Dodaj do ulubionych

jazda i prawo jazdy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.03, 16:17
dziewczyny, jestem w dołku , po 10 latach posiadania prawa jazdy w szufladzie-
niestety, doszłam do wniosku po kilku jazdach wykonanych obecnie , że ja po
prostu nie potrafię=nie nadaję sie do jazdy, jestem zła na siebie, że jestem
taka tępa, że nie potrafię zaparkować, przez 10 lata walczyłam z mężem o
samochód, a teraz kiedy go juz mam nie potrafię nim jeżdzić-totalna
kompromitacja-czy ktoś przeżywał podobne chwile, jak sobie z tym radzić,
zrezygnować i się juz nie osmieszać?
Obserwuj wątek
    • tralalumpek wprawa czyni mistrza/nt 20.10.03, 16:22

    • alkazz Re: jazda i prawo jazdy 20.10.03, 16:23
      Jeżeli się nie boisz, to próbuj! Zacznij jeździć po mniej uczęszczanych
      drogach, parkuj na placu i wszystko sobie przypomnisz...
      Jeżeli nie chcesz to wykup sobie kilka godzin jazd doszkalających i powinny Ci
      pomóc na nowo oswoić się z samochodem.
      Osobiście, wybrałam pierwszy sposób i udało się, jeżdzę i zaoszczędziłam parę
      złotych.
      Powodzenia i szerokiej drogi:)
      • Gość: alusia Re: jazda i prawo jazdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.03, 16:27
        szczerze powiedziawszy ja po ulicach kilka razy przejechałam-trasa do pracy i z
        powrotem-Kraków, ja niestety nie potrafię parkować-ćwiczyłam pod bokiem-totalny
        obciach przed sąsiadami, mężem, oraz na placu manewrowym-jestem chyba naprawdę
        totalnie tępa
      • mike_mike Re: jazda i prawo jazdy 20.10.03, 16:32
        alkazz napisała:

        > Jeżeli się nie boisz, to próbuj! Zacznij jeździć po mniej uczęszczanych
        > drogach, parkuj na placu i wszystko sobie przypomnisz...
        > Jeżeli nie chcesz to wykup sobie kilka godzin jazd doszkalających i powinny
        Ci
        > pomóc na nowo oswoić się z samochodem.
        > Osobiście, wybrałam pierwszy sposób i udało się, jeżdzę i zaoszczędziłam parę
        > złotych.
        > Powodzenia i szerokiej drogi:)

        Zaoszczędzone parę złotych na jazdach doszkalających mogą zaprocentować sporym
        wydatkiem na blacharza, lub podwyższoną składkę na AC (jesli masz to
        ubezpieczenie) oraz OC z tytułu likwidowanych szkód...
    • glonik Re: jazda i prawo jazdy 20.10.03, 17:17
      Jazda bocznymi uliczkami nic nie da, prędzej, czy później w Centrum trzeba
      będzie wjechać. Ja na początku wykonywałam wyłącznie "prawoskręty", przez co
      droga z domu do pracy i z powrotem trwała i trwała ;). Wzięłam się na sposó
      żeby ujarzmić nielubiane skrzyżowania. Późnym, późnym wieczorem objeżdżałam je
      ze wszystkich stron, potem próbowałam przy mniejszym ruchu, np. rano w
      niedzielę i tak, powolutku, doszłam do wprawy, czego i Tobie życzę. Ale
      najważniejsze: JEŹDZIĆ !!!!!
    • Gość: cinka Re: jazda i prawo jazdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.03, 17:45
      moja mama zaczela jezdzic znow dopiero kiedy ja zrobilam prawo jazdy, wiec tez
      tak gdzies po 12-14 latach. z tym ze mialysmy obie swojego maluszka -
      kilkuletni maluszek bo duze prawdopodobienstwo rozbicia ;) jednak nic takiego
      sie nie stalo, mial tylko jedna nieduza stluczke - i to nie z mojej winy, tylko
      kretyna ktory mnie wyprzedzal [jak sie pozniej okazalo nie mial nawet prawa
      jazdy] - taka dygresja :). jezdzilysmy, jezdzilysmy, jezdzilysmy :)
      nie ma innej recepty niz praktyka.. i nie przejmuj sie ewentualnymi
      niepowodzeniami - nikt jeszcze z ta umiejetnoscia sie nie urodzil i kazdy na
      poczatku popelnia bledy. mozesz tez nakleic sobie z tylu napis 'uwaga baba za
      kierownica' :)
      acha, i nie jezdz z mezem obok, podejrzewam ze caly czas - jak wiekszosc
      facetow - komentuje co zle zrobilas i wrzeszczy, co jak wiadomo stresuje
      dodatkowo :)
      a jak jedziesz z nim to przygladaj sie jak jedzie pod katem kierowcy - jak
      parkuje, jak wyprzedza itp..
    • Gość: lola Re: jazda i prawo jazdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.03, 17:46
      Pociesze cie ze nie jestes jedyna.Po 5 latach prawka w szufladzie musiałam
      zaczac.Najpierw w towarzystwie, z tym ze nie daj Boze meza, bo wtedy robiłam
      same błedy, tak mnie stresował.Jeździłam ze znajomym.Tak było jakies 4
      miesiace.A potem maz na siłe wsadził mnie do samochodu i musiałam sama
      dojechac do domu, rany, co ja przezyłam.Ale dojechałam.
      Potem powoli objezdzałam trasy mi znane, koło domu, i jak ktos juz pisał
      jechałam tak by skrecac wyłacznie w prawo.Zaliczyłam co prawda 1 niewinna
      stłuczke,ale własnie jak chciałam skrecic w lewo.Z prawego pasa! ale to
      wszystko.
      Z dnia na dzien jeździłam coraz dalej, teraz po 1,5 roku moze nie jestem super
      kierowca, ale daje sobie dobrze rade, jezdze tez w trase.
      Moja rada- odwaz sie jeździc sama, po drogach które znasz, musisz sie oswoic,
      później pójdzie jak z płatka.
      Co do parkowania, to z początku unikałam wciskania sie w małe miejsca,
      zatoczki miedzy samochodami, parkowałam dalej gdzie miejsca sporo.Trudno,
      lepsze to niz uszkodzenie auta.Teraz wyczuwam juz na oko, gdzie i jak
      wjechac.Parkowanie tyłem trzeba pocwiczyc,moze jedz gdzies w ustronne miejsce
      i tam próbuj.Powodzenia.
    • Gość: renata34 Re: jazda i prawo jazdy IP: 67.17.243.* 20.10.03, 17:54
      Kilka praktycznych rad znajdziesz tu:))
      fun.from.hell.pl/2002-05-28/naukajazdy.html

    • Gość: Wredny matkojebca Re: jazda i prawo jazdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.03, 21:08
      Nie rezygnuj , poprostu wez sie za trening , to normalna sprawa , musisz
      teraz troche potrenowac z ta jazda , na placach i na ulice tylko kiedy jest
      mniejszy ruch , pojezdzisz tak troche i zobaczysz wszystko bedzie ok.
      • Gość: mala Re: jazda i prawo jazdy IP: 81.21.197.* 25.10.03, 00:39
        jezdzij jezdzij jezdzij

        nie rezygnuj, po dwoch tygodniach wiekszosc sobie przypomnisz, pozniej musisz
        jedynie cwiczyc pewnosc siebie na drodze, przypomnij sobie kto gdzie ma
        pierwszenstwo i tak tam, i dawaj
    • Gość: WERTY Re: jazda i prawo jazdy IP: 62.233.164.* 25.10.03, 09:05
      PROPONUJE KILKA JAZD DOSZKALAJĄCYCH. UMÓW SIĘ Z INSTRUKTOREM NAUKI JAZDY I PO
      KŁOPOCIE. KOSZT JEDNEJ GODZINY WYNOSI OK. 35 ZŁ. JEŚLI PODASZ MI DZIELNICE TO
      MOGĘ CI ZAPROPONOWAĆ JAKIŚ DOBRY OŚRODEK:)
      • Gość: Martunia19 Re: jazda i prawo jazdy IP: *.asternet.pl / 10.0.0.* 26.10.03, 21:44
        O kurcze! Ja mam prawko od 1,5 roku. W sumie jeżdżę regularnie co tydzień-na
        zakupy-i to z tatą... Czasami też zdarza mi się pojeździć, ale bardzo rzadko.
        Kiedy jest obok mnie tata, to jest wszystko okej. Ale jak mam wsiąść za
        kierownicę sama, albo np. z mamą czy koleżanką na siedzeniu obok, to oblewa
        mnie zimny pot... A WŁAŚNIE SIĘ DOWIEDZIAŁAM, ŻE W PIĄTEK-31 PAŹDZIERNIKA,
        CZYLI DZIEŃ PRZED WSZYSTKIMI ŚWIĘTYMI (NAJWIĘKSZY RUCH!!!!) MAM JECHAĆ Z MAMĄ
        (SAME!!) PONAD 100KM DO INNEJ MIEJSCOWIŚCI... BOŻE, CZY JA DAM RADE??
    • magda_paw Praktyka i tylko to 26.10.03, 21:54
      Moje prawo jazdy lezalo na dnie szuflady przez 5 lat. Robiłam je w wieku 17
      lat, bo było to modne. Przez ostatnie 1,5 roku jeździłam prawie codziennie. Na
      poczatku oczywiscie maly paraliz i strach, ale po kilku wskazowkach i
      sugestiach mojego chlopaka, przestalam sie bac samochodu. Teraz jezdze bardzo
      dobrze. Przelam sie, pocwicz i nie poddawaj sie,a na pewno za jakis czas Ty
      powiesz to samo. Powodzenia
    • evrin Re: jazda i prawo jazdy 26.10.03, 22:48
      jesli Twoim problemem jest tylko parkowanie to na prawde sie nie przejmu!!!
      Moja kochana Mamusia ma prawo jazdy ju z 10 lat a parkowanie(procz przodem)
      dalej sprawia jej mnostwo klopotu a ja juz zaczynam myslec ze "ten typ tak ma"
      i nie ma na Nia sily.Poza tym jest dobrym kierowca i jezdzi bezwypadkowo.Dodam
      ze mieszkamy we Wrocławiu a wiec miescie bardzo zmotoryzowanym,gdzie parkingi
      pekaja w szwach. Jestem pewna ze i Ty dasz sobie rade,musisz tylko wypracowac
      najlepszy dla siebie sposob parkowania i problem bedziesz miala z glowy:)
      Pozdrawiam!!!
    • mary_ann jeśli ja się nauczyłam... 26.10.03, 23:47
      ... to kazdy się nauczy.
      Mam ogromny problem z relacjami przestrzennymi, stąd na przykład manewry tyłem
      to był istny koszmar. Po prostu to, co inni opanowywali po 10 próbach, ja
      przyswajałam dopiero po 110. I tyle. Ten typ tak ma. Pękłabyś ze śmiechu,
      gdybys wiedziała, jakie sobie mentalne ćwiczenia i ściągawki przygotowywałam.
      Nawet ćwiczyłam na plastikowym modelu samochodzika na stole, żeby się NA
      PAMIĘĆ WYRYĆ, w którą stronę pójdzie lewy przód tego cholerstwa, kiedy tak a
      nie inaczej skręce kierownice przy jeździe do tyłu. Kabaret.

      Pomogły mi 1. samodzielny trening na namiastce placu manewrowego (polecam
      parkingi przed supermarketami w godzinach zamknięcia tych ostatnich) -
      szczególnie proste slalomy między tyczkami (lub p/o tyczek w butelkach :-) -
      gł tyłem
      2. jeżdżenie, jeżdżenie, jeżdżenie - najlepiej nie od razu po centrum i nie w
      godzinach szczytu
      3. stopniowe odchodzenie od ułatwień typu "trasa tylko w prawo", "tam nie
      jadę, to za trudne".

      Robiłam tak 5 lat temu i sądzę, że teraz - nie chwaląc się - jestem naprawdę
      nienajgorszym kierowcą, choć na pewno bardzo by to zdziwiło mojego
      niegdysiejszego instruktora :-) A komplementy zdarza mi się słyszeć również od
      mężczyzn...


      Odradzam natomiast jeżdżenie w towarzystwie faceta, który nie hamuje swej
      irytacji i ... zwlekanie z rozpoczęciem ćwiczeń.

      Powodzenia!
    • mbmm Re: jazda i prawo jazdy 26.10.03, 23:50
      Zrobiłam prawo jazdy 6 lat temu i jezdziłam moze z pol roku i to okazyjnie.
      Kupiłam auto 1 pażdziernika. W momencie odbierania go byłam zestresowana i nie
      chcialam w ogole usiasc za kierownica - poploch i uczucie niemocy. Dwa dni
      pozniej pojechałam do rodziców - 2oo km dalej;) Własnie przed chwila wrociłam z
      Warszawy. A na liczniku mam już prawie 2500 km.
      Trezba sie odwazyc i jezdzic. Niech trabią, niech krzycza - jesli lubisz
      jeździj... Ja uwielbiam:))) Zycze powodzenia:)
      • Gość: alusia Re: jazda i prawo jazdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.03, 09:28
        bardzo dziekuje za słowa otuchy, chyba ponownie wyciagnę kluczyki z szuflady
        byc moze ja też jestem z gatunku takich co nie za 10 razem lecz za 110,
        szczerze powiedziawszy ja zraziłam się dopiero po paru jazdach po mieście z
        moim męzem-może to ambicja aby jak najlepiej wypaść? jeszcze raz dzięki, jest
        mi chyba trochę lepiej , że nie tylko ja mam podobne problemy, pozdrawiam i
        jeszcze raz dzięki
        • Gość: mmnn Re: jazda i prawo jazdy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.03, 09:34
          o jejku a ja myślałam że jestem sama ,
          właśnie wykupiam sobie 10 jazd doszkalających
          głowa do góry,
          mmnn
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka