Dodaj do ulubionych

zakochałam się :)))

IP: *.acn.pl 12.10.03, 21:26
W dodatku z wzajemnością.
Jestem niesamowicie szczęśliwa. Świat jest piękny.
Aż boję się, że to tylko sen.

Po 2 latach samotności i szarości w moim życiu tafiłam na ideał.
Inteligentny, kochany, z poczuciem humoru, ambitny, można z nim porozmawiać o
wszystkim, seks przerósł moje oczekiwania, mamy podobne zainteresowania i
podejście do życia...

Chyba znalazłam mojego księcia z bajki :)

tylko, żeby teraz niczego nie spie.rzyć...

Obserwuj wątek
    • Gość: Mili Re: zakochałam się :))) IP: *.acn.pl / 10.66.4.* 12.10.03, 21:30
      Nie myśl, że zaraz coś się popsuje:)Miej pozytywne podejście i bądź sobą:)jeśli
      to jest ten książę, to na pewno będziecie razem. U mnie wprawdzie pierwszy
      facet okazał sie tym księciem, więc miałam sprawę ułatwioną. Nie bój się.
      Kochaj, bądź kochana, ciesz się chwilami. Wiesz co w tym wszystkim jest
      najcudowniejsze? esli to jest prawdziwa miłość, to będzie trwać i trwać. Ja po
      tylu latach spędzonych z ukochanym mężczyzną kocham Go ciągle tak bardzo i co z
      tego, ze minęło tyle czasu? nadal są chwile, w których patrzymy sobie w oczy, a
      dotyk ręki może być przeszywający. Az znamy się na wylot:)Będzie wszystklo
      dobrze:)Trzymam kciuki.
    • bukfa Re: zakochałam się :))) 12.10.03, 21:31
      gratuluje i zycze wszelkiej szczesciwosci (ktora jeszcze cudowniej smakuje po
      dlugim poscie!)
    • Gość: Agata Re: zakochałam się :))) IP: *.chello.pl 13.10.03, 21:04
      gratuluje.. widac,ze jestes szczesliwa, chcialas sie podzielic z innymi swa
      radoscia... i bardzo dobrze... a nie zawsze smutki :)
      wiesz,ja tez spotkalam faceta,na ktorego czekalam bardzo dlugo,, i ja go
      kocham,ale on mnie raczej nie... i nie wiem co robic... a fakt jestesmy
      przyjaciółmi .. nazywa mnie swoja siostra ;(... qrcze.. jak go przekonac...
      tylko dizwne,ze uprawia sex z siostra ;P on powoedzial,ze nie chce sie w nic
      angazowac... szkoda :(((((((((((((9

      tak czy owak pozdrawiam :)
      • Gość: Kasia Re: zakochałam się :))) IP: *.aster.pl / 10.66.4.* 13.10.03, 21:10
        Ja bym jak najszybciej uciekała. Nie ma szans na przekonanie takiego faceta. To
        jest taki typ po prostu. Może mieć cię w łózku, nie mając przy tym żadnych
        zobowiązań wobec ciebie. Może jestem staroświecka, ale dziwią mnie takie
        dzieczynom. Wierzysz, że on cię nagle pokocha? rzuciłabym go w cholerę i
        poczekała na tego jedynego.
        • Gość: Agata Re: zakochałam się :))) IP: *.chello.pl 13.10.03, 21:19
          qrcze... ja tez sie sobie dziwie... ale ja serio go kocham... i wiem,ze on do
          mnie tez cos czuje... jestesmy emocjonalnie zwiazani.. ale on sie blokuje (to
          skutki poprzedniego zwiazku, dziewczyna go olała.... i cierpi...a ja mu
          pomoglam sie okrzesac).... fakt ja jestem na jego zachcianki.. jak on sie chce
          spotkac, to lece.. ale jak ja chce.. to musze go nakłąniac ....
          (Mamy 20 lat )...

          papap
          • Gość: Kasia Re: zakochałam się :))) IP: *.aster.pl / 10.66.4.* 13.10.03, 21:24
            Naprawdę dałabym sobie spokój, a jeśli nie, to może chociaż nie bądź na każde
            jego zachcianki. Nie leć na każde spotkanie itp. Powiedz mu co czujesz. Ty nie
            powinnaś cierpiec przez to, ze kiedyś ktoś jego zranił. Teraz on rani ciebie.
            Niech zapomni co mu zrobiła ta dziewczyna, albo nie wiem co...
            • Gość: Agata Re: zakochałam się :))) IP: *.chello.pl 13.10.03, 21:38
              wiesz .. mas zracje.. al eja sie boje (to glupie),ze jak ja bede robic fochy..
              to on mni eoleja.. milosc jest slepa... (tak tak)... staje sie niewolnica
              wlasnych uczuc... a on nie zdaje sobie sprawy.. ile mnie to nerwow, łez
              kosztuje... lajf is brutal... zobaczymy co zyci eprzyniesie.... narazie dwa
              dni nie gadalismy ;(((((((((((((((((((((((((.. moze ma mnie dosc ????????
              buuuuuuuuuuuuu....
              • Gość: Kasia Re: zakochałam się :))) IP: *.aster.pl / 10.66.4.* 13.10.03, 21:58
                Myślę, że jeśli nie będziesz na każde skinienie, to bardziej Cię doceni. Co to
                za związek, w którym boisz się cokolwiek zrobić? jesli nie ma on przyszłości,
                to jej nie będzie tak czy tak. Pokaż mu jednak, ze nie jesteś na każde jego
                zawołanie. Na pewno na tym nie stracisz. Facet może nabierze szacunku, może
                zacznie się bać, ze Cię straci i zrozumie pewne rzeczy. Może jeśli mu trochę
                ciebie zabraknie, to zacznie wasz związek traktować powazniej.
                • Gość: Agata Re: zakochałam się :))) IP: *.chello.pl 14.10.03, 00:34
                  dziekuje za rade :)
                  wiesz, ja wiem,ze on za mna teskni... jak bylm teraz na urlopie z
                  przyjkaciolka na Krecie (2 tyg,) to zasypywal mnie smsami, pisal, ze teskni
                  itp... ale potem cos mu znowu przeszlo.... i nagle do mnie nie mowił kochanie
                  tylko siostra, albo przyjaciółko.. aj musze z nim porozmawiac.. wiem,ze to
                  ciezkie,ale ja go znam. zlamie sie... jak go zaczne wypytywac i sie
                  porycze... :)))))
                  Dorrej nocki wszystcy zakochani :)
                  • Gość: ;((((( Re: zakochałam się :))) IP: *.elblag.dialog.net.pl 14.10.03, 01:02
                    Też jestem zakochana i to strasznie ale niestety nieszczęśliwie:((Najpierw
                    rzucił swa nażeczoną(nigdy jej nie kochał) i był ze mną,byłam taka
                    szczęśliwa.Jednak nie pokazywałam mu że go kocham i odszedł spowrotem do
                    niej,wszyscy go do tego nakłaniali.Mimo wszystko dalej utrzymujemy ze soba
                    kontakt,też jestem na każde jego skinienie,widze że cierpi ale już są po
                    ślubie.I nie wiem co mam robić wiem że robię źle,ale to jest silniejsze ode
                    mnie,bo zależy mu na mnie w jakiś sposób.Często byłam świadkiem ich rozmów
                    tel.,tak sie nie rozmawia z osoba którą się kocha(potwierdził moje przekonanie
                    nasz wspólny znajomy) Co mam robić??Czy takie małżeństwo ma szanse na
                    przetrwanie??Czekać......co pokaże życie...
          • uzywaj-kruszyw-amfibolitowych Re: zakochałam się :))) 14.10.03, 09:55
            > fakt ja jestem na jego zachcianki.. jak on sie chce
            > spotkac, to lece.. ale jak ja chce.. to musze go nakłąniac ....
            > (Mamy 20 lat )...

            Dziewczynko, masz 20 lat i jestes w lozku na kazde skinienie faceta, ktory
            nazywa cie przyjaciolka? To co ty bedziesz robila za 10 lat!? Zastanow sie,
            dziecinko, szkoda zycia.
      • tribeca Re: zakochałam się :))) 14.10.03, 12:04
        Gość portalu: Agata napisał(a):

        on powoedzial,ze nie chce sie w nic
        > angazowac... szkoda :(((((((((((((9

        ojej, to współczuję, sama neidawno przeszłam przez to samo:( powiedzcie, skąd
        się biorą te wszystkie popaprance emocjonalne?

        a założycielce wątku gratuluję i życzę, żeby to trwało i trwało...:) cudowne
        uczucie:)

        pozdrawiam

    • Gość: marucha porucha porucha i tyle IP: *.dialsprint.net 14.10.03, 02:42
      i tyle
      • jedwabna Re: porucha porucha i tyle 14.10.03, 04:59
        a mozna byc po uszy zakochanym i seks niedobry? Pytanie teoretyczne
    • pajdeczka Nie martw się, przejdzie ci:)))n/t 14.10.03, 09:54

    • Gość: kohol Re: zakochałam się :))) IP: *.crowley.pl 14.10.03, 10:32
      Gość portalu: szczęśliwa napisał(a):

      > W dodatku z wzajemnością.
      > Jestem niesamowicie szczęśliwa. Świat jest piękny.

      Fakt :)
      Tez się zakochałam :)
      Cos fantastycznego :)
      Po tych wszystkich błędach - nareszcie znalazłam.
      Trwa to od paru lat :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka