rivvana
19.10.08, 21:24
Drogie Panie, mam pytanie:))
czy byłybyście z mężczyzną, który nie ma przed sobą przyszłości( w sensie
zawodowym), który do niczego już nie dąży, jest pod 30-stkę, a Wy czuję się
przy nim kochane, jest dobry, ale czujecie też, że same się przy nim nie
rozwijacie, że nie tak wyobrażałyście sobie swoje życie.....czy to źle, że
chcemy od życia czegoś więcej....chce pracować starać się, ale chyba do tego
potrzeba dwojga....a ja już nie mam siły próbuj , damy radę, jeśli się nie uda
to trudno, ale będziemy wiedzieli, że podjęliśmy starania......mam dość
niańczeni dorosłego faceta..ja jestem młodsza...