lux_lux
22.09.08, 23:09
Nie szukam akceptacji bo wiem ze taka mi się nie należy. Sypiam z facetem
mojej bardzo dobrej koleżanki... Zaczęło się od jego niewinnych zagadywań.
któregoś dnia na imprezie na której była też jego dziewczyna w momencie gdy
wyszła z pokoju zbliżył się do mnie i mnie pocałował. Do końca imprezy
powtórzyliśmy to jeszcze kilkakrotnie za każdym razem gdy on wychodziła.
Kolejna impreza i znowu to samo... Wyszłam na chwile, poszedł za mną dotykał
mnie, pieścił. Widujemy się dość często w trójkę. Wiem, że to zabrzmi
nieprawdziwie i niemożliwie ale naprawdę bardzo lubię i szanuję tą dziewczynę,
ale z drugiej strony nie potrafię mu odmówić... W końcu doszło do tego, że
uprawialiśmy seks. W ich wspólnym samochodzie... kolejnym razem u mnie w domu
gdy ona spała za ścianą. Wiem, że gdy znowu go spotkam, znów się nie
powstrzymam. Tak, jestem szmatą... Mojej relację z nią są bardzo blisko
koleżeńskie, z nim to czysta fizyczna przyjemność....
Chciałam się wygadać. Tylko tyle.