turgaj Re: Pomocy: Przyjaciółka chce aborcji! =( 22.10.08, 13:39 Witaj Dorota, napisz do mnie jak zechcesz, turgajsarcz@wp.pl, nie będę pisać na forum - temat jest delikatny, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
azarek Re: Pomocy: Przyjaciółka chce aborcji! =( 22.10.08, 13:41 szczerze? to nie twoja sprawa. nie pchaj się w jej życie z butami. jej macica- jej wybór, nie twój Odpowiedz Link Zgłoś
intel-e-gent Re: Pomocy: Przyjaciółka chce aborcji! =( 22.10.08, 13:58 dottka_wrocek napisała: > Mam bardzo trudną sytuacje i dość niezręczną. > Moja przyjaciółka jest w ciąży i chce ją usunąć. Tłumaczy się tym, że ma > ciężką sytuacje, ale to nie prawda. Na każdy jej argument mam kontrę: > - sąsiedzi będą się śmiać i plotkować, że panna z dzieckiem - moje zdanie: nie > żyjemy w średniowieczu, ona nie ma 16lat a 24, jest tysiące jak nie miliony > panien z dzieckiem. Ale ona będzie się czuć niezręcznie, nie pomyślałaś? > - studia - moje zdanie: kończy w tym roku, właśnie pisze prace mgr. Może koleżanka nie chce ryzykować? > - praca - moje zdanie: ma państwową, dobrze płatną (ponad 2tys + premie i to > nie małe) Rzeczywiście dużo. Wiesz ile kosztują pieluszki etc? > - nie będzie mieć alimentów a dziecko ojca - moje zdanie: nie ona pierwsza i > nie ostatnia, a to jest akurat mały problem. Faktycznie "mały" problem > - koniec z imprezami - moje zdanie: tu ją chyba najbardziej boli. A co Cię to obchodzi? > - nie chce skończyć jak XYZ(nasza przyjaciółka, samotnie wychowująca dziecko) > - moje zdanie: XYZ, była w dużo gorszej sytuacji, a poradziła sobie dobrze > dzięki wsparciu mamy oraz nas jej przyjaciółek. Tylko, że właśnie XYZ nie > chodzi już tak często na imprezy, ma obowiązki, część znajomych się odsunęła, > ojciec dziecka nie interesuje się, nie płaci alimentów, a ona nie ma pracy, > nie ma z kim zostawić dziecka, robi studia zaocznie. Ale cieszy się, że urodził > a. XYZ się cieszy, co nie znaczy, że każdy musi być szczęśliwy, nie sądzisz? > > Prawdę powiedziawszy byłam w szoku, gdy się dowiedziałam o ciąży a jeszcze > większy szok, gdy powiedziała, że usunie. > Zawsze miałam ją za osobę inteligentną, mądrą, odpowiedzialną. Widziałam jak > opiekuję się dzieckiem XYZ, sama mówiła, że kocha dzieci. A nawet sama > wspomniała, że chciała by już mieć!! > O tym, że lubi flirtować przez internet wiedziałam od dawna. Często tylko > gadała, kogo ona poznała, z kim się umówiła itp... > Myślałam, że to tylko niegroźna zabawa... > Choć to moja przyjaciółka jestem na nią zła, bo zachowała się jak zwykła > puszczalska dziewczyna, no cóż... nie idzie się do łóżka z chłopakiem, którego > widzi się pierwszy raz dopiero, w dodatku nie zna się nazwiska i adresu (bo > seks uprawiali w hotelu), koleś na wieść o ciąży zmienił nr gg i telefonu. Nie oceniaj, pani Dulska, bo g... Cię obchodzi kto co robi. > > Moim zdaniem powinna urodzić to dziecko. Znam ją dobrze i wiem, że jest bardzo > uczuciowa dlatego myślę, że później wpadnie w depresje i będzie żałować aborcji > . To sobie zrób tak samo dziecko i zobaczymy jak sie poczujesz. > > Nie mam pojęcia jak ją odsunąć od pomysłu z aborcją. > Wiem, że to jej życie, jej decyzja. > > Nie jestem, żadną dewotką i przeciwniczką aborcji, bo uważam, że powinna być w > Polsce legalna aborcja, ale tylko w przypadku zagrożenia życia i zdrowia matki > bądź upośledzenia dziecka!! I oczywiście dla ofiar gwałtu. > > Ale aborcja bo 'nie chce mieć drzazgi na całe życie' i 'bo mam ciężką' sytuacje > ?? A dlaczego nie? Lepiej by dziecko było chciane, a nie niechciane. > > Już nie wiem jak mam z nią rozmawiać :( > A może jednak ona ma racje a nie ja? > Nie chce by popełniła największy błąd w swoim życiu. Popełniłaś błąd wtrącając się w sprawę. Nie Twój problem i nie Twoje życie. Koleżanka sama niech podejmie decyzję. A Ty uznaj każdą jej decyzję za dobrą i prawidłową. Inaczej nie jesteś prawdziwym przyjacielem. PS Moja przyjaciółka była w niemal identycznej sytuacji dwukrotnie (tyle że ją do wiatru wystawili faceci co mieli być na całe życie). Podjęła dwie trudne decyzje - raz urodziła a raz usunęła. W obu wypadkach spotkała się z całkowitą akceptacją decyzji i wsparciem, zarówno przyjaciół (w tym mnie) jak i rodziny. Bez wtrącania się, pani Dulska. Odpowiedz Link Zgłoś
olgierd127 nie to zrobi 22.10.08, 14:27 nie ma zadnego przestepstwa. Aborcja jest prawem człowieka. Nie ma tez zadnego ryzyka zadry na całe zycie: zadre to maja porabani integrysci katoliccy, normalny człowiek traktuje aborcje jak wyciecie wyrostka robaczkowego, a nawet lżej, bo nie zostaje blisna. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Pomocy: Przyjaciółka chce aborcji! =( 22.10.08, 14:40 To może weźmiesz dzieciaka na wychowanie? 2tys to nie dużo, 1000 pójdzie na opiekunkę (chyba że ktos się dzieciakiem zajmie bezpłatnie), 500 na potrzeby dzieciaka związane z pieluchami i innymi kosztami - co miesiąc. czyli z 3tys zostaje 1,5 - co z mieszkaniem, jej utrzymaniem - tez min 500 zł. jeśliby mogła liczyć na pomoc - chociażby fiannsową ze strony ojca dziecka - sprawa wyglądałaby lepiej. Inna sprawa to jej stosunek do ojca dziecka- chciałabys miec dziecko z obcym facetem? Inna sprawa, że tylko ona ma ponosić koszty wspólnej nieodpowiedzialności... Jest może i niedpowiedzialna, ale dziecko to jest obowiązek na lata. Wiec może jej nie potepiaj tak z góry - może po prostu namów ją na oddanie dziecka do adopcji - może je zostawić w szpitalu. A moze sama je weźmiesz na wychowanie? Odpowiedz Link Zgłoś
ggierlik Re: Pomocy: Przyjaciółka chce aborcji! =( 22.10.08, 15:12 Odpowiedz brzmi *adopcja*. Mnostwo ludzi czeka na dziecko, bo na wlasne nie maja szans. Teraz, po wprowadzeniu becikowego, na adopcje czeka sie bardzo dlugo (pare lat). Niech idzie do dowolnego osrodka adopcyjnego. Tam jej powiedza co ma robic. Pewnie moze tez w szpitalu powiedziec, ze chce oddac dzieko do adopcji i szpital ja poprowadzi. *Ale niech go tam nie pozostawia* bez zrzekniecia sie praw rodzicielskich Odpowiedz Link Zgłoś
diablica.mala Re: Pomocy: Przyjaciółka chce aborcji! =( 22.10.08, 15:20 Przedstawiłaś swoje racje i na tym skończ. Nie zmusisz jej do urodzenia. Jeśli chce dokonać aborcji, zrobi to. Nie naciskaj na nią, tylko bądź przy niej i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
frank.west Re: Pomocy: Przyjaciółka chce aborcji! =( 22.10.08, 15:21 A co cie to wogóle obchodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
joankb Nie mówcie tak lekko o adopcji 22.10.08, 15:28 Nie mówcie tak lekko o adopcji. W małych miastach, w konserwatywnych środowiskach to jest 1000 razy gorszy postępek niż aborcja - wbrew temu co publicznie się twierdzi. Ta, która "oddała dziecko" będzie napiętnowana do końca życia. Nieważne co robi, kim jest, kim się stanie ludziom kojarzyć się będzie tylko z tym. Trzeba wyjechać - albo teraz i do końca ciąży, z tym, że niczego to nie gwarantuje, albo potem - i na zawsze. Miałam koleżankę, która oddała dziecko. Po paru latach ludzie ją zadręczyli. Nie wytrzymała, nie żyje. NIKOMU i nigdy nie doradzę takiego rozwiązania. Odpowiedz Link Zgłoś
wacikowa Re: Pomocy: Przyjaciółka chce aborcji! =( 22.10.08, 15:33 Tylko Ty znasz na tyle przyjaciółkę żeby stwierdzić czy robisz dobrze czy źle. Z tego co napisałaś uważam,że słusznie odżegnujesz ja od tej decyzji. Gdyby to była moja przyjaciółka to zrobiłabym to samo. I nie słuchaj,że "To nie Twoja sprawa". Rób to co uważasz za słuszne. I wspieraj przyjaciółkę. Cokolwiek wybierze bądź przy niej. Pozdrawiam i trzymam kciuki za wybicie przyjaciółce głupoty która chce zrobić. Wpier** od taty ...Club 54... Odpowiedz Link Zgłoś
ranita_08 A co cię to Obchodzi? 22.10.08, 15:52 Czy to jest twoja sprawa żebyś rozbierała na częsci pierwsze jej zycie? chcesz dziecka- zrób sobie własne, a nie nauczaj przyjaciół jak mają żyć. Ty może jesteś gotowa być matką, a ona nie. Nie każdy ma tak samo. A ty wchodzisz na sieć i obnażasz jej życie intymne. Fuj. Dobrze że ja nie mam takich przyjaciól. Odpowiedz Link Zgłoś
vanessa14 Re: A co cię to Obchodzi? 22.10.08, 16:45 Czyli Twoi przyjaciele dowiedziawszy się o Twoich problemach zareagowaliby zupełną obojetnością i stwierdzeniem: "Co mnie to obchodzi? Nie powinienem/nie powinnam się wtrącać"? Przyjaciółka autorki wątku zwierzyła się jej oczekując rady, wsparcia, a nie obojętności lub nieszczerej reakcji. Prawdziwa przyjaźń opiera się na szczerości, szacunku i zaufaniu, akceptacji decyzji innych, co nie oznacza ich popierania. Internet pozwala nabrać perspektywy, poznać inne punkty widzenia, autorka chciała po prostu sprawdzić, czy jej reakcja jest "normalna", czy też nie. Niestety na pytanie jak "powinna się" zachować nigdzie nie znajdzie odpowiedzi, bo obiektywność w kwestiach etycznych nie istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_an Wspierac 22.10.08, 17:26 Jako przyjaciolka powinnas ja wspierac, jakakolwiek podejmie decyzje. Jest dorosla, ma 24 lata, jesli uzna ze nie chce miec dziecka, to jest to jej sprawa, ale na pewno bedzie potrzebne jej wsparcie. Bo na pewno jest jej teraz ciezko, skoro o tym opowiada dookola, to znaczy, ze sama nie wie, co zrobic. Tez mam 24 lata i dziecko byloby dla mnie prawdziwa tragedia, wiec nie bede nikogo krytykowala. Popelnila blad - moze sie zdarzyc, ale teraz decyzja nalezy do niej. I niech nikt nie mowi, ze dzidziusie sa piekne i milutkie i ladnie pachna, bo mlodej samotnej matce bez pracy i wsparcia naprawde musi byc cholernie ciezko, nawet nie jestem sobie w stanie tego wyobrazic. Odpowiedz Link Zgłoś
talking_head Poproś by nie wybierała wariantu nieodwracalnego 22.10.08, 17:32 Poza wszelkimi argumentami racjonalnymi jak i metafizycznymi, dotyczacymi także wiary, systemu wartości powiedz jej, ze w ostateczności nie musi, jesli tego sie boi, rezygnowac z zycia imprezowego. Zawsze może dziecko oddać tuz po urodzeniu ! W Polsce tysiace rodzin czekają na porzucone dzieci by obdażyć je rodzinną troska i miłością. Choc tyle winna jest przecież tej żywej istoci którą nosi "pod sercem". Parę miesięcy niewygody i być może kilkadzisiat lat wspaniałego zycia jej dziecka, radość rodziców zastępczych a może i jej własna radość po urodzeniu i chęć zostania przy dziecku ? Tyle rozwiazań, tyle różnych wariantów i różnych ciagów dalszych, jest sens to wszystko spuścić do klozetu ? I powiedz jej, że nie jest prawda to co głosza te wszystkie nawiedzone wojowniczki proaborcyjen, te Nowickie, Szczuki, Gretkowskie, że to dziecko to tylko "płód", coś nieokreslonego. Jeszcze paręziesiąt lat temu dziecko urodzone przed "ustawową" datą umierało, dzisiaj możemy uratować 22-tygodniowe wcześniaki, ta granica przezsuwa się stale w dół w kierunku poczęcia, moment narodzin jest czysto umowną granicą. Liczy się tylko poczęcie, od tej chwili aż do smierci trwa nieprzerwalny ciąg życiowy zewnętrznego dla matki organizmu żyjacego własnym życiem, nie jest to w żadnym razie tylko "jej brzuch", jesli już to jej i jej męża. Odpowiedz Link Zgłoś
kadanka Re: Poproś by nie wybierała wariantu nieodwracal 23.10.08, 16:02 HEHEHEHEHEHEHE, to urodzenie dziecka jest raczej wariantem nieodwracalnym. na ZDROWY rozum. Odpowiedz Link Zgłoś
skjende Re: Pomocy: Przyjaciółka chce aborcji! =( 22.10.08, 18:07 To jest jej ciało i jej sprawa, czy chce być matką czy nie. Nie powinnaś się wtrącać w jej decyzję jeśli ona już postanowiła że to zrobi. Aborcja jest indywidualną sprawą każdej kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
frisky2 Re: Pomocy: Przyjaciółka chce aborcji! =( 22.10.08, 18:37 skjende napisała: > To jest jej ciało i jej sprawa, czy chce być matką czy nie. Nie powinnaś się > wtrącać w jej decyzję jeśli ona już postanowiła że to zrobi. Aborcja jest > indywidualną sprawą każdej kobiety. I dziecka, ktore zostaje zabite. A takze ojca. Odpowiedz Link Zgłoś
kanibalin22 Re: Pomocy: Przyjaciółka chce aborcji! =( 22.10.08, 18:48 > I dziecka, ktore zostaje zabite. A takze ojca. Bredzisz: dziecka ciagle jeszcze nie ma a "ojciec" wypial dupe! Dzwoniac do niego, szukala wsparcia przed podjeciem jakielkolwiek decyzji, wiec nie szalej w tej moralnosci, stuknijcie sie w glowe ludzie dobrej woli. Wezcie sie wreszcie za facetow bez ktorych tych ciaz by nie bylo Odpowiedz Link Zgłoś
frisky2 Re: Pomocy: Przyjaciółka chce aborcji! =( 22.10.08, 19:42 Stukam sie i widze, ze na straconej pozycji jest tu dziecko, a nie matka. Nie musiala isc do lozka z pierwszym lepszym facetem, a i teraz ma mozliwosci, zeby sobie w zyciu poradzic z dzieckiem. A teraz ty sie stuknij w glowe, skoro twierdzisz, ze dziecka nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
kanibalin22 Re: Pomocy: Przyjaciółka chce aborcji! =( 22.10.08, 19:47 frisky2 No to stuknij sie jeszcze raz, moze pojmiesz:wiekszosc srodkow antykoncepcyjnych to srodki wczesnoporonne, niech mi nikt nie wciska, ze jest inaczej. Zastanowmy sie ile takich zaplodnionych jajeczek "wydala sie" w ciagu zycia jednej, "porzadnej" kobiety, ktora brala prochy albo wkladke i w dodatku w malzenstwie. Jezeli jestesmy tacy madrzy to nie zapominajmy o tym, ze kazdy z nas byl poczatkowo zaplodnionym jajem wiec roznica dla mnie nie istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
tapatik Re: Pomocy: Przyjaciółka chce aborcji! =( 23.10.08, 23:15 kanibalin22 napisała: > frisky2 > No to stuknij sie jeszcze raz, moze pojmiesz:wiekszosc srodkow > antykoncepcyjnych > to srodki wczesnoporonne, niech mi nikt nie wciska, ze jest inaczej. Zdefiniuj pojęcie "srodek wczesnoporonny", bo będę wciskał, że jest inaczej. > Zastanowmy sie ile takich zaplodnionych jajeczek "wydala sie" w > ciagu zycia jednej, "porzadnej" kobiety, ktora brala prochy albo > wkladke i w dodatku w malzenstwie. Do tego nie trzeba ani prochów, ani wkładek, ani małżeństwa. > Jezeli jestesmy tacy madrzy to > nie zapominajmy o tym, ze kazdy z nas byl poczatkowo zaplodnionym > jajem wiec roznica dla mnie nie istnieje. Różnica między czym a czym? Odpowiedz Link Zgłoś
kanibalin22 Re: Pomocy: Przyjaciółka chce aborcji! =( 24.10.08, 08:57 tapatik napisał: > > Różnica między czym a czym? miedzy wydaleniem zaplodnionego juz jaja przy pomocy srodkow takich jak niektore pigulki albo wkladki a aborcja. Dla mnie jest to dwulicowosc i dlatego mam cos przeciwko temu, zeby na kobiety, ktore decyduja sie na aborcje gonic z siekiera.> nie zapominajmy o tym, ze kazdy z nas byl poczatkowo zaplodnionym > > jajem wiec roznica dla mnie nie istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Pomocy: Przyjaciółka chce aborcji! =( 24.10.08, 12:39 co ty pierniczysz??? środki antykoncepcyjne to NIE SĄ środki wczesnoporonne. One NIEDOPUSZCZAJĄ do zaplodnienia a nie wydalają zapłodnione jajo. Doucz się i nie wciskaj kitów gdziekolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
kanibalin22 Re: Pomocy: Przyjaciółka chce aborcji! =( 24.10.08, 14:04 paskudek1 A moze ty bys troche poczytal? Nie dopuszczaja czesto juz zaplodnionego jaja do zagniezdzenia sie w macicy, to fakt, czasem mu sie jednak uda. Co nie oznacza, ze zaplodnienie nastepuje co miesiac, ale aborcja tez chyba nie.Zapytaj lekarza, ktory ci prawde powie. Odpowiedz Link Zgłoś
tapatik Re: Pomocy: Przyjaciółka chce aborcji! =( 23.10.08, 23:16 frisky2 napisała: > skjende napisała: > > > To jest jej ciało i jej sprawa, czy chce być matką czy nie. Nie powinnaś > się > > wtrącać w jej decyzję jeśli ona już postanowiła że to zrobi. Aborcja jest > > indywidualną sprawą każdej kobiety. > > > I dziecka, ktore zostaje zabite. Jakiego dziecka? Na razie mamy płód. > A takze ojca. Akurat tutaj ojciec ma wszystko w ^%$$^%$ Odpowiedz Link Zgłoś
xolaptop Argument dla osób dorosłych. 22.10.08, 18:26 Mnie przekonuje argument, że nie ma dwóch takich samych ludzi i to, że każde dziecko to nadzieja. No, ale ja jestem dorosły. Odpowiedz Link Zgłoś
a_lucka Ten trening uczy jak rozmawiac z taka druga osoba 22.10.08, 18:47 Treningiem tym jest Trening Skutecznego Rodzica metoda Thomasa Gordona (www.gordon.edu.pl) ktorego umiejetnosci mozna stosowac nie tylko wobec dzieci, ale rowniez wobec przyjaciol. Jezeli przyjaciolki wartoscia jest odrzucenie bociana, a twoja wartoscia jest stanie po stronie bociana, to macie konflikt wartosci. Trening Skutecznego Rodzica uczy na ostatnich lekcjach jak komunikowac sie w konflikcie wartosci, aby rozwiazac problem i poglebszyc przyjazn. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
paul8550 Re: Pomocy: Przyjaciółka chce aborcji! =( 22.10.08, 20:17 Nie wtracaj sie, nie ty bedziesz je wychowywac. Odpowiedz Link Zgłoś
martusia81 Re: Pomocy: Przyjaciółka chce aborcji! =( 22.10.08, 20:47 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20823 tu sobie poczytaj...dziewczyny PO... i ich odczucia... Odpowiedz Link Zgłoś
kanibalin22 Re: Pomocy: Przyjaciółka chce aborcji! =( 22.10.08, 20:55 martusia81 napisała: no i czego nowego sie dowiedzialam? Jeszcze raz dla swietojebliwych:wiekszosc srodkow antykoncepcyjnych to srodki wczesnoporonne, niech mi nikt nie wciska, ze jest inaczej. Zastanowmy sie ile takich zaplodnionych jajeczek "wydala sie" w ciagu zycia jednej, "porzadnej" kobiety, ktora brala prochy albo wkladke i w dodatku w malzenstwie. Jezeli jestesmy tacy madrzy to nie zapominajmy o tym, ze kazdy z nas byl poczatkowo zaplodnionym jajem wiec roznica dla mnie nie istnieje. Jezeli jestescie przeciwko aborgji to zyjcie wedlog przykazan KK: zadnych tabletek, zadnych kondomow, zadnych innych srodkow - wtedy jestescie czyste, wszystko inne to zaklamanie i obluda! Ja nie jestem katoliczka i bajki o Jasiu i Malgosi do mnie nie dotra. Wedlug przepisow Kosciola w dzisiejszym swiecie nikt (prawie) nie zyje, reszta to obluda... Odpowiedz Link Zgłoś
malwa1000 Forum Aborcja 22.10.08, 21:35 Jest na gazecie forum, które może pozwoli jej spojrzeć na problem z innej perspektywy. Wypowiada tam się wiele kobiet, które dokonały aborcji i które się nad nią zastanawiają. Taka lektura dobrze by twojej koleżance zrobiła. Odpowiedz Link Zgłoś
azalia21 Re: Odczepić się 30.10.08, 10:23 Ludzie, ja wlasnie jednego nie rozumiem!!! Wszyscy maja prawo do wszystkiego- do zlych emocji, do strachu, do decydowania o wlasnym brzuchu..To zanczy, ze mam prawo kopnac bezdomnego, bo mam prawo czuc sie niekomfortowo w jego towarzystwie, albo mam prawo utopic kota, bo mam prawo nie miec srodkow do jego utrzymania?? Zastanowcie sie troche nad tymi sloganami, ktore tak bezsensownie wykrzykujecie, ze macie do wszystkiego prawo, bo jest to raczej prawo ZLE POJETE Rece opadaja po prostu Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_can Re: Pomocy: Przyjaciółka chce aborcji! =( 22.10.08, 22:38 Nie jest dla mnie jasne czy autorka watku byla PYTANA o rade. Jesli tak, to po daniu tejze rady powinna decyzje zostawic przyjaciolce i w zaden sposob tego komentowac, jesli nie - to w ogole twarz powinna trzymac zamknieta. To, czego zabraklo w tej "radzie" i w dyskusji, to zapewnienie, ze w kazdej sytuacji bedzie sie pomoca i oparciem dla przyjaciolki. Do tego widocznie dottka nie dorosla. Nie wyrosla zas dottka z tendencji do wydawania jadowitych ocen "puszczajacej sie" przyjaciolki, fe... Ja bym od takiej dottki zadnej rady nie przyjmowala i raczej zakonczylabym wszelkie kontakty. Odpowiedz Link Zgłoś
bnew Re: Pomocy: Przyjaciółka chce aborcji! =( 22.10.08, 23:57 co masz zrobić? po prostu nie wp...dalaj się bo nie ty będziesz to dziesko wychowywać idiotko. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas3233 Re: Pomocy: Przyjaciółka chce aborcji! =( 23.10.08, 00:21 Wiesz co..dottko...? Jestes zwyczajnie chamska!!! Wtracasz sie w nie swoje sprawy...:((( Najgorsze sa nieproszone, dobre rady../Twoje../ PSEUDOPRZYJACIOLKA!!! Zajmij sie swym wlasnym tylkiem...!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pp07 Re: Pomocy: Przyjaciółka chce aborcji! =( 23.10.08, 00:27 zawsze przy tego typu dyskusjach zastanawiam sie gdzie sa ci zwolennicy aborcji, ktorzy maja ja za soba....dlaczego nie prezentuja tu swoich przemyslen, wspomnien, nie pokazuja fotek....tu sa sami nowoczesni , wyzwoleni teoretycy nic nie wiedzacy o konsekwencjach.....znam dwie kobiety, ktore dokonaly aborcji, jedna ma 35 lat, druga 60....watpie, czy kiedys wroca do rownowagi....pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: Pomocy: Przyjaciółka chce aborcji! =( 23.10.08, 10:02 znasz 2 kobiety czyli znasz cały świat? Odpowiedz Link Zgłoś
ewik_75 Re: Pomocy: Przyjaciółka chce aborcji! =( 23.10.08, 11:25 pp07 napisał: > zawsze przy tego typu dyskusjach zastanawiam sie gdzie sa ci > zwolennicy aborcji, ktorzy maja ja za soba....dlaczego nie > prezentuja tu swoich przemyslen, wspomnien, Prezentują. POlecam strony "Zadry" i feminoteki. Odpowiedz Link Zgłoś
katja_24 Re: Pomocy: Przyjaciółka chce aborcji! =( 23.10.08, 13:28 A nie przyszlo ci do glowy, ze po aborcji inaczej czuje sie kobieta, ktora usunela, mimo, ze pragnela dziecka (powody moga byc rozne), niz ta, ktora dziecka nie chciala i usuniecie plodu bylo dla niej ulga, bo pozbyla sie klopotu? Odpowiedz Link Zgłoś
sikorka68 Re: Pomocy: Przyjaciółka chce aborcji! =( 23.10.08, 00:34 Zawsze możesz powiedzieć, że aborcja w jej przypadku jest nielegalna i zbyt dużo osób wie już o ciąży. Pamiętaj tylko, że faktycznie nie masz wpływu na jej czyny. Możesz tylko zwrócić uwagę na różne aspekty a ona i tak zrobi to, co będzie chciała. Pewnie to początek ciąży i jest w szoku. Nie była przygotowana na taką wiadomość, stąd takie myśli. Odpowiedz Link Zgłoś