Dodaj do ulubionych

Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ???

13.10.08, 16:23
Moj chłopak z którym jestem 6 lat od ponad pół roku zaczął pracować
w nowej firmie. W międzyczasie oboje studiujemy- tylko ze w dwóch
róznych miastach. Jestem w domu czesto ale bywają takie tygodnie
gdzie widywalismy sie raz w tygodniu przez weekendy (ale rzadko) On
w tej pracy poznal pewną dziewczynę. Dowiedzialam sie o jej
istnieniu jakies 2 miesiace temu przypadkiem na jego NK zobaczylam
ja wsród jego znajomych i zapytalam. Od tamtej pory zaczelo byc
dziwnie zaczelam cos podejrzewac pytac o nią a on tak dziwnie sie
migał. Nie chcial o niej gadac ale co raz sprytnie go podpytywalam o
nia wiec mowil ze to tylko kolezanka ale ze jest bardzo fajna ze
bardzo lubi się z nia wyglupiać. Mowil ze jest wyluzowana taka lux
dziewczyna do zartow i wygłupów. Kiedys jak go przycisnelam to
powiedzial ze mu sie podoba (potem sie wypieral ale to nie wazne) Ja
wiem ze ona mu sie bardzo podoba i fizycznie i psychicznie. Kiedy o
nią pytalam z czasem zaczął mowic ze ona jest glupia brzydka i ect.
ale wiem ze tylko po to zebym dala mu spokoj zebym sie juz nie
czepiala. Ale nie dawalo mi to spokoju.
Dzis jak bylismy u niego i zalogowal sie na Naszą klase zapytalam
czy moge przeczytac jej wiadomosci do niego Na co on kategorycznie
powiedzial nie zaczął sie rzucac i zamykac komputer. Powiedzialam
spokojnie ze przeciez nie mamy przed soba nic do ukrycia wiec niech
siedzi obok mnie nic bez jego wiedzy nie zrobie. On sie strasznie
najezyl ale stal juz pod scianą wiedzial ze ja nie odpuszcze. Byl
bardzo zdenerwowany i od razu powiedzial ze nie bedzie sie z niczego
tłumaczyl.
Zaczelam czytać...
Okazało sie ze piszą ze soba od maja. On mnie oszukał ....nie mowil
mi prawdy.Kłamał w żywe oczy.Oni najnormalniej w świecie flirtowali -
a nie sorry...flirtują ze sobą nadal!pisza do siebie jakies
slodziutkie teksty ze tesknią za soba- ona mówi do niego zdrobniale
on do niej również (Monisiu)
Mowil mi ze nie wozil jej do pracy samochodem a tu sie okazalo ze
nawet kilka dni temu po nią jechal spacjalnie. Umawiali sie na gg! A
mi mowil ze nigdy po nią nie jeździl nigdy nie podwozil Tyle razy
pytalam A on mi po prostu w zywe oczy klamal.To juz tak od maja
trwa. Ona go pyta czy on za nia teskni - bo teraz pracują juz na
innych projektach a on ze bardzo :( Pytala czy juz poderwal inna
jakies glupie smiechy chichy !! haha hehe :((((( ...
Dzis jeszcze rano go pytalam nic nie wiedzac co sie dzieje czy on
mnie zdradza ale nie fizycznie tylko w myslach - powiedzial ze nie
A ja pare minut potem u niego przeczytalam to co przeczytalam
Wybieglam od niego - próbowal mnie zatrzymywac ale odepchnelam jego
reke z drzwi i wyszlam trzaskając drzwiami Potem szlam chodnikiem to
on jadac samochodem za mną zwolnil i krzyczal ze mnie podwiezie -
nawet na niego nie spojrzalam - pokazalam mu fucka i szlam dalej a
lzy mi po policzkach plynely ze zloci bezsilnosci z tego poczucia ze
tyle miesiacy mnie oklamywal ! ;( On pisal ze za nią teskni - bez
kitu:( wierzylam ze mowi mi prawde a on klamal !!!!!!!! jego teksty
do niej - ewidentnie szukal z nia kontaktu! Mi w tym czasie klamal
ze idzie spac - a z nią pisal czasem do 2 w nocy !! ja tylko pojade
na studia do Wawy to on juz leci na jej zawolanie :((((((
Mam ochote wyrwać jej kudły, napisac cos do niej (mam jej gg) ale
nie chce sie poniżać. Nie wiem co robic :(
Dodam ze mamy ślub w planach za 2 lata
Obserwuj wątek
    • cich-awoda Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 13.10.08, 16:42
      do niej nie pisz, wyjasniaj sprawę z nim. skad wiesz, że ona w ogóle
      wie o Twoim istnieniu??
      musisz znaleźć odpowiedz na pytanie - czy to byly głupie dowcipy
      pracowe, co jest na porządku dziennym w dużych firmach, gdzie
      pracują młodzi ludzie, czy Twój facet rzeczywiście jest nia
      zauroczony
      • j-ak Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 13.10.08, 16:48
        Mi się wydaję, że jesteście młodzi i jesteście oboje w pierwszy poważnym i
        "przechodzonym" związku. Bez obrazy. Z czasem uczucia się zmieniają, a twój
        mężczyzna pewnie poczuł smak łowów itp. Rozstałabym się z nim. Wiem, że szkoda
        tych 6 lat, ale jeżeli są kłamstwa już teraz i flirty z innymi kobietami, to
        myślę, że za kolejnych kilka lat pojawi się zdrada lub on odejdzie do innej,
        nowej, świeżej. Przemyśl to sobie. Co do pisania do niej - odradzam!!! Te sprawy
        należy załatwić tylko z nim!!!
        • c_n Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 27.10.08, 06:37
          j-ak napisała:

          > Mi się wydaję, że jesteście młodzi i jesteście oboje w pierwszy poważnym i
          > "przechodzonym" związku. Bez obrazy. Z czasem uczucia się zmieniają, a twój
          > mężczyzna pewnie poczuł smak łowów itp.

          po tylu latach związku to chyba standard, że mężczyzna szuka nowych wrażeń...


          • kacper777777 Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 27.10.08, 07:13
            Doswiadczenie przemawia?
            • c_n Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 27.10.08, 19:08
              kacper777777 napisała:

              Nie, nie sądzę, bym sama chciała być z kimś tak długo, zatem raczej nigdy na
              swoim przykładzie nie będę mogła ocenić jak to jest ze znudzeniem w związku
              odczuwanym przez mężczyznę. Mną nikt się nie znudzi, ponieważ nie zdąży.
      • szczunia Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 14.10.08, 16:54
        Jesli go kochasz- zwróć mu wolność.
        Zakochał sie w innej.. co zrobisz? nic !
        Więc zakończ związek z klasą.
    • amuga Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 13.10.08, 16:54
      Moze oboje sie tylko bawia/flirtuja ze soba. Kazdy lubi poflirtowac
      z plcia odmienna bo to dowartosciowuje. Niekoniecznie musi cos
      takiego przejsc w cos powaznego ale moze. Nic w tym nie byloby
      takiego zlego gdzyby nie to ze on oszukuje cie. Przypuszczalnie
      dlatego ze wie ze na wiele ich kontaktow bys nie wyrazila zgody. To
      oczywiscie nie tlumaczy go i powinien zadeklarowac sie czy bedzie
      dalej z nia utrzymywal kontakt wiedzac ze jest ci przykro z tego
      powodu czy tez calkowicie zerwie kontakt z nia bo ty jestes
      wazniejsza dla niego anizeli jakas kolezanka. Badz konsekwentna bo
      jak raz ujdzie mu oszukiwanie ciebie to gwarantuje ci ze bedzie cie
      oszukiwal dalej. Zwlaszcza ze zamierzacie sie pobrac. Chyba nie
      chcesz wchodzic w malzenstwo z brakiem zaufania wzajemnego.
      Dziewczyny sa rozne ale on jakby mial szacunek do ciebie to
      wszelkie jej prosby o podwiezienie czy inne przyslugi odeslalby ja
      do ciebie. W koncu jestes jego dziewczyna i po co wprowadzac
      zamieszanie w zwiazek z powiodu obcej osoby.

      • mrs.t Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 27.10.08, 08:20
        > Moze oboje sie tylko bawia/flirtuja ze soba. Kazdy lubi poflirtowac
        > z plcia odmienna bo to dowartosciowuje. Niekoniecznie musi cos
        > takiego przejsc w cos powaznego ale moze. Nic w tym nie byloby
        > takiego zlego gdzyby nie to ze on oszukuje cie.

        ja nie lubie, szczerze, z reka na sercu, jestm pod 30, spotykalam sie z kilkoma
        chlopakami, nigdy nie bylam w dyskotece na podrywie. nie lubie flirtowac i nie
        lubie jak ktos flirtuje ze mna.

        Nie tlumaczcie 'kazdy lubi'

        Albo zmienicie cos w swoim zwiazku (to zwiazku z tym jak ktos pisze
        'przypuszczalnie dlatego ze wie ze na wiele ich kontaktow bys nie wyrazila
        zgody." ) czyli dasz mu wiecej wolnosci/ zrozumienia - bo ci flirtowaniwe nie
        przszkadza. a jak Ci przeszkadza to chyba...Tak jak ktos napisal, szkoda tych 6
        lat, ale jak teraz flirtuje to po slubie tez bedzie, ten typ tak ma.
    • rosa_de_vratislavia Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 13.10.08, 17:09
      inka-inka-inka napisała:

      >ja tylko pojade
      > na studia do Wawy to on juz leci na jej zawolanie :((((((
      > Mam ochote wyrwać jej kudły,

      Podejrzewam,że nie "leci na JEJ zawołanie" ale i sam "woła".
      Czemu chcesz jej robić krzywdę? PRzecież ona niczemu nie jest winna.
      Na pewno nie powiedział jej o Twoim istnieniu.
      Wina jest zawsze po stronie zdradzającego,a ona Cię nie zdradziła.
      • inka-inka-inka Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 13.10.08, 18:43
        rosa_de_vratislavia napisała:

        > inka-inka-inka napisała:
        >
        > >ja tylko pojade
        > > na studia do Wawy to on juz leci na jej zawolanie :((((((
        > > Mam ochote wyrwać jej kudły,
        >
        > Podejrzewam,że nie "leci na JEJ zawołanie" ale i sam "woła".
        > Czemu chcesz jej robić krzywdę? PRzecież ona niczemu nie jest
        winna.
        > Na pewno nie powiedział jej o Twoim istnieniu.
        > Wina jest zawsze po stronie zdradzającego,a ona Cię nie zdradziła.



        Ona wie o moim istnieniu, kiedys przeglądając jej profil niechcący
        kliknelam opcje "zaproś" nawet o tym nie wiedzialam ona mnie
        dodala - a potem znalazla mnie na profilu mojego faceta i podobno
        pytala kim jestem to jej powiedzial ze jego dziewczyną - podobno
        pytala go czy on mnie kocha - powiedzial mi ze od razu jej
        powiedzial ze tak i ze to ją bardzo zdziwiło
        • rosa_de_vratislavia Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 13.10.08, 18:57
          inka-inka-inka napisała:

          > podobno
          > pytala kim jestem to jej powiedzial ze jego dziewczyną - podobno
          > pytala go czy on mnie kocha - powiedzial mi ze od razu jej
          > powiedzial ze tak i ze to ją bardzo zdziwiło

          To może ona walczy o niego (o ile historyjka powiedziana przez
          Twojego chłopaka jest prawdziwa - przecież w tej sprawie okłamał Cię
          kilka razy...).

        • amuga Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 13.10.08, 19:09
          inka-inka-inka napisała:
          > pytala go czy on mnie kocha - powiedzial mi ze od razu jej
          > powiedzial ze tak i ze to ją bardzo zdziwiło

          Czy nie dopytalas sie dlaczego to ja zdziwilo? Czy on flirtujac z
          nia nie dal jej nadzieji ze sprawa moze zajsc dalej miedzy nimi a
          przyznajac sie ze ma dziewczyne zdziwilo ja to ze moze byc
          zakochany na serio w kims innym w takiej sytuacji?
          Czy facet czasami nie chce trzymac dwie sroczki za ogon?
    • rosa_de_vratislavia Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 13.10.08, 18:53
      Przecież to ON rozwala Wasz związek i kłamie...
    • iberia.pl Ona rozwala? 13.10.08, 21:54
      a on jest swiety?
      O tym slubie zapomnij....
      • deodyma Re: Ona rozwala? 27.11.08, 14:29
        zgadzam sie. to nie ona rozwala Wasz zwiazek, tylko on. zreszta po tym, czego
        sie teraz dowiedzialas chyba nie myslisz powaznie o slubie z nim??? nie mysl, ze
        po slubie facet sie zmieni. bedzie skakal z kwiatka na kwiatek. dzis wiec ona,
        pozniej beda inne.
    • mamba8 Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 13.10.08, 23:31
      Musieliście się od siebie za bardzo oddalić. On najwyraźniej jest
      tchórzliwy....i niekoniecznie mówi Ci prawdę, że nic się nie wydarzyło. Jeśli
      oboje będziecie chcieli to jakoś to wypracujecie-pytanie tylko jest czy będziesz
      mu potrafiła kiedykolwiek zaufać na nowo.
    • qw994 Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 14.10.08, 07:49
      To on rozwala związek, a nie ona.
      Jak ktoś ci tu napisał, o ślubie raczej możesz zapomnieć.
    • grassant Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 14.10.08, 08:08
      ona rozwala, bo on jej odpowiada. Dlaczego? jego spytaj i siebie:)
    • rafaellka Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 14.10.08, 08:12
      No to ja Ci szczerze powiem, nie licz na żaden ślub. Facet ewidentnie dusi się w Waszym związku i szuka wrażeń.
      Zdrada fizyczna jest w tym przypadku moim zdaniem tylko kwestią czasu, o ile już do niej nie doszło. Jemu jest wygodnie- u Ciebie ma ciepełko i stabilność, a ona zapewnia mu wrażenia.
      A co do dzwonienia- wg mnie to poniżające. Skoro on szuka z nią kontaktu, to sama pomyśl, czy byłabyś Ty obojętna na adorację kolegi z pracy??? Poza tym skąd wiesz, że ona w ogóle o Tobie wie, może nawet nie ma pojęcia o Twoim istnieniu, bo Twój facet nie raczył jej o ty,m wspomnieć.
      Jesteście oboje przypuszczam jeszcze zbyt młodzi, a 6 lat Was po prostu wypaliło.
    • messalina2.dwa Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 14.10.08, 08:18
      Jak to dlaczego? Dla sexu oczywiście. Na jakim świecie Ty żyjesz?
      • malwan Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 14.10.08, 15:45
        Spróbuję coś sensownego napisać z pozycji kobiety, która spotyka się
        z facetem, który ma dziewczynę.
        Rozmawiam z Nim czasem na temat Jego dziewczyny, bo dla mnie to nie
        jest temat tabu. On opowiada, ze ją kocha na swój sposób, że jest
        wolnym człowiekiem, niczego nikomu nie obiecywał. A ja? Ja sie
        zwyczjnie pojawiłam, chce mnie poznać i wtedy zdecyduje co dalej. I
        niekoniecznie to musi oznaczać łapania dwóch srok za ogon.
        Potrzebuje czasu na decyzję...
        Myślę, że tu jest podobnie. Choć uważam, że kłamstwo jest
        niewybaczalne.Ja bym wiedziała co zrobić, gdyby facet mnie okłamywał
        w perfidny sposób. Póki co nie ja okłamuję ani nie jestem okłamywana.
        A że on nie potrafi się ogarnąć w życiu i jest zwyczajnym tchórzem,
        no cóż...
        • qw994 Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 14.10.08, 15:49
          > Póki co nie ja okłamuję ani nie jestem okłamywana.

          Za to honor i godność gdzieś zgubiłaś.



          > A że on nie potrafi się ogarnąć w życiu i jest zwyczajnym
          tchórzem,
          > no cóż...

          I takiego właśnie chcesz?
          • malwan Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 14.10.08, 15:53
            A gdzie ja napisałam, ze wiążę z Nim jakiekolwiek nadzieję? I że Go
            chcę? Dziwne wyciąganie wniosków. Aaa, zapomniałam, jestem kobietą,
            a tej nie przystoi się spotykać z kimś ot tak, dla przyjemności.
            • qw994 Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 14.10.08, 15:56
              Twoja wypowiedź sugerowała, że czekasz na jego decyzję.
              • malwan Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 14.10.08, 15:59
                Na nic nie czekam. To on się mota i jest mu ciężko. Ta znajomość to
                wyłącznie Jego inicjatywa. I On o mnie zabiega i szuka kontaktu
                nieustająco.
                • cccykoria Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 14.10.08, 16:07
                  malwan napisała:

                  > Na nic nie czekam. To on się mota i jest mu ciężko. Ta znajomość
                  to
                  > wyłącznie Jego inicjatywa. I On o mnie zabiega i szuka kontaktu
                  > nieustająco.

                  A Ty co na to?
                  • malwan Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 14.10.08, 18:00
                    Co ja na to?
                    Jak widać pozwalam mu na to. Spotykamy sie, choć tak naprawdę nie sypiamy ze
                    sobą. Ale wydaje mi się, że to tylko kwestia czasu. I myślę, że kiedy już
                    pójdziemy ze sobą do łóżka to będzie to bardzo przemyślane i nie będzie można
                    tego nazwać błędem czy jednorazową chwilową stratą rozumu czy słabością. I to, z
                    perspektyw jego dziewczyny, powinno być w tym wszystkim najgorsze.
                    • cccykoria Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 14.10.08, 18:46
                      malwan napisała:

                      > Co ja na to?
                      > Jak widać pozwalam mu na to. Spotykamy sie, choć tak naprawdę nie
                      sypiamy ze
                      > sobą. Ale wydaje mi się, że to tylko kwestia czasu. I myślę, że
                      kiedy już
                      > pójdziemy ze sobą do łóżka to będzie to bardzo przemyślane i nie
                      będzie można
                      > tego nazwać błędem czy jednorazową chwilową stratą rozumu czy
                      słabością. I to,
                      > z
                      > perspektyw jego dziewczyny, powinno być w tym wszystkim najgorsze.

                      Wiesz co? Podziwiam Ciebie za ta cierpliwosc- dla mnie to
                      niezrozumiale.
                      Ile jeszcze bedziesz czekac? Czy przypadkiem On Ciebie tez
                      nie oklamuje?
                      Jestem takiego zdania ,najpierw trzeba skonczyc jeden
                      zwiazek ,aby zaczac drugi.

                      Nie boisz sie czasem ,ze ten facet ,moze w ten sam
                      sposob postapic z Toba?

                      To co opowiada o swojej dziewczynie ,moze byc
                      klamstwem ,niekoniecznie prawda.

                      Co zrobisz jak Cie rzuci dla innej?-zakladajac najgorsza
                      wersje?

                      • malwan Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 14.10.08, 19:08
                        Nie sądzę, żeby mnie okłamywał. Nie ma ku temu żadnych powodów. Ja niczego od
                        niego nie oczekuję. Nie rozmawiamy w ogóle o wspólnej ewentualnej przyszłości.
                        Ja nie liczę na to, że On zostawi swoja dziewczynę, ba...nigdy o tym nie
                        myślałam. Dobrze mi jest tak jak jest. Nie oczekuj zbyt wiele od świata i
                        innych-to moja naczelna zasada życiowa. Tego się trzymam.
                        Poza tym, nie wyobrażam sobie związku z takim facetem jak on. Miło spędzam z Nim
                        czas, to wszystko. Łóżko też będę traktować luźno, jako nic zobowiązującego. A
                        już na pewno nie jako preludium do poważnego związku z Nim.

                        • ansag Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 27.10.08, 10:08
                          > Poza tym, nie wyobrażam sobie związku z takim facetem jak on.

                          To po co się wpie...lasz w ich związek? Bo sorry, ale planowanie z nim seksu, to
                          jest poniekąd wpieprzanie się i rozwalanie jego związku.
                          Skoro wiesz, że ma kogoś, to zakończ to. Postaw się w jej sytuacji. Ciekawe czy
                          byłabyś nadal taka chętna :/
                    • deodyma Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 27.11.08, 14:34

                • cccykoria Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 15.10.08, 16:24
                  malwan napisała:

                  > Na nic nie czekam. To on się mota i jest mu ciężko. Ta znajomość
                  to
                  > wyłącznie Jego inicjatywa. I On o mnie zabiega i szuka kontaktu
                  > nieustająco.

                  Oj biedna jestes ,a jaka wyrozumiala ,malo kto taki jest.
                  Znam takie Panie .....
          • tygrysio_misio Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 14.10.08, 16:24
            jaki honor i godnosc?
            facet o nia zabiega...a ona ma powiedziec "nie" bo ma sie przejmowac kims innym?

            kazdy ma prawo wahac sie i podejmowac decyzje....ale to on sie waha i
            podejmuje...jej nic do tego

            nikt tez nie mowil,ze jak sie juz z kims jest to trzeba do konca zycia...on
            wlasnie cos takiego teraz przechodzi...

            przeciez wszytsko jest ok....
    • szadoka Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 14.10.08, 15:19
      normalnie jakbym moja 15 letnia corke czytala...
      Ja bym takiego faceta puscila w trabe nie ogladajac sie nawet.
      • qw994 Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 14.10.08, 15:21
        Święte słowa :)
    • iwona334 Wyplakala sie i poszla. 14.10.08, 16:02
      Wez ty do licha rozwiazuj swoje problemy sama, skoro wyplakalas sie
      i nie bierzesz potem udzialu w dyskusji, co tez jest nieetyczne.
      • szczunia Re: Wyplakala sie i poszla. 14.10.08, 17:05
        iwona334 napisała:

        > Wez ty do licha rozwiazuj swoje problemy sama, skoro wyplakalas sie
        > i nie bierzesz potem udzialu w dyskusji, co tez jest nieetyczne.

        Mnie też bardzo wciągnęła ta historia ;]
        przyniosłam popcorn i czekam na ciąg dalszy :):)
        • hanulllka Re: Wyplakala sie i poszla. 14.10.08, 17:40
          IMO to facet się trochę pogubił. Ewidentnie przechodzicie kryzys w związku, bo
          coś wygasło, coś osłabło, czegoś zaczęło brakować. Na to wszystko pojawiła się
          ona, w sprzyjającym momencie, która bez wątpienia go pociąga i jest dla niego
          interesująca.
          Uważam, że on cię kocha, ale brakuje mu wrażeń, jakieś odmiany. Odejdź od niego,
          dajcie sobie czas. Zobaczysz, będzie chciał do Ciebie wrócić. Jeśli tobie na tym
          zależy, to po jakimś czasie przyjmiesz go z powrotem. Jeśli się kochacie
          będziecie razem, ale to może potrwać. Z doświadczenia wiem, że takie zauroczenia
          w długoletnich, nieformalnych związkach się zdarzają. Sama to przerabiałam, i
          powie szczerze, że jak czytałam Twojego posta, to widziałam w nim siebie z
          przed kilku lat.
          Inna kwestia to nadwyrężone zaufanie, oj ciężko mu będzie.. i tobie też. To jest
          najgorsze.
        • cccykoria Re: Wyplakala sie i poszla. 14.10.08, 18:50
          szczunia napisała:

          > iwona334 napisała:
          >
          > > Wez ty do licha rozwiazuj swoje problemy sama, skoro wyplakalas
          sie
          > > i nie bierzesz potem udzialu w dyskusji, co tez jest nieetyczne.
          >
          > Mnie też bardzo wciągnęła ta historia ;]
          > przyniosłam popcorn i czekam na ciąg dalszy :):)

          Zyjesz? Czy czasem popcorn wpadl Tobie tam gdzie nie
          trzeba i sie dusisz, bo wiesz rozne to bywa.
          • szczunia Re: Wyplakala sie i poszla. 14.10.08, 19:27
            cccykoria napisała:

            > szczunia napisała:
            >
            > > iwona334 napisała:
            > >
            > > > Wez ty do licha rozwiazuj swoje problemy sama, skoro wyplakalas
            > sie
            > > > i nie bierzesz potem udzialu w dyskusji, co tez jest nieetyczne.
            > >
            > > Mnie też bardzo wciągnęła ta historia ;]
            > > przyniosłam popcorn i czekam na ciąg dalszy :):)
            >
            > Zyjesz? Czy czasem popcorn wpadl Tobie tam gdzie nie
            > trzeba i sie dusisz, bo wiesz rozne to bywa.


            przepraszam że cie uraziłam :)
            • anulickaa odejść... 14.10.08, 23:59
              Również uważam, że powinnaś od niego odejść. I to odejść pierwsza, zanim
              zostaniesz na poważnie wkręcona w spiralę, coraz to bardziej perfekcyjnych,
              kłamstw. Myślę, że Twoje zerwanie niesie ze sobą dwie możliwości.Pierwsza:
              unikniesz poniżenia i sytuacji, gdy to on powie Ci, ze nie moze tak juz dluzej i
              bye bye. Druga jest taka, że gdy odejdziesz facet uświadomi sobie, że traci coś
              najcenniejszego w życiu i zrobi WSZYSTKO, zeby Ci przekonac o swojej milosci i
              odbudowac zaufanie - wtedy ok, facet wart zachodu, zalezy mu. Wybor nalezy do
              Ciebie, ale uwazam, ze jeszcze masz szanse uniknac jeszcze wiekszego ponizenia i
              ulozyc sonbie zycie na nowo. Z nim, czy bez niego.
              • anulickaa Re: odejść... 15.10.08, 00:37
                i jeszcze jedno...zdecydowanie odradzam wszelkich kontaktow z ta dziewczyna. To
                zapewne dodaloby dodatkowej pikanterii ich znajomosci, a tego nie chcesz. Nie
                pokazuj jej jak pozadany towar dostaje. Niech go sobie bierze, moze kiedys zazna
                dokladnie tego samego. Kto wie? I to juz nie bedzie Twoj problem, na szczescie.
            • cccykoria Re Szczunia 15.10.08, 16:17
              Nie mnie obrazilas i nie musisz przepraszac.Nie lubie
              sytuacji ,gdy ktos ma problem ,a inny ma polewke z tego,
              a w zyciu roznie bywa ,wiec nigdy niewiadomo.
    • adela38 Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 15.10.08, 06:57
      Ona nie rozwala ci zwiazku.To twoj chlopak to robi.W twojej sytuacji czego nie
      zrobisz bedzie to mialo dla ciebie powazne konsekwencje.Jesli mu latwo wybaczysz
      pokazesz jednoczesnie, ze mozna cie tak traktowac i chyba zdajesz sobie sprawe
      czym to pachnie na przyszlosc.Co wiecej twoje poczucie wlasnej wartosci po takim
      czyms rowniez zjedzie ostro w dol.Jesli chcesz go jeszcze, ale nie chcesz by tak
      postepowal, musisz zachowac godnosc swojej osoby ,a delikwentowi dac taka szkole,
      by pamietal ja do konca zycia.Jest jednak duza mozliwosc ze z tego zwiazku nic
      nie wyjdzie.W takim wypadku powinnas sie cieszyc, ze to teraz a nie za 3 lata...
    • wino.porzeczkowe Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 15.10.08, 08:49
      Nie rozumiem, jak można wymusić na drugiej osobie czytanie jego
      prywatnej korespondencji???? Chyba jesteś zaborcza i zazdrosna.... Z
      tego co piszesz, Wasz związek się wypalił, być może Twój chłopak
      doszedł do wniosku, że nie chce się wiązac z Tobą do końca życia....
      • malwan Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 15.10.08, 08:58
        Faktem jest, że sytuacja z tą korespondencją dość osobliwa.
        Ale z drugiej strony-dziewczyna miała podejrzenia, chciała sprawdzić
        czy coś jest na rzeczy. I akurat wymyśliła taki oto sposób. Uznanie
        za to, że nie zrobiła tego bez Jego wiedzy. Może i można było
        podejrzenia skonfrontować z rzeczywistościa w inny sposób, nie wiem.
        Podobno w miłości i na wojnie zasady nie obowiązują.

        Tak czy owak-okłamywał Ją. Powinni się rozstać. I tak mi się coś
        widzi, ze z Jego strony to nie był jakiś tam niewinny flirt. Poza
        tym 6 wspólnych lat do czegoś zobowiązuje, przynajmniej do
        wzajemnego szacunku i szczerości.
        • inka-inka-inka Jestem, jestem - cd 15.10.08, 13:51
          Witam Was ponownie. Nie było mnie jakis czas bo przez to wszystko
          kompletnie zapomnialam o Was. Troche sie zdarzyło przez te dwa dni.
          Otóz wieczorem jeszcze owego feralnego 13 rozmawialam z nim na gg i
          padło wiele ostrych słow, polało sie wiele łez Powiedzialam mu ze
          bardzo mnie zawiodł ze jak mogl pisac do niej takie rzeczy...On na
          początku nie rozumial mojej reakcji od początku mowil ze to tylko
          zarty. Ze ja widze to zupelnie inaczej niz on. Powiedzialam mu ze
          klamstwo jest klamstwem ze tyle razy go o nia pytalam a on mowil ze
          nic sie nie dzieje.
          W nocy mialam straszne koszmary Mama mowila mi ze kogos wolalam
          przez sen :( Rano obudzilam sie wstalam ubralam sie spakowalam
          walizkę i poszlam na pociąg do Warszawy. Wchodze taka nieumalowana
          zaplakana i potargana na dowrzec patrze a tu on stoi i na mnie czeka!
          Nogi sie pode mną ugieły, nie wiedzialam co mam zrobic. Podeszlam
          do niego....zapytalam co tu robi A on nic nie powiedzial tylko mnie
          przytulił taką malą bezbronną :( Nie wiedzialam co mam zrobic stalam
          taka obojętna Wtedy on powiedzial ze przeprasza, ze to nie bylo tak
          jak mysle, ze kocha mnie nad zycie ze zalezy mu na mnie najbardziej
          na świecie i ze zrobi wszystko zeby to naprawić. Łzy płyneły mi po
          policzkach jak szalone nie moglam tego opanowac. Musialam juz
          wsiadac do pociągu, pomogl mi z walizką. Odwrócilam sie do niego i
          nachylilam w jego kierunku Chcial mnie pocalowac ale odsunelam sie i
          tylko nasze policzki się zetknely. Pociag ruszył...a on stal na
          peronie poki nie zniknelam mu z zasięgu wzroku.
          Wyłam calą droge, on pisal mi smsy, ze zrobi wszystko zebym wrocila
          do niego, ze konczy z naszą klasą i gg ze licze sie tylko ja. Że nie
          rozumial ze robi cos zlego, dla niego były to tylko wyglupy ale ze
          przeprasza jesli mnie tym tak urazil i obiecal ze wiecej nie bedzie.
          Wieczorem rozmawialam z jego przyjacielem (moim rowniez) na gg
          Spotkali sie i mój M powiedzial mu wszystko Powiedzial ze zaluje ze
          teskni za mną ze tamta panienka to tylko zarty ze nic na pewno do
          niej nie ma Po prostu fajnie sie z nia pisalo ale nic w tym nie bylo
          po prostu zarty...
          Dzis juz nie wiem co mam o tym myslec...troszke piszemy do siebie
          rozmawiamy ale jestem ostrożna.
          Co o tym myslicie ?
          • malwan Re: Jestem, jestem - cd 15.10.08, 13:59
            To kanał jakiś...
            Fajne żarty se chłopak urządził...
            Nie ogarniam tego.

            Daruj go sobie. Ale pewnie kajanie sie da jakiś skutek, tak to już z
            nami kobietami jest...szczęście, że nie ze wszystkimi.
          • nawrocona5 Re: Jestem, jestem - cd 15.10.08, 14:03
            O matko boska...
            Wyślij to dziewczyno na konkurs w jakimś babskim piśmidle...
            Ale jeżeli twoj post to nie grafomański wygłup , to nalezy wybaczyć i przekonać
            sie, czy on mówi prawdę.


            • hanulllka Re: Jestem, jestem - cd 15.10.08, 14:14
              Doskonale to znam...

              Facet żałuję, ale nie mozesz mu za szybko pokazać, że mu wybaczyłaś. Dajcie
              sobie czas. Miejcie kontakt, ale bez przesady. Powiedz, że musisz sobie wszystko
              przemyśleć, że Cię zawiódł i trudno ci będzie mu znowu zaufać. I bądź ostrozna,
              nic na siłę i nie za prędko! On musi zrozumieć i dosadnie odczuć, że zrobił źle
              a ty się na to nie godzisz!!!
          • kochamkobiety Re: Jestem, jestem - cd 15.10.08, 14:56
            inka-inka-inka napisała:


            > Co o tym myslicie ?


            Jak facetowi nie wychodzi podryw, to obraca go w żart. Normalka.
          • amuga Re: Jestem, jestem - cd 15.10.08, 16:36
            Troche nie rozumiem komentarzy ludzi na twoj ostatni post.
            Uwazam ze sprawa przybrala bardzo wlasciwy obrot. Ty powiedzialas
            mu co cie zabolalo a on wytlumaczyl ci dlaczego to robil.
            Oczywiscie podswiadomie wiedzial ze nie jest to w porzadku dlatego
            cie oklamywal. Ale ja na twoim miejscu nie przekreslalabym go.
            Dlaczego? Zrobil blad oszukujac cie, wpelni zrozumial jak bardzo to
            cie zabolalo, jestem pewna ze nie byl swiadomy ze takie flirtowanie
            mogloby przekreslic wasz zwiazek dlatego to ciagnal. Pokazalas mu
            ze nie dasz sobie "w kasze dmuchac" i mysle ze to byla bardzo dobra
            nauczka dla niego. W gruncie rzeczy to nie byla taka bardzo serio
            sprawa zagrazajaca waszemu zwiazkowi.
            To ze stara sie wszystko zrobic by naprawic swoj blad swiadczy
            bardzo dobrze o nim. Kazdy robi bledy ale nie kazdy potrafi sie do
            tego przyznac. Zwlaszcza mezczyznom przychodzi to nieslychanie
            ciezko. To jest bardzo pozytywna cecha u mezczyzn przyznac sie do
            bledu.
            Wyjasniliscie sobie wszystko, mozesz mu powtorzyc ze uwazasz ze
            okazal tym brak respektu do ciebie i waszego zwiazku i oczekujesz
            ze juz nigdy nie urazi cie w ten sposob i po prostu musicie przejsc
            do porzadku dziennego, wzajemnie naprawiajac relacje miedzy wami.
            Nie mozecie ciagnac tego problemu dalej bo wtedy dopiero zatrujecie
            swoj zwiazek.
            Masz przynajmiej przyklad ze potraficie oboje wyjsc z problemu,
            ratujac wasz zwiazek bo obojgu wam na tym zalezy. A wierz mi ze
            jeszcze nie raz bedziecie postawieni we wspolnym zyciu przed
            roznymi probami. Na tym polega zycie i trzeba nauczyc sie walczyc o
            zwiazek a nie odrazu kwitowac.
            Powodzenia i szkoda zycia na lzy.


          • la_vie Re: Jestem, jestem - cd 28.10.08, 10:37
            Mój też flirtował
            Tyle, że z kobietami, których nie znał w rzeczywistości. Po prostu
            sobie pisali.

            Było dużo łez jak przeczytałam te ich flirty- niegrzeczne momentami.
            Łzy, wyjechałam do Polski. Co minute sms, dzwonił, płakał. Nie
            chciałam z nim rozmawiać.
            Powiedziałam wkońcu- przyjedziesz- porozmawiamy, nie licz na nic.
            Przyjechał- powiedziałam, że pójdziemy gdzieś porozmawiać. Jak juz
            usiedlismy- powiedziałam-teraz mówię ja-nie mam zamiaru Ciebie
            słuchać.
            Powiedziałam, co mnie boli. Powiedziałam co mi zrobił z moim
            poczuciem własnej wartości. Powiedziałam jak go kocham a jak on mnie
            zawiódł. Powiedziałam, że nikt mnie bardziej nie rozczarował. Że
            nigdy w życiu tego nie zapomne, że nigdy nie odzyska mojego zaufania.
            Że teraz to ja czuję się nikim, że czuję się kopnięta w tyłek. Że
            mnie zranił najmocniej jak mogł zranić.

            PRzyznał mi rację i płakał i powiedział, że mogę go zostawić a on i
            tak będzie walczyć, że on nie pozwoli na to, żeby przez jego głupotę
            nasz związek i miłość zniknęły. PRzepraszał, błagał itp
            Wkońcu powiedziałam, że okay-możemy sprobowac, ale nie ręczę za
            efekty i zeby nie nastawial sie na moje zaufanie.
            PRacowalismy nad sobą- on nad sobą, ja nad sobą DŁUUUUUUGO
            Minął rok, jestem pewna, że już tego nie robi.
            Natomiast ja nie zaglądam mu na skrzynkę itp- szanuję jego prywatność
            On natomiast nie chowa przede mną swojego komputera, zostawia przy
            mnie otwartą skrznkę e mail, znam haslo na gg- moglabym zerknąć
            Nie zaglądam.
            Myślę, że ta cała sytuacja nas czegos nauczyła

            Was tez moze czegos nauczyc.
          • deodyma Re: Jestem, jestem - cd 27.11.08, 14:37
            facet mogl pomyslec wczesniej. ja tam dziekuje za takie zarty...
    • szalona.manuela Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 15.10.08, 14:07
      1. Zrobiłaś świństwo, że przeczytałaś stawiając go pod ścianą, całą
      jego korespondencję. Jeszcze rozumiem, że to co on pisał, ale z
      jakiej paki, to co ona?
      2. Flirty pracowe, uczelniane były, są i będą i dopóki są to flirty
      to jest to w miarę dopuszczalne - oczywiście moje zdanie.
      3. Jej masz ochotę coś zrobić?? Skoncentruj się lepiej na tym misiu,
      co Cię okłamywał i na swoim związku.
      • cccykoria Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 15.10.08, 16:14
        Lo Matko ,jakie to przestepstwo ,ze czytala jego
        korespondencje ,w taki sposob wypowiadaja sie KOCHANICE.

        Inka ,ze Cie przeprosil ,to przez to pokazal ,ze zaluje
        tego co zrobil. Mozesz dac mu szanse ,ale tylko jedna i
        oczywiscie wybaczyc -to najwazniejsze.

        Nikt Tobie nie da gwarancji jak dalej bedzie ,sa rozni
        faceci, jedni zdradzaja ,bo sie dowartosciowuja w ten
        sposob ,drudzy bo to takie lovelasy co lubia kobiety itd

        Pamietaj kochance to wisi ,ona lubi dzielic sie
        facetem ,nie przeszkadza jej ,ze jest ta druga.
        Mit ,ze chodzilo o sex do konca nie jest prawda, a prawda
        jest ,ze to kochanica szuka kochanka ,bo ona potrzebuje
        sexu hehe



    • tecumsehiq Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 27.10.08, 10:16
      Slub w planach malo prawopodobny, ale dobrze ze tak sie stalo teraz... Bedziesz mogla cos zobaczyc ciekawego. Moja rada:
      Powiedz mu zeby wybral miedzy Toba a nia, z tym ze nie gwarantujesz gdy wybierze Ciebie ze z nim zostaniesz. Powiedz ze traktujesz to jako zdrade i spytaj sie co on ma do powiedzenia...
    • dottka_wrocek Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 27.10.08, 10:59
      Przeczytałam post prawie o sobie :)
      Ja z moim już byłym 4lata (no prawie, bo zabrakło 17dni), oboje mieszkaliśmy
      razem, pracowaliśmy gdzie indziej. Mój też w pracy poznał pewną Kamile.
      Widziałam, jak do kolegi na gg napisał kiedyś "fajna ta nowa niunia" spytałam
      się o kogo chodzi i dowiedziałam się, że od przeszło miesiąca pracuje tam. A
      wcześniej zawsze mi mówił, że mają nowych ludzi itp. Ona o moim istnieniu
      wiedziała bo kilka razy byłam na piwie z nim i jego znajomymi z pracy!!
      Ciągle go się czepiałam o nią. On ciągle mówił, że to tylko koleżanka itp.
      Później mi powiedział, że się zwolniła. Co okazało się kłamstwem!! Przez pół
      roku okłamywał mnie!! Na gg zmienił Kamilkę na Jacka, usuną ją z kontaktów na
      naszej-klasie ale dalej pisali do siebie!! W telefonie też była jako Jacek!!
      Gdy to odkryłam zrobiłam mu awanturę.
      Zostawił mnie dla niej 17dni przed 4rocznicą. Nazwał mnie niedojrzałym
      dzieckiem!! I mówił coś o braku zaufania!!

      Od tego czasu mija już 7 miesięcy. Ja się pozbierałam, znalazłam oparcie w moim
      koledze, który obecnie jest moim chłopakiem.
      Z naszej-klasy i od niego samego dowiedziałam się, że Kamila zostawiła go dla
      innego faceta. A on bezskutecznie próbował wrócić do mnie. Teraz przeklina ją i
      siebie samego za swoją głupotę.

      Ja niestety nie umiem wybaczać.
      I na pewno nie umiałabym na nowo mu zaufać.

      Osobiście już nigdy nie uwierzę facetowi jak mi powie 'to tylko koleżanka!!'
      • inka-inka-inka Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 27.11.08, 00:49
        Fajnie ze mialas tyle odwagi zeby definitywnie odejsc . choc to
        wsumie on Cie zostawil Hmmm...... u mnie na szczęscie okazalo sie ze
        to naprawde kolezanka i wszystko jest ok takze glowka do gory:)
        • teklana Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 27.11.08, 11:47
          Zauważyłam wątek,juz,już miałam sie wtrącic do dyskusyji,ALE jak
          przeczytałam jakaś Ty autorko watku naiwna ,to na tych słowach
          zakończe uczestnictwo w tym temacie-koleżanko koleżanki ;-)
    • postolek Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 27.11.08, 08:48
      jak można flirtować z inna kobietą i potem mówić, że nie miało sie
      świadomości, że rani się tym obecną partnerkę?!?!?!? Nie mogę w to
      uwierzyć. Zadaj pytanie chłopakowi, jak on by się czuł, gdybys to TY
      odwaliła mu taki numer. Czyli, odwróćcie sytuację. Myślę, że gdybyś
      nie przeczytała ich korespondencji, ich flirt trwałby po dzień
      dzisiejszy aż zaszłoby to za daleko. Wiesz, co mam na mysli pisząc:
      za daleko.
      Jak można nie być świadomym skutków emocjonalnych swojego
      postepowania u osoby, która się kocha?
    • deela Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 27.11.08, 08:51
      twoj post dowodzi jednego
      baby sa jednak glupie
      i nie mowie o twojej "rywalce" tylko o tobie :o
    • madaka30 Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 27.11.08, 10:14
      Moja rada- nie wierz mu, ani przez chwilę- jesli mówi na temat
      swojej koleżanki. Byłamw związku przez 3 lata- bylismy zaręczeni.
      Mielismy wspólnych znajomych- chłopak i dziwczyna, byli parą od 6
      lat. Kiedy ich wizyty sie powtarzały, zaczęłam się zastanawiać-
      dlaczego przychodzą do nas, tymbardziej, że oboje nie stronili od
      alkoholu, a ja z moim byłym (teraz były)w ogóle nie pilismy
      alkoholu. Widziałam jak rozmawiają, śmieją się. Zapytałam któregoś
      dnia- co tak właściwie się dziej. Odpowiedział to tylko koleżanka.
      Powiedział coś w stylu- fajna jest i niebrzydka. I w tym momencie
      zapala się czerwone światło, tylko, że ja je zignorowałam, bo
      przecież ON by mi tego nie zrobił... a jednak... Pseudo koleżaka
      chodziła, chodziła do nas az wychodziła... Dziś nie jesteśmy
      razem... W momencie kiedy leczyłam się szpitalnie (ok. 2 m-cy) oni
      ułozyli sobie życie. Zrobili dziecko, zamieszkali razem, a w tym
      roku wzięli ślub. Choć wiem, że w kwesti dziecka- to zwykła wpadka-
      to jednak ona dopieła swego- zabrała mi go. Nawet jesli piła alkohol
      i paliła paierosy- czego on w ogóle nie tolerował u kobiet- teraz to
      stało się nie istotne. Najpierw miało być krótkie rozstanie na czas
      mojego leczenia, aby potem kiedy wrócę ułozyć sobie razem na nowo
      życie. Potem zaczął mówić, że nie wie czy będziemy razem... a potem
      kiedy ona zaciążyła- co skrupulatnie ukrywali przede mną- wszystko
      stało się jasne, tylko, że ja nic o tym nie wiedziałam...
      dowiedziałam się przypadkowo- jej były chłopak napisał mi smsa, że
      ONA jest w ciąży... wiadomo z kim. Dowiedziałam się o tym godzinę
      przed wyjazdem do W-wy do Kliniki... w tym momencie dla mnie zawalił
      się świat... chęci do leczenia odeszły... wszystko uleciało... A tak
      w niego wierzyłam... tak go kochałam... był całym moim światem...
      nadzieją... wszystkim... A teraz pozostała złość... ból i nienawiść.
    • qrnamol Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 27.11.08, 10:16
      Przerabiałem niedawno to samo, co prawda znacznie krótszy związek ale też rozbity przez inną kobietę, uparła się na mnie i rozstałem się z kobietą, która dla mnie była wszystkim a ja dla niej... Wy to jednak potraficie s...ć komuś życie kobitki, ehhh... :-(
      • madaka30 Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 27.11.08, 10:32
        Czyli mamy coś wspólnego- wbity nóż w plecy przez - o zgrozo!!!-
        ukochaną, najdroższą, najwspanialszą i jedyną osobę... która
        zapomniała, że przy okazji nas skrzywdzi... a może wcale o tym nie
        pomyślała... może wcale nie myślą... Jak sobie radzisz z obecną
        sytuacją? Bo u mnie, choć minął rok- sporo czasu, to nadal wszystko
        jest "żywe". Nie potrafię żyć i cieszyć się życiem. A on o mnie juz
        dawno zapomniał... Tak bardzo chciałabym wyrzucić go z pamięci...
        chciałabym ułozyć sobie życie... ale jak, kiedy nie ma go... kiedy
        inny facet, to przecież nie On...
        • qrnamol Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 27.11.08, 10:39
          Strasznie kiepsko sobie radzę... Oboje o sobie ciągle myślimy, czujemy że to było TO, ale pewne rzeczy zaszły za daleko i strasznie ciężko byłoby je odkręcić, zresztą chyba nie byłbym w stanie zranić kolejnej osoby. Tylko nie wiem czy to ma sens, bo zamiast 2 bardzo szczęśliwych i jednej cierpiącej (tej która mnie odbiła), będą 3 bardzo nieszczęśliwe, ja + ta z którą kochaliśmy się ponad wszystko, i obecna która wie że ciąle myślę o eks, ale mimo to ciągle ma nadzieję że znajdę w sercu troszkę miejsca dla niej, i że kiedyś zapomnę... A jak nie? Jak minie rok, pięć albo dziesięć? Eh...
          • qrnamol Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 27.11.08, 10:40
            Aha, nie wiem czy się zrozumieliśmy - to ja wbiłem ten nóż w plecy ukochanej osoby... Nie wiem czy to miałaś na myśli mówiąc że mamy coś wspólnego...
            • madaka30 Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 27.11.08, 11:15
              No raczej nie- faktycznie źle Ciebie zrozumiałam. Ja nie wbiłam noża
              w plecy- bo to ON to zrobił mi... i wiesz co? Chlernie bolało i boli
              do dzisiaj... tak bardzo, że zaczynam "unikać" populację meską-
              wiem, że jest to złe, bo nie powinnam wszystkich mierzyć jedną
              miarą... i czasami chciałabym poznać kogoś, dla kogo byłabym tą
              jedyną-na serio i dla kogo ja chcialabym poświęcić swój czas,
              przelać na tego kogoś swoje uczucia- oczywiście pozytywne... Tylko
              zazwyczaj jest tak, że jak czegoś pragniesz to tego zwyczajnie nie
              masz... ot problem...
            • mruff Re: grnamol 27.11.08, 12:27
              dobrze Ci tak! Głupota kosztuje. Jak można być takim idiotą ???

              Ale tak to jest jak w mózgu przeważają nad neuronami plemniki.
              • qrnamol Re: grnamol 27.11.08, 12:44
                Nie znasz wszystkich faktów wieć daruj sobie ostre słowa. Gdyby było wszystko ok to ŻADNA nie miałaby szans się przebić, ale jeśli ktoś robi awanturę za awanturą o tak trywialne sprawy że nawet nie będę tutaj pisał, to w końcu w każdym coś pęka i zaczyna się zastanawiać po co to wszystko, jeśli mimo kilkudziesięciu obietnic poprawy i zmiany tak naprawdę ta osoba nie robi NIC...
                • mruff Re: grnamol 27.11.08, 13:13
                  to tęsknisz za awanturami czy jak?
                  uznałeś,że to była miłość ?awantura za awanturą?Może powinieneś być
                  jednak wdzięczny obecnej pannie?za wyrwanie ze szponów awantur???
                  • qrnamol Re: grnamol 27.11.08, 13:30
                    Od kiedy pamiętam, przez 20 lat jak z nimi mieszkałem, moi rodzice wiecznie się kłócili. Mama robiła piekło na ziemi z byle powodu, np. jak tata w niedzielę, po całym weekendzie pn-sob pracy od 6 do 21-22, wypił sobie 1 piwo, podczas gdy inni stali pod budkami z piwem nic nie robiąc i mieli spokój i szacunek w domu.
                    Także chyba do tego w jakiś sposób się przyzwyczaiłem, i mimo wszystko ją kochałem i kocham dalej, inaczej nie tęskniłbym tak jak tęsknię. Ale wiem też że całe życie się tak nie da, i chyba potrzebuję czasu żeby to do mnie dotarło...
          • wanilinowa Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 27.11.08, 12:53
            a Ty jesteś workiem z ziemniakami że można Cię przestawiać i odbijać?
            • qrnamol Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 27.11.08, 13:32
              > a Ty jesteś workiem z ziemniakami że można Cię przestawiać i odbijać?

              To nie do końca tak, tzn nie takie proste jak się wydaje. Pisałem o tym w innych postach tego wątku...
              • alpepe Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 27.11.08, 14:16
                współczuję ci bardzo, szukasz ni mniej, ni więcej,tylko opierd.alania, a z
                drugiej strony wiesz, że to bez sensu.
      • deela Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 27.11.08, 18:16
        jestes zalosny
    • c_n Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 28.11.08, 08:42
      inka-inka-inka napisała:
      zapytalam
      > czy moge przeczytac jej wiadomosci do niego Na co on kategorycznie
      > powiedzial nie zaczął sie rzucac i zamykac komputer. Powiedzialam
      > spokojnie ze przeciez nie mamy przed soba nic do ukrycia

      ta dziewczyna nie pisała do ciebie, więc jakim prawem miałabyś czytać wysłaną
      przez nią treść ? Brakuje ci kultury.


      Byl
      > bardzo zdenerwowany i od razu powiedzial ze nie bedzie sie z niczego tłumaczyl.

      - I miał rację oraz powód do zdenerwowania.
    • mojboze Re: Dlaczego ona rozwala mi związek a on klamie ? 28.11.08, 11:58
      Czytałam Twój wątek, i według mnie powinnaś z nim porozmawiać o tym jak taki
      flirt bardzo Cię zrani. Mężczyźni często nie rozumieją jak się czujemy, dopóki
      nie przedstawisz tego z jego prespektywy. Niech sobie wyobrazi, że to ty masz
      kolegę, z którym piszesz, żartujesz, a jego okłamujesz. Jakby on się czuł?

      Mimo to uważam, że to nie jest powód do zerwania. To powód do poważnej rozmowy i
      taka sytuacja może nawet wzmocnić związek. Wyjaśnicie sobie wszystko, wypierzcie
      wspólne brudy, postaraj się wyciągnąć od niego, co jest powodem jego
      flirtowania. Może czuje się niedowartosciowany? Może to po prostu nowa sytuacja
      i nie wiedział jak zareagować?
      Daj mu szansę, postaw granice: żadnych kłamstw itd.

      Jemu naprawdę na Tobie zależy, to jest moje zdanie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka