Dodaj do ulubionych

on kocha piwo :( co robić??

    • diab.lica pytanie _warunkowe_ 15.10.03, 15:38
      czy jesli papiez (jakikolwiek) pilby codziennie jedna lampke wina to czy bylby
      alkoholikiem?
      • mike_mike Re: pytanie _warunkowe_ 15.10.03, 15:39
        diab.lica napisała:

        > czy jesli papiez (jakikolwiek) pilby codziennie jedna lampke wina to czy
        bylby
        > alkoholikiem?

        Czy przypadkiem nie chodzi o czerwone wino?
        • diab.lica Re: pytanie _warunkowe_ 15.10.03, 15:42
          > Czy przypadkiem nie chodzi o czerwone wino?

          o czerwone. czyzby czerwone wino nie zawieralo w sobie alkoholu?
          czy jestes teraz w stanie odpowiedziec na pytanie Dosi?
          • mike_mike Re: pytanie _warunkowe_ 15.10.03, 15:47
            diab.lica napisała:

            > > Czy przypadkiem nie chodzi o czerwone wino?
            >
            > o czerwone. czyzby czerwone wino nie zawieralo w sobie alkoholu?
            > czy jestes teraz w stanie odpowiedziec na pytanie Dosi?

            Czerwone wino jest ponoć zdrowe na serce, zabezpiecza przed zawałem. Chodzi o
            substancje zawarte w skrce wionogron. Do rodukcji białego stosuje sie winogrona
            bez skórek.
            • diab.lica Re: pytanie _warunkowe_ 15.10.03, 15:55
              > Czerwone wino jest ponoć zdrowe na serce, zabezpiecza przed zawałem. Chodzi
              o
              > substancje zawarte w skrce wionogron. Do rodukcji białego stosuje sie
              winogrona
              >
              > bez skórek.

              no i co w zwiazku z tym?
              • mike_mike Re: pytanie _warunkowe_ 15.10.03, 15:57
                diab.lica napisała:

                > > Czerwone wino jest ponoć zdrowe na serce, zabezpiecza przed zawałem. Chodz
                > i
                > o
                > > substancje zawarte w skrce wionogron. Do rodukcji białego stosuje sie
                > winogrona
                > >
                > > bez skórek.
                >
                > no i co w zwiazku z tym?

                Zadałaś jakieś pytanie związane ze skutkami picia czerwonego wina, zdaje się...
                • diab.lica Re: pytanie _warunkowe_ 15.10.03, 16:02
                  > Zadałaś jakieś pytanie związane ze skutkami picia czerwonego wina, zdaje
                  się...

                  nie pytalam o skutki picia czerwonego wina.
                  wiedze, ze nie potrafisz zrozumiesz prostego pytania. niestety, nie
                  studiowalam pedagogiki specjalnej i nie mam doswiadczenia w tlumaczeniu
                  prostych rzeczy osobom inteligentnym inaczej.
                  • mike_mike Re: pytanie _warunkowe_ 15.10.03, 16:05
                    diab.lica napisała:

                    > > Zadałaś jakieś pytanie związane ze skutkami picia czerwonego wina, zdaje
                    > się...
                    >
                    > nie pytalam o skutki picia czerwonego wina.

                    Jakto nie pytałaś o skutki picia wina? Alkoholizm to w szczegłoności jeden ze
                    skutków picia wina, czy innego alkoholu...
                    • diab.lica Re: pytanie _warunkowe_ 15.10.03, 16:11
                      > Jakto nie pytałaś o skutki picia wina? Alkoholizm to w szczegłoności jeden
                      ze
                      > skutków picia wina, czy innego alkoholu...

                      alkoholizm nie jest _skutkiem_ picia alkoholu. jak widac nawet nie wiesz o
                      czym dyskutujesz. co potwierdza moja diagnoze.

                      papa, bez odbioru.
                      pozdrawiam Dosie, Lole i Rose2. pewnie sie kiedys spotkamy w izbie
                      wytrzezwien lub w klubie AA.
                      • mike_mike Re: pytanie _warunkowe_ 15.10.03, 16:12
                        diab.lica napisała:

                        > > Jakto nie pytałaś o skutki picia wina? Alkoholizm to w szczegłoności jeden
                        >
                        > ze
                        > > skutków picia wina, czy innego alkoholu...
                        >
                        > alkoholizm nie jest _skutkiem_ picia alkoholu. jak widac nawet nie wiesz o
                        > czym dyskutujesz. co potwierdza moja diagnoze.

                        Czego skutkiem, jest zatem alkoholizm?
      • diab.lica sorry 15.10.03, 15:41
        zle mi sie wkleilo, bo mi sie rece trzesly ze smiechu (a tak naprawde to od
        alkoholu, tyle ze temu zaprzecze). to mialo byc pod postem mike_mike, ale
        wyrwane z kontekstu nie bardzo ma sens.
      • Gość: Dosia Re: pytanie _warunkowe_ IP: 195.217.253.* 15.10.03, 15:43
        Diablico. Niestety jestem glupia bo dalam sie sprowokowac temu polglowkowi
        Mikowi.

        Facet jest albo tepy, albo wyjatkowo zlosliwy. Najwidoczniej nie potrafi
        pogodzic sie z faktem, ze po prostu nie ma racji. Ja juz nie mam sily pytac go
        w kolko o to samo. I nie ma co liczyc, ze odpowie. Ale moze ktos inny z
        wszystko-wiedzacych-niepijacych...
        • mike_mike Re: pytanie _warunkowe_ 15.10.03, 15:49
          Gość portalu: Dosia napisał(a):

          > Diablico. Niestety jestem glupia bo dalam sie sprowokowac temu polglowkowi
          > Mikowi.
          >
          > Facet jest albo tepy, albo wyjatkowo zlosliwy. Najwidoczniej nie potrafi
          > pogodzic sie z faktem, ze po prostu nie ma racji. Ja juz nie mam sily pytac
          go
          > w kolko o to samo. I nie ma co liczyc, ze odpowie. Ale moze ktos inny z
          > wszystko-wiedzacych-niepijacych...

          Ej, ale po kiego grzyba mnie obrażasz?

          • Gość: Dosia Re: pytanie _warunkowe_ IP: 195.217.253.* 15.10.03, 16:23
            Bo jestes glupi. Wystarczy Ci taka odpowiedz?
            • mike_mike Re: pytanie _warunkowe_ 15.10.03, 16:32
              Gość portalu: Dosia napisał(a):

              > Bo jestes glupi. Wystarczy Ci taka odpowiedz?

              Wiesz co, staram się nie obrażać ludzi, ale skoro już zaczęłaś garkotłuku....
              • Gość: Dosia Re: pytanie _warunkowe_ IP: 195.217.253.* 15.10.03, 17:15
                Obraziles mnie na samym poczatku. Nazywajac mnie alkoholiczka. Obraziles mnie
                udzielajac przyglupich odpowiedzi nie na temat i ciagle zmieniajac temat. Twoja
                pisanina mnie obraza.
      • Gość: Dosia Re: pytanie _warunkowe_ IP: 195.217.253.* 15.10.03, 15:44
        A co tam.

        Pytanie rozszerzam o przyklad Krolowej Matki (picie codzienne), oraz ksiezy
        katolickich - jak jest jeden ksiadz na parafii to chce czy nie chce pije wino
        codziennie podczas mszy swietej (ten drugi przyklad to jest zart
        oczywiscie)... ;)
        • mike_mike Re: pytanie _warunkowe_ 15.10.03, 15:49
          Gość portalu: Dosia napisał(a):

          > A co tam.
          >
          > Pytanie rozszerzam o przyklad Krolowej Matki (picie codzienne), oraz ksiezy
          > katolickich - jak jest jeden ksiadz na parafii to chce czy nie chce pije
          wino
          > codziennie podczas mszy swietej (ten drugi przyklad to jest zart
          > oczywiscie)... ;)

          Podczas mszy ksiądz nie pije czystego wina. Dodaje się wino taką malutką
          łyżeczką do kielicha z wodą.
          • Gość: bana Re: pytanie _warunkowe_ IP: *.krakow.pl / 62.233.214.* 15.10.03, 16:06
            No ale co z Królową Matką pijącą przed snem koniak czy whisky. Była
            alkoholiczką czy nie??

            Bo, sorry ale nie jestem pewna, bodjaże Dosia napisała żw pije piwo dosyć
            często (przepraszam jesli to nie Dosia napisała). Wszyscy stwierdzili, że ma
            problem i jest alkoholiczką. To czy Królowa matka była alkoholiczką???
            • mike_mike Re: pytanie _warunkowe_ 15.10.03, 16:09
              Gość portalu: bana napisał(a):

              > No ale co z Królową Matką pijącą przed snem koniak czy whisky. Była
              > alkoholiczką czy nie??
              >
              > Bo, sorry ale nie jestem pewna, bodjaże Dosia napisała żw pije piwo dosyć
              > często (przepraszam jesli to nie Dosia napisała). Wszyscy stwierdzili, że ma
              > problem i jest alkoholiczką. To czy Królowa matka była alkoholiczką???

              A co jeśli tak?
              • Gość: bana Re: pytanie _warunkowe_ IP: *.krakow.pl / 62.233.214.* 15.10.03, 16:12
                Nic, poprostu pytam.
                Tylko, że ja chciałabym dożyć takiego wieku, w takim zdrowiu jak
                ta "alkohiliczka"
                • mike_mike Re: pytanie _warunkowe_ 15.10.03, 16:13
                  Gość portalu: bana napisał(a):

                  > Nic, poprostu pytam.
                  > Tylko, że ja chciałabym dożyć takiego wieku, w takim zdrowiu jak
                  > ta "alkohiliczka"

                  Jesli będziesz miała tyle kasy ile on, zaręczam Ci, niezależnie co będziesz ze
                  sobą robiła - dożyjesz.
                  • Gość: lola Re: pytanie _warunkowe_ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.03, 16:28
                    Eee, tu to juz przesadziłes.Co ma kasa do tego? A jej córka co, miała mniej
                    kasy? I całe zycie chorowała. A innych bogatych przedwzesnie zmarłych nie
                    znasz?
                    • mike_mike Re: pytanie _warunkowe_ 15.10.03, 16:32
                      Gość portalu: lola napisał(a):

                      > Eee, tu to juz przesadziłes.Co ma kasa do tego? A jej córka co, miała mniej
                      > kasy? I całe zycie chorowała. A innych bogatych przedwzesnie zmarłych nie
                      > znasz?

                      No tak, masz rację. Ale tak czy siak, większe szanse ma ten bogaty.
                      • Gość: bana Re: pytanie _warunkowe_ IP: *.krakow.pl / 62.233.214.* 16.10.03, 10:24
                        Pozatym, że chciałabym dożyc takiego wieku jak ta "alkoholiczka". To chciałabym
                        byc tak szanowana jak ta "alkoholiczka"
                • Gość: magia Re: pytanie _warunkowe_ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.03, 16:26
                  Może dożyła takiego wieku w zdrowiu, ale skąd możemy wiedzieć, co tam się
                  działo z nią w środku? Bardzo często alkoholicy (jeżeli jeszcze dobrze się
                  odżywiają, pijają dobre, drogie alkohole) żyją często dłużej niż inni ludzie.
                  Znam osobiście wiele przykłądów z otoczenia. Myślę, że Królowa matka miała
                  pewnie problem z alkoholem (pewnie nie potrafiła bez niego usnąć), tylko dziwi
                  mnie że podajecie takie przykłady... Co, ludzie o takiej pozycji społecznej
                  nie mogą być alkoholikami? Dlaczego? Alkoholik w innych krajach wygląda
                  inaczej niż do tego przywykliśmy w Polsce. Powoli jednak się to zmienia, a
                  problemem jest to, że nie zauważamy tego....
                  • Gość: lola Re: do magia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.03, 16:31
                    Chodzi o okreslenie czym jest alkoholizm.Jedni uwazaja ze sam fakt czestego
                    (codziennego lub kilka razy w tygodniu)picia wina czy piwa jest nim juz, inni
                    ze musi istniec przesłanka przymusu wewnetrznego picia, potrzeba wlania w
                    siebie alkoholu.
                    • Gość: magia Re: do magia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.03, 16:55
                      Bardzo trudno jest wytyczyć granicę, której przekroczenie dowodzi
                      uzależnieniu. Wszystko zależy od człowieka; to sprawa indywidualna. Jednak gdy
                      alkohol (czy to w postaci czerwonego wina, piwa czy innych trunków) staje się
                      nam towarzyszem każdego dnia to trzeba liczyć się z tym, że z pozoru niewinne
                      picie do obiadu może przerodzić się w alkoholizm. Problem i wszelkie
                      kontrowersje pojawiają się ponieważ, gdy ktoś pije już wiele lat to sam nigdy
                      nie zauważy, że przekroczył jakąś granicę. Dla niego zawsze będzie to picie do
                      obiadu, przed snem itp. Jeżeli nie było w tym nic niepokojącego 5, 10 czy 15
                      lat wcześniej to dlaczego miałoby zaniepokoić teraz. Jednak sam fakt, że
                      alkohol stał się jedną z bardziej oczywistych, naturalnych rzeczy w życiu
                      człowieka budzi niepokój. Alkoholizm u różnych ludzi przybiera różną formę;
                      jedni piją coraz więcej, inni stale na tym samym poziomie.
              • Gość: Dosia Re: pytanie _warunkowe_ IP: 195.217.253.* 15.10.03, 16:20
                Dlaczego wreszcie nie odpowiesz normalnie? Mamy wyprodukowac jeszcze tysiac
                postow, zebys zaszczycil nas swoja odpowiedzia?

                Zaraz zapytasz pewno na jakie pytanie...
                • mike_mike Re: pytanie _warunkowe_ 15.10.03, 16:35
                  Gość portalu: Dosia napisał(a):

                  > Dlaczego wreszcie nie odpowiesz normalnie? Mamy wyprodukowac jeszcze tysiac
                  > postow, zebys zaszczycil nas swoja odpowiedzia?
                  >
                  > Zaraz zapytasz pewno na jakie pytanie...

                  Nie wiem, na prawdę o co I chodzi.
                  • Gość: Dosia Re: pytanie _warunkowe_ IP: 195.217.253.* 15.10.03, 17:23
                    To jak mam Ci napisac zebys zrozumial?

                    Czy jezeli piec razy Ci napisze jedno pytanie. Czy jezeli Diablica napisze Ci
                    jeszcze raz - to zrozumiesz pytanie?

                    Na poczatek. Czy mozesz napisac jakie pytanie Ci zadalam ja i diablica? Jezeli
                    nie wiesz, przejrzyj watek.

                    A jak juz znajdziesz to czy mozesz na nie odpowiedziec?
                    • mike_mike Re: pytanie _warunkowe_ 16.10.03, 09:48
                      Gość portalu: Dosia napisał(a):

                      > To jak mam Ci napisac zebys zrozumial?
                      >
                      > Czy jezeli piec razy Ci napisze jedno pytanie. Czy jezeli Diablica napisze Ci
                      > jeszcze raz - to zrozumiesz pytanie?
                      >
                      > Na poczatek. Czy mozesz napisac jakie pytanie Ci zadalam ja i diablica?
                      Jezeli
                      > nie wiesz, przejrzyj watek.
                      >
                      > A jak juz znajdziesz to czy mozesz na nie odpowiedziec?

                      Za długi ten wątek się zrobił, żeby czegokolwiek szukać, ale jeśli powtórzycie
                      Wasze pytania, postaram się na nie odpowiedzieć...
                      • Gość: Dosia Re: pytanie _warunkowe_ IP: 195.217.253.* 16.10.03, 10:06
                        Zachowujac spokoj zadaje Ci jeszcze raz (po raz 20ty chyba swoje pytanie).
                        Prosze Cie ogranicz sie do odpowiedzi TAK lub NIE.

                        Czy Twoim zdaniem papiez Jan Pawel II jest alkoholikiem skoro codziennie do
                        obiadu pije czerwone wino?

                        To jest wlasnie pytanie na ktore chcialabym, zebys odpowiedzial. TO JEST TO
                        PYTANIE!!! Zeby nie bylo watpliwosci.

                        Aha, i nie pytaj skad mam taka informacje, bo po pierwsze juz Ci powiedzialam,
                        ze w kazdej biografii papieza Jana Pawla znajdziesz ta informacje, a po drugie
                        nie ma to znaczenia, czy wierzysz w ta informacje czy tez nie. Interesuje mnie
                        tylko i wylacznie, nawet hipotetyczna, ocena tego pytania przez Ciebie.

                        Skoro mnie nazywasz alkoholiczka bo do kolacji (obiadow nie jadam w domu) pije
                        codziennie wino, albo drinka, chcialabym wiedziec czy jestes w stanie to samo
                        powiedziec o obecnym papiezu.

                        I nie mow mi, ze nie mowiles, ze jestema alkoholiczka, bo sens wszystkich
                        Twoich wypowiedzi w tym watku do tego sie sprowadza. W przeciwnym razie bowiem
                        nie byloby dyskusji, gdyz ja mowie, ze osoba, ktora pije nawet codziennie
                        alkohol nie jest automatycznie alkoholikiem - a Ty temu zaprzeczasz. Przez
                        implikacje twierdzisz wiec, ze ja jestem alkoholiczka. Oczekuje wiec rownie
                        radykalnej odpowiedzi w przypadku codziennego picia przez Papieza Jana Pawla II.

                        Czy wreszcie odpowiesz mi na to pytanie. Czy mam jeszcze raz powtorzyc?
                        • mike_mike Re: pytanie _warunkowe_ 16.10.03, 10:21
                          Nie wiem na prawdę dla czego szkalujesz tego biednego człowieka. Nawet jeśli
                          jesteś niewierząca, to z racji funkcji jaką sprawuje i tak należy mu się jakaś
                          odrobina szacunku.
                          Nie wiem czy jesteś alkoholiczką czy nie (chociaż zachowujesz się jakbyś była).
                          To Twój problem i zejdź wreszcie ze mnie.
                          Ani razu nie powiedziałem, że jesteś alkoholiczką.
                          • Gość: Dosia Re: pytanie _warunkowe_ IP: 195.217.253.* 16.10.03, 14:10
                            Nikogo nie szkaluje - najwidoczniej znow zle zrozumiales...

                            Dla mnie papiez NIE jest alkoholikiem podobnie jak ZADNA inna osoba, ktora pije
                            codziennie winko, czy piwo do obiadu. Przyklad papieza podany byl jako razacy
                            kontrargument na Twoje twierdzenie, ze kazda pijaca codziennie osoba jest
                            alkoholikiem. Pokazalam Ci przyklad papieza, zeby uzmyslowic Ci, ze to
                            nieprawda - ze to co mowisz jest ogromnym upraszczaniem problemu. Gdyby bowiem
                            kazda pijaca codziennnie osobe nazwac alkoholikiem, musielibysmy "alkoholik"
                            powiedziec takze o wielu osobach (w tym papiezu), o ktorych wiemy, ze
                            alkoholikami nie sa (w kazdym razie np. papieza o to nie posadzam!).

                            Zreszta jeszcze innym przykladem podam Ci niekonsekwencje Twojego rozumowania.
                            Wydaje mi sie bowiem, ze diagnoze o czyims alkoholizmie wydajesz jedynie na
                            podstawie analizy czestotliwosci picia tj. wg rozumowania: alkoholik pije
                            codziennie, wiec kazda osoba, ktora pije codziennie to alkoholik...

                            Wyobraz sobie jednak, ze nie kazdy alkoholik pije codziennie - czasem upija sie
                            po to, aby przez tydzien leczyc kaca i nie tykac alkoholu. Czy w takim razie
                            osoby, ktore raz w tygodniu pija piwo tez nazwiesz alkoholikami, bo robia to z
                            taka sama czestotliwoscia co prawdziwy alkoholik?

                            Reasumujac - czestotliwosc picia alkoholu nie jest jedynym wyznacznikiem
                            alkoholizmu. Wazne jest to JAKA ROLE alkohol pelni w naszym zyciu, a nie jak
                            czesto go pijemy. Alkoholik odstawiony od alkoholu do konca zycia pozostanie
                            alkoholikiem, gdyz alkohol jest dla niego bogiem. I vice versa. Niektorzy pija
                            codziennie wino lub drinka i nie znaczy to, ze do konca zycia beda leczyc sie z
                            alkoholizmu. Ja np. od jakiegos tygodnia nie pilam nic (bo mam w domu
                            przeprowadzke) i jakos specjalnie rece mi sie nie trzesa za tym alkoholem.

                            Zgodze sie, ze im czesciej sie pije i im wiecej, tym blizej do okreslenia kogos
                            alkoholikiem, ale nawet codzienne picie jednego kieliszka wina alkoholizmem
                            JESZCZE nie jest!
    • agucha23 Re: on kocha piwo :( co robić?? 15.10.03, 19:35
      ale wojnę rozpętałam :)
      co niektóre osoby zrobiły z mojego chłopaka prawdziwego alkoholika. fakt, że
      sama się tego obawiam wcale nie znaczy, że on tym alkoholikiem naprawde jest.
      pisałam, że obawiam się, że w przyszłości (dalszej lub bliższej) mógłby nim
      zostać, jak odpowiednio wcześnie nie zareaguje. Ja zareagowałam, rozmawiałam z
      Nim wczoraj i myśle że razem sobie z tym poradzimy, On ograniczy picie piwa do
      ok 2 razy w tygodniu i wiem, że to będzie robił, bo wiem że mu na mnie bardzo
      zależy i nie chce mnie stracić. Czasami szczera rozmowa rozwiązuje problemy i
      mam nadzieje, że to all co mu wczoraj powiedziałam, przemówi mu do rozsądku i
      przemysli sobie to co robi. Po prostu przeszkadzało mi to jego tak częste picie
      piwa i mam nadzieję, że od tej wczorajszej rozmowy się to zmieni. Wiem, że sie
      zmieni.
      Zaraz pewnie ktoś napisze, że jestem wariatka, bo sama nie wierze w to co
      mówie, że on już jest alkoholikiem i żebym go po protu zostawiła, bo tak będzie
      łatwiej. Piszcie co chcecie, ja wiem swoje a widzę, że co niektórych się tu nie
      da przekonać
      • Gość: lola Re: on kocha piwo :( co robić?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.03, 19:42
        Powodzenia zycze, ale nadal kontroluj sytuacje.
      • Gość: magia Re: on kocha piwo :( co robić?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.03, 19:47
        Ja wcale tak nie uważam, myślę że jak sobie to wyjaśniliście i on szanuje
        fakt, że tobie to ciągłe picie piwa przeszkadza i sam chce to zmienić to
        będzie dobrze. Nie zgadzam się z tym że człowieka, który chociażby miał
        skłonność do alkoholizmu, trzeba od razu zostawiać. To szukanie prostych
        rozwiązań. Są też inne problemy niż alkoholizm i trzeba być dla siebie
        wsparciem, a nie od razu rzucać, bo zrobiło się trochę ciężej w życiu.Jeżeli
        ludzie się kochają wzajemnie to są w stanie sobie pomóc. Jeszcze chciałabym
        wszystkim przypomnieć; alkoholizm to choroba, którą można leczyć. Nie jest
        więc to krzyżyk na człowieku.
        Pozdrawiam
      • mike_mike Re: on kocha piwo :( co robić?? 16.10.03, 09:50
        agucha23 napisała:

        > ale wojnę rozpętałam :)
        > co niektóre osoby zrobiły z mojego chłopaka prawdziwego alkoholika. fakt, że
        > sama się tego obawiam wcale nie znaczy, że on tym alkoholikiem naprawde jest.
        > pisałam, że obawiam się, że w przyszłości (dalszej lub bliższej) mógłby nim
        > zostać, jak odpowiednio wcześnie nie zareaguje. Ja zareagowałam, rozmawiałam
        z
        > Nim wczoraj i myśle że razem sobie z tym poradzimy, On ograniczy picie piwa
        do
        > ok 2 razy w tygodniu i wiem, że to będzie robił, bo wiem że mu na mnie bardzo
        > zależy i nie chce mnie stracić. Czasami szczera rozmowa rozwiązuje problemy i
        > mam nadzieje, że to all co mu wczoraj powiedziałam, przemówi mu do rozsądku i
        > przemysli sobie to co robi. Po prostu przeszkadzało mi to jego tak częste
        picie
        >
        > piwa i mam nadzieję, że od tej wczorajszej rozmowy się to zmieni. Wiem, że
        sie
        >
        > zmieni.
        > Zaraz pewnie ktoś napisze, że jestem wariatka, bo sama nie wierze w to co
        > mówie, że on już jest alkoholikiem i żebym go po protu zostawiła, bo tak
        będzie

        Wiesz, ak po prawdzie dwa razy w tyg to nie jest rozwiąznie. Za miesiąc zrobi
        się z tego 3 razy, za pół roku, 4 etc.
        Rozwiązaniem jest zmiana nastawienia, a sensowne w tym przypadku byłoby nie
        limitowanie, ale picie alkoholu tak jak to być powinno - od okazji do okazji.
        Pod warunkiem, że nie będzie tych okzaji tworzył, ani ich na siłę wyszukiwał.
        • Gość: lola Re:do mike_mike IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.03, 10:58
          Hmm, gdybym bo z reguły wracam samochodem i na spotkaniach towarzyskich nie
          pije.Czy naprawde by napic sie szklanke piwa musze zaraz spraszac znajomych?
          A z mezem do kolacji to nie okazja? Kurcze, to nawet nie wiedziałabym jak wino
          smakuje,bo kiedy je mogłabym wypic?

          • Gość: Dosia Re:do mike_mike IP: 195.217.253.* 16.10.03, 14:12
            Najwidoczniej niektorzy nie potrafia zrozumiec, ze alkohol nie jest tabu, ze
            mozna go pic tylko trzeba wiedziec jak go uzywac. Popadanie w skrajnosci i
            histerie jest przegieciem w druga strone.
    • Gość: patyczako Re: on kocha piwo :( co robić?? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.03, 20:38
      Pić razem z nim!!!
    • robajs Re: on kocha piwo :( co robić?? 26.11.24, 17:54
      hej, jeśli problem dalej występuje - spróbuj dać mu coś mocniejszego:)) pozdrawiam
    • wiktorrr83 Re: on kocha piwo :( co robić?? 19.05.26, 12:07
      I co dalej jesteś z tym ziomkiem? Pije jeszcze po 2 piwa dziennie czy już więcej? Sporo minęło od założenia tematu ,możliwe że już macie dorosłe dzieci 😁. Wg mnie nie jesteście z sobą . On chleje dalej a ty poznałaś innego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka