie zabierze mi klosza (tak jak tu któraś
        z was pisała)gdybyśmy się rozstali.Zresztą nie bierzemy tego nawet pod
        uwagę .Wiele razem przeszliśmy,jak stare dobre małżeństwo.
        Życzę wszystkim dziewczynom spotkania i zauważenia na swojej drodze faceta-
        Perełki, a omijajcie szerokim łukiem Wieprze!
    • Gość: Radek Zdzichu masz 100% racji... IP: *.dialsprint.net 12.10.03, 17:55
      zawsze ten dreszyk emocji je podkreca.
      • katrina1 Re: Zdzichu masz 100% racji... 12.10.03, 18:33
        Głupoty gadacie, koledzy. To jest dobre usprawiedliwienie waszego skurwysynstwa
        "o, jestem taki zimny drań bo to kobiety kręci najbardziej" A to kompletna
        bzdura służąca jedynie poprawie waszego własnego wizerunku i samopoczucia.
        Ja osobiście usycham z tęsknoty za zwykłym, dobrym facetem.
        I jak widzicie wszystkie wypowiadające się tu kobiety szanują swoich facetów za
        ich dobroć. Więc coś w tym jest. Zimne dranie potrafią jedynie zbrukać
        i ubabrać, zniszczyć. Nic ponadto.
        • Gość: Zdzichu Re: Zdzichu masz 100% racji... IP: *.acn.pl 12.10.03, 18:58
          Katrina myślisz życzeniowo. Świat nie będzie taki jak chcesz, tylko dlatego że
          Ty masz akurat takie a nie inne poglądy.

          To, co napisałem wziąłem z życia i wielu przykładów które zresztą opisywałem w
          detalach na swoim forum prywatnym (niestety zamknęli mi je w wakacje). W
          najbliższym otoczeniu mam kilka przypadków kobiet dorabiających z fasonem rogi
          swym mężom-ideałom (wg Twojej klasyfikacji).

          Owszem, są kobiety, które "usychają z tęsknoty za zwykłym, dobrym facetem", ale
          to zazwyczaj te, które już sporo w życiu przeszły, parę razy się dotkliwie
          sparzyły i zazwyczaj przekroczyły trzydziechę, czyż nie jest właśnie tak
          Katrino?!
          • Gość: m Re: Zdzichu masz 100% racji... IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 12.10.03, 19:42
            Hej Zdzichu, musze sie z Toba nie zgodzic (a zgodzic z Katarina). Nie mam 30
            lat. Nie kreca mnie faceci-dranie, faceci-agresywni, faceci-lubiacy wzbudzac
            strach etc. Ja mam czuc sie przy tym "jedynym" bezpiecznie a nie mam sie go
            bac. W zyciu jest wystarczajaco duzo stresu, zeby jeszcze miec go w domu.

            pozdrawiam,
            :)
          • katrina1 Re: Zdzichu masz 100% racji... 12.10.03, 20:02
            Akurat mieszkam w takim kraju, gdzie trzydziecha to nie jest zaden problem.
            W tym wieku kobiety dochodzą do wniosku ze skończyło się dzieciństwo i zabawa
            i trzeba się powoli rozejrzeć za jakimś gościem do życia;-) Tak że polska miara
            wiekowa co do kobiet zupełnie nie ma tu zastosowania i nie w tym problem.
            Tak sobie myślę, że właśnie znam przypadek, gdy kobieta traktuje faceta jak psa
            (podwórzowego na dodatek) a on za nią szaleje. Wniosek prosty jak drut: faceci
            uwielbiają zimne suki i tylko takie poważają. Co ty na to?
            Ja jestem naprawdę zmęczona facetami, tym że zawsze okazywali się kimś innym
            niz myślałam, i za nic nie mozna traktować ich poważnie bo sami tego nie chcą.
            Mogłabym długo pisać na temat, ale zanudziłabym śmiertelnie bo to nic ciekawego.
            Naprawdę nie uwierzę, że istnieją kobiety które uwielbiają zimnych drani
            i cięzkie przeprawy z nimi, popsute życie. Może tylko jakieś spaczone kobiety.
    • titus_flavius interesujący przedruk z FORUM 12.10.03, 20:36
      Tata - mężczyzna w obliczu klęski

      Kiedyś wystarczało, że zarobili na dzieci, dziś zajmują się nimi na równi z
      matką. Współcześni ojcowie padają pod naporem rodzinnych obowiązków.

      JONATHAN THOMPSON


      24.08.2003


      Piłkarz David Beckham, muzyk Bob Geldof, nawet premier Tony Blair - wszyscy
      zwani są "superojcami". Wzór oddanego, zaradnego ojca, przedstawiony w powieści
      Tony'ego Parsonsa "Mężczyzna i chłopiec" (angielski bestseler, określany
      jako "męska" wersja "Dziennika Bridget Jones" - przyp. FORUM), długo pozostawał
      ideałem wychowywania dzieci w męskim wydaniu.

      Atlas nie wyrabia

      Jednak w dzisiejszych czasach trzydziesto- i czterdziestoparoletni mężczyźni
      zaczynają odczuwać zbyt duże ciśnienie. Okazuje się, że coraz częściej mają
      trudności ze sprostaniem codziennym obowiązkom, usiłując być doskonali nie
      tylko w pracy, ale również w domu. Podczas gdy dawne pokolenia ojców musiały
      się skupić po prostu na finansowym utrzymaniu rodziny, dzisiejsi muszą gotować,
      zmywać naczynia, a także zmieniać pieluchy. Wielu z nich nie wytrzymuje takiego
      obciążenia.

      Doktor Tim Cantopher z Priory Clinic, ulubionej kliniki uzależnień wybieranej
      przez sławnych ludzi, nazwał nową chorobę syndromem Atlasa, nawiązując do
      imienia tytana z mitologii greckiej, zmuszonego przez Zeusa do podtrzymywania
      na swoich ramionach sklepienia nieba. - Syndrom Atlasa to stan fizyczny
      spowodowany nadmiernym stresem - mówi Cantopher. - Przejawia się utratą
      panowania nad sobą u ludzi, którzy za wszelką cenę chcą pokonać wszystkie
      przeciwności losu.

      Według niego syndrom Atlasa dotyka mężczyzn, którzy starają się "osiągnąć
      nieosiągalne". Chorzy mają depresję, czują się wycieńczeni i niespełnieni.
      Cantopher nazywa ten syndrom "przekleństwem silnych ludzi". Obecnie leczy on 34
      lekarzy pierwszego kontaktu, dotkniętych chorobą, a także mężczyzn wykonujących
      wiele innych zawodów, m.in. policjantów i nauczycieli.

      - Depresję uważa się zwykle za przypadłość dziedziczną, ale syndrom Atlasa to
      specyficzna choroba - kiedyś bardzo rzadka, lecz obecnie spotykana coraz
      częściej - mówi Cantopher. - Dotyka ona ludzi, którzy zwykle nie mają żadnych
      innych dolegliwości związanych ze stresem. To współczesny fenomen, wywołany
      zmianami społeczno-politycznymi, które kształtują rolę mężczyzny w dzisiejszym
      społeczeństwie.

      Trzeba umieć się poddać

      Według Cantophera również kobiety nie są odporne na syndrom Atlasa. Jednak
      najbardziej zagrożeni są mężczyźni odnoszący sukcesy. - Nie twierdzę, że
      kobiety nie cierpią na syndrom Atlasa, ale to mężczyźni, zwłaszcza mężczyźni
      zajmujący ważne stanowiska, masowo chorują - mówi Cantopher. - Ci ludzie
      starają się pogodzić zbyt wiele obowiązków. Słabsi narzekają, przekazują swoje
      zadania innym lub poddają się i choroba ich nie dopada. To najlepsi w końcu
      padają jej ofiarą.

      • titus_flavius Re: interesujący przedruk z FORUM II 12.10.03, 20:36


        ... ciąg dalszy

        Z wnioskami doktora Cantophera zgadza się Jack O'Sullivan, współzałożyciel
        Fathers Direct (brytyjskiego centrum informacyjnego dla ojców - przyp. FORUM) i
        redaktor naczelny magazynu "Dad" (Tata), ojciec dwojga małych dzieci. - Na
        świecie jest wielu przemęczonych mężczyzn. Dzisiejsze pokolenie ojców
        doświadcza ogromnej przemiany społecznej. Pracują równie ciężko - lub nawet
        ciężej - niż kiedyś, a przy tym mają znacznie więcej obowiązków w domu. Dlatego
        są zestresowani. Większość mężczyzn gdy zostaje ojcami zwiększa liczbę godzin
        pracy, ponieważ pojawia się kolejna osoba do wyżywienia, a dochód jest niższy,
        jeśli ich partnerka przez jakiś czas nie pracuje. Dodajmy do tego starania, aby
        być świetnym ojcem i w efekcie mamy wyczerpanie.

        37-letni Sanjay Sehgal i 44-letni Steven Harvey są ojcami i wykonują stresującą
        pracę. Obaj mają problemy, z którymi boryka się wielu mężczyzn. Sehgal,
        dyrektor ds. reklamy w firmie Emap, wydającej takie magazyny
        jak "FHM", "Arena", "Q" i "Smash Hits", mówi: Niekiedy czuję, że zajmuję się
        zbyt wieloma rzeczami naraz. Trudno zachować równowagę między pracą a domem,
        zwłaszcza jeśli twoje dziecko jest w wieku, w którym wymaga wiele uwagi.
        Porównałbym siebie do myszy biegnącej w kółko w kołowrotku.

        Silnik musi się zaciąć

        Harvey, jeden z dyrektorów oddziału Microsoftu, twierdzi, że rozpoznał u siebie
        i pokonał objawy podobne do opisywanych jako syndrom Atlasa. Ma pięcioro
        dzieci, w tym niespełna roczne bliźnięta. Oprócz wykonywania obowiązków w domu
        i pracy zajmuje się również hodowlą labradorów - obecnie pod opieką ma 40
        psów. - Doskonale rozumiem syndrom Atlasa - ta nazwa dobrze oddaje istotę
        choroby. Gdy jakieś aspekty twojego życia nie idą po twojej myśli, możesz
        skończyć, kręcąc się w kółko.

        - Myślę, że już wcześniej padłem ofiarą tej choroby, ale teraz próbuję ją
        pokonać - dodaje Harvey. - Fakt, że zaburzył się mój tryb życia oraz równowaga
        między godzinami snu i pracy w ciągu dnia, dotarł do mnie jakieś pięć miesięcy
        temu. Przełom nastąpił pewnego ranka, gdy tankując w drodze do pracy, przez
        pomyłkę do mojego samochodu z silnikiem Diesla wlałem benzynę. Przejechałem
        kawałek, zanim zaczął się krztusić i zgasł. Wtedy wiedziałem, że trzeba coś
        zrobić - zdałem sobie sprawę z tego, że się nie rozdwoję i muszę zmienić swoje
        życie.

        W ciągu ostatnich pięciu miesięcy Harvey sam stawił czoło problemowi: starał
        się rozpoczynać pracę później, wychodzić z niej o ustalonej godzinie i jeden
        dzień w tygodniu pracować w domu. - Myślę, że syndrom Atlasa istnieje i dotyczy
        wielu ludzi - mówi. - Ale jeśli rozpozna się tę chorobę, można ją pokonać.

        © The Independent
      • Gość: lola Re: interesujący przedruk z FORUM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.03, 21:22
        Moze w koncu zrozumieja kobiety, które normalka, maja 2 etaty, praca i
        dom.Nikt nad nimi sie nie uzala.
    • Gość: Marek Re: Mężczyźni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.03, 21:30
      Zdzichu ma racje , znam duzo takich przykladow , facet bardzo dobry , ale
      kobieta jest nim znudzona , albo nawet sie nim nie zainteresuje , wybierze
      palanta z ktorym bedzie sie meczyla cale zycie , albo bardzo dlugo.
      • Gość: lola Re: Mężczyźni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.03, 21:40
        Sprecyzuj pojecie dobry.
      • katrina1 Re: Mężczyźni 12.10.03, 21:43
        Wy chyba naprawdę macie coś z głową! Co najmniej 5 kobiet w tym wątku napisało
        jak bardzo sobie ceni dobroć u faceta, a faceci wciąż ta sama śpiewka z tym, że
        one jednak wolą palantów z którymi się męczą!
        Naprawde macie problem z logiką.
        Nudny facet to nudny facet, to zupełnie inna cecha niż dobroć, nie zawsze musi
        iść w parze.
        Nie znacie nudnych kobiet, że tak trudno to zrozumieć?
        • Gość: Zdzichu Re: Mężczyźni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.03, 23:21
          Katrino właśnia ta dobroć na dłuższą metę strasznie nudzi i drażni miłe Panie.
          I nie mów mi, że dobroć nie równa się nuda, bo się mylisz. Tak jest ten świat
          skonstruowany że dobro jest nudne, a zło pociągające i trzymające w napięciu.
          Dlaczego ludzie wolą oglądać kryminały niż dokumenty o życiu Matki Teresy?

          >Tak sobie myślę, że właśnie znam przypadek, gdy kobieta traktuje faceta jak
          > psa (podwórzowego na dodatek) a on za nią szaleje. Wniosek prosty jak drut:
          > faceci uwielbiają zimne suki i tylko takie poważają. Co ty na to?

          Nic. Każda generalizacja jest uproszczeniem i nie obejmuje wszystkich
          przypadków, jednak jeśli chodzi o wyczucie trendów to uwierz, że jednak ja mam
          rację.

          > Ja jestem naprawdę zmęczona facetami, tym że zawsze okazywali się kimś innym
          > niz myślałam, i za nic nie mozna traktować ich poważnie bo sami tego nie
          > chcą.

          Przede wszystkim Ty nie traktuj facetów zbyt poważnie, bo zdaje się że masz do
          tego skłonność. Nic tak nie wyzwala u faceta najgorszych instynktów jak
          poczucie, że kobieta z którą się przespał szaleńczo zabiega o jego względy i
          roi sobie z miejsca jakieś wizje przyszłościowego z nim pożycia.

          > Naprawdę nie uwierzę, że istnieją kobiety które uwielbiają zimnych drani
          > i cięzkie przeprawy z nimi, popsute życie. Może tylko jakieś spaczone kobiety.

          Kobiety chcą księcia z bajki, który będzie nosił na rękach, dawał kwiaty,
          zapewniał "program rozrywkowy" na wszelkich polach itp. Obycia z
          rzeczywistością dochodzą późno, a czasem wcale.

    • Gość: MS Re: Mężczyźni IP: 80.48.150.* 12.10.03, 23:57
      1. Szanowne Panie, wybierajcie sobie dobrych mezczyzn to i ci "zli" sie zmenia
      2. Drogie Panie, dobro kochajace, ilez z was wpierw sie gzilo i odrzucalo
      zaloty tych ktorzy dobre serca mieli w mysl zasady ze trzeba sie "wybawic"
      uczac nas tym samym ze nie dobro sie liczy, lecz wlasnie wyrachowanie.
      3. Nie miejcie do nikogo pretensji o wasze nie spelnione oczekiwania, to ze nie
      potraficie sobie wybrac nikogo odpowiedniego to nie meska wina, tylko wasza
      porazka, dla czego mnie jako faceta miala by obchodzic chec "ustatkowania sie"
      jakiejs panienki ktora juz na karku swym lata czuc zaczyna, skoro jako ze
      przeszedlem wszelkie stadia, upodlenia, odmiany dowartosciowania zdaje sobie
      teraz sprawe ze nie mam problemu z siegnieciem po to co mi sie podoba a w
      zamian za co nie musze dawac nic wiecej niz biore.
      • matrek Re: Mężczyźni 13.10.03, 07:19
        No, wylozyles kawe na lawe ;-)
      • katrina1 Re: Mężczyźni 13.10.03, 08:48
        Widzę, że wszystkiemu jak zwykle winne sa kobiety i tylko one powinne poddać
        się refleksji. Wy tylko jesteście tacy jakich was "stworzyłyśmy"? No ciekawe.
        Do wszystkich znanych mi negatywnych cech męskich dodam sobie jeszcze tą, że
        można z nich lepic jak z gliny, są bez charakteru i bez kręgosłupa.
        Jeszcze dodam tyle, że fakt, iż nie potrafisz spełnić niczyich oczekiwań to
        twoja porażka, a nie kogoś innego. Nikt nie ma obowiązku żyć z tobą ani
        cię "zmieniać". To, że ktoś czuje sie rozczarowany, to przykre- ale to tylko
        twoja porażka, że jesteś do dupy i życie z tobą to żadna przyjemność.
        Poza tym ja nie wiem z czym wam się myli dobre serce u faceta, bo na pewno
        żaden z was nie rozumie o co z tym chodzi. Kompletna zaćma.
        Ale jesteście mężczyznami, więc nie wymagam od was zbyt wiele:)
        • mindo Re: Mężczyźni 13.10.03, 11:21
          Katrina 1. Życzę ci byś znalazła w koncu jakiegoś prawdziwego , rozrywkowego
          mena, który nie byłby "do dupy". Masz chyba przerost ambicji. I wcale to
          nieprawda że faceci są z plasteliny i daja sie manipulowac. Oni to po prostu
          robą dla partnerki, ulegają jej zachciankom ale w gruncie rzeczy pozostaja
          wśrodku zawsze tacy sami. Robią to dla waszego dobra, bo chca się zmienić. A ty
          masz im za to za złe.

          I pamiętaj o tym, że to kobieta wybiera w końcu partnera. Wybiera zazwyczaj
          takiego rozrywkowego, nadzianego w sobie bufona, pewnego siebie mięśniaka. A
          później płacz bo okazuje sie że to zwykły cham. Facet stonowany, spokojny i
          trochę nieśmiały nie znajduje zainteresowania.
          A dlaczego? Bo jest po prostu nudny. A to że jest dobry (niezależnie od tego
          jak to rozumieć) to się już niestety nie liczy.
          Wniosek : kobiety wiażą sie z niewłaściwymi męzczyznami a potem żałują.
          • katrina1 Re: Mężczyźni 13.10.03, 17:01
            mindo napisał:

            > Katrina 1. Życzę ci byś znalazła w koncu jakiegoś prawdziwego , rozrywkowego
            > mena, który nie byłby "do dupy". Masz chyba przerost ambicji. I wcale to
            > nieprawda że faceci są z plasteliny i daja sie manipulowac. Oni to po prostu
            > robą dla partnerki, ulegają jej zachciankom ale w gruncie rzeczy pozostaja
            > wśrodku zawsze tacy sami. Robią to dla waszego dobra, bo chca się zmienić. A
            ty
            >
            > masz im za to za złe.

            Moja opinia o "plastyczności" facetów była związana z wypowiedzią wcześniejszą
            forumowicza "M.S" który stwierdził jasno, że faceci są tworem kobiet, są
            dokładnie tacy jakimi stwarzają ich kobiety.
            Więc nie oburzaj się na mnie. To stwierdzenie mężczyzny, nie moje. Ja tylko
            przyjełam do wiadomości.
            Dlaczego niby mam przerost ambicji? Bo nie łapię się na byle co? Wszystko jedno
            jaki, byle by zechciał łaskawie być ze mną?
        • Gość: MS Re: Mężczyźni IP: 80.51.242.* 13.10.03, 21:26
          To nie jest kwestia „winy” stwierdzenie „wina” implikuje nie zadowolenie, stan
          negatywny, a mi to bardzo odpowiada, jeżeli natomiast TY jestes nie
          zadowolona, to twój problem, i wylacznie twój, każdy musi się przystosowac,
          mezczyzni się przystosowuja do kobiet, kobiety do mezczyzn, możesz się nie
          przystosowywac i prowadzic swoja krucjate, w gruncie rzeczy dla mnie to bez
          znaczenia. Mowisz ze mezczyzni sa slabi i daja się lepic przez kobiety.... a
          może tak nie twierdzisz, troche pogubilem się w tym jak i pewnie ty sama. Ale
          zauwaz ze to TY się ciskasz i to TY masz pretensje do mezczyzn, zakladam ze
          twoje pretensje nie sa wywolane ani smiercia pieska kolezanki, ani tez awaria
          pralki tylko nie spelnieniem twoich oczekiwan przez jakiegos samca, wiec tak
          samo jak mezczyzna który przystosowuje się do kobiet, tak i ty zareagowalas...
          ale może jeszcze nie przystosowalas się do mezczyzn. Nie potrafie spelnic
          niczyich oczekiwan ?? a skad szanowna pani ma takie informacje bo nie
          przypominam sobie zebym cokolwiek takiego pisal. Do "dupy" jestem faktycznie
          skory >:D
    • Gość: inna Re: Mężczyźni IP: *.anax.pl 13.10.03, 15:01
      hm
      wlasciwie to powinnam byc strasznie uprzedzona do facetow,no i
      jestem..naprzygladalam sie rozpaczy kobiet porzuconych,sama sie wychowywalam
      bez ojca i takie tam,,nic dobrego nie mozna sie po nich spodziewac
      im mniej oczekujesz tym lepiej,przynajmniej nie bedziesz zawiedziona
      nie wierze w "dobrych" facetow,jednego mialam
      okazje "zdemaskowac".facet "zakochany" w swojej kobiecie,glosno i wszem i wobec
      okazujacy jej uczucia najnormalniej w swiecie dobierala sie do mnie,nie widzial
      w tym nic niewlasciwego ,bo jego dewiza zyciowa jest "robienie szczescia w
      okol" czy jakos tak,pomieszal kilka wyznan,religi ,wzial co dla siebie
      najlepsze i najwygodniejsze i jest ok,wszystko da sie wytlumaczyc i
      usprawiedliwic...hm,szkoda slow.zwlaszcza ze ona byla moja kolezanka..
      a moj facet, poprostu jest,staram sie podchodzic do niego z DUZYM
      dystansem,kocham go ale bez przesady-serca nie dam sobie zlamac-mam tylko jedno!
      pozdrawiam
    • kardiolog Re: Mężczyźni 13.10.03, 15:12
      kaska75 napisała:

      > Na jednym z forów prywatnych, pojawiło się pytanie, co sądzimy o mężczyznach.
      > Temat wydaje mi się na tyle interesujący, że chyba warto przenieść go na
      > szersze wody.
      >
      > Moim zdaniem, mężczyźni są szpanerscy, pod zewnętrzna warstwą na pokaz nie ma
      > naprawdę nic. Więcej pokazują niż są naprawdę warci. Zdarzają sie jednak
      > pośród nich prawdziwe perełki. Najczęściej mniej efektowni, przy bliższym
      > poznaniu fantastyczni.

      Nie wiem, czy to pytanie do kobiet, czy tez mezczyzni moga odpowiadac?

      Jesli moga mezczyzni tez to powiem tak:

      Mezczyzn interesuja rzeczy wielkie np. filozofia, nauka, technika, postep,czy
      mecz pilki noznej :-). Nie traca zazwyczaj czasu na rzeczy male, blahe,
      nieistotne.
      Czy to dobrze, czy zle? Nie wiem? Na pewno zdrowo i tego wlasnie zdrowia zycze
      Tobie Kasiu :-).
      klaniam sie,
      kardiolog
      • katrina1 Re: Mężczyźni 13.10.03, 16:56
        kardiolog napisał:

        >
        , nauka, technika, postep,czy
        > mecz pilki noznej :-). Nie traca zazwyczaj czasu na rzeczy male, blahe,
        > nieistotne.
        > kardiolog

        Nastepny megaloman do kolekcji:)

    • atlantis75 Mężczyźni są fantastyczni :) 13.10.03, 15:40
      kaska75 napisała:
      > Moim zdaniem, mężczyźni są szpanerscy, pod zewnętrzna warstwą na pokaz nie ma
      > naprawdę nic. Więcej pokazują niż są naprawdę warci.

      Nie wyobrażam sobie świata bez mężczyzn! Moim zdaniem wszyscy faceci są fantastyczni :)
      Pewnie, że zdarzają się wyrachowani, agresywni, gburowaci i fałszywi - ale nie zapominajmy,
      że i kobiety mogą się pochwalić takim repertuarem "zalet".
      Mój mąż jest dla mnie ideałem faceta :) Czuły, wrażliwy, inteligentny, z ogromnym poczuciem
      humoru, otwarty i szczery. Podaobają mi się różnice między kobietami a mężczyznami. Gdy
      ja biadolę, że nie mam co na siebie włożyć, mój mężczyzna nakłada Swoje Ulubione Spodnie
      (czytaj: nowe leżą odłogiem, bo on woli te stare) i uśmiecha się od ucha do ucha :) Gdy
      narzekam, że mogłabym schudnąć ze 3 kg, on ze stoickim spokojem mówi: "ale po co? jesteś
      piękna" :))), a potem gdy pałaszuję dokładkę obiadu pyta ze śmiechem: "coś mi się zdawało, że
      chciałaś schudnąć?".
      Mężczyźni są wspaniali, kobiety są wspaniałe. To ludzie bywają źli lub dobrzy.
      • balbinia Re: Mężczyźni są fantastyczni :) 13.10.03, 17:32
        atlantis75 napisała:

        > Mężczyźni są wspaniali, kobiety są wspaniałe. To ludzie bywają źli lub dobrzy.
        >

        Gratuluje podejscia do sprawy. Zdrowe i optymistyczne. :-))
        • Gość: pola katrino droga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.03, 19:24
          Ależ świat bez złych chłopców byłby śmiertelnie nudny. Rozmumiem Twoje
          rozgoryczenie - sama bym się lekuchno wściekła, gdyby mój chłop zabrał choćby
          wycieraczkę spod moich drzwi, a co dopiero abażur :o))) Ale do rzeczy - źli
          chłopcy są nam potrzebni to tego, żeby "wprawiać" się na nich do właściwych
          związków (zgodnie z zasadą co Cię nie zabije, napewno Cię wzmocni) aby po
          kilku "klapsach" od nich, wyczulić swe zmysły na tyle, że kiedy zbliży się do
          nas taki,nie musimy nawet rozmawiać z nimi, żeby odrazu wiedzieć że to "jeden z
          Nich". Niech Oni sobie myślą co chcą na ten temat.My i tak kochamy takich,
          którzy nie boją się okazywania uczuć,tych którzy są dobrzy, wielkoduszni,
          serdeczni i szczerzy. Nie krzywdź więc, takich właśnie, swoimi osądami, że
          wszyscy są źli i bez serca- bo tak nie jest (zresztą pewnie doskonale o tym
          wiesz). Nie chciej też zmieniać porządku rzeczy, bo tak jak jest jest naprawdę
          OK. Zmień tylko swoje podejście do Tych "złych" (za chwilę będziesz ich
          rozpoznawać idealnie). Baw się i Nimi, a zobaczysz jaka to frajda.
          A ile fantastycznej literatury nie powstałoby nigdy, gdyby nie było "złych
          chłopców" na świecie. W końcu to Oni byli natchnieniem poetek, pisarek. Trzym
          się cieplutko :o)))
    • Gość: qwerty Re: Mężczyźni IP: *.osowo.pl 13.10.03, 21:42
      Jezeli ktos pisze ze sie naciol na kilka "zlych kobiet", to moze podziekowac
      swojemu rodzajowi (innym mezczyznom) bo taka wyrachowana kobiete stworzyl
      kiedys jakis inny mezczyzna wbijajac jej kolek w serce, swoim dranstwem.
      Panowie, skrzywdzono was?????? pomyslcie czy wy sami kiedys jakiejs kobiecie
      zycia nie zlamaliscie, a potem zucajcie kamieniem. Oliwa nie rychliwa ale
      sprawiedliwa, i ja wierze ze kazdy dran kiedys trafi na swoj zenski
      odpowiednik, czego kazdemu chamowi zycze.Pozdrawiam
      • Gość: Marek Re: Mężczyźni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.03, 21:53
        Ho ho ho , ciekawe kiedy poleca kamienie :)))
        • tralalumpek Re: Mężczyźni 13.10.03, 22:06
          Gość portalu: Marek napisał(a):

          > Ho ho ho , ciekawe kiedy poleca kamienie :)))


          kamienie lecieć nie muszą, ja też wierzę w sprawiedliwość i w to że męskie jak
          i żeńskie kanalie zostają wynagrodzone,
          widziałam wiele razy potwierdzenie na to w swoim otoczeniu
          jak mówi stare chińskie przysłowie, bozia nierychliwy ale sprawiedliwy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka