rozaola
19.10.03, 21:21
Co za zenada! Czy naprawde nie mozna wzniesc sie ponad durne
stereotypy o nieogolonych lesbijkach i tlustym niemiebkim
jedzeniu? Rozumiem, ze to wszystko w konwencji zartu, ale Artur
Szlosarek w swoich zartach wydaje mi sie bardzo prymitywny.
Nawet zarty moga miec o wiele wyzsze loty niz rozliczanie kobiet
z tego, czy usuwaja sobie owlosienie na roznych czesciach ciala
czy nie. Jak widac wieloletnie mieszkanie za granica nie chroni
przed ciasnota umyslowa i banalem.
Ogolnie zenada.